Szpital Praski

04.06.07, 09:21
Nie polecam tego szpitala zero zainteresowania rodzącą a już nie wspomnę o
personelu kiedy nie mogłam karmić mojego dziecka a Ono płakało z głodu
poprosiłam pielęgniarki o nakarmienie go odp.mi że w tej chwili jedzą lody
jak skończą to mi dziecko nakarmią.Szczyt chamstwa i hipokryzji.
    • marianka.m Re: Szpital Praski 04.06.07, 09:39
      A ja polecam z całego serca, spotkały mnie wyłącznie dobra opieka i przychylność
      personelu.

      A kiedy rodziłeś, Andrzeju???
      • demika Re: Szpital Praski 04.06.07, 12:03
        Ja rodziłam dwa razy w praskim i dwa razy byłam zadowolona.Pielęgniarki
        pomocne,nie było problemu z dokarmianiem jeśli się o to poprosiło.Sam szpital
        jak i opieka na plus
        • igtom Re: Szpital Praski 04.06.07, 14:26
          ja też rodziłam w praskim i polecam ten szpital z całego serca. Pielęgniarki
          pomagały mi we wszystkim tak jak i cały personel oddziału.
          • edzia.79 Re: Szpital Praski 05.06.07, 08:22
            Personel moze jest i dobry gorzej z wyposazeniem szpitala.
            Nie ma oddzialu specjalistycznego a dziewczyny z zagrozona ciaza sa trzymane mimo wskazan do samego terminu.Z braku sprzetu wczesniak jest wieziony karetka do innego szpitala dlatego wola nie ryzykowac i trzymaja dziewczyny do konca.
            Tak bylo z kolezanka ktora urodzila dziecko z zielonymi wodami mimo ze mogla miec wczesniej wywolywany porod.Oczywiscie nie ma tez zzo na zyczenie.
            Bylam tez swiadkiem jak polozne odmowily dziewczynie usg bo lekarz byl na urlopie,jeden na caly szpital?? a co z dziewczynami z "patologii"-czyli oddzialu ginekologicznego bo typowej patologii nie ma.

            Mysle ze jezeli porod przebiega prawidlowo to wszystko jest ok,gorzej w przypadku komplikacji w ciazy badz podczas porodu.

            Ja bym tam nigdy nie rodzila z wlasnej woli.
            • carol1977 ZZO Szpital Praski 05.06.07, 11:22
              ZZO faktycznie aktualnie nie ma, nawet płatnego, ale juz bedzie od wrzesnia.
              • uszatkowa Re: ZZO Szpital Praski 11.06.07, 14:33
                ja rodziłam w 2005 i było -600zł kosztowało
                • carol1977 Re: ZZO Szpital Praski 11.06.07, 15:02
                  mozliwe, ale teraz niestety nie ma nawet za 600 zł. Rozmawialam z lekarzem,
                  ktory tam pracuje. Bedzie od wrzesnia.
          • edyta1177 Re: Szpital Praski 06.07.07, 12:33
            i ja rodzilam w praskim 2 razy bylo super lekarze mili i kompetenti naprawde
            polozne oddane i zawsze gotowe na pomoc.Z 1 ciaza lezalam na patologii
            prowadzil mnie dr Czempinski i gdyby nie on byc moze nie mialabym dzis
            cudownego synka. Naprawde polecam.
    • bryta1 Re: Szpital Praski 05.06.07, 22:01
      ja tam trafiłam 7lat temu na patologie ,może i się coś tam zmieniło ale ja mam
      taki uraz psychiczny po tym pobycie ,że omijam ten szpital z daleka -i nigdy
      bym nikomu go poleciła
      • iwet2007 Re: Szpital Praski 28.09.07, 15:53
        Ja mam najświerzsze wieści - urodziłam tam moją córeczkę 3tyg. temu,
        po tym jak odesłał mnie wybrany przeze mnie szpital Czerniakowski,
        potem Bielański, potem Solec i Karowa.
        Czerniakowski faktycznie miał zamknięte do odwołania oddziały z
        powodów sanitarnych,odsyłał na Karową i Solec.
        Trzy następne miały zajęte wszystkie łózka na porodówce. Lekarz z
        Solca obdzwonił jeszcze kilka szpitali i znalazł mi miejsce właśnie
        w Praskim Szpitalu. Nie muszę mówić, że byłam przerażona!!! Od
        początku było super jeśli chodzi o personel i opiekę. Położne w
        trakcie porodu super-szczególnie pozdrawiam młodziutką Sylwię.
        Szpital faktycznie dość stary ale nie mozna przyczepić się do stanu
        higienicznego - czyściutko i schludnie w starym budownictwie.
        Fakt, że nie ma zzo - no trudno,też chciałam ale wyjścia nie
        miałam!!!
        Opieka nad dzieciaczkami super, w trzeciej dobie przewinęłam
        pierwszy raz małą. Personel non stop pojawia się po coś w salach,
        informując mamuśki w jakim celu zabiera dzieciaczka.
        Polecam,
    • aria20063 Re: Szpital Praski 06.06.07, 22:59
      Myślę żę tak nie było, tylko czasami są trudności z nauczeniem młodej mamusi
      karmienia piersia i bywa że Ona zna wszystko najlepiej...
      Dzieci w 1-2 dobie zycia mają niewielkie zapotrzebowanie mleka ( ilosciowo w
      ml.), maja najczęsciej duże zapotrzebowanie ssania a "hipokryzja" może byc ze
      strony mamusi , która juz chcialaby nie dawac ssać pierś...bo boli , bo juz ma
      dosyc ...a wobec swiatowych kanonów naturalnego karmienia piersia dzieciaczki
      slodziutkie nie powinne być dokarmiane a tylko przytulane do piersi tyle ilie
      ONE- słodziutkie chca ....to znaczy cały czas. Jesli matka życzy sobie
      inaczej ...szcztuczny pokarm - to trzeba to zglosić - bez hipokryzji i bedzie
      to uszanowane i wykonane...A lody chyba maja tez prawo zjeść może akurat było
      to 15 min na posiłek. Trzeba traktować życie dobrotliwie ...ja wspominam ten
      szpital bardzo ...bardzo mile!
      • renatazydek Re: Szpital Praski 07.06.07, 14:56
        Miła Pani niech Pni mi tu nie snuci głodnych kawałków że pielęgniarki mają
        przerwy na lody. W szpitalu się pracuje a jeśli się nie chce to się szuka innej
        pracy!A jeśli chodzi o pokazanie karmienia to jest to ich obowiązkiem bo dzieci
        rodzi się jak się jest młodą!
      • marianka.m Re: Szpital Praski 09.06.07, 20:37
        "Dzieci w 1-2 dobie zycia mają niewielkie zapotrzebowanie mleka ( ilosciowo w
        ml.), maja najczęsciej duże zapotrzebowanie ssania a "hipokryzja" może byc ze
        strony mamusi , która juz chcialaby nie dawac ssać pierś...bo boli , bo juz ma
        dosyc ...a wobec swiatowych kanonów naturalnego karmienia piersia dzieciaczki
        slodziutkie nie powinne być dokarmiane a tylko przytulane do piersi tyle ilie
        ONE- słodziutkie chca ....to znaczy cały czas"

