Bielsko - szpital pod Szyndzielnia

04.06.03, 14:57
Mam prosbe do mam, ktore rodzily w tym szpitalu - podzielcie sie doswiadczeniem. Czego sie spodziewac, na co uwazac, co przygotowac?
A moze ktos muialk cesarke w tym szpitalu? Jak wtedy wygladala opieka nad dzieckim i matka?
Bede bardzo wdzieczna za te informacje - termin porodu mam na wrzesien.
    • mlaga Re: Bielsko - szpital pod Szyndzielnia 17.06.03, 09:23
      masz jakies informacje na temat tego szpitala? ja wiem tyle ile przeczytalam na
      www.rodzicpoludzku... ale rozne opinie slyszalam... ze dobry, ze zly. Ze nikt
      sie nie interesuje brzuchatkami, ktore rodza- juz sama nie wiem. Jak tak dalej
      pojdzie to zostane w Krkowie i bede rodzic w jednym z tutejszych szpitali.
      Pozdr. Agata
    • orquis Re: Bielsko - szpital pod Szyndzielnia 22.07.03, 14:35
      Cześć, rodziłam przez cesarkę właśnie w tym szpitalu w lutym 2003. Nie wiem jak
      dokładnie wygląda poród naturalny w tym szpitalu, tzn jaka jest faktycznie
      opieka i atmosfera, ale chyba nie jest źle, dziewczyna, która była ze mną w
      pokoju, tak rodziła i była zadowolona.
      Jeżeli masz trochę pieniędzy extra - warto zainwestować w prywatną położną,
      która będzie się zajmować tylko Tobą podczas porodu - z tego co wiem jest to
      koszt ok. 300-400 zł, może więcej. No i zapisz się do szkoły rodzenia w tym
      szpitalu, zobaczysz jak wygląda w środku. A warunki są b dobre - pokoje 1 i 2
      osobowe z łazienkami, dobrze wyposażone. Dzieci są przy matkach, można je
      jednak oddać na noc lub poprosić o pomoc przy dziecku [przewijanie,
      dokarmianie, dopajanie itd].
      Co wazne - w szpitalu promuje się karmienie piersią, dzieci są dokarmiane,
      dopajane właściwie tylko na życzenie matek.

      Z opieki pocesarkowej też jestem zadowolona.
      Wiem że ten szpital miał nienajlepszą opinię rok czy 2 lata temu, ale chyba się
      po prostu dużo zmieniło.

      Pozdrawiam, Daga
      • agusiah Re: Bielsko - szpital pod Szyndzielnia 31.07.03, 18:47
        Fajnie, ze tu zajrzalam - juz stracilam nadzieje, ze ktos mi odpowie.

        Wiem na pewno, ze czeka mnie cesarka - czy uwazasz, ze w takim wypadku tez warto "doinwestowac" polozna? No bo podczas porodu to sie ona nie przyda, ale moze dogladnie lepiej pozniej?

        Uspokoilas mnie tym, ze dzieci mozna oddac na noc (czy wtedy przynosza na karmienie?). To moja druga cesarka (wtedy dzieci odpbierano matkom) i pamietam, ze przy pierwszym dziecku przez pierwsza dobe nie bylabym sie w stanie zajac maluchem na pewno, w drugiej dobie tez niekoniecznie, ale potem juz spoko. Czy musialas prosic o zaopiekowanie sie maluszkiem w nocy, czy po CC to standard?

        Czy po CC pozwalaja karmic od razu? Poprzednio (5 lat temu) dostalam dziecko do karmienia dopiero po trzech dobach - koszmar, brrr.

        Jakie mialas znieczulenie? Ja bardzo zle wspominam podpajeczynowkowe, podobno zewnatzroponowe jest bezpieczniejsze. Jak ze srodkami przeciwbolowymi po ustapieniu narkozy?

        I - co zabrac do szpitala, czy np. cisuzki, pieluszki dla malucha sa "na wyposazeniu'?

        Polecalabys pokoj jedno- czy dwuosobowy?

        I na co uwazac, co ci dopieklo?

        Przepraszam, ze cie tak zasypuje pytaniami, ale godzina W sie zbliza, a nie spotkalam w sieci ani na zywo nikogo po cesarce w tym szpitalu. Ciesze sie ze odpisalas.
        • orquis Re: Bielsko - szpital pod Szyndzielnia 04.08.03, 09:24
          agusiah napisała:

          > Fajnie, ze tu zajrzalam - juz stracilam nadzieje, ze ktos mi odpowie.
          >
          > Wiem na pewno, ze czeka mnie cesarka - czy uwazasz, ze w takim wypadku tez
          wart
          > o "doinwestowac" polozna? No bo podczas porodu to sie ona nie przyda, ale
          moze
          > dogladnie lepiej pozniej? E nie sądzę, położne zmieniają się własciwie
          codzienie, i większość z nich wywiązuje się ze swoich obowiązków dobrze.
          >
          > Uspokoilas mnie tym, ze dzieci mozna oddac na noc (czy wtedy przynosza na
          karmi
          > enie?). Nie, tzn na początku jest się na dragach, i ja właściwie ani nie
          byłam w stanie ani też nie miałam pokarmu aby małą karmić [mówię o pierwszych 2
          nicach]. To moja druga cesarka (wtedy dzieci odpbierano matkom) i pamietam, ze
          > przy pierwszym dziecku przez pierwsza dobe nie bylabym sie w stanie zajac
          maluc
          > hem na pewno, w drugiej dobie tez niekoniecznie, ale potem juz spoko. Czy
          musia
          > las prosic o zaopiekowanie sie maluszkiem w nocy, czy po CC to standard?
          W przypadku cesarki, to właściwie standard w pierwszych dniach, moja koleżanka
          z niego zrezygnowała , ja z kolei jeszcze pózniej raz czy dwa prosiłam o
          zabranie małej [bez dokarmiania] i tez nie było problemu.
          >
          > Czy po CC pozwalaja karmic od razu? Poprzednio (5 lat temu) dostalam dziecko
          do
          > karmienia dopiero po trzech dobach - koszmar, brrr. E nie, teraz przystawia
          się dziecko już jakieś 2-3 godziny po porodzie. Może szybciej, nie wiem
          dokładnie bo nie byłam w 100 proc. przytomna. Można także poprosić o pomoc w
          karmieniu - ja jej potrzebowałam na samym początku - jako niedoświadczona mama,
          nie mogłam ruszyć głową itd.
          >
          > Jakie mialas znieczulenie? Ja bardzo zle wspominam podpajeczynowkowe, podobno
          z
          > ewnatzroponowe jest bezpieczniejsze. Jak ze srodkami przeciwbolowymi po
          ustapie
          > niu narkozy? Zewnatrzoponowe, było w porzadku, znosi ból, a właściwie mozna
          cały czas ruszać nogami. przez pierwsze dni rana boli i brzuch też, ale dostaje
          sie regularnie środki znieczulajace, które są dość skuteczne, można wytrzymać.
          >
          > I - co zabrac do szpitala, czy np. cisuzki, pieluszki dla malucha sa "na
          wyposa
          > zeniu'? Są, właściwie sa potrzebne tylko rzeczy na wypis, polecam pieluchy
          jednorazowe, w szpitalu są tylko tetrowe, chyba najważniejsze są podkłady dla
          mamy - najlepiej 10 dużych i lignina, oraz krem na brodawki, który uratował
          mizycie - bepanten.
          >
          > Polecalabys pokoj jedno- czy dwuosobowy? Tu raczej nie ma wyboru, będziesz
          leżała tak gdzie będzie miejsce, w dwuosobowym mozna sobie porozmawiać, w
          jedynce jest większa intymność i spokój.
          >
          > I na co uwazac, co ci dopieklo?
          Zakładanie cewnika przed operacją - boli, oraz to że musiałam czekać 1,5
          godziny z tym cewnikiem na anestezjologów - strasznie zmarzłam,warto mieć jakiś
          koc, choć nie wiem czy jest dozwolony na sali przedoperacyjnej. Cewnik jest
          zdecydowanie najgorszy.

          >
          > Przepraszam, ze cie tak zasypuje pytaniami, ale godzina W sie zbliza, a nie
          spo
          > tkalam w sieci ani na zywo nikogo po cesarce w tym szpitalu. Ciesze sie ze
          odpi
          > salas.
          Nie ma sprawy. Ja z kolei się cieszę, że mogłam pomóc. Na pewno będzie dobrze.
          Ja miło wspominam czas spędzony w szpitalu i mam nadzieję, żez Tobą będzie
          podobnie.
          Trzymam kciuki.smile)))
          Daga
        • agusiah Re: Bielsko - szpital pod Szyndzielnia 06.08.03, 10:51
          Dziekuje za wyczerpujace odpowiedzi smile. Jakas trema mnie powoli ogarnia, czy
          co... Ale mam nadzieje ze bedzie dobrze.
          Pozdrawiam Ciebie i maluszka!
    • mqbal Re: Bielsko - szpital pod Szyndzielnia 13.08.03, 22:42
      Ja rodzilam w tym szpitalu dokladnie 15 miesiecy temu moja córeczkę normalnie ,
      wprawdzie poród trwał 12 godz. ale dokladnie zadbano o to abym jak najlepiej go
      przeżyla . Rodzilam z mężem ,który caly czas byl przy mnie (oplata za poród
      rodzinny 100 zł pln) , w trakcie można bylo poskakać na piłce, posiedzieć w
      wannie . Po porodzie leżysz jakiś czas na sali poporodowej z dzidziusiem przy
      cycu a potem przewożą Cie na sale normala , jakiś czas potem przyszla do mnie
      położna i pomogla mi sie umyć i zaoferowala opieke nad dzieckiem , jeśli jestes
      zmeczona nie wahaj , odpoczynek dobrze ći zrobi . W salach są mikrofoniki
      (chyba to tak sie nazywa ) i możesz przez nie poprosić polożna o wszystko co
      dotyczy dziecka , pokaza jak sie przewija i pomoga w nauce karmienia.
      Szczesliwego rozwiazania , pozdrowionka Gosia
Pełna wersja