Dodaj do ulubionych

poród w damianie - polecam

05.12.07, 23:44
Miałam niedawno poród w Damianie. Fantastyczna opieka! Rewelacyjny
zespół dr Panczesnika.Najlepszy lekarz jakiego
spotkałam.....profesjonalizm na kazdym kroku.Damian powinien być
dumny z takich ludzi i dbać o nich jak o najcenniejszy skarb....
poczucie bezpieczeństwa, rodzinnej atmosfery i opieki na każdym
kroku.Były to moje najpiekniejsze chwile....tym bardziej ze dzidzi
było zdrowe i dostało 10 pkt w sklai Apgar.
Jesli ktos ma jakies pytania to prosze pytac...
Obserwuj wątek
        • pengua Re: poród w damianie - polecam 06.12.07, 21:24
          Kolejna zazdrosna! Chcialam tylko zauwazyc, ze od nikogo nie dostalam
          tego w prezencie, tylko ciezko pracowalam w ciazy zeby odlozyc kase i
          urodzic po ludzku! Mysle, ze taka chwila jak narodziny wlasnego
          dziecka jest warta kazdej kasy. Nie zaluje ani zlotowki!
          • aaaaaaa37 pengua 09.12.07, 20:35
            Ale ja nie jestem zazdrosna, bron Boze, wrecz przeciwnie dziwie sie z powodu
            braku jakiejkolwiek wyobrazni pacjentek. Balabym sie tam rodzic. Gdyby cos
            dzialo sie z dzieckiem to zanim dowiezie sie go do panstwowoego szpitala to
            niestety ale moze sie to roznie skonczyc. Niestety zaplecza zadnego w tego typu
            klinikach ma, a personel mydli pacjentkom oczy ze nie ma sprzetu
            nowowrodkowego bo jest zbyt drogi.

            Wszystko jest pieknie jak nic sie nie dzieje. Wtedy jest super. Nawet w domu
            mozna urodzic.

            A jeszcze apropos tej milej opieki: w takiej prywtanej klinice lekarz za opieke
            nad Wami(pojedyncza pacjentka dostaje 2 tys) wiec policzcie ile w miesiacu.
            W szpitalu- specjalista ginekologii i poloznictwa dostanie za miesiac 1500-2000
            tys brutto. Wiec same sobie odpowiedzcie.


            Konkluzja jest taka: dobrze ze takie pacjentki sa- dzieki nim wlasnie lekarze
            moga zarobic duuuuze pieniadze za niewielki wysilek a pacjentki mysla ze
            wszytsko jest o najwyzszym standardzie(chodzi mi m.in o zaplecze medyczne)
            Niestety osoba ktora wie "cokolwiek" o sluzbie zdrowia(czytaj w niej pracuje)
            nigdy w zyciu nie zdecydowalaby sie na porod tam.




            mój suwaczek
            • bagnarola Re: pengua 09.12.07, 22:44
              kolejna naiwna, ze w szpitalu panstwowym wszystko super i noworodkow
              nie odwoza do innych szpitali jak sie cos dzieje.

              czy wiesz ile jest szpitali w warszawie - panstwowych - ktore
              dokladnie tak jak damian odwoza noworodki??? moze najpierw powinnas
              zebrac informacje, a potem udzielac sie na forum w tym tonie.
              RZETELNE informacje.

              poza tym sprzet jest. nie orientujesz sie dziewczyno w ogole.
              • aaaaaaa37 Re: pengua 10.12.07, 13:26
                Jesli piszecie w takim tonie ja rowniez tak napisze.
                Tak sie skalada ze pracuje w sluzbie zdrowia nie od dzisiaj.
                A naiwne to jestescie wy i tylko wy ze takie glupoty opowiadacie.Ja napisalam
                jedynie swoja opinie. Ja przeciez do niczego Was nie namawiam ani nie
                przekonuje. WASZE DZIECI- WASZE ZDROWIE-WASZA SPRAWA chyba to jest oczywiste.
                Tak jak powiedzialam, dobrze ze jestescie bo dzieki wam wiele osob moze
                zarobic dzieki temu duuuze pieniadze.

                A na pytanie jakiego sprzetu nie ma?? cPAP jest?? BAGNAROLA Jaki sprzet dla
                ratowania zycia noworodkow jest??? Jesli jestes tak pewnA i zorientowanA to
                powinnas wiedziec jakie zaplecze dany oddzial czy klinika ma aby ratowac
                twoje/wasze dziecko.

                Czytam czasami to forum i oczom wlasnym nie wierze. Polskiego pacjenta domena:
                jak zaplaci to go napewno lepiej wylecza, a jeszce lepiej jak pojdzie na wizyte
                do najdrozszego lekarza i zaplaci 300 zl za wizyte to wtedy jest pewien ze ten
                lekarz jest najlepszy bo najbardziej sie ceni i napewno jest super.



                Pozdrawiam i milkne juz
                I zycze kazdej z Was aby nie bylo takiej sytuacji ze dziecka badz wasze zycie
                bedzie zagrozone
                • idees Re: pengua 10.12.07, 15:21
                  to raczej do Ciebie aaaaa...37 było pytanie jakiego sprzętu nie ma Damian. Skąd
                  od razu założenie, że czegoś tam brakuje jeżeli jest to klinika prywatna i to
                  najlepsza wśród szpitali prywatnych w Polsce.
                  Myślę, że wiele szpitali państwowych może pozazdrościć zarówno sprzętu,
                  personelu, jak również obsługi. A wracając do szpitali państwowych (ich
                  obsługi), może trzeba spojrzeć na to jeszcze z innej strony - jaka praca taka
                  płaca...
                  • majka995 Re: pengua 07.04.09, 15:18
                    idees napisała:

                    > to raczej do Ciebie aaaaa...37 było pytanie jakiego sprzętu nie ma
                    Damian. Skąd
                    > od razu założenie, że czegoś tam brakuje jeżeli jest to klinika
                    prywatna i to
                    > najlepsza wśród szpitali prywatnych w Polsce.
                    > Myślę, że wiele szpitali państwowych może pozazdrościć zarówno
                    sprzętu,
                    > personelu, jak również obsługi. A wracając do szpitali państwowych
                    (ich
                    > obsługi), może trzeba spojrzeć na to jeszcze z innej strony - jaka
                    praca taka
                    > płaca...
                    I tu sie z Toba nie zgodze tylko z aaaaaa37. Niestey sprzętu do
                    ratowania zycia, specjalistycznych inkubatorówi innych rzeczy Damian
                    nie posiada, zreszta zaden z prywatnych szpitali. Zreszta niewiele
                    szpitali panswtowych go posiada. Dobre zaplecze jest tylko na
                    Karowej i na Kasprzaka. I nie ma go w Damianie, nie oszukuj sie. Tak
                    jest ze jak coś sie dzieje to wtedy zawożą do panstwowego szpitala.
                    tak sie składa ze , znajomy lekarz pracuje w takiej klinice
                    prywatnej i ja napewno nie poszłabym tam rodzic. Wole zapłacić w
                    panstwowym szpitalu, rodziłam na Karowej i tam warunki sa jak w
                    prywatnej klinice. Niestety ale taka jest prawda.Jak wszystko jest
                    ok to urodzisz w "polu" i bedzie ok. gorzej jak coś sie dzieje. I
                    nie chodzi tu o zazdrość, ze ktoś komus zazdrości bo podejrzewam ze
                    większośc z nas dla swoich dzieci zaoszczędziła by na taki poród. Tu
                    chodzi o bezpieczenstwo

                    Pozdrawiam
                • bagnarola Re: pengua 10.12.07, 16:47
                  ha! smile to teraz juz wiadomo.

                  uwaga, bede zlosliwa.

                  koleznaka aaaaaaa37 nie jest zazdrosna, ze my rodzimy w damianie,
                  tylko o to, ze tam ludzie zarabiaja na nas (ups! no cos oburzajacego
                  po prostu) kupe kasy smile))
                  • aaaaaaa37 Re: pengua 10.12.07, 19:28
                    bagnarola napisała:

                    > ha! smile to teraz juz wiadomo.
                    >
                    > uwaga, bede zlosliwa.
                    >
                    > koleznaka aaaaaaa37 nie jest zazdrosna, ze my rodzimy w damianie,
                    > tylko o to, ze tam ludzie zarabiaja na nas (ups! no cos oburzajacego
                    > po prostu) kupe kasy smile))


                    Malo "lotna" jestes kolezanko.

                    Tymi osobami ktorzy m.in tam pracuja(ale nie tylko) jest bardzo bliska mi
                    osoba. wiec ja nie mam nic przeciwko tym aby tam kobiety rodzily.


                    Pozdrawiam jeszcze raz i troche zmien ton
                    • bagnarola Re: pengua 10.12.07, 19:48
                      dziekuje za komplementy wink szkoda, ze nie odczytalas mojego
                      subtelnego sarkazmu wink))

                      i polecam zaloz raczej watek - "damian - nie polecam", bo moze ja
                      jestem malo lotna, ale chyba twoje wypowiedzi sa kompletnie nie na
                      temat w watku "polecam", stworzony zostal raczej po to, zeby dac
                      mozliwosc zadania pytan, ktore przychodza do glowy osobom majacym
                      rodzic w D.

                      nie widze kompletnie sensu w straszeniu kobiet na kilka dni lub
                      tygodni przed porodem. zwlaszcza, ze nie podalas ZADNEGO
                      konstruktywnego argumentu. ten o braku sprzetu - sama zbilas kiedy
                      zadalas sobie pytania (czyli jednak nie wiesz) i ten o odwozeniu
                      dzieci (co robi dokladnie wiekszosc panstwowych szpitali tak samo
                      jak i D.)

                      z pozdrowieniami. kolezanko.
                      • aaaaaaa37 Re: pengua 10.12.07, 19:55
                        bagnarola napisała:

                        > dziekuje za komplementy wink szkoda, ze nie odczytalas mojego
                        > subtelnego sarkazmu wink))
                        >
                        > i polecam zaloz raczej watek - "damian - nie polecam", bo moze ja
                        > jestem malo lotna, ale chyba twoje wypowiedzi sa kompletnie nie na
                        > temat w watku "polecam", stworzony zostal raczej po to, zeby dac
                        > mozliwosc zadania pytan, ktore przychodza do glowy osobom majacym
                        > rodzic w D.
                        >
                        > nie widze kompletnie sensu w straszeniu kobiet na kilka dni lub
                        > tygodni przed porodem. zwlaszcza, ze nie podalas ZADNEGO
                        > konstruktywnego argumentu. ten o braku sprzetu - sama zbilas kiedy
                        > zadalas sobie pytania (czyli jednak nie wiesz) i ten o odwozeniu
                        > dzieci (co robi dokladnie wiekszosc panstwowych szpitali tak samo
                        > jak i D.)
                        >
                        > z pozdrowieniami. kolezanko.



                        Widze ze zdanego slowa nie zrozumialas z tego co napisalam. Ale tlumaczyc nie
                        zamierzam. Usmialam sie jedynie. Widac ze nie masz najmniejszego pohjecia o
                        zdrowiu, zagrozeniach i sluzbie zdrowia.


                        Aha i nie strasze nikogo tylko mowie o realiach i nie pisze konkretnie o jedynie
                        o damianie( co rowniez sobie dodalas) ale o wszystkich prywatnych klinikach w
                        warszawie.Ale akurat w Damianie jedynie nie ma neonatologa w nocy.
                        A damiana akurat znam z innej strony niz pacjent
                        • bagnarola Re: pengua 10.12.07, 20:05
                          bravo. kolejne inwektywy zamiast konstruktywnych argumentow.

                          ale dlaczego mialabym sie dziwic, przeciez pracujesz w panstwowej
                          sluzbie zdrowia, wiec masz w tym praktyke najwyrazniej...