        ŚWIĘTE SłOWA, ARIA20063!!!
    • renatazydek Re: Szpital Praski 11.06.07, 08:13
      Miałam jeszcze taki przypadek kiedy któraś z odwiedzających osób wrzuciła do
      kosza butelkę plastikową kosz był przeznaczony tylko i wyłącznie na pieluchy
      tetrowe.Po godz.pielęgniarka odwiedzając salę zauważyła tę oto butelkę w tym
      koszu i ni z winy ni z przyczyny wyleciała z gębą na mnie starając się mi
      wmówić że tą butelkę ja tam wrzuciłam.Co było dalej nieważne.Ale nasówa się
      pytanie:Czy tak powinna postępować pielęgniarka wobec matki która przed paroma
      godz.urodziła po 22godz.porodu?!!!!!!!!!!!!!Gdzie moralność!!??Pozwólcie że
      będę mieć swoje zdanie na ten temat.Więc P.ario niech mi tu Pani nie wypisuje
      swoich mądrości filozoficznych na temat karmienia itd...
      • katka74 Re: Szpital Praski 11.06.07, 17:07
        Taa... miałam podobna sytuację z koszem na pieluchy tetrowe. W życiu bym nie
        pomyślała, że w sali szpitalnej nie ma kosza na śmieci?! A jest kosz na TYLKO i
        wyłącznie pieluchy tetrowe?!
        Myłałam że to jakaś bzdura i też zostałam upominiana, żebym śmieci do tego
        kosza nie wyrzucała. Na moje pytanie co mam w takim razie robić choćby z
        butalmai po wodzie było wzrusznie ramion salowej. Stanęło na tym że mąz
        codziennie po odwiedzinach u mnie tachał do domu siaty ze smieciami. Bez
        komentarza...
        Ale poza tym szpital i opiekę wspominam cudowniesmile
        • marianka.m Re: Szpital Praski 12.06.07, 21:12
          Katko,

          Spędziłam w szpitalu dwie i pół doby. Trzykrotnie w tym czasie tłumaczono nam,
          dlaczego kosze na sali służą wyłącznie wyrzucaniu brudnych pieluch. Jest lato,
          upały, chodziło o to, by nie przechowywać w salach śmieci, resztek, które
          mogłyby się psuć. Nie wiem, dlaczego kazałaś mężowi wywozić śmiecie - ja swoje
          wyrzucałam (przy okazji wizyt w toalecie czy pod prysznicem) do przeznaczonych
          do tego celu dużych koszy, które znajdowały się w łazienkach.

          Nie przedstawiajcie jakichś strasznych wizji osobom, które chcą tam rodzić. Jak
          widać, wszystko można przeinaczyć... Szkoda i nie rozumiem, po co. sad
          • dronka Re: Szpital Praski 13.06.07, 17:27
            marianka.m napisała:

            > Katko,
            >
            > Spędziłam w szpitalu dwie i pół doby. Trzykrotnie w tym czasie tłumaczono nam,
            > dlaczego kosze na sali służą wyłącznie wyrzucaniu brudnych pieluch. Jest lato,
            > upały, chodziło o to, by nie przechowywać w salach śmieci, resztek, które
            > mogłyby się psuć.

            Rodzilam w grudniu i tez nie bylo koszy, wiec raczej nie chodzi o upał!
    • e-kropka Re: Szpital Praski 12.06.07, 18:01
      Miałam cc w Praskim. Co do operacji i opieki lekarskiej nie mam zastrzeżeń.
      Polożne pomocne. Gorzej jeśli chodzi o opiekę poporodową.
      Narzucone karmienie naturalne - nikt nie uczy jak to zrobić. Pielęgniarki
      proszone o pomoc w przystawieniu maluszka robią to z łaską. Także wszystkie
      czynności badania i mycia są robione nie przy mamie a w pomieszczeniach
      pielęgniarek.

      Trzeba mieć wszystko swoje - sztućce, kubek, papier toaletowy itp. Także ubrania
      i kosmetyki/pampersy dla dzidziusia.

