pysiorek 19.08.07, 21:03 2 tygodnie temu rodziłam na Kopernika w Krakowie. Chętnie odpowiem na pytania. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mira-75 Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 19.08.07, 22:25 Duży tłok? Położne pomagaja, czy raczej trzeba zdać sie na siebie? Ile dni byłaś w szpitalu? Rodziłas na 1-szym czy 2-gim pietrze? Jeśli mozesz to opisz troszke jak wyglądał poród i jakie są Twoje odczucia co do tego szpitala - czy polecasz czy raczej odradzasz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pysiorek Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 21.08.07, 20:33 Jak ja rodziłam to nie było tłoku,sama byłam na porodówce.Po mnie przez kilka dni też były pustki. Miałam poród rodzinny, mąż był ze mną cały czas.Rodziłam na II piętrze.Porodówki na I i II piętrze niczym się nie różnią,tak samo wyglądają.Różnica jest już na oddziale,na I piętrze dzieciątko masz przy sobie przez całą dobę, a na II od godziny 5 rano do prawie 24.W tej nocnej przerwie, jeżeli poprosisz siostę to przyniosą dziecko na karmienie. Jeżeli masz lekarza z tego szpitala, to idziesz rodzić na to piętro na którym on pracuje.Jeżli nie to możesz sobie wybrać piętro.To tyle,jeżeli chodzi o piętra. Przy porodzie jest położna i salowa.Gdy poród przebiega bez komplikacji są tylko te dwie panie. Pod telefonem zawsze jest dyżurny lekarz.On przychodzi na koniec porodu,gdy jest konieczność szycia.Ja miałam bardzo sympatyczną położną,która bardzo zyczliwie się do mnie zwracała,była delikatna w słowach i czynach.Mnie to bardzo pomagało. W szpitalu była 6 dni,przez podejrzenie u małej żółtaczki.Standardowo po porodzie naturalnym jest się 4 dni.Wychodzi się w 3 dobie.Leżałam na sali 4 osobowej,przez ostatnie 2 dni byłam juz sama,nie było tłoku w szpitalu.Pielęgniarki ogólnie miłe,przychodzące na każde wezwanie. Jeżli chodzi o kwestię polecenia czy odradzenia tego szpitala, to powiem tak.Warunki lokalowe sa jakie są.Cały czas trwają remonty w szpitalu, bez szkody dla pacjentów.Od czasu kiedy rodziłam pierszwy raz dużo się zmieniło.Oczywiście na lepsze.Dużo czasu jeszcze potrzeba aby warunki dorównywały amerykańskim klinikom.Ale według mnie najważniejsza jest opieka nad Tobą i maluszkiem w trakcie ciąży i po porodzie.Mają wszystko na miejscu. Urodziłam tam trójkę dzieci,i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie aby było inaczej. Byłam pewna o siebie i o maleństwo.To stawiam wyżej ponad sale 2 osobowe, kolorowe ściany,firanki w oknach.... Pozdraiwam.Magda Odpowiedz Link Zgłoś
dzuliettka Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 23.08.07, 11:15 dobrze przeczytac ze sa pozytywne opinie o koperniku. ja mam lekarza wlasnie z tego szpitala, ciagle mysle gdzie rodzic (chociaz to dopiero w listopadzie, pewnie w koncu sie tam zdecyduje, przeciez nie piekne sale sa najwazniejsze.. Odpowiedz Link Zgłoś
assiek41 Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 23.08.07, 11:54 witam!a czy moge spytac ktory lekarz prowadzi twoja ciaze?pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
zaba133 Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 05.09.07, 15:14 rodziłam 2 lata temu i nigdy więcej, nie powiem, wiedzą, co robią- położna choć niezbyt sympatyczna to fachowa, w pewnym momencie lekarz (młody) spanikował, ona zachowała spokój i wszysko skończyło sie ok ale opieka na oddziale i podejscie do pacjentek przedmiotowe nikt sie nie przejmuje kłopotami np. z karmieniem dziecka, najwyzej butlę dostaje ( kurcze Szpital Uniwersytecki- XXI wiek), byle wypisać do domu i radź sobie sama) drugi raz zdecydowałabym sie na tomiejsce tylko w przypadku zagrożenia życia mojego lub mojego dziecka....... rodziłam na 2 piętrze, Odpowiedz Link Zgłoś
