procedura wyboru szpitala ;)

04.01.07, 13:22
Dziewczęta i kobitki drogie, uswiadomcie mnie prosze w kwestii, o ktora az
glupio mi pytac, ale naprawde pojecia o niej nie mam.
O co chodzi? Otoz zaczynam wlasnie 5 mc (pierwsza ciaza), do tej pory
chodzilam do lekarza prywatnie i generalnie to co interesowalo mnie
najbardziej, to wylacznie zdrowie i prawidlowy rozwoj młodego. Tymczasem tu
przewija sie mnostwo tematow dotyczacych wyboru szpitala, co uswiadomilo mi,
ze ja nie mam zielonego pojecia, jak zabrac sie do wyszukania i zaklepania
sobie miejsca w tym ustrojstwie.
Prosze, podpowiedzcie, od czego zaczac. Zalozmy, ze potrafilabym (kierujac sie
pozytywnymi opiniami innych ciezarówek) wskazac szpital, w ktorym chcialabym
rodzic, ale co dalej? Wybrac sie tam, obejrzec, jak szpital/sale wygladaja w
rzeczywistosci, pogadac z lekarzami (z kim konkretnie?), zapisac sie (istnieje
cos takiego, jak zapisy? u kogo to sie robi?), jakich dokumentow potrzebuję
ewentualnie, zeby zaklepac sobie miejsce?
Uswiadomcie, prosze, ciemną masę smile
    • khinigika Re: procedura wyboru szpitala ;) 04.01.07, 13:24
      ... i kiedy wypadałoby ruszyc calą te machinę zaprzyjazniania sie z konkretnym
      szpitalem? Juz teraz, czy blizej porodu?
    • adamari1 Re: procedura wyboru szpitala ;) 04.01.07, 13:45
      podpinam sie pod temat, rowniez jestem zainteresowana sposobem, w jaki zalatwia
      sie te sprawy
      • olamad Re: procedura wyboru szpitala ;) 04.01.07, 14:25
        Nie ma czegoś takiego, jak zapisy na porodówkę!! Nigdy nie wiadomo, kiedy
        zacznie się poród!
        Ewentualnie można wynająć sobie położna ze szpitala w którym chce się rodzić -
        co na pewno zapewnia lepszą opiekę podczas porodu, choc nie zawsze. Posiadanie
        własnej położnej podobno się przydaje w szpitalach, gdzie jest duże obłozenie
        porodami i podobno to zmniejsza możliwość, ze Cię odeślą gdzie indziej.
        Można wybrać sobie szpital w którym pracuje Twój lekarz - to też zwiększa
        komfort porodu. Niektórzy lekarze, za dodatkową opłatą oczywiscie, przyjezdżają
        do szpitala gdy jego/jej pacjentka zaczyna rodzić. Jednak moim zdaniem to bez
        sensu, bo poród i tak przyjmuje położna, a lekarz pojawia się w razie jakichs
        problemów i do końcowego szycia.
        Jednakowoż ja nie mam zamiaru wynajmować ani połoznej ani lekarza - wole tę
        pieniądze spożytkować inaczej.
        Pozdrawiam,

        Ola, mama Ulci i Marcowego Bartka
        • khinigika Re: procedura wyboru szpitala ;) 04.01.07, 15:02
          Pytam, poniewaz w paru watkach na tym forum przewinal sie zwrot "zapisy",
          kobietki wspominaly, ze byly obejrzec wybrany szpital, rozmawialy z lekarzami/
          poloznymi, dowiadywaly sie co bedzie potrzebne (wyprawka dla mlodego na czas
          pobytu w szpitalu) itp.
          Skoro nie wszystkie z Was to praktykowaly, to mam rozumiec, ze jechalo sie na
          porod "na zywiol", do pierwszego lepszego szpitala, liczac, ze tam przyjmą i
          obsluzą?
          Mieszkam 18 km od W-wy, docelowo bede rodzic w W-wie i nie bardzo wyobrazam
          sobie sytuacje, ze w czasie skurczy mialabym nerwowo miotac sie po miescie od
          szpitala do szpitala i prosic, zeby znalezli dla mnie miejsce indifferent
          • mamucha27 Re: procedura wyboru szpitala ;) 04.01.07, 16:54
            Można sobie rozmawiać, ogladać sale a i tak nie przyjmą jak nie będą mieć
            miejsca i odeśla gdzie indziej.
            Przynajmniej tak było w moim przypadku.
          • khinigika Re: procedura wyboru szpitala ;) 04.01.07, 17:06
            Przyznam, ze mialam totalnie inne wyobrazenie o tym wszystkim indifferent
            • kania_kania Re: procedura wyboru szpitala ;) 15.01.07, 19:56
              Hmmm... a jak to sobie wyobrazalas? Ze sie umowisz na konkretny dzien i godzine
              i skurcze akurat wtedy sie odezwa??