                          pozdorowienia. i rzeczywiscie: smiej sie dalej z tego co
                          niepotrzebnie tu robisz. naprawde, uwierz mi, wiem o czym mowie. ty
                          najwyrazniej nie.
                        • mim288 Re: do aaaaaaa37 11.12.07, 12:57
                          Wiesz neonatolog znalazł sie z Damianie przy moim dziecku w nocy w
                          niecałe 10 min po tym jak zdaniem połoznej "zaczęło lekko
                          posapywać", na bank w cudownym publicznym szpitalu pies z kulawą
                          nogą nie ruszyłby pewnej czści ciała do porannego obchodu. Nie
                          strasz, jak nie wiesz i nie musisz tak zachwalać publicznych
                          szpitali, każdy miał jakiś kontakt i zupełnie na głowę wiekszość
                          ludzi nie upadła więc "koń jaki jest każdy widzi". To czasem juz
                          jest wkurzające jak pracownicy słuzby zdrowia publicznej psioczą na
                          prywatne kliniki podając zupełnie bezsensowne argumenty, podczas
                          gdy publiczna służba zdrowia, na którą płaci się kupę kasy
                          absolutnie nieporównywalną z prywatną działa tak że włosy stają na
                          głowie. Porównaj proszę liczbę procesów i wyroków w sprawach o
                          blędy w sztuce medycznej i zaniedbania w jakimkolwiek warszawskim
                          szpitalui w Damienie i będziesz mieć odpiwiedź o jakośc leczenia i
                          bezpieczeństwo pacjentów.
                        • kasiapfk Re: pengua 11.12.07, 19:23
                          uprzejmie informuję że szpital w Mińsku Mazowieckim (2 m-sce Rodzić
                          po Ludzku) też nie ma wymienionych przez aaaaaa... urządzeń. W
                          przypadku powaznych powikłań dziecko jest wiezione, uwaga, uwaga: do
                          Warszawy. ok 40 km.
                          AMEN.
                          to tak a propos rżnic w wyposażeniu i "niedoinwestowanej" służby
                          medycznej prywatnych szpitali co to się nie załąpała na prywatne
                          szpitale.
                          hihihi frustrató nie sieją, rodza się sami smile)))

                          p.s. rodziłam w znakomicie wyposażonym IMiDz i w Damianie. Do IMidZ
                          żeby dopłacali, nie wrócę, do Damiana, gdybym planowała jeszcze raz
                          poród -chętnie i z przyjemnością.
                          • bagnarola Re: pengua 11.12.07, 20:28
                            problem w tym, ze damian respirator ma, choc aaa.. twierdzi ponizej,
                            ze nie!

                            inna sprawa, ze za sprzet szpitalny wspomniana pani uwaza
                            neonatologa (!), ale to tez chyba zlozmy na karb pracy w panstwowej
                            sluzbie zdrowia...

                            ja lezalam po pierwszym porodzie na madalinskiego. daleko od dyzurki
                            poloznych, w innym skrzydle, naprawde daleko. w moim pokoju nie bylo
                            nawet systemu alarmowego. byl uwaga! uwaga! telefon... polozne w
                            nocy nie fatygowaly sie, zeby zajrzec od czasu do czasu, bo i po co.
                            ja przysypialam, z wyczerpania miedzy karmieniami. i teraz ciekawi
                            mnie jak niby neonatolog mialby sie u mnie znalezc w ciagu tych
                            kilku minut. wolne zarty! nawet watpie czy polozna by dotarla na
                            czas.

                            kiedy rodzilam w nocy i pojawialy sie problemy, lekarz dyzurny ANI
                            RAZU NIE POFATYGOWAL SIE do mnie!!! przyszla raz jedna mloda lekarka
                            (tak mloda!!! w szpitalu panstwowym ha! wspominam, bo ponizej ktos
                            stawia zarzuty mlodym lekarzom) - nie miala nawet 30 lat, a moze i
                            nie miala specjalizacji. byla zaspana i obrazona, ze ktos ja smie
                            wzywac. wiecej nikt sie nie pojawil. decyzje (a raczej ich brak)
                            pozostawili poloznej. m.in. dlatego meczyli mnie 25 godzin... mnie
                            tez nikt juz nie zmusi do rodzenia w talkich warunkach.
                • pengua Re: pengua 10.12.07, 16:48
                  Masz racje piszac, ze ma sie z Damiana mile wrazenia, jesli wszystko
                  pojdzie ok. Ale to sie tyczy przeciez kazdego szpitala! Kazda z nas
                  musi liczyc na to czy bedzie miala szczescie czy nie, w kazdym
                  szpitalu! Niestety caly czas zyjemy w kraju na dorobku i zadna z nas
                  nie ma mozliwosci wyboru optymalnego szpitala na narodziny dziecka.
                  Takiego gdzie opieka medyczna jest na najwyzszym poziomie, gdzie w
                  razie czego jest specjalistyczna aparatura ratujaca zycie dziecka i
                  gdzie zarowno kobieta jak i dziecko sa traktowane z elementarnym
                  szacunkiem. Niestety w kazdym szpitalu jest cos za cos. Dla mnie
                  wybor szpitala na narodziny dziecka byl najtrudniejszy w zyciu. I
                  chociaz nie wszyscy na forum zdaja sobie z tego sprawe, to jestem
                  przekonana ze kazda matka dokonuje wyboru szpitala z mysla o dobru
                  dziecka. Mnie na przyklad ciarki przechodza na mysl, ze w
                  panstwowych szpitalach zanim sie podejmie decyzje o cc ratujacym
                  zycie dziecka, tentno musi mu spasc bardzo nisko, zeby lekarz mial
                  dupochron przed ordynatorem. Wiadomo, ze porod w szpitalu prywatnym
                  jest mozliwy tylko jesli z ciaza wszystko jest ok, co i tak nie daje
                  gwarancji ze wydarzy sie cos nieoczekiwanego. Niemniej panstwowym
                  szpitalom mozna naskoczyc, a prywatna klinika musi chuchac i dmuchac
                  zeby im sie noga nie powinela. Nic nie jest czarno-biale. I
                  dziewczyny ktore decyduja sie tam rodzic to nie jakies naiwne
                  kretynki, ktore mysla, ze jak zaplaca to nic zlego sie nie stanie!
                  • bagnarola Re: pengua 10.12.07, 17:49
                    Otoz to. Moj pierwszy porod - w szpitalu panstwowym niestety - a
                    pozniej tygodniowy w nim pobyt to najwieksza trauma mojego zycia. Na
                    porodowce spedzilam 25 godzin, dziecko mialo juz bardzo podwyzszone
                    leukocyty, ja bylam w zasadzie nieprzytomna i kompletnie niezdolna
                    urodzic - nie pozwalali caly czas nic zjesc, ani nawet pic! czekalam
                    prawie 2 godziny, zeby laskawie ordynator pofatygowal sie do mnie -
                    mial obchod - i podjal decyzje co dalej!!! a ja wilam sie w bolach i
                    ledwo zylam. myslalam, ze to juz moj koniec, a strach o dziecko byl
                    paniczny, zwlaszcza, ze slyszalam o pogarszajacych sie wynikach...
                    to jednak w zaden sposob nie przyspieszalo decyzji. mielismy mnostwo
                    szczescia, ze synek nie mial innych powiklan - jedynie zakarzenie i
                    byl potem na kroplowkach i antybiotykach.

                    Pisze tylko pare slow o tym, bo nie chce sie tuz przed `porodem
                    stresowac przeszloscia. jedno co moge powiedziec: bylo ciezko, ale
                    nikogo to nie obchodzilo.

                    tak, cudowna panstwowa sluzba zdrowia. dodam jeszcze, ze
                    zainkasowano ode mnie 3000 zlotych, co jak napisalam nie wplynelo w
                    zaden sposob na podwyzszenie standardow jakosci ani obslugi. polozna

                    nie chce juz tego przezywac po raz drugi.

                    poza tym, jak pisalam w innym watku - gdyby wszystko bylo takie
                    wspaniale, to nie byloby takiej iosci procesow wytaczanych szpitalom
                    panstwowym. a pisanie o odwozeniu noworodkow z damiana to czysta
                    demagogia, bo w warszawie sa bodaj 3 szpitale panstwowe, ktore
                    noworodkow nie odwoza w razie sytuacji krytycznych (i nie tylko
                    krytycznych-ostatnio znajoma lezala sama po porodzie na inflanckiej,
                    a synek zarazony salmonella w szpitalu, odwieziony zostal do czd w
                    miedzylesiu... maz poruszal sie ruchem wahadlowym dowozac mleczko
                    dla malego...)


                  • markizaeli Re: pengua 22.01.08, 13:18
                    Zgadzam się w 100%, że aby rodzić np. w Damianie WSZYSTKO musi być ok z ciążą.
                    Pozwolę sobie opisać mój przypadek. Od początku ciąży byliśmy zdecydowani na
                    Damiana. Poszliśmy więc również do Damianowej szkoły rodzenia, bo to nasze
                    pierwsze dziecko i byliśmy zupełnie "zieloni". JUż na pierwszym spotkaniu
                    dowiedzieliśmy się, że to Damian wybiera sobie pacjentki, a nie odwrotnie, bo,
                    cytuję, "w czasie WIZYTY KWALIFIKACYJNEJ okaże się, czy będą państwo mogli u nas
                    rodzić czy nie". Już to mi dało trochę do myślenia, ale brnęliśmy dalej. Wizyta
                    kwalifikacyjna była poprzedzona naszą wizytą na oddziale i rozmową z pediatrą,
                    który kiedy się dowiedział, że mam pałeczkę ropy błękitnej w pochwie,
                    powiedział, że absolutnie żaden poród naturalny tylko CC i to szybko, żeby nie
                    doszło do pęknięcia pęcherza płodowego bo się dziecko zarazi i będzie dramat. To
                    był piątek, byłam w 38 tygodniu. W środę byłam u dr Pancześnika, który
                    powiedział to samo i wyznaczył mi termin na poniedziałek. Pół godziny po tym jak
                    od niego wyszłam zadzwonili z Damiana i powiedzieli, że mnie nie przyjmą, bo nie
                    mają sali septycznej i boją się, że im oddział "zasyfię". I jeszcze żebym sobie
                    znalazła (!!!) SZYBKO jakiś szpital gdzie mi zrobią CC, bo jest dziecko
                    zagrożone. Jak to wyglądało opisałam tu:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=74681021. Na szczęście dziecku
                    nic się nie stało, ale co - dzięki Damianowi - przeżyłam przez kilka dni to nie
                    życzę nikomu. Uważam, że zachowali się bardzo nieodpowiedzialnie, bo zostawili
                    mnie w 39 tygodniu ciąży i kazali radzić sobie samej sad. Pewnie jestem jedną z
                    nielicznych osób, które mają takie nieprzyjemne doświadczenia z Damianem, ale
                    nie mogę ich polecić z czystym sumieniem.
                    • lacitadelle Re: pengua 22.01.08, 14:28
                      > nic się nie stało, ale co - dzięki Damianowi - przeżyłam przez kilka dni to nie
                      > życzę nikomu. Uważam, że zachowali się bardzo nieodpowiedzialnie, bo zostawili
                      > mnie w 39 tygodniu ciąży i kazali radzić sobie samej sad

                      nie rozumiem tej wypowiedzi. Czy Damian wcześniej w jakikolwiek sposób brał za
                      Ciebie i dziecko odpowiedzialność, zobowiązywał się do opieki, coś obiecywał?

                      Sama podkreślasz, że od początku mówili, że to oni wybierają pacjentki do porodu
                      - takie podejście można różnie oceniać, ale skoro z góry o nim uprzedzają, to
                      nie można mieć do nich o nic pretensji. Ty, wiedząc o tym, na wizytę
                      kwalifikacyjną wybrałaś się dopiero w 38 tygodniu. Zaraz po tej wizycie
                      zadzwonili do Ciebie i powiedzieli, że nie możesz u nich rodzić. Nie widzę w ich
                      zachowaniu nic nieodpowiedzialnego.
                      • markizaeli Re: pengua 22.01.08, 17:13
                        Rzecz w tym, że: termin zgłoszenia na wizytę kwalifikacyjną wyznaczyli mi samo,
                        bo nie przyjmują pacjentek przed 37 tygodniem, a podczas wizyty nie widzieli
                        problemu, jeżeli sie zdecyduję na CC, dopiero po tygodniu ich oświeciło, kiedy
                        już wcześniej mi wyznaczyli termin i wszystko uzgodniliśmy. Twoim zdaniem to
                        było w porządku??? Oczywiście, masz prawo tak myśleć, ale ja uważam, że skoro
                        najpierw powiedzieli, że mnie przyjmą, a potem się wypięli, jednocześnie
                        twierdząc, że konieczne jest CC, to powinni mi jakoś pomóc, np. przynajmniej
                        zasugerować, do którego szpitala powinnam się udać, chociażby po to, żeby
                        kobiecie ciężarnej oszczędzić stresów. Ale skoro wiedzieli, że już tych 8300 zł
                        ode mnie nie dostaną, to przestałam ich interesować.
                        • lacitadelle Re: pengua 22.01.08, 17:55
                          Z Twojego poprzedniego postu zrozumiałam, że dali Ci znać pół godziny po wyjściu
                          z wizyty kwalifikacyjnej i do tego się odniosłam w mojej odpowiedzi.

                          Dziwne, że Ci wyznaczyli na 38 tydz, bo mnie powiedzieli, że trzeba się do nich
                          zgłosić najpóźniej miesiąc przed terminem, zresztą potwierdzają to wypowiedzi
                          innych dziewczyn.

