Dodaj do ulubionych

Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim??

31.12.07, 10:59
Witam, czy może ktoś wie jak ma sie sytuacja w szpitalu Bielańskim,
czy jest tłoczno. Słyszałam, że w sypitalu im. Orlowskiego jest
remont i odsylaja do Bielanskiego.
Obserwuj wątek
    • kag0oo Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 03.01.08, 12:20
      chciałam tam rodzić, miałam umówioną położną, ale jak zaczął się poród 22.12
      odesłali mnie i dziewczynę która przyjechała kilka minut przede mną o 2 w nocy
      do Wołomina. Wtedy to był jedyny szpital, który chciał nas przyjąć. Wcześniej
      chodziłam do bielańskiego na ktg i też lekarze żartowali, że mają takie
      przepełnienie, że jeżeli zaczęłabym rodzić to by odesłali mnie do Płocka.
      Kolejki do ktg były bardzo różne. Raz tłum, raz pusto. Wydaje mi się, ze to nie
      jest żaden wyznacznik przepełnienia szpitala.
      • dotitoti Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 11.01.08, 14:27
        dziewczyny mam pytanie, czy w sytuacji przepełnienia na porodówkach
        pracownicy szpitala dzwonią po innych szpitalach-szukając wolnych
        miejsc i oferują przewóz pacjentki np. karetka, czy robimy to na
        własną rekę. A a co gdy masz opłacona położna?, czy ona jedzie z
        rodzącą? Czy szpitale mają swoje "przyjazne" inne szpitale gdzie
        odsyłaja pacjętki w sytuacji przepełnienia.
        Z tego co mi wiadomo w ostatnim tygodniu w Bielanskim był straszny
        młyn, była noc podczas której odesłali 8 pacjętek i to do
        Garwolina!!!
        Ja mam termin na koniec stycznia, mam nadzieję, że ta sytuacja się
        zmieni.
        Pozdrawiam i trzymam za nas wszystkie kciuki!!!
        • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 11.01.08, 20:36
          Ja też się boję tego odsyłania z Bielańskiego. Ja mam termin na około 25
          stycznia. Ostatnio jak robiłam KTG w Bielańskim, to mi powiedzieli, że oferują
          karetkę i sprawdzają, który szpital może przyjąć pacjentkę. Najgorsze jest
          faktycznie to, że mogą odesłać do jakiś odległych miejsc. Trudno będzie potem z
          odwiedzinami. A poza tym, jak już się nastawiłam na Bielański (wczesniej tu
          rodziłam), to nie chcę jechac gdzieś indzie, chyba, że do jakiegoś lepszego
          szpitala w Warszawie, a nie do jakiegoś, o którym nie wiem kompletnie nic. Cały
          czas mam nadzieję, że akurat będzie miejsce. Ponadto, wykupiona położna nie daje
          gwarancji. nawet wtedy odsyłają. Jak nie ma miejsc, to nie ma.
              • ali80 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 12.01.08, 18:30
                DZiewczyny!Z tego, co zauważyłam, to szpital wysyła karetką
                ciężarną, jeśli brakuje miejsc.Urodziłam w zeszłą niedzielę i
                faktycznie był młyn.Co do sal porodowych , to łącznie jest 5 miejsc-
                chyba, dwie podwójne i jedynka.NIe wiem, jak Was pocieszyć, ale to
                rzeczywście stres nie wiedzieć, czy przyjmą do szpitala.Trzymam za
                Was kciuki!
            • liska10057 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 05.02.08, 11:27
              omg. No to jestem przerażona taką perpektywą rodzenia.
              Termin porodu mam dopiero na 7 sierpnia i też chciałam rodzić w
              bielańskim jak moje 1 dziecko, ale jak czytam co piszecie to jestem
              poprostu przerażona. Moja lekarz powiedziała, że wykupienie położnej
              zagwarantuje mi miejsce ale z tego co widzę to chyba bzdura.
      • dagmarrka Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 18.01.08, 17:51
        ja byłam w bielańskim w poniedzialek
        chcialam zapisac się do ginekologa - i nawet szybko mam termin bo 29 stycznia
        (myslalm ze nie bedzie miejsc), a takze chcialam się rozejrzec po szpitalu jak
        wygląda porodówka itp., gdyz mam zamiar tam rodzic.
        powiem tak: sale sliczne, ladnie odnowiony oddzial poloznictwa, ale położne są
        okropne... stały sobie cztery i gadały, podeszlam by zasięgnąc info a one nawet
        nie raczyly odwrocic się i odpowiedzic, tylko krzykneła jedna z nich ze mam isc
        do informacji i sie dowiedziec. Są bardzo niemile a chyba powinno im zalezec na
        uprzejmosci bo tyle ludzije opłaca...
