Zelazna - ktos sie dostał bez lekarza prowadzacego

08.11.07, 14:06
Witam!
Zastanawiam sie czy na Zelaznej mozna rodzic nie posiadajac ich lekarza
prowadzącego. Slyszalam, ze aby tam rodzic trzeba miec pelen pakiet: lekarza,
szkołę rodzenia oraz wykupioną połozną. Czy tak jest w rzeczywistosci? Jakie
jest Wasze doswiadczenie? Ja mam tylko (a moze az) skonczoną szkołę rodzenia
akredytowaną przez szpital i zastanawiam się czy jak przyjdzie czas to warto
wogole jechac (dzwonic) tam na izbe przyjec?
    • suzannka23 Re: Zelazna - ktos sie dostał bez lekarza prowadz 08.11.07, 14:15
      Rodziłam na żelaznej w zeszłym roku w listopadzie. Miałam wykupioną
      położną, co być może ułatwiło przyjęcie. Chodziłam do szkoły
      rodzenia akredytowanej przez szpital (p. M.Witkiewicz) ale nie wiem
      czy to ma jakieś znaczenie. Moja koleżankę przyjeli bez tych
      wszystkich rzeczy, bo akurat mieli miejsce. Z wykupioną położną jest
      o tyle szybciej, że może - wiedząc, że zaczął się poród -
      zarezerwować salę jednoosobową (jeśli są wolne), no i nie trzeba
      wypełniać tej koszmarnej dokumentacji przy przyjęciu, bo wypełnia
      się ją przy podpisywaniu umowy z położną.
      • p.o.v Re: Zelazna - ktos sie dostał bez lekarza prowadz 08.11.07, 17:03
        Rodziłam na żelaznej ponad tydzień temu. Miałam lekarza prowadzącego
        i szkołę akredytowaną, ale wydaje mi się, że to nie miało znaczenia.
        Zostałam przyjęta do porodu - powiedziano mi, że to ostatnia wolna
        sala. Faktycznie - dziewczyny, które przyjeżdżały po mnie były
        odsyłane. Po porodzie leżałam pół dnia na korytarzu po nie było
        miejsc na położniczym. A i tak jestem najszczęśłiwsza na świecie, że
        udało mi się tam urodzic. Bogu za to dziękuję.W każdym razie w
        skrócie - jest tam naprawdę tłok. A już na pewno nie ma co najpierw
        dzwonić i pytać o miejsca, bo na pewno odeślą.
    • ggosiek.4 Re: Zelazna - ktos sie dostał bez lekarza prowadz 09.11.07, 20:33
      Warto spróbować, ale dobrze jakbyś miała też drugą alternatywę. Przy moim drugim
      porodzie była nawet wolna bezpłatna sala i nie było problemu z przyjęciem, a
      bałam się o to mimo iż miałam stamtąd lekarza. Przy pierwszym porodzie musiałam
      na kilka godzin wrócić do domu bo nie było wolnej sali, na szczęście mogłam
      poczekać.
    • dinobambino Re: Zelazna - ktos sie dostał bez lekarza prowadz 09.11.07, 22:29
      Rodziłam tam rok temu. Prócz ukończonej skoły rodzenia akredytowanej
      przy szpitalu nie miałam nic z pakietu. Przed południem mnie
      odesłali, bo "to jeszcze nie poród" a o 17 musieli mnie przyjąć - 9
      cm. Urodziłam prawie w izbie przyjęć (w gabinecie oczywiście). W
      ostatniej chwili zwolniła się sala jednoosobowa i tam mnie
      przewieźli. Urodziłam w 20 min. Obok mnie mąż. Opieka rewelka.
      Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że nie zapłaciłam ani grosza.
    • blaszany_dzwoneczek Re: Zelazna - ktos sie dostał bez lekarza prowadz 10.11.07, 06:53
      Ja nie miałam lekarza z Zelaznej, ani położnej. Tylko szkołe
      rodzenia. Przyjęli mnie - były miejsca po prostu.
      • blaszany_dzwoneczek Re: Zelazna - ktos sie dostał bez lekarza prowadz 10.11.07, 06:54
        miesąc temu to było
      • monchhichi Mnie tez przyjeli bez problemu 10.11.07, 18:15
        tylko z ukonczona szkola rodzenia. Zadzwonilam nawet wczesniej zapytac co robic,
        bo wydaje mi sie ze to skurcze porodowe i powiedzieli, zeby przyjechac, takze
        nie jest prawda, ze juz przez telefon splawiaja. Przyjechalam na kompletnie
        pusta izbe przyjec i rodzilam na sali bezplatnej, a podobno wczesniej tego dnia
        byl sajgon i jakis rekord liczby porodow.
        Po porodzie trafilam do slicznej dwojeczki z lazienka. Nic nie placilam.
        Jesli jest miejsce, to przyjma Cie zawsze, zalezy po prostu jak sie trafi.
Pełna wersja