                          Tak czy siak - jeżeli zdecyduję się na poród w Damianie, to na pewno będę też
                          przygotowana na ewentualność, że mnie nie przyjmą. Zawsze trzeba mieć
                          zabezpieczone wyjście awaryjne. Damian to prywatna klinika, a to nie oznacza
                          wyłącznie zalet. Dopóki nie podpiszesz z nimi umowy, nie mają żadnego obowiązku
                          się o Ciebie troszczyć, a tę umowę też warto bardzo uważnie przeczytać.

                          Umiesz liczyć, licz na siebie - o tej zasadzie polecam zawsze pamiętać.

                          Warto umieszczać takie posty na forum, żeby przypomnieć dziewczynom, na co się
                          decydują. Ale też moim zdaniem w tym przypadku nie ma co zrzucać
                          odpowiedzialności na Damiana - nie wiem, czy mogli Ci pomóc - przecież piszesz,
                          że w państwowych szpitalach nie chcieli Cię przyjąć, a prywatne kliniki z
                          państwowymi szpitalami raczej się nie lubią, o tym też warto pamiętać. Na pewno
                          nie byli do tego w żaden sposób zobowiązani.

                          Myślę, że trzeba się cieszyć, że się wszystko dobrze skończyło, a z tej sytuacji
                          wyciągnąć wnioski na przyszłość.

                          Pozdrawiam serdecznie!
                      • laminja Re: pengua 22.01.08, 17:42
                        myślę, że problem polega na tym, że w takiej sytuacji w Warszawie ciężko znaleźć
                        sobie szpital. Do tych najlepszych na planowe cc trzeba się zapisywać nawet
                        kilka miesięcy wcześniej. Warto więc mieć to na uwadze - bo można zostać na
                        przysłowiowym "lodzie". Choć z drugiej strony teoretycznie można by oczekiwać,
                        że lekarze z Damiana pomogą - operacje przeprowadzają tam również lekarze,
                        którzy pracują na etatach w szpitalach państwowych. Czasem wystarczy dobra rada,
                        czy odpowiedni kontakt.
        • mim288 Re: poród w damianie - polecam 07.12.07, 11:01
          W publicznym szpitalu też można zostawić kupę kasy (porównywalną
          nieraz z Damianem) i ani to nieczego nie gwarantuje, ani nikt sie
          specjalnie nie "wysila", żeby koło takiej pacjentki "biegac na
          paluszkasz" co najwyżej dostaje się jakieś minimalne standardy.
          Damiana również polecam, urodziłam tam dwoje dzieci i nie wyobrażam
          sobie kolejnego (jeśli nastapi) gdzie indziej.
          • bagnarola Re: poród w damianie - polecam 09.12.07, 22:47
            dokladnie. zostawilam przy pierwszym dziecku kupe kasy, a i tak o
            wszystko musialam sie prosic i robili mi wielka laske... to byl
            dramat. wole zaplacic trzy razy tyle i miec taka opieke i takie
            warunki (prywatna sala w szpitalu panstwowym wcale nie byla lepszym
            standardem u mnie, tyle tylko, ze bylam na niej sama). aha - i taki
            sprzet oraz specjalistow, ktorzy traktuja mnie jak czlowieka. i juz
            blagam nie powtarzaj, ze za kase... w panstwowym nawet za kase nie
            stali sie milsi.
      • shinai1974 Re: poród w damianie - polecam 06.12.07, 23:16
        Miałam poród w 38 tygodniu. Wszystko uzgodnione dopiete z zespołem
        na ostatni guzik wszystko przebiegło rewelacyjnie i niech mi nikt
        nie opowiada bzdur ze poród cc jest piekłem dla kobiety.
        Wystarczy fachowa wiedza i zaufanie.Bólu nie czułam żadnego.
      • pengua Re: poród w damianie - polecam 07.12.07, 14:59
        Moj synek tez sie urodzil przez cc, wiec nie umiem Ci nic powiedziec w
        sprawie sn. Termin byl z gory ustalony (dwa dni po "wyznaczonym przez
        Matke Nature"). Natomiast bylam niezle zaskoczona jak po podlaczeniu
        do ktg jak przyjechalam do szpitala okazalo sie, ze porod i tak juz
        sie rozpoczal tylko ze ja sobie z tego nie zdawalam jeszcze sprawy wink
        I chociaz cc bylo z gory ustalone w trakcie operacji okazalo sie, ze i
        tak by sie nie urodzil naturalnie gdyz sie zaklinowal miedzy nogi.
        • nadiativoli Re: poród w damianie - polecam 08.12.07, 17:38
          Ciąze prowdzę u lekarza z MSWIA i tam też planowałam rodzić.
          Przyznam jednak, że jestem już zmęczona i zniesmaczona ciągłymi,
          nerwowymi spekulacjami dotyczącymi przyjecia rodzącej na oddział,
          kogo przyjmą, kogo odeślą, zrobią znieczulenie czy nie. To żałosne!
          W związku z powyższym coraz poważniej rozważam poród w Damianie.
          Do którego tygodnia najpóźniej trzeba się zgłosić do lekarza z
          Damiana, żeby zostać na czas zakwalifikowaną do porodu tam. Czy
          oprócz standardowych badań wymagają czegoś jescze. Może przychodzą
          wam do głowy jeszcze jakieś praktyczne wskazówki.
          Będę wdzięczna za odpowiedz.
          • kasiapfk Re: poród w damianie - polecam 08.12.07, 17:48
            nadiativioli, ja też prowadziłam ciążę u lekarza MSWiA. Ale z pełną
            premedytacją poszłam do Damiana, mimo, że byłam pewna miejsca w
            MSWiA. Do CMD na pierwszą wizytę poszłam ok 20 tc(może ciut
            później). Potem ok 30, 36 tc. i to wszystko. Ale ja znałam lekarza,
            który pracuje wyłącznie w CMD, bo prawie 10 lat temu robił mi cc w
            IMiDz i się po prostu przypomniałam. Nie było problemów.
            Powodzenia dziewczyny smile)))))))
          • zo_79 Re: poród w damianie - polecam 08.12.07, 20:57
            nadiativoli, Do Damiana trzeba się zgłosić na wizytę do wybranego
            lekarza-położnika dwa miesiące przed terminem (minimum to miesiąc przed
            terminem). Kolejne spotkania z lekarzem prowadzącym odbywają się już na
            oddziale. Co tydzień masz robione ktg aż do porodu (pod koniec podobno
            częściej). Obowiązkowa jest konsultacja z anestezjologiem (bardzo szczegółowa
            rozmowa), poznajesz też położną z którą będziesz rodzić. Z tego co zrozumiałam
            położne przypisane są do konkretnych lekarzy. Dostajesz też nr komórki lekarza,
            także w razie czego w nocy o północy możesz dzwonić. Jeśli chodzi o badania, to
            przeglądają to co masz i ew. zlecają coś jeszcze.
    • alfa156 Re: poród w damianie - polecam 08.12.07, 18:00
      ja mam w damianie abonament, tam prowadziłam ciąże, ale na koniec
      zdecydowałam że boje się w sumie że jak by coś się działo to może
      być problem, rodziłąm sn. urodziłam na Karowej i jestem bardzo
      zadowolona, a następną ciąże też będzie prowadził dr Kucharski )
    • aaaaaaa37 Re: poród w damianie - polecam 10.12.07, 19:38
      A jeszcze odpowiadajac na Wasze pytanie jakiego sprzetu nie ma:
      NAJWAZNIEJSZEGO- LEKARZA NEONATOLOGA nie ma w nocy.Wiec po co jakakolwiek
      aparatura jak nie mialby jej kto uzycsmile) Gdyby cokolwiek sie dzialo z dzieckiem
      (niewydolnosc oddechowa, bezdech)to w zadnej sytuacji nie jest sie w stanie
      uratowac dziecka. Wybaczcie ale nikt w ciagu 3 minut(najwazniejszych!!!) nie
      jest w stanie dojechac nigdzie.


      A szpitale prywatne drza aby nie popelnic bledu??/ Owszem drza bo do konca zycia
      nie wyszliby zza kratek gdyby cos sie stalo groznego. Z jakiego powodu???
      Prostego- NIE zapewnili odpowiedniej opieki co wynikalo z braku zaplecza
      medycznego albo z braku opieki lekarskiej.

      Dlaczego w klinikach prywatnych moga rodzic kobiety w przypadkach gdzie ich
      ciaza jest nie powiklana??
      Dlatego ze w przypadku komplikacji nie moznaby bylo nic zrobic.

      I kolko sie zamyka. Odpowiedz jest jedna.



      To juz naprawde moj ostatni post.
      Jeszcze raz pozdrawiam
      • bagnarola Re: poród w damianie - polecam 10.12.07, 19:53
        z calym szacunkiem, ale znowu raczysz zartowac. jak czesto slyszymy
        o wygranym przez pacjenta procesie...? "zza kratek" powiadasz??? nie
        znam ani jednego takiego przypadku (bo nie mowimy tu o farsie pt. dr
        miroslaw g.), o odszkodowaniach dla pacjentow tez jakos cicho. nie
        badzmy naiwni.

        a druga sprawa: nawet zelazna nie przyjmie skomplikowanych
        przypadkow, zwlaszcza wczesniakow, tylko od razu odsyla na karowa.


        • krypteia Re: poród w damianie - polecam 10.12.07, 19:57
          skoro aaaacośtam pracuje w służbie zdrowia to pewnie słyszała o
          stopniach referencyjności, więc nie rozumiem dlaczego ma pretensje,
          że w Damianie nie ma sprzętu do ratowania noworodków, skoro taki
          sprzęt jest tylko w 4 szpitalach klinicznych w Warszawie
      • bagnarola Re: poród w damianie - polecam 10.12.07, 19:55
        czyzby to powrot "kolezanki" o nicku tygrysiatko, tak czujnej i
        zawsze aktywnej w kazdym watku o damianie i prywatnych klinikach :-
        ))) i prosze znowu nie posadzac mnie o tepote, to tylko taki
        niewinny zart. jak to okreslila niedawno jedna z dziewczyn w innym
        watku: "misjonarki zawsze czujne".

        pozdrowienia dla nich i dla wszystkich dziewczyn zadowolonych z D.
        • aaaaaaa37 Kobiety 10.12.07, 20:05
          Ja wiem swoje i Wy wiecie swoje i zyjcie w swoim przekonaniu. Tak bedzie najlepiej.
          A kolzeanka ktora mowila o stopniach referencyjnosci chyba nie ma naprawde
          pojecia co to jest. Kolezanko dowiedz sie na ten temat w funduszu to mozesz
          zabierac glos pozniej.

          Respirator i cPAP ma kazdy szpital panstwowy. Nie trzeba miec 3 stopnia
          referencyjnosci( zreszta Damian takiego nie ma)Ale jak widac kiniki prywatne
          nawet na taki sprzet "nie stac"

          Do zobaczenia i teraz to juz naprawde koncze z Wami-laikami ta rozmowe
          • bagnarola Ano kobiety! 10.12.07, 20:19
            i jeszcze cos znamiennego: czy naprawde nie daje nic do myslenia
            fakt, ze kobiety, ktore rodzily w D. w MIAZDZACEJ przewadze sa
            zachwycone i absolutnie szczesliwe ze swojego wyboru? (ja czytalam
            tutaj tylko o jednej, ktora miala jakis problem w D.). A spojrzcie
            jakie pomyje i w jakich ilosciach wylewane sa na tym forum na
            wiekszosc szpitali panstwowych. Ja tez przezylam traume i zagrozenie
            dla siebie i dziecka nie w prywatnej klinice, ale panstwowym
            szpitalu i nikt z personelu jakos nie bal sie w zw. z tym "kratek",
            wolne zarty!

