Dodaj do ulubionych

MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opinie!

08.10.07, 18:59
mam tam swojego gina i oczywiscie bede tam rodzila ale nie znalazlam
za wiele opinie na forum o tym szpitalu - czyzby az tak zle tam bylo
ze zadna tam nie rodzila?
Obserwuj wątek
    • gugusia11 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 08.10.07, 21:04
      zle to delikatnie powiedziane ,poszukaj i ... zrezygnuj.
      • monsee Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 09.10.07, 11:24
        gugusia11 napisała:

        > zle to delikatnie powiedziane ,poszukaj i ... zrezygnuj.

        Bez przesady... Może jakieś konkretne argumenty albo chociaż link
        byś podała, zanim kogoś nastraszysz? uncertain
        • sybilla1980 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 09.10.07, 11:49
          Właśnie też czekam na konkrety, a nie ogóle zarzuty niczym nie poparte. Rodziło
          tam już kilka moich koleżanek i są bardzo zadowolone. Na forach też raczej
          spotykam sie z pozytywnymi opiniami o tym szpitalu. Owszem jak każdy ma swoje
          wady np. podobno średnia obsługa laktacyjna, ale w każdym szpitalu coś
          funkcjonuje lepiej a coś gorzej. Ogólnie większość dziewczyn jest z Wołoskiej
          zadowolona.
          • hatta Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 09.10.07, 21:07
            Ja tam rodzilam cc, w sumie nie narzekam. Jak wszedzie zalezy, na
            kogo trafisz, ale jest spore prawdopodbienstwo, ze trafisz dobrze.
            Lepiej oceniam polozne niz lekarzy. Pielegniarki noworodkowe sa malo
            kontaktowe, ciezko sie doprosic o pomoc,ale pediatrzy w porzadku. Ze
            mna na sali dziewczyna miala wczesniaka i problemy z karmieniem -
            polozne przychodzily do niej pare razy dziennie. Nie ma problemu ze
            srodkami przeciwbolowymi itp, dyzurka jest otwarta non stop.
            Minusy tez sa, to jasne. Moim zdaniem najslabszy punkt tego szpitala
            to izba przyjec. I okropne jedzenie, ale to bez wiekszego znaczenia:-
            )Ja wspominam go niezle i raczej NIE odradzam.
        • charlee1980 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 23.07.09, 13:19
          lepiej poszukaj innego szpitala, niestety cały czas pracuje tam
          ordynator dr. durczyński,który bardziej nadaje się do odbierania
          porodów koni albo krów, chamski,nieprzyjemny, szkoda gadać,
          natomiast godny polecenia jest dr.jaguś świetny ginekolog ale dostać
          się doniego graniczy z cudem.
    • bellami72 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 10.10.07, 08:58
      ja rodzilam 3 lata temu, przed remontem i nie mam porownania z
      innymi szpitalami. Lezalam tam na patologi 3 dni. Sam porod bardzo
      dobry, z oplacona wspaniala polozna ale po porodzie to juz gorzej.
      Generalnie o wiekszosc rzeczy trzeba sie bylo wyklocac, na patologii
      tez. No nie byl to hotel 4 gwiadkowy ale do zaakceptowania. Co do
      profesjonalizmu lekarzy to roznie, ja trafilam dobrze ale kolezanka
      troche gorzej, zle ja zszyli ale to wszedzie moze sie przytrafic.
      Oddzial maly wiec nie ma strasznego molochu ale nie wiem ja teraz po
      remoncie, zreszta jeszcze chyab nie jest czynne.

      Jezeli bede musiala skorzysta po raz drugi to tylko ze wzgledu na
      zaufanie do poloznej - super babeczka smile Jestem w 37tc i nie wiem
      czy uporaja sie z remontem smile
      • monsee Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 10.10.07, 11:39
        Nie miałam okazji tam rodzić, ale za to dwukrotnie leżałam na
        ginekologii w związku z problemami ciążowymi. Za pierwszym razem
        trafiłam na fantastycznego lekarza, którego de facto pacjentką nie
        byłam, ale który miał akurat dyżur, kiedy prosiłam o wypisanie. Rok
        później trafiłam tam znowu, ale już świadomie pod opiekę owego
        lekarza - bo uprzednio wzięłam do niego kontakt i byłam pod jego
        opieką do czasu, kiedy jej potrzebowałam.

        Teraz prowadzi mi ciążę (bliźniaczą) i mam do niego tak kompletne
        zaufanie, że nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej, tj. grać
        vabanque i oddawać się pod opiekę innego lekarza w polecanym
        wszędzie szpitalu na sam czas porodu. Szczęśliwe urodzenie maluchów
        jest dla mnie ważniejsze, niż względna sympatia pielęgniarek
        noworodkowych.

        O MSWiA opinie zdecydowanie się pokrywają: lekarze ok, położne ok,
        pielęgniarki noworodkowe fatalne (swoją drogą ciekawe, że skoro te
        opinie powtarzają się od lat, szpital nie zrobił nic, żeby ten stan
        rzeczy poprawić).

        Z własnego doświadczenia pobytu na ginekologii nie mogę nic złego
        powiedzieć o izbie przyjęć (jest jedna na ginekologię i
        położnictwo) - choć pewnie duże znaczenie ma fakt, kto tam akurat
        dyżuruje. Nie mogę też nic złego powiedzieć o pielęgniarkach na
        ginekologii - fantastyczne kobiety, wykazujące się dużą
        cierpliwością, zrozumieniem i wysokim poziomem empatii.

        A co do jedzenia - faktycznie koszmarne. Tam, gdzie rodziłam moje
        pierwsze dziecko było zdecydowanie lepsze.
        • monalisa.pl dziekuje! a jak z cenami? 11.10.07, 13:49
          dzieki za opinie! bede i tak tam rodzila ale poki co nei wiem nic o
          cenach bo moj lekarz na razie uwaza ze nie pora o tym rozmawiac bo
          jestem dopiero w 13tc...

          ile za polozna? ile za porod rodzinny? (czy to prawda ze jak sie
          oplaci tam szkole rodzenia to porod z mezem jest juz za darmo? jak z
          cenami za sale pojedyncza do porodu? dziekuje z gory za odp (do
          kliniki nie mozna sie dodzownic)

          ps mam termin na poczatek kwietnia - czy juz bedzie po remoncie jak
          myslicie? bo cos slyszalam ze tam remont?

          • sybilla1980 Re: dziekuje! a jak z cenami? 12.10.07, 17:07
            Z tego co wyczytałam na rożnych forach 100 zł poród z mężem, jeśli chodzisz na
            szkołę rodzenia (450 zł na cenniku na stronie www szpitala)to poród z mężem
            gratis. Przed remontem sala pojedyncza do porodu 150 zł. Sala poporodowa
            pojedyncza przed remontem kosztowała 280 zł za dobę. Położna ok 600 zł chociaż
            to już jest indywidualna twoja umowa z położną i każda może powiedzieć inną
            cenę. Spotkałam sie z dwiema stawkami wymienianymi za znieczulenie 500 i 650 zł.
            Nie wiem jak jest ostatecznie. Noi zobaczymy czy ceny po remoncie nie ulegną
            zmianie. Poza tym mam wrażenie, że te ceny też bywają modyfikowane w zależności
            od tego czy twój lekarz prowadzący jest z tego szpitala i kto to jest. Ja sie
            zdaje na mojego lekarza prowadzącego, do którego mam 1000% zaufanie i to on
            wskazuje mi położną, też narazie nie znam dokładnej ceny. Wszystko mam mieć
            ustalone przy wizycie w listopadzie.
            Aha jest możliwość także pobrania przy porodzie komórek macierzystych. Z tego co
            orientowałam się w Polskim Banku Komórek Macierzystych to koszt tego to: 600 zł
            aparat do pobrania krwi pępowinowej, następnie 2000 zł zbadanie krwi i
            preparatyka i 400 zł za każdy rok przechowywania komórek.
            Co do remontu, to do kwietnia masz jeszcze mnóstwo czasu. Oddział otwierają na
            przełomie października i listopada.
        • sea100 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 06.03.08, 16:41
          Bardzo proszę na priv o namiary na tego lekarza sea100@gazeta.pl
        • sea100 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 06.03.08, 16:59
          Monsee Proszę o namiar na tego lekarza na priv sea100@gazeta.pl
          • mercy2 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 08.03.08, 09:40
            Jakie i w jakiej ilości trzeba mieć ze sobą ubranka dla dziecka?
            Pielucy i chyusteczki też są potrzebne?
      • snog Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 18.10.07, 16:39
        Ja również noszę się z zamiarem rodzenia w MSWiA. Mam termin na 18
        grudnia, więc mam nadzieję, że do tego czasu będzie już po remoncie.
        Piszesz, że masz super położną. Czy mogłabyś podać na nią namiary?
    • mercy2 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 10.10.07, 14:17
      Ja tam miałam cc w 2004,wspominam mile i opiekę i sam szpital,
      jedzenie może faktycznie takie sobie, ale gdzie w szpitalu dają dobe
      jedzonko???
    • nemezja1 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 22.10.07, 11:11
      Rodziłam tam rok temu bliźnięta przez cc a przed leżałam na
      patologii ponad miesiąc. Położne były super (może za wyjatkiem
      jednej czy dwóch) ale ciągle się zmieniają, więc z tymi mniej
      sympatycznymi i tak krótko ma się do czynienia. 2-3 razy dziennie
      robią ktg, w nocy też chodzą i słuchają bicia serduszek. Można było
      się o wszystko wypytac, poprosic, dogadac się. Lekarze generalnie są
      ok, niektórzy badzo sympatyczni, od niektórych ciążko coś wyciągnąc.
      I tak wszyscy słuchają się profesora - kierownika, który o wszystkim
      tam decyduje. Jest pokoik socjalny gdzie mozna bylo zrobic sobie
      herbate i ew. wyparzyc butelki (do sciagnietego pokarmu w moim
      przypadku). Nie wiem jak po porodzie naturalnym, ale po cc pierwsza
      doba pod b. dobra opieką. Niestety, na własnej skórze doświadczyłam
      wyjątkowej nieżyczliwości ze strony pielęgniarek noworodkowych.
      Trzeba wiedziec, że na kąpiel zabierają same - broń Boże nie jezdzic
      z dzieckiem do nich. Dokarmiają butelkami, nic nie chcą pokazac, nie
      za bardzo mozna w ogóle do nich wchodzic. Najlepiej nie zawracac im
      głowy. Na szczęscie można wynając pielęgniarkę do dziecka na noc -
      i dla mnie to było wybawieniem, bo spokojnie mogłam dojśc do siebie,
      a ona przywoziła mi dzieci w nocy do karmienia i miała czas żeby
      uczyc mnie przystawiania do piersi, przynosiła nawet specjalną wagę,
      żeby sprawdzic ile dzieci zjadły. Ale mi się trafiła akurat ich
      szefowa i może dlatego tyle robiła. Z tego co się naoglądałam i
      nasłuchałam, to tam robią dużo cc, nie każą się długo męczy, sami o
      sobie nawet mówią " my się nie boimy robic cc" I wg mnie robią to
      dobrze. to było rok temu, teraz moze się cos zmieni po remoncie.
    • marzenciag Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 24.10.07, 19:49
      Ja rodziłam na Wołoskiej w 2003 roku, wspominam to źle ponieważ po 20 godzinach
      porodu naturalnego przyszedł zaspany lekarz ( była to godzina 3 nad ranem )i po
      kłótni z moim mężem zdecydował się w końcu na cesarskie cięcie. Po tylu
      godzinach było mi wszystko jedno co ze mną będzie nie miałam siły na nic, a
      szczególnie na poród. Mój syn urodził się z sinymi plamkami ponieważ był po tylu
      godzinach przyduszony, wbito mu wenflon w główkę i dostawał antybiotyk. Obok na
      sali dziewczyna miała opłacaną sale i chyba położne bo wszyscy byli przy niej.
      Teraz jestem mądrzejsza napewno opłace sobie salę i położną, jeżeli nawet nie
      cesarkę bo jak pomyślę że znowu mam się tyle męczyć to mi się wszystkiego
      odechciewa... a, też mam dylemat bo jestem w 16 tygodniu ciąży i za parę
      miesięcy czeka mnie znowu problem z wyborem szpitala sad
    • gadzina77 Re: MSWiA Wołoska = bardzo dobry szpital 25.11.07, 20:04
      Nie miałam i wątpię bym kiedykolwiek miała ginekologa prowadzącego z
      MSWiA na Wołoskiej.
      Rodziłam tam w 2003 roku, od tamtego czasu urodziło tam ponad 15
      moich znajomych.
      Miałam bardzo trudny poród, trwał 13 godzin.
      Z mężem płaci się 100 zł.
      Z zaświadczeniem ze szkoły rodzenia (że ją ukończyłaś)-poród
      bezpłatny.
      Teraz mam termin na połowę grudnia, ale bez względu na termin każde
      swoje dziecko chciałabym tam rodzić.
      Nie miałam opłaconej położnej. Rodziłam w czasie dwóch zmian, więc
      miałam 2 poóożne w czasie indukowanego porodu. Były okropne, ale ich
      nie interesowałam ja, tylko życie mojego synka.
      Pielęgniarki noworodkowe nie zrobiły krzywdy mojemu dziecku, więc
      nie będę wypisywać bzdur typu "nie pomagają", "pokrzykują".
      Rodziłam po ludzku, dziecko jest zdrowe.
      Do szpitala nie szłam po to by się najeść(-jedzenie takie sobie
      było), ale teraz jeśli tylko będzie wolna sala pojedyncza po
      porodzie-zapłacę za nią każdą kasę.
      Po porodzie leżałam na sali, gdzie leżały jeszcze 2 inne dziewczyny.
      W sumie przez niecałe 2 dni mojego pobytu w MSWiA odwiedziło je
      jakieś 35 osób. Było to mocno uciążliwe.
      W każdym szpitalu są czarne owce.
      I nikt mi nie powie, że nie ma ich na Solcu, w św.Zofii, czy na
      Karowej.
      Jestem właśnie po telefonicznej rozmowie (nr telefonu na oddział
      położniczy widnieje na stronie MSWiA) z lekarzem, który ma tam teraz
      dyżur.
      Powiedział mi, że remont się już skończył i trwa podłączanie i
      testowanie sprzętu.
      Więc jeśli tylko zdążę dojechać w trakcie porodu na Wołoską, urodzę
      tam swoje drugie dziecko.
      I każdemu polecam ten szpital.
      I jeszcze jedno...jedna z Was napisała, że "o 3 w nocy przyszedł do
      porodu zaspany lekarz..."Lekarz przychodzi do porodu na samym
      finiszu, a skoro pełni tam dyżur nocny, to nie dziwmy się, że jeśli
      jest okazja, to korzysta i śpi.
      Jeśli z porodem dzieje się cokolwiek złego OBOWIĄZKIEM położnej,
      która czuwa przy nas cały czas, jest własnie wezwać dyżurującego
      lekarza.

      Pozdrawiam wszystkie Mamy, obecne i przyszłe, pierworódki i te,
      które rodzą po raz kolejny...


      Gadzinka
      • woska09 Re: MSWiA Wołoska = bardzo dobry szpital 27.11.07, 10:19
        Barzdo podobami sie twoja opinia na temat
        szpitala.Mądra,przemyślana,optymistyczna.Ja też zamierzam też tam
        rodzić jetem w 35 tc więc to juz niedługo.To moje drugie dziecko i
        może dlatego nie przerażają mnie opinie na temat pielęgniarek
        ipolożnych w tym szpitalu.Byłam tam w 20 tc na izbie przyjęć bo
        miałam krwawienie i złego słowa nie dam powiedzieć na ten szpital
        mimo trwającego wówczas remontu.
        Pozdrawiam wszystkie kobitki,,,woska09.
        • mysza77x Re: MSWiA Wołoska = bardzo dobry szpital 28.11.07, 14:41
          słuchajcie czy Woloska otworzyła się juz po remoncie - słyszałam że
          miała otworzyć sie 26 listopada
          • sybilla1980 Re: MSWiA Wołoska = bardzo dobry szpital 28.11.07, 15:17
            Nie dam głowy bo jak rozmawiałam z położną 21ego to mówiła ze dopiero wnoszą
            sprzęty do sal i sprawdzają. Podobno pojawił sie jakiś problem z klimatyzacja.
            Myślę, że najprościej zadzwonić na oddział i zapytać czy ruszyli. Wiem, że na
            100% 4 grudnia rusza szkoła rodzenia, bo dzwoniłam i potwierdzili mi to na
            oddziale. tel. na oddział 022 508 11 20. Dziewczyny jak już któraś z Was będzie
            tam wreszcie rodzić to podzielcie się jak to wygląda po remoncie. Czy zmieniły
            się ceny. Czy te 2 sale porodowe (w tym niestety tylko jedna jednoosobowa) to
            nie jest jakoś bardzo mało, przez co odsyłają nawet swoje pacjentki? I
            generalnie podzielcie się wrażeniami.
    • vanillaaa Wołoska juz po remoncie 28.11.07, 16:00
      dziś dzwoniłam do położnej z MSWiA, potwierdziła że oddział juz
      ruszył po remoncie, w niedziele podczas jej dyżyru mam się z nią
      spotkać wiec wypytam o wszystko i obejrze co sie da... smile
      • sybilla1980 Re: Wołoska juz po remoncie 28.11.07, 16:51
        to czekamy na relacje wink
        • alexandra1078 Re: Wołoska juz po remoncie 29.11.07, 09:38
          Ja też podłączam się do oczekujących na opinie wink mam termin na
          koniec lutego i chyba zapłacę za położną. Czy na "zwiedzanie" można
          umówic się z dowolną położną?
          • sybilla1980 Re: Wołoska juz po remoncie 29.11.07, 10:18
            Chyba najlepiej umówić się już z tą z którą będziesz rodzić, bo ta z którą masz
            rodzić i tak każe ci przyjechać żeby załatwić formalności i będzie chciała
            poznać ciebie i osobę z którą chcesz rodzić, jeśli planujesz poród rodzinny. Co
            do wyboru położnej, to najlepiej zapytać lekarza który cię prowadzi, bo każdy
            lekarz z wołoskiej ma swoje "ulubione" położne. Ja też mam termin na luty, tylko
            że początek.
            • nadiativoli Re: Wołoska juz po remoncie 29.11.07, 13:01
              Co to znaczy "dopełnić formalności" z położną? 5 lat temu jak
              rodziłam córkę umówiliśmy się z położną (ustnie), w odpowiednim
              momencie zadzwoniliśmy, że "już czas" i ona przyjechała. Czy teraz
              obowiązują jakieś pisemne umowy?
              Czy może być tak, ze nie będzie jej przy moim porodzie, bo np.
              obiecała komuś innemu i terminy zbiegły się w czasie albo schodzi ze
              swojego dyżuru.
              • sybilla1980 Re: Wołoska juz po remoncie 29.11.07, 13:17
                Wszystko zależy od położnej. Znam sporo przypadków umawiania się na przysłowiową
                "gębę", ale też coraz częściej jest tak, że położne mają zarejestrowaną
                działalność gospodarczą i wszystko odbywa się na podstawie umowy. Zresztą
                osobiście uważam, że tak powinno być. Wydaje mi się, że nigdy nie masz 100%
                gwarancji, że położna przyjedzie, bo przecież faktycznie może być tak, że akurat
                odbiera inny poród, albo jest po dyżurze i zwyczajnie nie ma już fizycznie siły
                (tak ostatnio się przydarzyło mojej koleżance). Wiem, że niektóre położne w
                swoich umowach uwzględniają takie sytuacje i zapewniają wówczas zastępstwo.
                Gdzie niegdzie takie umowy podpisuje się w ogóle za pośrednictwem szpitala. Ale
                wydaje mi się, że wszystko zależy od konkretnej położnej i szpitala. W każdym
                jest inny "obyczaj". Musisz po prostu dowiadywać się o szczegóły bezpośrednio u
                konkretnej położnej z którą chcesz rodzić. Są też sytuacje (z tego co czytałam
                na innych forach na Wołoskiej niestety chyba nie rzadkie) kiedy po prostu nie ma
                miejsc w szpitalu bo wszystkie sale są już zajęte i odsyłają cię do innego.
                Szczerze mówiąc nie wiem jak wtedy wygląda sytuacja, ale myślę, że może pojawić
                się problem z tym aby zarezerwowana np. z Wołoskiej położna rodziła z Tobą
                przykładowo na Inflanckiej. Jeśli któraś z dziewczyn miała taką sytuacje, to
                proszę napiszcie jak to się skończyło, bo chętnie się dowiem jak wtedy to wygląda.
                • alexandra1078 Re: Wołoska juz po remoncie 29.11.07, 15:00
                  ja niestety nie wiem jak to jest w przypadku kiedy chciałoby się
                  rodzić z położną w innym szpitau, obawiam sie, ze jest to mało
                  realne...
                  A co miejsc to podobno jest tak we wszystkich szpitalach, odpowiedni
                  dokument - patrz papier z pieczatką "odpowiedniego" lekarza może
                  zdziałać cuda. Ale tak się zastanawiałam, czy jak juz ma się taki
                  dokument to pacjentka, która rodzi w "twojej" sali jest wypraszana?!
                  Niestety nadal liczą sie układy z personelem ;-(
                  • sybilla1980 Re: Wołoska juz po remoncie 29.11.07, 16:37
                    Alexandro dokładnie nad tym samym się zastanawiam. Wołoska zawsze słynęła z
                    układów, jeszcze jak moja mama tam rodziła to były "pacjentki" i "PACJENTKI".
                    Też się zastanawiam jak to się w praktyce odbywa w przypadku kiedy przyjeżdża
                    pacjentka z "odpowiednim dokumentem". Z tego co czytałam na forach o Wołoskiej i
                    z rozmów z moim lekarzem i położną (co prawda nigdy nie powiedzieli mi, że taka
                    jest procedura wprost) mam wrażenie, że odbywa się to w praktyce w ten sposób
                    (koleżanka też mi opowiadała, że podobnie wyglądało to jak ona rodziła na
                    Żelaznej), że jak czuję, że się zaczyna to zawiadamiam swoją położną i/lub
                    lekarza i to oni "rezerwują" dla mnie sale (prawdopodobnie powołując się na to,
                    że jestem pacjentką tego a nie innego lekarza) wówczas zawisa karta "przyjęć na
                    oddział nie ma - brak miejsc" i pusta sala czeka na przyjazd pacjentki dla
                    której była rezerwowana, a w tym czasie innych się odsyła, ewentualnie
                    poprzednia dziewczyna dokańcza swój poród, ale nie wpuszcza się już następnej.
                    Natomiast zastrzegam, że nie wiem tego na 100%, ale tak wyczytałam na tym forum
                    (tylko w starszych wątkach o wołoskiej) i tak opowiadała koleżanka.
      • vanillaaa Re: Wołoska juz po remoncie 03.12.07, 10:22
        Oddział po remoncie wyglada bardzo ładnie, pierwsze wrażenie jest
        bardzo pozytywne. sale poporodowe sa 2 osobowe i płatna jedynka o
        podwyzszonym standardzie (220 zl doba). tylko szkoda ze łazienki na
        korytarzu... sale porodowe sa dwie - pojedyncza płatna dodatkowo i
        dostepna tylko w przypadku wynajecia prywatnej poloznej. jedna sala
        2 osobowa, na której tez odbywaja sie porody rodzinne. podzial tej
        sali dosc niefortunny wg mnie i mało intymny i polozna to
        potwierdza, ale walczą o zamontowanie kotar oddzielajacych te 2
        stanowiska bo mimo wysokiej scianki osoby towarzyszace mialyby fajny
        widok sad na razie polozne ustawiają tylko parawan. dobrze że sala ma
        2 wejscia dzieki temu jest szansa na poprawe sytuacji i pewnie cos z
        tym zrobią. kolejny mankament to jedna lazienka z prysznicem na
        wszystkie 3 sale, fajnie gdyby jednak prysznic/wanna byl przy łózku.
        nie jestem pewna czy sa na sali drabinki, nie zwrocilam uwagi a to
        dosc istotne. pilki są na pewno. rodzic mozna w dowolnej pozycji,
        nie zmuszja do lezenia. na oddziale nie ma na stale anestezjologa!!
        jest wzywany w razie potrzeby.

