butterfly1981
05.04.07, 22:46
Witam, mam duży dylemat i nie wiem do końca co zrobić. Jestem w 10 tc. Od 3
lat chodzę do ginia w przychodni i nie mogę powiedzieć o nim złego słowa, jest
cierpliwy, dokładnie bada, odpowiada spokojnie na pytania, wątpliwości itd.
Jednak zastanawiam się odkąd zaszłam w ciąże czy nie lepiej byłoby chodzić do
lekarze, który pracuje w szpitalu, gdzie miałabym rodzić. Plusem tego
rozwiązania jest nadzieja na lepszą opiekę w szpitalu, ale nie wiem, czy jak
nie zapłacę czy będzie akurat na moim porodzie. Minusów jest więcej: wizyty są
prywatne, więc na początek raz na miesiąc potem częściej trzeba sięgać do
kieszeni i każde badanie (morfologia itp) musiałabym opłacać (w przychodni mam
na NFZ), do tego lekarza mam dużo dalej i przyjmuje tylko popołudniami (w
przychodni mam lekarza codziennie od rana do 13 lub 15, 10 minut drogi zamiast
30 minut autem w jedną stronę) co ma znaczenie, gdy rano źle się czuję i mam
iść na nagłą konsultację lub po L4. To moja pierwsza ciąża i nie wiem na ile
tak naprawdę jest ważne to, czy lekarz ze szpitala mnie zna czy nie.
Chciałąbym zaznaczyć, że wybieram się do szkoły rodzenia do szpitala, w którym
będę rodziła, więc mam nadzieję poznać tamatejsze położne. Proszę o radę
zwłaszcza te z Was, które już raz rodziły! Z góry dziękuję