aleksandra19811
07.06.07, 11:39
Proszę nie kasować wątku, bo na forum W-wa mało mam czyta i pisze.
Tak soebie myslę, czy aby nie córka "złapała" glistę w szpitalu przy, po
urodzeniu. U nas nic nie znaleziono, a ona zmaga się z bólami już jak miała (
dołkadnie niepamietam) 3-4 tygodnie. Okres wylegania trwa 28 dni, więc by się
zgadzało. Poza tym ja ani małż nie mamy takich objawów.
Dlatego mam taką teorię. Czy może są inne dzieci z tym problemem, lub
podejrzeacie ,że coś jest nie halo ?
Ja rodziłam 2 października 2006.
To nie wszystko.
Moj chrzestny jest lekarzem, co prawda kardiologiem i pracuje w Aninie, ale
miedzy lekarzami krąża różne info. więc on mówi,że tuż po moim porodzie w tym
szpitalu, były zgony naworodków seriami. I coś było, ktoś czymś był zarażony.
więcej nie wie. Jak mama dzwoniła do szpitala to zaprzeczyli oczywiscie.
I wiem czy to tak zostawić czy dojśćsedna, bo spokoju mi to nie daje.
poradźcie coś.