        miejsc porodowych jest malo i nikt nie daje gwarancji ze przyjmą
        wiec wiec warto mieć alternatywe. chociaz jak bylam nie odbywal sie
        zaden poród ale oddzial dopiero sie rozkreca.

        co do cennika to prawdopodobnie sie zmieni od nowego roku a blizsze
        informacje beda mieli dopiero w polowie grudnia jak szpital ustali
        ceny. na razie propozycja sali pojedynczej do porodu to 500 zl,
        koszt poloznej na razie 600 ale tez moze sie zmienic.
        • sybilla1980 Re: Wołoska juz po remoncie 03.12.07, 13:00
          Vanillaaa dzięki za informacje. Ja wybieram się tam jutro. Tak myślałam, że ceny
          po remoncie się zmienią. Przed remontem pojedyncza sala porodowa kosztowała 150
          zł. Chociaż osobiście dla mnie (gdyby czysto egoistycznie na to patrzeć) to
          lepiej, że warunkiem wzięcia pojedynczej sali jest wynajęcie położnej i podwyżka
          ceny, bo to zmniejsza prawdopodobieństwo, że sala będzie zajęta nonstop. Masz
          rację, że miejsc do rodzenia jest mało i trzeba mieć alternatywę (ja na wszelki
          wypadek jeszcze biorę pod uwagę jako zapas Inflancką).
    • gabi72 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 03.12.07, 18:10
      ja rodziłam 2 lata temu i byłam zadowolona.teraz jestem w 31tc i też
      zamierzam tam rodzić.wtedy tam miałam swojego lekarza,który w
      obecnej chwili pracuje gdzie indziej,niestety.więc mam zamiar
      opłacic połozną,aby móc sie tam dostać.
      jest to prawda,ze są rezerwacje dla"swoich" pacjentek,tak na
      przykład byłam przyjmowana na patologię.znowu na porodówce nie
      miałam umówionej położnej,więc byłam jakby 2gr.nawet musiałam
      ustąpic łóżka.właśnie jest tam mały problem z łóżkami do porodu,mały
      w sumie oddział,więc ciężko sie tam dostać.
      moje wrażenia są pozytywne ,szczególnie dotyczy to połoznych,nie
      tylko tych z porodówki.jedyny słaby punkt to pielegniarki
      noworodkowe,bez kija nie pod chodz,o nic sie nie mozesz
      zapytać,cięzko się doprosic o pomoc,za to lekarze neantolodzy-
      super.obszerny wywiad,szczegółowe odpowiedzi,wszelka
      pomoc.pielegniarka laktacyjna na ktorą trafiłam tez ok.
      sumując-polecamsmile
      • karolka.sz Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 03.12.07, 18:47
        Dziewczyny - serdeczne dzięki za tak ważne informacje. Ja mam termin
        na styczeń i jeszcze tam nie byłam,ale mój lekarz prowadzący tam
        pracuje. Mam nadzieję, ze nie będę musiała szukać innego szpitala-w
        razie potrzeby- i Wy taż nie smile
        • sybilla1980 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 03.12.07, 20:53
          Gabi to może się spotkamy, bo ja też mam 31 tydzień i termin na 10 lutego.
          • aniakiebitz Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 06.12.07, 17:49
            Ja mam termin na 10 stycznia i obawiam się,ż echyba zostane odesłana
            z kwitkiem z Wołoskiej sad . Mam najbliżej na Wołoską ..ale to nic
            nie znaczy. Mój lekarz prowadzący nie pracuje na Wołoskiej ale
            jeden z właścicieli przychodni prywatnej , do której chodzę przez
            całą ciąże pracuje tutaj.Zastanawiam się ,jak to się ułozy.
            Alternatywą jest Inflancka ..ale dość daleko jest od Ursynowa sad
            Byłam tam ... remont... balagan... aby dojść do szpitala trzeba
            zrobic "rundkę" wokół budynku uważając na "wykopy" ...
            Zastanawiam się nad wykupieniem położnej naWołoskiej,ale czy to
            wystarczy ,aby spokojnie tam urodzić i nie martwić się o miejsce ??
            • vanillaaa Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 06.12.07, 21:32
              Prywatna połozna nie daje ŻADNEJ gwarancji miejsca, nawet lekarz z
              Wołoskiej o niczym nie przesądza. Po prostu może nie byc miejsc -
              przeciez są tylko 3 stanowiska porodowe. Trzeba mieć alternatywe
              albo tylko liczyc na szczęście
              • alexandra1078 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 07.12.07, 08:40
                dowiedziałam się troszkę w kręgach lekarskich jak to jest z
                miejscami w szpitalach. Otóż rzeczywiście lekarz, który nas prowadzi
                nie może zagwarantować miejsca, ale... i tu zaczynają się znajomści.
                Dotyczy to większości szpitali i pewnie i Wołoskiej - prsonel
                szpitala często ma swój umowny znak w papierach pacjentkich, że jest
                to pacjentka VIPowaska i dla niej miejsce będzie ZAWSZE!!! Co do
                położnych to nie wiem, bo przeważnie jest tak że właśnie VIPy mają
                swoje położne ale wtedy i tak nie ma to znaczenia. Prawda jest taka
                i mówią to lekarze, jak nie ma miejsca a jest się "normalną" rodzącą
                to trzeba liczyć na szczęście i lepiej wybierać szpital z większą
                liczbą miejsc porodowych.
                Pozdrawiam



                vanillaaa napisała:

                > Prywatna połozna nie daje ŻADNEJ gwarancji miejsca, nawet lekarz z
                > Wołoskiej o niczym nie przesądza. Po prostu może nie byc miejsc -
                > przeciez są tylko 3 stanowiska porodowe. Trzeba mieć alternatywe
                > albo tylko liczyc na szczęście
                • sybilla1980 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 07.12.07, 11:07
                  Na szkole rodzenia wprost nam powiedziano, że największe szanse maja osoby,
                  które maja na Wołoskiej lekarza, swoją położną i jeszcze skończoną szkołę
                  rodzenia. Lekarz też potwierdził, że to położna w momencie rozpoczęcia porodu
                  dzwoni na oddział i martwi się już o zajęcie sali. Prawda jest też taka, że
                  każdy lekarz z oddziału ma swoją "współpracującą" położną i jak dzwoni np.
                  Położna X w sprawie sali dla swojej rodzącej, to lekarz dyżurny na oddziale już
                  wie, że najprawdopodobniej rodząca jest pacjentką lekarza Y. Nie mówiąc o tym,
                  że na skierowaniu do porodu i książeczce ciąży, które trzeba okazać na izbie
                  przyjęć jest przecież pieczątka lekarza prowadzącego ciążę. Wiec nie trzeba tam
                  żadnych specjalnych znaków, oznaczających jak to któraś z was określiła
                  VIPowskich pacjentów.
                  Jest też już nowy oficjalny cennik. Położna prywatna 700 zł, sala porodowa
                  jednoosobowa 500 zł. Jednak warunkiem rodzenia na sali jednoosobowej jest
                  wykupienie prywatnej położnej - czyli w sumie sala jednoosobowa 1200 zł. Do tego
                  poród rodzinny 100 zł. Sala poporodowa pojedyncza 280 zł za dobę. Znieczulenie
                  500 zł. Jednak ze znieczuleniem też jest problem, bo jak sie okazuje, na
                  oddziale położniczym nie ma anestezjologa i jak dziewczyna życzy sobie
                  znieczulenie to nie dają gwarancji, że na daną chwilę, któryś z anestezjologów
                  dyżurujących na innych oddziałach będzie mógł przyjść i je podać. Bardzo często
                  jest tak, że mówią "przykro mi anestezjolog zajęty, musi Pani dać radę bez
                  znieczulenia". Lekarz ze szkoły rodzenia też podpowiedział, że jest możliwość
                  dogadania się indywidualnie z anestezjologiem, że jak zaczynasz rodzic to do
                  niego dzwonisz i on specjalnie do ciebie prywatnie przyjedzie. Ale to zwiększa
                  standardowy koszt znieczulenia z 500 zł, pewnie do znacznie większej kwoty. Ot
                  to się nazywa bezpłatna służba zdrowia i państwowy szpital wink do, którego
                  najlepiej przyjechać z obstawą prywatnej położnej i prywatnego anestezjologa wink

