Świeże wrażenia z porodu w szpitalu na Solcu?

07.11.07, 13:49
zamierzam rodzić w tym lub przyszłym tygodniu na Solcu. Rodziłam tam
ponad cztery lata temu i byłam zadowolona. Wiem, że są kłopoty z
ZZO. Może któraś z forumowiczek rodziła w zeszłym tygodniu i ma
jakieś świeższe informacje? Będę bardzo wdzięczna za info.
    • ishtar2007 Re: Świeże wrażenia z porodu w szpitalu na Solcu 08.11.07, 12:15
      podbijam do góry, może jakieśinformacje?
      • marysia27.3 Re: Świeże wrażenia z porodu w szpitalu na Solcu 08.11.07, 21:21
        Co prawda rodziłam w szpitalu na Solcu w marcu , ale może moja
        opinia Ci sie przyda.
        Anestezjolog był - na moją prośbę pani doktor zjawiła sie po kilku
        minutach , ale niestety mimo najszczerszych chęci z obu stron ,
        znieczulenia nie mogłam otrzymać z powodów zdrowotnych.
        Generalnie wrażenia z 3 dni - bardzo dobre.Mały kameralny oddział ,
        odnowiony i czyściutki .Sale porodowe tylko jednoosobowe , również
        odnowione ,w pastelowych kolorach, jasne i przestronne .Dwie sale ,
        w których miałam okazje być przez 3 godziny porodu miały swoje
        łazienki z prysznicami i nowoczesne, automatycznie sterowane
        łóżka.
        Po porodzie trafiłam na salę 3 osobową .Sala również odnowiona ,
        czyste ściany , czyste nowe okna , łóżka juz niestety tradycyjne ,
        ale była łazienka z prysznicem - na tyle dobrze utrzymana ,że nie
        czułam oporów ,żeby z niej korzystać ( w tej kwestii jestem bardzo
        wyczulona). Posciel była czysta , jedzenie - no cóż , tu
        rzeczywiście mozna się przyczepić , ale to w końcu szpital , a nie
        restauracja z przewodnika Michelina.Na pewno było lekkostrawne i
        zdrowe , nie pojawiły sie kotlety , ani kapusta smile.
        Personel też wypadł nie najgorzej .Byłam umówiona z położną , która
        była ze mną w czasie porodu i pomagała mi aż do wyjścia ze szpitala -
        przesympatyczna , kompetentna , konkretna , babka z "jajem" i
        ludzka , co obecnie w służbie zdrowia jest zjawiskiem nader rzadkim.
        Pani doktor , która pojawiła się pod koniec porodu -
        rewelacja .Kompetencje na najwyższym poziomie.Na bieżąco informowała
        mnie , co robi , co się dzieje , pytała , tłumaczyła i odwracała
        moja uwagę w mniej przyjemnych momentach .Niestety , nie pamietam
        nazwiska.
        Pielęgniarki i salowe - obojętne lub miłe ,choć rzeczywiście
        trzeba było samemu o wiele rzeczy pytać , same nie interesowały się
        jakoś specjalnie , ale też nikt nie był zostawiony z problemami .
        Akcesoria do pielęgnacji dzieci( pieluchy , chusteczki ,waciki ,
        kremy , oliwki , herbatka dla karmiących ) - wszystko było w salach.
        To tyle w wielkim skrócie.Reasumując , gdyby nic się nie zmieniło ,
        to drugie dziecko tez mogę rodzić na Solcu.
        • ishtar2007 Re: Świeże wrażenia z porodu w szpitalu na Solcu 09.11.07, 08:49
          Dziękuję za informacje. Ja też byłam zadowolona. Mam nadzieję, że
          poza problemami z anestezjologiem, reszta nie zmieniła się na
          niekorzyść. Pozdrawiam
        • wolanka79 Re: Świeże wrażenia z porodu w szpitalu na Solcu 09.11.07, 11:23
          nieasamowite, muszę przyznac, że od marca wiele się w takim racie
          zmieniło, ale chyba na gorsze, ja byłam w dwóch salach poporodowych,
          niewyremontowanych, bez łazienek, łazienki były tylko dwie na
          korytarzu z czego jedna nieczynna, a pacjentek ze 30. Podejscie
          personelu fatalne. A płaciłaś za salę? Byłaś po porodzie sn? Wiem,
          że w odnowionej cześci, tam gdzie jest oddział noworodkowy są ładne
          sale, ale głównie dla osób po cc, reszta to bagno, niestety. Brak
          badań, brak organizacji np. na wypis czekałam 3 tyg. po czym
          dowiedziałam sie z niego o dwóch lekach jakie powinnam przyjmować po
          wyjsciu, leki oczywiście były na receptę, której nie otrzymałam,
          podobnie jak informacji ustnej ... Badana też nie byłam, ani razu,
          bo po co? Nie odmówiono mi wprost, ale pielęgniarka gdy się spytałam
          o taką możliwość powiedziała, że lepiej nie bo tu lekarze tego nie
          praktykują i badanie może boleć jak się uprę... Co do sal
          porodowych, na mojej łóżko tylko wyglądało na sterowane i
          nowoczesne, a wcale takie nie było. Było za to całe we krwi, w
          zaciekach, na białym skaju był to widok okropny. Podobnie wymazane w
          zastygłej krwi były lampy na wysięgnikach, potrzebne lekarzowi przy
          szyciu i ściany. Zobaczyliśmy to z mężem dopiero jak zaczęło
          świtać... Przez 3 doby pobytu w szpitalu, ani razu nie była myta
          podłoga w sali, ani razu nikt nie zaproponował zmiany podkładu,
          prześcieradło przyniosłam na zmianę z domu, bo pani, która wydaje
          pościel jest chyba baaardzo restrykcyjnie rozliczana ze zmian i jak
          raz powiedziała ze strachem w oczach, że zobaczy co da się zrobić i
          nie przyszła to już nie miałam sumienia jej męczyć. Podkłady na
          łóżko dostaje się po porodzie, ja dostałam trzy i jeden oddałam przy
          wypisie koleżance z sali, tak jest tam przyjęte, że kobitki dbają
          same o siebie smile Rodziłam w sierpniu tego roku, ale w zeszłym tyg.
          byłam jeszcze po zaległe wyniki posiewu, które gdzieś się zgubiły i
          mogę ptwierdzić, że w moim odczuciu nic się nie zmieniło. I jak
          prtzyjmujesz jakieś leki to weź je ze sobą do szpitala, ja nie
          wzięłam i był problem ze dihydralazyną na nadciśnienie-mąż musiał
          wrócić w trakcie porodu po nie do domu. Za to wspaniale wspominam
          sam poród, nikt nam nie przeszkadzał, nikt do nas nie zaglądał, więc
          było kameralnie i miło smile)
          • anes31 Re: Świeże wrażenia z porodu w szpitalu na Solcu 28.11.07, 14:50
            ja również rodziłam w sierpniu na solcu i mam podobne odczucia.
            poród supec, ciąg dalszy tagedia. moj synek miał problem ze ssaniem,
            jednak żadna z położnych na to nie wpadła, natomiast miały jakby do
            mnie pretensje ze nie potrafię nakarmić dzieck. Synek płakał i
            zasyiał ze zmęczenia, koszmar, dopiero jak bardzo spadł na wadze i
            dostał groączkę wysoka, chuda pani doktor z neonatologii (chodziła
            jakby bez życia była) podjęła decyzje o dokarmianiu. ja wyszłam ze
            szpitala z bepresją, dziecko nerwowe, a pokarm straciłam po 3
            tygodniach.
            ale to może ja miałam pecha. oczywiścia nie wszyscy tacy byl, bo
            wiele pań było naprawdę bardzo życzliwych. no cóż bardziej panmięta
            się to co było przykre
    • ishtar2007 Re: Świeże wrażenia z porodu w szpitalu na Solcu 09.11.07, 12:27
      Cztery lata temu nie miałam nic opłaconego i byłam zadowolona
      zarówno z opieki podczas porodu jak i po porodzie SN (również z
      opieki neonatologicznej), natomiast warunki w salach poporodowych
      też nie były idealne.
    • emonik Re: Świeże wrażenia z porodu w szpitalu na Solcu 09.11.07, 14:47
      Ja też rodziłam na Solcu 4 lata temu i byłam szczęśliwa, wręcz
      zachwycona. Poza znieczuleniem niczego nie opłacałam, a zajęto się
      mną bardzo dobrze.
      Przed tygodniem opuściłam patologię ciąży w tymże szpitalu, więc
      mogę opisać jedynie ten oddział (położne, pielęgniarki, lekarze - Ci
      sami co na porodówce). Leżałam tydzień. Widać że szpital ma problemy
      finansowe - brak papieru w toaletach, zużyta pościel, niektóre leki
      trzeba mieć swoje. Ale nie to jest dla mnie istotne. Personel miły,
      dba o pacjentki, nie ignoruje próśb. Dobrzy, mili, konkretni
      lekarze - w części Ci sami co przed 4 laty więc miałam do nich pełne
      zaufanie.
      Ogólnie oceniam szpital dobrze, zamierzam rodzić tam w
      grudniu/styczniu. A co do mycia podłóg - salowa myła codziennie o 6
      rano, umywalki w sali też.
      ---
      Monika - mama Inki i styczniowej Niespodzianki
      • ishtar2007 Re: Już urodziłam !! 16.11.07, 13:39
        Urodziłam na Solcu córeczkę 12.11.2007 i niewiele się zmieniło przez
        te cztery i pół roku. Nie opłacałam niczego! Super sala porodowa do
        porodu rodzinnego z prysznicem, piłką, przestronna, pastelowe barwy.
        Włączyliśmy z mężem radio z komórki i odprężyłam się. 2 godziny
        spędziłam na piłce pod prysznicem, potem na piłce i łóżku pod KTG.Po
        4,5 godzinie córeczka była na świecie! Nikt nam nie przeszkadzał,
        położne dwie cudowne i ciepłe, z poczuciem humoru. W sumie
        kameralnie i miło. Opieka poporodowa tak jak się spodziewałam na 4 z
        plusem. Widać, że szpital ma kłopoty finansowe ale ogólnie jestem
        bardzo zadowolona.
        • spejsik2 Re: Już urodziłam !! 16.11.07, 13:54
          gratuluje coreczki!
          ja w styczniu bede rodzic tez na Solcu!
          dziekuje ze relacje smile
          dla dzieciaczka trzeba miec wszystko? tak jak kiedys tak?
        • nika19811 Re: Już urodziłam !! 16.11.07, 15:29
          gratulacje!!!!!!
          • ishtar2007 Re: Do spejsik2 19.11.07, 14:35
            Tak, dla dziecka trzeba mieć wszystko, niestety. Spirytus i
            kosmetyki były. Dziękuję i życzę szczęśliwego rozwiązania.
            • spejsik2 Re: Do spejsik2 19.11.07, 18:23
              dziekuje za infosmilesmile
Pełna wersja