Szpital w Krakowie - ul. Galla

09.12.07, 18:01
Witam, zaczynam 32tc i zaczynam już myśleć o szpitalu, w którym będę
rodzić. Polecono mi szpital na ul. Galla, co myślicie o tym pomyśle?
Któraś z Was tam rodziła? Czy można tam rodzić rodzinnie? I ostatnia
kwestia: słyszałam, że warto mieć umówioną położną. Jak się do tego
zabrać? No i jaka pani z Galla jest sensowna? Będę wdzięczna za
wszelkie informacje. Pozdrawiam.


    • jdylag75 Re: Szpital w Krakowie - ul. Galla 09.12.07, 20:53
      Czy to nie ma Galla były zakażenia gronkowcem, jakieś 2 miesiące temu? Jest tyle
      dobrych szpitali: Żeromski, Ujastek.
      • aniael Re: Szpital w Krakowie - ul. Galla 11.12.07, 18:05
        I co z tego??? Myślisz, że w innych dobrych szpitalach nieszczęścia
        sie nie zdarzają? Bo ja np słyszałam o zarażeniu dziecka, które w
        następstwie dostało sepsy - i to było na Ujastku (nie zmienia to
        faktu, że zamierzam tam rodzic, zreszta raz tam już rodziłam) znam
        tez blisko przypadek spowodowania sepsy u noworodka na Kopernika.
        Tylko, że nikt nie robił o to medialnego szumu...
        Co do Galla - rodziły tam moje dwie znajome, obie bardzo zadowolone.
        To bardzo kameralny oddział i miła atmosfera.
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 09.12.07, 20:54
      Szpital w Krakowie
      Autor: a.nya 09.12.07, 18:24

      Hm.. na Galla jest chyba MSWiA w którym to trzy dziewczyny zostały
      po cesarce zarażone paciorkowcem. Najlepiej zadzwoń do szpitala i
      sprawdź czy położnictwo jest już otwarte,chociaż pewnie tak-bo to
      już było jakiś czas temu.
      Moja koleżanka rodziła tam w październiku drugie dziecko i była
      bardzo zadowolona ja osobiście po takim incydencie jak tam zaistniał
      ( co oczywiście mogło zdażyć sie w każdym szpitalu)jednak świadomie
      bym sie chyba nie zdecydowała. Jutro będę rodzić w Żeromskim o
      którym też są podzielone opiniesmile
      pozdrawiam i wybierz szpital dla siebie odpowiedni
    • aglamama Re: Szpital w Krakowie - ul. Galla 10.12.07, 12:31
      Hej,
      ja rodziłam na Galla niecałe trzy lata temu. Byłam bardzo zadowolona
      z tego szpitala. Teraz jestem w drugiej ciąży i termin mam na maj, i
      zastanawiam sie gdzie rodzić. Prawdopodobnie wybiorę też Galla.
      Koleżanka, która jest położną (w innym szpitalu) powiedziała mi, że
      to co stało się na Galla moze zdażyć się w każdym innym szpitalu. No
      i poza tym wydaje mi się, ze po takim incydencie szpital będzie
      jeszcze bardziej kontrlowany niż był.
      Szpital jest mały powiedziałabym kameralny. Jest możliwość porodu
      rodzinnego. Ja nie miałam opłaconej ani położnej ani lekarza.
      Pamiętam, że wszyscy tam byli mili.
      Niestety nie pamiętam nazwisk, tzn. oprócz lekarza, który odbierał
      poród to był p. Małecki. Bardzo miły facet. No i pediatra p. Wanda
      Wrzosek, starsza babka, która poinformowała mnie o szczepieniach
      miśka, o pielęgnacji, o tym co mogę jeść czego nie przy karmieniu
      piersią, i takie tam wszystkie informacje potrzebne na począteksmile)
      Myślę, ze najlepiej będzie pójść do nich i popytać. Ja chodziłam też
      do nich na ktg, chwile przed porodem. Wtedy możesz wejść na oddział
      i pozaglądać na sale no i poznać lekarzy i ordynatorasmile
      Pozdrawiam.

