antekiwona 23.02.07, 14:04 Witam, czy może wiecie jaka sytuacja jest na Solcu ostatnio? Czy są problemy z przyjęciem? I czy trzeba najpierw zadzwonić czy przyjmują bez problemu. Z góry dziękuję za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pl35 Re: Sytuacja na Solcu 23.02.07, 14:41 Dołączam do pytania. Mam rodzić na dniach. Pierwsze dziecko urodziłam tam z ulicy. Ale to było dwa lata temu - mam nadzieję że pod tym wzgledem nic się nie zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
th28.08 Re: Sytuacja na Solcu 24.02.07, 00:47 Z tego, co mówiła położna ze szkoły rodzenia wynika, że Solec jest obecnie niemal non stop obłożony... i to do tego stopnia, że bywają dni, że wstrzymują przyjęcia. No i generalnie wstrzymane jest też do odwołania zwiedzanie szpitala... a to z uwagi na epidemie grypy żołądkowej, jaką przytargały tam tłumy odwiedzaczy... jakby ci ludzie nie mogli się powstrzymać te pare dni... ech... Zatem należy się teraz liczyć i z możliwością zarażenia maleństwa. Innymi słowy należy mieć jakiś plan awaryjny... Odpowiedz Link Zgłoś
thaigirl Re: Sytuacja na Solcu 24.02.07, 18:22 Zwiedziałam odzdiał poł. na Solcu 28 stycznia i wtedy wszytskie trzy sale porodowe były wolne. Także, mam wrażenie, że chyba się trochę nakręcamy z tym obłożeniem Solca. Położna podczas wizyty co prawda wspominała, że jest dużo porodów, ale trzeba próbować. Niestety świeższych informacji niż z 28 stycznia nie posiadam. Też rodzę na dniach i też obstawiam Solec. Powodzenia dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: Sytuacja na Solcu 24.02.07, 19:53 Moja koleżanka urodziła na Solcu dziś w nocy. Kiedy przyjechała, usłyszała, że nie zostanie przyjęta. Dopiero na hasło: "opłacona położna" (800 - 1.000 zł) dostała "bilet wstępu". Nie ma zatem szans na dostanie się z tzw. ulicy w tej chwili. Same położne mają zarezerwowane terminy prywatnych szpitali na kilka do kilkunastu tygodni wprzód. Sama chciałabym tam rodzić, ale marnie to widzę. Szkoda... Cóż, reklama dźwignią handlu... Potwierdzam, że jest zakaz odwiedzin ze względu na rotta wirusa. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: Sytuacja na Solcu 24.02.07, 19:54 "prywatnych dyżurów" miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
beatar9 ??? 24.02.07, 20:02 ..czyli jeśli kogoś nie stać lub nie ma zamiaru płacić za położną to niech szuka wiatru w polu...ciekawe jak znajduje się takie miejsce za wstawiennictwem położnej skoro ich oficjalnie nie ma...ta co nie zapłaciła zwalnia miejsce i leży na korytarzu...?rodziłam na solcu bez żadnych opłat,tłumów nie było...ale to co się dzieje to istna prywata w państwowym szpitalu...ciekawa jestem jak to się ma do obowiązującego prawa Odpowiedz Link Zgłoś
anita.sz Re: do beatar 25.02.07, 16:50 ma się nijak. Jakieś 2 tyg temu był na gazeta.pl wywiad z zastępcą ministra Religi prowadzony przez organizatorkę akcji "rodzić po ludzku". Na pytanie o opłacanie przez rodzące indywidualnej opieki położnych, odpowiedział, że taka sytuacja z punktu widzenia prawa od stycznia nie może mieć miejsca, a skoro nie może to zapewnie nie ma. Do niego, nie zgłosiła się ani jedna kobieta, która opłaciłaby taką pomoc, bądź słyszałaby o niej. Dobre sobie. Wg niego położne mogą jedynie przyjmować pieniądze za poród w domu, ponieważ szpital tonie nich prywatny gabinet. Nawet nie będę komentowała tego... A jeśli chodzi o obłożenie na Solcu. To odlądałam oddział 2-3 tyg temu i były zajęte trzy z czterech sal. Odpowiedz Link Zgłoś
