Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego

11.11.07, 15:39
Koleżanki! Może to głupie, ale powiedzcie mi...jak mam się "zapisać" do porodu i
wykupić te różne dodatkowe opcje? Czy wcześniej się zgłosić do szpitala? I do
kogo mam pójść? Płaci się od razu? Jeszcze przed porodem?
Byłam w szpitalu tylko jak się urodziłam smile A teraz lada chwila urodzi się moja
córa a ja nie wiem jak to wszystko ugryźć.
    • bagnarola Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 11.11.07, 16:33
      nie da sie "zapisac" do panstwowego szpitala.. mozna ew. umawiac sie
      z polozna, a i to nie zawsze gwarantuje przyjecie (ale na
      madalinskiego chyba jeszcze nie jest tak zle)

      mam wrazenie ostatnio, ze cale forum jest wlasnie na ten temat, ale
      to pwenie moj stres przedporodowy wink))

      ze swojej strony moge tylko dodac, ze rodzilam tam pierwsze dziecko
      2 lata temu i nigdy wiecej. to byla najwieksza trauma w moim zyciu.
      od izby przyjec, poprzez porod i sajgon na poloznictwie (mimo
      prywatnej sali!)

      pozdrowienia
      • irrcia Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 11.11.07, 20:20
        Wytłumaczyłam wszystko w wątku o szpitalu na Madalińskiego. Nie
        wiem, na jakim etapie ciąży jesteś, ale może warto zapisać się do
        szkoły rodzenia - dużo ciekawych rzeczy się człowiek dowiaduje a i w
        szpitalu nie jest taki ciemny - a tam nikt się z Tobą nie będzie
        cackał.
    • magda.baszta Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 11.11.07, 21:12
      Nie nie, to nie tak, że jestem całkiem zielona smile
      Chodzę do szkoły rodzenia i wiem co i jak. Zastanawiam się tylko nad
      formalnościami, bo to jest dla mnie chińszczyzna.
      • bagnarola Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 12.11.07, 14:50
        skoro chodzisz do szkoly rodzenia, to pewnie masz juz wybrana
        polozna? umow sie z nia po prostu - najlepiej na rozmowe i ogladanie
        porodowki - i popytaj o wszystko co i jak na madalinskiego trzeba
        przed porodem zrobic. nie zarezerwujesz niestety ani sali porodowej,
        ani sali prywatnej, no bo jak? chyba, ze znasz jakims cudem termin
        porodu wink ja prosilam o sale prywatna poporodowa od razu jak sie
        zainstalowalismy na porodowce. jezeli bedzie wolna, to dopiero wtedy
        moga ja dla Ciebei zarezerwowac. niestety u mnie po porodzie, ktory
        trwal dobe (a dokladnie 25 godzin) i zakonczyl sie cc, wyladowalam
        najpierw na sali pooperacyjnej. ale potem juz czekala na mnie
        sala "dewizowa" (tak ja nazywaly polozne).
    • magda.baszta Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 12.11.07, 20:39
      No właśnie nie mam wybranej położnej i zastanawiam się czy jest w ogóle sens
      płacić za indywidualną opiekę. Czy standardowa opieka nie wystarczy? Jutro mam
      zajęcia, spróbuję wypytać o wszystko...bo wątpliwości i zagadki nie pozwalają mi
      zasnąć smile
      • bagnarola Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 12.11.07, 20:49
        u mnie byl o tyle, ze rodzilam 25 godzin na porodowce, a wiec
        zmieniloby sie kilka dyzurow... ale moja polozna sie niestety nie
        sprawdzila sad
        • joa-woj Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 20.11.07, 00:25
          A pamiętasz może nazwisko tej położnej? I czemu się nie sprawdziła?
          • bagnarola Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 20.11.07, 17:16
            nie sprawdzila sie, poniewaz byla calkowicie pasywna przez caly
            czas. to ja proponowalam rozne rozwiazania, np. moze bym teraz
            poskakala na pilce, albo wziela kapiel itp... ona tylko "aprobowala"
            moje pomysly i jedyne co robila, to zmieniala mi kroplowki. nawet
            podklady pokazala mezowi gdzie leza i juz on sie tym musial
            zajmowac... bylo kilka takich drobnych sytuacji, ktore jakos mnie do
            niej zrazily, np. zakladala mi tak wenflon, ze mialam pol koszuli
            zalanej krwia... generalnie porazka, bo wiem, ze kiedy nie ma
            rozwarcia, tak jak u mnie, to polozna moze zdzialac cuda pomagajac w
            aktywizacji (niestety dowiedzialam sie o tym duzo pozniej od
            znajomych, ktore mialy "zaangazowane" w porod polozne).

