Szpital na Madalinskiego

17.06.03, 12:13
Witam Brzucholki!
Chce rodzic w szpitalu na Madalinskiego i zbieram opinie... Interesuje mnie
WSZYSTKO!
Z gory dziekuje za info.

pozdrawiam
Mama od sierpnia
    • pangios Re: Szpital na Madalinskiego 17.06.03, 13:37
      Również mam zamiar tam rodzić. Chodzę do szkoły rodzenia
      przy tym szpitalu i ostatnio byliśmy oglądać porodówkę.
      Widziałam, co prawda, tylko pokój porodów rodzinnych, ale
      może Cię zainteresuje: czysto, duże jasne, pomieszczenie,
      ładne kafelki na ścianach.

      Bezpłatne pokoje poporodowe - 2, 3 i 4 osobowe.

      Sam szpital wydaje się być w porządku. Leżałam tam 2 razy
      na patologii ciąży i za każdym razem miałam bardzo dobrą
      opiekę.
      Jedzenie też jest dobre. Nie spotkały mnie tam żadne
      przykrości ze strony personelu, a wręcz lekarze i
      pielęgniarki byli serdeczni.

      Nie zamierzam oceniać kompetencji lekarzy i pielęgniarek,
      bo się na tym nie znam. Mi krzywdy nikt nie zrobił.

      Widziałam wiele postów negatywnych na temat tego
      szpitala, ale mnie to nie zraża. Wszędzie zdarzają się
      dobre i niedobre rzeczy.
      Ja mam dobre doświadczenia.

      Kiedy masz termin, bo ja 29.08?

      Pangios
      • monia102 Re: Szpital na Madalinskiego 17.06.03, 14:06
        Ja mam na 17 termin! Ja tez zaczynam szkole przy tym szpitalu ale dopiero od
        przyszlego wtorku. Dziekuje bardzo za info ! Jelsi juz lezalas tam, to wiesz
        czym to pachnie smile . Czy masz namiar na jakas polozna? Ja poznalam polozna Ele
        Kowal, ktora wydala mi sie przesympatyczna i pomocna i kazala dzwonic w razie
        jakichkolwiek watpliwosci.
        Trzymaj sie chlodno i zdrowo
        pozdrawiam
        • agnisiaz Re: Szpital na Madalinskiego 17.06.03, 14:37
          ja może nie powinnam się wypowiadać w tej kwestii ponieważ swoją wikulkę
          rodziłam 4 lata temu ale wtedy było super
          najpierw leżałam na patologii gdzie opieka była bardzo dobra
          a póżniej oczywiście poród rodzinny w osobnej sali z położną która była ze mną
          cały czas, wspominam to bardzo miło i uważam że wszystko przebiegło sprawnie i
          fachowo
          moja koleżanka rodziła tam 2,5 roku temu i też miała jak najlepszą opinię
          jak jest teraz nie umiem powiedzieć ale ja mam bardzo dobre wspomnienia
          pozdrawiam agnieszka
    • hubes na Madalinskiego-rooming in? 18.06.03, 11:42
      A czy wiecie czy jest tam rooming in? Dwa lata temu rodzila tam moja szwagierka
      i malenstwo bylo w innej sali, do ktorej trzeba bylo chodzic.
      • agnisiaz Re: na Madalinskiego-rooming in? 18.06.03, 14:51
        a ja i moja koleżanka która rodziła 3 lata temu miała dziecko przy sobie
        aga
        • monia102 Re: na Madalinskiego-rooming in? 23.06.03, 13:58
          Rooming-in jak najbardziej. Bylam ostatnio ogladac sale do porodu rodzinnego i
          w pokoju jjets miejsce dla malucha - przewijak, miejsce do naswietlania, tapety
          w kokardki itp. itd. Szpital wyglada zupelnie przyzwoicie i trafilam na baardzo
          mila polozna. termin mam na sierpien, i zaczynam sie troche dygac... Ale to
          chyba normalne..
          Pozdrawima Mamusie