mon100 Re: do beatar 26.02.07, 14:53 dzisiaj rozmawiałam ze swoja położną, mówiła że nie ma specjalnie dużego obłożenia. Owszem, zdarzają się dni "wysypu", ale to raczej sporadycznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lady_of_avalon Re: Sytuacja na Solcu 01.03.07, 20:45 Dzisiaj wyszłam a patologii tamże i jedyne co da się powiedziec, to ze - jak chyba wszedzie - sytuacja zmienia sie z godziny na godziny. Raz byly wszystkie sale pozajmowane i zabierali dziewczyny do sal "przedporodowych", a juz godzine czy dwie później sale były wolne... Taka uroda naturalnych porodów ;PPP No i zdecydowana większośc dziewczyn była "z ulicy", bez opłacanej połoznej. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-jak do: lady of avalon 01.03.07, 22:27 Lady - miło cie tu widziec. Wczesniej bylysmy uczestniczkami forum slub i wesele teraz widze ze spotykamy sie na kolejnym forum Mieszkam na Solcu i tez chce tam rodzic. Jestem załamana tym, ze trzeba oplacac polozne. Czy ty tez zamierzasz? Na kiedy masz termin? Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: do: lady of avalon 02.03.07, 07:15 nie trzeba a mozna... a to roznica - ja rodzilam bez oplaconej poloznej i z dyzuru padlo mi na Komose a wczesniej oslawiona "ostra" Dorote ktora byla moim zdaniem sto razy lepsza niz p. Krysia... Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m do kasia_mm 02.03.07, 07:59 Rozumiem, że rodziłaś dwukrotnie na Solcu? Czy byłaś nacinana? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: do kasia_mm 04.03.07, 08:09 nie, pierwszy porod Karowa (i nie polecam) drugi dopiero Solec))))) nacinana bylam bo jakos tak udaje mi się dzieci "wyhodowac" po 4,5 kg i tu najlepsza polozna nie ochroni krocza jesli nacinanie jest dobrze zrobione po prostu nie wiadomo kiedy jest to "ciach" i juz... na Karowej praktykantka polozna ciachnela mnie bez skurczu, krzywo i do tego za sekunde poprawila - to byl koszmar gorszy niz skurcze... na zywca nozyczkami rozciete cialo brrrrr..... na Solcu odbierala mi porod z dyzuru K.Komosa i byl obecny takze z dyzuru dr Rak, duet idealny on wyluzowyjacy soba sytuacje - ona powazna i skupiona na porodzie wszystko trwalo mega krotko bo niecala godzinke)) Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: do kasia_mm 04.03.07, 19:37 Dziękuję za odpowiedź. Ja byłam nacinana podczas pierwszego porodu (cięcie w skurczu, nie czułam bólu, wręcz ulgę przy wydostawaniu się główki). Poród miałam łatwy i ekspresowy, ale rana po cięciu bolała mnie tak, że miałam ochotę umrzeć. Trwało to blisko dwa tygodnie. Teraz chcę rodzić w szpitalu, gdzie rutynowo się nie nacina. Odpowiedz Link Zgłoś
karolabe Re: do kasia_mm 08.03.07, 07:55 Ja rodziłam na Solcu 9.12.2006. Mnie też przeraziła przyjmująca młoda lekarka, w dodatku tak obcesowa i niedelikatna, że mnie zmroziło. Na szczęście potem było super. Położna pani Ula była genialna. Rodziłam naturalnie i mnie nie nacinali. pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
astra27 Re: do kasia_mm 19.03.07, 11:23 Witam, czy mogłabyś podesłać mi namiary na położna p.Urszulę na Solcu - byłabym ogromnie wdzięczna - planuje w czerwcu rodzic tam i poszukuje namiarów na dobrą położną Odpowiedz Link Zgłoś
lady_of_avalon Re: do: lady of avalon 02.03.07, 11:59 Własnie nie trzeba opłacac połoznej. Wiekszośc dziewczyn rodzących nie miała opłaconej (przynajmniej tych z patologii). A ja rodze już na dniach i zapewne własnie tam (nie mam połoznej opłaconej, ale mam juz tam karte szpiatalna założoną) Odpowiedz Link Zgłoś
atka02 Re: Sytuacja na Solcu 03.03.07, 12:20 Witam!! Rodziłam na Solcu trzecie dziecko 11-02-07. Pojechałam tam z "ulicy". Zostałam przyjęta bez problemu. Akurat w ten dzzień były równolegle cztery porody.Także połóżne zabiegane. Na początku wydawały sie niemiłe (głównie pani Krystyna Komosa). Ale potem wytłumaczyła sie, że one są tylko dwie a rodzących dużo. Okazała się nawet sympatyczna. Druga położna (niestety nie wiem jak się nazywała) dużo przyjemniejsza i rozmowna. To ona odbierała poród. Generalnie poród miło wspominam (spędziłąm na sali porodowej całą niedzielę od 8 do 23). To co mnie zraziło - bardzo niemiła młoda pani doktór przyjmujaca. Gorzej warunki póżniejsze. Tłok, sale przepełnione. Ale w dniu wypisu zrobiło sie bardzo luźno. Widać,że zależy to od dnia. Opieka noworodkowa ok. Poprzednie dziecko rodziłam w szpitalu praskim w 2005 roku. I też nie narzekam. Tam wiekszy spokój bo mniej pacjentek. I sale dwuosobowe - a tu było nas 5 i szczerze powiem, ze to bardzo męczy. Gdybyście miały jakieś bardziej szczegółowe pytania piszcie. Postaram sie odpowiedzieć, choć może nie od razu (przy trójce dzieci to nie takie łątwe ) Pozdrawiam atka02 Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m do atka02! 05.03.07, 13:54 Gratuluję szczęśliwych narodzin - to najważniejsze. Zapytam, jak wyżej... Czy podczas porodu zostałaś nacięta? Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź! Odpowiedz Link Zgłoś
c_izula Re: Sytuacja na Solcu 08.03.07, 12:28 Ja mimo, ze juz jakis czas temu zdecydowalam sie rodzic na Solcu...mam teraz wątpliwości. Jak ostatnio tam dzwonilam pani polozna przez telefon byla niezbyt mila i powiedziala, ze zwiedzanie oddziału zostało zlikwidowane... Wnioskuje, ze chyba zalezy im na ograniczeniu liczby porodow...Teraz mam bardzo mieszane uczucia co do tego szpitala. Po remoncie i nagrodzie dla dra Raka chyba trochę się rozbestwili.. Pozdrawiam Izula Odpowiedz Link Zgłoś
himbi Re: Sytuacja na Solcu 08.03.07, 16:07 wlasnie szczesliwie urodzilam zdrowego synka w ta niedziele- 04.03, choc termin mialam przewidziany na 27! Moim zdaniem, to dobrze, ze ograniczono dostep zwiedzajacym. Jest tloczno, a Ci ktorzy przychodza z "miasta" czesto przywlekaja ze soba rozne wirusy, a to bardzo niebezpieczne dla naszych malenstw.Ostatnio panowala tam grypa zoladkowa... Nie tylko zwidzajacym ograniczono dostep - tatusiom rowniez, odwiedzanie paloznic od 15-19. Odpowiedz Link Zgłoś
c_izula Re: Sytuacja na Solcu 08.03.07, 16:59 Pewnie masz rację, choć położna mogłaby byc jednak bardziej uprzejma. Odniosłam wrażenie, że w ten sposób po prostu próbuja ograniczyć "tłok". A powiedz Himbi- mialaś opłaconą położną lub znajomego lekarza- czy urodzilaś zgłaszając się tam "z ulicy"? Iza Odpowiedz Link Zgłoś
selgross Re: Sytuacja na Solcu 09.03.07, 11:04 czesc Izula.fajnie ze Cie znalazlam na forum. Kiedys na poczatku iazy razem pisalysmy. Mamy ten sam termin 20 kwietnia. Ja tez jestem juz na 100% zdecydowana rodzic na Solcu. Zaklepalam polozna Kasie Najmark, ale z tego co czytam tom i bez oplaconej poloznej powiinno byc ok. Mialysmy sie umowic na zwiedzanie szpitala a tu nie ma zwiedzania , trudno) ja i tak pierwsze co to bede jechac na Solec i mam nadzieje ze mnie nie odesla.pozdrawiam i mam nadzieje ze sie spotkamy w tym dniu.Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
c_izula Re: Sytuacja na Solcu 09.03.07, 18:08 Czesc Agnieszka, super ze napisalas, szukalam Twoich wczesniejszych ale jakos nie moglam znalezc. Ja sie jeszcze caly czas zastanawiam nad tym Solcem..chodzą mi po głowie jeszcze inne szpitale. W sumie to nawet bez możliwości zwiedzania szpitala może tam podjadę żeby zorientować się w sytuacji... No ciekawe czy się spotkamy Ja bym bardzo chciała urodzić przed terminem...wiesz odpadają wieczne telefony od znajomych i rodziny "czy już", tak było z moją pierwszą córcią, która zdecydowała się opuścić brzuch równo 2 tygodnie przed Pozdrawiam serdecznie Izula Odpowiedz Link Zgłoś
trisiestry Re: Sytuacja na Solcu 09.03.07, 11:25 Dzwonilam wczoraj na Solec. Zwiedzanie zostało zlikwidowane, bo przez oddział przetaczało się i po 90 osób zwiedzającychm na raz. A to nie wszystkim położnicom się podobało a ponaddto było źrodłem zakażeń i chorób. Chyba ja tez bym nie chciała, gdybym to ja leżała tam a nademna by się przewijał tabun zwiedzających. zdjęcia sal mozna obejrzeć na stronie szpitala, zostały niedawno dodane. Dostałam tez info, że Solec idzie w maju do remontu, ale jeszcze nie wiadomo dokładnie kiedy ten remont sie zacznie ani kiedy sie skończy. Co do obłożenia odzziału to wczoraj np nie było przyjęć. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: Sytuacja na Solcu 09.03.07, 19:31 w maju do remontu idzie druga czesc pietra II glownie ginekologia- ale beda tam zrobione dodatkowe sale poloznicze bo i tak poloznice tam ze wzgledu na wielka ilosc porodow lądowały "stara" czesc poloznicza jest juz po remoncie Odpowiedz Link Zgłoś
enna Re: Sytuacja na Solcu 19.03.07, 21:37 kasia_mm, wiesz coś więcej o remoncie? interesuje mnie głównie czas, jaki czas jest przewidywany, bo termin mam na koniec sierpnia i się zastanawiam, czy się wyrobię (bo raczej z remontem za ścianą rodzić nie chcę, a i miejsc na położnictwie będzie wtedy w sumie sporo mniej...) nie pamiętam, ile trwał remont samego położnictwa, ale chyba jakoś długo Odpowiedz Link Zgłoś
niuta_s rodziłam na solcu 22.03.07, 12:19 urodziłam 31.01.2007, szczerze nie polecam. Mój poród był bardzo ciężki, do szpitala trafiłam tydzień przed porodem ze względu na nadciśnienie. cały poród musiałam leżeć plackiem podpięta do ktg, w jednej ręce kroplówka z nawodnieniem, w drugiej lek zbijający ciśnienie. Wyłam z bólu zanim dostałam znieczulenie (dostałam tylko 4 dawki) na skurczach partych już nie działało. męczyłam się na partych jeszcze 3 godziny zanim zamontowano mi wakum i próbowano wyssać małą - nie chciała wejść w kanał rodny - lekarki uznały że tak małe dziecko muszę urodzić naturalnie (2900waga). Skutek użycia wakum!? - dziecko cofnęło się do macicy i straciło tętno. zadecydowano o cc. od porodu minęło 1,5 m-ca nie napiszę u ilu specjalistów już byłam z nią - koszt wizyt dużo wyższy niż koszt znieczulenia w tym szpitalu. zgodnie z opinią pediatry w szpitalu - to wina ciężkiego porodu. Też trafiłam na "niemiła stażystkę" blondynka - z tymże ja się na nią w trakcie porodu wydarłam, omijała mnie potem łukiem. Zalecam każdej zamierzającej tam rodzić zastrzec w karcie przyjęcia że nie wyrażacie zgody na zabiegi typu wakum i kleszcze - dla dobra waszych dzieci. Bierzcie męzów, jeżeli będziecie za bardzo cierpieć niech ostro interweniują. mam wrażenie że akcja "rodzić po ludzku" temu szpitalowi zaszkodziła, zbyt duży nacisk jest na poród sn - kosztem zdrowia psychicznego matki, i niestety jak w moim przypadku zdrowia dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