        A poza tym, tak jak mowilam - w poniedzialek, bylo strasznie duzo ludzi,
        większosc jednak na KTG, choc jedna dziewczyna przyjechala rodzic i ją odeslali
        do Płonska...
        • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 18.01.08, 20:20
          O rany... do Płońska... Chyba bym się załamała. Dziewczyny, a może się umówimy,
          która kiedy rodzi i będziemy sobie nawzajem sale rezerwować. smile Ja mogę rodzić
          pierwsza, bo już mam dość tego czekania.
          A co do położnych, to jak na razie na KTG trafiam na te miłe.
            • lolita27 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 19.01.08, 16:09
              Rodze w marcu, ale juz zaczyanm sie denerwowac, a co z Wami ktore
              maja najblizsze terminy??? Wolalabym rodizc w bielanskim bo tam
              planuje umowic sie z polozną. Nie chce zeby mnie odesłali... juz
              wole sama sobioe wybrac inny szpital poza Warszawą bo w Warszawie
              wszedzie tak wlasnie jest!!!
              • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 25.01.08, 14:10
                Urodziłam w Bielańskim. Udało się. Nie wiem, czy miałam miejsce dzięki opłaconej
                położnej, ale chyba przeważyło to, że dojechałam z 7-centymetrowym rozwarciem,
                więc już nigdzie nie mogli mnie odesłać. Faktycznie nie ma miejsc. Głównie
                poporodowych. Niektóre dziewczyny leżą na ginekologii, a ich dzieci na noworodkach.
                • zulcia79 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 28.01.08, 13:49
                  Witam,ja mam dopiero termin na maj,ale już się zastanawiam gdzie rodzić.Mieszkam
                  od bielańskiego na piechotę,więc byłoby mi wygodnie.Do tej pory byłam 2 razy na
                  izbie przyjęć(ze skierowaniem od lekarza)I nie czekałam długo(panie na ktg może
                  ze 4 czekały)Zastanawiam się,czy jak się ma tam lekarza prowadzącego to też są
                  duze problemy?Na razie natrafiłam na b. miłe położne i lekarzy.Co dalej,nie
                  wiem.Pozdrawiam
                  • madzia2806 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 28.01.08, 16:11
                    Ja rodziłam w bielańskim 18 stycznia. Dojechałam w ostatniej chwili, gdyby był
                    ktoś przede mną zabrakłoby dla mnie miejsca na porodówce.
                    Odsyłają dlatego że nie ma miejsc na oddziale noworodkowym, ja leżałam 5 h na
                    patologii a dziecko na noworodkach.
    • k.solska Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 05.02.08, 21:17
      Witam,
      Ja mam niestety kiepskie wspomnienia z 1-szej ciąży (sierpień 2006).
      Miałam zaklepaną położną, ale podczas KTG już mi dyżurny lekarz
      powiedział, że bez miejscowego lekarza nie mam szans na przyjęcie sad
      W dniu porodu zadzwoniłam do mojej położnej, a ona do mnie, że nie
      ma nawet sensu jechać do nich, bo i tak mnie nie przyjmą, bo oddział
      przepełniony na maksa. Najgorsze jest to, ze z tego szpitala
      odsyłają właśnie do Płońska, Płocka, Wołomina etc., mimo że są
      miejsca w szpitalach w W-wie. Wtedy gdy rodziłam odsyłali do
      Płońska, a miejsca były w Praskim, bródnowskim i czerniakowskiej
      (była wtedy tak infolinia, gdzie informowali). Ja jednak pojechałam
      do św. Zofii na własne ryzyko (miałam tam szkołę rodzenia) i ... też
      mnie przyjęli! Także dziewczyny głowa do góry i nie dajcie się
      szpitalowi sterroryzować smile))
      A łóżek porodowych w bielańskim jest 5 na 3 salach porodowych. Także
      mało. Tym razem wybrałam Madalińskiego i innym też polecam.
        • k.solska Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 06.02.08, 15:10
          Mam zamiar podpisać umowę, pdobno w tej sytuacji nie odsyłają w
          ogóle. A tłok jest wszędzie niestety sad(( W takim chorym mieście
          żyjemy sad Chciałam iść na sylwestra do filharmonii, ale mi się nie
          udało, bo sprzedano bilety w pół godziny! Dlateo mając termin na
          wrzesień już teraz się wszystkim intersuję, bo za miesiąc może sie
          okazać, ze na wszystko za późno sad(
          • lolita27 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 06.02.08, 21:55
            No tak, podpisanie umowy daje wiekszą pewnosc ale nie tez 100 %
            (bratowa wlasnie podpisala i tak jej powieidzeli ze nie daja 100%
            pewnosci). Wiesz ale np w Sokolowie Podlaskim czyli 100 km od
            Warszawy to samo sie dizeje. Szkoda słów... Tylko wkurzaja
            ciezarowki!!!!!! bocala ciaze sie denerwujemy gdiz nas odesla....
          • ankomi27 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 15.02.08, 17:33
            Witam, czy macie jakieś aktualne informacje na temat sytuacji w Bielańskim ??
            Ja ma termin na 4 marca i chciałabym tam rodzic ale wszędzie wokół słyszę i
            czytam że tam są tłumy rodzących ... będę wdzięczna za jakieś aktualne
            informacje smile może niedawno ktoś tam rodził i wie jak w razie czego się bronić
            przed odesłaniem gdzieś dalej smile
            Pozdrawiam wszystkie mamy te obecne i przyszłe smile))
      • basia172 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 20.03.08, 13:55
        Dziewczyny, najlepiej na madalińskiego albo na Solec. Na Solcu rodziłam drugie, i było świetnie. Każda rodząca ma za DARMO własny pokój porodowy, ładny, kolorowy i przestronny. Poporodowki maja po cztery miejsca, więc nie jest ciasno. A jak tam byłam w kwietniu, to sala obok stała całkiem pusta.
      • ankomi27 Re: Własnie jaka???piszcie 15.02.08, 14:21
        Witam, czy macie jakieś aktualne informacje na temat sytuacji w Bielańskim ??
        Ja ma termin na 4 marca i chciałabym tam rodzic ale wszędzie wokół słyszę i
        czytam że tam są tłumy rodzących ... będę wdzięczna za jakieś aktualne
        informacje smile może niedawno ktoś tam rodził i wie jak w razie czego się bronić
        przed odesłaniem gdzieś dalej smile
        Pozdrawiam wszystkie mamy te obecne i przyszłe smile))
        • agular Re: Własnie jaka???piszcie 15.02.08, 17:36
          ja mam lekarza z tego spzitala i ostatnio tj początek lutego była
          masakra podobno miejsc nie było znowu...podobno cały czas jest
          cięzko o miejce...brata zona rodzila tam ostatniego stycznie to
          wzieli ją z patologi ale po porodzie znowu tam trafila bo miejsc na
          dole nie było...szok!
          • ania_cz1978 Re: Własnie jaka???piszcie 12.03.08, 13:07
            Witajcie. Rodziłam w Bielańskim 2 marca. Jest bardzo ciężko z
            miejscami. O ile mają miejsca do samego porodu, o tyle na oddziale
            łóżek brak (mają ich zalewdie 18). W zwiazku z tym pacjentki często
            leżą po porodzie np. na patologii, a dzieci wtedy pozostawia się na
            noworodkowym i to dla wielu matek jest bardzo trudne. Jeśli nie ma
            się umówionej położnej, a najlepiej i położnej i lekarza
            prowadzącego, to trzeba wiele szczęścia, by nie zostać odesłanym.
            Niestety tak to wygląda w tej chwili w większości szpitali
            warszawskich...
            • annam-s Re: Własnie jaka???piszcie 12.03.08, 17:13
              jestem przerazona tym co piszecie! Włos się jezy na głowie 8-( Mam
              termin dopiero na 9 maja, ale urodzić mogę w kązdej chwili w
              sumie... Nie chciałabym być odsyłana w trakcie porodu (wczesniej ni
              epojadę jak z dobrym rozwarciem), a jeszcze okropniejzy byłby dla
              mnie fakt lezenia z dala od mojego Maleństwa.. Mam nadzieję ze w tym
              roku, tak jak w 2005 wypychaja po 1 dniu...
              • olusia_mala Re: Własnie jaka???piszcie 12.03.08, 19:45
                Dr z bielańskiego, która mi prowadzi ciążę powiedziała, że po sn wypuszczają po
                2 dobach, a po cc po 3-4 w zależności od stanu dziecka i mamy.
