Dodaj do ulubionych

Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest?

18.11.06, 13:33
Witam, termin mam na początek marca ale już teraz mam kilka pytań. Moim
lekarzem prowadzącym ciążę jest dr Kamiński, super lekarz, mam rodzić w tym
szpitalu. Chciałabym zapytać jak tam jest, czy możecie polecić jakąś położną,
jak tam jest ze znieczuleniem przy porodzie i opłatami. I jakie mają
podejście do cc. Tzn czy zwlekają z tym jak są jakieś problemy i się poród
przedłuża itd. Proszę o jakieś opinie, pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • monisp Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 18.11.06, 16:36
      polecam ten szpital i nie tylko dlatego że tam pracuje . Rodziłam tam 2 razy ostatnio we wrzesniu. Co do opłat
      poród rodzinny 100zl,a w 1 osobowej sali 500 zł- nie warto, no chyba ŻE JESTES osoba publiczna , sala pojedyncza po porodzie drożej niż w hotelu, ceny dokładne nie znam ale tez nie warto,znieczulenie zoo około 600, prywatna położna ok. 500. Dokładnych cen nie pamiętamm ,bo rodziłam tylko z męzem z zadnych innych usług nie kożystałam. A opieke miałam rewelacyja, asystowały 2 połóżne i lekarz.Aż byłam w szoku. Jeśli chodzi o cesarkę to zwlekają , wolą porody fizjologiczne ale ocvzywiście jesli coś poważnego sie dzieje to robia natychmiast.Oksytocyne tez daja niechetnie odkad zmienil sie szef, decyduje terz o tym lekarz dyżurny. Mi podali od razu ale tez na zlecenie lekarza i myśle ze dlatego że jestem pracownikiem szpitala.I chcieli żeby szybko poszło.Ogólne wrażenie dobre, nie mam mcoprawda porównania z innymi szpitalami.Nie ma niestety poradni laktacyjnej, a pielęgniarki noworodkowe niezbyt sa w tej kwestii przychylne, noworodka można zostawic na chwile pod ich opieką ale nie zbyt długo!!! wspaniali pediatrzy!!!Ale mimo to polecam ,choć to sa tylko moje indywidualne odczucia, każda z nas oczekuje przecież czego innego.Sam przebieg porodu na 5, patologia ciąży też 5, a opieka nad noworodkiem ze strony pielęgniarek 3, ze strony lekarzy 5.kesli masz jakies pyatnia to pisz, chetnie pomoge
    • monami9 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 18.11.06, 17:34
      Dzięki za opinię, trochę drogo ta pojedyncza sala do porodu, ktoś wcześniej mi
      mówił że 150 zł ale widocznie podrożało. A jeśli możesz mi powiedzieć to którą
      położną polecasz? Słyszałam że bardzo fajna jest pani H.Wroniewicz. Chodzę do
      dr Kamińskiego i jestem zadowolona a Ty tam pracujesz to chyba go znasz.
      Pozdrawiam.
      • monia2611 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 19.11.06, 18:23
        Witaj,
        Ja rodziłam w 2005 roku i płaciłam za pojedyńczą salę do porodu 150 pln za
        poród z mężem 100 plus 15 pln za ubranie dla męża miałam wykupioną opiekę
        położnej Hani Wroniewicz (600 pln) i gorąco Ci ją polecam super babka na
        odpowiednim miejscusmile Ja chodziłam do dr Zakrzewskiego z tego szpitala, a o dr
        Kamińskim słyszałam same dobre opinie leżąc już w szpitalu. Pojedyńcza sala
        poporodowa kosztuje 280 pln. Moja koleżanka rodziła również w MSWiA 2 miesiące
        temu i dokonywała takich samych opłat więc wynika z tego że nic nie podrożało
        nie wiem skąd to 500 pln się wzięło u forumowiczki. Gdybyś miała jakieś pytania
        zapraszam
        Pozdrawiam
        Monika
    • jopol5 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 19.11.06, 21:54
      Witaj
      Nie chce jakoś wprowadzac cię w błąd ale jak rozmawiałam z panią dyrektor
      szpitla w maju to wiem ze pod koniec roku miał zacząć się remont porodówki
      dlatego ja zrezygnował napewno trochę potrwa wiec sprawdź tą informację i wrazie
      co poszukaj sobie coś innego pozdeawiam
    • monami9 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 21.11.06, 14:41
      Dzięki za opinie. Na początku grudnia mam wizytę u lekarza to zapytam go o ten
      remont. Mam nadzieję że do marca skończą. A co do tych 500 zł za pokój
      jednoosobowy do porodu to przyznam że trochę mnie to zdziwiło bo to chyba sporo
      za dużo. W końcu płaci się jeszcze za obecność męża. Pozdrawiam.
