zuzana27 20.06.07, 13:31 Potrzebuje info na temat szpitala gdyż za miesiąc się tam wybieram.... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dorot0 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 04.07.07, 12:46 Witam, Czy juz po wszystkim, jesli tak to jak bylo w tym grojcu, tez sie tam wybieram ale we wrzesniu. dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 18.07.07, 19:29 hej, chyba ciężko jest zebrać wywiad o szpitalu w naszej mieścince na forum... ale też chętnie czekam na opinię. myślałam o żelaznej , ale właśnie się dowiedziałam że za późno jest już na umawianie się z położną (mam termin na wrzesień) i cena też mnie przeraziła... dlatego zaczynam jednak zastanawiać się nad Grójcem, bliżej i ceny niższe... proszę o jakieś konkretne informacje za tydzień idę na oglądanie porodówki to zdam relację... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 27.07.07, 12:27 no więc byłam, oglądałam odział... nie mam w prawdzie porównania bo nie widziałam innych ale luksusów to tam nie ma... zwyczajnie szpitalnie... sale porodowe są nawet fajne bo małe i oddzielone od siebie tzn. to są jakby takie oddzielne boxy... cała sala porodowa wydaje mi się być dobrze i sprawnie zorganizowana. salka do porodów rodzinnych (tam gdzie się siedzi i czeka na rozwarcie itd.- I faza porodu) jest nowo wyposażona i przytulna- jak w domu, tylko urządzona na czerwono- pewnie ma to pobudzać nie ma jeszcze piłki, ale ma być do września... generalnie położne i pielęgniarki są bardzo sympatyczne, miła atmosfera. koszty: szkoła rodzenia 400zł 7 spotkań i nie płacimy wtedy za rodzinny, a tak kosztuje to 200zł, prywatna położna 300zł i to wcale nie prawda że jak się coś dzieje niedobrego z dzieckiem to wiozą do Radomia, bo to jest różnie, do Warszawy też wożą... ale przecież zakładamy że wszystko będzie ok i zostajemy w szpitalu tylko regulaminowe 3 dni, tak a jak ktoś jest z Grójca to ma bliżej do domu, mąż częściej wpadnie, czy rodzice lub ktoś znajomy, a w Warszawie to jak na obczyźnie. na początku chciałam rodzić w Warszawie, ale zaczynam się przekonywać do Grójca... może to dla tego że nie jestem osobą żądną luksusów, ale standard tych sal i łazienek mnie nie przeraża... może ktoś doświadczony pobytem w tym szpitalu by się wypowiedział, myślę że wszystkie niezdecydowane będą wdzięczne pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sobotkowa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 19.07.07, 16:14 Ja bym jednak wam rodzila rodzic w Warszawie. Ja sie dowiadywalam, ze jak cos sie dzieje niedobrego z dzieckiem to przewoza do Radomia, a to jednak daleka droga. W Warszawie przewoza do Instytut Matki i Dziecka i u mnie tak bylo. Malutki po 30 minutach byl juz w dobrych rekach. Odpowiedz Link Zgłoś
akooo Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 27.07.07, 17:23 Ja wprawdzie będę rodzić w Warszawie w IMiD (termin mam na koniec września) ale mieszkamy w okolicach Tarczyna i nie udało mi się spotkać nikogo "tutejszego". Czy są tutaj przyszłe mamusie z tych okolic? Odpowiedz Link Zgłoś
sobotkowa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 01.08.07, 14:28 Ja jestem z okolic Tarczyna - Ruda dokłanie. Rodziłam w Warszawie na Madalińskiego i jestem bardzo zadowolona. Z Grójcem mam niemiłe wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
akooo Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 10:17 Więc jesteśmy sąsiadkami i pewnie czasami mijamy się w wiejskim centrum handlowym Mieszkamy w Rudzie, bliżej działek rekreacyjnych. Nasza Nina urodzi za ok. 5 tyg. Trochę się obawiałam czy Ninka będzie mieć towarzystwo w swoim wieku ale widzę, że już ma dwóch małych przystojniaków w okolicy) Odpowiedz Link Zgłoś
sobotkowa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 12:32 To my mieszkamy obok działek rekreacyjnychtylko tych pod lasem. Na naszym terenie narazie jest nasz dom i obok budują drugi (z czerwonej cegły). Czy gdzieś obok kolejki?? Do nas się jedzie ulicą długą i później przy sadzie w lewo i znów w lewo...ulica Działkowa 4. Odpowiedz Link Zgłoś
akooo Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 13:44 Zgubiłam się kompletnie i nie wiem gdzie jest ulica Działkowa ale musi być tuż za rogiem My mieszkamy na Słonecznej 14 - mały domek z dużym psem, rudym kotem i ja z dużym brzuszkiem. Jedzie się do nas ul. Spacerową i skręca w Słoneczną (równoległa do torów wąskotorówki). Może sąsiedzka wizyta któregoś dnia? Odpowiedz Link Zgłoś
sobotkowa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 15:15 Więc to jest tak. Jadąc od strony Tarczyna skręca się w lewo przed kolejką wąskotorową. Jedzie się prosto (a raczej lekko w lewo, bo w prawo też jest maleńka uliczka) jakieś 700 m ulicą Długą. Ulica Długa to kilka domów a później same pola Przed sadem skręcasz w prawo i w pierwszą póxniej w prawo. Mój domek poznasz, bo narazie jest jeden ul. Działkowa 4. A Ty z prawej czy z lewej strony kolejki? Koniecznie musimy się spotkać Jutro mam wyjazd do lekrza, ale w przyszłym tygodniu serdecznie zapraszam do siebie. Podaję adres emailowy z którego częściej korzystam ek.sobotka@acn.waw.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 31.07.07, 16:56 I jeszcze jedno, z którą z koleżanek nie rozmawiam, która rodziła w Warszawie mówią że drugie dziecko już rodziłaby w Grójcu, bo czuły się bardzo samotne tak daleko... dla mnie Żelazna jest już skreślona, Starynkiewicza też mi kuzynka odradziła... zaczynam się poważnie skłaniać jednak do Grójca A WY?? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1977 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 31.07.07, 19:54 Moja bratowa rodzilam w Grojcu dwa razy. Byla bardzo zadowolona- nie wiem czy jest malo wymagajaca czy poprostu bylo ok. Nie byla rozcinana wiec nie miala problemu z chodzeniem i siadaniem po porodzie. Jak zobaczylam ja po pierwszym porodzie to nie wierzylam, ze jest juz po- ona nie chodzila a biegala! A, no i chyba jest szczesciara bo porod trwal krociutko! Chyba nie ma sie co bac szpitala w Grojcu. POWODZENIA! Odpowiedz Link Zgłoś
agga9821 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 01.08.07, 17:17 Witam ja też jestem z okolic Tarczyna. Rodziłam w Grójcu w lutym 2006r. Poród był wywoływany i skończył się cc. Tak naprawde wszysko zależy od tego kto ma dyżur.Moja położna była bardzo dobra i miła.Po porodzie myślałam tylko o tym aby jak najszybciej wyjść do domu, ale z tego co pamiętam to pielęgniarki od dzieci zawsze informowały o tym co robią szczegółowo i odpowiadały na wszystkie pytania i wątpliwości, opieke poporodową słabo pamiętam ,ale jak o coś się prosiło to nie było problemów. Jak macie jakieś pytania to chętnie odpowiem. P.S. Kto prowadzi wasze ciąże. Odpowiedz Link Zgłoś
kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 17:50 a pamiętasz może jak nazywała się ta położna i lekarz który miała wtedy dyżur?? ja chodzę do M. Pietrzak (ale to w grójcu nie w tarczynie), ona kieruje do porodu na żelazną, ale złe zdanie sobie wyrobiłam o tym szpitalu sugerując się czyimiś wypowiedziami i już tam nie chcę rodzić... z resztą podobno nie bardzo kojażą jej nazwisko w tym szpitalu-czyli nie ma za wielu dyżurów... Odpowiedz Link Zgłoś
agga9821 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 21:20 Lekarz nazywa się Rzeźnicki(jego żona prowadziła mi ciąże), położnej niestety nie pamiętam. Dr Pietrzak nie kojarze a leżałam kilka razy na patologi. "Znam" natomiast ze szpitala w Grójcu ordynatora, dr Polkowskiego,dr Tenu i właśnie Rzeźnickiego. Ja też zamierzałam rodzić na Madalińskiego, ale wyszło inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 02.08.07, 21:32 Rzeźnicki podobno jest świetny (mój ojciec go dobrze zna ;p), Polkowski mi nie przypadł do gustu- byłam u niego prywatnie ze 2 razy i jest jakiś gburowaty... ja znam z Grójca dwie położne bo chodzę do nich do szkoły rodzenia teraz Zegarska Teresa- taka trochę starsza babeczka i Majak Beata- niewysoka, grubsza... bardzo sympatyczne... myślę że jak się troszkę bliżej poznamy przez cały kurs to przyjemniej mi będzie rodzić z kimś znajomym niż w Warszawie z niewiadomokim... z położną można się umówić, a na lekarza nie wiadomo którego się trafi... mimo wszystko chyba jednak zdecyduję się na ten nasz biedny Grójec Odpowiedz Link Zgłoś
agga9821 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 03.08.07, 10:51 Masz racje najlepiej jak byś mniała swoją położną tak naprawde to ona zajmuje się rodzącą a z lekarzy to Rzeźnicki, Tenu (słyszałam że nie jaest zły )i jest jeszcze lekarka bardzo sympatyczna, ale nie znam nazwiska jest mała i szczupła. Co do Polkowskiego jak leżałam na patologi to był całkiem spoko, najgorzej wspominam ordynatora- Modzelewski ( nie wiem czy nie przekręciłam) był bardzo nieprzyjemny i niedelikatny, on był tylko miły dla swoich pacjętek oczywiście tych prywatnych.Mam nadzieje, że będzie u ciebie wszysko dobrze i trafisz na kogoś fajnego -najlepiej na Rzeźnickiego Odpowiedz Link Zgłoś
agab28 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 03.08.07, 18:30 Ja również będę rodziła w Grójcu. Termin mam na grudzień. Zastanawiałam sie nad Żelazną, ale w 99% zdecydowana jestem na Grójec. Tyle moich koleżanek tu urodziło i tylko 1 nie była zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 03.08.07, 20:50 Gdybyś się jednak decydowała na Żelazną, a chciałabyś mieć swoją położną (przypominam- koszt 1500zł) to musisz się już szybciutko z nią umawiać bo na wrzesień nie ma już co liczyć na położną, wszystkie są pozajmowane pół roku wcześniej... jak będę coś jeszcze wiedziała o Grójcu, pozytywnego czy nie to napiszę, a przynajmniej 2 osoby wśród znajomych szykują się na Grójec więc zdam relacje... Odpowiedz Link Zgłoś
agab28 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 04.08.07, 15:36 Ja to sie w zasadzie zdecydowałam bo tu mieszkam i w szpitalu pracuje moja teściowa, więc zawsze moge liczyc na bliska osobę. O ile szpital przetrwa do grudnia, bo z tgeo co wiem to lekarze składaja rezygnacje z pracy Odpowiedz Link Zgłoś
marta10107 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 09.08.07, 20:35 A czy masz informacje czy w Grójcu jest możliwość dostania na zyczenie pacjentki znieczulenia zewnątrzoponowego? I jeśli tak ile kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś
agab28 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 13.08.07, 15:24 Myśle ze jest taka możliwośc tylko z tego co wiem w szpitalu brakuje anestezjologów i ciężko jest powiedziec jaka bedzie sytuacja w dniu twojego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
dorot0 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 25.08.07, 18:59 Witam, Ja mam kolezanki ktore pracuja w ksiegowosci w szpitalu w Grojcu i wiem napewno ze na zyczenie nie ma znieczulen, bo rzeczywiscie nie maja anestezjologow. Tylko w przypadku Ciecia. Sama powaznie mysle o porodzie w Grojcu, za jakies 5 tyg mam termin i nie wiem czy Grojec bo blizej i taniej czy Wa-wa Madalinskiego i przepelnione sale poporodowe(dzis w telewizji widzialam) jedno lozko na drugim) Odpowiedz Link Zgłoś
juliegianni Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 10.08.07, 23:50 Ja rodziłam rok temu w Grójcu. Moją lekarką była Alina Suchecka- ogólnie bardzo dobrze było w tym szpitalu, personel medyczny bez zarzutu opieka na noworodkach ok. Miałam cc i powiem szczerze że pięknie się zajmowali i mną i Małgosią. Polecam ten szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 22.08.07, 14:06 witam ponownie... w prawdzie jeszcze nie urodziłam, ale leżałam w szpitalu bo było u mnie zagrożenie przedwczesnym porodem... najpierw 3 dni w Grójcu- nie mogę narzekać, atmosfera bardzo miła i profesjonalna opieka, tylko szpital no cóż jak to rejonowy, ale nie narzekałam póki nie zobaczyłam Karowej... na Karowej leżałam 4 jeszcze 4 dni... szpital wypasiony, komfort na prawdę duży, można prawie zapomnieć że się leży w szpitalu oczywiście też wysoki poziom opieki, ale już jakoś tak mniej miło... tam jest po prostu przemiał tych pacjentek... oddział malutki tylko 10 łóżek (I patologii ciąży), mąż mógł wejść do mnie nawet o 23:00... mam po prostu wrażenie, że w Grójcu bardziej personalnie do każdej pacjentki podchodzą no ale te sterowane łóżka na Karowej... hmmm chciałam żeby mi mąż takie do domu kupił, ale się nie zgodził w związku z tym już sama nie wiem... a no i oczywiście z miejscem na Karowej może być problem, ale to wcale nie prawda, że odsyłają rodzące wtedy w świat i "szukaj se" tylko ustalają telefonicznie miejsce z konkretnym szpitalem... chyba chciałabym żeby to się samo jakoś rozwiązało... np. wody chlup... i trzeba jechać do najbliższego czyli do Grójca... sama nie wiem, niech ktoś za mnie zdecyduje, a najlepiej o i urodzi bo jakoś się nie mogę z tą myślą oswoić, że to już tak blisko... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorot0 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 25.08.07, 19:03 witam, tak blisko tzn na kiedy masz termin? ja na koniec wrzesnia i tez na nic nie moge sie zdecydowac. Maz namawia na Wa-we gdyby cos niedobrego sie dzialo, a ja chyba wole blizej w Grojcu(ale zeby tylko wszystko bylo ok) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaatatkaa Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 27.08.07, 12:45 termin mam na 23.09, ale mam już skróconą szyjkę i właśnie leżałam w szpitalu z zagrożeniem przedwczesnym porodem tak że teoretycznie mogę urodzić wcześniej jak tylko odstawię leki przeciwskurczowe... ale to nic pewnego, podobno z 0,5cm szyjką można jeszcze przenosić ciążę ja ostatnio rozważam też Mińsk Mazowiecki, odział jest odnowiony i komfortem dorównuje renomowanym warszawskim szpitalom i w rankingach jest podobno na 2 miejscu... i nie ma takiego tłoku jak w Warszawie, a mam tam dziadków więc zawsze ktoś będzie blisko, poza tym dziadek zna tam lekarzy... już sama nie wiem, jakaś paranoja z tymi szpitalami! ;p Odpowiedz Link Zgłoś
kkasia8 Re: Czy któraś z Was rodziła (bądź będzie) w Grój 11.10.07, 09:18 W styczniu 2006 w szpitalu w Grójcu przyszla na swiat moja córka. Najpierw 2 dni na patologi bo wody sie saczyly,opieka super i atmosfera jak w domu mnóstwo smiechu i zartów. Pózniej 20 godzin na porodówce juz nie bylo tak fajnie, jedna z poloznych byla mila a druga nawet sie nie starala(nie pamietam nazwisk).Trafilam na dyzur dr Sucheckiej i dr Wróblewskiej(albo inaczej taka mala i taka duza czarna chyba na imie miala Katarzyna) one tez nie byly mile ciagle mówily ze nic nie powinno mnie bolec bo urzadzenie do KTG nie pokazuje skórczy a mie bolalo bez przerwy.Jedna z poloznych miala pretensje ze nie umiem oddychac zasugerowala nawet ze gdybym chodzila do szkoly rodzenia to bym umiala.Po 20-tu godzinach po interwencji meza (poród rodzinny) zrobiono mi cesarskie cieci.Wydaje mi sie ze troche za pózno bo córka miala tylko 3 punkty w pierwszej minucie,na szczescie jest wszystko w porzadku ale musielismy odbyc 6 konsultacji u specjalistów aby to sprawdzic. Opieka poporodowa trwala 5 dni i tam znowu bylo super,polozne od dzieci i od mam bardzo mile ,odpowiadaly chetnie na kazde pytania i zawsze dokladie informowaly o tym co robia.Dziecko bylo caly czas ze mna i wszystki zabiegi kosmetyczne i lekarskie odbywaly sie mojej obecnosci. Moim lekarzem byl doktor Tenu z wlasnej glupoty i wstydu(jak to przy pierwszym diecku) nie zawiadomilam go o porodzie ale wiem ze prawie wszyscy lekarze w tym szpitalu chetnie przybywaja na wezwanie swych pacjentek. Gdybym miala rodzic nastepne dziecko to mimo niektorych przykrych doswiadczen tez wybrala bym Grojec bo blisko i wiem czego moge sie spodziewac,ale tym razem zaplanowala bym to wszystko lepiej. A i jeszcze poród rodzinny kosztowal 200zl a ZZo nie robia Sory za bledy ale cos sie popsulo i nie wybila mi wszystkich liter. Odpowiedz Link Zgłoś