                A jak pojedziesz z jak to nazywasz dobrym rozwarciem, to już możesz zapomnieć o
                znieczuleniu, chyba że nie planujesz tej opcji.
                Ja też mam nadzieję "wbić się" tam na poród, ale tłumy na IP są czasem obłędne.
                W razie czego jak mnie odeślą, to jadę do Bródnowskiego, tam na położnictwie
                chyba z 40 miejsc, więc pewnie większe luzy...
    • as1978 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 15.03.08, 12:33
      ja urodziłam 4 marca i też był tłok po tym jak przyjechałam na ktg
      położna blokowała wszystkie ddziały bo nie było już miejsc. Ja się
      dostałam bo miałam lekarza prowadzącego z tego szpitala i akurat
      miał dyżur i to on mnie przyjmował. Niestety te panie które
      przyjechały po mnie były odsyłane.
        • dagmarrka Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 31.03.08, 13:03
          ja urodzilam w bielanskim 24 marca, zajęlam ostatnie miejsce na porodowce o 1 w
          nocysmile
          w dniu narodzin syna pryszlo na swiat 14 dzieciaczków, następnego dnia 16....
          zadko kogo przyjmuja, ostatnio zostala odeslana dziwczyna z pelnym rozwarciem i
          niestety urodzila przed szpitalem, ledwo co ją doniesli do gabinetu..zatem
          przepelnienie straszne
          mi się udalo mimo iz nie mialam ani lekarza ani poloznej....ale mimo wszytko i
          tak nie jestem zadowolona...pozdrawiam
          • zulcia79 Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 02.04.08, 12:21
            Moja koleżanka leżała przez święta na patologii i jest bardzo tłoczno.Jak była
            niedawno na KTG to wisi kartka,że z braku miejsc nie przyjmują porodów,a przy
            niej dzwoniły położne i szukały miejsc dla rodzącej.Było miejsce na
            Inflanckiej.Ja bielański mam 15 min. spacerem od domu i jestem przerażona.O tyle
            dobrze,że to szpital jak odmawia przyjęcia,to musi znaleźć miejsce w innym
            szpitalu i zapewnić transport rodzącej.
              • doris7701 Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 03.04.08, 18:44
                Sytuacja jest fatalna. Byłam dzisiaj na KTG i lekarz mi powiedział, że jeżeli
                poród się rozpocznie to żebym od razu jechała do innego szpitala bo w Bielańskim
                nie ma ani jednego wolnego miejsca i nawet jakbym teraz miała jakieś fatalne KTG
                to by mnie nawet na patologię nie przyjął.
                Także trzeba się rozglądać za mniej przepełnionymi szpitalami.
                • zulcia79 Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 04.04.08, 11:00
                  Witam,moja szwagierka urodziła wczoraj przez cc synka.Pojechała na Madalińskiego
                  i sytuacja taka jak w bielańskim.Tylko,że to szpital szukał miejsca dla
                  rodzacej,a nie ona sama.Nawet szwagier się o to wypytał.Dlatego to bielański ma
                  szukać miejsca,a nie rodząca kobieta jeździć po Warszawie na własną
                  rękę!Szwagierce sie poszczęściło,było miejsce na żelazne i na
                  inflanckiej.Wybrała żelazną.Mam nadzieję,że w maju już takiego tłoku nie będzie.
                    • wioleta_harazim Re: Czy nadal tak tłoczno? 12.04.08, 23:21
                      hej dziewczyny nawet mi nie mowcie,ze w szpitalu bielanskim jest tak
                      tloczno???za 4 tyg rodze pierwsze dziecko i troche sie boje ale mam nadzieje,ze
                      bedzie dobrzesmile))wybralam ten szpital bo slyszlalam,ze jest tam swietna opieka i
                      wogole...pozdrawiam
                      • zulcia79 Re: Czy nadal tak tłoczno? 18.04.08, 00:15
                        Czy jest tłoczno,to zależy od dnia.ja jeżdżę tam co tydzień na ktg i różnie
                        bywało.Były dni,kiedy położne z izby odsyłały,a widziałam też przyjęcia.Moja
                        koleżanka dziś urodziła tam synka,dokładnie z nią nie rozmawiałam,ale najpierw
                        nie chcieli jej przyjąć i proponowali szpital w Otwocku,zadzwoniła do położnej i
                        miejsce się znalazło.W dodatku była sama z mężem na 2-osobowej sali.Zastanawia
                        mnie to,czemu odsyłają,skoro sa miejsca!?Na kasę lecą!?
