a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO???

07.08.07, 15:33
tzn.5-10 godzin? W szkole rodzenia na Inflanckiej położne mówiły, że starają
się żeby rodząca męczyła się jak najkrócej (mają swoje sposoby...?), natomiast
o Karowej czytałam, że można rodzić i do 40-50godzin, choć nie wiem czy to
prawda....?
    • tygrysiatko1 Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 07.08.07, 18:54
      nie można tyle rodzić... wżadnym szpitalu....
    • tygrysiatko1 Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 07.08.07, 18:56
      są pewne zasady ogólnie przyjęte, tzn ile który okres porodu może
      trwać u kobiety i tu z podziałem na pierworódkę i wieloródkę... i
      nikt tego nie przekracza... i tak dla pierworódki to jest 18h
      Iokresu porodu, gdzie o pierwszym okresie porodu mówimy od
      rozpoczęcia regularnej czynności skurczowej i 2h II okresu porodu...
      u wieloródki krócej...
    • travka1 Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 07.08.07, 19:05
      tak dlugo rodzic to chyba nie,ale to fakt,ze szpital jest nastawiony
      na porody naturlne i do konca czekaja ,ze kobieta sama urodzi.Mialam
      z tego szpitala gina, ale zrezygnowalam z porodu
      tam.Powiedzialam ,ze jezeli bylyby jakies problemy z ciaza to wtedy
      sie zdecyduje na karowa.Maja swietne zaplecze dla noworodkow.
      • majka995 Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 07.08.07, 20:14
        To jakies bzdury te 50 godzin, i Ty dorosła kobieta w to wierzysz.
        Absolutnie nie , nie w tych czasach. Ja rodziłam na Karowej krótko
        bo 3 godziny, połozna bardzo mi pomogła. Pierwszy raz rodziłam z
        małgosią Kniaz a drugi raz z Agnieszką Muchą. gdybym miała porównac
        połozne to zdecydowąłalbym że Mucha lepsza. Mam do niej namiary jak
        chcesz to ci podam.Pozdrawiam
        • kluseczka74 Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 07.08.07, 21:17
          Jako pierworódka na Solcu męczyłam się 38 godzin i zakończyło się to cc. Dodam,
          że przez większoś czasu jakieś 34 godziny miałam oxytocynę. Drugi poród był już
          planową cesarką - nie zafundowałam sobie drugi raz takich ,, atrakcji"
    • iwonn32 Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 10.08.07, 15:08
      40-50 h to raczej nie. Jak już dziewczyny tu pisały, nigdzie się
      tyle nie rodzi. Ale faktem jest, że pierwsza faza porodu na Karowej
      może się ciągnąć długo, bo bardzo są za porodami naturalnymi. Mój
      poród trwał 15 h, a znam opowieści dziewczyn o 24 h pierwszej fazy.
      Oczywiście rodząca jest cały czas pod ktg, więc sprawdzają, czy
      wszystko jest w porządku. Druga faza porodu trwa maksymalnie 2 h i
      tego czasu żaden normalny lekarz nie przedłuża. Jak sie trafi na
      dobrą położną to można liczyć na pomoc w szybszym urodzeniu. Ale na
      twoim miejscu zastanowiłabym się nad Karową. Mają parcie na porody
      naturalne, w Centrum Zdrowia Dzecka mówią, że każą tam rodzić nawet
      kosztem zdrowia dziecka.
      • mama.niunia Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 10.08.07, 16:17
        Ja na Karowej rodziłam pierwsze dziecko 3,5 godz. (od momentu przyjęcia na
        Oddział do momentu narodzin syna). Miałam swoją położną, wzięłam znieczulenie.
        Wszystko szybko i sprawnie. Teraz mam zamiar urodzić córeczkę też na Karowej,
        ale tym razem z A. Muchą właśnie.
        • frid_ka Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 26.08.07, 00:34
          Rodzilam na Karowej 3 lata temu. Porod trwal w sumie 3h 35min.
          • niussia82 Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 26.08.07, 23:06
            Ja rodziłam długo, ale to było po drugim wywołaniu i z ulożeniem pośladkowym.
