porodowka w Brodnowskim

15.06.07, 08:05
Dziewczyny czy ktoras wie jak wygladaja sale do porodow w Brodnowskim?
Czy sa odnowione i dobrze zaopatrzone w worki sako itd?
Jakie warunki w tym szpitalu?
    • 123megi Re: porodowka w Brodnowskim 15.06.07, 11:06
      Ja nie wiem, ale wybieram się zobaczyć. Niestety nie załapałam się na szkołę
      rodzenia, bo ja bym chciała w lipcu i sierpniu, a wtedy zajęć nie ma. Na
      luksusy nie ma co liczyć, ale w końcu to szpital, a nie hotel. Ja chcę przede
      wszystkim wybadać personel, na razie moje doświadczenia są na +.
      • edzia.79 Re: 123megi 15.06.07, 12:09
        Ja tez ogolnie bylam na+,mialam plamienia w 36tc i wssyscy bardo sie przejeli oraz byli bardzo mili.
        jednak na - bylam po tym jak mnie dosc nieuprzejmie odeslali z ktg,bo maja strajk i nic takiego nie robia.
        Wczoraj dzwonilam w sprawie torby do szpitala i ogolnie bylam milo przyjeta.
        sama nie wiem o mam myslec.
        zdaje sobie sprawe ze to nie hotel,ale niektore szpitale maja odremontowane porodowki i przyzwoite warunki.
    • klub81 Re: porodowka w Brodnowskim 16.06.07, 20:24
      Ja zamierzam tam rodzic. Ogladalam porodowke - 4 boksy oddzielone sciana z
      drzwiami harmonijkowymi. Widzialam pilki, worki sako tez chyba byly. Salki
      poporodowe czteroosobowe, sa tez 4 pojedyncze za 50zl/doba. Wszystko skromne,
      ale czyste i przyzwoite. Nie ma kolorowych scian i luksusow, ale tez nie trzeba
      za nic duzo placic. Porod rodzinny za darmo, ZZO 350zl, osobista polozna 350zl.
      Personel bardzo mily i pomocny, chociaz na Izbie Przyjec tragedia - czekalam
      ostatnio ponad 2h, a przede mna byla jedna osoba. Moze specjalnie tak sie
      lekarze ociagaja, bo strajkuja? Ogolnie moja opinia o porodowce jest bardzo
      pozytywna, co do IP - negatywna. Dlatego zdecydowalam sie na prywatna polozna.
    • wolfann Re: porodowka w Brodnowskim 16.06.07, 20:42
      ...opisałam brodnowski w innym watku nawiazujac do Twoich wypowiedzi na temat
      praskiego...podaje link
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=63604278&a=64312858
    • agusia913 Re: porodowka w Brodnowskim 17.06.07, 15:17
      sala porodowa fajna. Duży boks odgrodzony od korytarza drzwiami harmonijkowymi.
      łóżko, krzeslo, pilka, stoleczek. Mozna chodzic. Lezalam tylko w tym czasie jak
      było ktg,a tak chodzila i siedzialam na pilce -fajna sprawa. Sam poród w
      pozycji prawie siedząco stojącej, tak ze nogami się zapierałam aby nie zjechac
      z łóżka- ta pozycja dla mnie byla najlepsza ale to ostatnie chwile skurczy
      partych. Sala do porodów wertykalnych w remoncie. Sale poporodowe 4 osobowe. Ja
      rodziłam teraz w czasie strajków i były przeładowane. Więc były 5 łóżkowe a w
      czwartek 14 czerwca nawet przez kilka godzin były dostawiane 2 łóżka na
      korytarzu. Sale poporodowe takie sobie.Bardzo ciasne. w jednej tylko umywalka w
      drugiej prysznic i wc, - w praktyce na 10 rodzących. Bródno, pod łóżkami nie
      zamiatają, ze stołu na stołówce przez 3 dni rozsypanego cukru nie sprzątnął,
      robaki w kibelku.
      Jedzenie mi bardzo pasowalo, chociaż z rodzących schodzilo na posiłki od 2 do
      6. 9 rano śniadanie zupka mleczna+ świeże pieczywo margaryna podla wędlina , 13
      obiad zupa ( pyszna) drugie danie np makaron z serem bialym i truskawkami, lub
      ryż z kurczakiem w potrawce i polówką pomidora, kolacja 18 margaryna i podla
      wędlina.
      koniecznie trzeba zabrać własna wałówkę z jedzeniem jest lodówka, nóż, talerz,
      kubek.
      Ja z porodu jestem bardzo zadowolona, byl lekki łatwy i przyjemny ale rodziłam
      z oplacona położną. Dziewczyny z sali nie do końca.
      Z informacją na temat stanu zdrowia dziecka, i laktacji to mam mieszane
      uczucia. Nikt rzetelnie nie udziela informacji o wszystko trzeba się mocno
      dopytywać.
      Są jeszcze 4 sale o podwyższonym standardzie jedynki poporodowe, ale aby je
      dostac to chyba tylko po znajomości. teraz miala być wolna za 3 dni dopiero.
      więc o nich mozna zapomnieć.
    • olcia1 Re: porodowka w Brodnowskim 17.06.07, 19:31
      Ja oba swoje dzieciaki rodzilam w brodnowskim i nie narzekam, chociaz
      faktycznie nawet 3 gwiazdkowy hotel to nie jest. Pierwsze dziecko rodzilam na
      sali do porodow rodzinnych, tej odplatnej z dziwnym krzeslem porodowym. Sala
      zrobila na mnie dobre wrazenie, potem lezalam w jedynce (tez byla zadziwiajaco
      przyzwoita, spodziewalam sie ze bedzie duzo gorzej). Drugie w boksie porodowym
      w dzien kiedy bylo przepelnienie w szpitalu (a sala platna byla w remoncie) i w
      zasadzie to wiekszosc swojego porodu spedzilam na korytarzach czekajac na
      zwolnienie boksusmile O workach sako i innych ustrojstwach nawet nie myslalam, bo
      najlepiej mi sie znosilo bole lezac na boku albo siedziac na krzesle (wbrew
      jakimkolwiek zaleceniom wink) Pierwszy porod 6.5h, drugi 7 albo 3h - zalezy czy
      liczyc od momentu przyjecia do szpitala czy od momentu jak sie zorientowalam,
      ze to skurcze a nie zwykly bol brzucha. Bez workow, wanny, prysznica i innych
      wspomagaczy.
      Warunki na salach sa znosne, kiepskie sa jedynie lazienki i toalety ale tez do
      przezycia - to w koncu tylko 2 dni. O zmiane podkladow trzeba poprosic - nikt
      pod koldre nie zaglada. Jedzenie za drugim razem bylo chyba lepsze niz jak
      rodzilam 2 lata temu.
      Ogolnie ok. Dla mnie najbardziej sie liczylo, ze z brodnowskiego nie odsylaja...
    • felka-2004 Re: porodowka w Brodnowskim 18.06.07, 16:09
      Ja rodziłam w bródnowskim 2 lata temu. Warunki rzeczywiście podłe, szpital nie
      wyremontowany, ale czysty. Byłam tam teraz w sobotę, podobno było ileś kontroli
      z sanepidu, wszystko przyjęli, jest czyste i ok. Ale jest to chyba jedyny
      szpital ginekologiczno - położniczy który nie jest wyremontowany. To trochę
      dobija. Ja tam byłam prawie 3 tygodnie i jestem wdzięczna lekarzom, którzy
      super zajęli się moim Synkiem. Musiał brac antybiotyki ... dla porównania
      dodam, że 2 miesiące przede mną koleżanka rodziła na Zelaznej i wypisali ją po
      7 dniach (żółtaczka) ale z bakteriami w moczu, na co na bródnie leczyli mojego
      Synka. Ona latała prywatnie przez 2 czy 3 miesiące po lekarzach, robiąc
      badania, USG i tym podobne. Ja to wszystko miałam na miejscu.
      Naprawdę bardzo polecam opiekę poporodową dla matek i dzieci - lekarze są
      fantastyczni.
      Do tych minusów o których piszą koleżanki mogę dodać jeszcze parę swoich, ale
      chyba zdrowie dziecka jest najważniejsze.
Pełna wersja