                        • annasi23 Re: Czy nadal tak tłoczno? 18.04.08, 10:01
                          > miejsce się znalazło.W dodatku była sama z mężem na 2-osobowej
                          sali.Zastanawia
                          > mnie to,czemu odsyłają,skoro sa miejsca!?Na kasę lecą!?


                          Problemem nie jest miejsce na sali porodowej, tylko poporodowej.
                          Poród trwa parę godzin, a potem gdzieś trzeba kobietę położyć - z
                          tym jest kłopot.
                          Ja byłam wczoraj na KTG i lekarz powiedział mi, żeby w razie porodu
                          dzwonić bo na obecną chwilę by mnie nie przyjeli.
                          • madzia2806 Re: Czy nadal tak tłoczno? 21.04.08, 09:47
                            annasi23 napisała:
                            > "Ja byłam wczoraj na KTG i lekarz powiedział mi, żeby w razie porodu
                            > dzwonić bo na obecną chwilę by mnie nie przyjeli"

                            Na szkole rodzenia mówili żeby nie dzwonić tylko przyjeżdżać - bo jak zadzwonisz
                            to zawsze powiedzą że nie ma miejsc. Tak mówiła położna i pani doktor.
                        • madzia2806 Re: Czy nadal tak tłoczno? 21.04.08, 09:44
                          zulcia79 napisała:
                          "Zastanawia mnie to,czemu odsyłają,skoro są miejsca!?Na kasę lecą!?"

                          Na kasę nie lecą - po prostu nie ma miejsc na oddziale noworodkowym.
                          I gdzie Ciebie później położą?
                          Jest opcja - Ty na patologii a dziecko na noworodkach. TAKIEGO ROZWIąZANIA NIE PROPONUJę. Wiem sama co to znaczy, przeżyłam to w styczniu, co prawda 5 godzin byliśmy rozdzieleni ale było to straszne, latać tak na dół schodami (po porodzie) na noworodki i z powrotem. Wierz mi ciężko usiedzieć bez maleństwa, ciągnie jak niewiem co aby zobaczyć co dziecko robi - czy śpi, czy może nie daj boże płacze.
            • malta31 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 25.04.08, 10:01
              witam przyszłe mamy
              wczoraj byłam na ktg. lekarz prowadzący był na dyżurze, połozną mam
              też umówioną. liczyliśmy ze uda nam sie dostać na patologie - nasz
              szkrab jest duży (to taki rodzinny "schemat" jakby to... "genetyczna
              przypadłość") ja mam nie najlepsze warunki "na dole" a pierwszy
              poród sn nie najlepiej sie zakończył i był ogrąmną traumą... to
              długa historia wiec nie ukrywam ze mój lęk jest coraz większy bo o
              cesarce nie zapadła jednoznaczna decyzja... przede mną zostały
              przyjęte dwie dziewczyny na patologie i dla mnie zabrakło łóżka. jak
              wróciliśmy na drugie ktg po trzech godzinach przyjmowano kolejnego
              grubaska na patologie... cóż nie wiem na czym to wszystko polega
              wczoraj w dzień odesłali trzy rodzące do Łomży!!! a wieczorem jednej
              udało sie dostać sad trzeba mieć cholerne szczęście
              powiem Wam tylko ze stres nie pozwala mi spać w nocy... jestem już
              zmęczona psychicznie i trudno mi już nastawić sie pozytywnie na ten
              piękny moment sad
              • agbrz78 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 25.04.08, 19:03
                Witamsmile)
                Ja mam termin na 24 maja , ale lekarz mówi , że raczej będzie
                wcześniej...no ale zaczekamy zobaczymysmile
                Ja też mam umówioną położną , ale tez mam coraz większego stracha ,
                że nic z tego nie będziesad No cóż ewentualnie zostaje Bródnowski ,
                który mam prawie pod nosemsmile
                Pozdrawiam.