            w zasadzie kiedy ktos zabiera krytyczny glos o prywatnej klinice, to
            albo po chwili okazuje sie, ze nigdy w takowej nie rodzil, ale ktos
            znajomy (albo BAAARDZO bliski) niby tam pracuje, ktos cos widzial,
            ktos cos slyszal, itp... ciekawe zjawisko, prawda...?
      • markizaeli Re: poród w damianie - polecam 22.01.08, 13:29
        Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz z wizyty na oddziale w Damianie, kiedy
        poszliśmy oglądać oddział. Siedzimy sobie z mężem w holu, w sali obok odbywa sie
        CC. Po kilkunastu minutach położna wynosi maleństwo do tego holu, w którym
        siedzimy, wkłada do inkubatora, który stoi w tymże holu, za moimi plecami i
        wychodzi. Osłupieliśmy. Przy dziecku nie został NIKT!!! Co prawda pielęgniarki
        przechodziły kilka razy obok inkubatora, ale żadna nawet nie spojrzała w tamtym
        kierunku.
    • wojraf Damian 10.12.07, 21:16
      Nasz sąsiad pracuje w Damianie. Dwa lata temu skonczył studia, jest w trakcie
      specjalizacji. Dom niezły buduje- chyba dobrze zarabia.
      Więc nie jest potrzebne wielkie doświadczenie aby tam pracować.
      Nigdy w życiu nie zgodzilibyśmy się tam rodzić- mimo że mamy możliwość za darmo.
    • wojraf Re: poród w damianie - polecam 10.12.07, 22:17
      Czy wy sie dobrze czujecie???
      Najwyrazniej nie bo zrzędzicie jak stare dewoty!
      Najpierw nauczcie sie czytac i rozumiec tekst ktory czytacie.
      Nie poszlibysmy tam rodzic bo wiemy od podszewki jak tam jest i co nas moze
      czekac-wiadomosci z pierwszej reki.Nie bedziemy narazac zycia Naszego Szczescia.
      A jesli wy chcecie tam rodzic to g...wno mnie to obchodzi.
      Ale widac wy jestescie najmadrzejsze, ktore wszystkie rozumy pozjadaly.
      Mozecie rodzic gdzie chcecie, placic gdzie chcecie. Kazdy dokonuje wyboru wg
      wlasnego doswiadczenia.
      Ale posadzanie mnie o zazdrosc jest wielkim infantylizmem z waszej strony.
      Taki jest oto poziom inteligencji naszego spoleczenstwa.
      Heh
      • bagnarola Re: poród w damianie - polecam 10.12.07, 22:41
        po pierwsze - nie tylko o zazdrosc, ale i o brak kultury

        po drugie - o brak argumentow. co to za argument, ze ktos mlody tam
        pracuje??? (wtret o wielkiej chacie mowi sam za siebie)

        po trzecie to nie jest watek pt. damian - odradzam. jezeli tak was
        to meczy, to go sobie zalozcie i tam plujcie na nas i na D.

        po czwarte - tak jak pislam: zle o D. mowia w 99% ci co tam nie
        rodza, "chociaz mogliby rodzic za darmo" smile))) "wiemy od podszewki
        jak tam jest" - i na tym kropka. ciekawe dlaczego....? zadnych
        konkretow, hmmm... "narazac zycia" ???

        po piate - dewoty ???? kolejny mocny argument przeciwko nam wink dla
        mnie bomba. w sumie tu powinam dac za wygrana, ale:

        po szoste - jezeli - jak to elegancko ujelas "g... cie to obchodzi"
        (szczerze mowiac nawet cytujac cie czuje sie troche zniesmaczona),
        to po co w ogole zabierasz tak emocjonalnie glos? co cie tak
        rozwscieczylo...?

        i na koniec - faktycznie, po przeczytaniu twojej wypowiedzi troche
        mnie niepokoi poziom (o inteligencji nie wspomne przez delikatnosc w
        ogole) naszego spoleczenstwa.

        uklony.
      • pengua Re: poród w damianie - polecam 10.12.07, 23:29
        I znowu ta nasza polska prawidlowosc...
        Kto kogo atakuje?
        "Damianowy" czepiaja sie dziewczyn, ktore rodza w szpitalach
        panstwowych?
        Rodzace przez cc na zyczenie potepiaja te ktore wybieraja sn?
        Karmiace flacha potepiaja karmiace naturalnie?
        Wybierajace zoo lekcewaza te ktore rodza na zywca?
        Ci ktorzy zarabiaja wiecej niz srednia krajowa tych co ledwo wiaza
        koniec z koncem?
        i tak dalej...
        ps: moze rzeczywiscie utnijmy ten watek, gdyz dalsza dyskusja
        przypomina zywienia internetowego Troll'a (dla niezorientowanych:
        tuitam.7.forumer.com/a/troll-definicja_post22.html)
      • mim288 Re: poród w damianie - polecam 11.12.07, 13:06
        rozumiem, że macie już bodgate doświadczenia z wcześniejszych
        porodów w "cudownych" szpitalach publicznych, gdzie są sami super
        mili profesowowie na każde zawołanie i żadnych stażystów, "krewnych
        i znajomych króliczka", obrazonych na cały świat połoznych itd.
        Urodziłam w Damienie dwoje dzieci i każdemu GORĄCO POLECĘ ten
        szpital właśnie po to by nie narażał zycia i zdrowiea swojego
        dziecka i własnego. To ty pomyśł co piszesz, operasz się na z
        przeproszeniem plotach. W każdym szpitalu pracuja jacys młodzi
        lekarze, to chyba normalne.
        • monikadulny Re: poród w damianie - polecam 11.12.07, 23:30
          Od kiedy sięgam pamięcią toczą się tego typu dyskusje na forum -
          tylko zabierając miejsce i w zasadzie nic nie wnosząc do tematu.
          Każda z nas jest dorosłą, mądrą kobietą. Żyjemy w czasach kiedy
          planujemy dzieci i z wielkim rozsądkiem podchodzimy do "życia" od
          jego pierwszej chwili. W kwestii porodu każda z nas musi sama podjąć
          decyzję czego chce, oczekuje a może potrzebuje dla siebie i dla
          swojego dziecka w danej chwili. Kwestie finansowe nie są tu
          najważniesze. Nie można uogólniać i uznać za dobre i mądre te które
          rodzą w Damianie a złe i zazdrosne te które rodzą w szpitalach
          państwowych albo odwrotnie. Po co ta cała dyskusja?
          Ja cztery lata temu urodziłam córeczkę w Damianie. Na tamten moment
          w moim życiu to było najlepsze wyjście. Z powodów osobistych
          (zupełnie innych niż poród) miałam złe wspomnienia ze szpitali i nie
          wyobrażałam sobie, że może mnie tam spotkać coś miłego. Wybrałam
          Damiana i faktycznie całą otoczkę porodu wspominam super mile.
          Opieka przesymaptyczna. Cudowne wejście w okres macierzyństwa.
          Pewnie dlatego nie miałam żadnej depresji poporodowej i urazu.
          Niemniej jednak mój poród odbył się z użyciem vaqum i nikt mnie o
          zdanie nie zapytał. Córeczka była wypychana. Wyszłyśmy w drugiej
          dobie z żółtaczką narastającą i niestety po tygodniu wymagającą
          naświetlania. Niestety wtedy w Damianie była jedna naświetlarka
          widocznie zajęta bo musieliśmy szukać państwowego szpitala. Bardzo
          to przeżyliśmy. Ale nadal jestem wdzięczna całemu zespołowi Damiana
          za cudowną domową atmosferę. Rodząc jednak drugie dziecko podjęłam
          decyzję o szpitalu państwowym. Chylę czoło wszystkim lekarzom i
          pielęgniarkom ze szpitali państwowych. Nie wim czy mam takie
          szczęście ale opieka ta w niczym nie odbiegała od Damiana (no może w
          tym,że zdecydowanie ludzie ci mają więcej pracy). Sala porodowa
          zdecydowanie większa (w Damianie można nabawić się klaustrofobii),
          nowo wyremontowana więc standard "Damianowy", anastazjolog z z o.o.
          na życzenie w przeciągu 5 minut, osobista super położna. W efekcie
          poród w przeciągu 2 godzin od momentu wejścia do szpitala,
          współpraca z położną na każdym etapie porodu - super wpomnienia - a
          koszt 1500 zł.
          Ale rozmumiem wszystkie dziewczyny, które decydują się na poród w
          Damianie - każdy ma do tego prawo - ale prosze unikajmy uogólnień i
          krytyki tego czego nie znamy.
          • moniam_1 Re: poród w damianie - polecam 12.12.07, 13:49
            Ja również wspomnienia z opieki lekarzy i pielęgniarek w Damianie mam bardzo
            dobre.Z porodu już nie.CC było zrobione pomimo małej ilości płytek krwi(na
            granicy normy) co w efekcie poskutkowało utrata sporej ilości krwi podczas
            porodusadDO transfuzji też nie byli przygotowani, bo sprzętu brak,krew nie
            zabezpieczona pomimo, że to operacja planowa.
            Jakimś cudem mnie odratowano i szybko przewieziono na Karową.
            I tak się skończyła moja przygoda z prywatną służbą zdrowia...
            Jednak wszystkim życzę samych udanych porodów w Damianie.Pewnie od 3 lat sporo
            się tam zmieniło.Oby!
          • bagnarola Re: poród w damianie - polecam 12.12.07, 18:32
            Witaj monikodulny, zgadzam się w pełni. jednak wydaje mi się, że
            niektóre osoby zabierając tutaj głos i strasząc innych tekstami
            typu: D. nie ma respiratora, w D. pracują młodzi lekarze (którzy
            budują niezłe chaty...), to raz, że jest bez sensu, a dwa, że nie w
            porządku. Wiele z nas jest na kilka dni lub tygodni przed porodem.
            Tego typu komentarze i wrzaski "g.. mnie obchodzi gdzie rodzicie" są
            po prostu nie na miejscu w tym wątku. Tu miałyśmy się dzielić
            informacjami co i jak.

            I tak jak piszesz. Wszystko zależy od naszych doświadczeń. Ty miałaś
            szczęście w państwowym szpitalu. A dla mnie to była najgorsza trauma
            w życiu. Teraz chciałabym już godnie przeżyć narodziny mojego
            drugiego dziecka. I nie rozumiem dlaczego obce osoby tylko z tego
            powodu mają obrzucać mnie błotem i inwektywami?

            Pozdrowienia.

      • wredman Wojraf, to gdzie polecasz? 26.01.09, 15:09
        wojraf napisał:

        > Nie poszlibysmy tam rodzic bo wiemy od podszewki jak tam jest i co
        nas moze
        > czekac-wiadomosci z pierwszej reki.Nie bedziemy narazac zycia
        Naszego Szczescia

        To gdzie polecasz?

        --
        wredman
        • pine-ska77 Moja opinia 12.12.07, 22:54
          Witajcie.
          Chialbym opisac "przezycia" mojej siostry z ta klinka.
          Jej pierwsza ciaza przegiegala prawidlowo, nigdy nie bylo problemow. Jednak dla
          swojego i dziecka bezpieczenstwa zdecydowali sie z mezem zgromadzic konkretna
          kwote i rodzic w "bezpiecznych" warunkach. Tak im sie wtedy wydawalo.
          OK 36 tygodnia poczula niewielkie bole brzucha i jako przestraszona matka
          pojechala z prosba o zbadanie.. Lekarz zbadal, zrobil KTG stwierdzil ze wszystko
          jest prawidlowo. Wrocili do domu mimo za nadal bolal ja brzuch. Po kilku
          godzinach dostala okropnego krwawienia. Maz zawiozl ja tam(to byl blad bo
          powinni wezwac karetke i jechac do panstwowego szpitala gdzie jest pelne
          zaplecze medyczne i obstawa lekarska). Jak zobaczyli tam ile krwi z niej lecialo
          to powiedzieli ze jej nie przyjma!!!Paranoja-w ostatniej chwili sie odwrocili
          jak zycie jej i dziecka bylo zagrozone.
          Tetno dziecka slablo.
          Zrobili jej cesarke-byl masywny krwotok( z lozyska). Niestety nie bylo krwi
          potrzebnej do przetoczenia. Niby stacja krwiodawstwa nie chciala wydac( co
          pozniej okazalo sie brednia). W koncu zdobyto krew. Ale ona byla na granicy
          zycia i smierci. "Wyjeto"dziecko ktore bylo w zamartwicy. I okazalo sie ze nie
          bylo wlasnie odpowiedniego respiratora dla dziecka!
          Natychmiast karetka pojechali jedno za drugim-matka i malutka do szpitala na
          karowa.
          Tam wszyscy zlapali sie za glowe jak w takim stanie mozna przewozic.
          Dzieki temu i dziecko i Anita zyja. Ale lekarze z karowej twierdzili ze to byl cud.

          Nie odbierajcie tego jak straszenie Was. Kazdy ma prawo miec rozne doswiadczenia
          na temat danego szpitala.Jednak naduzywanie obelg w stosunku do kogos kto moze
          ma takie a nie inne doswiadczenie jest nie na miejscu. Nie mozna byc zapatrzonym
          jedne w swoj punkt i trzymac sie swojego zdania.Kazdy ma rozne doswiadczenie.
          Ale pozwolcie wypowiedziec sie osobom ktore maja inne od waszego. Ze wszystkiego
          trzeba wyciagac wnioski-mniej lub bardziej korzystne dla nas.
          Jednak jedno jest pewne: tam gdzie jest szpital panstwowy- sa na miejscu wszyscy
          specjalisci, jest caly(przynajmniej niezbedny sprzet)


          Na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo. Oboje zyja i maja sie berdzo
          dobrze(,ala ma juz rok). Ale przezycia traumatyczne, do tej pory nie moze dojsc
          psychicznie do siebie.
          Po pozniejszej analizie tego wszystkiego okazalo sie ze pierwsze ktg wykazalo
          juz nieprawidlowosci jednak lekarz je zbagatelizowal, nie umial???
          Kolejna sprawa to ze nawet "glupiej" krwi nie ma-mimo ze jest to podstawowy i
          niezbezdny lek do ratowania zycia!!
          Dzieki Bogu wszystko jest dobrze, ale zagrozenie bylo ogromne.


          Szczesliwych rozwiazan
          • pengua Re: Moja opinia 12.12.07, 23:13
            Jeszcze raz zaznaczam, ze to nie jest tak, ze jestem zwolenniczka
            "jednej opcji". I podkreslam po raz kolejny, zyjemy w kraju na dorobku
            i zaden szpital nie daje full opcji, ani prywatny ani panstowy.
            Dlatego dla kazdej z nas wybor szpitala (jak sadze) jest mega trudna
            decyzja, gdzyz zaden nie zapewnia wsystkiego co bysmy chcialy sad
            • pine-ska77 Re: Moja opinia 12.12.07, 23:35
              pengua napisała:

              >
              gdzyz zaden nie zapewnia wsystkiego co bysmy chcialy sad


              tylko ze TEN szpital nie zapewnil zadnych podstawowych opcji w sytuacji
              zagrozenia zycia. To jest najgorsze.
              A mile usmiechy i super obsluga nie sa najwazniejsze(bo tam jedynie za to sie
              placi). Najwazniejsze jest zdrowie i zycie.... jakze cenne zycie

            • bagnarola Re: Moja opinia 13.12.07, 13:24
              dokladnie. ja tez w 36 tc. i krwawieniem nie pojechalabym do D.
              przeciez i oni zaznaczaja, ze przyjmuja prawidlowe, donoszone ciaze.
              To ze wykonali cc - byc moze ja nawet uratowalo w tym momencie, bo
              nie mozna bylo dluzej zwlekac - a transport na karowa jednak zajmuje
              troche czasu...?
          • bagnarola Re: Moja opinia 13.12.07, 13:33
            aha. i masz rację pine-sko, jezeli ktos sie dzieli doswiadczeniem,
            to jednak jest to troche co innego od tych krzykow powyzej
            typu "nasz sasiad mlody lekarz tam pracuje", "jak placicie, to sie
            nie dziwcie, ze biegaja wokol was na paluszkach", "nie rodzialam
            tam, ale wiem od podszewki jak tam jest".

            jasne wink po czym zero sensownych informacji.
            • pine-ska77 Re: Moja opinia 13.12.07, 14:32
              Wiecie co:oczom swoim nie wierze
              Czy Wam ktos placi za pochlebne opinie?? Czy Wy jestescie z kadry tam
              pracujacej???Zupelnie nie pojmujecie teatu.

              Takie myslenie powala na kolana-wybaczcie ale tak jest. Poprostu wlos sie na
              glowie jezy!!!

              Odpisujesz mi ze bezmyslnym podejsciem jest wiezc ciezarna krwawiaca do
              damiania???? Tak??? W koncu to szpital!!Wiec dlaczego nie??
              To co: radza sobie jedynie z latwymi i "tanimi" dla nich przypadkami( czytaj jak
              zaczna leczyc powiklania to oczywiscie ida za tym wysokie koszty).
              Koszmar to co wy opowiadaciesad(

              A to ze nie bylo respiratora dla dziecka to bardzo w porzadku( w koncu siostra
              moja pojechala roddzic do spzitala a nie do jakiejsc przechowalni??? A to ze
              lekarz nie rozpoznal nieprawidlowosci to tez ok?? Gdyby zareagowal wczesniej nie
              doszloby do powiklan.

              A swoja droga powiem wam ciekawostke: szpital panstwowy nie ma obowiazku
              przyjmowac pacjentek z prywatnych klinik w ktorym powstawly jakies powiklania.
              Oba szpitale(prywatny i panstwowy) widnieja na takiej samej liscie w
              ministerstwie, i to jest szpital i to jest szpital. Wiec dlaczego jeden chcac
              uniknac kosztow "podsyla"pacjentke innemu???


              Jak porod przebiega bez powiklan to porod w damianie mozna porownac do porodu w
              domu. Tylko ze tam zaplaci sie za to duuuze pieniadze.
              Podobnie i w domu nie ma lekarza pediatry ani ginekologa(tak bylo jak siostra
              miala rodzic), wiec czym to sie rozni?? A pielegniarke/polozna to mozna rowniez
              w domu sobie wynajac.


              I zycze wam naprawde aby nie przytrafil sie zadnej z was taki przypadek jak
              mojej siostrze badz gorszy. Kompikace moga powstac w kazdej chwili porodu, a tam
              niestety nie ma czym ratowac ani matki ani dziecka, sami lekarze z karowej
              potwierdzali ze to nie jest pierwszy przypadek(mojej siostry) ich "cudownej"pracy.
              • kasiapro1 Re: 13.12.07, 17:25
                Twoje rozgoryczenie jest uzasadnione,ale powtorze jak wyzej,jak
                mozna bylo z krwotokiem wiezc do Damiana???
                Cieszcie sie ze ja przyjeli,bo jak ktos tu napisal mogla to byc
                ostatnia chwila.Damian i iatros przyjmuja latwe, zdrowe,donoszone
                ciaze,aby cud narodzin mogl sie odbyc w cywilizowanych warunkach.
                Nie sa az tak wyposazone,aby mogly ratowac kobiety w ciazkim stanie.
                To ze kobiety chca placic jest ich sprawa i wola.ja tez placilam i
                jak druga ciaza minie szczesliwie znow ide do iatrosa.
                Szpital panstwowy nie chce przyjmowac powiklan z prywatnych
                szpitali,ale to takze dotyczy sie laryngologii,nie tylko ginekologii
                • pine-ska77 Re: 13.12.07, 18:40
                  kasiapro1 napisała:


                  > Szpital panstwowy nie chce przyjmowac powiklan z prywatnych
                  > szpitali,ale to takze dotyczy sie laryngologii,nie tylko ginekologii


                  Masz calkowita racje. Niestety wszytskie szpitale prywatne dzialaja na podobnych
                  zasadach. Aby w nich sie leczyc trzeba miec jedynie dana chorobe( na ktora sie
                  np idzie operowac). Wszystkie wspolistniejace schorzenia kieruja do panstwowych
                  szpitali celem ich wyleczenia.
                  Paranoja
                  • kasiapro1 Re: 13.12.07, 19:27
                    TO nie jest tak dokladnie z "dana choroba",Przyklad,kolega robil
                    prywatnie w XX przegrode,wyszedl do domu,dostal krowtoku po 2
                    dniach,panstwowo nie chcieli go,bo poprawiac nie chcieli i facet
                    miala problem.Siedzial na izbie przyjec z mega krwotokiem,nie mial
                    znajomego lekarza ktory by go wpuscil.XX nie mieli wiekszej
                    mozliwosc mu pmoc,wiecej tylko panstwowo byli w stanie zrobic.
                    To jako przytoczenie ze powiklania sie zdarzaja
                  • bagnarola Re: 13.12.07, 19:55
                    Ja bardzo Cie pine-ska przepraszam, ale chyba popelnilas slowne
                    naduzycie. Komplikacje nie nastapily w trakcie porodu w Damianie, bo
                    Twoja siostra zaczela krwawic w domu. W tej sytuacji bylo naprawde
                    lekkomyslnoscia jechac do nich, a oni byc moze uratowali w ostatnij
                    chwili dziecko (pol godziny pozniej mogloby byc juz za pozno...). My
                    nie jestesmy az tak glupie, ani nikt nam nie placi za to, co myslimy
                    i piszemy i dlatego trzezwo patrzac na sytuacje, nigdy bysmy w takim
                    stanie nie pojechaly do D. Pewnie wiekszosc z nas ma w zanadrzu
                    jakas panstwowo-szpitalna alternatywe. I jak sama piszesz - jeden
                    wybiera porod w domu, inny w domu narodzin, ktos w prywatnej
                    klinice, a jeszcze inny w szpitalu. A na pierwsze trzy opcje nie
                    kazdy moze lub powinien (np. ze wzgl. medycznych) decydowac sie).

                    Powiklania moga byc wszedzie. Takze w szpitalu panstwowym, czy Ty
                    wiesz ile jest takich przypadkow? Przeciez to zadna gwarancja rodzic
                    w panstwowym szpitalu.
                    • krypteia Re: 13.12.07, 20:04
                      jeden z zapewne wielu przykładów, w tym przypadku krwawiąca ciężarna została
                      przywieziona do szpitala na Madalińskiego:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=35128759&v=2&s=0
                    • bagnarola Re: 13.12.07, 20:07
                      tak, tak i zdaje sobie sprawe, ze w trakcie porodu moga nastapic
                      komplikacje, nie tylko przed nim. bo juz czuje, ze zaraz mnie
                      zwyzywaja od naiwnych, albo malo inteligentnych.

                      ale to moze stac sie wszedzie, moj porod w panstwowym szpitalu byl
                      na granicy ryzyka - w dodatku lekarze robili to swiadomie.
                      ryzykowali stanem moim i dziecka, bogu dzieki, ze mialo tylko
                      zakarzenie, a nie dodatkowe powiklania! a tego nie mogli
                      przeiwidziec niestety.
                      • moniam_1 Re: 13.12.07, 21:46
                        Oczywiście, że w każdym szpitalu zdarzają sie komplikacje tylko szpitale
                        państwowe ,państwowe instytucje nie bardzo chcą współpracować z klinikami
                        prywatnymi i w tym jest problem.Musi być z pacjentka już bardzo źle żeby np.krew
                        z centrum krwiodawstwa na Saskiej została wydana,żeby przyjęli pacjentkę w
                        ciężkim stanie do szpitala.To musi się zmienić, bo w przypadku gdy szpital
                        prywatny nie dysponuje dobrym sprzętem konsekwencje tego typu poczynań mogą być
                        bardzo tragicznesad
                        • mwk2 Re: 14.12.07, 20:36
                          A ja jutro ide na wizyte do Damiana. Nie bede nikogo blagala w
                          panstwowym aby mi zrobil cesarke. Przy pierwszej ciazy ulozenie
                          posladkowe dziecka i nie bylo skierowania na cesarke. Cale szczescie
                          ze w sw Zofii nie robia takich ulozen SN. Ale teraz obawiam sie ze
                          sie nie dostane do sw Zofii a nie chce mi sie w ostatniej chwili
                          szukac szpitala
                          • lord1 Re: 15.12.07, 10:18
                            Witam

                            Pozwole sobie rówież w tym wątku poprosić Was o pomoc gdyż poprzedni
                            dot. lekarzy w Damianie umarl smiercią naturalną smile.
                            Podpowiedzcie mi proszę, czy wiecie, ktory lekarz zatrudniony w
                            Damianie pracuje rowniez na etacie w szpitalu panstwowym i ktorym?
                            Mam wykupiony abonament w damianie i planuje chodzic tam na
                            wszystkie wizyty i badania natomomiast rodzic bede w jakims szpitalu
                            panstwowym (nad czym ubolewam, ze nie stac mnie na damiana, a wiem,
                            że za komfort psychiczny sie placi).
                            Dziękuję za pomoc smile
                            Kotka
    • adzia_p Re: poród w damianie - polecam 15.12.07, 21:30
      w zadnym szpitalu (państwowym czy prywatnym) nie ma się gwarancji,że wszystko
      pójdzie ok.róznie sie układa.
      nie rodziłam w damianie,ale moja ciążę prowadził dr pancześnik (w zwykłej
      przychodni,wizyty na nfz)-rzeczywiscie wart polecenia;nigdy niczego nie
      zaniedbał.jak trzeba było to uspakajał,odpowiadał na wszystkie pytania rzeczowo.
      chyba nie ma to znaczenia gdzie dany lekarz pracuje-jesli jest kompetentny-to
      najważniejsze.
      pozdrawiam i gratuluję maleństwa!
    • zo_79 Re: świeżo po porodzie 19.12.07, 12:11
      Wczoraj wróciłam ze szpitala. Muszę powiedzieć, że klinika i zespół nie zawiodły
      moich nadziei. Mimo trudnego przypadku (36 tydzień ciąży - odejście wód), wbrew
      obiegowym opiniom, zostałam przyjęta na oddział i urodziłam zdrowego wcześniaka.
      Opieka jest na wysokim poziomie. Pomoc na każde zawołanie, życzliwie,
      sympatycznie i po prostu po ludzku. Wróciłam do domu bez śladu depresji i z
      optymizmem patrzę na mojego kruchutkiego synka. Powtórzę za poprzedniczkami -
      nie żałuję żadnej wydanej złotówki. Szpital w Leśnej Górze nie spisałby się
      lepiej wink.
        • ssawwa Re: świeżo po porodzie 04.01.08, 13:24
          Oczywiście, że można.