      Jednak pomimo wszystko cieszę się że tam rodziłam. Pomimo stosunkowo dużej
      liczby porodów nikogo nie odsyłają do innych szpitali a decyzje o cc są
      podejmowane dla dobra dziecka bez niepotrzebnego ryzykowania jego zdrowiem.
      • marianka.m Re: Szpital Praski 12.06.07, 21:08
        Kubek i sztućce zawsze możesz dostać szpitalne - koleżanka z sali nie miała
        swoich i dostawała! Ja wzięłam z domu, bo nie lubię pić i jeść z czegoś, co
        przede mną dotykały setki razy inne usta. Co do ubranek dla dziecka, to gdybyś
        nie miała swoich, zostałoby ubrane w szpitalne, nie wiem tylko, dlaczego nie
        wolisz mieć swoich ubranek - naprawdę lepsze szpitalne, wysłużone? Co do
        pampersów, to nie znam warszawskiego szpitala, które by je fundował dzieciom. A
        kosmetyki? Jakie kosmetyki dla noworodka? Czy mówisz o maści do pupy? Jeśli nie
        miałaś swojej, trzeba było iść do dyżurki - zaręczam, że siostry mają! Znów
        tylko pytanie - dlaczego nie mieć swojej maści - przecież po tych trzech
        szpitalnych dobach wracasz do domu, gdzie powinno być wszystko przygotowane. Co
        do papieru toaletowego to już naprawdę nie przesadzajmy... Jeżeli coś takiego
        determinuje decyzję o rodzeniu w konkretnym szpitalu, to ja chyba jestem z innej
        planety, bo dla mnie było najważniejsza opieka i życzliwość personelu. Na niczym
        się nie zawiodłam.
        • e-kropka Re: Szpital Praski 17.06.07, 17:44
          Wypisano mnie w 8-smej dobie po porodzie. Mała była wcześniakiem o niskiej wadze
          i wzroście 50 cm. Za duża na ubranka dla wcześniaka, za mała nawet na ubranka na
          50 cm. Niektóre pielęgniarki miały do mnie pretensje, że nie mam dla niej
          odpowiednich ubranek, że wszystkie są za duże. A ubranka dla dziecka kazały
          dawać wszystkim matkom praktycznie zaraz w pierwszej dobie.
          Generalnie można pewnie było oczywiście wyprosić dla dziecka kosmetyki od
          pielęgniarek, ale wcale nie były chętne do tego. Wręcz uważały, że matka
          przychodząc do szpitala powinna mieć wszystko swoje.
          Co do życzliwości personelu to niestety spotkałam tamtylko kilka naprawdę
          życzliwych pielęgniarek i położnych. Nie oczekiwałam luksusów po porodzie ale
          zaskoczyło mnie to, że wszyscy wychodzą z założenia że młoda matka przeczytała
          już na pewno wiele książek o wychowaniu i pielęgnacji dziecka, a przede
          wszystkim o karmieniu i nie trzeba jej niczego wyjaśniać.
      • dronka Re: Szpital Praski 13.06.07, 17:31
        e-kropka napisała:

        > Narzucone karmienie naturalne - nikt nie uczy jak to zrobić. Pielęgniarki
        > proszone o pomoc w przystawieniu maluszka robią to z łaską.

        Cholercia, u mnie tez to bylo "z łaską". Prosiłam parę razy, chyba tylko jedna
        sie ruszyła mi pomóc. Leżałam tam w sumie 6 dni, bo przez pierwsze cztery doby
        walczyliśmy z dzieckiem z nauką ssania. Nerwy mi juz siadaly na "wspaniala"
        opieke pań od noworodków uncertain
    • meggg Re: Szpital Praski 13.06.07, 09:39
      Jestem 4 dzien po porodzie w praskim. Nie mam zadnych zastrzezen do opieki.
      Poczawwszy od lekarki, ktora odbierala porod, poprzez polozne, az po salowe.
      Ludzie o czym Wy piszecie? Co jest wazne dla kobiety rodzacej lub po
      porodzie?Czy fachowa opieka nad matka i dzieckiem, czy tez kolor papieru w
      toalecie? Rzeczywiscie jak mozna uzalezniac wybor szpitala od takich
      nieistotnych szczegolow. Prawda, ze nie jest to szpital pokroju szpitala na
      Zelaznej, czy prywatnych klinik polozniczych ale jest czysto, schludnie a co
      najwazniejsze zawsze mozna liczyc na pomoc, w kazdej sytuacji.

      pozdrawiam
      • edzia.79 Re: Szpital Praski 13.06.07, 18:59
        praski jest bardzo kiepskim szpitalem jesli chodzi o fachowa opieke i pomo wrazie powiklan.moze i wszyscy sie staraja ale niestety nie maja zbyt duzych mozliwosci.
        wiec jesli komus nie zalezy na tym zeby jego dzieko wrazi problemow mialo zapewniona dobra i fachowa opieke niech wybiera praski.
        Naprawde jestem pelna podziwu dla takich osob,bo dla mnie zycie moje i dziecka jest najwaniejsze.
        Dzieki Bogu ze wasze porody nie byly skomplikowane.
        mnostwo dzieci zmarlo w tym szpitalu z powodu bledu personelu i niewystarczajacej opieki min jedno donoszone w mojej rodzinie.
    • julka20061 Re: Szpital Praski 13.06.07, 19:03
      dla mnie Szpital Praski mimo, że się tam urodziłam jest najniższeje kategorii
      szpitalem. Sorry ale brud, brak zainteresowania ze strony lekarzy bardzo
      znięchęca do niego. Wszedzie mogę rodzić ale napewno nie w praskim
      • marianka.m Re: Szpital Praski 13.06.07, 20:12
        Jaki brud???????????
        • julka20061 Re: Szpital Praski 14.06.07, 11:58
          nie rozumiem pytania: brud to brud !
          po ostatniej wizycie na urologi to powinnam napisać brud z dużych liter
          • marywilk Re: Szpital Praski 14.06.07, 13:46
            Jakiej urologii, przecież tutaj dziewczyny interesuje odział położniczy a nie
            urologia. Położnictwo jest odremontowane i czyste a to chyba najważniejsze.
            Nikt przecież nie rodzi na urologii, pisząc takie rzeczy wprowadzasz ludzi w
            błąd.
          • marianka.m Re: Szpital Praski 14.06.07, 16:40
            Brawo, porównywanie oddziału położniczego do urologii!!! No comments...
            • carol1977 Re: Szpital Praski 14.06.07, 17:39
              gdybym chciala poczytac o urologii to zmienilabym forum. No comments...