                  • alexandra1078 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 07.12.07, 13:02
                    A który lekarz Cię prowadzi? jeśli chcesz nie musisz pisać, ja sama
                    mam sporo znajomości wśród lekarzy więc niechętnie podaję nazwiska i
                    zrozumiem jeśli zachowasz to dla siebie. Niestety tak
                    wygląda "darmowa" opieka lekarska, wrrrrrr Płacę skladki
                    ubezpieczeniowe a i tak pewnie skonczy się tym, ze wypłacę 2 tys po
                    podliczeniu co napisałaś!!! Mam nadzije, ze kolejnym pokoleniom
                    będzie łatwiej...
                    • sybilla1980 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 07.12.07, 13:43
                      Wydaje mi się, że forum nie jest odpowiednie do podawania nazwisk, jak sama
                      słusznie zauważyłaś.
                      Co do tych 2 tysięcy, to w sumie jak liczyliśmy z mężem to wyjdzie znacznie
                      znacznie więcej na całą ciążę. Średnio 200 zł miesiecznie prywatne wizyty, 300
                      zł każde USG (bo jak każdy zwariowany rodzic wpadliśmy w amok przedporodowy pt
                      "dla malucha wszystko co najlepsze" i nie chodzimy na USG do kliniki gdzie mamy
                      abonament tylko do tzw sławy od trójwymiarowego USG), do tego leki które
                      zażywałam (bo przez pewien czas była to ciąża zagrożona), witaminki, Szkoła
                      Rodzenia 450 zł i to co zapłacimy w szpitalu i położnej (w sumie ja wyliczyłaś
                      ok 2000) noi pobranie Komórek Macierzystych 3000 zł. Jak decydujesz sie na
                      dziecko i chcesz zapewnić mu to co możliwie najlepsze, trzeba się liczyć z
                      ogromnymi wydatkami. Ale prawda też jest taka, że mogłam chodzić do lekarza w
                      ramach abonamentu, tam też robić wszystkie USG i zdecydować się na poród z
                      marszu. I wtedy faktycznie byłoby to za darmo albo za niewielkie pieniądze. Noi
                      mnóstwo kobiet tak rodzi i też nie narzeka. U mnie to chyba kwestia totalnej
                      przedporodowej paniki (której ulega wiele mam, szczególnie kiedy to pierwsza
                      ciąża), a w takim stanie większość kobiet i ich mężów jest gotowa zapłacić każde
                      pieniądze, nawet na największa głupotę, z czego korzystają szpitale, lekarze itd
                      itp. No cóż ... wink) Chyba same sobie to troszkę nakręcamy wink)
                      • steffa Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 11.01.08, 15:01
                        Podciągam wątek: czy są jakieś nowe wieści z Wołoskiej? Czy ktoś miał tam
                        planowane cc?
                        • a.radziwonowicz Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 11.01.08, 20:43
                          hej,
                          Dzwoniłam tam wczoraj, remont skończony, lakarze(na razie) nie
                          strajkują.Nie wiem jak z obciążeniem na porodówce, no ale mamy baby
                          boom to pewnie tak jak wszędzie. W przyszłym tyg idę obejrzeć tam
                          oddział. Dodam że nie mam opłaconej położnej, termin na 22 luty i
                          mam nadzieję że uda mi się tam urodzić.Acha, no i zminiły sie ceny
                          ale na razie na stronie internetowej nie ma jeszcze podanych tych
                          nowych. Wiem tylko ze zzo-600 PLZ.
                          Pozdrawiam
                  • efta1 Aktualny cennik?? 02.09.09, 20:15
                    Czy ktoś zna aktualny cennik za sale porodową i poporodową? Próbowałam
                    zwiedzić oddział ale mieli straszny natłok porodów i niczego się nie
                    dowiedziałam. Z góry dziękuję za info smile
    • agiczek85 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 11.01.08, 20:37
      ja tam rodziłam w maju 2007r i musze przyznać że gdyby nie to że
      miałam tam gienkologa to byłoby ciężko :-] pielęgniarki ogólnie miłe
      ale bym powiedziała że mało solidne. Jak dostałam skurczy to
      musiałam z 2h czekać zanim doczekałam się ginekologa i zabrania na
      porodówke :-] sama położma ma u mnie bardzo dużego plusa, poród
      odbierała wzorowo i bardzo mi pomogła! Troche żałuje że nie
      zapamiętałam jej nazwiska. No i na sam koniec dodam że opieka według
      mnie lepsza była jak już urodziłam niż przed porodem smile i gdy będe
      się spodziewać drugiego dziecka to też poród tylko tam smile
      Pozdrawiam.
      • ayelet Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 04.02.08, 00:39
        Ja nie rodziłam na Wołoskiej ale trafiłam tam z zagrożoną ciążą tzn.
        dostałam krwawienia (lekarze są ci sami i na patologii i na
        porodówce). Na izbie przyjęć odesłali mnie na oddział, weszłam do
        pokoju lekarskiego a tam rozchachani lekarze (było ich kilku)
        posłuchali jak mówię, że mam krwawienie i jestem w ciąży i
        skomentowali, że jak nie mam skierowania to mogę spadać. Na
        szczęście resztkami przytomności powiedziałam to poproszę chociaż o
        zbadanie. Lekarka mnie zbadała i stwierdziła, że mnie położy na
        oddział. Ja do niej mówię-Ale ja nadal nie mam skierowania. Ona-
        jest niepotrzebne przyję bez niego. Nic dodać nic ująć. Poroniłam
        tam wtedy. Jak lekarz mi robił usg nie powiedział co widzi, ale
        wszedł drugi lekarz i on przy mnie do tego lekarza wali tekst-
        Widziałeś tu cokolwiek, bo tu nic niema. Matko z córkom, przymiotnik
        ludzki jest im zupełnie nieznany.
        • sybilla1980 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 06.02.08, 16:37
          Jestem w szoku po przeczytaniu tego co napisałaś Ayelet. Ja właśnie spędziłam
          miesiąc na patologii na Wołoskiej i szczęśliwie zakończyłam ciąże planowaną cc.
          I powiem tak: Wszyscy lekarze z którymi miałam do czynienia byli cudowni. Bardzo
          fachowi, a zarazem z ogromnym poczuciem humoru. Ja miałam z nimi świetny
          kontakt. Podobnie pielęgniarki. Leżąc tam długo widziałam jak uratowali
          niesamowitą akcją życie i dziewczyny ode mnie z sali i jej dziecka (nagły
          krwotok w 26 tygodniu). Naprawdę nie mogę słowa powiedzieć złego o tym szpitalu
          i lekarzach. I jeśli miałabym rodzić ponownie to tylko tam !!!
          • kach-na76 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 08.02.08, 19:29
            dziewczyny cały czas zastanawiam się nad szpitalem, szukam wybieram
            i nic nowego mi do głowy nie przychodzi..... no może coraz większy
            strach mnie tylko ogarnia że to już tylko miesiąc....
            mam pytanie dot. Wołoskiej ile kosztuje poród rodzinny po remoncie
            oddziału dodam tylko, że nie chodziliśmy z mężem do szkoły
            rodzenia...?
            pozdrawiam smile
            • lejla81 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 08.02.08, 19:52
              150 zł. Ja tam polecam ten szpital, ale najwyraźniej różnie się zdarza.
              • kach-na76 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 08.02.08, 19:55
                dzięki za szybką odpowiedź, pewnie tyle opinii co porodów... staram
                sie nie dramatyzować i wydaje mi sie ze podchodzę rozsądniesmile do
                sprawy... wierzę że będzie wszystko ok! smile
                • a.radziwonowicz Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 09.02.08, 14:26
                  Hej
                  Ja miałam tam cesarkę 28.01. Poszło szybko, fachowo o
                  bezproblemowo.Znieczulał mnie fenomenalny anestezjolog z olbrzymim
                  poczuciem humorusmile
                  Generalnie polecam ten szpital, choc jak widać przypadki bywają
                  różne..
                  • sybilla1980 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 11.02.08, 00:07
                    To prawda anestezjolog jest FENOMENALNY !!! Ja jestem "szefem paniki i
                    propagandy", a on dzięki niesamowitemu poczuciu humory sprawił, że nie uciekłam
                    ze stołu operacyjnego wink Generalnie atmosfera na cesarce (chociaż cesarka sama
                    w sobie to nic przyjemnego) była rewelacyjna. Cała ekipa, z doktorem Durczyńskim
                    (genialny lekarz) na czele, fantastycznym podejściem i żartem rozładowuje stres
                    i nie czuje sie tak strachu. Jeśli cesarka to tylko na Wołoskiej.
                    • crazyhope Re Sybilla - OT 19.02.08, 14:18
                      Hej Sybilla smile)) Coś mi się widzi, że to z Tobą na sali byłam 2 dni
                      (na sterydach w 26tc). Mój profesor powiedział mi, że urodziaś i
                      podobno nasza koleżanka z sali z nadciśnieniem też urodziła dość
                      szybko po moim wyjściu. Gratuluję zdrowej córeczki smile)) Ja idę na
                      oddział we czwartek i to pewnie na 2 mce (głupie łożysko nie chce
                      się przesuwac).
                      Na szczęście wiem czego sie podziewać, lekarze rzeczywiście świetni
                      i sympatyczni, pielęgniarki również. Pocieszyłaś mnie z tą cesarką,
                      bo strasznie się jej boję.
                      Pozdrawiam smile)))
                      • sybilla1980 Re: Re Sybilla - OT 19.02.08, 16:35
                        O HEJ!!! Faktycznie dziewczyna z nadciśnieniem miała zrobioną cesarkę zaraz po
                        Twoim wyjściu. Maluszek był malutki, ale jak ja wychodziłam ze szpitala to miał
                        sie w inkubatorze całkiem dobrze. Mnie zrobili cesarkę na początku 38tyg. Mała
                        miała 53 cm i 3220 g. Jest śliczna i kochana. Podaj maila to wyślę ci zdjęcia.
                        Cesarka faktycznie zbyt przyjemna nie jest, ale dzięki doktorowi Durczyńskiemu
                        (on akurat robił mi cesarkę) i prof. Powolnemu czułam się bezpiecznie i
                        wiedziałam, że jestem w dobrych rękach. Zresztą jak każdy, kto trafia na
                        położnictwo do tego szpitala. W trakcie cesarki lekarze cały czas żartowali,
                        żeby mnie odstresować (bo straszna histeria mi się na sali operacyjnej włączyła
                        wink Znieczula fantastyczny anestezjolog, który mi śpiewał szantę o Madzi wink).
                        Pamiętam jak przez mgłę, że pod koniec dr Durczyński pytał mnie czy chcę szef w
                        krzyżyki czy w kwiatki wink.
                        Także dzięki tym cudownym lekarzom da sie to przejść. Najgorzej jest na drugi
                        dzień jak trzeba wstać. Brzuch strasznie boli przy każdym ruchu, ale jak już się
                        wstanie to już jest ok. Gorzej jak znów sie położysz, ale każde wstanie z łóżka
                        jest łatwiejsze wink. Pozdrów ode mnie dr Durczyńskiego. Powiedz, że najbardziej
                        rozhisteryzowana mecenas cholestaza go serdecznie pozdrawia wink. I siostry ode
                        mnie pozdrów serdecznie wink.
                        • crazyhope Re: Re Sybilla - OT 01.03.08, 19:44
                          Hej smile))No to się doczekałaś ślicznej córeczki. Jeszcze raz
                          gratuluję. Dr Durczyński idzie na 'urlop', nie będzie go 2 tyg.
                          Ja sobie jeszcze poczekam ale mam nadzieję, że lekarze nie będą
                          czekali za długo. Strasznie tęsknię za dziećmi. Każdy dzień dłuży
                          się niemiłosiernie a czeka mnie tu (teoretycznie) jeszcze jakieś 6
                          tyg. Trzymaj za mnie kciuki smile)) Pozdrawiam serdecznie
                          • sybilla1980 Re: Re Sybilla - OT 13.03.08, 09:35
                            Trzymam trzymam mocno!!! Pewnie urodzisz troszkę wcześniej, choć będą starali
                            sie dotrzymać cię do 38 tyg, tak jak u mnie. Ważne, żeby maluszek był zdrowy. A
                            to, że dni się dłużą to fakt, ale na pocieszenie ci powiem, że już niedługo
                            będzie to już tylko wspomnienie, a Ty w ferworze zajęć przy maluchu i dzieciach
                            zupełnie o tym zapomnisz. Buziaki.
    • agla760 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 15.02.08, 11:31
      Urodziłam tam córeczkę 7 lutego przez cesarskie cięcie. Jestem
      zachwycona opieką lekarzy i pielęgniarek oraz czystością szpitala.
      Polecam wszystkim ten szpital. Pozdrawiam koleżanki z sali -
      Agnieszki i ich córeczki.
      • karolinka123 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 08.03.08, 11:13
        Mozesz powiedziec ilu osobowa jest tam sala ogolna? Czy polozne chetnie pomagaja
        w razie czego?
        • fryki Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 12.03.08, 14:08
          Stoimy właśnie przed wyborem szpitala. Proszę powiedzcie jak dokładnie wygląda
          sala porodowa 2 osobowa? czy na serio nie ma prywatności?

          a czy jest możliwość obejrzenia sobie oddziału? sal, porodówki, i w ogóle
          warunków? czy oni wpuszczą i oprowadzą?
          • keti_2000 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 12.03.08, 14:35
            Cześć,
            Urodziłam na Wołoskiej 30 stycznia tego roku. Poród naturalny, na
            sali ogólnej. Jestem zadowolona z każdej chwili pobytu w tym
            szpitalu, począwszy od izby przyjęć. Nie wiem czy miałam akurat
            takie szczęście czy pracują tam tylko fajni ludzie ale ja spotkałam
            się tam tylko z fachowością i życzliwością. Czułam, że jestem pod
            bardzo dobrą opieką zarówno przed, w trakcie jak i po porodzie.
            Opieka na najwyższym poziomie. Tak samo ma się sytuacja odnośnie
            opieki noworodkowej i udzielania informacji o stanie zdrowia mamy i
            dzidziusia. Wszystko było super!. A do tego poród ekspresowy i w na
            prawdę miłym towarzystwie. Byłam i nadal jestem pod głębokim
            wrażeniem a mam porównanie z innym warszawskim szpitalem (to moje
            drugie dziecko). Tamten nawet się nie umywa do Wołoskiej.
            Odpowiadając na Twoje pytanie, to sala porodowa 2 osobowa ma bardzo
            dużo intymności. Szczególnie pierwsze stanowisko, bo nikt przez tą
            salę nie przechodzi. Stanowiska są oddzielone ściankami więc nie ma
            mowy od podglądaniu. Wygląda to mniej więcej tak jakby to byly 2
            oddzielne sale. Jak dla mnie bardzo duży pozytyw.
            Myślę, że nie będzie najmniejszego problemu z obejrzeniem oddziału.
            Warto jednak najpierw zadzwonić i dowiedzieć się o której godzinie
            można taki rekonesans zrobić. No i wiadomo, że jak porodówki będą
            zajęte, to nikt was tam nie wpuści wink.
            Osobiście szczerze ten szpital polecam.
            • fryki Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 13.03.08, 08:25
              Bardzo dziękuję za odpowiedź smile))

              czyli na 2. stanowisku kręcą się ludzie(osoba towarzysząca, lekarz,itp, żeby
              przejść do 1?