            ona nawet chciala sobie zrobic przerwe i wyjsc na troche w czasie
            mojego porodu do domu! dodam, ze byla oplacona i umowilam sie z nia,
            ze bedzie ze mna "do konca". na szczescie po mojej gwaltownej
            reakcji zrezygnowala z tego pomyslu.

            nazwisko pamietam bardzo dobrze, ale nie bede podawac. ta pani
            (doswiadczona stazem), zostala mi polecona przez przyjaciolke, ktora
            rodzila z nia 6 lat wczesniej i tam bylo wszystko ok. a zatem to
            moze byc tylko moje osobiste doswiadczenie. albo po prostu z wiekiem
            niektorym przestaje sie chciec...?
            • bagnarola Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 20.11.07, 17:36
              a i dodam jeszcze, ze prawie caly czas siedziala w dyzurce. byly
              sytuacje, ze maz musial biegac jej szukac. nie mialam zadnych
              doswiadczen z poloznymi i porodami, wiec nie wiedzialam do konca jak
              to naprawde powinno wygladac z kims kogo wynajmujesz przeciez do
              prywatnej opieki...
        • mama.toli Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 20.11.07, 12:19
          Ja też będę rodzić na Madalińskiego i jestem bardzo ciekawa, ktora położna
          się nie sprawdziła...
    • adria-3 Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 21.11.07, 18:29
      Rodziłam na madalińskiego trzy i sześć lat temu, po prostu jak zaczęły się
      skurcze to tam z mężem pojechaliśmy, przyjęli bez problemu. Rodziłam w sali
      pojedynczej (niestety to kosztuje - płacił mąż, można przy wypisie, płaci się za
      wszystkie dodatkowe usługi)bez umówionej położnej, miałam szczęście, bo za
      każdym razem dobrze trafiłam, ale nie znam nazwisk tych pań, nie było ich cały
      czas, ale nie było to dla mnie problemem, były miłe (niedawno rodziłam na
      Karowej i tam trafiłam gorzej). Niestety do pomocy przy dziecku nie miałam
      nikogo, moja pierwsza córka ryczała na cały oddział i nikt się nie
      zainteresował, miałam do krwi popękane brodawki, sama musiałam sobie radzić.
      Przy drugim dziecku było to dla mnie obojętne. Na Karowej też nie za bardzo
      pomagają.
      • apitulka Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 23.11.07, 14:49
        Witam! Ja rodziłam na Madalińskiego 14.11 tego roku więc jestem zorientowana co
        tam się dzieje. Porodów jest bardzo dużo, do takiego stopnia, iż dziewczyny po
        porodzie musiały czekać na wolne łóżko w noworodkach. Jeśli chodzi o położną to
        polecam Elżbietę Kowal. Super położna, rodziłam z nią dwa razy i jestem bardzo
        zadowolona. To ona wszystkim kierowała, przez cały czas była przy mnie (mimo, że
        był przy mnie mąż), to osoba do której ma się pełne zaufanie. Oczywiście byłam z
        nią umówiona wcześniej.
        • piotrjoasia Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 30.11.07, 11:39
          A jak się "umówić" z tą położną. Ja rodzę za około 1,5 m-ca i nie mam bladego
          pojęcia co dalej robić. Do szkoły rodzenia się nie zapisałam bo albo nie było
          już wolnych miejsc albo godziny mi nie pasowały - niestety cały czas muszę
          pracować.
          Chciałabym rodzić na Madalińskiego i mieć przy sobie kogoś kto mi choć trochę
          pomoże (na męża nie mam co liczyć). Panicznie boję sie strzykawki, nie
          wspominając już o szpitalu, w którym nota bene nie byłam nigdy w życiu (raz jako
          odwiedzająca babcię ale to było 20 lat temu). Pomocy!!!
          • irrcia Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 30.11.07, 19:26
            www.szpitalmadalinskiego.pl - oficjalna strona szpitala św. Rodziny,
            wszystkiego się tam dowiesz, są numery położnych, które świadczą tę
            usługę, jest cennik, jest lista rzeczy potrzebnych w szpitalu itp.
            itd.
          • aisuga2 Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 06.12.07, 17:33