              Mimo kilku negatywnych opinii o tym szpitalu zamierzam tam rodzic i nic mnie od
              tego nie odwiedzie. Szpital znajduje sie na stronie "rodzic po ludzku" i to
              jest dla mnie argument za a nie opinia np kogos kto tam nie rodzil tylko
              slyszal cos! Jedyny minus w tej chwili to to, ze nie ma nawet platnego ZZO, ale
              bedzie. Dla mnie nie ma znaczenia kolor papieru, scian tylko wazni sa ludzie,
              ktorzy tam pracuja i opieka a dzieki Bogu jest o wiele wiecej opini na tak niz
              na nie!
              • marywilk Re: Szpital Praski 14.06.07, 17:57
                Brawo Carol. Popieram w 100%. Ja też zamierzam tam rodzić. Czytałam mnóstwo
                dobrych opinii i nawet jak by miało nie być jednak zzo (a mam nadzieję że
                będziesmile) to i tak moje dziecko przyjdzie na świat w szpitalu Praskim. A już
                najbardziej mnie denerwują opinie kobiet które tam nie rodziły tylko "coś tam"
                słyszały i oczerniają szpital podając informacje rodem z głuchego telefonu.
                Pozwolę sobie wystosować apel:
                Dziewczyny jak tam nie rodziłyście to proszę darujcie nam swoich opinii,będziemy
                wdzięczne.
                Dziękuję i pozdrawiam wszystkie zwolenniczki Praskiego.
                • rowinki Re: Szpital Praski 14.06.07, 18:01
                  marywilk napisała:

                  > Brawo Carol. Popieram w 100%. Ja też zamierzam tam rodzić. Czytałam mnóstwo
                  > dobrych opinii i nawet jak by miało nie być jednak zzo (a mam nadzieję że
                  > będziesmile) to i tak moje dziecko przyjdzie na świat w szpitalu Praskim. A już
                  > najbardziej mnie denerwują opinie kobiet które tam nie rodziły tylko "coś tam"
                  > słyszały i oczerniają szpital podając informacje rodem z głuchego telefonu.
                  > Pozwolę sobie wystosować apel:
                  > Dziewczyny jak tam nie rodziłyście to proszę darujcie nam swoich
                  opinii,będziem
                  > y
                  > wdzięczne.
                  > Dziękuję i pozdrawiam wszystkie zwolenniczki Praskiego.


                  Czytam coraz więcej opini na temat tego szpitala i coraz częściej się nad nim
                  zastanawiam,dla mnie też nie ma znaczenia kolor papieru,tylko ludzie i ich
                  podejście,poza tym jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził wink
                  Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy wink
                • edzia.79 Re: marywik 14.06.07, 18:04
                  Zycze ci latwego porodu i bez komplikacji-nie daj Boze smile
                  Naprawde ci sie dziwie ze mimo iz nie ma rejonizacji z wlasnej nie przymuszonej woli chcesz tam rodzic.
                  moje opinie na temat tego szpitala nie sa "gluchym telefonem" tylko opiniami bardzo bliskich mi osob,rowniez z rodziny.ja sama mam wiecej rozumu i koniami by mnie tam niezaciagneli.
                  Pozdrawiam
                  • carol1977 Re: marywik 14.06.07, 18:09
                    Edzia, czy chcesz powiedzec, ze ja i Marywilk nie mamy rozumu bo chcemy tam
                    rodzic?
                    • edzia.79 Re: marywik 14.06.07, 18:31
                      chce powiedziec ze moje znajome tam rodzily i to o nich bylo to zdanie.a wam jak sie mowi opinie o tym szpitalu to sie niepotrzebnie obuzacie.Poznajcie rownie negatywne opinie na ten temat i nie zarzucajcie ze jak ktos tam nierodzil to nie wie co sie tam dzieje.
                  • marywilk Re: edzia.79 14.06.07, 18:13
                    Edziu, nie ma przymusu. Każdy rodzi gdzie chce. Ja wybrałam Praski dlatego,że
                    gdy trafiłam tam po poronieniu to nie dosyć,że miałam świetną opiekę medyczną to
                    również ogromne wsparcie psychiczne wśród lekarzy jak i pielęgniarek. Nigdy im
                    tego nie zapomnę, bo gdybym trafiła w mniej przyjazne miejsce to pewnie do tej
                    pory nie mogłabym sobie poradzić z tą ogromną dziurą w sercu jaką wtedy
                    zafundował mi los. Mam do tych ludzi zaufanie.
                    Pozdrawiam Ciebie również i życzę porodu w Tobie przyjaznym szpitalu.
                    PS. Mogę spytać którym tyg ciąży jesteś?
                    • carol1977 Re: edzia.79 14.06.07, 18:17
                      a ja jeszcze jestem ciekawa gdzie chcesz rodzic jezlei oczywiscie mozesz
                      zdradzic smile
                      • edzia.79 Re: edzia.79 14.06.07, 18:44
                        w brodniowskim
                        w sumie mysle teraz sobie po co ja sie nakrecam i walcze z wiatrakami.
                        chce was poprostu ostrzec przed waszym wyborem ale decyzja nalezy do was.
                    • edzia.79 Re: marywik 14.06.07, 18:43
                      w 36tc.
                      uwierz ze moje informacje sa z pierwszej reki.
                      zastanow sie prosze dlaczego dziewczyny trzymaja do samego dnia terminu mimo ze sa wskazania do wczesniejszego rowiazania ciazy???
                      tak bylo z moja kolezanak chora na cholestaze,wywolali jaj porod dopiero w 40tc mino ze mogli duzo wczesniej-maly byl w zielonych wodach,zarazil sie przez to jakas bakteria i bral antybiotyk,porod wywolywany byl na szybkiego a maluch wyciskany przed obroceniem sie w kanale rodnym.
                      trzymaja dlatego tak dlugo gdyz w przypadku wczesniakow musza je przewozic karetka do innego szpitala gdyz nie ma w praskim oddzialu ratujacego tak wczesne ciaze.
                      Ostatnio kolezanka lezala na "patologii"-bo to jesty oddzial ginekologiczny a nie typowa patologia,z dziewczyna 2 tyg po terminie.Mieli jej wywolac porod ale tego nie zrobili bo w tym czasie na porodowce dyzur miala tylko jedna lekarz a ruch byl spory.
                      Rowniez tak jak juz kiedys pisalam bylam swiadkiem czekajac na ktg jak odeslali dziewczyne ktora chciala zrobic usg bo cos sie dzielo z dzieckoem do domu bo lekarz ktory robi usg jest na urlopie-czyli na patologii nie ma lekaza a dziewczyny z zagrozona ciaza leza i chyba czekaja na cud.
                      W mojwj najblizszej rodzinie lezala dziewczyna kilka dni po terminie z wysokim cisniemniem,nie rozwiazali ciazy wczesniej skutkiem czego dziecko zaczelo sie rodzic po kilku dniach.W wyniku komplikacji i podduszenia mala przewiezli karetka na Litewska-zyla 3 dni.