              a jak wygląda w ogóle zabieranie dziecka po porodzie -jestem z deczka
              spanikowana, że mi podmienią albo upuszczą (pierwsza ciąża wink ) czy zabierają
              dziecko -wynoszą gdzieś indziej? na długo? czy podczas pobytu w szpitalu dziecko
              może być cały czas przy matce? czy można samemu kąpać? nie chciałabym tracić
              dziecka z oczu. sad

              czy za wszystko płaci się po porodzie? a np. położnej?
              • sybilla1980 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 13.03.08, 09:27
                Z tym podmienieniem lub upuszczeniem to faktycznie ostra panika wink Dziecko od
                razu jest opisywane i nie mam mowy o pomyłce. Nie rodziłam na sali 2 osobowej,
                ale położna jak zwiedzaliśmy ją mówiła, że jedyny brak intymności na tym drugim
                stanowisku to moment kiedy na stanowisku obok urodzi sie dziecko i lekarz
                neonatolog przenosi je do zważenia i zbadania do drugiej części, bo tylko tam są
                te sprzęty do pomiarów). A tak to każda z części tej sali ma nawet osobne
                wejścia. Jedyny mankament, ale to całej porodówki, a wiec i sali 2 osobowej i
                sali 1 osobowej to fakt, że jest tylko jedna łazienka i dziewczyny po porodach
                naturalnych czasem mówiły, że chciały siedzieć pod prysznicem, a akurat ktoś z
                niej korzystał, ale takie zatory chyba bardzo rzadko się zdarzają. Jednak
                osobiście nie wiem czy to takie uciążliwe bo akurat miałam planowaną cesarke.
                W szpitalu dzieci się nie kąpie (obowiązuje zasada, że dziecko powinno
                poprzebywać w tych naturalnych maziach, kąpiesz dopiero w domu). Chociaż na
                pojedynczej sali poporodowej w której ja akurat spędzałam 2 dni po porodzie było
                miejsce do kąpania dziecka i przypuszczam, że jakbym sie uparła to nikt by mi
                tej kąpieli nie zabronił. Nie wiem jak to wygląda na salach zbiorczych.
                Jeśli chodzi o oglądanie to zadzwoń na oddział i się umów. Najchętniej pokazują
                oddział w niedziele, kiedy nie ma zaplanowanych zabiegów i jest spokojniej.
                Położnej płaci mąż kiedy jesteście przyjmowani na porodówkę (dostajecie umowę do
                podpisania i opłacacie w kasie komercji 700 zł). Osobiście jednak uważam, że to
                zbędny wydatek, bo wszystkie położne są tam super i są bardzo opiekuńcze.
                • fryki Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 13.03.08, 09:58
                  Bardzo bardzo dziękuję za informacje smile)))

                  to koniecznie musimy się w niedzielę wybrać smile

                  • soemi Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 13.03.08, 14:47
                    Rodziłam w MSWiA prawie 5 lat temu i trafiłam na dzień kiedy było ok 10 porodów,
                    obsługa nie wiedziała w co ręce wsadzić. W całym tym zamieszaniu zapomniano mi
                    podać glukozę przez co byłam bardzo osłabiona, miałam też trudny poród. Z opieki
                    poporodowej nie byłam zadowolona, na noworodkach jako tako. Za to na patologii
                    super opieka.
                    Ale widzę teraz sporo pozytywnych opinii, będę rodzić w sierpniu i się
                    zastanawiam nad tym szpitalem.
                    Powodzenia smile
              • keti_2000 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 17.03.08, 14:03
                Na sali ogólnej są również wszystkie sprzety typu piłki czy worki
                sako.
                Dzidziuś po porodzie automatycznie ląduje na brzuchu mamy, tam
                odcinają pępowinę i dopiero po kilku minutach zabierają maleństwo.
                Stanowisko do obsługi noworodka znajduje się na drugim końcu sali
                ogólnej. Malucha cały czas słychać, słychać też pediatrę i
                pielęgniarki, które w tym czasie się maluchem zajmują.
                Mierzą, ważą, oceniają itp.i przywożą w wózeczku do mamy. W
                szpitalu dzieci nie kąpią i nieodśluzowują.
                Dzidziuś jest cały czas z mamą na sali. Wieczorkiem jest zabierany
                na pół godzinki na przemywanie, przebieranie, opatrywanie pępuszka i
                ważenie. Mama może w tym czasie spokojnie wziąć prysznic.
                Powodzenia
    • monalisa.pl ogladalam oddzial, znam ceny - pytajcie 13.03.08, 16:26
      postaram sie odp na wasze pyt odnosnie oddzialu i cen
      rodze tam za miesiac wiec pozniej napisze jak to wyglada
      rzeczywisciewink
      • sybilla1980 Re: ogladalam oddzial, znam ceny - pytajcie 13.03.08, 21:54
        Jest oficjalny cennik na Wołoskiej. 450 zł Szkoła Rodzenia, którą osobiście
        bardzo polecam. Cennik porodowy:
        a) Sala porodowa o podwyzszonym standardzie 500PLN 250*
        b) Położna 700PLN 700
        c) Sala indywidualna po porodzie 280PLN / dzień 280
        d) Poród rodzinny 100PLN 0*
        e) Znieczulenie bez wskazań medycznych 500PLN 500

        * Na sali porodowej "lepszej" można rodzić tylko z położną
        (700+500=1200, lub 250*+700=950)

        Ceny z gwiazdkami to cennik dla osób które ukończą
        Szkołę Rodzenia.
        • monalisa.pl masz bledne info niestety... 15.03.08, 18:41
          a) sala "jedynka: do porodu 350 zł
          e) zzo 600 i podobno nie robią go na wołoskiej z braku
          anestezjologów ktorzy nie maja podobno czasu zeby byc pare godz na
          oddziale polozniczym gdyz pracuja na ratownictwie a jest ich 4 na
          caly szpital (takie nfo podane nam na szkole rodzenia - info od
          lekarza)

          podalam oczywiscie ceny po zaloczonej szkole rodzenia jak ty.

          PS czy na "jedynce" do porodu - jest na sali osobna łazienka i piłki
          i inne sprzety do rodzenia ?
          • sybilla1980 Re: masz bledne info niestety... 17.03.08, 12:57
            Piłki i sprzęty owszem są, natomiast łazienka jest jedna na całą porodówkę czyli
            3 stanowiska.
            Noi trzeba pamiętać, że warunkiem rodzenia na pojedynczej sali porodowej jest
            opłacenie prywatnej położnej 700 zł.
    • dada30 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 09.04.08, 14:59
      Urodziłam na Wołoskiej tydzień temu, wszystko było super, polecam.
      Personel w izbie przyjęć bardzo miły, położna dyżurna rewelacyjna,
      warunki w szpitalu też bardzo dobre, bo oddział niedawno
      odremontowany. Pielęgniarki noworodkowe niezbyt wylewne, ale jak się
      człowiek dopyta to udzielają dokładnych informacji. Lekarka
      neonatolog bardzo miła i cierpliwie tłumaczy co i jak z dzidizusiem.
      Położna środowiskowa też już u mnie była i też bardzo przyjemna i
      spokojnie wszystko tłumaczyła.
      • alela1 czy sa jakies "swieze" porody na Woloskiej?? 03.06.08, 18:17
        jesli tak prosze o opinie, bede ogladac szpital pod koniec czerwca
        pod katem porodu, jestem ciekawa jak ze znieczuleniem??
        • sybilla1980 Re: czy sa jakies "swieze" porody na Woloskiej?? 04.06.08, 10:22
          Znieczulenie jest odpłatne. Aczkolwiek jak ja rodziłam, to bywało tak, że nie
          było anestezjologa (braki kadrowe). Wiem, że trwały rozmowy z dyrekcją o
          zatrudnieniu anestezjologa na wyłączność dla oddziału ginekologiczno
          położniczego (w styczniu było 4 anestezjologów na cały szpital, co do zasady
          pierwszeństwo zawsze maja cesarki i ratowanie życia). Może udało już się
          zatrudnić anestezjologa zapytaj o to na oddziale. Ja rodziłam 21 stycznia.
          Cesarka wiec anestezjolog był z automatu. Genialny facet.
          • alela1 Re: czy sa jakies "swieze" porody na Woloskiej?? 04.06.08, 17:39
            dzieki za odp. Ja mam wliczone w pakiet porodu z medicoverem, ale
            mam nadzieje, ze zatrudnili tego anastezjologawink

            ♥wrzesniowy skarb♥
            • arhplus Re: czy sa jakies "swieze" porody na Woloskiej?? 06.06.08, 11:00
              Tak , anestezjolog juz jest. lepiej się wczesniej z nim umówic, lub powiadomic
              położną o chęci znieczulenia.
              Ciężko z miejscami na Wołoskiej- ja mimo umówionej połoznej byłam odesłana.
              • pannamikotka Re: czy sa jakies "swieze" porody na Woloskiej?? 06.06.08, 15:36
                arhplus, a dokąd Cię odesłali?
                • arhplus Re: czy sa jakies "swieze" porody na Woloskiej?? 07.06.08, 16:22
                  dzwonili po szpitalach, az znaleźli miejsce na Inflanckiej.
    • kasia_y1 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 13.06.08, 17:01
      2 kwietnia urodziłam na Wołoskiej synka. Szpital jest czysty,
      wszyscy są mili i uprzejmi - szczególne podziekowania dla 2-óch Pań
      pielęgniarek, które zajmowały się mną po porodzie: Pani Izy i Pani
      Marzeny (wówczas pracowały na jednej zmianie)za cierpliwość, dobre
      słowo, pomoc w nauce karmienia i "obsługi noworodka". Zostałam
      wypisana do domu po 2-óch dniach (dla mnie to za szybko) i troche
      zamieszania było przy wyjściu (piątek, po południu - a ładny
      weekend szykował się). JESTEM BARDZO ZADOWOLONA! POLECAM TEN SZPITAL
      WSZYSTKIM!
      • pannamikotka do kasia_y1 13.06.08, 19:47
        Kasia a wiesz, jak tam jest z odsyłaniem? Często się zdarza?
        Miałaś tam swojego lekarza lub położną?

        Pozdrowionka smile
        • asia-5 Re: do kasia_y1 14.06.08, 21:16
          Ja urodziłam malucha 17. marca.
          Tam są tylko 3 stanowiska porodowe w tym jedno płatne. Wiem, że po tym jak mnie
          przyjęli wywieszona została kartka, że brak miejsc. Ale to może zdarzyć się w
          każdym szpitalu.
          Generalnie bardzo polecam! Po raz drugi też tam chciałabym rodzić (pomimo,że
          opieka poporodowa słaba i średnie jedzenie - małe porcje).
          Dodatkowo polecam położną - Hannę Wronkiewicz (700zł).
          Pozdrawiamsmile
          • gan33 Re: do kasia_y1 15.06.08, 11:04
            Możesz coś więcej napisać o tej położnej i ew. dać na nią namiary?
            • alela1 H. Wroniewicz 15.06.08, 11:58
              ja tez o niej slyszalam, w tym tyg. bede ogladac Woloska mam
              nadzieje, uda mi sie porozmawiac z pania Hania.

              telefon jest chyba na stronie szpitala.
              ♥wrzesniowy skarb♥
              • alela1 bylam na Woloskiej dzisiaj 18.06.08, 20:07
                na porodowce i w salach po, jest bardzo ladnie, zwlaszcza sala VIP,
                jedyny mankament to jedna lazienka dla dwocz sal, maz moze spac w
                tej sali jest rozkladany fotel. Porodowa tez ladna, sa pilki, akurat
                jedna dziewczyna zaczynala porod udalo mi sie zajrzec. Jestem
                pozytywnie zaskoczona!!! Polecam
    • zonajoanna jak opieka po porodowa 25.09.08, 12:36
      Mam skierowanie od lekarza do przychodni przyszpitalnej ze względu
      na ułożenie pośladkowe dziecka. Najprawdopodobnie czeka mnie cc.
      W związku z tym pytanie jak tam jest z opieką poporodową. Jest to
      moje pierwsze dziecko i chciałabym aby ktoś mi wytłumaczył jak
      przystawiać,zajmować się itp. a wiem że w niektórych szpitalach
      kobiety po porodzie zostawiane są "same sobie"
      Będę wdzięczna za świerze info
      • moni-c30 Re: jak opieka po porodowa 30.09.08, 16:04
        Ja na Wołoskiej rodziłam dawno (6 lat temu)i opieka po porodzie była
        KATASTROFALNA tzn.nikt nie pomógł (pomimo moich próśb )w
        przystawieniu dziecka do piersi,miałam cesarkę więc pokarmu przez 2
        pierwsze doby nie miałam,dziecku od razu podano butle a mnie
        powiedziano że jak nie będe karmic piersią to nic się nie stanie a
        pokarm sztuczny to nie trucizna!!!!!Płakałam i odciągałam pokarm
        (żeby odetkać kanaliki ,tak poradziła mi kolezanka leżąca obok i
        mająca 2 dziecko)gdyby nie pomoc dziewczyn leżacych byłoby ciężko!!!
        Co do dzieci leżały w oddzielnej sali do którj zaglądało sie przez
        szybę (przy czym nie było to mile widziane przez pielegniarki
        opiekujące się dziećmi)Tak jak napisałam było to dawno i nie wiem
        jak jest teraz.Trochę czytałam na ten temat i co do opieki nad
        noworodkami chyba nie duzo sie zmieniło.Nie jestem odosobniona bo w
        zasadzie wszystkie które tam lezałyśmy miałysmy ten sam pogląd na
        ten temat.Poród w miarę ,pobyt w szpitalu ujdzie (a byłam tam około
        10 dni)natomiast opieka nad dziećmi ZAŁAMKA!!!!!!!!!!!!I mam
        nadzieję (chciałabym w to wierzyć)że coś się tam zmieniło po tylu
        latach!!! Bo wtedy przyjazdny dziecku ani tym bardziej kobiecie nie
        byłsad
        • siciliana Re: jak opieka po porodowa 02.10.08, 09:01
          Nic sie nie zmienilo, rodzilam tam 3 m-ce temu. Opieka nade mna
          super, cesarka wykonana bardzo dobrze. Opieka nad maluszkiem -
          PORAZKA. Nikt mi niczego nie pokazal, dopiero jak waga spadla
          ponizej 10% to przyszla do mnie pielegniarka laktacyjna pokazala jak
          przystawiac do piersi. Wczesniej jak prosilam i mowilam ze nie mam
          pokarmu to przyszla jedna, zobaczyla ze mala zasnela przy piersi (ze
          zmeczenia i z glodu) i mowi mi ze tak wyglada najedzone dziecko.
          Pielegniarki noworodkowe to tragedia, nie informowano mnie o niczym,
          nie bylam przy badaniach Zosi, ani przy pobieraniu krwi. Zosie
          dokarmiano bez mojej wiedzy. Nie zostalam poinformowana ze Zosia ma
          dziurke w sercu i nieprawidlowa budowe nerki. Tragedia.
          • moni-c30 Re: jak opieka po porodowa 02.10.08, 14:24
            A więc jadnak.... to przykre!!!!Dodam że ja po porodzie w tym
            szpitalu(była to cesarka jak pisałam wcześniej)swoje nowonarodzone
            dziecko zobaczyłam dopiero na drugi dzień ....i to wtedy gdy w
            odwiedziny przyszedł mąż i mi ją przyniósł,żadna z pań pielęgniarek
            nie pofatygowała się do mnie wcześniej!!!!!!Dziewczyny leżące ze mna
            na oddziale przychodziły i mnie informowały co robią z moją
            córką !!!!!Ja z racji cesarki nie mogłam się podnosić,rozumiem że w
            takim momencie dziecko jest zabierane bo matka nie może się nim
            zajmować ale na litość ktos mógł sie pofatygować i mi ją pokazać!!!
            Nie polecam nikomu tego szpitala właśnie przez wzgląd na tą
            opiekę,bo generalnie oddział połozniczy super,ale panie od
            noworodków KATASROFA!!!!(przynajmniej mnie tak potraktowano!!!!)
          • hanah.vic Re: jak opieka po porodowa 06.10.08, 15:33
            siciliana napisała:

            > Nic sie nie zmienilo, rodzilam tam 3 m-ce temu. Opieka nade mna
            > super, cesarka wykonana bardzo dobrze. Opieka nad maluszkiem -
            > PORAZKA. Nikt mi niczego nie pokazal, dopiero jak waga spadla
            > ponizej 10% to przyszla do mnie pielegniarka laktacyjna pokazala
            jak
            > przystawiac do piersi. Wczesniej jak prosilam i mowilam ze nie mam
            > pokarmu to przyszla jedna, zobaczyla ze mala zasnela przy piersi
            (ze
            > zmeczenia i z glodu) i mowi mi ze tak wyglada najedzone dziecko.
            > Pielegniarki noworodkowe to tragedia, nie informowano mnie o
            niczym,
            > nie bylam przy badaniach Zosi, ani przy pobieraniu krwi. Zosie
            > dokarmiano bez mojej wiedzy. Nie zostalam poinformowana ze Zosia
            ma
            > dziurke w sercu i nieprawidlowa budowe nerki. Tragedia.

            Ja mam podobne odczucie po porodzie w tym szpitalu. Miałam tam w
            styczniu cc. Opieka nade mną super, opieka nad dzieckiem-porazka!
            moja młoda miała żółtaczkę, ja odpozywałam tylko że zapomniano mi ją
            dać do karmienia(!!!).Upomniałam się o to 48 godzin po porodzie i
            wtedy draka się zrobiła-to Pani nie karmi ??i wszytskie jak jeden
            mąż latały na wysokości lamperii z lamentem-co teraz będzie. Na
            szczęście młoda dostała pierś i jakoś poszło. Co do badań dziecka-
            była tam jedna Pani neantonolg, fantastyczna kobieta, wszytsko
            mówiła,tłumaczyła. A pani od laktacji przyszła do nas w nocy (!!)
            tłumaczyć jak się przystawia do piersi. Już bardziej cywilizowany
            był ksiądz, który przychodził do nas co 2 dzień i odmawiał w naszym
            pokoju modlitwę....(???)
            • klubgogo Re: jak opieka po porodowa 06.10.08, 15:47
              Żartujesz z tym księdzem??!! Nie chce, zeby do mnie przychodził.
              • huczusia Re: jak opieka po porodowa 06.10.08, 17:23
                A czy ktoś wie jak obecnie, po zmianie dyrektora wygląda sprawa z
                ZZO "na życzenie" ile się płaci i czy nie ma problemu z
                anestezjologiem na oddziale ??
              • hanah.vic Re: jak opieka po porodowa 06.10.08, 20:49
                Niestety kochana, nie żartuje. Za pierwszym razem przyszedł jak
                wszystkie 3 spałyśmy. Otwieram oczy-jakiś facet, coś tam
                mamrocze..Myślę; rety, jestem po cc, albo mam zwidy albo umarłam i
                jestem w niebie...Niestety następnego dnia się okazało że to po
                prostu ksiądz się modlił ( chyba za nas, żebyśmy wszystkie szybko
                doszły do siebie po zabiegu). No i tak sobie przychodził do nas co 2
                dzień. A że byłam tam tydzień, to potem go sobie obajrzałam
                dokładnie. Tak czy inaczej, ja zachwycona tym nie byłam,koleżanki
                również ( z tego co mi wiadomo, jedna była zupełnie innej wiary).
                Ciekawe czy teraz coś się zmienioło...
    • zonajoanna cc 2.10.08 06.10.08, 11:10
      2.10.08 urodziłam tam przez cc i miałam okazję osobiście się
      przekonać. W moim odczuciu trafiłam na bardzo miły personel
      począwszy od przyjęcia do wypisania. Fakt zdarzały się niemiłe
      pielęgniarki ale wystarczył uśmiech i słowo "dziękuję" i od razu
      łagodniały. Po przyniesieniu do mnie dziecka ok. 12 godz. po zabiegu
      pokazano mi jak przystawić oraz w trakcie badania przez lekarz jak
      przewijać dziecko. Rzeczywiście potem mało kto się zainteresował jak
      mi idzie ale wystarczyło podejść do którejś z położnych i zawsze
      odpowiadały na pytania. To samo jeśli chodzi o wyniki badań: jak się
      nie dopytasz to nie wiesz. Przy wypisie dostałam dokładne informacje
      jak pielęgnować pępowinę, gdzie się udać po szpitalu itp.
      Jedno małe ale: zostałam poinfomowana, że nie ma czegoś takiego jak
      zwolnienie dla męża na opiekę nade mną (które przecież w prawie
      pracy funkcjonuje)
      Skoro mnie wypisują to znaczy ,że nie potrzebuję opieki...
      uncertain
      • hanah.vic ??? 06.10.08, 15:25
        Jestem zdumiona tym co napisałaś, odnośnie zwolnienia dla mężą !ja
        również miałam robione w tym szpitalu cc ( w styczniu tego roku) i
        nie było najmniejszego problemu z uzyskaniem zwolnienia lekarskiego
        na opieke nade mną. Więc nie rozumiem, skąd taka odmowa?miałaś cc na
        życzenie czy z przyczyn medycznych ? bo jesli to drugie, to ktoś
        może faktycznie robi Ci kłopoty z uzyskaniem zw, choć to nie powinno
        mieć znaczenia...Ja bym się wykłucała...
        • ahkoscian ??? 07.10.08, 11:22
          toście mnie Panie nastraszyły....
          mam kilka pytań do Pań, które rodziły w ostatnim czasie (2-3 miesiące) poród
          naturalny. to nasz pierwszy poród, wiec nie dziwcie się kolejnej porcji "tych
          samych lub podobnych pytań":
          - czy ojciec może być na sali porodowej ogólnej? jest do tego przystosowana? czy
          musi się zgodzić też ta druga rodząca?
          - jak jest z nacinaniem krocza? jest to standard "dla ułatwienia pracy położnej"
          czy tylko ostateczność?
          - czy dzidziuś po porodzie jest z matką na sali?
          - sale ogólne są 4 osobowe? dobrze kojarzę?
          - czy ubranka "daje szpital" czy należy mieć swoje?
          - dlaczego nie odśluzowują dziecka? czy w związku z tym należy się o to dopominać?
          - czy robią badania dzidziusiowi i dają szczepionki? (te standardowe)
          - pisałyście panie, że pielęgniarki same dokarmiały dziecko; czy to się wiąże
          tylko z porodami przez cc czy zdarzały się dokarmiania dzieci rodzonych siłami
          natury?
          - co to za nowa "moda", że w szpitalu nie kąpią dziecka? wiąże się to z krótkim
          czasem pobytu w szpitalu? czy ma to jakieś sensowne uzasadnienie?
          będę wdzięczna za informacje
          A
          • asia-5 Re: ??? 08.10.08, 11:02
            Rodziłam na Wołoskiej w marcu, i...:
            -ojciec może być; sale są przedzielone ścianką i parawanem; ta druga i tak nic
            nie widzi co tam się dzieje;
            -raczej standard;
            - dzidziuś jest z matką na sali;
            - ja byłam w 3- osobowej;
            - nie wiem co do odśluzowania;
            - szczepionki standard;
            - u nas nikt nie dokarmiał dziecka ( poród nat.)
            - podobno nie kąpią bo ten śluz po porodzie dobrze mu robi, skóry nie wysusza...
            cholera wie smile
            Najlepiej zapytaj się któregoś dnia czy możesz oddział obejrzeć i pogadaj z
            jakąś położną np. Hanną Wronkiewicz.
            Na Wołoskiej dobrze się rodzi .. gorzej po porodzie bo trzeba się o wszystko prosić.
            Pozdrawiam,
      • zonajoanna Re: cc 2.10.08 10.10.08, 12:49
        miałam cc ze względu na: "położenie miednicowe u pierworódki"
        Z tego co się orientuję to jest po jednej sali poporodowej 2, 3 i 4
        osobowej. Ja leżałam na 2 osobowej i widziałam jedną salę 3 os.
        Dziewczyna która była ze mną na sali miała nacięte krocze.
        Dzieci są cały czas z mamami, ja po cesarce "dostałam" dziecko po 12
        godz od zabiegu.
    • mmena Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 09.10.08, 11:26
      Odradzam. Cc 3 miesiace temu. Plus - odnowiony, ladny oddzial, profesjonalnie i
      b. milo (o ile porod moze byc mily) przeprowadzone ciecie. Minusy - cala reszta.
      Srodki przeciwbolowe? - "miala pani zabieg, musi bolec". Opieka nade mna? -
      "pecherz boli bo jest cewnik"; potem okazalo sie, ze sie zatkal, nikt nawet nie
      sprawdzil gdy sie skarzylam ze cos nie tak. Pomoc przy dziecku? - pielegniarke
      widzialam dwa razy. Pierwszy, gdy dziecko przyniosla, drugi, gdy poszlam prosic
      o pomoc. "Nie pomagamy, jak sie chcialo miec dziecko to trzeba sie nim zajmowac".
      Gdy lezalam na pooperacyjnej przyszla pielegniarka spytac czy mozna mnie
      odlaczyc od tych wszystkich rurek i monitorow bo przywiezli kobiete w zlym
      stanie i ona tego potrzebuje. Jesli bedziecie mialy pecha i traficie do szpitala
      razem z kims w gorszym stanie to nie liczcie na profesjonalny sprzet.
    • catalina81 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 24.10.08, 12:55
      17.10 miałam tam cc. generalnie jestem zadowolona. minus to to, że jak nie
      pójdziesz i nie poprosisz to nikt ci nic nie pokaże ani nie wytłumaczy.jak
      poprosisz to chętnie ci wszystko pokażą. dla dziecka trzeba mieć oprócz tego co
      piszą na tej kartce: maść do pupy, ubranka.
      • klubgogo Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 24.10.08, 16:14
        Kto był Twoim prowadzacym? Kiedy przyniesli Ci dziecko i czy miałaś kogoś do pomocy?
        • marzenta3 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 27.10.08, 12:49
          Rodziłam pod koniec września. Ogólnie OK. Połozna trafiła mi sie
          konkretna (na co liczyłam). Rodziłam z mężem tak że położna tylko do
          nas zagladała. Ale jak zajrzała to zrobiła masaż szyjki macicy -
          koooszmar. Raczej nie leżałam - chodziłam i skakałam na piłce.
          Opieka po - jak sie nie ma za dużych wymagan - też OK. Ale trzeba
          pytać(pomagają!)
          Dziecko było cały czas ze mną. Opłaconej połoznej nie miałam (z
          perspektywy czasu byłby to zbedny wydatek).
          Wypuscili nas na 3ci dzien,dali pudełko z próbkami i papasmile)
          A ciążę prowadził mi dr. Grzybowski z tego szpitala.Ponadto
          chodziłam tam na zajecia za szkoły rodzenia.
          • maczyk Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 27.10.08, 18:06
            Ja rodziłam na Wołoskiej miesiąc temu i jestem bardzo zadowolona z tego szpitala.Położną miałam super, warunki na sali porodowej ok (piłka, worek, prysznic przy sali). Warunki sanitarne bardzo dobre, czyściutko. Na sali leżałyśmy we dwie, dzieci cały czas z nami. Lekarze neonataolodzy konkretni ale nie nadgorliwi. Generalnie moja rada-pytać i prosić o pomoc. Mnie nikt nie odmówił.
            • catalina81 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 28.10.08, 11:43
              dziecko zobaczyłam zaraz po wyjęciu z brzuszka, potem jeszcze pokazali mi ją po
              badaniu i mogłam ją na chwilę przytulić już po szyciu jak leżałam na sali
              pooperacyjnej. cc miałam wieczorem, więc całą noc spałam. rano przyszedł mąż i
              mi pomagał, bo byłam dosyć słaba. polecam takie rozwiązanie
              • ahkoscian Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 30.10.08, 14:15
                catalina81, okazało się właśnie, że będę najprawdopodobniej miała cesarkę na
                Wołoskiej. Mój lekarz mówił o godzinie porannej.
                Interesuje mnie, czy Twój mąż był z Tobą w tej dwuosobowej sali? Nie było z tym
                problemu? Pielęgniarki nie wyganiały?
                Kiedy rozpoczęła Ci się laktacja po cc? I czy w międzyczasie dziecko było
                dokarmiane? Na kartce "rzeczy do szpitala" nie mam żadnej informacji nt. ubranek
                dla dzidziusia, ale z tego co czytałam na forum - należy mieć ze sobą kilka zmian.
                Jak długo byłaś w szpitalu po cc?
                Z góry dziękuję za odpowiedzi...
                • klubgogo Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 30.10.08, 16:32
                  Rozmawiałam z położna w szpitalu, że ubranka są konieczne.
                  W ogóle cały oddział zrobił na mnie wrażenie, mały, kameralny. Mam nadzieję, że poród będzie ok.
                • catalina81 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 31.10.08, 08:59
                  do szpitala musisz mieć dla dziecka: ubranka 3 zmiany, chusteczki wilgotne,
                  pieluchy, linomag do pupy, ewentualnie smoczek, pieluszki tetrowe 2, czapeczkę.
                  dla siebie: kubek, sztućce, woda dużo i najlepiej ze sportowym korkiem, koszule
                  ze 2, wkładki laktacyjne, biustonosz, podkłady poporodowe, papier toaletowy,
                  sucharki.

