poród na Karowej

24.04.07, 22:20
Czy któraś z Was ostatnio rodziła na Karowej? My się wybieramy na
Madalińskiego, ale jeżeli nie będzie miejsc, to chcemy mieć jakąś
alternatywę. Na stronie wygląda nieźle i jeżeli chodzi o warunki, jak i
opłaty. Liczą się jednak własne doświadczenia. Z góry dzięki.
    • loganmylove Re: poród na Karowej 24.04.07, 22:25
      Szczerze mówiąc nie liczyłabym na Karową jako alternatywę-ten szpital jest
      niesamowicie oblegany i trudno tam urodzić " z ulicy" Ogólnie jest ok( z opinii
      krążącej w środowisku i wg pacjentek) Trzeba miec szczęście, żeby się wstrzelic
      z porodem jak akurat są miejsca.
      • majka995 Re: poród na Karowej 24.04.07, 23:08
        Ja rodziłam tam 2 razy. Pierwszy raZ 8 LAT TEMU. wSZYSTKO SUPER. dRUGI RAZ 2
        LATA TEMUI TEŻ SUPER. Jeśli chodzi o warunki socjalne to jest to najlepszy
        wyposażony szpital w Warszawie. Świetne zaplecze dla noworodków,
        specjalistyczna opieka dla matki i dziecka, nieczego nie przegapią u dziecka. A
        do tego warunki jak w dobrym hotelu. Aż trudno uwierzy że to państwowy szpital.
        Wygodne łózka, sterowane. Ja miałąm przy każdym porodzie swoją połozna. Polecam
        Agnieszkę Muchę. Mam tam też lekarza prowadzącego. Ja osobiście nie miałą
        problemu z dostaniem się ale jest ciężko i dlatego na twoim miejscu nie
        brałabym Karowej jako alternatywy bo mozesz się nie dostac
        Pozdrawiam
        • alfa156 Re: poród na Karowej 25.04.07, 12:59
          rodzilam 25 marca. dostac sie na karowa to roznie z tym bywa. sa dni, tak jak
          ja rodzilam, ze jest jedna za druga, na poloznictwie zero miejsc, i bez lekarza
          albo poloznej zapomnij. a sa takie dni ze nie ma nikogo i sobie wybierasz na
          jakiej sali chcesz rodzic.
          warunki, oczywsice to moja opinia, super. blok porodwy wyposazony, ladne
          przytulne sale. polozne super fachury, a nie rutyniary. pomagaja dobrac
          pozycje, wyrownac odech. znieczulenie, jak bedziesz chciala, anestazjolog jest
          zawsze nie musisz sie decydowac wczesniej. jest tylko niebezpieczenstwo ze
          bedzie mial rownoczesnie cc, i wtedy musisz chwilke poczekac, ja tak mialam.
          podklady poporodowe w kazdej ilosci, leza na korytarzu, w lazienkach. posciel
          czysta tez, mozna korzystac. koszul rowniez. ja mialam dwie swoje, ale dwie to
          raczj kropla w morzu. krwawi sie, wszytsko sie szybko brudzi. ja zmienialam,
          kilka razy na dobe, a posciel raz dziennie. na porodowce, lezalam w dwojce.
          polozne pomocne, yzn nalezy sie do nich przejsc, albo zagadnac jak biegaja, ale
          mnostwo lasek lezy wiec nie ma sie co dziwic, ale pomocy nie odmawiaja. nie
          zdazylo mi sie. polozna laktacyjna....... fachowy aniol. jesli chcesz karmic
          piersia to skorzystaj z jej rad, bardzo ulatwiaja potem caly proces. jedzenie
          b. dobre, czysto. w sali stanowiska z podgrzewaczem do przebierania dzieci. ja
          mialam swoje ubranka wiec nie wiem jak wyglada ta kawestia. pieluchy sa
          happy.niemowlat nie kapia, nie pokazuja tez specjalnie jak jej przebierac, ale
          mozna zapytac, mnie jakos wyszlo wiec spoko. obchod ginekologiczny - pytaja jak
          sie czujesz, mnie raz zagladneli jak sie goi. pediatryczny - badaja, waza. jak
          tyoko cos robili z mala to wyjasniali co na co i dlaczego. wiedzialam dokladnie
          co sie dzieje. zaraz po porodze zaszczepili ja na zoltaczke i gruzlice.
          wszytsko wyjasniajac. potem miala badnie sluchu. wszystko przy mnie. jak chcesz
          dokarmiac, albo dawac butle, to jest steryzizator i jest mleko. odwiedziny bez
          problemu, maz siedzial u mnie do 21, najbardziej denerwowal sie pan ochroniarz
          na dole smile nie wiem co jeszcze. porod rodzinny bezplatny, zzo 400, i nie wiem
          jak z wynajmowaniem poloznej. podobno zawiesili teraz, ja placilam 1000, ale
          bez tego bym sie nie dostala. jak cos pytaj smile
          • sylwiak81 Re: poród na Karowej 25.04.07, 14:42
            Witam, rodziłam na karowej 16 kwietnia. Wszystko co pisze koleżanka powyżej się
            potwierdza. Jestem bardzo zadowolona z tego szpitala, leżałam 7 dni bo mały
            bmiał żółtaczke w tym czasie doświadczyłam pomocy wielu miłych położnych a
            szczególnie pani od laktacji, kobieta anioł.Przychodziła do nas na sale
            codziennie i uczyła nas karmić i dbać o swoje piersi.Poza tym opieka super.
            Jedynie co trzeba mieć szczęście żeby się tam dostać. Ja pojechałam z ulicy z
            silnymi bólami ale na izbie przyjęć leżałam chyba 4 godziny aż zrobiło się
            miejsce na porodówce, już chcieli mnie kierować do innego szpitala. Ten szpital
            jest bardzo oblegamy więc trzeba mieć szczęście żeby się tam dostać.
            Kończąc bardzo polecam.
            Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy.
            Sylwia
            • alfa156 do sylwia 25.04.07, 15:07
              z kim rodzilas?
          • kasia236 Re: poród na Karowej 03.05.07, 17:46
            Czy mogłybyście polecić dobrego gina,
            który przyjmuje w tamtejszej przychodni przyszpitalnej ?
        • abudzynska23 Re: poród na Karowej 25.05.07, 12:07
          witam, mi również polecano tą polożną,ale chętnie się dowiem jakiego lekarza
          możesz polecismilepozdrawiam
      • madanula1 Re: poród na Karowej 30.04.07, 15:28
        Całkowicie zgadzam się z majka995 i alfa156. Też rodziłam na Karowej dwa razy,
        pierwszy raz było beznadziejnie, drugi szybciutko i sprawnie, ale warunki
        super, czysciutko, milutko, niczego nie brakuje.
        Przy drugim porodzie trafiliśmy na super położną p. Agnieszkę Muchę, anioł nie
        kobieta. Gorąco polecam.
        Trzeba umówić się z położną, to miejsce powinno się znaleźć. Z ulicy marne
        szanse.
        Pozdrawiam i powodzenia!
    • artjoasia Re: poród na Karowej 29.04.07, 15:42
      Rodziłam na Karowej 17 listopada, przed porodem leżałam dwa tygodnie i mam
      trochę inne zdanie niż koleżanki. Warunki sanitarne i socjalne naprawdę super,
      rzeczywiście jak w hotelu (miałam pokój dwuosobowy z czyściutką łazienką),
      jedzenie smaczne i świeże, odwiedziny praktycznie o każdej porze. Świetna opieka
      nad dzieckiem. Moja córka urodziła się w 34 tygodniu - właśnie dlatego wybrałam
      Karową, że istniało takie zagrożenie. Po porodzie spędziła tam trzy tygodnie, w
      tym tydzień w inkubatorze i do opieki nad nią absolutnie nie mogę się
      przyczepić, w końcu ten szpital specjalizuje się we wcześniakach. Natomiast ja
      osobiście mam bardzo niemiłe wspomnienia. Przede wszystkim nie dostałam
      znieczulenia! Lekarz później wciskał mi kit, że nie było czasu. Sam poród
      istotnie trwał jakieś pół godziny. Ale przedtem miałam bóle przez parę godzin,
      nikogo to nie interesowało i nikt chyba nie zauważył, że już rodzę!Lekarz, który
      odbierał poród, był antypatyczny i arogancki. Był przy tym tłum ludzi,
      wrzeszczeli na mnie, że nawet przeć porządnie nie potrafię i zaraz dziecko się
      udusi. Tak się składa, że od zawsze na ból reaguję histerią, zwłaszcza jak mi
      coś robią, i wtedy faktycznie niewiele do mnie dociera - i skoro chciałam jak
      człowiek dostać przynajmniej znieczulenie, to naprawdę wiedziałam co mówię!
      Cesarki na życzenie w ogóle nie robią. Nie narzekam na opiekę na patologii
      ciąży, ale na porodówce przeważnie czułam się traktowana jak przedmiot i jeszcze
      w dodatku wystawiona na widok publiczny (studenci). Minęło już pół roku, a ja
      nadal nie poszłam do ginekologa - bo po tym porodzie nie życzę sobie, żeby znowu
      ktoś mi TAM grzebał...