          Monia
    • hubes Re: Szpital na Madalinskiego 24.06.03, 13:16
      o to podobnie do mnie ja. Moj termin wypada na koniec sierpnia, dlatego chyba
      juz sie wybiore na ogladanie szpitala. Czy masz jakas polozna zapoznana? Tu na
      forum czytalam, ze Agnieszka Bebel jest idealna.
      • agnisiaz Re: Szpital na Madalinskiego 24.06.03, 14:13
        Pani Agnieszka Bebel jest rewelacyjna ja rodziłam troszkę dawno ale właśnie
        miałam przyjemność być pod jej opieką i uważam że lepiej nie mogłam trafić
        agnieszka
    • agata_edziecko Re: Szpital na Madalinskiego 26.06.03, 22:18
      Dołączam się do pochwał dla tego szpitala i dla Agnieszki Bebel. Jeśli chcecie
      przecytać moją obszerną relację z porodu w tym szpitalu, wrzućcie w
      wyszukiwarkę Madalińskiego, a wyskoczy smile. Aha, wyskoczy też wątek niepochelbny
      dla tego szpitala, ale chyba jednak pochwał jest więcej. A ta niepochlebna
      opinia moim zdaniem była niczym nie poparta (fakty nie przemawiały do mnie).
      Pozdrawiam
      Agata
      • monia102 Re: Szpital na Madalinskiego 30.06.03, 10:29
        Ja mam połozna Ele Kowal. Na pierwszym spotkaniu zrobila bardzo dobre wrazenie,
        mila, wyrozumiala, cierpliwie odpowiadala na moje upierdliwe pytania,
        oprowadzila nas po tych salkach, slowem - bylismy bardzo zadowoleni! Polecila
        mi ja kelarka pracujaca w tym szpitalu (przyjaciolka mojego tescia) , mysle ze
        to dosyc wiarygodne zrodlo. Tak wiec jakby ktoras byla zainteresowana, to sluze
        telefonem do pani Eli.

        Ufff.... jeszcze tylko 6 tygodni... a czeka mnie jeszcze za tydzien obrona
        pracy magisterskiej! Ja ogolnie ciaze znosze swietnie, oprocz zmeczenia i bolu
        plecow, ale to chyba normalne. Ale przyznam sie ze juz zaczynam miec tego
        dosyc! Czy Wy tez macie takie uczucie? Chcialabym juz byc po...

        Pozdrawiam,
        dajcie znac jak z Waszymi humorkami
        • hubes Re: Szpital na Madalinskiego 30.06.03, 16:05
          Ja jestem zainteresowana, bo termin zbliza sie nieuchronnie i mam tylko 9
          tygodni na decyzje ( w tym 2 na wakacjach). Bede wdzieczna jesli dasz mi do
          niej numer, jesli chcesz moze byc na moj pryw. adres : hubutek@poczta.onet.pl
          Zamierzasz rodzic rodzinnie ze znieczuleniem czy tradycyjnie? Duzo sprzecznych
          informacji czytalam na forum o cenniku w tym szpitalu, od bardzo przyzwoicie
          niskich do takich grubo powyzej 1000 zl. Moze cos wiesz na ten temat?
          pozdrawiam Basia
          • monia102 Re: Szpital na Madalinskiego, do hubes 01.07.03, 12:08
            Dam Ci namiar, jutro napisze na priv, bo numer mam w domu. A ceny dokladnie
            tak - sala pojedyncza (do porodu rodzinnego) razem z polozna - 500zl a
            znieczulaenie 600. Potem jak chcesz lezec sama to tez platne, ale ja chyba nie
            mam zamiaru, bo samej to nudno a poa tym zawsze mozna prozmawiac z innymi
            mamami i tym wszystkim i jakos tak bedzie razniej. A znieczulenie jak
            najbardziej planuje bo jestem panikara, a poza tym ja rozmawialam z osobami
            ktore rodzily i ze znieczuleniem i bez (sa wiec chyba najbardziej wiarygodne) i
            mowily ze ze znieczuleniem jestes w stanie bardziej sie skoncentrowac na
            porodzie, nie jestes skupiona ytlko i wylacznie na bolu i chyba jets to milsze
            uczucie! Napisz co Ty myslisz o znieczuleniu!
            Mi zostalo 6 tygodni i juz troche zaczynam dygac...smile
            Jak znosisz upaly?
            Pozdrawiam