                  pokarm pojawił mi się od razu, tylko miałam problem, bo mała nie chciała ssać i
                  miałam kiepskie brodawki. mała była głodna i traciła na wadze, więc jedną noc ją
                  dokarmiali po moim karmieniu piersią.

                  mąż był od rana od 11, wygonili go dopiero koło 20.

                  w szpitalu byłam 3 dni.

                  od razu pójdź do pielęgniarek noworodkowych, żeby Ci pokazały jak karmić.
                  domagaj się pomocy, sam nikt do Ciebie nie przyjdzie.
                  • catalina81 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 31.10.08, 16:22
                    jeszcze dla siebie potrzebujesz majtki jednorazowe
                    • anaferg Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 01.11.08, 10:29
                      Hej dziewczyny
                      1. gdzie jest dostępny cennik (ZZO, priv położna itp.) - na www nie znalazłam.
                      2. w tej chwili jest remont ginekologii, więc wszystko skomasowane jest na położnictwie => mniej miejsc. A ile jest normalnie ????
                      Ja mam poród dopiero w lutym (wówczas ma być po remoncie), ale i tak zastanawiam się czy mnie przyjmą - nie mam lek. prowadzącego z MSWiA.
                      3. Jeżeli pojadę tam samochodem, to będę płacić po 4h/godz. za parking za wszystkie dni ???? Pacjentów tak samo to dotyczy ????

                      Dzięki za odp. i pozdrawiam wszystkie ciężaróweczki i mamusie !!!!!!
                      • mloda121 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 01.11.08, 13:31
                        ad.2 jak nie masz lekarza prowadzącego to masz szansę na odesłanie jeśli będzie
                        przepełnienie; to jest niestety loteria
                        ad.3 ja parkowałam na uliczkach osiedlowych po drugiej stronie głównej ulicy
                        naprzeciwko szpitala
      • ania1_99 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 15.11.08, 20:04
        Dziewczyny mam "głupie" pytanie odnoście CC. W połowie lutego mają
        przyjść na świat moje dwa szkraby przez CC, a różnie słyszałam
        jeżeli chodzi o płatność za cc. Jaka jest opłata za cc na Wołoskiej?
        Czy brane są pod uwagę tzw. "zalecenia medyczne"?
        • klubgogo Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 19.11.08, 11:29
          Jeżeli masz wskazania do cc to po prostu Ci je robia i to nc nie kosztuje. Jestem tuz po.
    • olgap78 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 03.11.08, 09:31
      ja tam rodziłam pierwsze dziecko i drugiego a termin mam na już nigdy bym tam
      nie urodziła!! Ja miałam tam lekarkę (Panią Ruczkę - lekarz ok) ale i to nic nie
      pomogło. Położna była niepamiętam jak się nazywała okropna paznokcie miala na 2
      cm (poraniła mnie całą) była wynmalowana jakby na pigalak szła i ogólnie była
      okropna!! Chamska niemiła widać zmęczona życiem. Jak chciałam znieczulenie to go
      niedpostałam bo na wołowskiej położniczy nbie ma własnego anastezjologa no i
      akurat nie dało się ściagnąć go z innego oddziału!! Nacinają jak leci wszystkich
      i mówią o tym otwarcie,. to nie jest szpital nastawiony na kobiety rodzace!!! Po
      porodzie opieka już jest lepsza ale z łóżka są beznadziejne wysoikie strasznie i
      z rozciętą dupą trzeba z nich zeskakiwać - niewiem ale odradzam poszukaj innego
      szpitala
      • klubgogo Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 03.11.08, 09:50
        Już mają oddziałowego anestezjologa.
        • huczusia Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 03.11.08, 12:29
          A ja idę tam jutro...
          Będziemy wywoływać poród - bo Mała uparta, nie chce sama wyjść...
          Trzymajcie kciuki, jak wrócę to napiszę jak było.
          • ahkoscian Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 03.11.08, 16:29
            w zeszłą środę pytałam mojego lekarza o położną. powiedział, że jest nowy
            dyrektor szpitala i zniósł "indywidualną położną=położna przyjeżdża gdy kobieta
            zaczyna rodzić". nie wiem jak do tej pory było ale mój lekarz powiedział, że
            położne z MSWiA podpisywały umowę zlecenie (?) a ze ten proceder nie jest zgodny
            z prawem - został zakazany. podobno położne "walczą", chcą to jakoś inaczej
            zorganizować ale więcej szczegółów na tę chwilę nie znam...
            • catalina81 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 04.11.08, 09:45
              to prawda na razie jest nie można mieć swojej położnej - dyrektor zakazał.
              negocjacje trwają i może niedługo znowu można będzie się umawiać z położnymi
              • huczusia Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 07.11.08, 21:08
                Urodziłam 4 listopada córeczka 3970 gr, 55 cm.
                Poród był wywoływany, przyjęli mnie na oddział i ok. 10.00 trafiłam
                na poródówkę, gdzie dostała kroplówki wzmacniające, później
                oksytocynę. Podziałało, co prawda z małymi przygodami po drodze
                (zanik skurczy, spadek tentna małej), zapadła decyzja o przebiciu
                pęcherza, po 5 godzinach na świecie była już nasza córeczka.
                Trafiłam na dwie położne najpierw p. Magda - anioł nie kobieta,
                bardzo konkretna i szczera, na końcówkę trafiłam na p. Ewę - drugi
                anioł, który miał dużo trudniej ze mną, bo przestałam być miła smile)))
                Ogólnie poród wspominam bardzo pozytywnie, jest duży problem z
                anestezjologiem i ZZO (ja rodziłam niestety bez sad(((), miałam
                nacięcie - niestety to standart, szycie niciami rozpuszczalnymi.
                Zobaczymy jak się będzie goić.
                Po porodzie opiekę oceniam bardzo dobrze, oczywiście zależy na kogo
                się trafi, ale ja generalnie nie mogę narzekać. Lekarze i
                pielęgniarki od no noworodków bardzo miłe i cierpliwe - jedna tylko
                brrrrrr paskudna i szorstka, a do tego terrorystka laktacyjna,
                niestety nie wiem jak się nazywa. Siostry na oddziale barzo fajne -
                same zaglądały co jakiś czas i pytały czy wszystko w porządku, czy
                czegoś nie potrzeba.
                Zawsze można pytać, pytać, pytać i na pewno uzyska się odpowiedzi na
                wszystkie pytania.
                Polecam ten szpital, tylko oddział dość ubogi - brakowało nawet
                ligniny i papieru toaletowego.
                Ja jestem zadowolona,
                • aisha78 Re: MSWiA Wołoska =huczusia 18.11.08, 15:57
                  spora Twoja córeczka?!winkw którym tygodniu ciąży rodziłaś? do szpitala brałaś
                  standardową wyprawkę?
                  • redtower Re: MSWiA Wołoska =huczusia 07.12.08, 20:07
                    tiaaa.... ja jestem w 37 tc i moja Malutka waży 3.900 kg... Mój
                    synek też nie był mały kiedy rodziłam go 5 lat temu (3.980 kg)...
                    Dziwi mnie to, że piszecie, że nacięcie to standard, bo 5 lat temu
                    standardem nie było... znaczy... mnie wtedy położna pytała czy chcę
                    nacięcie czy nie... CHCIAŁAM (przynajmniej dwa parcia mniej!)

                    A teraz nie chcę...

