coffinka 24.03.07, 15:01 co o nim sądzicie? wart zaufania? wie co robi?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lorenza_pellegrini Re: ordynator Juszczyk - Kraków Ujastek ??? 25.03.07, 21:39 Wszyscy chwalą, mojej koleżance uratował ciążę, mnie badał dwa razy w szpitalu (raz przed porodem) i całkiem dobre wrażenia... Ty masz zdaje się rozejście spojenia, albo ułożenie poprzeczne dziecka (bo wydaje mi się że Ci odpowiadałam na jeden z tych wątków) - i jedno i drugie jest dla niego wskazaniem do cc. Nie ma mowy o eksperymentach, obracaniu dziecka itd... Odpowiedz Link Zgłoś
dkbs Re: ordynator Juszczyk - Kraków Ujastek ??? 11.04.07, 20:12 Polecam. Prowadził całą moją ciążę. Bardzo miły i przyjemny. Polecił mi położną z którą mogłam się umówić na poród (co zrobiłam). Co do porodu to ja chciałam się umówić na konkretny termin i go zapytałam o to wyznaczył mi termin przyjął mnie w szpitalu poród trwał ok. 4h. Ogólnie jestem bardzo zadowolona. Nic mu nie płaciła za poród jedynie połoznej. Odpowiedz Link Zgłoś
olka_krakow Re: ordynator Juszczyk - Kraków Ujastek ??? 19.04.07, 15:20 a z jaka polozna rodzilas? Odpowiedz Link Zgłoś
dkbs Re: ordynator Juszczyk - Kraków Ujastek ??? 19.04.07, 21:16 Położną polecił mi dr Juszczyk, nazywała się pani Ania Nikiel. Bardzo fajna młoda kobieta po studiach, bardzo polecam. Rewelacyjna. Jest recepcjonistką w gabinecie doktora na ul. Kobierzyńskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi76 Re: ordynator Juszczyk - Kraków Ujastek ??? 20.04.07, 19:22 Potwierdzam, Ania Nikiel to przesympatyczna położna Odpowiedz Link Zgłoś
sapalka1 Re: ordynator Juszczyk - Kraków Ujastek ??? 14.06.07, 18:05 Jakie są warunki w gabinecie na ul. Kobierzyńskiej? Czy jest usg, można mieć zrobione usg piersi i dopochwowe? Jest możliwość od razu zrobienia cytologii? (słyszałam, że czasem nie ma, co mnie dziwi - więc wolę spytać). POzdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
coffinka Nie zdążyłam do Krakowa... 28.04.07, 17:24 No i cóż z mojego planowania? Miałam rodzić na Ujastku, przy panu ordynatorze i przy moim lekarzu prowadzącym (umówiona byłam na poród na 30.03 a urodziłam 27.03). Jako, że jestem spoza Krakowa (ok. 50 km) po prostu nie zdążyłam dojechać. Rodziłam w naszym powiatowym szpitalu. Od momentu przyjęcia do szpitala do przyjścia dzidzi na świat minęło zaledwie 45 minut (pierwsze skurcze od razu co 5 min., przebicie pęcherza płodowego, podanie oksytocyny - ze zwzględu na zbyt wysokie położenie dziecka - dwa parte bóle i mała na moim brzuchu). Poród błyskawiczny, mała zdrowa, ale gorzej z moim powrotem do sił (nacięcie nie bardzo się chciało goić, ale już jest ok). Tak więc plany swoje, życie swoje. Całe szczęście, że nie wybrałam się do Krakowa, bo pewnie urodziłabym na bramkach w Balicach Może mała miałaby darmowy przejazd na całe życie??? DDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
dkbs Re: Nie zdążyłam do Krakowa... 28.04.07, 18:06 Gratulacje!!! Zycze dużo zdrowia dla dzidziorka i dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś