Gość edziecko: emanuela
IP: *.*
28.02.03, 01:08
Jestem w 31 tygodniu ciąży, więc czasu do namysłu nad wyborem szpitala coraz mniej. To będzie mój drugi poród, pierwszy odbył się na Żelaznej i jeśli chodzi o sam poród to było super, rodzinny z umówioną i opłaconą b. miłą i fachową położną, dobre warunki pobytu. Niesmak pozostawił jednak fakt, że po przeleczeniu żółtaczki ja wraz z małym zostaliśmy wypisani ze szpitala z poziomem bilirubiny, z jakim w innych szpitalach dziecko nie jest jeszcze wypuszczane. Na dodatek żaden lekarz nie zalecił zrobienia badań kontrolnych i nie wspomniał o ewentualnych skutkach zbyt wysokiego poziomu żółtaczki. Skutek był taki, że po paru dniach małemu zamiast spaść żółtaczka, wzrosła i to do dość niebezpiecznego poziomu. Zwróciliśmy się więc na Żelazną, ale tamtejsza dr odesłała nas z kwitkiem do jakiegokolwiek szpitala dziecięcego wręczając mężowi książkę teleadresową aby sobie samemu takowy wyszukać. Zero odpowiedzialności i za grosz ludzkiego i lekarskiego przejęcia się. Cholerna zimna ryba, choć wierzę, że nie wszyscy tam tacy. Dość tego wywnętrzania na Żelazną, bo przecież w każdym szpitalu zdarzają się kwiatki a ja biorę ją jednak pod uwagę wierząc, że po raz drugi człowiek jest jednak trochę mądrzejszy i wie na co zwrócić uwagę.Przeczytałam wiele Waszych postów o zaletach szpitala na Solcu i coraz większą mam ochotę tam urodzić. Chciałabym jednak dowiedzieć się, czy tak samo dobra opinia jak o samym porodzie jest także o opiece po porodzie nad matką i dzieckiem (np. pomoc przy karmieniu)i czy jeśli występują jakieś komplikacje to czy jest tam odpowiednie zaplecze do ratowania i opieki nad noworodkami. Napiszcie proszę na co bacznie zwrócić uwagę i jakie są ewentualne słabe strony Solca. Nie szukam dziury w całym ale jak się człowiek raz sparzy to potem dmucha i na zimne, a przecież na życiu i zdrowiu naszych nowourodzonych maluchów zależy nam najbardziej. Gorąco pozdrawiam.