szital na polnej

IP: *.* 28.05.02, 08:33
Tekst usunięty na życzenie autora.
  • Gość edziecko: luna Re: szital na polnej IP: *.* 09.05.02, 10:02
    witam, mna tez wstrzasnal ten list, zwlaszcza, ze za kilka tygodni zamierzam wlasnie tam rodzic. Lezalam dwa razy na Polnej, raz jak rodzilam pierwsze dziecko, drugi raz w obecnej ciazy jak przez wymioty prawie sie odwodnilam. Na szczescie opieka byla na medal i nie zetknelam sie z nikim niekompetentnym. Z tym, ze ja lezalam na oddziale II.Ale musze przyznac, ze teraz sie boje.Chcialam Cie zapytac gdzie on przyjmuje. Slyszalam juz o lekarzu z Polnej, ktory tylko szmal potrafi brac, ale nie dowiedzialam sie nazwiska, znam tylko ulice, przy ktorej ma gabinet. Czy moglabys napisac gdzie on ma swoj gabinet?Serdecznie Cie pozdrawiam.Twoj list jest dla mnie nauczka, ze gdyby cokolwiek niepokojacego dzialo sie przy moim porodzie, od razu sie wypisze na wlasne zadanie i pojade do innego szpitala.Luna
    • Gość edziecko: pani_owieczka Re: szital na polnej IP: *.* 08.05.02, 13:21
      Czy moglabys ostrzedz nas przed tym "specjalista"?Mysle ze po tym co przeczytalam bardzo by mnie to uspokoiłoPozdrawiam Cie i naprawde bardzo Ci wspolczuje. Trzymam tez kciuki za malego Marcelka. Nie daj sie maly!
    • Gość edziecko: sylwia70 Re: szital na polnej IP: *.* 08.05.02, 13:34
      Szczerze Ci współczuję. Twój list jest wstrząsający. Myślę, że będzie ostrzeżaniem dla innych dziewczyn. Życzę Ci, abyś już nigdy nie musiała przeżywać takiego koszmaru. Duzo zdrowia dla Synka !sylwia
    • Gość edziecko: dzadzyk Re: szital na polnej IP: *.* 10.05.02, 09:20
      Ja pierniczę. Wstrząsająca historia. Nie wiem, co bym zrobił na Twoim miejscu, ale dobrze byłoby skontaktować się z fundacją "Rodzić po ludzku"
    • Gość edziecko: Agnieszka1974 Re: szital na polnej IP: *.* 16.05.02, 13:45
      To straszne, co was spotkało. Z całej siły trzymam kciuki za Synka. Ja również rodziłam na Polnej co prawda w lutym 2000, Miałam swojego lekarza - robił mi cesarskie cięcie - całość wspominam jak najlepiej (mąż gorzej bo córka dostała tylko 4 punkty, więc pierwsze minuty dla niego to straszna nerwówka). Gorzej było z opieką po porodzie, ale to już inna historia.Ten Twój lekarz to straszna świnia, a jego nazwisko zapamiętam jako przestrogę.
    • Gość edziecko: NataliaM Re: szital na polnej IP: *.* 20.05.02, 21:51
      JA jeżdże do Poznania do lekarza,który pracuje na Polnej.Wychwala ten szpital wniebogłosy,że najlepsi specjaliści itp.Gdy dowiedział się,żę nie chcę tam rodzić,to prawie się na mnie obraziił.Powiedział mi coś w rodzaju,że gdyby było coś nie tak z porodem,to będę żałować,że nie rodzę na POlnej,bo tam są najlepsi specjaliści i nie pozwolą ,aby coś nam się stało.Mam ochotę pokazać mu Twój post.Ale pewnie się wykręci.Słyszałam już podobnie negatywne historie od znajomych, a o oddziale porodowym wszystkie mówiły równo-koszmar.On mi powie,że to odosobniony przypadek,ale ....to nie "odosobniony przypadek",tylko Twój synek!!!!!!Czy następnym razem dziecko któreś z nas......Pozdrawiam ,NAtalia
    • Gość edziecko: JacekB Re: szital na polnej IP: *.* 21.05.02, 14:06
      WItam, musze przyznać, że troche przeraził mnie ten post. Niestety z uwagi na powikłania przy bliźniakach (zjawisko przetaczania TTTS) żona została skierowana do tego szpitala. Obecnie leży juz 2 tygodnie i przed porodem raczej nie wyjdzie (teraz 27 tydzień), a i wcześniej leżała parę razy (po amnioredukcji i septostomii). Co do opinii na temat tego szpitala to uważam, że jest w normie (nic szczególnego), opieka ze strony lekarki prowadzącej nawet berdzo dobra (pani doktor Ropacka). Mam nadzieję, że poród przebiegnie spokojnie (raczej napewno cesarka).Pozdrawiam. Hiacynt
    • Gość edziecko: hmk Re: szital na polnej IP: *.* 28.05.02, 08:31
      Tekst usunięty na życzenie autora.
Pełna wersja