Dodaj do ulubionych

Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grójcu?

20.06.07, 13:31
Potrzebuje info na temat szpitala gdyż za miesiąc się tam wybieram....smile
Obserwuj wątek
      • kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 18.07.07, 19:29
        hej,
        chyba ciężko jest zebrać wywiad o szpitalu w naszej mieścince na forum...
        ale też chętnie czekam na opinię.
        myślałam o żelaznej , ale właśnie się dowiedziałam że za późno jest już na
        umawianie się z położną (mam termin na wrzesień) i cena też mnie przeraziła...
        dlatego zaczynam jednak zastanawiać się nad Grójcem, bliżej i ceny niższe...

        proszę o jakieś konkretne informacje

        za tydzień idę na oglądanie porodówki to zdam relację...

        pozdrawiam
        • kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 27.07.07, 12:27
          no więc byłam, oglądałam odział...
          nie mam w prawdzie porównania bo nie widziałam innych ale luksusów to tam nie
          ma... zwyczajnie szpitalnie...
          sale porodowe są nawet fajne bo małe i oddzielone od siebie tzn. to są jakby
          takie oddzielne boxy... cała sala porodowa wydaje mi się być dobrze i sprawnie
          zorganizowana.
          salka do porodów rodzinnych (tam gdzie się siedzi i czeka na rozwarcie itd.- I
          faza porodu) jest nowo wyposażona i przytulna- jak w domu, tylko urządzona na
          czerwono- pewnie ma to pobudzać smile nie ma jeszcze piłki, ale ma być do września...

          generalnie położne i pielęgniarki są bardzo sympatyczne, miła atmosfera.

          koszty: szkoła rodzenia 400zł 7 spotkań i nie płacimy wtedy za rodzinny, a tak
          kosztuje to 200zł, prywatna położna 300zł

          i to wcale nie prawda że jak się coś dzieje niedobrego z dzieckiem to wiozą do
          Radomia, bo to jest różnie, do Warszawy też wożą...

          ale przecież zakładamy że wszystko będzie ok i zostajemy w szpitalu tylko
          regulaminowe 3 dni, tak smile

          a jak ktoś jest z Grójca to ma bliżej do domu, mąż częściej wpadnie, czy rodzice
          lub ktoś znajomy, a w Warszawie to jak na obczyźnie.
          na początku chciałam rodzić w Warszawie, ale zaczynam się przekonywać do
          Grójca... może to dla tego że nie jestem osobą żądną luksusów, ale standard tych
          sal i łazienek mnie nie przeraża...

          może ktoś doświadczony pobytem w tym szpitalu by się wypowiedział, myślę że
          wszystkie niezdecydowane będą wdzięczne smile

          pozdrawiam
          • akooo Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 10:17
            Więc jesteśmy sąsiadkami i pewnie czasami mijamy się w wiejskim centrum
            handlowymsmile Mieszkamy w Rudzie, bliżej działek rekreacyjnych. Nasza Nina urodzi
            za ok. 5 tyg. Trochę się obawiałam czy Ninka będzie mieć towarzystwo w swoim
            wieku ale widzę, że już ma dwóch małych przystojniaków w okolicysmile)
              • akooo Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 13:44
                Zgubiłam się kompletnie i nie wiem gdzie jest ulica Działkowa ale musi być tuż
                za rogiemsmile My mieszkamy na Słonecznej 14 - mały domek z dużym psem, rudym
                kotem i ja z dużym brzuszkiem. Jedzie się do nas ul. Spacerową i skręca w
                Słoneczną (równoległa do torów wąskotorówki).
                Może sąsiedzka wizyta któregoś dnia?
                • sobotkowa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 15:15
                  Więc to jest tak. Jadąc od strony Tarczyna skręca się w lewo przed kolejką
                  wąskotorową. Jedzie się prosto (a raczej lekko w lewo, bo w prawo też jest
                  maleńka uliczka) jakieś 700 m ulicą Długą. Ulica Długa to kilka domów a później
                  same polasmile
                  Przed sadem skręcasz w prawo i w pierwszą póxniej w prawo. Mój domek poznasz,
                  bo narazie jest jeden ul. Działkowa 4. A Ty z prawej czy z lewej strony kolejki?
                  Koniecznie musimy się spotkaćsmile Jutro mam wyjazd do lekrza, ale w przyszłym
                  tygodniu serdecznie zapraszam do siebie. Podaję adres emailowy z którego
                  częściej korzystam ek.sobotka@acn.waw.pl.
    • kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 31.07.07, 16:56
      I jeszcze jedno, z którą z koleżanek nie rozmawiam, która rodziła w Warszawie
      mówią że drugie dziecko już rodziłaby w Grójcu, bo czuły się bardzo samotne tak
      daleko...