                      Prosze cie nie mow mi ze ten szpital jest dobry.
                      • rowinki Re: marywik 14.06.07, 23:02
                        Dziewczyny,może i dzieją się tam złe rzeczy,ale jak tak czytam forum to nie ma
                        szpitala które ma same pozytywne posty,wydaje mi się,że może te dziewczyny
                        trafiałay na jakis konowałów a nie życzliwych i porządnych lekarzy,tylko że
                        takich można spotkać ( niestety!!!) wszędzie,tez bym chciała,żeby w kazdym było
                        super,żeby każda z nas miała jak najwspanialsze wspomnienia z tego jakże
                        ważnego dla nas i naszej rodziny dnia, ale tak się chyba nie da,a szkoda!!!
                        Ja obstawiam jako pierwszy MSWiA a drugiego własie poszukuje,na szczęście mam
                        jeszcze troszkę czasu wink
                  • bronia17 Re: marywik 26.06.07, 18:12
                    Informacja dla Pani -
                • renatazydek Re: Szpital Praski 17.06.07, 06:31
                  Ja tam rodziłam i wiem co przeszłam ale to nie tylko ja również moje
                  koleżanki.Nie należę do osób która daje podarki służbie zdrowia aby mną się
                  odpowiednio zaopiekowali i dzieckiem.Wkurza mnie to że tam robi się łachę!!!!
                  Ale to jest moja opinia a każdy rodzi gdzie chce.
              • bronia17 Re: Szpital Praski 18.06.07, 21:27
                Bardzo zapraszamy , jestem pracownikiem oddziału postaramy sie Państwu pomóc
                jak tylko najlepiej będziemy mogli , te rzeczy niemile nie trzeba czytac bo
                naprawdę jest duzo inaczej....lepiej . Mysle tylko ze niektóre pacjentki
                mogłyby jechac odraqzu na Zelazna lub do Damiana i tam ich spotka niespodzianka
                przemilsza i bardziej finansowo wydajna ...
                • carol1977 Do bronia17 19.06.07, 15:51
                  Ja jestem zdecydowana na praski i nie przerazaja mnie zle opinie, bo jest ich
                  mało i przewazaja te dobre smile Mam tylko jedno pytanie jak jest w szpitalu z
                  poloznymi tzn czy mozna oplacic polozna i miec jej opieke tylko dla siebie? Sa
                  rozne opinie na ten temat.


                  pozdrawiam,
                  Carol
                  • bronia17 Re: Do bronia17 23.06.07, 19:00
                    Od 1 roku nie ma możliwości wynajęcia i oplaty położnej ( do "kieszeni") -
                    Dyrekcja uwaza to za
                    nieprawidłowość w państwowym szpitalu ( bardzo delikatnie okreslając taka
                    oplatę) - my tylko pracowniki....Mamy bardzo dobre położne , które pracują na
                    sali porodowej i radzą sobie z dopilnowaniem pacjentek bardzo dobrze.... mozna
                    odważyć się i u nas rodzić rzadkościa jest kiedy jednocześnie rodzi 2 pacjentki
                    na raz....są jeszcze lekarze poloznicy i tez zawsze słuza pomocą w razie
                    potrzeby....zapraszamy .... Trzeba zawsze być śmiałym, grzecznie mówic czego
                    oczekujecie nie obuzac się na wszystko co na drodze trafia się i uda sie
                    wszystko pomyślnie do usłyszenia ....
                    • carol1977 Re: Do bronia17 24.06.07, 14:21
                      Do zobaczenia na poczatku grudnia na porodówce smile
                      • marywilk Re: Do carol1977 24.06.07, 21:45
                        Carol wysłałam Ci wiadomość na privsmile
                    • rowinki Re: Do bronia17 24.06.07, 16:03
                      bronia17 napisała:

                      > Od 1 roku nie ma możliwości wynajęcia i oplaty położnej ( do "kieszeni") -
                      > Dyrekcja uwaza to za
                      > nieprawidłowość w państwowym szpitalu ( bardzo delikatnie okreslając taka
                      > oplatę) - my tylko pracowniki....Mamy bardzo dobre położne , które pracują na
                      > sali porodowej i radzą sobie z dopilnowaniem pacjentek bardzo dobrze....
                      mozna
                      > odważyć się i u nas rodzić rzadkościa jest kiedy jednocześnie rodzi 2
                      pacjentki
                      >
                      > na raz....są jeszcze lekarze poloznicy i tez zawsze słuza pomocą w razie
                      > potrzeby....zapraszamy .... Trzeba zawsze być śmiałym, grzecznie mówic czego
                      > oczekujecie nie obuzac się na wszystko co na drodze trafia się i uda sie
                      > wszystko pomyślnie do usłyszenia ....