            Ja rodziłam na Madalińskiego 9 listopada, mogę z ręką na sercu polecić "naszą"
            położną - pani Agnieszka Bebel - cudowna kobieta!!! Dzięki niej porodu nie
            pamiętam jako traumy. Oboje z mężem jesteśmy bardzo zadowoleni.Byliśmy umówieni
            z jej koleżanką ale niestety schodziła z nocnego dyżuru więc nie mogła z nami
            rodzić (przyjechałam koło 4 rano), więc poleciła nam właśnie panią Agnieszkę.
            Pani Agnieszka cały czas nade mną czuwała - choć nie musiała przecież być non
            stop z nami np. gdy siedziałam sobie w wannie wink. W związku z tym, że
            chcieliśmy również salę poporodową o podwyższonym standardzie to ona również
            zajęła się jej rezerwacją (musieliśmy trochę poczekać w sali porodowej na
            "przeniesienie" do poporodowej, bo nie było miejsc ale to nie był problem).
            Powiem szczerze - nie wiem jak by się nam rodziło bez "własnej" położnej, bo w
            chwili gdy miałam pełne rozwarcie w takiej samej sytuacji były 4 inne kobiety, a
            położne, które są na dyżurze przecież się nie rozdwoją...
            piotrjoasia - tak jak piszą dziewczyny zadzwoń - numery telefonu są na stronie
            int. i umów się na rozmowę... dopiero wówczas podejmij decyzję. Trzymam kciuki
            aby Twój poród nie był traumą, tylko cudownym przeżyciem. Powodzenia smile
          • aisuga2 Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 06.12.07, 17:41
            Zapomniałam o jeszcze jednej rzeczy - położna z którą byłam wcześniej umówiona
            powiedziała, że jak ma sie podpisaną umowę z położną na "indywidualną opiekę"
            wówczas na pewno szpital nie odeśle - nawet jak ma sajgon to coś wymyślą dla
            pacjentki związanej ze szpitalem.
    • nemezja1 Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 01.12.07, 08:47
      Nie polecam Iwony Żakowskiej jeśli ktoś jest wrażliwy na mało
      uprzejme i mało ciepłe osoby.
      • redi123 Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 07.12.07, 17:47
        Czy mogłabyś coś więcej napisać na temat położnej i przebiegu porodu? Jestem umówiona z tą położną i Twoje uwagi bardzo by mi pomogły.
        • nika1306 Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 08.12.07, 00:06
          Ja również jej nie polecam, chociaż z nią nie rodziłam.
          Spotkałam jednak tą połozną podczas pierwszej wizyty na
          madalińskiego i po rozmowie z nią stwierdziliśmy z mężem,że tam
          rodzić nie chcemy (miała delikatnie powiedziawszy "dziwne" podejście
          do kilku istotnych dla mnie kwestii związanych z porodem).
          Na całe szczęscie polecono mi inną położną, z którą rozmowa
          przebiegała zupełnie inaczej (niby ten sam szpital, a tak skrajne
          informacje dot. podejścia do rodzących i przebiegu porodu) i tylko
          dzięki niej rodziłam w tym szpitalu.
          Poród wspominam bardzo dobrze i wiem, że jest to tylko zasługą
          położnej z którą byłam umówiona.
          Dlatego szczerze polecam indywidualna opiekę, bo nigdy nie wiadomo
          na czyj dyżur trafisz.

        • nemezja1 Re: Jak się "zapisać" do szpitala? /Madalińskiego 10.12.07, 16:41
          Mam nadzieje, ze nie za pozno odpowiadam... Ja z nia nie rodzilam,
          ona przygotowywala mnie do cc. Jest to jedyna osoba, ktora zle
          wspominam. Przed cc czlowiek jest "z lekka " zdenerwowany i
          potrzebuje zyczliwego i cieplego wsparcia. A ona byla ostra,
          cyniczna i niedelikatna - ochrzanila mnie np., ze sie nie ogolilam
          (nie pomyslalam o tym bo do pierwszego cc nie robilam tego sama),
          zakladala mi cewnik i zrobila to tez bardzo malo delikatnie. Poza
          tym prosilam lekarza, zeby mi go zalozono juz po znieczuleniu (tak
          robili w innych szpitalach), ale ona na to nie zwazala. I jeszcze
          pare innych niesympatycznych wrazen z ta pania. Ale moze za
          pieniadze jest inna.
Pełna wersja