w ktorym momencie pojechalyscie do szpitala?

01.03.07, 13:54
Czesc Dziewczyny.
Na dniach czeka mnie moj pierwszy porod. mam zamiar rodzic na Solcu, jestem
umowiona z polozna. I generalnie planowalam sobie , ze bedzie to wygladalo
tak, ze jak najdluzej bede w domu. W tym sensie, ze jak zaczna mi sie
skurcze, to obiecalam sobie, ze nie bede panikowac i od razu gnac do
szpitala. Tymbardziej, ze wiem, ze czesto bywa tak, ze kreca nosem ze za
wczesnie. Poza tym sama polozna z ktora sie umowilam wyraznie mi sugerowala,
ze mam owszem do niej zadzwonic jak tylko cos sie zacznie dziac, ale jechac
do szpitala to sie powinno jak skurcze beda zaawansowane. Wiec tak sie tez
nastawialam - jak najdluzej w domu.
No ale bylam dzis u mojej pani ginekolog, ktora powiedziala, ze jak tylko
dostene skurczy to mam jechac do szpitala. Ze ona wie, ze teraz tendencja
jest taka, ze kaza przyjezdzac jak najpozniej, ale jej zdaniem to zle i ze
lepiej wczesniej. Ze to moj pierwszy porod i mam prawo byc "wczesniej".
Szczerze mowiac troche mi zamacila i teraz juz nie wiem czy sluchac poloznej
czy jej i jak to wyglada w praktyce. Kiedy w szpitalu traktuja
Cie "powaznie", ze tak powiem. Nie chce jezdzictam i spowrotem, zwlascza ze
nie mam samochodu.
Bede wdzieczna jesli podzielicie sie doswiadczeniem.
    • ewa.mila Re: w ktorym momencie pojechalyscie do szpitala? 01.03.07, 14:39
      Rodzilam w 2002r. a mam wrazenie jakby to bylo niedawno
      Regularne skurcze zaczelam odczuwac ok 21 a do szpitala pojechalam ok 5 rano.
      Liczylam cala noc co ile mam te skurcze i jak byly czesciej (co 5, 4 minuty) to
      pojechalam. Nie byly to bolesne skurcze, takie lekkie przedmiesiaczkowe. Nic
      straszneg i tylko ich w miare regularnosc swiadczyla o tym, ze sa to juz te
      wlasciwe skurcze.
      Wiesz to jest bardzo indywidualna sprawa i skurcz skurczowi nie rowny. Musisz
      zaufac sobie, sama bedziesz doskonale wiedziala kiedy nadszedl ten moment.
      Nie mysl tak o tych skurczach, bo moze byc tak, ze wody pierwsze odejda.
      Wszystko bedzie ok
    • ewa.mila Re: w ktorym momencie pojechalyscie do szpitala? 01.03.07, 14:42
      o Solcu pisze stypkaa ("12 lutego urodzilam w Solcu - moje wrazenia")
    • gosiaczekr Re: w ktorym momencie pojechalyscie do szpitala? 01.03.07, 15:12
      U mnie regularne skurcze pojawiły sie ok 11 przed południem. Do szpitala
      pojechałam o 17.00 kiedy skurcze miałam co 4 min. W szpitalu okazało sie, ze
      mam 2 cm rozwarcia. Urodziłam o 2 w nocy. Zgadzam sie z ewa.mila, ze doskonale
      będziesz wiedziała kiedy jechać do szpitala.pozdrawiam
    • bajka99 Re: w ktorym momencie pojechalyscie do szpitala? 01.03.07, 16:08
      skurcze zaczęłam mieć o 22.00, do szpitala pojechałam ok. 1.00, wtedy były co 6
      minut; to był mój trzeci poród i nie chciałam zbyt długo zwlekać, bo bałam się,
      że nie zdążę; w sumie te obawy były niepotrzebne, bo urodziłam o 5.45 więc choć
      to trzeci poród to wcale nie okazał się błyskawiczny
    • monikaj21 Re: w ktorym momencie pojechalyscie do szpitala? 01.03.07, 19:27
      Skurcze zaczęły się po 23, przed 1 w nocy zadzwoniłam do położnej (umówionej)
      bo były regularne i wiedziałam że to już. Położna zadawała pytania i
      instruiowała smile Jeszcze kilka razy zdzwanoiałyśmy się tej nocy żebym mogła jej
      relacjonować co się dzieje. Chyba około 7 rano umówiłyśmy sie w szpitalu po 8.
      Byliśmy po 8, skurcze miałam co 2-3 minuty. Urodziłam o 11. To był mój pierwszy
      poród.
    • madziara95 Re: w ktorym momencie pojechalyscie do szpitala? 01.03.07, 20:12
      mi odeszly wody o 4 rano w lazience,tak ze chlusnelo porzadnie.zawolalam
      meza.ten wstal,powycieral podloge,podal mi wkladke i zaproponowal zeby sie
      polozyc. tak tez zrobilismy,poszlismy spac!!!o 8 zbudzily mnie lekkie
      skurcze.wstalam,dopakowalam torbe,wykapalam sie i ogolilam nogismile zbudzilam
      meza o 10 zjedlismy sniadanie,poogladalismy tv i na 12 bylismy w domu. po 4
      godzinach na swiecie byl juz nasz leonek. w szpitalu ochrzanili mnie ze tak
      pozno ale ja nie zaluje,bo lepiej bylo ten czas spedzic w domu niz w szpitalu.
      • pannabalbina Re: w ktorym momencie pojechalyscie do szpitala? 02.03.07, 07:54
        dzieki Dziewczyny!!! No wlasnie ja tez sie nastawialam na to, zeby jak
        najdluzej w domu, wiec troche zglupialam, jak mi moja lakarka kazala jechac
        jaknajwczesniej. Bylam tak skolowana, ze nie spytalam, czy sa jakies wskazania
        medyczne ku temu, czy po prostu takie ma zdanie generalnie - chyba po prostu
        dzis do niej zadzwonie.
Pełna wersja