          Najlepiej na kilka tygodni wcześniej trzeba sie zgłosić albo na
          oddział połóżniczy, albo do lekarza w Damianie i ustalić szczegóły.
          Nawet możesz zamówić salę na poród z Twoim lekarzem.
          Ja miałam cc w maju i kosztowało to ok. 8300, poród naturalny o 2000
          mniej.
          Było po prostu fantastycznie!
          • nadiativoli Re: świeżo po porodzie 04.01.08, 17:53
            A co w przypadku gdy dziecko ma żółtaczkę fizjologiczną i musi być
            naświetlane? Przedłużenie pobytu o kolejne kilka dni znacznie
            podnosi koszty porodu (500 zł doba). Czy jest wtedy możliwość
            przewizenia dziecka do państwowego szpitala?
              • bagnarola Re: świeżo po porodzie 04.01.08, 21:57
                witajcie!

                Ja rowiez juz po porodzie w Damianie (planowane cc ze wskazan). Bylo
                wspaniale! Dr Kucharski - klasa! Dr Gralinska - wspaniala kobieta!
                Bardzo pomogla mi przetrwac operacje, a bardzo sie jej balam. Opieka
                po porodzie tak jak pisaly dziewczyny - swietna.

                I co najwazniejsze dla mnie - od samego poczatku w ogole nie czulam,
                ze jestem w szpitalu! Kameralna atmosfera, serdecznosc i warunki
                panujace w D. powoduja, ze czlowiek w ogole nie czuje, ze to jednak
                klinika.

                Co do zoltaczki fizjologicznej - dr Balicka po moim pytaniu co z nia
                zrobimy odparla, ze jak sama nazwa wskazuje jest to fizjologia, wiec
                nic nie zrobimy. zwlaszcza, ze moja corcia byla tylko lekko
                zazolcona na buzce. na szczescie juz na wizycie kontrolnej bylo
                wszystko ok.

                Pozdrawiam i podpisuje sie pod tematem watku: Damian - polecam!
                • kasiapfk Re: świeżo po porodzie 05.01.08, 19:12
                  Prawda, naświetla się taką żółtaczkę, która juz fizjol;ogiczna nie
                  jest a bilirubina ma b. wysokie stężenie.
                  Chciałąm tylko dodac, że dr Balicka-pediatra jest również
                  specjalista anastezjologii i intensywnej terapii.- jak dla mnie
                  bomba połączenie.
    • bruy-ere Re: poród w damianie - polecam 06.01.08, 16:42
      Ja też rozważam poród w Damianie, sporo na ten temat czytałam
      wypowiedzi, ale mam jeszcze pytania:
      - z tego, co pisały dziewczyny mąż może być obecny przy cc - czy
      zakłada się na czas operacji tzw. "parawanik", aby nie widzieć
      zabiegu?
      - sale poporodwe są zawsze 1-osobowe?
      - w czym się jest ubranym w czasie cc i czy kładą dziecko matce na
      brzuch?

      Bede wdzieczna za odpowiedzi.
      Pozdrawiam
      • bagnarola Re: poród w damianie - polecam 06.01.08, 18:31
        Witaj! To moze ja CI odpowiem na pytania:

        - Oczywiscie, ze zakladaja parawanik!

        - Sale sa jednoosobowe z lazienka, fotelikami dla gosci, tv,
        przewijakiem i wanienka (dostepne sa wszystkie rzeczy higieniczne -
        pieluszki, gaziki, sol fizjologiczna, linomag, plyny do kapieli,
        spirytus do pepka, itd.) Dostajesz tez od razu zapas wody
        mineralnej, ktora trzeba pic w duzych ilosciach. W pokoju masz
        pilota, ktorym wzywasz polozne.

        - Przed operacja przebierasz sie w specjalna jednorazowa koszulke z
        wygodnym rozpieciem z przodu, zeby od razu mozna bylo nakarmic
        dzidziusia. Klada dziecko na piersiach juz w trakcie zszywania, a
        zaraz po zszyciu przewoza na sale i od razu przystawiaja maluszka do
        piersi, a na brzuchu klada worek z piaskiem (to ze przystawili mi
        dzidzie od razu, to bylo super, bo niestety za pierwszym moim
        cieciem w szpitalu panstwowym nikt sie mna nie zainteresowal, a ze
        bylam ledwo przytomna i nie wiedzialam co mam robic, bo to bylo moje
        pierwsze dziecko i ze trzeba juz przystawiac, to moj synek czekal na
        mleczko dlugo i potem mielismy duze problemy z karmieniem). Dr
        Gralinska (anestezjolog) przychodzila do mnie tego pierwszego dnia
        kilka razy (zreszta tak jak i w ciagu nastepnych dni dogladala
        mojego stanu) i prosila, zebym przynajmniej przez pierwsze 12 godzin
        miala malutka na piersiach, bo nawet jak nie ssie, jest to dla niej
        najlepsze, najcieplejsze i najbezpieczniejsze miejsce w tych
        pierwszych godzinach zycia smile

        Powodzenia smile

        • bruy-ere Re: poród w damianie - polecam 06.01.08, 18:49
          Dziękuję Ci bardzo za szybką i wyczerpującą odpowiedź smile))
          Rozumiem, że kiedy po operacji trzeba leżeć na wznak, jakoś w tej
          pozycji pomogą przystawić maluszka do piersi?
          I jeszcze jedno pytanie "techniczne" mi sie nasunęło - czy trzeba
          być ogolonym "tam"? wink
          Serdecznie pozdrawiam
          • kasiapro1 Re: poród w damianie - polecam 06.01.08, 19:13
            "TAM" tzn.na lonie trzeba byc podgolonym.ja zawsze to robie,chyba ze
            sa dziewczyny z takim buszem niogolonym to ci podetna z
            grzyweczka.Dziecko po cc w kazdej pozycjii ci przytrzymaja.Poznie
            nauczysz sie karmic nawet w biegu,do tego czasu pomoga zyczliwe panie
            • nadiativoli Re: poród w damianie - polecam 06.01.08, 19:56
              A to ja mam pytanie natury praktycznej dot. porodu naturalnego:
              - jak jest w Damianie z koszulami "porodowymi" (i poporodowymi też),
              czy w przypadku zabrudzenia swojej można liczyć na szpitalną, czy
              taka opcja nie wchodzi w grę.
              - czy szpital daje podkłady
              - w czym jest dziecko w czasie pobytu w szpitalu, w swoich
              ciuszkach, czy też mają szpitalne.
              • bagnarola Re: poród w damianie - polecam 06.01.08, 21:33
                Szpital zapewnia wszystkie mat.higieniczne - i dla Ciebie i dla
                maluchów. Podkłady leżą w Twojej łazience, a przemiłe panie salowe
                stale uzupełniają ich zapasy. Podkłady mają świetne, specjalne
                medyczne z paskiem klejącym, a dodatkowo są też klasyczne podkłady
                poporodowe belli.

                Panie rodzące naturalnie widziałam we własnych koszulach, ale nie
                sądzę, żeby był jakiś problem użyczenia jednorazowej koszuli do
                porodu. Koszule poporodowe zdecydowanie najlepiej mieć swoje (ale
                rozpinane z przodu do karmienia! smile

                Ciuszki dla dziecka musisz mieć i od razu dajesz położnej ten
                pierwszy zestaw - body, spioszki, czapeczka, rekawiczki, kocyk. Poza
                tym przygotuj kilka zmian ubranek na pozniej.


    • aaga8 Re: poród w damianie - polecam 22.01.08, 09:12
      A ja też polecam. Pierwszy poród w szpitalu państwowym - dziecko niedotlenione.
      Pamiętam horror sali z 5 innymi matkami, 5 dziećmi - spałam 1-2 godziny na dobę.
      Wściekłe pielęgniarki, które nie rozumiały, ze nie mogę podnieść dziecka, żeby
      je przewinąć etc.
      Drugi poród w Damianie - z lęku o dziecko, ze strachu, ze znów ktoś nie zauważy,
      że coś sie dzieje złego z tętnem. Że będą czekali do ostatniej
      chwili....Poznałam cały zespół miesiąc przed porodem. Cudowna atmosfera,
      poczucie, ze każdy jest do mojej dyspozycji. Wszystko pachnace, czyste, a ja
      byłam zaopiekowana, poinformowana o wszystkim. Było czysto, komfortowo i miło.
      Zapłaciłam dużo kasy. Zastanawiałam sie nad tym kilka razy zanim podjęłam
      decyzję. I to były dobrze zainwestowane pieniądze.
      A tak swoją drogą za horror w szpitalu Państwowym też płaciłam (i nadal płacę).
      Rozumiem, że pielęgniarki które mają nie 5 a 15 czy 30 pacjentek nie mają siły
      być miłe. Rozumiem. Choć nie raz płakałam, kiedy warczały na mnie na oddziale.
      (na szczęście zdarzały się też cudowne, które mimo zmęczenia pomogły,
      uśmiechnęły się).
      Ale doprawdy nie rozumiem dyskusji w tym wątku.....i ataków na osoby, które
      polecają Damiana (do których należę smile

      • afraid_27 Re: poród w damianie - polecam 22.01.08, 16:45
        Ja, wlasnie zeby uniknac tych sytuacji rodem z horroru, zdecydowalam
        juz dzisiaj ze swoje dziecko na swiat wydam w prywatnej klinice.
        Akurat w Damianie mam swojego lekarza. Jestem poki co bardzo
        zadowolona.

        Nie rozumiem rowniez tych atakow, hmmm a moze i rozumiem.....z
        zazdrosci ... ?

        • markizaeli Re: poród w damianie - polecam 23.01.08, 22:58
          Witam smile, nie jak inne forumowiczki do tego podchodzą, ale w moim przypadku to
          nie jest zazdrości. Było mnie stać na ten szpital, chciałam tam urodzić, ale nie
          wyszło. Nie zazdroszczę tym, które tam urodziły. Pewnie, że milej jest mieć
          ładny pokój, miłą opiekę, własną łazienkę itp. ale dla mnie było najważniejsze
          zdrowie mojego dziecka. Z perspektywy czasu patrzę na to inaczej, na szczęście
          dziecku nic się nie stało, mimo, iż urodziło się w szpitalu powiatowym, który do
          czasu porodu uważałam, za najgorsze miejsce pod słońcem, żeby urodzić. Ale
          wyszło jak wyszło. Dobrze, że są osoby, które mają dobre doświadczenia z
          Damianem, osobiście znam takie osoby, które właśnie mi poleciły ten szpital, ale
          akurat dla mnie to już nie będzie najbardziej przyjazne miejsce pod słońcem,
          żeby urodzić. Ale to nie znaczy, że skoro ja mam nienajlepsze doświadczenia, to
          znaczy że kipię zazdrością, czy zawiścią, bo mnie nie przyjęli. Po prostu chodzi
          mi o to, że zamiast najpierw sprawdzić czy mogą mnie przyjąć, a potem obiecywać
          i straszyć, to zrobili odwrotnie. Przestraszyli mnie, że jeżeli nie będę miała
          CC to dziecko na pewno się zarazi, będzie musiało od razu odstać antybiotyk i
          zostać w szpitalu po porodzie na dłuższą obserwację. A w państwowym szpitalu
          mnie wyśmiali. Nie wiedziałam już komu wierzyć i kto ma rację, a do porodu było
          kilka dni. Ale to już przeszłość. Wydaje mi się jednak, że dobrze jest, aby
          osoby, które zdecydują się na urodzenie tam dziecka znały nie tylko świetliste
          strony tego miejsca, ale również te nieco ciemniejsze smile. I nie chodzi tu o
          straszenie kogokolwiek, czy potępianie dziewczyn, które chcą mieć CC,a w
          szpitalu państwowym nikt im tego nie zapewni. Sama - jeżeli się zdecyduję na
          drugie dziecko - postaram się o CC, bo po pierwszym porodzie przez CC czułam się
          doskonale i błyskawicznie doszłam do siebie. Kiedyś przeczytałam wypowiedź dr
          Dębskiego szefa ginekologii ze szpitala bielańskiego, który powiedział, że dla
          niego "rodzić po ludzku" to nie tylko ładna sala porodowa i poporodowa, ale
          przede wszystkim to szczęśliwa i spokojna mama, która urodziła tak jak chciała,
          bez względu na to, czy przez CC czy siłami natury. Bardzo to mądre, ciekawa
          tylko jestem czy dr Dębski jest równie liberalny szpitalu, jak na łamach prasy
          wink. Mam nadzieję, że tak, bo inaczej będziemy "skazane" na Damiana i Iatros
          (przynajmniej w Warszawie). Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe Mamy
          • krypteia Re: poród w damianie - polecam 23.01.08, 23:36
            jakiś czas temu oglądałam na kanale Polsat Zdrowie i Uroda relację z
            cc wykonywanego w szpitalu bielańskim, nie wiem jaki lekarz je
            wykonywał, ale w komentarzu do cięcia wyraził nadzieję, że doczeka
            czasów kiedy cesarka na życzenie nie będzie błędem w sztuce
            lekarskiej tak jak jest teraz
            • markizaeli Re: poród w damianie - polecam 24.01.08, 16:57
              To musiał być ten sam lekarz dr Romuald Dębski smile, dobrze, że wyraża otwarcie
              takie opinie, jako przeciwwaga dla tych, którzy uważają, że gdyby kobieta miała
              rodzić przez CC, to by miała suwak na brzuchu. Czytałam kiedyś taką opinię w
              Gazecie Wyborczej, to był jakiś lekarz z Madalińskiego.
              • laminja Re: poród w damianie - polecam 24.01.08, 17:04
                to ten sam, który jakiś czas temu powiedział w telewizji, że ból porodowy to ból
                fizjologiczny big_grin I to właśnie profesor Dębski wiele razy mówił (w tym studentom
                i słuchaczkom szkoły położnych), że gdyby kobieta miała rodzić przez cc to by
                miała suwak w brzuchu.
                  • laminja Re: poród w damianie - polecam 24.01.08, 17:23
                    myślę, że jego poglądy są zależne od sytuacji smile) Medialnie dużo lepiej wypada
                    jak mówi, że kobieta powinna mieć prawo wyboru. Niestety na oddziale, który
                    prowadzi odmówił ostatnio wykonania cc z powodów psychologicznych - dziewczyna
                    posiadała odpowiednie zaświadczenia. Pewnie odmówiono by jej i w innych
                    szpitalach, więc od profesora Dębskiego poszła prosto do kliniki prywatnej.
                • mim288 Re: poród w damianie - polecam 24.01.08, 19:04
                  He, he ból zębów tez wynika z fizjologii, więc jak myslę, pan doktor
                  nie leczy zębów...
                  Osobiscie wolę Damiana i cc niż szpital publiczny (a naoglądałam
                  się w zyciu sporo szpitali publicznych - tak wyszło i łagodnie
                  mówiąc po tych obserwacjach nie pałam życzliwością do personelu w
                  absolutnej wiekszości), a w szpitalu najwazniejszy jest personel -
                  nie aparatura, ten osławiony "sprzę", który ponoc mają publiczne
                  szpitale (ale często proble niestety jest z brakiem użycia sprzętów
                  bardzo podstawowych) ładny lub mniej ładny pokój, ale konkretny
                  lekarz i polożna, ich fachowość, umiejetności, chęci, poczucie
                  odpowiedzialności za czyjeś zdrowie i czasem życie, a to nie jest
                  zalezne ani od sprzętu, ani od posiadanych tytułów.
                  • anita_zu Re: poród w damianie - polecam 01.07.08, 13:01
                    mim288 napisała:

                    > He, he ból zębów tez wynika z fizjologii, więc jak myslę, pan
                    doktor
                    > nie leczy zębów...
                    > Osobiscie wolę Damiana i cc niż szpital publiczny (a naoglądałam
                    > się w zyciu sporo szpitali publicznych - tak wyszło i łagodnie
                    > mówiąc po tych obserwacjach nie pałam życzliwością do personelu w
                    > absolutnej wiekszości), a w szpitalu najwazniejszy jest personel -
                    > nie aparatura, ten osławiony "sprzę", który ponoc mają publiczne
                    > szpitale (ale często proble niestety jest z brakiem użycia
                    sprzętów
                    > bardzo podstawowych) ładny lub mniej ładny pokój, ale konkretny
                    > lekarz i polożna, ich fachowość, umiejetności, chęci, poczucie
                    > odpowiedzialności za czyjeś zdrowie i czasem życie, a to nie jest
                    > zalezne ani od sprzętu, ani od posiadanych tytułów.
                    Tylko szkoda ze zyczliwosc i fachowosc personelu, oraz ich gotowosc
                    do pomocy jest wprost proporcjonalna do tego ile im zaplacimy.
                    Dlaczego polozna w Damianie potrafi byc mila, zyczliwa, a ta w
                    szpitalu publicznym nie- a no dlatego ze jednej placimy sporo kasy,
                    a druga zyje z publicznej pensji. Dlaczego ta sama polozna pracujaca
                    w szpitalu publicznym potrafi byc na dyzuze bardzo niesympatyczna, a
                    gdy wynajmiemy ja prywatnie to nagle przemienia sie w aniola? To
                    jest przykre i to bardzo. Jezeli ludzie w Damianie byli by mili i
                    serdeczni z natury, to byloby pieknie, ale najczesciej jest tak- bo
                    my za ta zyczliwosc gruba kase placimy, a moim zdaniem powinien byc
                    to standart w pakecie uslug NFZ (zyczliwosc personelu) a nie luksus
                    za ktory musimy placic w prywatnych klinikach.
                • markizaeli Re: poród w damianie - polecam 24.01.08, 21:44
                  A to przepraszam za wprowadzenie w błąd smile, była pewna, że o suwaku to była
                  czyjaś inna wypowiedź, pasowała mi bardziej do prof. Chazana wink. Ale widzę, że
                  jesteś poinformowana smile, jednakże co do pierwszej wypowiedzi nt. cc na życzenie
                  jestem pewna, że to były jego słowa smile. Widocznie prof. Dębski działa zgodnie z
                  odwieczną zasadą, że tylko krowa nie zmienia poglądów wink
              • krypteia Re: poród w damianie - polecam 25.01.08, 01:16
                markizaeli napisała:

                >> jakiś czas temu oglądałam na kanale Polsat Zdrowie i Uroda relację z
                >> cc wykonywanego w szpitalu bielańskim, nie wiem jaki lekarz je
                >> wykonywał, ale w komentarzu do cięcia wyraził nadzieję, że doczeka
                >> czasów kiedy cesarka na życzenie nie będzie błędem w sztuce
                >> lekarskiej tak jak jest teraz

                > To musiał być ten sam lekarz dr Romuald Dębski smile

                rzeczywiście to on we własnej osobie, poznałam go na zdjęciach po wrzuceniu
                nazwiska do googla smile
            • misiowa83 Re: poród w damianie - polecam 04.12.08, 13:12
              uważam,że jeżeli kogoś na to stać to powinien zapłacić za możliwość
              rodzenia w normalnych,cywilizowanych warunkach.Ja mój"państwowy
              poród" wspominam jako koszmar,a miał to być najpiękniejszy dzień
              mojego życia.Niestety,trafiłam na personel,który powinien raczej
              pracować w rzeżni.Nie będę opisywać szczegółów,dodam tylko ,że ze
              szpitala wyszłam na własną prośbę po półtorej doby,bo dłużej już nie
              dałabym rady.Następnym razem,choćbym miała zadłużyćsię po uszy albo
              nawet oddać w zastaw własnego męża,opłacę sobie opiekę i poród w
              prywatnej klinice
    • jarena23 Re: poród w damianie - polecam 25.01.08, 11:31
      Dziewczyny, zachęcona opiniami pozytywnymi o Damianie chciałabym tam rodzić, ale
      jeśli nie prowadzę tam ciąży to jak sie to załatwia, czy trzeba odbyć kilka
      wizyt u lekarza z Damiana? Jeśli tak to jakiego lekarza polecacie? Biorę też pod
      uwagę cc na życzenie - czy zespół też sama mogę wybrać? Dzięki za odpowiedzi,
      pozdrawiam ciepłosmile
      • afraid_27 Re: poród w damianie - polecam 25.01.08, 15:14
        Jezeli chodzi o to jak to sie odbywa to ja Ci nie powiem, bo nie
        jestem jeszcze w ciazy.
        Wiem na pewno ze jest mozliwosc prowadzenia ciazy jezeli chcesz.

        Natomiast jezeli chodzi o lekarza, to polecam pana Panczesnika.
      • pengua Re: poród w damianie - polecam 25.01.08, 21:26
        A ja polecam dr. Leszczyka, ordynatora ginekologii i poloznictwa w
        Damianie. Cudowny czlowiek. Poszlam do niego tak w 4 miesiacu i
        powiedzialam otwarcie, co jest grane. Chodzilam do niego co miesiac
        tylko po zwolnienie lekarskie, bo nikt inny mi nie chcial go wydac,
        chociaz tlumaczylam ze padam na pysk bo w agencji reklamowej w ktorej
        jestem zatrudniona (duza sieciowka) pracuje sie swiatek, piatek czy
        niedziela 24h sad A ciaze prowadzilam w Lux-Medzie w ramach abonamentu
        z pracy.
    • gombek Re: poród w damianie - polecam 28.01.08, 14:49
      Ja też rodziłam w Damianie i uważam, że brak złych opinii na forum publicum wynika tego, że to dużo kosztuje. Jak się tyle zapłaciło to głupio się przyznać, że coś nie było tak (vide teoria dysonansu poznawczego).

      W moim przypadku lekarz popełnił bardzo podstawowy błąd, jak się później okazało i zupełnie bez sensu miałam cesarkę. Położne bez mojej wiedzy dokarmiały dziecko.Nikt nie rozmawiał ze mną o karmieniu piersią. Dziecko miało zrobiony ze smoczka od butelki i korka coś na kształt smoczka, żeby nie płakało gdy mną zajmowali się lekarze - powiedziała mi to osoba, która przyszła w odwiedziny - chwilę po
      jej przyjściu "smoczek" znikł był.

      Tak, to prawda, że wszyscy są mili (nie do końca wszyscy, trafiła mi się jedna straszna położna choć trzy były iście anielskie), że sale są komfortowe, że można wymagać. Ale z drugiej strony, żeby wymagać to trzeba wiedzieć co. Jeśli nie jest się lekarzem - raczej ciężko... I z trzeciej strony jak nie ufać lekarzowi, który prowadzi ciążę i któremu płaci się takie duże pieniądze?

      Przeklejam ten post z innego wątku ponieważ uważam, że najważniejsza jest równowaga. Tak samo jak w szpitalu państwowym, i w prywatnej klinice można trafić na konowała. I tak sobie myślę, że co komu pisane to go spotka. Najważniejsze to mieć odpowiednią ilość danych i podejmować decyzje z pełną świadomością, żeby później sobie nie pluć w brodę.

      Ja już nigdy nie zdecyduję się na poród w Damianie... A innym życzę powodzenia i żeby wszystko było dobrze. I jak najwięcej porodów sn gdy nie ma patologii. Bo cc dla zdrowego dziecka w zdrowej matce jest zupełnie nierozsądnym rozwiązaniem, czego doświadczyło moje maleństwo.
      • dosia2308 Re: poród w damianie - polecam 05.02.08, 08:56
        Mam nadzieję, że nie będziesz miała doświadczeń ze szpitala państwowego. Tak
        sobie czytam te Twoje obiekcje i śmiać mi się chce... Ja rodziłam dwa razy na
        Żelaznej i chciałabym żeby "niepotrzebnie" zrobili mi cesarkę wcześniej niż ton
        w końcu zrobiono...Narażając moje życie i życie dziecka. Byłam wczoraj w
        Damianie. Mam termin na maj. Szpital jak szpital. Ci sami lekarze co w IMiD i
        innych szpitalach. Ten sam sprzęt w razie czego. Jest "eRka" czyli oddział
        intensywnej terapii czego w niektórych państwowych nie ma. Jest zespół do opieki
        nade mną i dzieckiem w czasie operacji. Znam wszystkich biorących udział w
        operacji. Już wcześniej a nie z losowania. Dla mnie ważne jest że dzieckiem
        zajmie się położna w obecności taty a ja nie zostanę sama po zabiegu bez
        możliwości kontaktu z partnerem tak jak jest w wielu szpitalach państwowych.
        Wiele moich koleżanek rodziło w Damianie wcześniej a ja dzielnie decydowałam się
        na Żelazną. Też mnie to kosztowało a warunki nie są te same.Moja pierwsza córka
        wymagała rehabilitacji a lekarze nie zainteresowali się jej stanem po porodzie.
        Z drugim dzieckiem miałam więcej doświadczenia i więcej wymagałam. Byłam
        upierdliwą pacjentką. Jak nie ma problemów to można urodzić nawet w autobusie. A
        Żelazna taka oblegana a naprawdę też sa nastawienie na zarabianie. Leżałam tam
        długo na patologii i było bardzo różnie.
      • mim288 Re: poród w damianie - polecam 06.02.08, 15:09
        Wolałabym mieć cc "na wyrost" niż dziecko z zamartwicą,
        niedotlenieniem itp. Moje dzieci też dokarmiano, ale ja uważałam to
        za zaletę - raczej nie uśmiechała mi się wizja dziecka płaczącego w
        niebosłosy z głodu, mnie zestresowanej na maksa i jakiegoś maniaka
        laktacyjnego, który nie da dokarmić, choć bezposrednio po cc
        pokarmu nie ma i już - pojawia sie później. Dzięki dokarmianu,
        wspieraniu i paru sensownym radom nie miałam żadnego problemu z
        karmieniem piersią dwójki dzieci. Nie jestem masohistką wolę miły
        personel, niepłaczące dziecko i maksimum troski o zdrowie dziecka i
        moje z cc, może i na wyrost włącznie, niż maniaków sn i karmienia
        piersią produkujących kaleki i matki z depresją poporodową.
        • bagnarola Re: poród w damianie - polecam 06.02.08, 20:03
          Dokarmianie...

          Pierwsze dziecko urodzilam na Madalinskiego. Bylo dokarmiane jak sie
          dowiedzialam po fakcie. Nikt by mnie nawet nie poinformowal (nie
          mowiac o prosbe o zgode na dokarmianie), gdybym sie przypadkiem o
          tym nie dowiedziala. Synek zostal przystawiony do piersi wiele
          godzin po porodzie (po 25 godz. zrobiono mi cesarke, potem nikt sie
          mna nie przejmowal i nie udzieli pomocy). A wiec pomocy w karmieniu
          piersia nie otrzymalam. Chcialam nawet wziac porade laktacyjna
          (platna 50zl), i prosilam o to codziennie, ale polozna laktacyjna
          nie miala czasu pofatygowac sie do mnie (bylam w szpitalu 6 dni!!!!).

          W Damianie - zapytano zabierajac corcie na noc - czy przynosic do
          karmienia, czy dokarmiac. Absolutnie sie nie zgodzilam. Od
          pierwszych chwil udzielono mi pomocy w przystawianiu i mialam ja
          zawsze kiedy tylko jej potrzebowalam. Wszystko naprawde zalezy od
          tego czego od nich oczekujesz, wystarczy tylko jasno sformulowac
          swoje oczekiwania.
      • magiczna_marta Re: poród w damianie - polecam 30.06.08, 11:30
        Wiecie co, tak sobie poczytałam wasze posty i śmiech mnie ogarnął.
        Jak tak bardzo się boicie porodu, bólu, chcecie CC na życzenie to
        lepiej wpłaćcie 10000tys na dom dziecka i sobie dziecko adoptujcie a
        nie robicie z siebie wielkie królewny. Po co się narażać, a nóż
        widelec coś pójdzie nie tak, po co się stresować, a jak traficie
        akurat na złego lekarza? A jak będzie korek i będzie problem żeby
        dojechać, zaczną się skurcze i będzie bolało...i co wtedy pomoże
        Damian? Nie zdążą zrobić CC na życzenie i trzeba będzie rodzić na
        żywca, jak to przeżyjecie? I się zaczną negatywne opinie o Damianie,
        bo helikoptera po Was nie wyślą...
          • magiczna_marta Re: poród w damianie - polecam 30.06.08, 13:23
            Gdybym chciala to moge sobie wydac 20000zl na waciki, pytanie
            tylko, po co?
            Nie lepiej isc do panstwowego szpitala, zaplacic sobie pryatna sale,
            polozna, lekarza a reszte pieniedzy przeznaczyc na jakas fundacje?
            Plcac w prywatnym szpitalu nabijamy tylko kieszenie lekarzom a w
            szpitalu gdzie oficjalnie mozna sobie wykupic np polozna, czesc
            pieniedzy idzie na szpital, co w przyszlosci moze spowodowac
            poprawienie warunkow w takim szpitalu dla wszystkich pacjentow...
            • mim288 Re: poród w damianie - polecam 01.07.08, 11:25
              Moim zdaniem nie lepiej. Po piewrsze w państwowym szpitalu nie mam
              żadnej gwarancji, że tę salę, położną i lekarza będę mieć nawet jak
              zapłacę kupę kasy (w Damianie mam). Płacąc w publicznym szpitalu
              właśnie nabijam kieszenie lekarzom, położnym i dysrekcji - chociaż
              dostają za to samo kase od NFZ. Moje opłaty na fundację itd nie
              spowoduja żadnego poprawienia warunków - personel bez "kasy w łapę"
              nie chce ruszyć pewnej części ciała, psychike zmienić o wiele
              trudniej niż urządzenie sal szpitalnych i sprzęt. Wracając do
              meritum, moim dzdaniem warto rodzić w Damianie po to żeby urodzić
              zdrowe dziecko i mieć piękne wspomnienia z porodu (dla mnie to było
              ważne, na pewno wazniejsze niz snucie "martyrologicznych" opowieści
              jaka to dzielna byłam i jak było cieżko urodzić dziecko).
              • pengua Re: poród w damianie - polecam 01.07.08, 11:41
                magiczna_marta, tu jest artykul w ktorym mozesz sobie przeczytac
                dlaczego w polsce tak dobrze funkconuje taka instytucja jak damian i
                dlaczego polsce jest tyle chetnych zeby wydac tam duzo kasy:
                www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,2250.html
                Mysle, ze jest to artykul napisany obiektywnie, o porodach w polsce w
                ogole, nie przez osobe, ktora nalezy do jednej z dwoch zwalczajacyh
                sie na tym forum frakcji.
              • magiczna_marta Re: poród w damianie - polecam 01.07.08, 12:12
                mim288 napisała:
                "personel bez "kasy w łapę"
                nie chce ruszyć pewnej części ciała"

                hahaha
                i wlasnie przez ludzi majacych w Polsce takie zdanie trudno
                cokolwiek w tym kraju zmienic
                mozesz byc z siebie dumna i czuc sie odpowiedzialna a taki stan
                rzeczy
                • mim288 Re: poród w damianie - polecam 01.07.08, 16:54
                  Po prostu tak mi się w zyciu złożyło, że naoglądałam sie
                  publicznych szpitali i taki jest wniosek z tych obserwacji. Jesli
                  ktoś trafia do szpitala to na ogół dlatego, że musi (czasem to
                  kwestia życia lub nie), a nie dlatego, że chce "zmieniać coś w tym
                  kraju", martwy człowiek nie będzie mógł zresztą być z siebie dumny,
                  że chciał zmienić system służby zdrowia. Matka z dzieckiem, które
                  zostało kaleką w wyniku zaniedbań przy porodzie też pewnie nie
                  będzie miała poczucia dumy, to okrutne ale prawdziwe. Zmiana
                  podejścia personelu to nie jest rola pacjenta, chory, potrzebujący
                  pomocy medycznej człowiek nie chce zmieniać systemu chce pomocy.
                    • lord1 Re: poród w damianie - polecam 02.07.08, 09:33
                      Witam

                      Mam lekarza prowadzacego w Damianie i gdybym tylko dysponowala
                      wiekszą gotowką na pewno bym sie zdecydowala tam na porod smile.
                      Jestem baardzo zadowolona zarowno z lekarza jak rowniez sprzetu
                      jakim dysponują.
                      Publicznych szpitali boje sie panicznie. Oczywiscie wplyw na to mają
                      rownież relacje moich znajomych, ktore w roznych szpitalach w
                      Warszawie rodzily.
                      Dlatego zdecydowalam się podpisac umowe z polozną ze szpitala na
                      Zelaznej (na indywidulana opikę pezy porodzie, osobny pokoj i
                      znieczulenie oraz osobny pokoj o podwyzszonym standardzie po
                      porodzie). Jestem duzo spokojniejsza czekajac na narodzimy mojego
                      pierwszego dziecka. A koszty mimo, ze są dosc wysokie, to jednak
                      duzo nizsze niz w Damianie.
                      Pozdrawiam
                      • antyka Re: poród w damianie - polecam 05.12.08, 23:48
                        Wydalam na swoj porod w damianie ok. 7,5 tys (mialam znizke)
                        Panikowalam strasznie przed porodem, przezywalam wszystkie postyw
                        stylu: odeslali mnie ze szpitala.

                        Lekarz, ktory prowadzil moja ciaze (mialam abonament w damianie),
                        tak bardzo przypadl mi do gustu, ze postanowilam tam rodzic - sn.
                        Przygotowywalam sie do porodu - az za bardzo, cwiczylam miesnie
                        kegla, rodzilam baloniki epi-no, masowalam krocze, cuda wianki
                        wyprawialam.

                        w polowie 41-go tygodnia okazalo sie, ze wod jest malo, dziecko nie
                        zeszlo do kanalu rodnego - nie chcialam wywolywania, od razu
                        poprosilam o cc. Lekarz, ktory mnie operowal - skomentowal: intuicja
                        matki.

                        Wod plodowych nie bylo wcale, nic a nic - pare dni a dzieciak
                        zaczalby sie dusic, lozysko stare jak cholera (jakbym po kocich
                        lbach cial), dziecko nie zeszlo do kanalu rodnego. Szansy na porod
                        naturalny, nie bylo zadnej. Dzieciak by sie wymeczyl, ja tez, a tak,
                        szybko sprawnie - cc.

                        W zadnym szpitalu panstwowym nie byloby to mozliwe. Dlatego dzisiaj
                        dziekuje Bogu, ze mialam pieniadze na Damiana. Nie wiem, na co
                        wolalabym wydac pieniadze. Dzis mam zdrowa corke, ktorej nie musze
                        rehabilitowac. Znam dziewczyne, ktora miala identyczny przypadek - z
                        tym, ze u niej zaczely sie skurcze. Dzieciak byl rok rehabilitowany.
                        Mysle, ze wydala wiecej niz 7,5 tys.
    • frag-ila Poród z prywatnego ubezpieczenia 29.08.08, 13:13
      Czy wiecie może czy jakaś ubezpieczalnia w swojej ofercie ma
      bezpłatny poród w Damianie albo w Iatrosie? Chodzi mi o wykupienie
      jakiegoś pakietu albo abonamentu miesięcznego w którym jest zawarty
      bezpłatny poród albo z jakąś większą zniżką.
    • marzenapw Re: poród w damianie - polecam 02.12.08, 14:29
      Hej,
      A możesz coś więcej napisać ..jak przebiegał poród? jak rozumiem CC.
      Kiedy się trzeba zgłosić...i czy faktycznie musi sporo czasu upłynąć
      zanim się dojdzie do siebie???
      Ja mam termin na połowę lipca i jestem przerazona.

      marzenapw@wp.pl
      • mim288 Re: poród w damianie - polecam 02.12.08, 19:50
        Nie wiem co znaczy wiele czasu. Po każdym z 2 cc wyszłam na 3 dzień
        do domu i normalnie funkcjonowałam (zajmowałam się dzieckiem, potem
        dwójką dzieci). Tydzien po cc po zdjęciu szwów z dzieckiem w
        nosidełku udałam sie do pracy (bo musiałam coś zabrać). Nie widzę z
        własnego doświadczenia planowanych cc nić, co mogłoby przerażać,
        więc głowa do góry - ja wspominam porody i pobyt w szpitalu bardzo,
        ale to bardzo miło (głownie za wzgldu na euforię z powodu dzidzi,
        ale nie tylko).
      • szarlotka77 Re: poród w damianie - polecam 04.12.08, 10:21
        Od zawsze chciałam tam urodzić i tak się stanie na początku marca
        09 smile Na początku też byłam przestraszona i zdecydowałąm się
        prowadzić tam ciążę i jestem bardzo zadowolona. Oswoiłam się z
        klinką, moim lekarzem i poznałam już swoją położną i wszystkie obawy
        prysnęły, teraz czuję sie tam komfortowo i nie wyobrażam sobie już
        innego szpitala.
        • ewciabr Re: poród w damianie - polecam 07.04.09, 14:15
          Jak widzę wszystko już powinno być szczęśliwie za Tobą.
          Serdecznie pozdrawiam i napisz coś na temat samego porodu jak
          znajdziesz czas. Ja się zastanawiam nad sn w Damianie z opcją cc
          gdyby były takie wskazówki lekarza
      • pengua Re: poród w damianie - polecam 04.01.09, 12:43
        Czesc Marzena,

        Ja mialam cc w damianie prawie rok temu i wczesniej tak strasznie
        sie balam, ze zapisalam sie na "kozetke" czyli na kilka spotkan do
        psychologa wink Wczesnie tez probowalam dokladnie przepytac wszystkie
        dziewczyny, ktore mialy cc, jak to jest. Na pewno moge powiedziec,
        ze kazda z nas odczywa i przezywa to INACZEJ. Na dzien przed cc
        spotkalam na ulicy znajoma i ona mi powiedziala, ze po wyjeciu
        coreczki, juz podczas szycia prowadzila rozmowe towarzyska z
        lekarzem i wyjezdzajac z sali operacyjnej sie smiala. Wyobrazalam
        sobie wiec, ze brzuch otwiera sie jak torbe podrozna, wyjmuje
        zawartosc i zamyka big_grinDD Ale kazdy przypadek jest inny i u mnie tez
        w trakcie cc okazalo sie, ze dziecko ustawilo sie w ukosnie w kanale
        rodnym i lekarze mus