gluszekk
27.05.07, 00:05
akcji Rodzic po ludzku....
Po pierwsze nie mozna liczyć na ZZO!!! - na dyżuże jest anastezlolog JEDEN i
jak sie cos dzieje to ADIOS ZZO - w pierwsze kolejności operacje, cc i inne.
Wali ich to że cię rozrywa z bólu - nawet przy oksytocynie i indukcji porodu
jest nikła szansa na ZZO (najpierw jest za wczesnie,potem za późno, potem
anastezjolog nie może przyjść bo coś tam, potem już rodzisz.....) Ja
spędziłam w Żerosmkim 10 dni i dostaly ZZO dwie dziewczyny.
Co do profesjonalizmu lekarzy to mam duze zastrzezenia (wyciskanie na siłe
łożyska bo pani doktor się spieszy, na patologii (leżałam 5 dni) nie
informuja cię po badaniu o niczym (jakie masz rozwarcie, co z dzieckiem, ile
wód - musisz się doptywac sama).
Nie wiem też po co podczas porodu miałam badaną szyjkę z 20 razy (ból nie do
wytrzymania - aż krzyczysz z bólu jak ci wkładają paluchy w zamknięty kanał
rodny....)
Strasznie długo czekaja z wywoływaniem, a z drugiej strony jak nie masz
znajmości to nie chcą ci podac oksy tylko się męcz ze skurczami bo przecież
NARURALNIE najlepiej.
Co jeszcze - nie pisze o warunkach sanitarnych bo wg mnie to nie ma większego
znaczenia, nie są super ale to jest przecież sprawa drugorzędna.
Genaralnie położne na patologii na SZÓSTKĘ na poródówce też naprawde
PRZEKOCHANE - bardzo pomagaja (chociaż o naciecie się mnie zapytała w
ostaniej chwili więc nie bardzo był nawet czas się zastanowić- nie wiedziłam
czy popękam jak mnie nie potnie więc się zgodziłam).......
LEKARZE - no cóz wg mnie to najsłabszy punkt tego szpitala, neonatolodzy na
póożnictwie sa naprawde w porzadku, dokładnie badają dzieciątko ale położnicy
TRAGEDIA.......
Co do położnych laktacyjnych i od dzieciaczków to wg mnie robią łaskę ze
przyjdą do ciebie (mimo ze chodzą - temu się nie da zaprzeczyć)..... Musisz
sobie radzic sama, rooming-in to bardzo wygodny system i na położnictwie
niestety matkę mają już gdzieś - wiem ze wtedy liczy sie dziecko ale cóż też
jestem człowiekiem i chcę być traktowana po ludzku.... A nie zlewana...
ACHA i mi w ogóle małej nie dali na brzuch - przez co mam wielki żal bo mi
sie wydaje że coś bezpowrotnego straciłam . Dali mi ja jak urodziłam łozysko
i jak mnie szyli to mi ją położyli już opatuloną na piersi ...
NIE WIEM CZY DRUGI RAZ BYM WYBRAŁA ZEROMSKI
Tam jest trochę jak w fabryce dzieci, Ale skoro dostali I nagrodę w akcji
rodzic po ludzku to kurcze jak jest w innych szpitalach????????????
PISZCIE DZIEWCZYNY JESTEM BARDZO CIEKAWA
No teraz PLUSY niewątpiliwe tego szpitala:
1. Sale do porodu (pojedyncze) są super. Kącik do ćwiczeń, artykuły
higieniczne, 2 koce, piłki, drabinki, magnetofon, jest prysznic (jeden ale
zawsze)
2.Położna Danuta Potaczek – dziewczyny, zapamiętajcie to nazwisko! – to
anioł, nie kobieta, i ewidentnie nie minęła się z powołaniem. Informuje was o
wszystkim co się dzieje i co się planuje, jest chyba bezgranicznie cierpliwa
i wyrozumiała i naprawdę się o was troszczy! NAPRAWDĘ ZŁOTA KOBIETA!!!!!!!!
3. Świetna szkoła rodzenia -ZA DARMO
4. W trakcie porodu położne ci wszystko pokażą, podpowiedzą i nauczą.
Generalnie wszystko jest podpowiadane i proponowane, nie narzucane. Nie
leżysz pod ktg non stop (mają taki aparacik co bada tętno dziecko - tylko
podnosisz do góry koszulę). Mozesz chodzić (choc ja miałam takie skórcze - 15
jednostek oksy dostałam że tylko byłam w stanie leżeć na boku i kwiczeć).
Generelnie porodówka i polożne to najmocnijeszy punkt tego szpitala
5. Poród rodzinny jest za darmo