mika313
02.07.07, 12:52
Witam wszystkich. Wczoraj wyszlismy ze szpitala.
Muszę powiedzieć, że to co wyczytałam o Solcu na forum nijak się ma do tego
co zastałam.
Przede wszystkim. Wszyscy, absolutnie wszyscy byli tam mili i pomocni.
Od wejścia do izby przyjęć, gdzie obudziłam babeczkę, po poród, pediatrów,
ginekologów, salowe itd, itd. Ja nie miałam żadnych kłopotów, ale np.
dziewczyna miała problem z karmieniem i na każdym kroku otrzymywała pomoc.
Nie było też problemów z dokarmianiem. Ale... były na sali dziewczyny, które
narzekały, więc myslę, że to naprawdę dużo zależy od nastawienia.
Natomiast sale pełne. Ja leżalam na 5-osobowej, obok chyba leżalo nawet
więcej babeczek. Kibelki nie za specjalne. W toaletach spore okna wychodzące
na jeszcze większe okna sąsiedniego skrzydła. Mam nadzieję, że nikt tam z
aparatem nie siedzi. Prysznice malutkie, zdecydowanie za malutkie na lekko
niepełnosprawne, przytyte kobity.
Co do samego porodu. To byłam umówiona z p.Komosą. Bardzo polecam tę opcję i
właśnie tą położną. Sam poród od pierwszych bóli jeszcze w domu trwał 5
godzin. Miałam ochronę krocza. Wcale mi na tym nie zależało i nawet w trakcie
mówiłam, że wolę cięcie, ale muszę przyznać, że komfort po porodzie bez
nacięcia jest wart tych paru chwil dłuższego porodu.
No, to z grubsza wszystko.