monikadulny Re: rodziłam na solcu 23.03.07, 19:27 Waqum jest używane nie tylko w tym szpitalu i w sumie czasem jest faktycznie jedynym sposobem szybkiej interwencji w trakcie ciężkiego porodu. Ja trzy lata temu rodziłam w Damianie i też miałam użyte waqum a wcześniej kilka prób wyciśnięcia dziecka bo poród nie postępował. Przez pół roku rehabilitowaliśmy córeczkę ale wszystko dobrze się skończyło.Sama więc widzisz nawet wtedy kiedy płacisz za poród nie masz pewności jaki będzie jego przebieg... Odpowiedz Link Zgłoś
mon100 Re: Sytuacja na Solcu 23.03.07, 20:19 Kochane, naprawdę przykro mi to napisać, ale w ciągu 2 ostatnich tygodni rodziły na Solcu dwie znajome i obie sa bardzo niezadowolone. Piszę, że mi przykro, bo sama chciałam tam rodzić, zarezerwoawałam nawet połozną. Czułam się tak pewnie i bezpiecznie, a tu takie wiadomości. Ostatnia rodziła moja bratowa, ogólnie koszmar poród, miała praktycznie bóle parte przez 7 godzin(przy rozwarciu 8-9 cm), a jej prowadząca lekarka, będąca akurat przy porodzie, nie widziała wskazań do cc. Mało tego padła propozycja cesarki na życzenie za stosowną opłatą. Gdy brat nie chciał zapłacić, lekarka poszła sobie z dyzuru do domu, a następny lekarz na dyżurze bez mruknięcia zdecydował o cesarce w 15 minut jak tylko zobaczył co się dzieje. Młody miał chwilowe problemy po takim długim i ciężkim porodzie, na szczęście już jest ok. Najbardziej dotknął całą rodzinę fakt, że lekarka brała pieniądze przez całą ciążę za wizyty i nawet na ostatniej wizycie (2 dni przed porodem) zasugerowała cc, ze względu na złe wyniki badań bratowej i jej bardzo złe samopoczucie. Dodam jeszcze , że o ciążę starali się b. długo i udało się wkońcu po in vitro. Naprawdę szkoda mi słów, w jaki sposób została ona potraktowana i jak bardzo cierpiała. A drudzy znajomi byli umówieni z położną Komosą, która nie przyjechała na poród, a dziewczynie odmówiono znieczulenia (położne na dyżurze twierdziły, że nie mają telefonu do anestezjologa i ogólnie takie pokrętne tłumaczenia ?!) Aż trudno w to uwierzyć! Nie chce byc posądzana o pomówienia, przytaczam tylko słowa znajomych. Dostałam jeszcze jedną radę, że w tym szpitalu przyda się gruby portfel Mam jedynie nadzieję, ze to był wyjątkowy przypadek w tym szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
beatar9 Re: Sytuacja na Solcu 23.03.07, 22:38 ...niestety nie zgodzę się z Tobą-rodziłam tam z mężem i za nic nie płaciłam,nie zostawiłam ani położnej ani lekarzom nawet złotówki mimo,że leżałam tam 6 dni..zawsze należy brać pod uwagę to,że każdy poród jest inny..mój ginekolog nie pracował na solcu,położnej nie opłacałam,nie miałam żadnych znajomości więc moje doświadczenia są zupełnym przeciwieństwem tego o czym piszesz...pozrdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
solec_gin Do mon100 !!!!!!!!!!!!! 25.03.07, 16:07 Ze względu na powagę sprawy, proszę o kontakt na priv. Proszę o odpowiedź na wiadomość przesłaną Pani na meila gazetowego. Sprawa PILNA!!! Pzdr - Położnicy Solec Odpowiedz Link Zgłoś