      • mama.niunia Re: poród na Karowej 30.04.07, 10:11
        Moim zdaniem mam uprzedzenie. Nie zawsze można podac znieczulenie- najpierw
        trzeba czekać na odpowiednie rozwarcie, którego może nie być mimo bardzo silnych
        skurczów. A cxasami jest już za późno na podanie znieczulenia- to nie trwa pół
        minuty uwierz mi.

        Ja rodziłam na Karowej 3,5 roku temu. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Wybrałam
        pojedyńczą salę do porodu rodzinnego i od początku byłam traktowana po
        królewsku. Lezałam sama z mężem w dużej ładnej sali. Połozna przychodziła co
        chwila sprawdzać czy jest ok. Czekałam na znieczulenie, bo mnie bardzo bardzo
        bolało. Ale ona mi cierpliwie tłumaczyła, że nie ma odpowiedniego rozwarcia. Sam
        poród był dla mnie pięknym przeżyciem. Pełen spokoju i pod fachowym okiem. Cały
        czas w kameralnej atmosferze. Dopero w oststniej fazie zjawły się dwie albo trzy
        lekarki. Zero studentów i innych gapiów. Może dlatego, że była to niedziela? Ale
        też z góry mówiłam, ze nie życzę sobie nikogo oprócz lekarzy i położnej ( i męża
        smile).

        Dla mnie to do dziś najpiękniejszy dzień w życiu, właśnie za sprawą tego
        szpitala i jego personelu.
        • mama.niunia Re: poród na Karowej 30.04.07, 10:13
          Błąd: *masz uprzedzenie. Poprawiam się.
          • artjoasia Re: poród na Karowej 01.05.07, 20:59
            Możliwe, że mam uprzedzenie, nie upieram się. Ale przedstawiłam mój subiektywny
            punkt widzenia. Nie twierdzę, że było strasznie, tylko że ja tak to odebrałam.
            Pozdrawiam, smile
    • bea_bak1 Re: poród na Karowej 05.05.07, 15:27
      Rodziłam na karowej dwa razy i SZCZERZE POLECAm.
      Ostatnio 23/04 więc jestem na swieżo i jak zawsze na Karowej jest full serwis,
      nie ma się czego przyczepic - i czysto i fachowo, dziecku i mnie robiono
      badania a i teraz - jestem po II cesrace - musze co dwa dni stawiac się w
      ambulatorium na kontrole szwu.
      Mam lekarza (lekarke) z karowej od wielu lat i nie zamienie jej na żadną(ego)
      inna (ego).
      Obys sie tylko dostała, czego szczerze Ci życzę.
      Beata
      • sylwia.krebs Re: poród na Karowej 07.05.07, 13:23
        witam jestem przed podjecie decyzji o wyborze lekarza- poloznika, jestem w 6
        tygodniu ciazy o ktora sie bardzo dlugo starałam, jednak leczyłam sie w Lodzi,
        a w obecnym stanie nie chce narażać sie na podróże do innego miasta.
        Moja ciąża jest zagrożona, proszę przesli mi namiary na lekarza o ktorym
        wspominasz.
        Dziękuje i pozdrawiam
        sylwia.krebs@gmail.com
    • gmajerek Re: poród na Karowej 06.05.07, 21:29
      Rzeczywiscie na Karowa "z ulicy" jest sie trudno dostac, w koncu jest to bardzo
      dobry i niesamowicie oblegany szpital. Ja rodzilam 22 stycznia i mialam oplacona
      polozna - Anie Stasiewicz (goraco polecam). Porod wspominam bardzo dobrze, super
      warunki, swietna polozna, zyczliwy i bardzo mily personel. Mimo iz porod
      zakonczyl sie cesarka to i tak do samego konca pelen profesjonalizm.
      Po porodzie - sala 4 osobowa, gdzie znajomosc kolezanek na (chyba juz) cale
      zycie i zeby nie tak fantastycznie zgrany nasz team to bym zginela....bo
      ...opieka poporodowa moim zdaniem daje wiele do zyczenia. Owszem, niektore
      polozne i pielegniarki mile (szczegolnie pani od laktacji i starsza polozna),
      duzo by tu pisac dlaczego wiekszosc personelu to niepomocne w niczym istoty,
      natomiast drugi raz tam rodzic nie zamierzam. Chodzi glownie o moje dziecko,
      ktore nie jadlo dwa dni (po cesarce pozno dostalam pokarm) i nikt mi nie pomogl,
      dostalam butle bebiko w dlon i zero instrukcji, musialam sie dopraszac KILKA
      krotnie ile dzidzia zjada, co ile godzin itp. Dopiero 5 dnia przyszla pani od
      laktacji, ktora pomogla mi z moim problemem.
      No coz - ile rodzacych - tyle opinii. Ja wynioslam te negatywne, ale tylko
      apropo opieki poporodowej Pozdrawiam.
      • emama3 Re: poród na Karowej 07.05.07, 17:12
        co do opieki poporodowej to uwazam,ze opinia pani jest grubo przesadzona,ja bym
        powiedziala,ze tylko nieliczne sie znajda "niepomocne istoty"-jak to pani
        ujela,albo tak je odbieramy,gdy zdarzy sie nam je zlapac w locie,nikt na
        karowej dzieci nie glodzi,po to sa wazone codziennie by pilnowac spadkow wagi i
        od razu udzielane sa wskazowki co dalej robic,z tego co zaobserwowalam,to zadna
        mama nie zostala odprawiona kiedy dostala butelke by nakarmic malucha,zawsze
        polozna pytala czy sobie da rade,a potem to do pani obowiazkow nalezy wlasnie
        dopraszac sie o mleko,bo pani wie kiedy maluch sie obudzil,kiedy placze,czy po
        przystawieniu do piersi jest dostatecznie najedzony,a jesli ma pani watpliwosci
        to isc i sie dopytac,mysle ,ze pani negatywne nastawienie nie w tkwi w tym,ze
        pani nikt nie chial pomoc,bo tylko krzywdzi tym pani polozne pracujace na tym
        oddziale,ale w tym,ze pani tej pomocy tak naprawde nie widziala,bo spotkalam
        sie wielokrotnie z przypadkiem,na "mojej"sali takze,ze polozne sie
        naprodukowaly,mamy oczywiscie twierdzily,ze jest ok,ale nie bardzo wierzyly,ale
        jak przyszla polozna laktacyjna i powiedziala to samo,to nagle problem
        znikal,to chyba problem jest w nas a nie w poloznych?





















        • boni_76 poród na Karowej-nazwiska lekarzy 09.05.07, 13:25
          Dziewczyny,
          widzę, że znalazłam prawdziwą kopalnię widzy. prosze podajcie mi (może być na
          priva) nazwiska lekarzy, których polecacie i którzy się Wami opiekowali. A
          także namiary na anielskie panie położne.
          Z góry bardzo dziękuję.
          • majka995 Re: poród na Karowej-nazwiska lekarzy 09.05.07, 14:52
            Jeśli chodzi o lekarza to dla mnie super jest prof.Smolarczyk. chodzę do niego
            już prawie 8 lat i urodziłąm 2 dzieci. Natomiast położne to mogę polecić
            Agnieszkę Muchę, super dziewczyna i Małgosię Kniaż.
            Pozdrawiam
            • boni_76 Re: poród na Karowej-nazwiska lekarzy 10.05.07, 09:40
              Bardzo dziękuję. Cciałabym wiedzieć jednak więcej na ten temat. Gdzie sie
              zgłaszać na wizyty? Czy jest to pełna opieka np.USG itp.?
              • majka995 Re: poród na Karowej-nazwiska lekarzy 10.05.07, 15:26
                Podam ci link do strony prof.Smolarczyka to sobie poczytasz o nim
                www.rsmolarczyk.com. Niestety prof. nie robi usg, ale mozna zrobic u niego obok
                w gabinecie u innego lekarza. Ja umawiałąm się tak na wizyte żeby od razu
                zrobić usg i wejśc do prof. Wizyta kosztuje 200zł a usg kosztowało 100, ale
                teraz nie wiem mogło sie coś zmienic. Co do połoznej to mogę podać ci numer do
                SAgnieszki Muchy
                Moje gg to 6027741, napisz jak chcesz o coś zapytac
                Pozdrawiam
                • boni_76 Re: poród na Karowej-nazwiska lekarzy 10.05.07, 15:47
                  Bardzo dziękuję na pewno skorzystam z gg tylko ostatnio szwankuje mi internet.
                  Poproszę w takim razie o telefon pani Agnieszki Muchy.
                  Pozdrawiam berdzo serdecznie,
                  MagdaLena
        • gmajerek Re: poród na Karowej 09.05.07, 15:04
          witam emama3
          Tak jak wczesniej wspomnialam jest tyle opinii ile rodzacych, przykro mi jest
          wynosic negatywne wrazenia z tak dobrego szpitala - sama bylam przeciez
          zawiedziona. Nie naleze do osob ktore nie wiedza czego potrzebuja, uwazam sie
          tez za osobe inteligentna, podzielilam sie swoimi spostrzezeniami na temat
          konkretnego przypadku - brak pokarmu po cc i co z tego tytulu mnie spotkalo w
          tym szpitalu. Prosze mi wierzyc - nie bylo latwo...nie znaczy to, ze spotka to
          kazda mame po cc i bynajmniej nie zniechecam nikogo do rodzenia na Karowej -
          wrecz przeciwnie - zachecam swoim postem (jak i pozostale forumowiczki) do
          podjecia slusznej dla siebie decyzji.
          pozdrawiam mama Piotrusia smile
    • taje Re: poród na Karowej 06.05.07, 22:06
      Dziewczyny, czy któraś z was może mi podać namiar do p. Agnieszki Muchy i do p.
      Ani Stasiewicz z Karowej? Może być na priva: taje@gazeta.pl Będę bardzo wdzieczna!
      • rbugi Re: poród na Karowej 07.05.07, 14:23

        ja też uprzejmie poproszę o namiary na te panie, może być na prv:
        rejarz@poczta.onet.pl

        Z góry dzięki

        taje napisała:

        > Dziewczyny, czy któraś z was może mi podać namiar do p. Agnieszki Muchy i do
        p.
        > Ani Stasiewicz z Karowej? Może być na priva: taje@gazeta.pl Będę bardzo
        wdziecz
        > na!
      • hania2005 Re: poród na Karowej 18.05.07, 16:56
        Ja tez bardzo prosze o tel. do tych połoznych, na adres gazetowy.
        Dziękuje bardzo.
    • bea_bak1 Re: poród na Karowej 10.05.07, 09:59
      moim lekarzem jest dr Justyna Teliga-Czajkowska, podaje namiary na jej
      gabinet /wawa/, przyjmuje w srody, ul Langiewicza 29, 022 825 66 53.
    • just301 Re: poród na Karowej 10.05.07, 10:27
      ja też porproszę o namiary, może być na adres rena77@interia.pl
    • iwonn32 Re: poród na Karowej 22.05.07, 00:00
      Rodziłam na Karowej 10 dni temu. Jedyny ich problem to częsty brak miejsc. To
      co piszą na stronie internetowej to w większości prawda. Może nie do końca
      można rodzić w dowolnej pozycji, bo preferują podłączanie do ktg i nie
      pozwalają ani jeść ani pić. I stawiają na naturalny poród, do ostatniej chwili
      zwlekając z podjęciem decyzji o cc. Ale ja jestem zadowolona. Dzięki ktg
      możliwe były interwencje, gdy spadało tętno dziecka, a dzięki temu że nie piłam
      i nie jadłam sprawnie przeprowadzono cc (po 15 godzinach porodu drogami
      natury). Szybko też mogłam zjeść i napić się po cięciu, podczas gdy kobiety,
      które trafiały na stół z "pełnym" żołądkiem, pierwsze napoje i posiłki mogły
      spożywać w wiele godzin później. Na bloku porodowym mają dwie sale
      obserwacyjne, trzy- i dwuosobową. Reszta to pokoje do porodów rodzinnych.
      faktycznie nie pobierają opłat za poród rodzinny. POkoje odnowione, bardziej
      przypominające pokoje hotelowe. Położna kosztuje 1000 zł, ale warto ją wynająć.
      Osobiście polecam Kasię Leniarską. Profesjonalistka z ludzkim podejściem do
      rodzącej i jej męża. Mogę z nią rodzić jeszcze raz. Przychodziła do mnie też dr
      Kostra. To młoda lekarka, ale umie szybko podjąć decyzję. Nie mogę na nią
      powiedzieć złego słowa. Znieczulenie kosztuje 400 zł, ale też warto sobie
      zażyczyć w przypadku długiego i wyczerpującego porodu. Gorzej jest z
      położnictwem, na który niestety trzeba trafić po porodzie. O ile warunki są tam
      super (są też jedynki, za które się nie płaci), o tyle zachowanie położnych
      pozostawia wiele do życzenia. A szkoda, bo to dobry szpital, zatrudniający
      najlepszych specjalistów i położne z Oddziału Położnictwa nie powinny psuć mu
      opinii. Biorąc jednakże pod uwagę całokształt, polecam.
Pełna wersja