      dla mnie Żelazna jest już skreślona, Starynkiewicza też mi kuzynka odradziła...
      zaczynam się poważnie skłaniać jednak do Grójca
      A WY?? smile
    • mar1977 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 31.07.07, 19:54
      Moja bratowa rodzilam w Grojcu dwa razy. Byla bardzo zadowolona- nie wiem czy
      jest malo wymagajaca czy poprostu bylo ok. Nie byla rozcinana wiec nie miala
      problemu z chodzeniem i siadaniem po porodzie. Jak zobaczylam ja po pierwszym
      porodzie to nie wierzylam, ze jest juz po- ona nie chodzila a biegala! A, no i
      chyba jest szczesciara bo porod trwal krociutko! Chyba nie ma sie co bac
      szpitala w Grojcu. POWODZENIA!
    • agga9821 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 01.08.07, 17:17
      Witam ja też jestem z okolic Tarczyna. Rodziłam w Grójcu w lutym 2006r. Poród
      był wywoływany i skończył się cc. Tak naprawde wszysko zależy od tego kto ma
      dyżur.Moja położna była bardzo dobra i miła.Po porodzie myślałam tylko o tym
      aby jak najszybciej wyjść do domu, ale z tego co pamiętam to pielęgniarki od
      dzieci zawsze informowały o tym co robią szczegółowo i odpowiadały na wszystkie
      pytania i wątpliwości, opieke poporodową słabo pamiętam ,ale jak o coś się
      prosiło to nie było problemów. Jak macie jakieś pytania to chętnie
      odpowiem.
      P.S. Kto prowadzi wasze ciąże.
      • kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 17:50
        a pamiętasz może jak nazywała się ta położna i lekarz który miała wtedy dyżur??
        ja chodzę do M. Pietrzak (ale to w grójcu nie w tarczynie), ona kieruje do
        porodu na żelazną, ale złe zdanie sobie wyrobiłam o tym szpitalu sugerując się
        czyimiś wypowiedziami i już tam nie chcę rodzić... sad z resztą podobno nie
        bardzo kojażą jej nazwisko w tym szpitalu-czyli nie ma za wielu dyżurów...
    • agga9821 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 21:20
      Lekarz nazywa się Rzeźnicki(jego żona prowadziła mi ciąże), położnej niestety
      nie pamiętam. Dr Pietrzak nie kojarze a leżałam kilka razy na patologi. "Znam"
      natomiast ze szpitala w Grójcu ordynatora, dr Polkowskiego,dr Tenu i właśnie
      Rzeźnickiego. Ja też zamierzałam rodzić na Madalińskiego, ale wyszło inaczej.
      • kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 21:32
        Rzeźnicki podobno jest świetny (mój ojciec go dobrze zna ;p), Polkowski mi nie
        przypadł do gustu- byłam u niego prywatnie ze 2 razy i jest jakiś gburowaty...
        ja znam z Grójca dwie położne bo chodzę do nich do szkoły rodzenia teraz
        Zegarska Teresa- taka trochę starsza babeczka i Majak Beata- niewysoka,
        grubsza... bardzo sympatyczne... myślę że jak się troszkę bliżej poznamy przez
        cały kurs to przyjemniej mi będzie rodzić z kimś znajomym niż w Warszawie z
        niewiadomokim...
        z położną można się umówić, a na lekarza nie wiadomo którego się trafi...
        mimo wszystko chyba jednak zdecyduję się na ten nasz biedny Grójec smile
    • agga9821 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 03.08.07, 10:51
      Masz racje najlepiej jak byś mniała swoją położną tak naprawde to ona zajmuje
      się rodzącą a z lekarzy to Rzeźnicki, Tenu (słyszałam że nie jaest zły )i jest
      jeszcze lekarka bardzo sympatyczna, ale nie znam nazwiska jest mała i szczupła.
      Co do Polkowskiego jak leżałam na patologi to był całkiem spoko, najgorzej
      wspominam ordynatora- Modzelewski ( nie wiem czy nie przekręciłam) był bardzo
      nieprzyjemny i niedelikatny, on był tylko miły dla swoich pacjętek oczywiście
      tych prywatnych.Mam nadzieje, że będzie u ciebie wszysko dobrze i trafisz na
      kogoś fajnego -najlepiej na Rzeźnickiegosmile
      • kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 22.08.07, 14:06
        witam ponownie...
        w prawdzie jeszcze nie urodziłam, ale leżałam w szpitalu bo było u mnie
        zagrożenie przedwczesnym porodem...
        najpierw 3 dni w Grójcu- nie mogę narzekać, atmosfera bardzo miła i
        profesjonalna opieka, tylko szpital no cóż jak to rejonowy, ale nie narzekałam
        póki nie zobaczyłam Karowej...
        na Karowej leżałam 4 jeszcze 4 dni... szpital wypasiony, komfort na prawdę duży,
        można prawie zapomnieć że się leży w szpitalu smile oczywiście też wysoki poziom
        opieki, ale już jakoś tak mniej miło... tam jest po prostu przemiał tych
        pacjentek... oddział malutki tylko 10 łóżek (I patologii ciąży), mąż mógł wejść
        do mnie nawet o 23:00...

