dobrewski
27.10.07, 12:19
Jestesmy z zona po traumatycznych przezyciach . Rodzilismy w
szpitalu na Solcu w Warszawie.
Mielismy wykupiona tam polozna,ktora okazala sie bardzo
profesionalna i to koniec pozytywow(za 1000pln).
Zona ze skurczami co 2 minuty uslyszala od lekarki na dyzurze ,ze
nie ma rozwarcia i ma szukac innego szpitala.Gdy okazalo sie ,ze
mamy tam polozna zmienila sie diagnoza i znalazlo sie miejsce!
Wczesniej 3krotnie bylismy po terminie odsylani ze szpitala bo niby
nie bylo miejsc.Sala porodowa byla zle ogrzana.Odmowiono zonie
znieczulenia bo nie bylo anastezjologa a dyrektor zakazal
zewnetrznych specjalistow!Personel z nielicznymi wyjatkami okazal
sie obcesowy i
zimny . Na odziale nawet papieru toaletowego nie bylo.
W przychodni wc wyglada jak w pociagu podmiejskim.Jestesmy
zbulwersowani i wstrzasnieci. Czy podwyzki plac dla tych ludzi cos
zmienia? Czy za pieniadze stana sie empatyczni,wrazliwi i oddani
pomaganiu innym?Winszujemy dyrekcji..To zly szpiatal zdecydowanie
nie polecamy.Mamy nadzieje,ze kiedys sie ten kraj zmieni.