Poznanianki pomocy!

16.07.03, 10:52
Chcę rodzić na Polnej. Wiem, że wiele osób ma stamtąd nieprzyjemne
doświadczenia, ale ja po wielu problemach chcę rodzić w szpitalu, gdzie mają
dobry sprzęt a przy porodzie sympatyczny będzie mój mąż smile Brakuje mi paru
informacji. Czy mogę wziąć swoją koszulę i szlafrok? Czy mam brać rzeczy dla
dziecka? Jak załatwić w razie czego znieczulenie zewnątrzoponowe i ile to
kosztuje?
    • aha12 Re: Poznanianki pomocy! 16.07.03, 13:56
      Polecam stronę www.gpsk.am.poznan.pl/index.html
      • axel7 Re: Poznanianki pomocy! 16.07.03, 15:27
        Dzięki, ale byłam już na tej stronie i nie znalazłam tam informacji o
        znieczuleniu. Wiem też, że dają tam swoje seksowne koszulki i szlafroczki, ale
        nie wiem czy potem będę mogła założyć swoją.
        • doska76 Re: Poznanianki pomocy! 16.07.03, 23:53
          hej,

          przyjemnie czy nie jestes tam tylko 3 dni, da sie wytrzymac smile)
          rodzilam bez znieczulenia, ale proponowano mi je za 500 zl sad(

          Rzeczy dla dziecka nie pozwalano zakladac ze wzgledow higienicznych, bo z
          zewnatrz wnoszone, moze nie wyprane itp. tak mi wytlumaczono.

          Nikt Ci nic nie zrobi jak zalozysz swoja koszule, tylko po co ja plamic.
          Jedna na 3 dni nie wystarczy sad(
          • axel7 Re: Poznanianki pomocy! 17.07.03, 11:02
            Dzięki Dosia za pomoc!
            • doska76 Re: Poznanianki pomocy! 17.07.03, 23:45
              prosze bardzo smile)
    • iwonabw Re: Poznanianki pomocy! 17.07.03, 11:23
      Sama jestem zainteresowana tym tematem i się już dowiadywałam. Lekarz mojej
      koleżanki powiedział, że na 9 łóżek rodzących jest dwóch anastazjologów i
      niechętnie dają zzo z tego powodu, że mogą być potrzebni w nagłych wypadkach
      np. cc, a wiadomo przy zzo trzeba być cały czas przy rodzącej. Może zależy to
      na jaki dzień trafisz, czy będzie dużo rodzących. Dziś idę do swojego lekarza,
      którego zresztą chcę opłacić by był przy porodzie i się go zapytam czy tak jest.
    • mamaluna Re: Poznanianki pomocy! 18.07.03, 15:08
      rodzilam na Polnej 2 razy i koszule moglam zmieniac jak sie pobrudzila -
      dowolna ilosc razy, nie musialam lezec 2 dni w tej samej

      choc niektore naddarte - to zawsze czyste- swojej nie polecam brac
      rzeczy dla dziecka - tylko na wyjscie


      bardzo wygodne jest to, ze daja szpitalne rzeczy - brudne oddajesz, bierzesz
      czyste i nie masz problemu co robic z brudami
      • mama_anka Re: Poznanianki pomocy! 18.07.03, 15:48
        Tak jest tylko na Polnej czy w innych szpitalach poznańskich też?? Głównie
        chodzi mi o Lutycką...
        Pozdrawiam
        mama_anka 22 tc
        • mamaluna Re: Poznanianki pomocy! 18.07.03, 16:18
          co szpital to obyczaj, zadzwon do konkretnego szpitala i zapytaj
          • donatta Re: Poznanianki pomocy! 18.07.03, 22:46
            Urodziłam na Polnej dwoje dzieci i w najbliższym czasie urodzę tam trzecie.
            Fakt, opieka po porodzie mogłaby być lepsza - chodzi mi o zainteresowanie
            położnych i pielęgniarek tym, czy umiesz przystawić dziecko do piersi, zmienić
            pampersa, itp. Sale też mogłyby być ładniejsze... Ale nie to jest
            najważniejsze. Ważne jest to, że szpital ma super sprzęt i doświadczonych
            specjalistów, w razie gdyby działo się coś złego (tfu przez lewe ramię).
            Porodówki są jednoosobowe, bardzo ładnie urządzone (takie były w każdym razie
            3,5 roku temu), z nowoczesnymi łóżkami porodowymi i łazienkami. Opieka podczas
            samego porodu i zaraz po - też nie narzekam. Co do znieczulenia, nie potrafię
            Ci powiedzieć. Podczas pierwszego porodu dostałam dolargan (nie polecam -
            ogłupia i otumania, odwlekając urodzenie dziecka i osłabiając Twoje siły).
            Drugie dziecko na własne życzenie urodziłam bez jakiegokolwiek znieczulenia i
            mam nadzieję, że i tym razem tak będzie.
            Jeśli chodzi o ubiór - szpitalne koszuliny nie są może krzykiem mody, ale
            przynajmniej nie musisz się martwić, że zabrudziłaś trzecią w ciągu dnia, albo
            tym jak je dopierzesz. Kiedy tylko jest potrzeba, możesz się przebrać w
            czystą. Nikt nie robi problemów. Ubranek dla dzieci chyba nie można przynosić,
            ale to pewnie praktyka wielu szpitali - ze względów higieny. Myślę, że można
            te 2-3 doby wytrzymać bez strojenia dzidziusia w kolorowe fatałaszki, które
            czekają od tygodni.
            To, co denerwuje najbardziej - to A)wkładki z ligniny, które są dość ruchome
            (polecam zabranie własnych podpasek dużych rozmiarów) i B) fakt, że podczas
            obchodu trzeba być bez bielizny - pielęgniarki latają już 2h wcześniej i każą
            ściągać majtki, co uważam za totalnie bezsensowne. A + B powoduje, że każdy
            najmniejszy ruch podczas oczekiwania na obchód może skończyc się "katastrofą".
            To tyle
            życzę powodzenia
            Donata
        • mamapoli Re: Poznanianki pomocy! 21.07.03, 07:27
          Na Lutyckiej też mozna mieć swoją koszulę.
          Ja miałam ale jej nie używałam. Szpitalne można było zmieniać nawet 2 razy w
          ciągu dnia.
          Na sali ze mną była dziewczyna, która z uporem maniaka chciała być w swojej
          koszuli. Trochę nie przemyślała sprawy, bo ta koszula nie miała rozpięcia z
          przodu. No i do karmienia przebierała się w szpitalnąsmile

          Pozdrawiam
          Anka
    • mamaluna Re: Poznanianki pomocy! 20.07.03, 11:49
      Donatko, ja rodzilam rok temu i nie ma juz ligniny, daja porzadne wkladki,
      sterylnie zapakowane. Jak rodzilam w 1998 to rzeczywiscie byly tez ligniny.
      POza tym sale poporodowe sa wyremontowane, uwazam, ze bardzo ladnie jest w
      pokojach, a lazienki....niektorzy chcieliby tak miec w domu
      Jak w 16-tym tygodniu (grudzien 2001) lezalam kilka dni na POlnej, to w salach
      byly telewizory, czulam sie jak w hotelu, dosc luksusowym
      W salach poporodowych telewizorow nie ma, ale uwazam, ze jest bardzo ladnie i
      czysto. W kazdej sali wanna do mycia dziecka, kosmetyki,
      pielegniarki byly super, o co tylko sie ktos zapytal, to nie bylo problemu.
      Naprawde. Nawet gdy kobiety po cesarce co chwile dzwonily dzwonkiem po
      pielegniarki przychodzily z usmiechem na ustach i pomagaly. Zreszta same nawet
      pomoc oferowaly. Dla kobiet, ktora miala w inkubatorach blizniaki-wczesniaki
      (27 tydz.) mialy zawsze cieple slowo.
      • donatta Re: Poznanianki pomocy! 20.07.03, 23:10
        Dziękuję Ci bardzo za te informacje! To naprawdę pocieszające, że przez te
        parę lat tyle zmieniło się na lepsze. Tym bardziej nie mogę się doczekać
        porodu. Mam nadzieję, że nastąpi to już w najbliższym tygodniu...
        Pozdrawiam serdecznie
        Donata
        • axel7 Re: Poznanianki pomocy! 21.07.03, 10:48
          Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Ja również leżałam w szpitalu na Polnej, bo
          miałam problemy, ale nie byłam nigdy na porodówce. Ja byłam zadowolona z
          opieki. Mam nadzieję, że we wrześniu napiszę to samo smile
Pełna wersja