              Niestety porod nie zalezy od Ciebie, ani od lekarza czy polozne (chyba, ze go
              wywoluja lub robia cesarke). Najlepiej jest obejrzec kilka szpitali, gdy
              dostaniesz skurczy wykonujesz telefon na Izbe Przyjec wybranego szpitala
              (pamietaj o braniu namiarow gdy ogladasz) i pytasz sie czy mozesz przyjechac.
              Tam Cie poinformuja czy sa miejsca, a jesli nie podadza nr telefonow do innych
              szpitali.

              Kania
    • sowka10 Re: procedura wyboru szpitala ;) 05.01.07, 17:07
      A ja idę na żywioł.Też ciągle zachodziłam w głowę, gdzie mam rodzić, jakie kroki poczynić w tym kierunku? Po prześledzeniu forum szpitale w głowie miałam już całkowity mętlik, więc postanowiłam się nie stresować. Mieszkam w Legionowie więc pewnie jak się już zacznie pojadę do Wołomina bo tam najbliżej i podobno nie odsyłają tak jak w Warszawie. Gdzieś muszą mnie przyjąć jak już zacznę rodzić. A poza tym nie mam zamiaru pakowac masy pieniędzy komuś w kieszenie za coś co mi się należy, w końcu pracuję, opłacam składki. A często zdarza się, że te co zapłaciły wcale nie były bardziej zadowolone z opieki jak te co nic nie dały.
      Pozdrawiam. Nie załamujmy się dziewczyny, damy radę. Grunt to pozytywne myślenie.
      • picassa Re: procedura wyboru szpitala ;) 15.01.07, 19:38
        Witam!!!
        Ja tez mieszkam w L-wie i zdecydowalam , ze nie bede rodzila w warszawskim
        szpitalu, gdzie nie ma czesto miejsc, trzeba oplacac polozne, lekarzy itd.
        Bylam w szpitalu w Nowym Dworze Maz. i okazalo sie, ze tu nie ma czegos takiego
        jak "swoja" polozna...ze sa zatrudnione 4 doswiadczone panie i nie ma zwyczaju
        by wczesniej sie z nimi umawiac. Szpital nie nalezy do super nowoczesnych ale
        wydaje sie byc przyjazny i nie jest "wylegarnia". Mam chociaz pewnosc , ze tu
        zostane przyjeta.
    • emgg Re: procedura wyboru szpitala ;) 16.01.07, 10:59
      Popytaj zanjomych gdzie są miłe położne najlepiej opłać jedną z nich już
      wcześniej, porozmawiaj też z lekarzem który tam pracuje żebyś mogła go wezwać w
      razie ewentualnych komlikacji. Najlepiej żeby Ci ciążę prowadził gin który
      pracuje w tym szpitalu. Będzie wtedy miał więcej serca dla Ciebie.
      Ja miałam opłaconą położną wcześniej rodziłam cc ale nie opuściła mnbie na
      chwilę, i czułam że nic nie zagraża mnie ani dziecku.
      Mimo że gin który mi robił cesarkę był moim prowadzącym i tak zaszczepili mni
      bakterię jakąś po której strasznie gorączkowałam i musiałm siedzieć w szpitalu
      tydzień dłużej. Odział był okropny bo tam panuje prawdziwy PRL - zero
      odwiedzin. Czułąm się bardzo samotna i wszystko mnie bolał bo nie miał kto
      podać dziecka do karmienia ani zrobić gorącej herbaty. Zwracaj uwagę na każdy
      szczegół. życzę powodzenia
Pełna wersja