dotaka111 Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 26.09.07, 23:53 Nie przesadzaj ja tam rodziłam i jest super ,dostawiają do piersi a jak nie masz pokarmu towtedy dokarmiają Odpowiedz Link Zgłoś
zaba133 Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 27.09.07, 09:28 no chyba nie przesadzam, mnie nie pomógł nikt.... nabawiłąm sie nieomal zapalenia piersi, masowanie na zmianę, ból niedoopisania, nikt nie pomógł... gdyby nie rodzinka i mąż byłoby krucho dziecko przynoszono mi nakarmione, ale żadna z pań położnych nie próbowała mi pomóc przystawic malucha; miałam pełno pokarmu...... ah szkoda wspominać Odpowiedz Link Zgłoś
schoda Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 23.08.07, 17:32 Rodziłam na Kopernika 3 lata temu. W marcu też zamierzam. Mam stamtąd lekarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 03.09.07, 17:20 Zanim cokolwiek napiszę, ostrzegam wszystkie ciężarne kobiety - nie czytajcie i nie nakręcajcie się, tylko spokój Was uratuje, jeśli coś przydarzyło się komuś, to Wam może się wcale nie zdarzyć. Ad rem: miałam to nieszczęście i rodziłam na Kopernika przez cc moje pierwsze dziecko. Był to koszmar, który chcę jak najszybciej zapomnieć. Wybrałam ten szpital, bo chodziłam w ciązy do lekarza tam pracującego, poza tym uległam jakiejś propagandzie pt. Kopernika to szpital najbezpieczniejszy dla dziecka. Cóż.......... Zła jestem na siebie, bo wybrałam ten szpital mimo tego, że gdy w 39 tc poszłam tam na ktg, to wredny babol z izby przyjęć mnie odesłał i na dodatek wylał na mnie wszystkie swoje frustracje ("ze tu pracuje i malo zarabia"' "że cały czas ktoś coś od niej chce" itp.). Powinnam już wtedy wziąć nogi zapas. Od początku: termin cc miałam ustalony z góry przez lekarza ze względu na złe ułożenie płodu, ale w nocy przed dniem cc wzięły mnie silne skurcze (2 dni wcześniej jakoś tak śmiesznie stawał mi brzuch i nie domyśliłam się że to początek - 1. dziecko). Przyjechałam z mężem i z torbą ok 10 na izbę przyjęć. I tu zaczęła się jazda, że "po co tu przyszłam", że "nie mają miejsc" i że "porodówka jest przepełniona". Myślałam, że pozabijam te babska, mąż dostał też białej gorączki. Pomogła dopiero interwencja u lekarza prowadzącego. Zabieg miałam jakieś 2 godziny później - na sali porodowej obsługiwały mnie tylko stażystki z położnictwa. Sam zabieg - ok, 3 godziny na sali pooperacyjnej też ok. Dziecko widziałam tylko przez chwilę po urodzeniu, na moje obsesyjne pytania czy jest zdrowe nikt nie raczył mi odpowiedzieć, dopiero gdy przewozili mnie na salę pooperacyjną mąż powiedział, że synek jest zdrowy i śliczny. Horror zaczął się na sali poporodowej - nie dawałam w łapę ani lekarzowi ani położnym, zatem byłam z tych równych nie równiejszych i leżałam na wypełnionej sali 8-osobowej. Ukrop (włączone CO mimo ciepłej wiosny, nikt sali nie wietrzył, gdy proponowałam, to zawsze komuś to przeszkadzało), od rana do wieczora tłumy odwiedzających, hałas, smród, smród w kiblach, ohydne stare wiecznie zajęte prysznice. Łóżko dla osoby po operacji brzusznej tak niewygodne i wysokie, że w pierwszych dniach po cięciu ok 5. min z niego wstawałam i na nie siadałam (jestem niska). Nie spałam jakieś 48 godzin, nie zmrużyłam oka w dobie po cięciu - może to wyda się śmieszne, ale powodem była kobieta z łóżka obok, która przeraźliwie chrapała...Dla mnie te 5 dni to było piekło na ziemi - może jestem z tych delikatnych, może jestem krytykancka, nie wiem. Opieka nad dzieckiem - generalnie dziecko może być na sali i można je odwieźć, ale... Po kobiecie chrapiącej na sąsiednie łóżko przywieziono kobietę, która miała grypę i 41 stopni gorączki. Gdy prosiłam, żeby nie stawiać wózka Małego w jej pobliżu, pielęgniarka dziwnie na mnie popatrzyła i stwierdziła, że to nie hotel i że sama mogę sobie wózek przestawić, bardzo była "miła" i "empatyczna"... Któregoś dnia wieczorem, gdy zasnęłam z Małym na ręku (wiadomo, że to niebezpieczne), odwożę go w wózku na noworodki (bo byłam ledwo żywa) i słyszę "co pani tu robi???? przecież mamy system rooming-in i dziecko ma być z matką na sali!!!". Na to ja, że jestem zmęczona i chcę wreszcie się przespać, a babol: "wakacje się skończyły hrabino"... Ręce opadają. Nie będę już opisywać, jak się czułam, gdy kolejna kretynka (bo nie mogę znaleźć innego słowa) dopadła mnie na korytarzu i zrobiła wykład o niestosowności mojego "stroju" - nie miałam szlafroka (było mi tam wiecznie gorąco)i byłam w koszuli do połowy uda. Generalnie - chamstwo, znieczulica i opryskliwość. Mały od zawijania w szczelny kokon wyszedł za szpital okropnie odparzony. Pozytywy: bardzo miła i kompetentna młoda pani pediatra, wspaniała położna, która opiekowała się stażystkami, niestety nie pamiętam nazwiska, spokojna i rzeczowa pielęgniarka z noworodków (też nie pamiętam nazwiska). W morzu ogólnej obojętności te osoby były jak perełki, że tak patetycznie podsumuję. Moja rada: wybrać do rodzenia inny szpital, a jeśli Kopernika to rodzić tam sn i uciekać po 2 dniach... Odpowiedz Link Zgłoś
dotaka111 Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 26.09.07, 23:48 na którym piętrze rodziłaś bo ja na drugim i jestem zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
schoda Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 27.09.07, 15:09 Ja rodziłam na II piętrze. W marcu 2008 będę tam mieć cc. Odpowiedz Link Zgłoś
moniacho Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 15.10.07, 12:08 Hej! Termin mam na grudzień, będę rodzić na Kopernika (moja lekarka tam pracuje, a miesiąc temu leżałam tam tydzień na obserwacji, więc mniej więcej mam o szpitalu i o porodzie jakieś pojęcie),ale chciałabym zapytać o parę spraw: (z góry przepraszam za bezpośredniość!!!) 1. Czy na 2 piętrze, poród rodzinny odbywa się w osobnej sali,czy w porodówce ogólnej odgrodzonej pionowymi żaluzjami? 2. Czy jesteś zadowolona z rodzinnego porodu?I jaki jest jego koszt? 3. Czy miałaś znajomą położną, która odbierała poród, czy była to przypadkowa położna z dyżuru? 4. I czy płaciłaś położnej(a jeśli tak to)czy przed, czy po porodzie? Pozdrawiam serdecznie, i gratuluję 2-miesięcznego bobaska!!!! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba133 Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 15.10.07, 12:12 znam tylko odp. na niektóre pytanie: 1. to zalezy czy osobna sala jest wolna, jak zajeta to na ogólnej porodówce, 2. nie miałam rodzinnego 3. przypadkowa połozna, może niezbyt miła, ale bardzo fachowa i konkretna, fajna to była salowa- złota kobieta 4. no nie płaciłam Odpowiedz Link Zgłoś
moniacho Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 17.10.07, 17:54 Dzięki,za odpowiedzi, Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
mmonikk Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 23.10.07, 11:15 Witam. Mam rodzic za kilka tygodni. Interesuje mnie to, co bralyscie ze soba do szpitala na Kopernika. Czy maja tam ubrania dla dzieci, kosmetyki, pieluszki czy trzeba wszystko miec swoje? Odpowiedz Link Zgłoś
zaba133 Re: Poród Kopernika w Krakowie-służę radą !!! 24.10.07, 13:05 ubranka, kosmetyki, pieluszki jednorazowe - huggisy, w czasie pobytu na oddziale sa dostarczane przez szpital w swoje ciuszki ubierzesz malucha przy wypisie tak było przynajmniej 2 lata temu Odpowiedz Link Zgłoś