Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie?

09.06.07, 09:58
Obawiam się, że zamkną Solec z powodu remontu, gdy będę chciała rodzić. Jaki
inny szpital polecacie, żeby standard opieki i warunki były podobne do Solca?
(Solec wybrałam głównie dlatego, że miał opinię takiego, w którym za wszelką
cenę nie forsuje się porodów siłami natury, tylko jak trzeba, to po prostu
robi się cesarkę). Nie wiem, czy nadal ma taką opinię bo rodziłam tam 3 lata
temu. Poradźcie coś.
    • matizka Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 09.06.07, 17:27
      Ale czy jeseś pewna z tym remontem? Bo przecież porodówka wyremontowana, a maja remontować chyba ginekologię. To może nie zamkną całości.

      Ja w przyszłym tygodniu chcę zadzwonić do wstępnie umówionej położnej i wypytam ją. Ja w ogóle nie mam planu B, bo ja muszę rodzić z tą samą anestezjolog (muszę się też z nią spotkać i przypomnieć swoje problemy z poprzedniego porodu i znieczulenia)

      Ja mam termin jakoś podobnie jak Ty smile

      Pozdrawiam

      Aga
      • kretka27 Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 09.06.07, 19:08
        Córka była ułożona pośladkowo i gin polecił mi Solec, że tam nie będą mnie
        zmuszać do rodzenia siłami natury (pierwsze dzziecko). Akurat jak na złość
        tydzien przed terminem zaczął się tam remont (co oni tak ciągle remontują na
        SOlcu???) . Polecono mi MSWiA na Wołoskiej i jestem bardzo zadowolona.
      • mamanka Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 10.06.07, 09:34
        Matizka, ciekawe co piszesz. Dzwoniłam w piątek na położnictwo, odebrał ktoś z
        ginekologii i okazuje zię,że remont ma być ale oni sami nie wiedza kiedy się
        zacznie. Też mi się wydaje, że to możę chodzić o gin, przecież położnictwo było
        odremontowane. Liczę na to!
        A propos anestezjologa. Też się zastanawiam, czy nie umówić się z jakąś dobrą
        anestezjolog. Prosze Cię napisz jak zamierzasz się umówić, rozumjiem, że trzeba
        zapłacić i czy to jest tak jak z położna, że przyjeżdża do twojego porodu,
        nawet jak nie ma wtedy dyżuru? To dla mnie bardzo ważne, bo też miałam
        probnlemy ze znieczuleniem na Solcu, ze względu na poprzednią cesarkę (ale to
        było asekuranctwo anestezjologa) a porody jak dotąd mam siarczyście bolesne.
        Bardzo CIę proszę, żebyś mi na priv wysłała nazwisko tej pani anestezjolog. Na
        kiedy masz termin?
      • rasmusek Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 17.06.07, 20:33
        ginekologię remontowali rok temu
        teraz mają montować windę na położnictwie czy coś takiego - wymogi unijne.
        remont ma być chyba w lipcu i trwać ok miesiąca. Niestety szczegółów nie znam
    • kasia2205 Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 11.06.07, 13:09
      Dziewczyny omijajcie Solec wielkim łukiem.Rodziłam tam 03.06. i nigdy więcej
      tego szpitala!!!!!!!!!!!!!!!!!!Tam jest w standarcie(nie tylko moje zdanie)
      obrażanie rodzącej jeśli idzie coś nie tak przy porodzie.A z tymi cesarkami o
      tak sobie to też mit.Moja Kruszynka była okręcona pępowiną i jak już zanikało
      tętno to łaskawie zdecydowano sie na wacum.A pediatrzy na obchodach(leżałam 8
      dni)robią łaskę że coś powiedzą szerzej o stanie Twojego dziecka.Super tylko
      były dwie pielęgniarki i o dziwo bardzo bardzo fajne salowe, które nie robiły
      problemów jeśli chciałaś codziennie czystą pościel.Szpital, którego nie
      polecam sad
      • mamanka Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 11.06.07, 22:36
        A możesz napisać konkretnie jak Cię tam obrazono, kto (położna czy lekarz) i w
        jakiej sytuacji? Co to znaczy, ze coś szło nietak podczas porodu. I czy miałaś
        opłaconą położną. Przykro mi, ze masz takie złe doświadczeniasad( Ja 3 lata temu
        byłam zadowolona z opieki pediatrycznej. Wtedy była tam przecudna p. ordynator.
        Nazwiska nie pamiętam, ale naprawdę anioł. Może to się niestety zmieniło i
        teraz ordynatorem jest ktoś inny, a byłoby szkoda.
        • matizka Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 12.06.07, 22:24
          Rozmawiałam dzisiaj z moją przyszłą położną i choć zapomniałam się zapytać o remont to potwierdzałyśmy termin porodu (II poł. lipca) i nic nie mówiła o remoncie, więc myślę, że to nie jest kwestia położnictwa.

          Ja chcę rodzić w miejscu, które znam, a myślę, że nie ma tu szpitala, o którym nie pojawiałyby się negatywne posty. Może to i lepiej jak ten tłum trochę zrzednie na Solcu smile

          Aga
        • kasia2205 Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 13.06.07, 15:52
          mamanka na porodówce od lekarza usłyszałam, że jestem ,,dusicielką własnego
          dziecka" bo trzeba było robic wacum bo mała była bardzo mocno okręcona pępowiną
          a było już za późno na cesarkę bo bardzo szybko zanikało tętno.Koleżankę z sali
          na której leżałam nawyzywano od k...i innych.Nie miałam opłaconej
          położone.Położna przy porodzie było super.A wstrętna baba, która mnie szyła
          dwie godziny powinna pracowac w kamieniołomach a nie z ludżmi.Pediatra na
          pytanie jakie podawane są leki dziecku odpowiada ,,takie jakie trzeba''.Szlak
          człowieka trafia jak słyszy taką odpowiedź.No, ale są może jeszcze dobrzy
          ludzie w tym szpitalu i wy na takich trafiłyście lub traficie czego serdecznie
          Wam życzę jeśli już będzie tam rodziły.Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe
          mamy.
        • kasia2205 Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 13.06.07, 15:54
      • kasia8616 Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 29.06.07, 14:49
        kasiu 2205 zgodze sie z toba z tym obrazaniem mnie rowniez obrazila baba ktora
        porod mi odbierala!!!Niestety mialam skorcze z krzyza i z brzucha baaardzo
        bolalo i niestety troche krzyczalam nio i ta wstretna baba do mnie tak:niech
        pani nie krzyczy!przeciz pani bedzie matka zaraz a pani sie zachowuje jak
        gowniara.Prosze byc troche powaniejsza osoba!!!dziewczyny nie mialam sily z
        bolu jej nic powiedziec ale jak bym tylko mogla to bym jej powiedziala co mysle!
        Wiem,ze jeszcze bylo cos jak rodzilam ale niestety przy jednym skurczu
        starcilam przytomnosc i jak otworzylam oczy to nie wiedzialam co sie dzieje i
        nie pamietam tego dobrze.widzialam jak wody mi tryskaja i ta ow pani mowi do
        drugiej:wez zawolaj kogos tam bo ta k.... sie ze....a!!!Nie wiem czy ta k....
        to bylo na mnie czy poprostu uzyla tego slowa jako przecinek...Nie milo
        wspominam porod przez ta pania ale coz naszczescie mam to juz za soba a jesli
        chodzi o pania ktora mnie zszywala to bylo bardzo mila,mloda lekarz smile
        W szpitalu ogolnie jest ok tylko ten nieszczesny porod zle wspominam.
    • mika313 Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 13.06.07, 12:57
      Czy na Solcu rodzi się w swojej koszuli?
      Czy dają coś swojego?
      • hirondelle77 Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 13.06.07, 13:39
        mozesz rodzic w swojej, moga Ci pewnie cos dac, ja rodzilam w swojej
        • matizka Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 13.06.07, 22:52
          Podejrzewam, że opłacona położna wiele zmienia - tzn. mając czas dla Ciebie może wcześniej zapobiec np. duszeniu się dziecka - moje było bardzo okręcone pępowiną i cały czas monitorowałyśmy oddech dziecka i naprawdę widziałam jak to, że prawidłowo oddycham poprawia stan dziecka.

          Nie wierzę w te k... to jednak może się naprawdę w sądzie skończyć - ja bym złożyła skargę gdzieś na policji a nie w samym szpitalu, więc myślę, że tak się nikt nie ma odwagi zwracać do pacjentki.

          No chyba, że nie wiem co ta dziewczyna mówiła do nich, bo czasem też tak bywa.
          • hirondelle77 Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 15.06.07, 13:17
            ja rodzilam z oplacona polozna i naprawde na sam porod nie mam co narzekac.
            Moje dziecko tez bylo okrecone pepowina i wiadomo o tym bylo dopiero w trakcie
            samego porodu (dzien wczesniej mialam robione usg i sprawdzane przeplywy w
            pepowinie i nie bylo widac ze maly jest okrecony) W kazdym razie w trakcie
            parcia zaczelo malemu spadac tetno i wlasnie polozna stwierdzila ze musi byc
            okrecony i naprawde zeby nie ona to nie wiem co by sie stalo. Bardzo mnie
            zmobilizowala do jak najmocniejszego parcia i dzieki temu udalo mi sie po paru
            skurczach partych. Maly i tak byl niezle podduszony, mial niski Apgar po
            pierwszej minucie, na szczescie po 5 minutach wszystko bylo w normie. Szybko
            doszedl do siebie. Kiedy bylo wiadomo ze jest okrecony polozna zawolala kilkub
            lekarzy i naprawde moim zdaniem reakcja personelu byla jak najbardziej
            profesjonalna i w ogole super.

            Jesli chodzi o opieke poporodowa to tutaj rzeczywiscie bym troche poprawila.
            Malo komunikatywni neonatolodzy, niektore pielegniarki - bez kija nie
            podchodz, ale moim zdaniem to wyjatki. Jedna ktora mi sie wydawala niemila na
            poczatku, jak zagadalam z nia troche dluzej okazala sie bardzo zyczliwa i
            pomocna. Takze posumowujac nie jest tak strasznie zle na tym Solcu, jak zrobia
            remont tej drugiej czesci i warunki sie poprawia i nie trzeba bedzie lezec na
            5cio osobowej sali w czasie odwiedzin to naprawde bedzie super.
    • mamanka Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 14.06.07, 23:55
      Matizka, a z kim chcesz rodzić? Ciekawe czy z tą samą położną co ja (mam termin
      na 28 lipca, więc może będziemy się o nią bićsmile) Z tych samych powodów co Ty ja
      tez znów chcę rodzić na Solcu, bo znam to miejsce i liczba moich pozytywnych
      doświadczeń przeważa nad negatywnymi. Mocno wierze w to, że opłacona położna
      bardzo poprawi moją sytuację podczas porodu. Też powątpiewam, zeby jakikolwiek
      lekarz czy pielęgniarka wyzywały pacjentki od k....Bardzo dziwne.
      • mamanka Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 14.06.07, 23:59
        Matizka, czy już rozmawiałaś z p. anestezjolog? To dla mnie bardzo ważne, bo
        ciągle rozważam, czy sie nie umówić podobnie jak Ty, żeby tak się nie
        nacierpieć jak poprzednio. Jeśli możesz, napisz prosze jakie miąłaś problemy ze
        znieczuleniem, może na priv jak nie chcesz na forum. Potrzebuję informacji bo
        przeraża mnie opcja, że znieczulenie ponownie nie zadziała.
        • matizka Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 15.06.07, 22:15
          Ja z p. Bogusią Stasiewicz ; poprzednio były 3 inne dziewczyny podczas mojego porodu plus szkoła rodzenia p. Komosy i tego było trochę za dużo. Mam nadzieję, że p. bogusia jest mniej popularna.

          Jestem z nią umówiona na 28 czerwca i wtedy będe szukać anestezjolog w szpitalu.

          mnie zzo też nie zadziałało za pierwszym razem - b. SiE dziwiono, bo igły były za krótkie, a pani stwierdziły, że przecież nie jestem gruba.

          Ale p. Gruber poszukała innych i się udało.

          Moim zdaniem z anestezjologiem jest wogóle super, bo on musi być cały czas przy tobie - a ta pani to naprawde przemiły człowiek.

          Pozdrawiam

          Aga
          • mamanka Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 16.06.07, 09:29
            No właśnie tego się obawiam, że nie będę jedyną rodzącą pod opieką tak słono
            opłaconjej położnej. Chyba umówię się na wszelki wypadek z kilkomasmile) Albo gdy
            nie będzie dla mnie miała wystarczająco dużo czasu zaproponuję jej stawkę
            podzieloną na tyle ile w tym czasie będzie miała pacjentek. To sugestia mojego
            mężasmile) bardzo słuszna. A z anestezjologiem też pewnie warto pogadać, może mój
            przypadek jednak nie jest beznadziejny (na forum dziewczyny piszą, że jednak ze
            względu na poprzednią cesarkę, lekarze nie godzą się na zzo, żeby monitorować
            stan blizny na macicy).
            • ania-jak Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 16.06.07, 13:11
              Dziewczyny. Mam termin na 25 lipca. Jestem rowniez umowiona z p. Bogusia na
              Solcu na tzw. indywidualna opieke porodowa. Nie rozumiem. Jesli nagle zaczniemy
              rodzic wszystkie w tym samym dniu, no to na jakiej zasadzie odbywa sie
              ta "indywidualna" opieka, kiedy polozna bedzie musiala towarzyszyc nam
              kilku "na raz". Rozmawialyscie z nia moze o tym?
              • misssaigon 2% 16.06.07, 15:38
                dziewczyny, mniej wiecej 2% porodów odbywa sie w obliczonym przez lekarza
                terminie - więc tak wyglada to "dokładne" umawianie siesmile)
                • mamanka Re: 2% 16.06.07, 17:28
                  Tak, to prawda, że terminy porodów są umowne (+/- 3 tygodnie) ale jedna z nas
                  napisała, że była w takiej sytuacji, że nie była jedyną rodzącą pod opieką
                  opłaconej położnej. Tego po prostu nie da się przewidzieć. Może trzeba mieć w
                  obwodzie kilka położnych i zadzwonić do tej, która akurat będzie wolna. Albo
                  godzić się na "towarzystwo" innych rodzących, kótre zresztą będą w takiej samej
                  dziwnej sytuacji jak my. Chyba nie ma innego wyjścia.
                  • matizka Re: 2% 16.06.07, 19:22
                    jak tylko się z nią umawiałam to wspomniałam o moich doświadczeniach z poprzednią położną i ona powiedziała, że stara się nie dopuszczać do takich sytuacji przy zapisach, a jak już tak jest to może poprosić jakąś koleżankę o zastępstwo.

                    To ja pisałam o innych porodach, ale najbardziej zdenerwowało mnie, że pani musiała wyjść ze szpitala na 2 godziny na zajęcia szkoły rodzenia. Bogusia przynajmniej nie prowadzi żadnej.

                    Myślę, że nawet jakbyśmy wszystkie rodziły w tym samym dniu to jednak nie dokładnie w tym samym czasie - bez przerwy to połozna musi być przy parciu w ostatniej fazie.

                    mój poród trwał strasznie długo i naprawdę nie potrzebowałam położnej cały czas - choć może gdyby była trwałby ciut krócej.

                    Zresztą myślę, że dodatkowo bierzemy prywatną położną trochę po to, by była naszą przewodniczką po szpitalu; nie dała odesłać, zawołała lekarza kiedy trzeba itp. A o to ona napewno zadba.


                    Aga smile
                    • mamanka Re: 2% 17.06.07, 09:05
                      Mam nadzieję, ze mój trzeci poród będzie przebiegał sprawnie i bez komplikacji.
                      Opłacam położną po to, żeby mnie nie odesłali do innego szpitala, żeby nie
                      robiono mi problemów z zzo, jeśli poród będzie się przedłużał albo coś będzie
                      nie tak, żeby ochroniła moje krocze przed pęknięciem i nacinaniem i żeby
                      pomogła mi zmniejszyć ból. I żebym czułą się podmiotowo a nie przedmiotowo.
                      Przy dwóch poprzednich porodach obie położne były naprawdę niemiłe, szorstkie,
                      lekceważące, czułam się jak intruz. To jest naprawdę straszne, zwłaszcza w
                      sytuacji, kiedy tak cholernie boli a co za tym idzie, jest się bezradnym i
                      zdanym na łaskę innych. Jedno ciepłe słowo i wszystko wyglądałoby inaczej.
                      Szkoda, że za bycie człowiekiem trzeba tak słono zapłacić.
    • felka-2004 Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 17.06.07, 23:57
      Dziewczynysmile Dwa lata temu rodziłam na Bródnie - szpital obskórny, stary ale
      czysty.
      Położnej sobie nie opłaciłam ponieważ po 1 - mąż miał być cały czas razem ze
      mną, po 2 - słyszałam o przypadkach, gdzie położna odbierała 2 a nawet 3 porody
      jeden po drugim. Podejrzewam, że już przy drugim porodzie była wykończona, a co
      mówić o trzecim. Mój poród trwał 10 godzin, położna, lekarz i cała reszta (nie
      wiem kto ale osób obok mnie było chyba za dużo) byli dla mnie normalni. Nie
      byli zbytnio słodcy i sympatyczni ale nie byli też niemili czy krzycący -
      normalni ludzie.
      Za moment będę rodzić drugie dziecko (41 tydzień ciąży) i cały czas zastanawiam
      się nad wyborem szpitala. Słyszałam dużo opinii na temat Solca ale ... no
      właśnie nie które nie są zbyt miłe. A i z doświadczenia własnego już wiem, że
      np. pielęgniarka którą spotkałam na korytarzu nie była wcale miła, a na moje
      pytania odpowiadała od niechcenia i na odczepnego.
      Chyba ponownie zdecyduję się na Bródno. Jedno co można tam polecić naprawdę z
      ręką na sercu to opieka nad noworodkiem. Wszystkie dzieci są tam DOKŁADNIE
      przebadane i w razie potrzeby leczone. Wiem, bo leżałam tam po porodzie 18 dni
      a po wyjściu ze szpitala jeszcze przez 4 miesiące chodziłam tam na kontrole do
      lekarza. Z tego co czytałam o Solcu to zastrzegają się że opiekują się matką i
      dzieckiem tylko przez 2 tygodnie po porodzie.
      Polecam również lekarzy gin.-poł. nawet tych kolorowych - naprawdę sympatyczni.
      Co może tam odstraszać to niewyremontowany szpital, malutkie sale porodowe
      (jest jedna fajna, płatna ale aktualnie w remoncie) i rzesze studentów, ale w
      końcu przyszli lekarze muszą nabrać gdzieś praktyki.
      Pozdrawiam, Dagmara
    • milka_milka Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 18.06.07, 12:32
      Bródnowski.
      • felka-2004 Re: Jeśli nie Solec to gdzie rodzić w Warszawie? 18.06.07, 14:23
        Kiedy rodziłaś w Bródnowskim? Miał tam być remont ... czy coś się zmieniło czy
        nadal takie starocie?
Pełna wersja