    • elisia82 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 27.11.06, 14:55
      Osobiscie odradzam ten szpital nawet najgorszemu wrogowi. Rodzilam w styczniu
      2006. Jeden wielki balagan, trafila mi sie strasznie niemila i nerwowa polozna,
      a rodzilam akurat noca. Jednej dziewczynie, choc placila, nie chcieli dac
      znieczulenia, bo nie chcialo im sie wzywac anestezjologa. Pielegniarka nie
      chciala zadnej nauczyc, jak sie przystawia do piersi, bo stwierdzila, ze
      indywidualnego toku dla kazdej prowadzila nie bedzie. Kazala uczyc sie z
      plakatu!!! Lekarz zgubil czesc kart pacjentek, w tym moja, a pozniej chodzila
      pielegniarka i pytala, kto co mial napisane na karcie, zeby zalozyc nowe. Kazda
      dr pediatra gadala co innego, pielegniary tez swoje. Jeden lekarz chamski dla
      pacjentek, jawnie sie z nich smial. Pediatra powiedziala, ze wezma dziecko na
      noc na naswietlanie, a pozniej nie wzieli, bo sie okazalo, ze zapomniala
      napisac o tym pielegniarkom. Ja tam nigdy w zyciu nie chce juz rodzic! Pomine
      juz fakt, ze przez cala dobe, zanim urodzilam nie wolno mi sie bylo nic napic
      ani cokolwiek zjesc, a ja w ciazy bez wody nie wytrzymywalam dwoch godzin.
      Oczywiscie, zeby bylo szybciej, dzieci wypychali kladac sie na zołądek. Z
      wszystkimi dziewczynami, z ktorymi tam wtedy gadalam, tak sie wlasnie obeszli.
      Nie chce Cie straszyc, ale ja bym wolala urodzic w tramwaju niz w tym szpitalu.
    • zyleta31 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 07.12.06, 12:19
      ja rowniez nie zycze wrogowi.Lapowkarze,syfiarze,chamy,niedouczeni,a do tego
      wszystkiego zostawili mi GAZIK W POCHWIE.Wyrzucaja by nie zajmowac lozka.nie
      pytaj na forum ,zapytaj na "miescie" to dobre opinie.Twoj lekarz nie powie Ci
      prawdy,bo tam pracuje.
      • stephany jak dla mnie ok 27.12.06, 14:40
        Państwowy szpital to nie hotel 5* a 3dniowy pobyt to nie 2 tygodniowe wczasy.
        Nie wiem czego Wy sie spodziewacie. Jak dla mnie ok. Rodziłam przez cc. Dobra
        opieka, lekarze i położne tez bez zarzutu. Czysto i schludnie. Nie zapłaciłam
        ani grosza. Po porodzie byłam w sali 1 osobowej. Dziecko moglam oddać kiedy i
        na ile chciałam. Faktem jest ze opieka laktacyjna jest zerowa.
        Jak bym miała rodzić za pieniądze to na 100% wybrałabym prywatna placówkę.
    • pattomi Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 28.12.06, 16:46
      Ja rodziłam w MSWiA 20 grudnia. Jestem bardzo zadowolona. Czysto, cały oddział
      zadbany,ładna sala do porodu naturalnego z piłkami, prysznicem itd. Sale na
      trzy łóżka (minus- bardzo wysokie łóżka, ciężko z nich wstać, zwłaszcza po
      cesarce). Bardzo miły personel (może poza kilkoma położnymi, ale to chyba tak
      wszędzie). W tym miejscu "serdecznie" pozdrawiam dwie nabzdyczone panienki,
      które miały dyżur dzienny 23 grudnia. Cały personel na sali operacyjnej bardzo
      pomocny i przyjazny, był ze mną jakiś cudowny anestezjolog-bardzo mi pomógł.
      Panie doktor od noworodków szczegółowo, w przystępny sposób informują o
      wszystkim co dotyczy dziecka. Dzieci zabierane do kąpieli codziennie około
      20.00.
      Minusy:

      - z tego co słyszałam od innych dziewczyn, długo zwlekają z decyzją o cesarskim
      cięciu (ja miałam cięcie ze wskazań ortopedycznych więc właściwie nie czekałam)
      - położne tworzą atmosferę grozy wokół karmienia piersią (ciągle słyszysz, że
      dziecko je za mało, za rzadko itd. Po dwóch dniach połowa dziewczyn płacze
      -brak instrukcji o tym jak pielęgnować dziecko- położna znika z maleństwem
      około 20 i wraca z czyściutkim, gotowym do snu dzieckim. Nie można być przy
      kąpieli i uczyć się jak robić to prawidłowo.
        • jagoda.li Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 12.01.07, 09:28
          Ja miałam planowe cc ze wzglendu na zakrzepice żył kończyn dolnych.Poszłam do
          szpitala we wtorek a na czwartek miałam wyznaczony termin cc. Wszystko
          przebiegło szybko i sprawnie lekarze ok anestezjolog to starsza babka bardzo
          miła niestety nie pamiętam nazwiska cały czs mnie głaskała po twarzy i ze mną
          rozmawiała(trochę panikowałam-ogólnie tak z wrazenia ze to już).Po porodzie
          byłam sama na sali pooperacyjnej piel.miłe przychodziły od czasu do czasu -tu
          akurat uważam ze za rzadko no ale może część przespałam to nie widziałam że
          przychodzą.Na sali ogólnej ciasno ,sama wszystko robisz przy dziecku.Ja
          urodziłam o 15.45 i jak minęło 12 godz.to siostra przewiozła mnie na ogólńa
          salę o 4 rano a o 7 juz dali mi małąi ją przewijałam-ocywiście jeśli nie
          będziesz czuła się na siłach to powiedz bo mnie się nikt nie pytał czy dam radę
          ale czułam się dobrze ti nie protestowałam.Piel. noworodkowe w/g mnie niezbyt
          miłe w porównaniu do położnych i lekarzy,ale morze to moje indyw.odczucie choć
          zauważyłam na forum że dziewczynuy też się skarżą.Moja mała miała żołtaczkę
          więc była naświetlana i dała się tam np.podczas gdy kąpały inne dzieci i mogły
          ją pierwszą wykąpać i dać mi ją do cysia ale nie .Wykapały jaąna końcu.Pozatym
          dokarmiały choc miałam pokarm i miały przynosić na karmianie ale jeśli płakała
          to pewnie zatykali dziubek aby tylko mieć św.spokój.Na mnie zrobiły niedobre
          wraż zwłaszcza taka starsza ok 45-50 l.szczupła i wysoka-niestety nie pamiętam
          jak się nazywała.lekarze pediatrzy bardzo mili .A jeszcze co do kąpieli to
          zabierają dzieci na salę noworodkowa mama może podglądać przez duże okna ale
          jak ja zaglądałam czy nie płacze moja malutka to patrzyły ,,spodełba,,.Kąpiel
          odbywa się nad umywalką taką zwykłych rozmiarów.No chyba że w czasie remontyu
          coś zmienią .Ja rodziłam w marcu 06 .Syna rodziłam na madalińskiego 7 lat temu
          i tam piel.były lepsze,kąpiel na sali z mamami,ale za to lekarze trzymali mnie
          2 tyg.po terminie i zwlekali z cc dopiero po 14 godz zdecydowali sie nie było
          postępu porodu.Jak chcesz coś jeszcze to napisz na
          jagoda.li@gazeta.pl.Pozdrawiam was przyszłe mamusie.
        • ania1203 Re: do ani1203 13.01.07, 14:16
          To sie nie spotkalysmy w spitalu sad Bo ja urodziłam 8.03. Ja tez mam 2
          dzieciaczkow. Nie przesiaduje za czesto, głowenie jak mam trochę wiecej czasu,
          ale sa dni ze wcale. Wpadaj czesciej. smile
    • majeczka1 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 16.01.07, 15:22
      Rodziłam w lutym 2005 z położną Magdą Piotrowską. Położna i anestezjolog super!
      Lekko mnie nacięli, ale to pewnie dlatego, że synuś ważył ponad 4kg i miał dużą
      głowę. Po dwóch godzinach po porodzie przewieźli mnie na salę (chyba 4 osobową)
      i zaczął się koszmar. Pielęgniarki opryskliwe i obrażone na cały świat. Jak
      poprosiłam o tabletkę przeciwbólową, to pierwszą dostałam, a po drugą kazały mi
      się zgłosić do dyżurki - miłam wrażenie, że jest to kilometr od mojej sali -
      nie doszłam... z płaczem dzwoniłam do męża, żeby kupił mi opakowanie
      paracetamolu, bo już więcej o nic pielęgniarki nie poproszę. Zwracały się do
      mnie per "mamo", "niech mama" itp. Noworodkowe potrafią tylko krytykować, ale
      nie pokazują, jak prawidłowo przewijać, bądź kąpać dziecko. Pielęgniarka
      laktacyjna - żenada. Pediatrzy bardzo w porządku. To tak w skrócie.

      Pozdrawiam
      • mkarna Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 17.01.07, 11:52
        Mój pierwszy poród był w MSWiA 11’2004 i do dzisiejszego dnia byłam pewna że
        tam znów będę rodziła, ale chyba dlatego że nie zdawałam sobie że może być
        inaczej. Co do położnej nie mam zastrzeżeń i co do przebiegu samego porodu.
        Męczyłam się 16 godzin i miałam masaż szyjki (nie wiem czy do końca legalny)
        ale odeszły mi wody miesiąc przed terminem nie było rozwarcia. Spędziłam tam
        prawie 2 tygodnia, lekarze chcieli mieć pewność że jak będą wypisywać syna to
        będzie a nim wszystko dobrze (zdecydowany plus, nikt mnie nie wyrzucał). W tym
        czasie było nieco przepełnione, trzy razy mnie przenosili do innego pokoju ze
        względu na dezynsekcję. Pielęgniarki opryskliwe z dwoma wyjątkami, ciągle
        powtarzały że dziecko mało je i wkładały mu palce do buzi żeby rozbudzić, nie
        pomagały przy karmieniu, w zasadzie to ciągle słyszałam od nich słowa krytyki.
        Dzieci był kąpane hurtowo o 20 i przywożone już ubrane, ja co prawda rzadko
        miałam swojego syna przy sobie, miał silną żółtaczkę i kilka dni był
        naświetlany, ale widziałam dziewczyny z pokuj, które były kompletnie przejęte
        brakiem pomocy, generalnie ciągle płakałyśmy i byłyśmy dla siebie, oprócz
        rodziny jedynym wsparciem w tych pierwszych trudnych chwilach. Nie mam żadnych
        zarzutów co do pediatrów, zrobili kompleksowe badania o wszystkim mnie na
        bieżąco informowali, nawet jak z przejęcia czegoś zapomniałam lub nie
        zrozumiałam zawsze chętnie wyjaśniały wszystko mojemu mężowi. Chyba zastanowię
        się nad Madalińskiego – termin co prawda mam dopiero na wrzesień.
    • monami9 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 17.01.07, 18:22
      Dziewczyny przyznam szczerze że trochę mnie nastraszyłyście, mam lekarza
      prowadzacego z tego szpitala z którego jestem zadowolona, miałam umówić się na
      poród z położną ale lekarz mi odradził mówiąc że po pierwsze przewiduje szybki
      przebieg wypadku, a poza tym powiedział że to spory wydatek i nie do końca
      potrzebny. Wynika z tego że dobrze jest mieć po porodzie kogoś bliskiego przy
      sobie żeby pomógł w razie potrzeby choćby psychicznie.
      • jagoda.li Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 20.01.07, 00:40
        nie nastawiaj sie od razu na nie.Jeśli masz tam lekarza ja bym tam
        rodziła pomimo niezbyt życzliwych piel.noworodkowych .Jaką masz gwarancję że w
        innym szpitalu bedzie lepiej?Obecność bliskiej osoby na pewno ci pomoze .Ja
        pomimo że miałam cc mąż był ze mną do chwili wejścia na salę oper. i jak wyjęli
        malutką to też stał za drzwiami i zaraz wszystko widział co robia.,ale potem
        kiedys musiał isć do domu i zostałam sama z ninia.Napewno nie będzie zle nie
        nastawiaj sie ta .Rozumiem że mozesz być przerażona opisem niektórych kobietek
        ale jest też wiele dziewczyn zadowolonych.Generalnie uważam że jesli wszystko
        przebiega prawidłowo i bez komplikacji to w każdym szpitalu bedzie dobrze,ale
        rozumiem cię że chcesz jak najlepiej.Atak w ogóle kiedy rodzisz?
    • monami9 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 20.01.07, 17:49
      Myślę że masz racje. Jestem zadowolona z mojego lekarza, zamierzam mieć przy
      porodzie męża i powinno być dobrze. Zresztą nigdy nie ma tak żeby było idealnie
      i nie ma co za dużo wymagać. Termin mam na 17 marzec ale z usg jest 2. Także w
      sumie to już niedługo. Pozdrawiam.
      • jagoda.li Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 22.01.07, 08:21
        Myślę że wszystko będzie jak najlepiej,życze ci jak najleszego porodu.Jakie
        fora jeszcze odwiedzasz?Może po porodzie będziesz zaglądać na forum niemowle
        albo e-mama oczywiście jak będziesz miała czas.Ja tam czasem zaglądam .Będę
        ciekawa jak Ci poszło.Trzymam kciuki i pozdrawiam.
        • judyta50 CC w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 22.01.07, 13:12
          Ja rozważam CC w tym szpitalu. Powiedzcie, cięte koleżanki, jak było. Mam trochę
          obawy, może niesłusznie, bo przez tyle lat był to szpital "mało kobiecy" i boję
          się czy już się wyuczyli w ładnym cięciu. Wiadomo, że wszystko zależy od
          umiejętności i dobrych chęci lekarza. Czy polecacie kogoś? Nie chcę kosztem
          oszczędności mieć grubej brzydkiej blizny i innych atrakcji. Proszę też o kilka
          słów na temat opieki po CC nade mną i dzieckiem. Ile trzeba leżeć nieruchomo po
          zabiegu? Pobyt u nich trwa długo jak na warunki Wawy, bo 5 dni, chcę wiedzieć co
          mnie czeka, jak się przygotować. Jak wygląda opieka ze strony męża, jak długo
          może być przy mnie? I przede wszystkim, czy mąż może być obecny przy samym
          zabiegu? Dzwoniłam do szpitala, ale guzik się dowiedziałam, wybieram się
          osobiście, ale jeszcze nie teraz. Dzięki za odpowiedzi wink
          • stephany Re: CC w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 22.01.07, 16:48
            Operował mnie dr. Grzybowski i dr, Tyminska. Rana super śladu nie ma wcale a
            nie smarowałam jej wynalazkami. Cięcie robią metoda bez przecinania mięsni.
            Pionizuja po 6 godzinach od cc. Opieka po cc idealna. Czułam sie jak w
            prywatnym szpitalu. Pielęgniarka delikatna i bardzo miła. Ja byłam 2,5 dnia.
            Nikt mnie nie wyzucał ani nie przetrzymywał. Jesli dziecko nie ma zółtaczki
            wypuszczają po 3 dniach. Mąz moze być po cc długo. A jak masz prywatną sale to
            nawet zostac na noc. Mąz moze byc obecny przy zabiegu ale nie polecam sala
            operacyjna dośc mała i tylko bedzie przeszkadzac. Lekarze sa zabawni i na 100%
            zagadają Cię tak ze nie zorientujesz sie a Malenstwo bedziesz miec na piersiach.
            Pisz na gg jak chcesz wiecej info lub na poczte gazetowa. gg 9658984
              • monami9 Re: CC w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 23.01.07, 13:08
                Do kasiapfk: Czy masz może lekarza prowadzącego z tego szpitala? Na kiedy masz
                termin? ja mam na początku marca ale ostatnio coś słyszałam o zamkniętym
                szpitalu z powodu remontu. I jeszcze jedno pytanie o cc, czy masz jakieś
                wskazania? U mnie pojawiło się zakrzepowe zapalenie żył i nie wiem teraz jak to
                będzie z porodem czy sn czy cc w takim przypadku. Pozdrawiam.
                • kasiapfk Re: CC w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 24.01.07, 08:39
                  Do monami9:
                  tak mam, chodze do ordynatora. Jedyny minus: ch...nie drogo. Plus m.in. taki,ze
                  jak się zdecyduje na coś to nawet jak go nie będzie a skierowanie on wypisze,
                  to nikt nie będzie marudził.
                  Ja mam nadciśnienie i żylaczki takie,ze głowa mała. Pierwszy poród po 28,5 h
                  zakończony cesarką bo dopiero się dopatrzyli,ze młode gigant (4500 i 61).
                  Jakos tak rozmawialiśmy i po przeanalizowaniu historii zdrowotnej mojej gin
                  przytaknął na cc. Termin mam na wakacje, więc to jeszcze pieśń przyszłości.
                  Chyba z zakrzepowym zż to cesarka - moje znajoma miała 2xcc z tego powodu.
    • monami9 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 24.01.07, 12:02
      Ja chodzę do zastępcy ordynatora a termin mam na marzec.Więc myślę że potem z
      przyjęciem do szpitala nie będzie problemu. Ja w sumie przy pierwszym nawet
      szybko bo 7 godzin gorzej było po. A teraz pojawił mi się problem z tymi
      żyłami. Pozdraiwiam.
    • magdalena.boruta Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 01.02.07, 11:17
      Witam,
      ja w tym szpitalu rodziłam w lipcu 2006 r. Szczerze mówiąc to mam nie miłe
      wspomnienia sad. Jeśli chodzi o poród wszystko było ok, moją położną była Pani
      Hania Wroniewicz, którą szczerze polecam. Natomiast jeśli chodzi o obsługę
      pielęgniarską to koszmar. Rodziałam bez znieczulenia, bo niestety (a może i
      dobrze) anestezjolog nie miał mi gdzie go zrobić, ponieważ wszystkie łóżka
      porodowe były zajęte a ja z rozwarciem między 3 cm a 7 cm czekałam na korytarzu
      aż zwolni się miejsce. A niestety przy 7 cm jest już za późno na znieczulenie.
      Wracając do pielęgniarek to naprawdę koszmar, żadna nie pomogła prawidłowo
      przystawić dziecko do piersi, chodziły nadąsane, ani odrobinę życzliwości. Kilka
      godz. po porodzie strasznie kręciło mi się w głowie i nie mogłam sama dojść do
      toalety, poprosiłam pielęgnarkę, żeby mi pomagła. Pomogła, ale tylko w jedną
      stronę, z powrotem wracałam już sama - niestety po ścianie. No cóż chyba
      wszystko trzeba w życiu przeżyć. Nie martw się wszystko będzie ok. Życzę powodzenia
      pozdrawiam
      • monia2611 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 25.02.07, 20:34
        Witaj,
        Ja rodziłam tam w 2005 roku i jest tam jedna sala poporodowa 2-os, a reszta
        chyba 4 - os. Sa równiez chyba 2 albo 3 sale jednoosobowe platne 280 pln za
        dobę z TV itp. Jesli chodzi o łazienke to jest niestety ogólna na korytarzu,
        warunki ogólnie były ok wtedy kiedy ja rodziłam jedyne zastrzezenia które
        mialam w ciagu calego pobytu mialam do pielegniarek noworodokowych - poprostu
        wszystkie do odstrzału (tragedia naprawdę).
        Nie wiem jak jest z opłatami w tym roku czy cos sie zmieniło czy nie, najlpiej
        zadzwoń sobie na oddział położniczy albo poprostu przejdź się i zobaczysz
        wszystko na miejscu.
        W 2005 r sala jednoosobowa do porodu - 150 pln, poród z męzem - 100 pln,
        polozna - 600 pln. Ja rodziłam równiez z Hania Wroniewicz i bardzo gorąco Ci ja
        polecam. W razie jakichkolwiek pytań pisz na priv.
        Pozdrawiam
        Monika
    • joanna.engel Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 27.02.07, 10:43
      Witajciesmile
      Właśnie się dowiedziałam, że jestem w ciąży big_grinbig_grinbig_grin i chyba się zdecyduję na
      prowadzenie ciąży już od początku u dr Kamińskiego. Tylko czy macie jakies
      namiary do niego? Jak się z nim skontaktować? Czy Wy chodziłyście do niego
      prywatnie, czy do szpitala??
      Poradźcie, proszę.
      Z góry dziękuję

      PRZESZCZĘŚLIWA przyszła mamasmile
        • mamalesia2 też tam rodziłam 03.03.07, 19:44
          tydzień temu. SN. Bez zastrzeżeń. Opieka położnicza super na medal (pani Wroniewicz - ma nawet tytuł Anioła akcji Rodzić po ludzku, na który w pełni zasługuje). Pewrsonel lekarski, pielęgniarski - nie spotkałam przejawów obojętności , wszyscy mili i zaangażowani, udzielają porad i informują o wszystkim rodziców. Na jakieś szczegółowe pytania odpowiem chętnie na tym forum. Pozdrawiam smile
          • lidiaa Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 06.08.07, 21:06
            Hej Kasiu smile,
            Czuję się coraz lepiej, chociaż rana po cc trochę mi się paskudzi
            (przy zdjęciu szwów powiedzieli mi, że mam stan zapalny i mam
            przemywać rivanolem).
            Z Tosią i Pawełkiem wszystko super - w dzień to nasze dwa aniołki,
            wieczorami szaleją na wzdęcia - więc zaraz biegnę dalej je tulić.
            Jak tam Szymuś ?
            • pami503 Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 07.08.07, 13:01
              Aniu!
              Ciesze sie że spotkałysmy sie na tym forum smile
              Jesli chodzi o moja rane po cc to zagoiła sie ekspresowo. Miałam
              dodakową atrakcję przy zdjeciu szwów, nitka sie urwała i nie mogli
              jej całkowicie usunąć w efekcie końcowym miałam zakładany jeszcze
              jeden maly szew (bez znieczulenia)sad, bo rana sie rozeszła.
              Moj Szymus w zasadzie jest grzeczny, choć dał nam juz kilka razy
              popalic w nocy (miał kolkę), ale zawsze po jest kolejny dzień i
              zapomina sie te trudne chwile.
              No i Szymek rosnie jak na drożdzach, smile
              pzdrowionka
              • lidiaa Re: Poród w MSWiA Warszawa, jak tam jest? 08.08.07, 19:10
                Kasiu,
                Zakładanie szwu bez znieczulenia - cóż szczerze współczuję !
                Super, że z Szymusia taki aniołeczek smile
                Nas męczą kolki wieczorami - głównie Pawełka. Dziś byliśmy pierwszy
                raz u pediatry - maluchy rosną zdrowo - synek więcej przybrał od
                Tosi.

                Pozdrowionka,
                A.
                  • lidiaa Re: Lidiaa 17.08.07, 19:15
                    Już odpowiadam.
                    Przede wszystkim - wielkie gratulacje !
                    Od razu po cc przewożą Cię do izolatki pooperacyjnej - tam dzieci są
                    przywożone do Ciebie w zasadzie na życzenie i na naukę karmienia
                    piersią. Ty w tym czasie leżysz plackiem i nie możesz się ruszać, a
                    pielęgniarki pomagają przystawić dzieci do piersi.
                    Dostajesz leki przeciwbólowe i oksytocynę - skurcze macicy trochę
                    bolą.
                    Normalne jest, że w pierwszej dobie nie masz za dużo pokarmu i
                    dzieci są dokarmiane mieszankami.
                    Na pierwszą noc po cc dzieci są zabierane. Dobrze jest mieć swoją
                    pielęgniarkę noworodkową na pierwszą noc (opłaconą - koszt 250 PLN) -
                    poda dzieci do karmienia, poda zastrzyk przeciwbólowy w razie
                    potrzeby.
                    Następnego dnia po cc rano przychodzi położna - zdejmuje cewnik,
                    myje okolice intymne i pomaga usiąść i wstać do umywalki w pokoju -
                    tam możesz się trochę umyć i odświerzyć.
                    Po paru godzinach przeprowadzasz się na normalną salę poporodową
                    gdzie już jesteś z innymi dziewczynami i ich dziećmi i musisz sobie
                    radzić sama. Jeśli nie masz za dużo pokarmu (normalne, szczególnie
                    po cc) to po karmieniu wozisz dzieci do pielęgniarek na dokarmianie
                    mieszanką (same niestety już nie przychodzą).
                    Można na kolejne noce wziąć znowu odpłatnie indywidualną pomoc
                    pielęgiarki noworodkowej.
                    Moje rady: jak najwięcej chodzić w dobie po cc - mniej boli brzuch i
                    rana, możesz wziąć indywidulaną opiekę na pierwszą noc.
                    Z MSWiA po cc "wyrzucają" już w 2 dobie - więc za długo się tam nie
                    nasiedzisz.
                    W MSWiA bardzo fajne są położne, pielęgmiarki noworodkowe (poza
                    chyba jednym wyjątkiem) - nic specjalnego.
                    Jeśli masz jakieś pytania - pisz.
                    Pozdrawiam i powodzenia !
                    • pami503 Re: Lidiaa 18.08.07, 08:43
                      Aniu!
                      Napisz mi prosze ile ważyły Twoje maleństwa, z tego co pamietam to
                      miały być dość duże smile
                      .... A nasz Szymek dał nam dziś popalić w nocy ... smile

                      pozdrawiam,

                      Kasia z Szymkiem smile
                      • lidiaa Re: Lidiaa 18.08.07, 10:40
                        Kasiu,
                        Pawcio ważył 3.300, a Tosia 2.800.
                        Oba mierzyły 54cm.
                        A co tam u Szymka ? Kolki ? Wzdęcia ?
                        My czasami mamy właśnie z tym problemy ....
                        Pozdrowionka,
                        A.
                        • monsee Re: Lidiaa 19.09.07, 15:31
                          Bardzo Ci dziękuję. Odpowiedź przeczytałam dopiero dziś. Mam jeszcze
                          jedno pytanie: czy opieka nad bliźniakami jest ok? Bo już różne
                          opinie słyszałam, m.in. że w niektórych szpitalach nie chcą
                          podejmować się przyjmowania porodów ciąż mnogich ze względu na brak
                          sprzętu do opieki nad maluchami (w sytuacji porodów długo przed
                          terminem).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka