gmajerek
28.01.07, 15:16
Witam,
22.01 urodzilam na Karowej przepieknego syneczka

porod wspominam bardzo dobrze, opieka super, polozna Ania Stasiewicz i lekarze
zyczliwi i bardzo profesjonalni, mimo iż po 12 godz porod zakonczyl sie
cesarka i tak fachowosc na najwyzszym poziomie !!!!
NATOMIAST
Opieka poporodowa na oddziale totalne dno, nikomu nie zycze, zeby tam trafil.
Najlepiej byloby urodzic na Karowej ale zostac przewiezionym do innego
szpitala. Nieliczne polozne zyczliwe i mile. lezalam na sali 4 osobowej -
tylko raz przez 5 dni pojawil sie ktos z pytaniem czy wszystko ok i czy moze w
czyms pomoc. Pytania zadawane przez poloznice konczyly sie pretesjami, ze co
to my nie wiemy???? Nie mialam pokarmu (po cesarce) i nikt nie powiedzial mi
co mam robic, plakalam, syn bardzo duzo stracil na wadze, sama musialam isc do
poloznych po sztuczny pokarm, nie zostalam poinformowana jak mam sobie z tym
poradzic, co ile karmic i w jakich ilosciach. Jedyna podpora to Przelozona
poloznych - kobieta aniol, ktora wyciagnela mnie z zalamania. Mam traume po
pobycie w tym szpitalu. Oczywiscie nie tylko te marne dwa przyklady
przyprawily mnie o bol glowy, bylo ich ZNACZNIE wiecej, a wiec dziewczyny -
rodzic - owszem, ale nie przebywac w tych nieluckich warunkach. Dodam tylko,
ze porod mialam oplacony (indywidualna opieka poloznej) natomias nie placilam
za extra warunki po porodzie. Pozdrawiam serdecznie