urodziłam w bródnowskim!!!

18.11.06, 01:22
Po kilkudniowych perypetiach urodziłam w szpitalu na Bródnie. Chętnie
odpowiem na pytania i może uczulę na jakieś sytuacje bo sam poród to nawet
sympatycznie ale potem na sali to szkoda gadać...


tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;19/st/20060928/k/044c/preg.png[/img]
[/url]
    • martolina77 Re: urodziłam w bródnowskim!!! 19.11.06, 11:41
      ja poproszę o szczegóły, zwłaszcza: co z tą opieką poporodową???
      • kasiak123 Re: urodziłam w bródnowskim!!! 19.11.06, 13:51
        Nie wiem czy jest to "standard" ale opieka poporodowa pozostaje wiele do
        życzenia. Praktycznie jej nie ma. Ponieważ dostałam znieczulenie to kilka
        godzin po porodzie nie mogłam wstać gdyż kręciło mi się w głowie i zemdlałam w
        toalecie. Żadna pielęgniarka nie zaproponowała mi w tej sytuacji pomocy przy
        dziecku - przecież mogłam je upuścić. Gdy prosiłam o pokazanie mi jak przewiłać
        i dbać o pępek ( to moje pierwsze dziecko ) każda położna i pilęgniarka na
        oddziale tłumaczyły że w tej chwili nie mają czasu.
        Tak naprawdę w pierwszej dobie we wszystkim pomogły mi dziewczyny z sali.

        A największy mam żal o to iż zgłaszałam pielęgniarkom że moje dziecko cały czas
        domaga się jedzenia a moim odczuciu mam bardzo mało pokarmu. Odpowiedzi były
        tylko takie że pokarm będzie .
        W dzniu kiedy miałam wyjść moje dziecko dostało gorączki - okazało się że było
        niedożywione i spadło bardzo dużo na wadze. Lekarz zalecił dokarmianie
        sztucznym pokarmem. Nie mogłam się go doprosić od pilęgniarek - dawały mi do
        zrozumienia iż jest to moje wygodnictwo. Ostatniego dnia pobytu prosiłam o
        mleko od 6,00 do 16,00 ( o 17,00 wyszłam do domu) nie doprosiłam się (cały ten
        czas dziecko było przy piersi żeby nie płakało ) Pielegniarki ciągle tłumaczyły
        że albo nie ma, albo mam przyjść później a już szczytem bezsczelności było jak
        kazały mi iść do apteki i kupić - przy czym apteka jest w zupełnie innym
        budynku. KOSZMAR.
        • olutek_m Re: urodziłam w bródnowskim!!! 19.11.06, 20:37
          Na szczęście to nie jest norma. Rodziłam w maju. Z opieki po porodzie jestem
          bardzo zadowolona. Raz opierniczyła mnie pielęgniarka, ale słuszniesmile W sali
          było strasznie ciepło, a jak wylazłam i stanęłam z dzieckiem w przeciągu.
          Współczuje Ci takich wspomnień.
          • aleksandra1977 Re: urodziłam w bródnowskim!!! 21.11.06, 18:50
            mam jeszcze kilka pytań:
            -czy trzeba zabrać do szpitala pieluszki, czy są na miejscu?
            -co z laktatorem?
            • olutek_m Re: urodziłam w bródnowskim!!! 21.11.06, 21:13
              Weź ze sobą małą paczkę pieluch.
              Niektóre kobiety nie miały laktatora i sobie bez problemów radziły. Ja miałam
              nawał pokarmu, mąż leciał do sklepu kupić. Na miejscu jest sklepik, wiec można tam.
              Pozdrawiamy!
Pełna wersja