                      Do zobaczenia na początku listopada na porodówce wink
                    • marywilk Re: Do bronia17 24.06.07, 21:40
                      Do zobaczenia pod koniec października na porodówcesmile
                      • ooluchna Re: Do bronia17 25.06.07, 10:28
                        To i Ja smile Do zobaczenia na porodówce na początku Sierpnia lub jeszcze w
                        Lipcu smile
                        • bronia17 Re: Do bronia17 26.06.07, 18:16
                          Zapraszamy tylko akurat w tym okresie mize byc tłok tylko cierpliwosci napewno
                          damy rade zapraszamy...
      • renatazydek Re: Szpital Praski 14.06.07, 15:08
        Słusznie to samo powtarzam i będę powtarzać całe życie to nie są tylko moje
        odczucia wokół znajomych są te same.
        • edzia.79 Re: renatazydek 14.06.07, 18:00
          jestem tego samego zdania co ty.ja pochodze z Pragi i nie ma tam osoby zadowolonej z tego szpitala czy to polozniczy czy jakis inny oddzial.
          Ale jesli dla kogos wazniejsza jest mila polozna niz odpowiedni sprzet do ratowania dziecka to jego wybor-ja bym nie ryzykowala zycia mojego dziecka.
          • wolfann Re: renatazydek 16.06.07, 19:19
            ja rodziłam 2 lata temu w bródnowskim i nie mam zamiaru rodzic tam
            ponownie...prawdopodobnie urodze w praskim...mam sporo znajomych dziewczyn ,
            które rodziły w warszawskich szpitalach i o praskim maja dobra opinie...ja po
            bródnowskim mam złe wspomnienia...co do porodu to cieżko mi się wypowiedzieć bo
            zapłaciłam położnej za opiekę i nie wiem czy to jej zasługa, że wszystko było
            szybko i sprawnie, czy poród należał do nieskomplikowanych...natomiast
            wcześniej musiałam swoje odczekać aby zrobiono mi ktg w zimnym pokoju z
            nieszczelnymi oknami,po porodzie wyladowałam w maleńkiej sali z 4 innymi
            kabietami i ich dziećmi-bródnowski przyjmował wszystkie rodzące i było
            przeładowanie,panował przeraźliwy brud i nie chodzi o nieodmalowane ściany
            tylko o zwykłe nie sprzatanie-salowa podmiatała wszystko pod łóżka,pościel i
            podkłady nie były zmieniane...oj mogłabym jeszcze wiele napisać...kolacja
            przynoszona o 17 do prowizorycznej stołówki wydzielonej z części korytarza
            leżała i psuła sie do rana...gdyby nie wypisano mnie po 5 dniach sama bym
            opuściła ten szpital na własną prośbe z obawy, zeby dziecko "czegoś" nie
            złapało...na ponad 20 dzieci 11 było chorych, które leżały w sali
            pielegniarskiej gdzie w nocy do opieki nad nimi była tylko jedna
            pielęgniarka...matki jej pomagały bo inaczej to nie wiem jak by to
            było,przecież dzieciom trzeba bylo podawać leki, obniżać temperature kąpielami
            itp...koszmar...
          • ksieg11 Re: renatazydek 09.08.07, 11:36
            Edzia tak jak Ty masz opinię z drugiej ręki o praskim, tak ja znam
            opinię o bródnowskim. Od 2006 roku w tym właśnie szpitalu rodziły
            moje przyjaciółki i rodzina. Ostatni tam poród odbył się dwa
            tygodnie temu. Ogółem było w tym czasie 11 mi bliskich kobiet i
            tylko 2 powiedziały, że mogło być ale słyszały wcześniej super
            opinię i dlatego tam poszły - teraz po wszystkim na drugi poród by
            się zastanawiały. Natomiast 9 pozostałych stwierdziły nigdy w
            bródnowskim. Tak, że ja Ciebie też tylko ostrzegam a rodzić będziesz
            gdzie chcesz. Powodzenia
    • brak-pomyslu Re: Szpital Praski 20.06.07, 11:41
      swego czasu stwierdziłam, ze nie bede się wypowiadac na forum o szpitalach, bo
      czy będziemy na tak, czy na nie to zawsze znajdzie sie osoba dla ktorej nasza
      odpowiedź będzie nie taka jak chce usłyszeć.
      Ja również rodziłam w praskim, 4 lata temu. Dziecko rodziło sie z komplikacjami
      (pępowina owinięta wokół szyi, spadajace tetno przy skurczach partych). gdyby
      nie natychmiastowa reakcja personelu (trafił mi sie jeden lekarz i dwie
      położne) myślę że mogło być żle. A tak moje dziecko urodziło się zdrowe i nie
      ma z nm problemów.
      To informacja dla tych, którzy twierdzą , że szpital nie radzi sobie z porodami
      kiedy pojawiaja sie jakieś problemy.
      a jeśli chodzi o oddział noworodkowy, to prawie każdy , kto wybiera ten szpital
      wie , że nie ma tam specjalistycznego oddziału neonatologicznego i wybiera go
      na własną odpowiedzialność. Co nie znaczy, że nie dba o zycie swoje i dziecka.
      • gblu Re: Szpital Praski 22.06.07, 13:04
        Ja rodziałam w Praskim w 2005 r. Byłam bardzo zadowolona z personelu
        (szczególnie położna p. Ani Szymonek i lekarz dr. Miłecka bardzo mi pomogli).
        Mój poród należał do skomplikowanych, przyrośnięte łożysko, łyzeczkowanie,