      Oskarowy wiek
      Biedroneczka
    • milkavanilka Re: Szpital w Krakowie - ul. Galla 12.12.07, 17:29
      Rodziłam tam we wrześniu, było OK, dwie super położne to Ania Wąwoźny i Jola Frantczak.
      • krewetka Re: Szpital w Krakowie - ul. Galla 14.12.07, 18:30
        którą lekarke polecacie?
      • ulka107 Re: Szpital w Krakowie - ul. Galla 08.01.08, 13:01
        tak polecam panią Jolę, niestety nie wiem jakiego lekarza wam polceic, bo lezalam tam nie w zwiazku z ciaza. Kto sie leczy u dr Romanka albo Waldosia albo Swistaka, co o nich sadzicie?
        • rybka303 Re: Szpital w Krakowie - ul. Galla 26.01.08, 20:47
          Niestety do tej pory oddział położniczy jest zamknięty. Jest piękny,
          wyremontowany, i gotowy do przyjęcia położnic ale figa! Wiem że do
          mojego terminu na pewno nie otworzą.
          Bardzo chciałam tam rodzić i jestem wściekła, że nie będę mogła. A
          jeśli chodzi o lekarzy i położne? Są po prostu fantastyczni!
          Każdy z osobna. NIe wiem jak podczas porodu czy połogu ale leżałam
          tam teraz na ginekologii i mogę się wyrazić tylko w samych
          superlatywach.
          • krewetka Re: Szpital w Krakowie - ul. Galla 15.02.08, 17:16
            podnosze temat z prosba o polecenie lekarki z tego szpitala
            • robin81 Re: Szpital w Krakowie - ul. Galla 18.02.08, 19:51
              nie lekarka ale lekarz- dr swistak.zlego slowa o nim nie moge
              powiedziec.
    • mysza_myszynska Re: Szpital w Krakowie - ul. Galla 18.02.08, 21:59
      Jestem w 31 tc, po przeczytaniu tego wątku pojechałam dziś obejrzeć szpital i
      porozmawiać z położnymi.

      Szpital jak to szpital, brzydki i odrapany ale oddział ginekologiczno
      położniczny faktycznie czysty i odnowiony. Wszyscy bardzo mili i pomocni,
      położna chętnie odpowiadała na wszystkie moje pytania - tutaj zero narzekań z
      mojej strony.

      Są dwie sale do porodów - rodzinna, z takim niby pokojem/aneksem na pierwszą
      fazę - i ta sala wygląda ok, choć super nowoczesna to napewno nie jest. W tym
      aneksie jest prysznic i zdaje się toaleta, oraz łóżko i fotel, więc generalnie
      ok. Faza parta odbywa się na fotelu w pozycji siedzącej lub bardziej leżącej,
      jak kto chce - nie ma opcji, żeby rodzić inaczej w innej pozycji (przynajmniej
      tak mi powiedziała położna).

      I jest jeszcze druga sala do porodów ogólnych, gdzie w miarę potrzeby dostawiają
      kolejne łóżko lub dwa i rozdzielają takim szpitalnym przepierzeniem. To co mnie
      absolutnie przeraziło w tej sali to łóżko porodowe rodem z dawnych lat - płaska
      decha bez możliwości regulacji i takie zimne metalowe wsporniki na nogi... Jak
      się ma pecha i trafi na tę salę to wypycha się dziecko w pozycji leżącej na wznak!

      Nie podobało mi się, że jest tylko jedna piłka i worek sako na te dwie sale (" w
      razie czego się przenosi"...) oraz to, że na ważenie i mierzenie zabierają
      dzieciaka do jakiejś innej sali - obecnie standardem raczej jest to, że
      wszystkie te zabiegi wykonywane są na oczach matki/rodziców.

      Można dostać znieczulenie bez wskazań za 350 zl a poród rodzinny to 100 pln.

      Ja po wizycie nie chcę tam rodzić, szczególnie ze względu na to łóżko
      porodowe... Za nic na świecie nie chciałabym na nim wylądować. Ale jeśli to
      kogoś nie przeraża to myślę, że jest ok - przede wszystkim miło i sympatycznie,
      co dla mnie po 1-szym porodzie w osławionej warszawskiej Karowej jest już
      duuużym plusem...
Pełna wersja