Urodziłam na Inflanckiej

22.05.07, 17:35
Witam!! 16.05.2007r urodziłam synka Marcelka w szpitalu na
Inflanckiej.15.05.2007r o 22.00 odeszły mi wody i pojechaliśmy do
szpitala,gdzie na Izbie Przyjęć nawet miło mnie przyjętosmileZaplanowaliśmy
wraz z mężem poród rodzinny i jestem bardzo zadowolona z tego faktu. Opieka
super, warunki również. Zdecydowałam się na zzo,chociaż byłam temu
przeciwna,ale również tego nie żałuję. Mój poród trwał długo,bo dopiero o
9.58 urodziłam. Jednak wspomninam to miło i bardzo się cieszę,że wraz ze mną
był mąż,który dzielnie wytrzymał do końca i przeciął pępowinęsmileNa oddziale
warunki dobre,ale miła i fachowa opieka.Gdy bym miała jeszcze raz rodzić to
na pewno w tym szpitalu.
    • e-millie Re: Urodziłam na Inflanckiej 22.05.07, 20:43
      Przede wszystkim gratuluję synka! I cieszę się bardzo, że pojawiła się kolejna
      pozytywna opinia o tym szpitalu, ponieważ za kilka tygodni i ja zamierzam tam
      przywitać swoją drugą córeczkę smile Również na bloku porodów rodzinnych i ze
      znieczuleniem.
      Pozdrawiam gorąco i życzę Wam wszystkiego naj!!!
      e-millie
    • florka72 Re: Urodziłam na Inflanckiej 22.05.07, 21:08

      dużo zdrowia dla Marcelka wink

      a do Ciebie pytanko - ile załąciłaś za wszystko (sala, zzo i może coś jeszcze?).
      ciągle i ciągle myślę, dokąd uderzyć, jak się zacznie...
    • madzik69411 Re: Urodziłam na Inflanckiej 22.05.07, 22:14
      Gratuluję i mam pytanie, czy to prawda, że zzo jest tam bezpłatne?A jeśli tak,
      to czy podają je bez problemu, na życzenie?
      • stolarskaa Re: Urodziłam na Inflanckiej 23.05.07, 12:20
        Witam!! Poród rodzinny kosztuje 500 zł i na izbie przyjęć trzeba powiedzieć od
        razu,że się wybiera taki poród. Jeśli chodzi o znieczulenie zzo to również
        kosztuje to 500 zł,ale jeżeli się zdecyduje się pod czas porodu to nie ma
        problemu z zapłatą,bo za wszystko płaci się przy wypisie ze szpitala.
    • goswiek Re: Urodziłam na Inflanckiej 23.05.07, 14:09

      Super, że wreszcie dobra opinia, bo waham się pomiędzy Inflancką a
      Madalińskiego, mam termin na październik, ale takie opinie mnie zbliżają
      chociaż w kierunku odpowiedniego szpitala smile A jak jest z opieka poporodową,
      miałaś wykupioną salę, czy na tej ogólnej? Ile tam było kobiet? Pozdrawiam i
      serdecznie gratuluję smile
      • malgosiaw32 Re: Urodziłam na Inflanckiej 23.05.07, 16:44
        Ja rodziłam tam w kwietniu i również jestem bardzo zadowolona z pobytu w
        szpitalu. Miałam wykupioną salę pojedynczą po porodzie. Po przyjęciu do szpitala
        poinformowałam położną że chcę taką salę i ona ją dla mnie zarezerwowała bo
        akurat była jedna wolna. Sala na mnie długo czekała bo mój poród skończył się CC
        i pierwsze godziny spędziłam na pooperacyjnej. Koszt to 200,- ale było warto.
        Zapewniła mi intymne i spokojne pierwsze chwile z moją córeczką.
      • stolarskaa Re: Urodziłam na Inflanckiej 23.05.07, 19:46
        Po porodzie byłam na sali ogólnej,gdzie było nas 5 na sali.Są jeszcze sale 3-4
        osobowe,ja wolałam być z kimś bo zawsze mozna z kimś porozmawiać i w razie
        czego przypilnuje dziecka. Jeśli chodzi o opiekę to jestem zadowolona,za równo
        po porodzie jak byłam jeszcze na bloku do porodów rodzinnych jak również
        później gdy przewieziono mnie na oddział. Od razu przyszła do mnie położna i mi
        pomagała,bo trochę źle się czułam. W ciagu dnia są również praktykanci,którzy
        zawsze służą pomocą. Miałyśmy również spotkanie u nas w sali z panią Małgosią
        od laktacji,która udzieliła nam bardzo cennych porad. Waro przed porodem
        pojechac i obejrzec sale,a połozne słuza zawsze pomoca.Pozdrawiam
        • marta5525 Do stolarskaa - Re: Urodziłam na Inflanckiej 15.06.07, 14:11
          Możesz podac jakieś szczegóły - z jaką położną/ lekarzem rodziłaś? Czy miałaś
          opiekę indywidualną? Z góry dzięki!
          • malgosiaw32 Do stolarskaa - Re: Urodziłam na Inflanckiej 15.06.07, 17:26
            Ja byłam na bloku kilkanaście godzin i położne się zmieniały, nie maiłam
            "wykupionej" indywidualnej położnej. Moją ciążę prowadził przyjmujący w
            przyszpitalnej przychodni dr Koprowicz.
Pełna wersja