        krwotok, przetaczanie krwi... Poradzili sobie super. I ja i dziecko mielismy
        bardzo dobrą opiekę. Ja polecam
        • aggala Re: Szpital Praski 22.06.07, 15:38
          Rodziłam w Praskim na początku maja. Leżałam 8 dni, bo dziecko musiało mieć
          podawany antybiotyk. Napiszę o swoich wrażeniach skrótowo, bo lada chwila może
          obudzić się efekt tego poroduwink Jeśli ktoś jest zainteresowany porodem w Praskim
          i ma jakieś szczegółowe pytania, to chętnie w wolnej chwili odpowiem (najlepiej
          kontakt na maila gazetowego). Zacznę od minusów: brak zzo na życzenie (ale
          miałam tego świadomość wybierając szpital, więc to była moja decyzja) i małe
          zainteresowanie lekarzy kobietą po porodzie - w każdym razie tak było w moim
          przypadku, kiedy nie działo się nic poważnego, ale byłam obolała i generalnie to
          był mój pierwszy poród, więc nie wiedziałam, czy to, co się ze mną dzieje jest
          normą a nie miałam z kim na ten temat porozmawiać. Plusów więcej: jestem
          zadowolona z opieki położnej obecnej przy porodzie(p. A. Szymanek) i lekarza
          odbierającego poród (dr. Sarnowska). Generalnie prawie wszystkie położne były
          bardzo ok i mogłam liczyć na ich pomoc, choć zdarzały się wyjątki. Jestem BARDZO
          zadowolona z opieki pediatrycznej. Moja córka miała infekcję wrodzoną
          (gronkowiec), którą od razu wychwycono i zastosowano odpowiednie leczenie.
          Ordynator oddziału noworodkowego - dr. Maria Mazurska - świetny lekarz, o
          wszystkim mnie informowała na bieżąco i zawsze miała czas, żeby odpowiedzieć na
          pytania. Polecam płatną salę jednoosobową po porodzie (80 zł za dobę) -
          największą zaletą jest łazienka dzielona z drugą salą jednoosobową. Leżąc na
          normalnych salach trzeba korzystać ze wspólnych łazienek, których jest mało i
          może okazać się, że są daleko, po porodzie dochodzenie do nich może być męczące.
          Generalnie ja też polecam Praski, z tym że trzeba mieć świadomość braku zzo na
          życzenie. Jeśli będę jeszcze kiedyś rodzić, to najprawdopodobniej ponownie
          wybiorę ten sam szpital, zwłaszcza, że zzo na życzenie ma wkrótce być znów dostępne.
        • bronia17 Re: Szpital Praski 26.06.07, 18:08
          Miło to czytac - dziękujemy serdecznie.... to jest tylko nasza praca i staramy
          się jak tylko najlepiej potrafimy ja wykonać . Zapraszamy ponownie ...do
          usłyszenia.
    • pasmois1 Re: Szpital Praski 22.06.07, 20:38
      Heja, dyskusja jak na kazdym innym forum o szpitalu: czy to Zelazna, Karowa,
      Inflancka czy Praski wszedzie sa LUDZIE i taborety ( mowie o obsludze).
      Jestem w trzeciej ciazy, pierwszy porod 17 lat temu w Kielcach kiedy nikt nie
      slyszal o Rodzic po ludzku ja moglam chodzic w I fazie, II faza ok - na lezaco
      ale ze bylam mloda to nie wiedzialam ze mozna inaczej ( zreszta kto wiedzial).
      Drugi porod - czerwiec 2005 - zaplanowana Zelazna, szkola rodzenia itp. Zaczyna
      sie akcja, jade do Zofii, czuje ze niedlugo finisz..i co??? Nie ma miejsc
      nikogo nie obchodzi ze ja mam skurcze co 3 minuty, nie ma to nie ma.
      Telefon do kolezanki rodzacej dzien wczesniej w Praskim- sa miejsca, sa.
      jedziemy.
      Na miejscu: zyczliwi ludzie, badanie: ktg- nie dam rady sie polozyc, ok na
      stojaco zeby tylko sprawdzic tetno, badanie palpacyjne - rozwarcie na 9 cm -
      porodowka. Sa przy mnie: polozna, sliczna ginekolog, jakis stazysta. Wszytsko
      dzieje sie jak w amerykanskim filmie; szybko, bez opoznien, szybkie komendy,
      wykonanie.
      Porodowka troche operacyjna, ale kto majacy skurcz za skurczem patrzy na
      wystroj wnetrza????
      Pozycja polsiedzaca, jak ise Pani czuje, ok. Kolejne badanie- pecherz caly,
      pani doktor przebija, zielone wody. Za 30 sec byl neonatolog, wody do badania.
      Po 3 skurczach moj synek byl na swiecie. Pozniejsza opieka mnie nie wymagala
      jakiejs specjalnej opieki ale nie mam zastrzezen, moj synek mial najelepszych
      neonatologow pod sloncem, pani doktor opowiadala za kazdym razem co robia,
      jakie badania, kiedy beda wyniki. Polozne biorac dziecko na szczepienia albo
      mowily: prosze z dzieckiem, lepiej dla niego, albo - niech Pani zostanie bo to
      troszke boli i bedzie Pani plakac razem z nim. Decyzja byla po mojej stronie.
      Wyszlam na wlasne zadanie, w 3 dobie bo synio nie mial zoltaczki, byl upal.
      Wolalam go znosic w domu niz szpitalnym pokoju. Chcieli nas zostawic dzien
      dluzej bo nie bylo jeszcze wynikow kontrolnych krwi (uslyszlam przepraszam, ale
      mielismy dzis trudny dzien, reanimacja noworodka mamy itp). 2 dni pozniej
      zdjecie szwow - bez klopotu, z milym slowem.

      Co na minus - nie moglam wybrac pozycji (ale klade to na karb predkosci z jaka
      sie to wszytsko dzialo), przebicia pecherza bez mojej wiedzy i zgody (poszlo
      szybciej ale wolalabym wiedziec), naciecia krocza - i nie bylo zadnego starania
      ochrony go.

      A ludzie byli super!!!
      teraz rodze na Solcu i tez czytam jaki to on rozreklamowany, beznadziejny itp.
      Nie chce rodzic w Praskim bo jak beda upaly to sie tam ugotuje (sierpien), nie
      chce miec nacinanego krocza ( bo mam 2 latka w domu i musze byc sprawna) i
      Solec mam blizej. Ale jesli cos sie zdarzy to pojade do Praskiego a nie na
      Madalinskiego czy Inflancka.
      Praski rulez smile

      Aaaa i mala uwaga 0 jak juz objezdzacie caly swiat, starajcie sie robic to bez
      bledow ortograficznych - wygladacie na bardziej wiarygodne smile
      • szot.k Re: Szpital Praski 02.07.07, 12:26
        a czy mozna widziec ilu osobowe sale sa w Praskim???
        • katka74 Re: Szpital Praski 02.07.07, 14:50
          W standardzie są sale 2 osobowe, można też wykupic jedynkę za 80 zl/doba.
          • martab_79 Re: Szpital Praski 10.08.07, 21:51
            dziewczyny... tak w ramach info. urodziłam 5 lat temu synka w praskim przed porodem leżałam miesiąc na patologi. Z patologi nie jestem jakoś specjalnie zadowolona ale poród mimo komplikacji (małych na szczęście)zakończył się przyjściem na świat synka dziś ma 5 lat i jest pięknym zdrowym dzieckiem. Byłam teraz drugi raz w ciąży i rodziłam na Inflandzkiej ( z przypadku w zasadzie) w międzyczasie trafiłam na chwilę na karową. Prawda jest taka że Karowa choć ma najlepszy sprzęt nie koniecznie przyjmuje ciąże poważnie zagrożone- to zalezy od miejsc. Co więcej jeśli urodzi się dzidzuś z problemami a nie będzie miejsc na dziecięcym ojomie to i tak będzie przewieziony do innego szpitala jest to informacja od położnej którą otrzymałam jak przyjmowali mnie na oddział na karowe-więc z pierwszej ręki.
            Na karowej nie leżałam w końcu bo jeszcze tego samego wieczoru przesłali mnie na inflandzką z braku miejśc właśnie. Wiec biorąc pod uwagę odległośc od praskiego na Karowa (tylko szerokość wisły) to to naprawdę niezły wybór. Jest jeszcze coś. Na patoliogi ciąży (ponieważ leżałam zarówno w praskim jak i na inflandzkiej) to lepiej oceniam opiekę na inflandzkiej natomiast jeśli chodzi o opieke nad dzieckiem i poporodową to Praski wygrywa w 100%. Podkreślam OPIEKA- celowo pomijam kwestię piapieru toaletowego, ilości osób na sali, jakości jedzenia czy toalet czy nie wiem czego jeszcze ...w końcu to nie SPA.
            Pozatym nie dajcie się zwariować.
            Tak naprawdę wszystko zalezy od ludzi i uwieżcie że i w jednym i drugim szpitalu znalazłabym kilka osób które natychmiast powinno się zwolnić za zachowanie do pacjentek czy malutkich dzieci jak również możn naliczyć kilka osób po których odrazu widać że robią to co kochają i BEZINTERESOWNIE pomgają bo wiedzą jak to ważne dla rodzących mam. Trzeba być tylko świadomym do czego mamy prawo i do czego mją prawo nasze dzieci i to prawo egzekwować- dlatego jestem zwolenniczką porodów rodzinnych bo jak wy skupiacie się na rodzeniu osoba z wami troszczy się o to byście były szanowane i by wszystko było ok.
            A złe rzeczy NIESTETY zdarzają się we wszystkich szpitalach bo tam pracują (jak wszędzie) ludzie.... tylko ludzie. Życze wam jednak by żadne ludzkie pomyłki was nie spotkały a z waszego porodowego bólu urodziły się piekne zdrowe dzieci. Miłość zawsze rodzi się w bólu. Nie bójcie sie go. Życzę powodzenia.
            mama Bartusia 5l. i Małgosi 3 tyg.
    • mousiek Re: Szpital Praski 10.10.07, 21:47
      Na początku września urodziłam dorodną i zdrową córeczkę wink
      od początku wiedziałam że będę rodziła w Praskim, chociaż martwiłam
      się brakiem znieczlenia. rzeczywiście w tym szpitalu nie ma marmurów
      i kolorowych kafelków. ale cała reszta na medal. personel cudowny.
      położne, salowe i lekarze. dzieciątka są w salach przy mamach. w
      każdej sali są umywalki i codziennie położne kąpią maluchy przy
      mamie. później przychodzi pediatra, waży i bada maleństwo. co jakiś
      czas przychodzą położne i pytają czy wszystko w porządku, czy pomóc
      przy karmieniu czy przewijaniu. z ręką na sercu, nie spodziewałam
      się tak miłego porodu i połogu.
    • konstantynka Re: Szpital Praski 10.10.07, 23:29
      We wrześniu urodziłam w praskim i kolejny raz napiszę- nie mogę
      złego słowa powiedzieć o żadnej pielęgniarce. Naprawdę po pierwszym
      porodzie w innym szpitalu byłam zaskoczona podejściem personelu,
      uczynnością i troską. Ja i mój synek wyszliśmy ze szpitala bardzo
      zadowoleni. Jeśli będę miała jeszcze dziecko, na pewno je urodzę w
      praskim.
Pełna wersja