czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia?

28.01.07, 21:26
czy któraś z was drogie forumowiczki świadomie nie zdecydowała się na
znieczulenie pomimo możliwości?rodziłam 2 razy dzieci bez znieczulenia i
przeżyłam ,a teraz sie zastanawiam,jednak troche się boję ew komplikacji-
spowolnienia akcji porodowej np
    • wiedenka12031999 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 28.01.07, 22:08
      Ja rodziłam świadomie, bez żadnego znieczulenia. Teraz przygotowujęsię do
      kolejnego porodu w maju o równieżnie chce żadnych "wspomagaczy". Byłam w
      szpitalu, rozmawiałam z położną i zaznaczyłam że ja to naturalnie, żadnego zzo.
      Myślę że nie masz co się obawiać komplikacji, to raczej kwestia odporności na
      ból, potrzeby świadomego uczestniczenia w samym porodzie itd. Gdybym wiedziała
      że nie zniose bólu to bez zastanowienia poprosiłabym o zzo.
    • katowiczanka6 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 28.01.07, 23:06
      Ja rodziłam bez wspomagaczy, ale mam parę kolezanek, ktore poprosiły o
      znieczulenie i teraz srogo tego żałuja - maja problemy z kregosłupem, z
      chodzeniem, z miednicą itp. Oczywiście, nie znaczy, że tak zawsze musi byc,
      niemniej ból porodowy idzie przetrzymać, poza tym, on jest w sumie pozyteczny,
      bo informuje o postępach w akcji porodowej, wiec skoro natura tak to zrobiła,
      że boli, to widocznie tak ma byc. Słyszłam , że dla dziecka takie znieczulenie
      tez do końca obojętne nie jest...
    • hyris Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 29.01.07, 12:16
      ja przed pierwszym porodem wiedziałam, że zależy mi na rodzeniu bez
      znieczulenia (ale także bez oksytocyny i innych sztucznych przyspieszaczy).
      Wyszłam z założenia, że ból, który zafunduje mi natura jest na moją miarę, ale
      ten, który przygotuje medycyna, to juz nie wiem.... Nie zarzekałam się jednak,
      ze na 100% nie poproszę o zzo, bo w końcu jeszcze nie wiedziałam jak to jest.

      Mój poród trwał ok 15 godzin w tym z 7 już takich "na serio" i ani przez chwilę
      nie pomyślałam o znieczuleniu. Bolało, ale dało się ten ból złagodzić
      oddychaniem, masażem pleców itd.
      Owszem przy 8 cm, ktore pojawiły sie ok. 5.30 (po całej nocy porodu) miałam
      wrażenie braku siły, ale nie przerastającego mnie bólu.
      Teraz jestem w drugiej ciąży i też nie nastawiam sie na znieczulenie.
      • joanna266 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 29.01.07, 13:10
        trzykrotnie rodziłam bez znieczulenia ale tylko dlatego ze okropnie boje sie
        igieł a juz własnego kregosłupa z czymkolwiek w niego wbitym to juz wogole
        sobie nie wyobrazam.gdyby znieczulenie mozna bylo brac dosutnie to ja bardzo
        chetniesmilea tak no coz musze sie męczyc.teraz jestem w ciazy po raz czwarty i
        znowu wiem ze bedzie bez znieczulenia własnie z powodu tej cholerniej
        igłofobii.ps na pobierania krwi znieczulam sie emląsmile))
        • fittonia Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 29.01.07, 14:05
          czesc,ja jednak nie przetrzymalam bolu i poprosilam o zzo,chociaz zawsze
          zarzekalam sie ,ze w plecazh zadna igla nie dam sobie grzebac,teraz z
          perspektywy czasu,nie zaluje swojej decyzji,gdyby nie zzo skonczylabym porod
          cc,czego balam sie jeszcze bardziej,znieczulenie nie znioslo calkowicie
          skurczy,opanowalo najgorszy bol,ale wiedzialam kiedy mam skurcz,bez zadnego
          oporu zaczelam wspolpracowac z organizmem kiedy nachodzil skurcz,postep porodu
          ruszyl do przodu,czego wczesniej nie odblokowaly inne sposoby,nie mam zadnych
          konsekwencji znieczulenia ta metoda,dzieki temu,ze posluchalam sie lekarza i
          lezalam prosto z glowa tyle czasu ile zalecil nie mialam klopotu z migrenami,a
          wiem,ze to powiklanie po zzo terroryzuje bole nie do zniesienia,opisuje tylko
          jak bylo w moim przypadku i nagabuje tu nikogo,zeby nagle wszyscy brali
          znieczulenie,ze inaczej nie da sie urodzic,owszem da sie i brawo dla tych
          lasek,ktorym sie udalo pogodzic z bolem zafundowanym przez nature,mam
          nadzieje,ze jak bede w drugiej ciazy,wszystko pojdzie duzo llatwiej i nie bede
          musiala brac znieczulenia,pozdrawiam
          • mariola1315 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 29.01.07, 14:10
            Ja urodziłam dwoje dzieci bez żadnego znieczulenia; rodziłam siłami natury.
            Bardzo byłam zadowolona z przebiegu porodu.
            Ze mną na sali leżała dziewczyna, która rodziła ze znieczuleniem. Opowiadała,że
            nic a nic nie czuła, nic ja nie bolało. Ale po kilkunastu godzinach, tak ją
            zaczęło wszystko boleć,że zwijała się z bólu.



            Mateuszek ma
            i
            Łukaszek ma
    • kasia_mm Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 29.01.07, 14:01
      oczywiscie i to dwa razy; madrze przetlumaczyla mi to moja mama: dziecko ze
      boli nie da sie ukryc, ze boli czasem tak ze masz ochote skoczyc z 10 pietra-
      nie podwazalne, ale jak tylko urodzisz - zapomnisz o bolu patrzac na dziecko,
      wzruszenie, lzy emocje stlumia ten bol ktory wydawal Ci sie pol godziny
      wczesniej nie do przezycia - i miala racje; bolalo niemilosiernie zwlaszcza pod
      koniec ale przezylam i za nic spowolniajacego znieczulenia w kregoslup (brrrr)
      bym sobie nie dala zrobic
      • monikaj21 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 30.01.07, 13:35
        Ja rodziłam bez znieczulenia i powiem szczerze, że tym razem chyba się
        zdecyduję na znieczulenie. Kasia_mm napisała:
        jak tylko urodzisz - zapomnisz o bolu patrzac na dziecko,
        > wzruszenie, lzy emocje stlumia ten bol ktory wydawal Ci sie pol godziny
        > wczesniej nie do przezycia.
        No właśnie w moim przypadku tak nie było - byłam tak umęczona, że jak mi podano
        dziecko to miałam jakieś majaki i nie wiedziałam co się dzieje. Zresztą
        ostatnich chwil porodu też za bardzo nie pamiętam bo ból mnie tak zblokował, że
        nie byłam w stanie poczuć żadnej 'natury' smile
        Nie wiem, być może przy znieczuleniu będę tak samo wykończona, ale narazie
        myślę, że chciałabym je wziąć właśnie po to, żeby poród i powitanie malucha
        przeżyć świadomie.
      • marweg25 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 30.01.07, 17:35
        Tylko po co tak cierpieć ? W imię czego? Dla mnie to masochizm w czystej
        postaci. Co innego oczywiście gdy są przeciwskazania do zzo lub paniczny lęk
        przed iglą. Na zachodzie zzo to standard i jakoś statystyki powikłań porodowy
        nie są wcale gorsze od naszych wręcz przeciwnie. U nas zzo niestety traktowane
        jest fanaberia kobiety. Bo według niektórych (często lekarzy) przecież, żeby
        być w pełni matką trzeba wyć z z bólu przynajmniej kilka godzin.
        • aurinko Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 30.01.07, 18:24
          Rodziłam bez znieczulenia, na porodówce spędziłam 42 godziny i jakoś nie
          przypominam sobie, żebym była na tyle udręczona bólem, aby nie mieć siły
          cieszyć się z narodzin synka. Teraz też nie zamierzam rodzić ze znieczuleniem,
          po prostu wydaje mi się to absolutnie zbędne.
        • kasia_mm Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 30.01.07, 19:07
          widzisz - dla ciebie masochizmem jest rodzenie bez znieczulenia a dla mnie
          egoizmem rodzenie ze znieczuleniem bez wskazan i koniecznosci (np wada wzroku
          etc) a pelna wiedza ze to spowalnia akcje porodowa, nie masz czucia i wplywu na
          to co sie z toba tam dzieje; skurcze parte sa na zasadzie tego ze polozna ci
          mowi kiedy a nie kiedy ty czujesz ze dziecko jest gotowe
          co czlowiek to inne zdanie ale w koncu na tym polega demokracjasmile

          pamietam jak rodzila obok mnie dziewczyna z zzo i wiecej wyla niz ja bez
          zzo.... smile
          • monikaj21 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 30.01.07, 19:18
            Nie mam zbytniej orietacji w kwestii znieczulenia, może ktoś mi rozjaśni:
            - wada wzroku jest wskazaniem do znieczulenia????
            - znieczulenie spowalnia akcję porodową? (od 2 koleżanek, które miały takie
            znieczulenie słyszałam, że od momentu jego podania akcja posunęła się mocno do
            przodu)
            Co do skurczów partych to nie pytam, bo nie wierzę w to, że przy dobrze
            zrobionym znieczuleniu położna musi mówić kiedy należy przeć, bo nie wie się,
            że to skurcz.
            • mysz56 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 30.01.07, 20:12
              nie wiem jak z tą akcją porodową po zoo,nie mam doświadczenia ale moja znajoma
              miała poród kleszczowy bo jej skurcze przyhamowały
            • kiwi_77 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 01.02.07, 07:10
              co do spowolnienia porodu po zzo to faktycznie bywa różnie. czasami zzo
              faktycznie przyspiesza akcję w tym sensie, że ból może powodować wydzielanie
              bardzo dużej ilości adrenaliny, która powoduje niedokrwienie mięśni i tym samym
              mniejszą ich rozciągliwość. I z powodu bólu akcja - rozwieranie szyjki - moze
              się nawet zatrzymać. W takich przypadkach podanie zzo sprzyja postępowi porodu
              mniej zestrosowana kobieta, tkanki bardziej dotlenione - mięsnie się rozluźniają
              i rozwienie postępuje szybciej. Częśc druga porodu - wypieranie - moze też wtedy
              postępować szybciej ze względu na bardziej świadome współpracowanie przy
              porodzie (ból może ograniczyć kontatkt z otoczeniem. Ale to bardzo indywidualne
              reakcje na zzo dlatego radzi się aby próbować urodzić naturalnie (bo źle podane
              znieczulenie może akcję spowolnić lub też zatrzymać - zbyt rozluźnione mięsnie
              nie będą się kurczyły i akcja się zatrzyma, albo źle podane znieczulenie
              spowoduje całkowity zanik czucia - a dopiero w razie potrzeby zastosować
              znieczulenie.
              • marweg25 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 01.02.07, 11:59
                Tyle, że takie obawy dotyczące zzo są podnoszone głównie w Polsce. Np. we
                Francji prawie wszystkie porody są z zzo i jakoś nikt nie podnosi tematu
                spowalniania porodu i zwiększania innych powikłań. Mam w bliskiej rodzinie
                anestezjologa, króra poleca zzo wszystkim kobietom ( a znieczulała do porodu
                wielokrotnie ).
                U nas tak jak powiedziałam i co widać z niektórych postów mit cierpiętnicy
                Matki Polki dominuje.
                • vanilla4 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 01.02.07, 20:05
                  o tak marweg25 - masz rację - prawdziwa matka Polka rodzi bez znieczulenia smile))
                  Najbardziej bawią mnie te niesprawdzone obiegowe opinie o porodach ze
                  znieczuleniem - prawie jak podania ludowe smile))
          • b.wierzbowska1 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 31.01.07, 21:50
          • b.wierzbowska1 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 31.01.07, 22:15
            Nie zgadzam się, że rodzenie ze znieczuleniem to egoizm. Znam kobiety, które
            tak sie nacierpiały przy porodzie, ze nie chca miec więcej dzieci.

            Znieczulenie nie likwiduje bólu w fazie partej porodu (w Polskich szpitalach,
            bo USA jak najbardziej), więc kobieta dobrze wie, kiedy ma przeć.

            Co do demokracji, to się zgadzamsmile

            Każdy człowiek inaczej odczuwa ból ,jeden słabiej, drugi mocniej. Sama mam
            bardzo bolesne miesiączki, od 10 lat jadę na Ketonalu Forte, który przestaje
            juz na mnie działać i malo co wpienia mnie bardziej niz ironiczne komentarze,
            że przesadzam 'bo inne kobiety tak nie histeryzują'.Jeśli za późno wzięłam
            tabletkę, tzn jak juz mnie bolalo, a nie przed, to mąż przyjeżdzał z pracy
            zajmować się mną, bo z bólu nie mogłam dojść do łazienki na siusiu. Z
            przerażeniem myslałam o porodzie i nastawiałam się na zzo. I co ? Ledwo
            zdążyłam dojechać do szpitala, bo tak malo mnie bolało i nie chcialo mi sie
            wtawac wcześnie z łóżka (rodziłam w niedziele o świcie). Przy drugim porodzie
            zorientowłam się, że to juz, bo skurcze były regularne, choc do terminu
            brakowało 10 dni. Przypuszczam, że trudno uwierzyć, że okres może bolec o wiele
            wiecej niz poród, ale sama wiem, że to prawda. Każda z nas ma inna wytrzymałość
            na ból i niech nas to nie dziwi.

            Wydaje mi sie też, że koleżanka obok, która, jak piszesz, wyła więcej niz Ty,
            po prostu bardziej cierpiała. Swoja drogą, czy nie zastanawia Cię, o ile
            bardziej by ją bolało, gdyby tego znieczulenia nie miała?

            Pozdrawiam!
            • wrzosowa11 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 01.02.07, 22:42
              Przy pierwszym porodzie dostałam znieczulenie na moją prośbę ( chyba Dolargan?)
              i było okropnie. W drugiej ciąży przeczytałam książkę Janet Balskas "Poród
              aktywny", przestałam się bać bólu, nabrałam pewności siebie. Urodziłam
              szczęśliwie bez znieczulenia i bez nacięcia.
              • marweg25 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 02.02.07, 20:39
                Tyle, że Dolargan ma tyle wspólnego z nowoczesnym znieczulaniem porodu co ja z
                Chinami czyli nic. To działa jak narkotyk (również na dziecko) i po prostu
                pozostawia kobietę otępiałą to wszystko.
    • ald77 Re: czy ktoś świadomie rodził BEZ znieczulenia? 04.02.07, 14:02
      Pierwsze dziecko rodziłam świadomie bez znieczulenia, ale z telefonem do
      anestezjologa pod ręką smile Na szczęście nie było tak źle, żeby go wzywać. Poród
      wspominam bardzo dobrze. Rodziłam w klęku, bez nacinania, połowę czasu
      spędziłam pod prysznicem, miałam przy sobie męża i wspaniałą położną. Kryzys
      miałam dopiero przy pełnym rozwarciu, a najgorzej wspominam parcie i koszmarne
      uczucie rozchodzenia się kości, gdy synek przechodził przez miednicę smile Nawet
      nie nazwałabym tego bólem. Na to niestety znieczulenie nic nie pomoże.
      Nie jestem masochistką ani typową matką Polką, ale następne dziecko też chcę
      rodzić bez znieczulenia. Może mam dużą odporność na ból? Może jestem pogodzona
      z tym, że "matka natura" przygotowała nam taki sposób rodzenia i po co to
      zmieniać? wink

      Nie oceniam i nie potępiam dziewczyn rodzących z zzo lub przez cc. Ich wybór i
      chyba nikt nie potrafi ocenić co jest najlepsze dla zdrowia fizycznego i
      psychicznego matki i dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja