ka-le
02.01.07, 15:55
Od mojego porodu w tym szpitalu upłynęło już sporo czasu, a jednak do dziś nie
jestem w stanie mówić o nim spokojnie. Z powodu zaniedbań lekarskich moje
dziecko po urodzeniu otrzymało zaledwie 3 punkty. Było sine, wiotkie, nie
płakało, miało przerażone oczy. Cała ciąża przebiegała cudownie, wszystko było
w jak najlepszym porządku. Oboje z mężem uczęszczaliśmy na zajęcia do szkoły
rodzenia, zdecydowaliśmy się na poród rodzinny (za co oczywiście musieliśmy
zapłacić), chcieliśmy dobrze się przygotować do porodu, pragnęliśmy oboje
przywitać nasze upragnione dzieciątko.
Poród trwał 20 godzin, maleństwo ledwo go przeżyło, moja szyjka macicy została
poważnie uszkodzona, szycie, jakiego dokonał pan doktor Łojko wykonano źle,
czego konsekwencją mogą być problemy z donoszeniem kolejnej ciąży.
Mamom, które trafią na zestaw: doktor Łojko i położna Wełna, doradzam wzmożoną
uwagę, bo ci państwo pochłonięci sobą mogą przegapić, że dzieje się coś
niebezpiecznego dla zdrowia, a nawet życia - Waszego i Waszego dziecka.
Pozdrawiam serdecznie
ka-le