                    • malta31 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 26.04.08, 10:11
                      rozpoczęłyśmy nowy wątek a propos odsyłania - zachęcam do dyskusji
                      ja już napisałam w tej sprawie do tvn i nie zamierzam tak tego
                      zostawić... przyczyn tego co sie dzieje jest wiele ale mimo to
                      uważam że to skandal, żeby rodzące były narażane na dodatkowy stres
                      dziś ponownie na ktg do bielańskiego, więc moze czegoś nowego sie
                      dowiem. Póżniej jedziemy na rozpoznanie szpitala w międzylesiu bo
                      nie pozwole sie odesłać do Łomży czy Płońska
                      zaobserwowałam że ten potworny stres czy zostane przyjęta i
                      potraktowana tym razem po ludzku zaczyna powodować we mnie
                      jakieś "zobojętnienie" nie wiem jak to nazwać ale tydzień temu byłam
                      entuzjastycznie nastawiona do porodu i nawet czułam pierwsze jego
                      objawy a teraz wszystko ustało... ogarnia mnie już tylko smutek sad
                      • mateolka Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 26.04.08, 11:54
                        dziewczyny,
                        nie ma co sie przejmowac. Ja urodzilam 5 kwietnia. Chcialam w
                        Bielanskim ale niestety nie bylo miejsc (mimo ze mialam umowiona
                        polozna)Tez chcieli mnie odeslac poza Warszawe, ale kategorycznie
                        odmowilam. Ostatecznie wyladawalam na Inflanckiej. JEST TO JEDYNY
                        SZPITAL, KTORY NIE ODSYLA(potwierdzone przez ordynatora ).
                        Ja tez przed porodem strasznie sie stresowalam , jesli chodzi o
                        miejsce w szpitalu,tak wiec bardzo dobrze Was rozumiem.
                        Zycze wszystkim przyszlym mamom bezstresowego i szczesliwego
                        rozwiazania.

                        • kasia.pow Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 26.04.08, 18:49
                          no i "mateolka" jak oceniasz twoj porod na inflanckiej, bo tez
                          slyszalam ze juz z tad napewno cie nie odesla. i z tego co pisaly
                          dziewczyny na forum to porod na inflanckij moze i ok ale opieko po
                          porodzie fatalna... potwierdzasz??? i napisz jak warunki, sa sale do
                          porodu rodzinnego??? i pozniej jakies po porodzie o podwyzszonym
                          standardzie czy cos w tym rodzaju???
                          • mateolka Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 26.04.08, 21:57
                            kasia.pow napisała:



                            > porod na inflanckij moze i ok ale opieko po
                            > porodzie fatalna... potwierdzasz???

                            POTWIERDZAM

                            Jest kilka sal do porodow rodzinych , ale platne 600 pln. Opieka
                            naprawde dobra, mile polozne.
                            Po porodzie jest juz gorzej, ale mysle ze to wina natloku jaki teraz
                            panuje we wszystkich szpitalach. No i zalezy na jaki dyzur sie
                            trafi. A jesli chodzi o sala prywatną po porodzie, napewno taka
                            jest , ale nie wiem ile kosztuje. Wiem tylko , ze ciezko sie na nią
                            dostac . Jest bardzo oblegana.
                            Ale moim zdaniem to najwazniejsze , zeby szczesliwie urodzic. A po
                            porodzie to juz sie tylko mysli , aby jak najszybciej wrocic z
                            dzidziusiem do domku.
                            • yskyerka Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 29.04.08, 15:14
                              Rodziłam tam dwa tygodnie temu. Przyjechałam w środku nocy, ze
                              skurczami i odchodzącymi wodami, ale jeszcze bez rozwarcia. Nie było
                              miejsca na noworodkach, więc chcieli mnie odesłać. Lekarka dzwoniła
                              do różnych szpitali, ale albo nie odbierali telefonów, albo też nie
                              było miejsc. W efekcie po porodzie przeleżałam kilka godzin na sali
                              porodowej, czekając, aż po wypisach zwolnią się miejsca. Potem
                              przenieśli mnie na norowodki. Cały czas byłam z córeczką.
                              Nie miałam umówionej położnej, lekarza też mam spoza tego szpitala.
    • mc_gee Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 30.04.08, 17:15
      Ja byłam tam dzisiaj na KTG. W IP tłumy, ale raczej wszyscy na
      badania. Podobno 9 pacjentek, które powinny być na położnictwie,
      leży na patologii ciąży i czekają, aż się zwolnią jakieś miejsca, a
      dzisiaj z położnictwa mają być tylko 3 wypisy sad
          • lewsyl Re: no właśnie... 02.06.08, 20:15
            Byłam dzisiaj w Bielańskim na ktg i wogóle nie czekałam. Później miałam usg i byłam jako druga w kolejce. Umówiłam się z lekarzem na cesarkę na czwartek. Szczerze mówiąc żadnego tłoku tam nie widziałam.
              • k.solska Re: no właśnie... 07.06.08, 22:32
                Mam kiepskie doświadczenia z tego szpitala z poprzedniej ciąży.
                Miałam umówioną położną a i tak w dniu porodu okazało się, że nie
                mam szans na przyjęcie, bo tłok sad(( Musiałam na własną rękę szukać
                szpitala, bo inaczej odesłaliby mnie do Płońska - oni tam nawet nie
                sprawdzają miejsc w innych szpitalach, tylko od razu wysyłają za
                miasto! Szok normalnie, a potem wracaj z dzieckiem do domu taki
                kawał już nie mówiąc o utrudnieniach w odwiedzinach rodziny sad Teraz
                już nawet nie rozpatruję tego szpitala do porodu.
                • agnes2605 dzisiaj tj.08.06.08 08.06.08, 16:23
                  dzisiaj byłam w szpitalu Bielańskim, wstrzymane są przyjęcia, nawet
                  KTG nie robią, mają prawdopodobnie 50 niemowląt!
                  ja delikatnie mówiąc jestem całą tą sytuacją PRZERAŻONA!!!!
                  Człowiek może liczyć tylko na łut szczęścia!!!!
                  • demetrios79 Re: dzisiaj tj.08.06.08 09.06.08, 12:12
                    Cześć dziewczyny, ja w sprawie przyjęć do bielańskiego.Termin porodu
                    miałam na piątek tj.06.06.08 (lekarz prowadzący z
                    bielańskiego+położna )więc dzwonię do mojej położnej żeby podjechac
                    na ktg i co? wstrzymane do niedzieli do 12.myślę ok, nic się takiego
                    ze mną nie dzieje to poczekam (pojechaliśmy w końcu do innego
                    szpitala na ktg). Dzisiaj tj,09.06.08 znowu dzwonię do połoznej i
                    znowu wstrzymane ktg i przyjęcia do środy
                    najprawdopodobniej.Dowiedziałam sie że cała patologia musi urodzić i
                    jak się rozluźni to zaczną przyjmować. DRAMAT!!! Kochane jak
                    bedziecie wiedziały coś nowego to błagam PISZCIE!! Jestem przerażona
                    co będzie dalej..
                    • kasia.pow Re: dzisiaj tj.08.06.08 09.06.08, 22:32
                      do demetrios. mam wsumie bardzo podobna sytuacje i polozna i lekarza
                      z bielanskiego i co i nic . dzis mija mi 10 dzien po terminie i
                      powinni mnie polozyc, i tez nic. ale szczerze to zawiodłam sie na
                      mojej pani doktor bo bylam pewna ze ona mnie w tym szpitalu tego 10
                      dnia polozy a ona troche mne olala, chyba tak sie nie robi, bo
                      prowadzila mi cala ciaze i nie wieze zeby sie jakies miejsce dla
                      mnie nie nie znalazlo. karteczka o wstrzymaniu juz troche wisi i nie
                      sadze ze od tego czasu nikogo nie wypisali. wiec juz na wlasna reke
                      jutro jade na wywolanie do innego szpitala, radze ci tez juz sie za
                      czyms rozejzec.
                      • demetrios79 Re: dzisiaj tj.08.06.08 10.06.08, 10:36
                        Do kasia.pow, widzę, że nie jestem sama.Na ktg już od piątku jeżdżę
                        do innego szpitala, nie robią żadnych problemów z jakimś
                        skierowaniem czy coś.Powiedziano mi wczoraj że jak do soboty nie
                        urodzę to w niedzielę ( w 8 dobie po terminie) mnie położą. Więc
                        chyba również sobie odpuszczę Bielański bo nie wygląda to wszystko
                        obiecująco.No chyba że coś się zmieni. Trzymam kciuki za Ciebie, mam
                        nadzieję że wszystko będzie dobrze, musi być. Powodzenia
    • winniczka13 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 09.06.08, 15:39
      Cześć dziewczyny ja miałam szczęście dostać się i urodzić przez
      cesarkę 03.06 do Bielańskiego. Ale naprawdę jest bardzo ciasno na
      sali po operacyjnej leżałam nie całą dobę, później przenieśli mnie
      na patologię a dopiero w drugiej dobie wylądowałm na sali
      poporodowej i to wszystko dlatego że tak dużo kobiet rodzi. Opieka
      na patologi super, operacja ok - chociaż rana jeszcze boli, po
      operacji opieka rewalacja, natomiast opieka na sali poporodowej
      pozostawia wiele do życzenia.
      Pozdrawiam i powodzenia
    • pearliczka do Monko 23.06.08, 13:19
      Lekarz inaczej by mówil, gdybyś do niego chodzila prywatnie. Mnie
      powiedzial wręcz "naszym pacjentkom staramy się zapewnić miejsce".
      Faktycznie rodzilam w bielańskim (listopad 2006), tylko że przez cc
      i nie wiem jak by to bylo gdyby mi się zacząl poród naturalny. A
      wtedy też byla podobna sytuacja tzn. odsylali gdzie się da.
      • kasia.pow Re: do Monko 23.06.08, 13:43
        no z tym prywatnym chodzeniem to bym polemizowala, ja cala ciaze
        prowadzilam u lekarza z bielanskiego prywatnie i placilam mu nie
        male pieniadze a jak przyszlo co do czego i trzeba bylo mnie przyjac
        do szpital to niestety.......... rodzilam oczywiscie w inny szpitalu
        pomimo lekarza i umowionej poloznej
        • monko Re: do Monko 23.06.08, 14:46
          wiecie ja też się zastanawiałam czy nie chodzić do lekarza
          prywatnie. tak naprawdę tylko po to właśnie żeby zapewnić sobie
          miejsce w szpitalu. ale stwierdziłam że szkoda mi płacić min 100pln
          za wizyty tylko po to żeby się pokazać lekarzowi bo u mnie wszystko
          przebiegało ok. a jak widać nawet płacenie lekarzowi za prywatne
          wizyty często niewiele pomaga. teraz wiem na pewno że do
          bielańskiego nawet nie będę próbować jechać. nie mam tylko pomysłu
          jeśli nie tam to gdzie indziej ;/...
          • jjulita Re: do Monko 07.07.08, 00:31
            Co tam słychać w Bielańskim? W zeszły czwartek mój ginekolog kazał mi się
            wstrzymać z porodem, ze względu na przepełnienie w Bielańskim. Jak teraz wygląda
            sytuacja?
            • jjulita Bielański 7.07 07.07.08, 17:48
              Już się dowiedziałam od lekarza- akurat ma dyżur na Izbie- przyjęcia wstrzymane,
              więc ma sporo pracy przy telefonie wydzwaniając miejsca w innych szpitalach.
              Mam wrażenie, że tam możliwy jest teraz tylko planowy poród- czyli albo planowe
              CC albo z patologii ciąży.
              Normalnie ze skurczami to nie wiem, czy warto tracić czas na dojazd i czekanie w
              Izbie. Szczególnie przy trzecim porodzie- jak to jest w moim przypadku.
              Ja bym chciała tam rodzić tylko dlatego, że dwa razy już tam rodziłam a wychodzę
              z założenia, że lepsze znane zło niż coś zupełnie obcego. Poza tym cieszę się,
              że tam można się samemu zajmować dzieckiem i nikt się do tego nie wtrąca.
              Dziwnie mi jednak, jak wciąż słyszę, że tam nie ma miejsc i przyjęcia
              wstrzymane- tym bardziej, że słyszę to od znajomych lekarzy a nie od obcych ludzi...
              • kasi.a22 Re: Bielański 7.07 09.07.08, 12:37
                hej, urodzilam 26 maja w bielanskim, cesarka, tydzien lezalam na
                patologii - ale ciezko bylo sie tam dostac,
                jezdzilismy co rano na izbe przyjec i w koncu sie udalo, ale kartka,
                ze nie przyjmuja wisiala na drzwiach...
                Porod i dr Mazurek - super, opieka na sali pooperacyjnej rowniez, na
                patologii ciezko sie cos dowiedziec, ale dbaja bardzo,
                ja mialam przykre doswiadczenia z pielegniarka laktacyjna, nie
                bardzo sluzyla pomoca i dzidzia bardzo spadala na wadze, ale dzieki
                innej milej siostrze poradzilysmy sobie smile
                • jjulita Re: Bielański 7.07 09.07.08, 13:21
                  No właśnie z patologii to tam można rodzić... Przychodząc z miasta poprostu ze
                  skurczami do porodu to raczej ciężko. W każdym razie nie zamierzam jeździć po
                  całej Warszawie szukając miejsc- będę dzwonić. Najwyżej pojadę już z tak
                  zaawansowanym porodem, że nie będą mieli wyjścia. Najbardziej to współczuję
                  kobietom, które teraz są w pierwszej ciąży i mają termin na te wakacje. Pierwszy
                  poród w takich warunkach- przemieszczania się pomiędzy jednym a drugim szpitalem
                  to musi być stresujące.