                    Mam jeszcze pytanie odnośnie pozycji rodzenia naturalnego... czy
                    miałyście jakieś problemy z położną kiedy chciałyście rodzić na
                    stojąco??? 5 lat temu nie miałam nawet pomysłu na takie rodzenie
                    wiec rodziłam na łóżku... ale teraz... chciałabym inaczej...smile

                    Pozdr.
                    Towerek
      • annaagnieszka Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 07.11.08, 21:33
        To moze ja parę słów dorzucę od siebie. Rodziłąm co prawda w marcu,
        czyli dośc dawno, ale wiele pamietam.
        Ogólnie jestem bardzo zadowolona, choć mam też kilka negatywnych
        wrażeń.
        Ale od początku: miałam lekarza i umówioną położną z MSWiA - panią
        Ewę, która była absolutnie rewelacyjna. Skurcze zaczęły sie w nocy,
        zadzwoniłam rano o 5 do położnej, kazała jechać do szpitala.
        Przeszłam badanie i niestety musiałam poczekać swoje (ok. godziny!)
        na korytarzu przed izbą przyjęć, bo na ktg skurcze nie wychodziły i
        chyba nie do końca mi uwierzono, że boli... no ale po drugim badaniu
        zaprowadzili mnie na porodówkę (jedną z tych podwójnych - ale to w
        niczym nie przeszkadza, nie widać drugiej rodzącej, choć fakt, że
        słychać i to nie nastraja najlepiej...). Miałam masaż szyjki - boli
        dosć mocno, ale bardzo przyspiesza poród. Poza tym chodziłam,
        skakałam na piłce, cały czas był ze mną mąż. Nacięcie niestety bez
        pytania, znieczulenia nie miałam - ale nawet nie pytałam, jakoś
        poszło bez tego. Dziecko urodziło się w zielonych wodach, wiec
        szybko wzieli je na odśluzowanie i musze przyznać, że neonatolog
        była koszmarna, powiedziała mojemu mężowi o stanie dziecka takim
        tonem ,jakby miało nie przezyć... Potem była jakaś inna, duzo
        milsza. Położne wszystkie miłe, choć dla mnie Ewa była najlepsza, na
        wszystkie moje pytania długo i cierpliwie odpowiadała, przychodziła
        mnie wspierać, gdy mnie depresja poporodowa dopadła. inne położne
        czasem tez wpadały i pomagały w przystawianiu dziecka, poza tym były
        studentki które bardzo chciały się przydać i można je było prosić o
        wszystko.
        Któraś z pielęgniarek od dzieci jest strasznie niemiła, reszta ok.
        TRzeba po prostu być nieugiętą i dopytywać sie o wszystko.
        Sala była 3-osobowa, łazienki nowe i czyste, choć tylko w jednej był
        bidet, a przecież dobrze jest się za każdym razem podmywać.
        Papier toaletowy zawsze był smile ligninę dali tylko na początku.
        Poprosiłam któregoś razu panią sprzątającą o porządniejsze
        sprzątanie, to pościerała kurze ze wszystkich kątów, poza tym
        głównie obmywała podłogę i dezynfekowały przewijak.
        No i ze względu na fatalny start synka byliśmy w szpitalu tydzień,
        co miało tę pozytywną stronę, ze wiele się nauczyłam w tym czasie.
        Za to maż wydał majątek na parkingi, niestety nie ma zniżek dla
        pacjentów. No i przestrzegają godzin odwiedzin, co z jednej strony
        jest niefajne, bo wolałabym, żeby mój mąż siedział ze mną bez
        przerwy (jak wychodził , to płakałam - hormony wink), ale z drugiej
        strony do jednej z dziewczyn przyszła chyba cała rodzina, która się
        nie przejmowała obecnością innych dziewczyn na sali i byłam
        przeszczęśliwa, że ich wygonili smileto mniej więcej tyle, w razie
        czego pytajcie. Ogólnie, jak już wspomniałam - polecam ten szpital
        jak najbardziej.
        • ania1_99 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 15.11.08, 20:19
          Dziewczyny mam "głupie" pytanie odnoście CC. W połowie lutego mają
          przyjść na świat moje dwa szkraby przez CC, a różnie słyszałam
          jeżeli chodzi o płatność za cc. Jaka jest opłata za cc na Wołoskiej?
          Czy brane są pod uwagę tzw. "zalecenia medyczne"?
          • purple75 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 15.11.08, 20:45
            Miałam cc w MSWiA z powodu położenia miednicowego. Przyszłam z
            ulicy, nie miałam ani znajomego lekarza, ani nikogo innego. Pocięli
            mnie bez wnikania w szczegóły. Nie płaciłam nikomu ani grosza. Sama
            cesarka - super. Rana ładnie się zagoiła, nie ma prawie śladu.
            Gorzej z pielęgniarami. Zależy na którą się trafiło.
            • anaferg Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 17.11.08, 11:40
              Purple,
              ale na samo cc się wcześniej umówiłaś ?? W którym tyg. miałaś ?? Chodziłaś
              wcześniej na KTG ?? a jeśli tak to ile razy i gdzie ??

              Z góry dzięki za odp. i pozdrawiam.
              • purple75 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 18.11.08, 15:58
                Nie, nei umawiałam się. Miałam rodzić na Solcu, chodziłam przez całą
                ciąże na wizyty do lekarza z Solca. Niestety Solec był wtedy w
                remoncie - remont przedłużył się chyba o 2 miesiące. Lekarz załatwił
                mi miejsce na Inflanckiej, byłam tam raz, ale mi się nie podobało.
                Byłam tam umówiona na cc na konkretny dzień, 4 dni po terminie.
                Miałam skierowanie na poród właśnie na Inflancką. Poród zaczął sie 3
                dni przed terminem. Pojechałam wtedy na izbę przyjęć do MSWiA i
                powiedziałam 'jestem, gdzie mogę urodzić?'smile Bez żadnego
                wcześniejszego umawiania, nie wiedziałam nawet czy będą mieli
                miejsca. Nigdy w życiu wcześniej tam nie byłam, ale koleżanki
                mówiły, ze jest OK i nie mają tłumów. Serio - klasyczny poród z
                ulicy.
                • ania1_99 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 19.11.08, 14:12
                  W każdym szpitalu jest inna praktyka odnośnie ubranek dziecięcych.
                  Czy w MSWiA przy wyjściu ze szpitala zostawia się ubranka dziecinne
                  dla maluchów, które w przyszłości się urodzą na oddziale?
                  • purple75 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 19.11.08, 15:15
                    Ja rodziłam w 2006 i nic takiego nie było. Przyniosłam swoje ubranka
                    i je potem zabrałam.
                    • ania1_99 Re: MSWiA Wołoska = kto tam rodzil - plis o opini 20.11.08, 13:47
                      dzięki za informację
                      • redtower Re: MSWiA Wołoska ad. położne 07.12.08, 20:11
                        Niestety sytuacja z położnymi nadal się nie zmieniła... nie można
                        umówić się z położną prywatnie sad Nie dogadały sięz dyrekcją...
                        następne spotkanie mają 15-go ... niestety chyba to już będzie po
                        moim porodzie sad
                        Pozdr.
                        Towerek
                        • ahkoscian uwagi ogólne/obserwacje 13.12.08, 16:29
                          04.12.2008 urodziłam przez cc, właściwie przyszłam "z ulicy", bo mój lekarz nie
                          odbierał tel. w nocy (cc umówiona na 08.12.2008) a pękł pęcherz płodowy...
                          - domagać się,
                          - pytać dużo i szybko, bo pielęgniarki i lekarze uciekają, żeby za dużo czasu
                          nie zabawić przy łóżku,
                          - kiedy dziecko płacze - iść do pielęgniarek i mówić, pytać... często w nocy
                          przepajają glukozą - dziecko śpi, mama może też chwilę odpocząć...

                          przydatne rzeczy:
                          - lignina, bo brakuje na oddziale, a na samym początku kiepsko się wchłaniają
                          upławy w pieluchy poporodowe,
                          - rękawiczki niedrapki dla noworodka, bo ma długie pazurki a nie ma czasu na
                          zabawę w obcinanie,
                          - butelka wody "korek sportowy"!!! ratuje życie,bo można pić na leżąco
                          - zeszyt i długopis i zapisywać wszystko - pytania do lekarzy,
                          pielęgniarek...jak przychodzą i widzą rozłożony zeszyt z listą pytań to nie
                          odchodzą tak szybko...

                          przechodząc korytarzem w sobotę widziałam położną oprowadzającą parę, pokazującą
                          sale dwu-/trzyosobowe, salę porodową...ludzie delikatnie zaglądali przez
                          uchylone drzwi... jak się ma to do umawiania z pielęgniarkami - nie mam pojęcia...
                          A
                          • redtower Re: uwagi ogólne/obserwacje 13.12.08, 16:52
                            Dzięki za informacje... mam nadzieję, że już niedługo też będę...
                            po smile
                            • kam4sis Re: uwagi ogólne/obserwacje 18.12.08, 22:02
                              kazda z nas bedzie miala inna opinie na temat danego szpitala,ja
                              urodzilam w tym szpitalu 5.12.2008 jestem bardzo zawiedziona
                              personelem podejsciem do pacjenta.moj porod tam stal sie dla mnie
                              koszmarem nie polecam osobiscie tego szpitala
                              • redtower Re: uwagi ogólne/obserwacje 31.12.08, 00:16
                                Jestem już po i szczerze mówiąc nie polecam MSWiA kobietom, które
                                nie mają kogoś kto będzie "pilnował" sytuacji.
                                U mnie ostatecznie skończyło się cesarką i...
                                Po zaledwie 10h nie chciano mi zrobić zastrzyku ze środkiem
                                przeciwbólowym... pielęgniarka powiedziała, że paracetamol (2
                                tabletki) jest wystarczający... do tego pomimo zaleceń anestezjologa
                                żeby leżeć przez min. 12h namawiała mnie do wstawania z łóżka przed
                                upływem tego czasu wmawiając mi, że przesadzam itp. itd..
                                Gdyby nie mój mąż, który miał siłę chodzić i "walczyć", wszystko
                                wyglądałoby chyba tragicznie...
                                A tak... zastrzyk dostałam... powiedziałam, że nie będę wstawała
                                przed 12h i przewieziono mnie na salę na łóżku... czyli można było
                                bez większego bólu...

                                Pielęgniarki od noworodków to faktycznie tragedia... zero
                                informacji... współczuję kobietom rodzącym po raz pierwszy... bo nie
                                dowiedzą się niczego z zakresu jak radzić sobie z dzieckiem... nie
                                informują nawet o tak podstawowej rzeczy jak pielęgnacja pępka czy
                                kąpiel. TRAGEDIAAA!!! Kiedy rodziłam na Wołoskiej 5 lat temu moje
                                pierwsze dziecko wszystko mi dokładnie wytłumaczono...

                                Ze szpitala wypisano mnie po 48h... trochę się zdziwiłam, bo
                                myślałam, że po cesarce tak szybko to się nie wychodzi... no cóż
                                wszystko jest dobrze... lepiej jest z całą pewnością dochodzić do
                                siebie w domu pod dobrą opieką męża, niż w szpitalu smile

                                Z dobrych rzeczy...
                                Z całą pewnością polecam wspaniałą położną Panią Hannę W... bardzo
                                nam pomogła i zajęła się nami przy porodzie naprawdę wspalniale!!!
                                Pozdrowienia,
                                Towerek
                                • ehcs Re: uwagi ogólne/obserwacje 19.01.09, 14:35
                                  A jak wygląda sytuacja po remoncie? Jaki jest aktualny cennik?
                                  • karinciag Re: uwagi ogólne/obserwacje 24.06.09, 13:07
                                    Podciągam wątek smile
                                    Jak teraz wszystko wygląda?? Czy któraś rodziła w MSWiA w ostatnim czasie??
                                    Ja mam termin na połowę sierpnia i strasznie boje się odsyłania do innego
                                    szpitala uncertain
                                    Mam nadzieje że będzie dobrze
                                    • paczkakaczek Re: uwagi ogólne/obserwacje 26.06.09, 23:36
                                      jeśli chodzi o znieczulenie to jest tylko w teorii. Z uporem maniaka wmawiają,
                                      że anestezjolodzy są, nawet jeszcze na izbie, a potem już na porodówce mówią, że
                                      niestety nikt nie przyjdzie. Prawda jest taka, że mają jakieś parę osób
                                      umówionych, że dojadą jakby co znieczulić, ale wygląda to tak, że te osoby mogą
                                      przyjechać na przykład 6 razy w danym miesiącu, więc jak się nie wstrzelisz to
                                      klops. Podobno ordynator wmawia swoim prywatnym pacjentkom, że znieczulenie jest
                                      na życzenie. Nie wiem po co wprowadza kobiety w błąd. Chyba tylko, żeby do niego
                                      chodziły, jak już będą ze skurczami na porodówce, to przecież nic nie zrobią.