pl35 urodziłam na Solcu. 30.03.07, 16:15 Ponownie. Pierwszy raz rodziłam w 2005. Byłam zadowolona. Teraz rodziłam 19 marca. I znów jestem zadowolona. Zostałam przyjęta bez problemu. Chwilkę poczekałam na salę porodową. Prawie cały czas była z nami ( rodziłam z mężem) położna. Nie przeszkadzała ale była i w razie czego pomagała. Jak poprosiłam o znieczulenie zapytała czy poprzednio też miałam i czy wiem z czym się to wiąrze. Od razu sprowadziła anestezjologa. Zostałam znieczulona szybciutko. Co pewien czas przychodziła lekarka spytać jak mi idzie. W finalnym momencie bardzo mi pomagali mówiąc kiedy i jak oddychać i kiedy przeć. Po porodzie zawieżli mnie do sali. Z braku miejsc trafiłam na salę na ginekologii. Chyba wiecej mamusiek tam leży niż chorych. Rano przyszła kobieta mnie zbadac i pomogła dojść do toalety. Jeśli chodzi o dziecko to w momencie problemów ( skubaniec kiepsko ssał) pomogła mi jakaś pielęgniarka od noworodków. Moze nie była jakoś uroczo miła ale rzeczowa i najważniejsze- pomocna. Fajne jest to że ostatnio ograniczone zostały wizyty. Daje to chwilkę odpoczynku a nie ciągłe wędrówki ludów w tych salkach kiedy marzysz tylko o tym aby odpocząć i się przespać. Naprawdę- o nic nie mogę się przyczepić. Jeśli bym miała trzecie dziecko rodzić to też tam. A - zapłaciłam tylko za znieczulenie - 600pln. Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_ch1 Re: Sytuacja na Solcu 30.03.07, 17:13 Rodziłam na Solcu w ubiegłym tygodniu z umówioną połozną. W szpitalu nie było miejsc i od rana odsyłano rodzące do innych szpitali. Myślę, że uratowała mnie połozna, która już na mnie czekała. Musiałam odrobinę poczekać, aż zwolni się sala porodowa, ale nie trwało to długo. Połozna spisała się na maedal. Urodziłam w 2 godziny po wejściu na salę porodową. Naprawdę poszło bardzo szybko. Z porodu jestem bardzo zadowolona, gorzej jest z opieką po porodzie. Szpital jest w tej chwili przepełniony i mam wrazenie, że personel nie jest poprostu w stanie zając się wszystkimi mamusiami dokładnie. Nikt nie pokazuje jak dzieciątko karmić czy przewijać. Ja rodziłam drugie dziecko więc taka pomoc nie była mi potrzebna, ale mamy które rodzą pierwsze dziecko mogą mieć problem. Odpowiedz Link Zgłoś
barbie2 Re: Sytuacja na Solcu 30.03.07, 22:38 Witam przyszłe mamy. Niestety miałam okazje na własnej skórze przekonać się co oferuje szpital na solcu.byłam tam przez 5 dni z powodu zagr. ciąży - bo tylko tyle wytrzymałam psychicznie -Wypisałam się na własną prośbę. Warunki sanitarne fatalne opieka też zostawia wiele do życzenia za to potwierdzam że lekarze chętnie zostawiają wizytówki swoich prywatnych gabinetów. Nigdy nikomu bym nie poleciłabym tego szpitala, koszmar. osobiscie nie zostawilabym tam nawet psa.A w Warszawie jest kilka państwowych szpitali które oferują normalne warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
mijar Re: Sytuacja na Solcu 31.03.07, 08:58 Barbie2, nie strasz przyszłych mam przede wszystkim byłaś nie na porodówce, ani oddziale położniczym, tylko na ginekologii, które rzeczywiście wyglada nie zachęcająco, ale jest przed remontem. Ja rodziłam ponad rok temu i byłam bardzo zadowolona. Przede wzystkim z opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
pulinka19 Re: Sytuacja na Solcu 04.04.07, 08:15 Witam, czy ktoś ostatnio rodził na Solcu i wie jaka jest obecnie sytuacja? Wdzięczna będę za odpowiedź, prawdopodobnie święta spędzę właśnie tam. Odpowiedz Link Zgłoś