            Monika
            • agata_edziecko Re: Szpital na Madalinskiego, do hubes 01.07.03, 14:37
              Przepraszam, że się wtrącę. Ja właśnie mam za sobą porody ze znieczuleniem i
              bez. Napiszę Ci o swoich odczuciach, zaznaczam, że nie wiem, czy fakty które
              miały miejsce, miały jakikolwiek związek ze znieczuleniem, ale ja wewnętrznie
              czuję, że chyba tak.
              Pierwszy poród był ze znieczuleniem. Okres II (parcie) trwało 1,5 godziny i
              było bezskuteczne. Nie czułam bólów partych na początku, gdyż jeszcze działało
              znieczulenie. Fakt, moje dziecko było duże (4,560) i dwukrotnie owinięte
              pępowiną. Miało dość ciężką drogę do pokonania. W końcu użyto vacuum.
              Drugi poród miałam bardzo szybki, urodziłam córeczkę bez jakiegokolwiek
              wspomagania, a ważyła 4.040. Bóle były takie, że myślałam, że to dopiero
              początek porodu, a ledwo zdążyłam do szpitala. Fazę parcia wspominam nie jako
              bolesną, ale jako rzut adrenaliny, jako nastawienie całego organizmu na
              urodzenie dziecka. czułam, że wszystkie moje siły są skierowane w jeden punkt.
              Było to dość stresujące przeżycie (fizycznie), ale jednocześnie cudowne.
              Teraz troche o moich odczuciach.
              Byłam bardzo szczęśliwa, że udało mi się urodzić córcię o własnych siłach i że
              doświadczyłam tego niesamowitego uczucia, kiedy cały organizm gna w jednym
              kierunku. Przy pierwszym porodzie tego nie miałam, nie tak silnie.
              Ja nie mam takich odczuć, że znieczulenie pozwoliło mi się skoncentrować na
              porodzie, a nie na bólu. Ja wręcz za drugim razem czułam, że jestem bardziej
              skoncentrowana na urodzeniu dziecka. Ale nie w sposób świadomy, tylko taki
              instynktowny, pierwotny.

              Polecam w każdym razie nie decydować o znieczuleniu juz dziś, ale obserwować
              swoje reakcje w czasie porodu. Działać wtedy, kiedy ból trudno będzie
              zaakceptować. Może się zdarzyć, że ból nie będzie tak silny, aby nie można było
              go znieść. tak jak w przypadku mojego drugiego porodu. Przy pierwszym wzięłam z
              góry znieczulenie i dziś trochę żałuję.
              Pozdrawiam
              Agata
    • olaj Re: Szpital na Madalinskiego 30.06.03, 16:38
      Hej,
      Ja rodziłam na Madalińskiego 8 tygodni temu.
      Planowane cc (duży niuniek, cukrzyca ciążowa i -9,5 dioptrii - wskazanie
      okulistyczne), więc nie mogę polecić położnej. Całą ciążę chodziłam prywatnie
      do lekarza z tego szpitala, poleconego zresztą na tym forum i jestem bardzo
      zadowolona - blizna śliczna, o ile takowa może być.
      Opieka OK, pediatrzy nawet przewrażliwieni (ale to lepiej, ni gdyby mieli
      olewać). Zaniepokoił ich szmer w serduszku mojego małego i nie wypuścili na do
      czasu konsultacji kardiologicznej na Litewskiej, którą sami umówili.
      Ja leżałam najpierw w dwuosobowym pokoju, a potem w jedynce (oba płatne).
      8 tygodni temu cennik wyglądał mniej więcej tak: 600 znieczulenie zo, 500 sala
      do porodów rodzinnych z opieką położnej, 1100 poród z wybranym lekarzem.
      Ogólnie personel OK, bardzo miły. Są podkłady z ligniny.
      Nie ma papieru toaletowego w kibelkach smile)
      Jakby coś piszcie na ojagiello@wp.pl - chętnie odpowiem na bardziej szczegółowe
      pytania.
    • hubes Re: Szpital na Madalinskiego 14.07.03, 13:31
      Wlasnie zadalam pytanie o numer telefonu na forum do poloznej A.Bebel. Zupelnie
      zapomnialam - to przez odpoczywanie przez 2 tygodnie bez komputera, ze przeciez
      Wy dziewczyny bedziecie na pewno mialy namiary. A ja zgubilam moj pieczolowicie
      przechowywany numer telefonu i nie mam jak sie umowic na spotkanie przed
      premierowe a to juz 33 tydzien i bombka tyka smile) Pomozcie mi prosze...
      • agata_edziecko Re: Szpital na Madalinskiego 14.07.03, 13:32
        Proszę bardzo:
        603-123-547
        Pozdrawiam
        Agata
        • hubes Re: Szpital na Madalinskiego 14.07.03, 15:28
          Bardzo dziekujesmile)
    • mamamartynki Re: Szpital na Madalinskiego 21.07.03, 11:26
      Witam,

      Rodziłam na Madalinskiego w marcu. Bylo super, o ile tak można mówic o
      szpitalu..smile Leżałam tam, aż tydzien bo byly problemy z dzidziusiem.
      Opieka lekarzy, połoznych naprawde OK. Rodziłam z położną panią Wiolą Gwiazdą
      i gorąco ją polecam. Poród choć z problemami wspominam bardzo dobrze.

      Mama 4miesiecznej Martynki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja