Pruszków-szpital, da sie tam urodzić?

IP: *.* 26.09.02, 14:24
Witajcie drogie kumy! Zegar bije, w styczniu będe rodzić, do Pruszkowa najbliżej, co robić? co robić? Czy któraś z was miała przyjemność wydać potomka na świat właśnie w Pruszkowie? Chcę być pewna że krzywda mnie tam nie spotka. Wystraszona Alamaba
    • nina32 Re: Pruszków-szpital, da sie tam urodzić? 28.08.03, 15:13
      Ja rodziłam w Pruszkowie. Rodziłam od godziny 9:00 do 17:35. Jest miła obsługa
      i nie się czego bać. Jest nas mam tyle i żadnej się nic nie stało. Myśl
      pozytywnie. Warunki sanitarne są ok. Na sali leżą tylko dwie pacjętki i
      dzidziusia masz przy sobie 24 na dobę. Pielęgniarka z pediatrą przychodzą
      wieczorem kąpać maluszka a rano na badanie. Jeżeli w trakcie pobytu tam masz
      jakieś pytania to kazdy ci pomoże Ludzie są bardzo życzliwi bynajmniej ja takie
      wrażenie odniosłam. Życze miłego i lekkiego porodu. Daj znać jak ci się
      podobało. Jeśli będziesz miłan pytania to pisz śmiało nina32@poczta.gazeta.pl
    • izabela72 Re: Pruszków-szpital, da sie tam urodzić? 06.10.03, 16:20
      Czesc,
      moja kolezanka rodzila w Pruszkowie w lutym i byla b. zadowolona. Porod miala
      dosc lekki - to juz inna sprawa wink) Odwiedzala ja moja siostra, ktora troche
      wczesniej rodzila na Solcu i stwierdzila, ze sam wyglad rozni sie bardzo na
      plus dla Pruszkowa. Tam chyba byl niedawno jakis remont. Sama sie zastanawiam
      nad tym szpitalem.
      Pozdr,
      Iza
    • izabela72 Re: Pruszków-szpital, da sie tam urodzić? 06.10.03, 16:23
      Acha,
      ja tez mam termin na styczen - wg. OM na 19, z USG na 25. Moze sie spotkamy na
      porodowce wink))
      Iza
    • eliza34 Re: Pruszków-szpital, da sie tam urodzić? 10.10.03, 09:36
      ja mam termin na 17.11, więc juz blisko. Chodziliśmy do szkoły rodzenia Pani
      Iwony w pruszkowie i mielismy mozliwość obejrzenia oddziału gin-poł. jesli
      chodzi o mnie to 2-gi poród, 1-wszy rodziłam na kasprzaka w Instytucie w
      warszawie kilka lat temu. Czytałam opinie z Kasprzaka obecne i byłam też
      na "słynnej żelaznej" u koleżanki w czerwcu. Dla porównania: sale są ładnie
      wyposażonei pastelowe (jak Żelazna- św. Zofii, a nawet moja koleżanka mówiła,że
      tam mieli problemy z wyposażeniem do kąpieli i przebierania, a tu wszystko jest
      na miejscu. Ona leżała w sali 5-osobowej, ładnej, ale łazienka była na
      korytarzu. Tutaj we wszystkich salach masz ładną łazienkę, bezpośrednio w sali.
      Są chyba 3 sale wieloosobowe i tam dostawiają łóżka jesli jest nawał i 2 -ie
      sale po porodach rodzinnych - mnie się bardzo podobały jak oglądałam (tylko 2
      osoby w sali). Atmosfera jest kameralna, wręcz cicho i spokojnie - czego nie
      mogłam powiedzieć po wizycie na żelaznej (duzo ludzi,w związku z tym dużo
      odwiedzających). Obsługę podobno wszyscy chwalą, ale o tym mogę się
      wypowiedzieć po porodzie. za poród rodzinny i przebywanie w sali poporodowej
      rodzinnej płacisz ok. 400 zł, ale nie wiem czy nie jest to taniej niz w W-skich
      szpitalach. sale porodowe 2-ie i 1-dna przed-. porodowa rodzinna bardzo ładna
      (z łazienką i przebieralnią i wanną). Mankament - jesli na 2-giej sali jest
      poród kącik do badania noworodka po porodzie jest w części tej 2-giej sali i
      nie ma osobnego wejścia - osoba towarzysząca Ci przy porodzie nie może wtedy
      być przy 1-wszym badaniu dzidzi tylko czeka aż dziecko przyniosą.
      najlepiej sama umów się i obejrzyj oddział i porozmawiaj z osobami z
      poprzedniej szkoły rodzenia (zawsze ktoś przychodzi opowiadać o porodzie)
      Pozdrawiam,
      Eliza
    • edytek1 Re: Pruszków-szpital, da sie tam urodzić? 10.10.03, 16:48
      Dziewczyna pisze we wrześniu roku 2002, że rodzi w styczniu... To znaczy ona
      już urodziła. smileJej dziecie ma już 9 miesiecy. Ciekawa jestem gdzie rodziła.?
      Może się podzieli opinią. Niestey po niku jej nie zidentyfikujemy, bo pisała na
      starym edziecku.
      Pozdrowienia dla wszystkich Edyta mama 18 karolinki produkująca z mężem
      towrzystwo dla małej.
Pełna wersja