            Ale z perspektywy czasu ani troche nie zaluje, ze rodzilam naturalnie i przez to
            długo. Bóle krzyżowe były koszmarne, ale widać nie na tyle, żebym miała po tym
            jakąś traumę. smile
            • mlamon Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 27.08.07, 09:33
              Moja koleżanka rodziła tam 30 godzin, czyli da się tak długo. Powiedziałabym
              raczej że ja męczyli 30 godzin, oczywiście na Karowej. Przyjechała bo odeszły
              już wody plus miała jakieś 3 cm rozwarcia. A oni ja 30 godzin trzymali pod ktg,
              nawet siku nie pozwolili wychodzić. Doprowadzili do tego że cała akcja porodowa
              się cofneła, ona miała jakąś infekcje, dziecko urodziło się ledwo żywe.
              Oczywiście skończyło się to cesarskim cięciem. Więc nie wiem, i ona też nie wie
              dlaczego tak długo ja męczyli bo jakoś nikt jej nie raczył powiedzieć dlaczego.
    • ulinkaa Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 27.08.07, 12:48
      rodziłam na Karowej 6 lat temu ok 25 godzin. Czekają maksymalnie do
      końca, mój syn się zaklinował w kanale rodnym i przez 2 godz nie
      drgnął w żadną stronę, nie pomagało wypychanie przez 2 lekarzy,
      żadne kroplówki w końcu w ostatniej chwili użyli próżnociągu.
      Zdecydowanie stawiają na naturalne porody, ostatnio mojej koleżance
      która tam prowadziła ciążę z 1 dzieckiem ułożonym pośladkowo
      proponowali poród siłami natury na zasadzie "niech Pani spróbuje,
      może da pani radę..."
      • niussia82 Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 28.08.07, 22:12
        Ulinkaa na Karowej porody pośladkowe są SN, nawet przy pierwszym dziecku. Jeśli
        Twoja koleżanka tego nie wiedziała to chyba słabo się orientowała. Szczerze
        mówiąc nie widzę w tym nic strasznego - da się urodzić, może to trwa trochę
        dłużej, ale tam nikt nie ukrywa, że nie robią w takiej sytuacji cc, więc jak
        ktoś nie chce rodzić sn przy ulożeniu pośladkowym to niech idzie do innego
        szpitala rodzić. To jest szpital kliniczny i potrafią odbierać porody sn, w
        innych się tego po prostu boją.
        • ulinkaa Re: a czy któraś rodziła na Karowej - SZYBKO??? 30.08.07, 12:27
          niussia82 - koleżanka urodziła w końcu w szpitalu w Otwocku, miała
          CC bez żadnych problemów. Możliwe że inne szpitale się boją takich
          porodów SN, ale 7 lat temu również w Otwocku moja bratowa urodziła
          pierwsze dziecko pośladkowo ułożone SN, lekarze ocenili że "ma
          warunki" i spokojnie da radę - poród trwał 4 godziny, był łatwy i
          lekki.
          Sama teraz jestem w 19 tc. i powoli się zaczynam zastanawiać nad
          drugim porodem... Mam mieszane uczucia po pierwszym, ale mimo
          niemiłych wpomnień i ciężkiego porodu i tak wolałabym urodzić sn.
    • alfa156 4,5 godziny 27.08.07, 13:08
      • iskra14 30 godzin po odejściu wód? 28.08.07, 13:05
        Jestem zaskoczona. Mnie odeszły wody w środku nocy, na oddziale (po dojeździe,
        badaniu itp) znalazłam się o pierwszej. Położna powiedziała, że jeśli w ciągu 6
        godzin nie będzie zdecydowanych skurczów i rozwarcie nie będzie większe, to będą
        przyspieszać. Ostatecznie wszystko skończyło sie o 5,35, jak na pierwszy poród
        to chyba dość sprawnie.Poza tym z tego, co wiem, szpital na Żelaznej też jest
        nastawiony na porody naturalne. Moja koleżanka jest tam położną, więc chyba wie,
        co mówi.
Pełna wersja