        mam po prostu wrażenie, że w Grójcu bardziej personalnie do każdej pacjentki
        podchodzą
        no ale te sterowane łóżka na Karowej... hmmm smile chciałam żeby mi mąż takie do
        domu kupił, ale się nie zgodził sad

        w związku z tym już sama nie wiem... a no i oczywiście z miejscem na Karowej
        może być problem, ale to wcale nie prawda, że odsyłają rodzące wtedy w świat i
        "szukaj se" tylko ustalają telefonicznie miejsce z konkretnym szpitalem...
        chyba chciałabym żeby to się samo jakoś rozwiązało... np. wody chlup... i trzeba
        jechać do najbliższego czyli do Grójca...
        sama nie wiem, niech ktoś za mnie zdecyduje, a najlepiej o i urodzi bo jakoś się
        nie mogę z tą myślą oswoić, że to już tak blisko...

        pozdrawiam smile
          • kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 27.08.07, 12:45
            termin mam na 23.09, ale mam już skróconą szyjkę i właśnie leżałam w szpitalu z
            zagrożeniem przedwczesnym porodem tak że teoretycznie mogę urodzić wcześniej jak
            tylko odstawię leki przeciwskurczowe... ale to nic pewnego, podobno z 0,5cm
            szyjką można jeszcze przenosić ciążę smile

            ja ostatnio rozważam też Mińsk Mazowiecki, odział jest odnowiony i komfortem
            dorównuje renomowanym warszawskim szpitalom i w rankingach jest podobno na 2
            miejscu... i nie ma takiego tłoku jak w Warszawie, a mam tam dziadków więc
            zawsze ktoś będzie blisko, poza tym dziadek zna tam lekarzy...
            już sama nie wiem, jakaś paranoja z tymi szpitalami! ;p
            • kkasia8 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 11.10.07, 09:18
              W styczniu 2006 w szpitalu w Grójcu przyszla na swiat moja córka.
              Najpierw 2 dni na patologi bo wody sie saczyly,opieka super i
              atmosfera jak w domu mnóstwo smiechu i zartów.
              Pózniej 20 godzin na porodówce juz nie bylo tak fajnie, jedna z
              poloznych byla mila a druga nawet sie nie starala(nie pamietam
              nazwisk).Trafilam na dyzur dr Sucheckiej i dr Wróblewskiej(albo
              inaczej taka mala i taka duza czarna chyba na imie miala Katarzyna)
              one tez nie byly mile ciagle mówily ze nic nie powinno mnie bolec bo
              urzadzenie do KTG nie pokazuje skórczy a mie bolalo bez
              przerwy.Jedna z poloznych miala pretensje ze nie umiem oddychac
              zasugerowala nawet ze gdybym chodzila do szkoly rodzenia to bym
              umiala.Po 20-tu godzinach po interwencji meza (poród rodzinny)
              zrobiono mi cesarskie cieci.Wydaje mi sie ze troche za pózno bo
              córka miala tylko 3 punkty w pierwszej minucie,na szczescie jest
              wszystko w porzadku ale musielismy odbyc 6 konsultacji u
              specjalistów aby to sprawdzic.
              Opieka poporodowa trwala 5 dni i tam znowu bylo super,polozne od
              dzieci i od mam bardzo mile ,odpowiadaly chetnie na kazde pytania i
              zawsze dokladie informowaly o tym co robia.Dziecko bylo caly czas
              ze mna i wszystki zabiegi kosmetyczne i lekarskie odbywaly sie mojej
              obecnosci.
              Moim lekarzem byl doktor Tenu z wlasnej glupoty i wstydu(jak to przy
              pierwszym diecku) nie zawiadomilam go o porodzie ale wiem ze prawie
              wszyscy lekarze w tym szpitalu chetnie przybywaja na wezwanie swych
              pacjentek.
              Gdybym miala rodzic nastepne dziecko to mimo niektorych przykrych
              doswiadczen tez wybrala bym Grojec bo blisko i wiem czego moge sie
              spodziewac,ale tym razem zaplanowala bym to wszystko lepiej.
              A i jeszcze poród rodzinny kosztowal 200zl a ZZo nie robia

              Sory za bledy ale cos sie popsulo i nie wybila mi wszystkich liter.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka