Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim??

31.12.07, 10:59
Witam, czy może ktoś wie jak ma sie sytuacja w szpitalu Bielańskim,
czy jest tłoczno. Słyszałam, że w sypitalu im. Orlowskiego jest
remont i odsylaja do Bielanskiego.
    • madzia2806 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 02.01.08, 09:53
      27.12 byłam w Bielańskim na KTG, było dużo ludzi - nie wiem jaka była sytuacja
      na porodówce,
      31.12 byłam na Ktg i było pusto, aż sama byłam w szoku.
    • kag0oo Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 03.01.08, 12:20
      chciałam tam rodzić, miałam umówioną położną, ale jak zaczął się poród 22.12
      odesłali mnie i dziewczynę która przyjechała kilka minut przede mną o 2 w nocy
      do Wołomina. Wtedy to był jedyny szpital, który chciał nas przyjąć. Wcześniej
      chodziłam do bielańskiego na ktg i też lekarze żartowali, że mają takie
      przepełnienie, że jeżeli zaczęłabym rodzić to by odesłali mnie do Płocka.
      Kolejki do ktg były bardzo różne. Raz tłum, raz pusto. Wydaje mi się, ze to nie
      jest żaden wyznacznik przepełnienia szpitala.
    • ali80 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 10.01.08, 20:11
      Witam, w niedziele urodziłam w szpitalu bielańskim synka.Sale
      przepełnione, miejsca brak, ale opieka jak najbardziej fachowa.Mam
      nadzieje,że traficie na wolne miejsce!Trzymam kciuki!
      • dotitoti Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 11.01.08, 14:27
        dziewczyny mam pytanie, czy w sytuacji przepełnienia na porodówkach
        pracownicy szpitala dzwonią po innych szpitalach-szukając wolnych
        miejsc i oferują przewóz pacjentki np. karetka, czy robimy to na
        własną rekę. A a co gdy masz opłacona położna?, czy ona jedzie z
        rodzącą? Czy szpitale mają swoje "przyjazne" inne szpitale gdzie
        odsyłaja pacjętki w sytuacji przepełnienia.
        Z tego co mi wiadomo w ostatnim tygodniu w Bielanskim był straszny
        młyn, była noc podczas której odesłali 8 pacjętek i to do
        Garwolina!!!
        Ja mam termin na koniec stycznia, mam nadzieję, że ta sytuacja się
        zmieni.
        Pozdrawiam i trzymam za nas wszystkie kciuki!!!
        • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 11.01.08, 20:36
          Ja też się boję tego odsyłania z Bielańskiego. Ja mam termin na około 25
          stycznia. Ostatnio jak robiłam KTG w Bielańskim, to mi powiedzieli, że oferują
          karetkę i sprawdzają, który szpital może przyjąć pacjentkę. Najgorsze jest
          faktycznie to, że mogą odesłać do jakiś odległych miejsc. Trudno będzie potem z
          odwiedzinami. A poza tym, jak już się nastawiłam na Bielański (wczesniej tu
          rodziłam), to nie chcę jechac gdzieś indzie, chyba, że do jakiegoś lepszego
          szpitala w Warszawie, a nie do jakiegoś, o którym nie wiem kompletnie nic. Cały
          czas mam nadzieję, że akurat będzie miejsce. Ponadto, wykupiona położna nie daje
          gwarancji. nawet wtedy odsyłają. Jak nie ma miejsc, to nie ma.
          • dotitoti Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 12.01.08, 10:33
            A czy w sytuacji braku miejsc w szpitalu, opłacona (wynajęta) przez
            ciebie położna, zabiera się (jedzie) z toba do innego szpitala czy
            zostajesz sama?

            Może wiesz ile jest łóżek porodowych w Bielańskim?
            Powodzenia,
            pozdrawiam
            • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 12.01.08, 13:34
              Nie wyobrażam sobie, żeby położna jechała z rodzącą do innego szpitala. W końcu
              jeden konkretny szpital jest jej miejscem pracy. W innym szpitalu będziemy
              pewnie zdane na położne, które akurat będą miały dyżur.
              • ali80 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 12.01.08, 18:30
                DZiewczyny!Z tego, co zauważyłam, to szpital wysyła karetką
                ciężarną, jeśli brakuje miejsc.Urodziłam w zeszłą niedzielę i
                faktycznie był młyn.Co do sal porodowych , to łącznie jest 5 miejsc-
                chyba, dwie podwójne i jedynka.NIe wiem, jak Was pocieszyć, ale to
                rzeczywście stres nie wiedzieć, czy przyjmą do szpitala.Trzymam za
                Was kciuki!
                • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 15.01.08, 09:13
                  Ciekawe, jaka jest aktualnie sytuacja w Bielańskim. Nadal taki nawał rodzących?
                  • dotitoti Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 15.01.08, 09:30
                    Ja słyszałam od lekarza że najgorsza sytuacja ma być na przełomie
                    grudnia i stycznia, trochę ma się zmniejszyć liczba rodzących pod
                    koniec stycznia, ale kto to wie jak będzie!?, ja mam termin na ok.26
                    stycznia i też się zastanawiam jak będzie. jutro ide do lekarza i
                    poproszę aby skierował mnie na KTG do szpitala, więc podpytam jak
                    tam ma się sprawa.
                    pozdrawiam
                    • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 15.01.08, 09:45
                      Ja też mam termin na około 26 stycznia, a dzisiaj ide do lekarza, więc też
                      spróbuję się czegoś dowiedzieć. Jak byłam w zeszłym tygodniu na KTG, to było
                      bardzo dużo i kobiet rodzących i na badanie KTG. Wtedy podobno odsyłali do
                      innych szpitali. Bardziej się już chyba stresuję, że mnie odeślą do innego
                      szpitala niż samym porodem.
                      • survvivve Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 15.01.08, 13:41
                        ...a jeszcze 2 lata temu odesłali mnie z Karowej do Bielańskiego,
                        który wówczas był traktowany przez rodzące, jak zsyłka na Syberię smile
                        Zsyłka okazała sie bardzo udana i w czerwcu też chciałabym sie tam
                        znaleźć...pozdrawiamy
                        • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 16.01.08, 13:46
                          Moja lekarz mi powiedziała, że akurat wczoraj był względny spokój w Bielańskim,
                          więc to chyba faktycznie zależy od dnia.
                    • annasi23 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 16.01.08, 14:41
                      Ciekawa jestem, jak oni prognozują liczbę porodów na dany okres? Na
                      podstawie sytuacji pacjentek zatrudnionych na oddziale lekarzy?
                      Ja jestem zainteresowana porodem w kwietniu (bez wykupionej położnej
                      i lekarza prowadzącego), ale już się boję...
            • liska10057 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 05.02.08, 11:27
              omg. No to jestem przerażona taką perpektywą rodzenia.
              Termin porodu mam dopiero na 7 sierpnia i też chciałam rodzić w
              bielańskim jak moje 1 dziecko, ale jak czytam co piszecie to jestem
              poprostu przerażona. Moja lekarz powiedziała, że wykupienie położnej
              zagwarantuje mi miejsce ale z tego co widzę to chyba bzdura.
    • dotitoti Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 18.01.08, 15:29
      jak tam aktualnie sytuacja w Bielańskim, macie jakieś informacje??
      • dagmarrka Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 18.01.08, 17:51
        ja byłam w bielańskim w poniedzialek
        chcialam zapisac się do ginekologa - i nawet szybko mam termin bo 29 stycznia
        (myslalm ze nie bedzie miejsc), a takze chcialam się rozejrzec po szpitalu jak
        wygląda porodówka itp., gdyz mam zamiar tam rodzic.
        powiem tak: sale sliczne, ladnie odnowiony oddzial poloznictwa, ale położne są
        okropne... stały sobie cztery i gadały, podeszlam by zasięgnąc info a one nawet
        nie raczyly odwrocic się i odpowiedzic, tylko krzykneła jedna z nich ze mam isc
        do informacji i sie dowiedziec. Są bardzo niemile a chyba powinno im zalezec na
        uprzejmosci bo tyle ludzije opłaca...
        A poza tym, tak jak mowilam - w poniedzialek, bylo strasznie duzo ludzi,
        większosc jednak na KTG, choc jedna dziewczyna przyjechala rodzic i ją odeslali
        do Płonska...
        • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 18.01.08, 20:20
          O rany... do Płońska... Chyba bym się załamała. Dziewczyny, a może się umówimy,
          która kiedy rodzi i będziemy sobie nawzajem sale rezerwować. smile Ja mogę rodzić
          pierwsza, bo już mam dość tego czekania.
          A co do położnych, to jak na razie na KTG trafiam na te miłe.
          • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 19.01.08, 15:34
            Dzisiaj byłam na ktg w Bielańskim. Znowu nie było miejsc do porodu.
            • lolita27 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 19.01.08, 16:09
              Rodze w marcu, ale juz zaczyanm sie denerwowac, a co z Wami ktore
              maja najblizsze terminy??? Wolalabym rodizc w bielanskim bo tam
              planuje umowic sie z polozną. Nie chce zeby mnie odesłali... juz
              wole sama sobioe wybrac inny szpital poza Warszawą bo w Warszawie
              wszedzie tak wlasnie jest!!!
              • sorbetta Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 25.01.08, 14:10
                Urodziłam w Bielańskim. Udało się. Nie wiem, czy miałam miejsce dzięki opłaconej
                położnej, ale chyba przeważyło to, że dojechałam z 7-centymetrowym rozwarciem,
                więc już nigdzie nie mogli mnie odesłać. Faktycznie nie ma miejsc. Głównie
                poporodowych. Niektóre dziewczyny leżą na ginekologii, a ich dzieci na noworodkach.
                • zulcia79 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 28.01.08, 13:49
                  Witam,ja mam dopiero termin na maj,ale już się zastanawiam gdzie rodzić.Mieszkam
                  od bielańskiego na piechotę,więc byłoby mi wygodnie.Do tej pory byłam 2 razy na
                  izbie przyjęć(ze skierowaniem od lekarza)I nie czekałam długo(panie na ktg może
                  ze 4 czekały)Zastanawiam się,czy jak się ma tam lekarza prowadzącego to też są
                  duze problemy?Na razie natrafiłam na b. miłe położne i lekarzy.Co dalej,nie
                  wiem.Pozdrawiam
                  • madzia2806 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 28.01.08, 16:11
                    Ja rodziłam w bielańskim 18 stycznia. Dojechałam w ostatniej chwili, gdyby był
                    ktoś przede mną zabrakłoby dla mnie miejsca na porodówce.
                    Odsyłają dlatego że nie ma miejsc na oddziale noworodkowym, ja leżałam 5 h na
                    patologii a dziecko na noworodkach.
    • k.solska Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 05.02.08, 21:17
      Witam,
      Ja mam niestety kiepskie wspomnienia z 1-szej ciąży (sierpień 2006).
      Miałam zaklepaną położną, ale podczas KTG już mi dyżurny lekarz
      powiedział, że bez miejscowego lekarza nie mam szans na przyjęcie sad
      W dniu porodu zadzwoniłam do mojej położnej, a ona do mnie, że nie
      ma nawet sensu jechać do nich, bo i tak mnie nie przyjmą, bo oddział
      przepełniony na maksa. Najgorsze jest to, ze z tego szpitala
      odsyłają właśnie do Płońska, Płocka, Wołomina etc., mimo że są
      miejsca w szpitalach w W-wie. Wtedy gdy rodziłam odsyłali do
      Płońska, a miejsca były w Praskim, bródnowskim i czerniakowskiej
      (była wtedy tak infolinia, gdzie informowali). Ja jednak pojechałam
      do św. Zofii na własne ryzyko (miałam tam szkołę rodzenia) i ... też
      mnie przyjęli! Także dziewczyny głowa do góry i nie dajcie się
      szpitalowi sterroryzować smile))
      A łóżek porodowych w bielańskim jest 5 na 3 salach porodowych. Także
      mało. Tym razem wybrałam Madalińskiego i innym też polecam.
      • lolita27 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 05.02.08, 21:59
        A wiesz jaka sytuacja na Madalińskiego jest? Rozmawialm z polożną,
        bez wynajetej poloznej i podpisanej umowy nie pryzjmuja prawei wcale
        z ulicy.... Ogólnie przepelnienie we wszytskich warszawskich
        szpitalach.
        • k.solska Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 06.02.08, 15:10
          Mam zamiar podpisać umowę, pdobno w tej sytuacji nie odsyłają w
          ogóle. A tłok jest wszędzie niestety sad(( W takim chorym mieście
          żyjemy sad Chciałam iść na sylwestra do filharmonii, ale mi się nie
          udało, bo sprzedano bilety w pół godziny! Dlateo mając termin na
          wrzesień już teraz się wszystkim intersuję, bo za miesiąc może sie
          okazać, ze na wszystko za późno sad(
          • lolita27 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 06.02.08, 21:55
            No tak, podpisanie umowy daje wiekszą pewnosc ale nie tez 100 %
            (bratowa wlasnie podpisala i tak jej powieidzeli ze nie daja 100%
            pewnosci). Wiesz ale np w Sokolowie Podlaskim czyli 100 km od
            Warszawy to samo sie dizeje. Szkoda słów... Tylko wkurzaja
            ciezarowki!!!!!! bocala ciaze sie denerwujemy gdiz nas odesla....
        • moni-ka7 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 15.02.08, 14:35
          sytuacja sie jeszcze bardziej skaplikuje jak w polowie czerwca
          zamkna porodowke w brodnowskim
          • ankomi27 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 15.02.08, 17:33
            Witam, czy macie jakieś aktualne informacje na temat sytuacji w Bielańskim ??
            Ja ma termin na 4 marca i chciałabym tam rodzic ale wszędzie wokół słyszę i
            czytam że tam są tłumy rodzących ... będę wdzięczna za jakieś aktualne
            informacje smile może niedawno ktoś tam rodził i wie jak w razie czego się bronić
            przed odesłaniem gdzieś dalej smile
            Pozdrawiam wszystkie mamy te obecne i przyszłe smile))
      • basia172 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 20.03.08, 13:55
        Dziewczyny, najlepiej na madalińskiego albo na Solec. Na Solcu rodziłam drugie, i było świetnie. Każda rodząca ma za DARMO własny pokój porodowy, ładny, kolorowy i przestronny. Poporodowki maja po cztery miejsca, więc nie jest ciasno. A jak tam byłam w kwietniu, to sala obok stała całkiem pusta.
    • lilijka28 Własnie jaka???piszcie 12.02.08, 10:41
      • ankomi27 Re: Własnie jaka???piszcie 15.02.08, 14:21
        Witam, czy macie jakieś aktualne informacje na temat sytuacji w Bielańskim ??
        Ja ma termin na 4 marca i chciałabym tam rodzic ale wszędzie wokół słyszę i
        czytam że tam są tłumy rodzących ... będę wdzięczna za jakieś aktualne
        informacje smile może niedawno ktoś tam rodził i wie jak w razie czego się bronić
        przed odesłaniem gdzieś dalej smile
        Pozdrawiam wszystkie mamy te obecne i przyszłe smile))
        • agular Re: Własnie jaka???piszcie 15.02.08, 17:36
          ja mam lekarza z tego spzitala i ostatnio tj początek lutego była
          masakra podobno miejsc nie było znowu...podobno cały czas jest
          cięzko o miejce...brata zona rodzila tam ostatniego stycznie to
          wzieli ją z patologi ale po porodzie znowu tam trafila bo miejsc na
          dole nie było...szok!
          • ania_cz1978 Re: Własnie jaka???piszcie 12.03.08, 13:07
            Witajcie. Rodziłam w Bielańskim 2 marca. Jest bardzo ciężko z
            miejscami. O ile mają miejsca do samego porodu, o tyle na oddziale
            łóżek brak (mają ich zalewdie 18). W zwiazku z tym pacjentki często
            leżą po porodzie np. na patologii, a dzieci wtedy pozostawia się na
            noworodkowym i to dla wielu matek jest bardzo trudne. Jeśli nie ma
            się umówionej położnej, a najlepiej i położnej i lekarza
            prowadzącego, to trzeba wiele szczęścia, by nie zostać odesłanym.
            Niestety tak to wygląda w tej chwili w większości szpitali
            warszawskich...
            • annam-s Re: Własnie jaka???piszcie 12.03.08, 17:13
              jestem przerazona tym co piszecie! Włos się jezy na głowie 8-( Mam
              termin dopiero na 9 maja, ale urodzić mogę w kązdej chwili w
              sumie... Nie chciałabym być odsyłana w trakcie porodu (wczesniej ni
              epojadę jak z dobrym rozwarciem), a jeszcze okropniejzy byłby dla
              mnie fakt lezenia z dala od mojego Maleństwa.. Mam nadzieję ze w tym
              roku, tak jak w 2005 wypychaja po 1 dniu...
              • olusia_mala Re: Własnie jaka???piszcie 12.03.08, 19:45
                Dr z bielańskiego, która mi prowadzi ciążę powiedziała, że po sn wypuszczają po
                2 dobach, a po cc po 3-4 w zależności od stanu dziecka i mamy.
                A jak pojedziesz z jak to nazywasz dobrym rozwarciem, to już możesz zapomnieć o
                znieczuleniu, chyba że nie planujesz tej opcji.
                Ja też mam nadzieję "wbić się" tam na poród, ale tłumy na IP są czasem obłędne.
                W razie czego jak mnie odeślą, to jadę do Bródnowskiego, tam na położnictwie
                chyba z 40 miejsc, więc pewnie większe luzy...
                • slonek1982 Re: Własnie jaka???piszcie 13.03.08, 12:55
                  Witam
                  Ja rodziłam w Bielańskim 02.03 i gdyby nie wynajęta położna zostałabym odesłana.Tłumy na izbie są non stop.
                  • agular Re: Własnie jaka???piszcie 13.03.08, 15:47
                    normalnie załamuje mnie ta sytuacja..to jakies chore!!!!
                    • olusia_mala Re: Własnie jaka???piszcie 13.03.08, 21:44
                      Nie wiem czy chore czy nie, tak jest i już, oddział położniczy po prostu jest
                      malutki w porównaniu z innymi szpitalami. Dzisiaj byłam na ktg i odsyłali z IP,
                      ale pani położna dzwoniła po innych szpitalach, żeby dowiedzieć się o miejsca i
                      żeby nikt nie błądził po wwie w poszukiwaniu. Bardzo w porządku z jej strony,
                      nie jakieś chamskie odsyłanie do Płocka czy innego Pcimia.
    • as1978 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 15.03.08, 12:33
      ja urodziłam 4 marca i też był tłok po tym jak przyjechałam na ktg
      położna blokowała wszystkie ddziały bo nie było już miejsc. Ja się
      dostałam bo miałam lekarza prowadzącego z tego szpitala i akurat
      miał dyżur i to on mnie przyjmował. Niestety te panie które
      przyjechały po mnie były odsyłane.
    • mc_gee Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 29.03.08, 20:42
      Może ktoś ma jakieś bardziej aktualne informacje?
      • vadera_76 Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 30.03.08, 09:08
        Ja mam informacje z wczoraj. Nie sa niestety dobre... Na 19 miejsc 36 rodzacych i 40 dzieciaczkow (2 pary blizniakow smile Przyjecia wstrzymane. Masakra jakas ....
        • dagmarrka Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 31.03.08, 13:03
          ja urodzilam w bielanskim 24 marca, zajęlam ostatnie miejsce na porodowce o 1 w
          nocysmile
          w dniu narodzin syna pryszlo na swiat 14 dzieciaczków, następnego dnia 16....
          zadko kogo przyjmuja, ostatnio zostala odeslana dziwczyna z pelnym rozwarciem i
          niestety urodzila przed szpitalem, ledwo co ją doniesli do gabinetu..zatem
          przepelnienie straszne
          mi się udalo mimo iz nie mialam ani lekarza ani poloznej....ale mimo wszytko i
          tak nie jestem zadowolona...pozdrawiam
          • zulcia79 Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 02.04.08, 12:21
            Moja koleżanka leżała przez święta na patologii i jest bardzo tłoczno.Jak była
            niedawno na KTG to wisi kartka,że z braku miejsc nie przyjmują porodów,a przy
            niej dzwoniły położne i szukały miejsc dla rodzącej.Było miejsce na
            Inflanckiej.Ja bielański mam 15 min. spacerem od domu i jestem przerażona.O tyle
            dobrze,że to szpital jak odmawia przyjęcia,to musi znaleźć miejsce w innym
            szpitalu i zapewnić transport rodzącej.
            • insomnia0 Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 03.04.08, 17:54
              bylam dzis u lekarza tam, nie przyjmują odsyłająostatnio miejsca są w
              Otwocku!!!! jestem przerazona...
              • doris7701 Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 03.04.08, 18:44
                Sytuacja jest fatalna. Byłam dzisiaj na KTG i lekarz mi powiedział, że jeżeli
                poród się rozpocznie to żebym od razu jechała do innego szpitala bo w Bielańskim
                nie ma ani jednego wolnego miejsca i nawet jakbym teraz miała jakieś fatalne KTG
                to by mnie nawet na patologię nie przyjął.
                Także trzeba się rozglądać za mniej przepełnionymi szpitalami.
                • zulcia79 Re: Jak sytuacja w Bielańskim - UP, UP 04.04.08, 11:00
                  Witam,moja szwagierka urodziła wczoraj przez cc synka.Pojechała na Madalińskiego
                  i sytuacja taka jak w bielańskim.Tylko,że to szpital szukał miejsca dla
                  rodzacej,a nie ona sama.Nawet szwagier się o to wypytał.Dlatego to bielański ma
                  szukać miejsca,a nie rodząca kobieta jeździć po Warszawie na własną
                  rękę!Szwagierce sie poszczęściło,było miejsce na żelazne i na
                  inflanckiej.Wybrała żelazną.Mam nadzieję,że w maju już takiego tłoku nie będzie.
                  • mc_gee Czy nadal tak tłoczno? 12.04.08, 11:34
                    Dziewczyny, napiszcie pls czy nadal takie szalone tłumy się tam
                    przewalają.

                    Z góry dzięki!
                    • wioleta_harazim Re: Czy nadal tak tłoczno? 12.04.08, 23:21
                      hej dziewczyny nawet mi nie mowcie,ze w szpitalu bielanskim jest tak
                      tloczno???za 4 tyg rodze pierwsze dziecko i troche sie boje ale mam nadzieje,ze
                      bedzie dobrzesmile))wybralam ten szpital bo slyszlalam,ze jest tam swietna opieka i
                      wogole...pozdrawiam
                      • zulcia79 Re: Czy nadal tak tłoczno? 18.04.08, 00:15
                        Czy jest tłoczno,to zależy od dnia.ja jeżdżę tam co tydzień na ktg i różnie
                        bywało.Były dni,kiedy położne z izby odsyłały,a widziałam też przyjęcia.Moja
                        koleżanka dziś urodziła tam synka,dokładnie z nią nie rozmawiałam,ale najpierw
                        nie chcieli jej przyjąć i proponowali szpital w Otwocku,zadzwoniła do położnej i
                        miejsce się znalazło.W dodatku była sama z mężem na 2-osobowej sali.Zastanawia
                        mnie to,czemu odsyłają,skoro sa miejsca!?Na kasę lecą!?
                        • annasi23 Re: Czy nadal tak tłoczno? 18.04.08, 10:01
                          > miejsce się znalazło.W dodatku była sama z mężem na 2-osobowej
                          sali.Zastanawia
                          > mnie to,czemu odsyłają,skoro sa miejsca!?Na kasę lecą!?


                          Problemem nie jest miejsce na sali porodowej, tylko poporodowej.
                          Poród trwa parę godzin, a potem gdzieś trzeba kobietę położyć - z
                          tym jest kłopot.
                          Ja byłam wczoraj na KTG i lekarz powiedział mi, żeby w razie porodu
                          dzwonić bo na obecną chwilę by mnie nie przyjeli.
                          • zulcia79 Re: Czy nadal tak tłoczno? 18.04.08, 11:02
                            Na poporodowej też się znalazło,bo wypisano kilka pań.Ale przyznam się,że mam
                            stracha gdzie przyjdzie mi rodzić,a bielański mam na piechotę.
                          • madzia2806 Re: Czy nadal tak tłoczno? 21.04.08, 09:47
                            annasi23 napisała:
                            > "Ja byłam wczoraj na KTG i lekarz powiedział mi, żeby w razie porodu
                            > dzwonić bo na obecną chwilę by mnie nie przyjeli"

                            Na szkole rodzenia mówili żeby nie dzwonić tylko przyjeżdżać - bo jak zadzwonisz
                            to zawsze powiedzą że nie ma miejsc. Tak mówiła położna i pani doktor.
                        • madzia2806 Re: Czy nadal tak tłoczno? 21.04.08, 09:44
                          zulcia79 napisała:
                          "Zastanawia mnie to,czemu odsyłają,skoro są miejsca!?Na kasę lecą!?"

                          Na kasę nie lecą - po prostu nie ma miejsc na oddziale noworodkowym.
                          I gdzie Ciebie później położą?
                          Jest opcja - Ty na patologii a dziecko na noworodkach. TAKIEGO ROZWIąZANIA NIE PROPONUJę. Wiem sama co to znaczy, przeżyłam to w styczniu, co prawda 5 godzin byliśmy rozdzieleni ale było to straszne, latać tak na dół schodami (po porodzie) na noworodki i z powrotem. Wierz mi ciężko usiedzieć bez maleństwa, ciągnie jak niewiem co aby zobaczyć co dziecko robi - czy śpi, czy może nie daj boże płacze.
    • marcelaga Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 20.04.08, 18:58

      • ako2 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 20.04.08, 19:07
        Ja byłam we wtorek na Izbie Przyjęć i pytałam lekarza o porody.P.Doktor
        powiedziała mi, ze dziś odesłała już 3 dziewczynysad(( A jeśli chodzi o
        położną,to koleżanka płaciła 600 zł.Pozdrawiam.
        • marcelaga Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 20.04.08, 20:09

          • agbrz78 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 20.04.08, 23:47
            Położna 700 zł, jestem umówiona na majsmile Pozdrawiam.
            • madzia2806 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 21.04.08, 09:50
              w 2007 roku było 600 zł, w tym roku jest 700 zł.
              Jeśli kogoś stać na położną to polecam (jest to dość spory wydatek - krótko
              mówiąc łóżeczko dla maleństwa). Ja rodziłam z p. Teresą Kosińską. Super kobitka.
              • olusia_mala Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 25.04.08, 12:41
                O a to ciekawe, ja miesiąc temu zapłaciłam 600pln, umawiałam się w lutym.
              • hyzzio Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 05.06.08, 15:15
                czy moglabys mi przeslac jej kom na priv? na ile nwczeenij nalezy
                ja "zamowic"? czy jest bardzo oblegana?
                z gory dziekuje
              • 1fasolinka Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 02.09.08, 18:32
                witam, a czy możesz mi dać jakiś namiar na położną która odbierała
                poród w Bielańskim?
                Dziękuje ślicznie
            • agbrz78 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 25.04.08, 19:03
              Witamsmile)
              Ja mam termin na 24 maja , ale lekarz mówi , że raczej będzie
              wcześniej...no ale zaczekamy zobaczymysmile
              Ja też mam umówioną położną , ale tez mam coraz większego stracha ,
              że nic z tego nie będziesad No cóż ewentualnie zostaje Bródnowski ,
              który mam prawie pod nosemsmile
              Pozdrawiam.
          • ako2 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 21.04.08, 12:17
            Tak,nie było miejscsad(
            • malta31 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 25.04.08, 10:01
              witam przyszłe mamy
              wczoraj byłam na ktg. lekarz prowadzący był na dyżurze, połozną mam
              też umówioną. liczyliśmy ze uda nam sie dostać na patologie - nasz
              szkrab jest duży (to taki rodzinny "schemat" jakby to... "genetyczna
              przypadłość") ja mam nie najlepsze warunki "na dole" a pierwszy
              poród sn nie najlepiej sie zakończył i był ogrąmną traumą... to
              długa historia wiec nie ukrywam ze mój lęk jest coraz większy bo o
              cesarce nie zapadła jednoznaczna decyzja... przede mną zostały
              przyjęte dwie dziewczyny na patologie i dla mnie zabrakło łóżka. jak
              wróciliśmy na drugie ktg po trzech godzinach przyjmowano kolejnego
              grubaska na patologie... cóż nie wiem na czym to wszystko polega
              wczoraj w dzień odesłali trzy rodzące do Łomży!!! a wieczorem jednej
              udało sie dostać sad trzeba mieć cholerne szczęście
              powiem Wam tylko ze stres nie pozwala mi spać w nocy... jestem już
              zmęczona psychicznie i trudno mi już nastawić sie pozytywnie na ten
              piękny moment sad
              • agbrz78 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 25.04.08, 19:03
                Witamsmile)
                Ja mam termin na 24 maja , ale lekarz mówi , że raczej będzie
                wcześniej...no ale zaczekamy zobaczymysmile
                Ja też mam umówioną położną , ale tez mam coraz większego stracha ,
                że nic z tego nie będziesad No cóż ewentualnie zostaje Bródnowski ,
                który mam prawie pod nosemsmile
                Pozdrawiam.
                • uw1973 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 25.04.08, 19:26
                  sytuacja dramatyczna - odsyłają do Łomży, na nic lekarz, położna,
                  czy patent z patologią. Zero przyjęć.
                  • kasia.pow Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 25.04.08, 19:58
                    no to mnie rowniez nie pocieszylyscie dziewczyny ja mam na koniec
                    maja i tak jak większosc mam stracha juz nie na sam porod tylko na
                    to ze zostan odesłanasad ale łomza jestem w szoku....... to jest
                    jakas tragedia, wielki boom na dziecisad
                    • malta31 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 26.04.08, 10:11
                      rozpoczęłyśmy nowy wątek a propos odsyłania - zachęcam do dyskusji
                      ja już napisałam w tej sprawie do tvn i nie zamierzam tak tego
                      zostawić... przyczyn tego co sie dzieje jest wiele ale mimo to
                      uważam że to skandal, żeby rodzące były narażane na dodatkowy stres
                      dziś ponownie na ktg do bielańskiego, więc moze czegoś nowego sie
                      dowiem. Póżniej jedziemy na rozpoznanie szpitala w międzylesiu bo
                      nie pozwole sie odesłać do Łomży czy Płońska
                      zaobserwowałam że ten potworny stres czy zostane przyjęta i
                      potraktowana tym razem po ludzku zaczyna powodować we mnie
                      jakieś "zobojętnienie" nie wiem jak to nazwać ale tydzień temu byłam
                      entuzjastycznie nastawiona do porodu i nawet czułam pierwsze jego
                      objawy a teraz wszystko ustało... ogarnia mnie już tylko smutek sad
                      • mateolka Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 26.04.08, 11:54
                        dziewczyny,
                        nie ma co sie przejmowac. Ja urodzilam 5 kwietnia. Chcialam w
                        Bielanskim ale niestety nie bylo miejsc (mimo ze mialam umowiona
                        polozna)Tez chcieli mnie odeslac poza Warszawe, ale kategorycznie
                        odmowilam. Ostatecznie wyladawalam na Inflanckiej. JEST TO JEDYNY
                        SZPITAL, KTORY NIE ODSYLA(potwierdzone przez ordynatora ).
                        Ja tez przed porodem strasznie sie stresowalam , jesli chodzi o
                        miejsce w szpitalu,tak wiec bardzo dobrze Was rozumiem.
                        Zycze wszystkim przyszlym mamom bezstresowego i szczesliwego
                        rozwiazania.

                        • kasia.pow Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 26.04.08, 18:49
                          no i "mateolka" jak oceniasz twoj porod na inflanckiej, bo tez
                          slyszalam ze juz z tad napewno cie nie odesla. i z tego co pisaly
                          dziewczyny na forum to porod na inflanckij moze i ok ale opieko po
                          porodzie fatalna... potwierdzasz??? i napisz jak warunki, sa sale do
                          porodu rodzinnego??? i pozniej jakies po porodzie o podwyzszonym
                          standardzie czy cos w tym rodzaju???
                          • mateolka Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 26.04.08, 21:57
                            kasia.pow napisała:



                            > porod na inflanckij moze i ok ale opieko po
                            > porodzie fatalna... potwierdzasz???

                            POTWIERDZAM

                            Jest kilka sal do porodow rodzinych , ale platne 600 pln. Opieka
                            naprawde dobra, mile polozne.
                            Po porodzie jest juz gorzej, ale mysle ze to wina natloku jaki teraz
                            panuje we wszystkich szpitalach. No i zalezy na jaki dyzur sie
                            trafi. A jesli chodzi o sala prywatną po porodzie, napewno taka
                            jest , ale nie wiem ile kosztuje. Wiem tylko , ze ciezko sie na nią
                            dostac . Jest bardzo oblegana.
                            Ale moim zdaniem to najwazniejsze , zeby szczesliwie urodzic. A po
                            porodzie to juz sie tylko mysli , aby jak najszybciej wrocic z
                            dzidziusiem do domku.
                            • yskyerka Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 29.04.08, 15:14
                              Rodziłam tam dwa tygodnie temu. Przyjechałam w środku nocy, ze
                              skurczami i odchodzącymi wodami, ale jeszcze bez rozwarcia. Nie było
                              miejsca na noworodkach, więc chcieli mnie odesłać. Lekarka dzwoniła
                              do różnych szpitali, ale albo nie odbierali telefonów, albo też nie
                              było miejsc. W efekcie po porodzie przeleżałam kilka godzin na sali
                              porodowej, czekając, aż po wypisach zwolnią się miejsca. Potem
                              przenieśli mnie na norowodki. Cały czas byłam z córeczką.
                              Nie miałam umówionej położnej, lekarza też mam spoza tego szpitala.
    • mc_gee Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 30.04.08, 17:15
      Ja byłam tam dzisiaj na KTG. W IP tłumy, ale raczej wszyscy na
      badania. Podobno 9 pacjentek, które powinny być na położnictwie,
      leży na patologii ciąży i czekają, aż się zwolnią jakieś miejsca, a
      dzisiaj z położnictwa mają być tylko 3 wypisy sad
      • uw1973 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 30.04.08, 18:03
        Niedawno wróciłam z KTG, na IP pustki, dwie kobiety też na KTG,
        jedna na patologię. Ale była też jedna rodząca, karetką odwieziono
        ją na Inflandzką. Nie ma szans w weekend się dostać, będzie zbyt
        mało wypisów. Cały czas mam nadzieję, że połowa maja będzie
        łaskawa...
        • uw1973 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 30.04.08, 19:46
          Niedawno wróciłam z KTG, na IP pustki, dwie kobiety też na KTG,
          jedna na patologię. Ale była też jedna rodząca, karetką odwieziono
          ją na Inflancką. Nie ma szans w weekend się dostać, będzie zbyt
          mało wypisów. Cały czas mam nadzieję, że połowa maja będzie
          łaskawa...
          • mc_gee Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 01.05.08, 09:12
            A to pech, bo mi położna po zbadaniu prognozuje termin właśnie na
            ten weekend. Dam znać, jak sytuacja.
            • magda_bemowwo_park Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 01.05.08, 19:28
              byłam dziś - brak miejsc
              • uw1973 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 03.05.08, 15:37
                Po dzisiejszym KTG - kurde, kobiety, dziki tłum - wypraszano osoby
                tow. bo ciężarne nie miały gdzie siedzieć sad Odsyłają gdzie się da,
                ale wolne miejsca były na Madalińskiego (nawet). Na patologię
                przyjeta jedna kobieta. Niewiem czemu tak się dzieje, ale ja przez 3
                h jakie spędzam na KTG, tak się nakręcę, że następne oczekiwania na
                badania i opis spędze chyba przed IP.
                • magda_bemowwo_park Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 04.05.08, 13:16
                  dzi brak miejsc.
                  w zasadzie moge kopiowac notki...
                  • zulcia79 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 07.05.08, 11:17
                    Do bielańskiego faktycznie dostać sie trudno.Mnie odeszły wody 1 maja około
                    22,pojechalismy z mężem do bielańskiego(mieszkam na wrzecionie,więc do szpitala
                    mam 10 min piechotą).Tam mnie zbadali 2 razy,bo bóle miałam co 3 min.i znaleźli
                    mi miejsce na Kasprzaka w IMiD.I powiem Wam szczerze,że nie żałuję.Poród miałam
                    krótki,bo o 2.20 moja córeńka się już urodziła.Rodziłam w pojedynczej sali z
                    mężem i naprawdę super położną z dyżuru,potem też trafiałam na super położne.I
                    powiem Wam szczerze,że nie załuję,że nie rodziłam w bielańskim.Jak rozmawiałam z
                    kolezanką,to sytuacja na dzien dzisiejszy nadal bez zmian.
                    • lidka1021 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 07.05.08, 15:38
                      Dziewczyny, czy na KTG do szpitala bielańskiego wcześniej trzeba się
                      zapisać telefonicznie? Czy możecie mi podać numer telefonu?
                      Dziekuję
                      Lidka
                      • uw1973 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 07.05.08, 15:52
                        sytuacja bez zmian sad Nie ma szans na przyjęcie, patologia oblężona,
                        część kobiet na ginekologii.
                        Mnie dziś z uwagi na nadciśnienie lekarz zaproponował UWAGA:
                        zwiększenie dawki leku do 7 szt. dziennie. Bo nie ma mnie gdzie
                        położyć.
                        Ja sobie opuszczam Bielański, szkoda nerów i zdrowia przede
                        wszystkim dziecka.
                        Jutro jadę na Madalińskiego lub Karową. A że mam cukrzycę mam
                        nadzieję na Karową. Szkoda tylko, że mając 5 min. drogi na Cegłowską
                        nie mogę skorzystać z tego dobrodziejstwa.
                        Cóż, w łapę dawać nikomu nie będę.

                        Odnośnie KTG sprawa wygląda tak - zakładasz kartę w poradni (weź
                        dowód osobisty i skierowanie) z tą kartą idziesz na IP, planowe
                        zapisy do 18.00. Później co badanie idziesz po kartę, którą wydają
                        do 15.55 wink W dni wolne nie musisz jej mieć, tak samo jak wieczorem
                        lub w nocy.
                        • lidka1021 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 07.05.08, 16:18
                          Dziękuję za informacje. Jeszcze mam pytanie a propos skierowania na
                          KTG - czy muszę je mieć również w przypadku kiedy mój termin porodu
                          właśnie minął? Czy wystarczy w takim wypadku tzw. książeczka ciąży?
                          A i gdzie jest ta poradnia?
                          • madzia2806 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 07.05.08, 16:34
                            Kartę na KTG bierze się z poradni K. Należy wejść głównym wejściem a następnie
                            kierować się w prawą stronę.
                            • lacitadelle Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 07.05.08, 16:39
                              madzia2806 napisała:

                              > Kartę na KTG bierze się z poradni K. Należy wejść głównym wejściem a następnie
                              > kierować się w prawą stronę.

                              a konkretnie w LEWĄ stronę (tak przynajmniej było wczoraj wink

                              zresztą, są strzałki.
                              • madzia2806 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 07.05.08, 16:43
                                Przepraszam, masz rację w LEWą stronę.
                      • zulcia79 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 07.05.08, 23:13
                        skierowanie na ktg nie jest potrzebne.Po prostu idzie się z kartą na IP i
                        położne robią.Ja chodziłam od 34 tc co tydzień.
                        • magda_bemowwo_park Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 08.05.08, 10:16
                          i nie przychodzisz na żadną konkretną godzinę - byle do 18.00. chyba
                          ze dzieje sie coś powaznego to wtedy całą dobą smile
    • insomnia0 kolezanke odeslali dzis a miala miec cc-planowane 14.05.08, 20:58
      jak dla mnie to juz przesada! planowane i odsylają..sad((
      • ir_76 Re: mnie odeslali 10.05 15.05.08, 15:16
        Pomimo umowionej poloznej, ktora nas olała ( Anna Błedowska !)
        odesłali nas z Bielaskiego w nocy z sob/ndz. Wody ze mnie sie laly,
        mialam skurcze co 5 min , znalezli mi jednka miejsce na
        Kasprzaka . Po przyjezdzie do IMiD okazało sie ze miedzyczasie
        przyjeto juz jakies kobiety i tez nie ma miejsca dla mnie ale po
        awanturze przyjeli mnie na sale i przez ok 2 godz ''rodzilam '' na
        dostawce pozniej przenioslam sie juz na normalne stanowisko porodowe.
        • insomnia0 od 14.05 przyjecia sa wstrzymane do odwolania. 15.05.08, 17:05
          bylam na ktg..i lipasad
      • ilonsa Re: kolezanke odeslali dzis a miala miec cc-plano 15.05.08, 18:59
        Byliśmy wczoraj wieczorem na Izbie Przyjęć w Bielańskim i dyrektor
        wstrzymał przyjcia do odwołania. Mięli wczoraj podobno 8 pilnych
        cesarek, mają też podobno jakieś trojaczki na oddziale. Na 19
        miejscach jest ok. 40 dzieciaków...
        Zaczynam tracić nadzieję, że uda mi się tam urodzić...
      • lewsyl Re: kolezanke odeslali dzis a miala miec cc-plano 05.06.08, 21:41
        no to my chyba jesteśmy w czepku urodzeni...byliśmy w poniedziałek na KTG
        (nikogo nie było) i USG (15 min) lekarz zlecił cesarkę na dzisiaj i Adaś już
        jest z nami
        pozdrawiam
        Marcin
    • pysia_79 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 21.05.08, 10:28
      Czy orientujecie się jaka jest aktualna sytuacja z przyjęciami do Bielańskiego?
      • ilonsa Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 21.05.08, 22:26
        Kartka o wstrzymaniu przyjęć nadal dzisiaj wisiała, na Izbie Przyjęć
        dzisiaj były prawdziwe tłumy, widizałam że przyjmowali jakąś
        dziewczynę ale nie wiem na jakim etapie miała poród...
    • ilonsa Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 26.05.08, 15:58
      Czy ktoś zna aktualną sytuację?
      • elewelek22 no właśnie... 28.05.08, 09:48
        macie świeże info???
        • kasia.pow Re: no właśnie... 29.05.08, 17:37
          no porodowka przepełniona, brak miejscsad
          • lewsyl Re: no właśnie... 02.06.08, 20:15
            Byłam dzisiaj w Bielańskim na ktg i wogóle nie czekałam. Później miałam usg i byłam jako druga w kolejce. Umówiłam się z lekarzem na cesarkę na czwartek. Szczerze mówiąc żadnego tłoku tam nie widziałam.
            • helga1970 Re: no właśnie... 05.06.08, 17:19
              raczej bez wlasnej poloznej nie da sie tam urodzic w tej chwili
              • magda_bemowwo_park Re: no właśnie... 05.06.08, 18:07
                z własną też raczej ciężko
                • helga1970 Re: no właśnie... 05.06.08, 20:55
                  to jest dla mnie nieslychane
                  ten oddzial bardziej przypomina prywatny oddzial kilku poloznych i
                  lekarzy nic rejonowy. Baby z calego powiatu przyjezdzaja rodzic a
                  te z rejonu odsyla sie z kwitkiem. Obłęd
            • kasia.pow Re: no właśnie... 06.06.08, 18:57
              to mialas szczescie ja dzis bylam w bielanskim i nawet ktg nie
              wykonuja , wszyskie przyjecia wstrztmane, patologia i porodowka
              przepełnione jakas masakrasad
              • monik39 Re: no właśnie... 07.06.08, 11:13
                Moja znajoma rodziła tam we wtorek. Była umówiona z konkretną
                położną i przyjęli ją bez problemu.
                • nel82 do monik39 07.06.08, 15:38
                  mozesz napisac czy twoja znajoma miala tylko polozna z tego szpitala
                  czy lekarza takze
                  • monik39 Re: do nel82 07.06.08, 22:16
                    Miała tylko położną.
              • k.solska Re: no właśnie... 07.06.08, 22:32
                Mam kiepskie doświadczenia z tego szpitala z poprzedniej ciąży.
                Miałam umówioną położną a i tak w dniu porodu okazało się, że nie
                mam szans na przyjęcie, bo tłok sad(( Musiałam na własną rękę szukać
                szpitala, bo inaczej odesłaliby mnie do Płońska - oni tam nawet nie
                sprawdzają miejsc w innych szpitalach, tylko od razu wysyłają za
                miasto! Szok normalnie, a potem wracaj z dzieckiem do domu taki
                kawał już nie mówiąc o utrudnieniach w odwiedzinach rodziny sad Teraz
                już nawet nie rozpatruję tego szpitala do porodu.
                • agnes2605 dzisiaj tj.08.06.08 08.06.08, 16:23
                  dzisiaj byłam w szpitalu Bielańskim, wstrzymane są przyjęcia, nawet
                  KTG nie robią, mają prawdopodobnie 50 niemowląt!
                  ja delikatnie mówiąc jestem całą tą sytuacją PRZERAŻONA!!!!
                  Człowiek może liczyć tylko na łut szczęścia!!!!
                  • demetrios79 Re: dzisiaj tj.08.06.08 09.06.08, 12:12
                    Cześć dziewczyny, ja w sprawie przyjęć do bielańskiego.Termin porodu
                    miałam na piątek tj.06.06.08 (lekarz prowadzący z
                    bielańskiego+położna )więc dzwonię do mojej położnej żeby podjechac
                    na ktg i co? wstrzymane do niedzieli do 12.myślę ok, nic się takiego
                    ze mną nie dzieje to poczekam (pojechaliśmy w końcu do innego
                    szpitala na ktg). Dzisiaj tj,09.06.08 znowu dzwonię do połoznej i
                    znowu wstrzymane ktg i przyjęcia do środy
                    najprawdopodobniej.Dowiedziałam sie że cała patologia musi urodzić i
                    jak się rozluźni to zaczną przyjmować. DRAMAT!!! Kochane jak
                    bedziecie wiedziały coś nowego to błagam PISZCIE!! Jestem przerażona
                    co będzie dalej..
                    • magda_bemowwo_park Re: dzisiaj tj.08.06.08 09.06.08, 14:22
                      moze poszukaj innego szpitala? przepraszam, ze tak z grubej rury,
                      ale mialam identyczna sytuacje. w efekcie odeslano mnie z
                      rozpoczynajacym sie porodem
                    • kasia.pow Re: dzisiaj tj.08.06.08 09.06.08, 22:32
                      do demetrios. mam wsumie bardzo podobna sytuacje i polozna i lekarza
                      z bielanskiego i co i nic . dzis mija mi 10 dzien po terminie i
                      powinni mnie polozyc, i tez nic. ale szczerze to zawiodłam sie na
                      mojej pani doktor bo bylam pewna ze ona mnie w tym szpitalu tego 10
                      dnia polozy a ona troche mne olala, chyba tak sie nie robi, bo
                      prowadzila mi cala ciaze i nie wieze zeby sie jakies miejsce dla
                      mnie nie nie znalazlo. karteczka o wstrzymaniu juz troche wisi i nie
                      sadze ze od tego czasu nikogo nie wypisali. wiec juz na wlasna reke
                      jutro jade na wywolanie do innego szpitala, radze ci tez juz sie za
                      czyms rozejzec.
                      • demetrios79 Re: dzisiaj tj.08.06.08 10.06.08, 10:36
                        Do kasia.pow, widzę, że nie jestem sama.Na ktg już od piątku jeżdżę
                        do innego szpitala, nie robią żadnych problemów z jakimś
                        skierowaniem czy coś.Powiedziano mi wczoraj że jak do soboty nie
                        urodzę to w niedzielę ( w 8 dobie po terminie) mnie położą. Więc
                        chyba również sobie odpuszczę Bielański bo nie wygląda to wszystko
                        obiecująco.No chyba że coś się zmieni. Trzymam kciuki za Ciebie, mam
                        nadzieję że wszystko będzie dobrze, musi być. Powodzenia
    • winniczka13 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 09.06.08, 15:39
      Cześć dziewczyny ja miałam szczęście dostać się i urodzić przez
      cesarkę 03.06 do Bielańskiego. Ale naprawdę jest bardzo ciasno na
      sali po operacyjnej leżałam nie całą dobę, później przenieśli mnie
      na patologię a dopiero w drugiej dobie wylądowałm na sali
      poporodowej i to wszystko dlatego że tak dużo kobiet rodzi. Opieka
      na patologi super, operacja ok - chociaż rana jeszcze boli, po
      operacji opieka rewalacja, natomiast opieka na sali poporodowej
      pozostawia wiele do życzenia.
      Pozdrawiam i powodzenia
      • kasia.pow Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 11.06.08, 10:24
        no ja ju leze w innym szpitalu, od wczoraj i myslalm ze ztym
        wywoływaniem to szybsza sprawa a tu sie okazuje ze jednak troche tu
        poleże. pozdrawiam
        • elewelek22 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 11.06.08, 10:55
          a w którym szpitalu? i czemu mówisz, że wywołanie potrwa? ja jestem
          już niby na wylocie, ale nie wiem czy też nie wywołają i pytam
          dlatego.
          • hyzzio Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 11.06.08, 13:23
            nie jest latwo w bielanskim, poki co wstrzymali w ogole przyjecie do
            bielanskiego, poza nawalem pacjentek, doszla ejszcze jaks bakteria
            na oddziale, wiec boja sie ryzykowac i mysla nad zamknieciem
            oddzialu. nie robia nawet ktg. zostalam odeslana na inflancka.
            • demetrios79 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 11.06.08, 14:15
              do hyzzio: z jakiego dnia masz te informacje? kiedy Cię odesłali?
              pozdrawiam
              • monik39 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 11.06.08, 23:08
                Trzy godziny temu wróciłam z Bielańskiego. KTG zrobili bez problemu.
                • hyzzio Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 12.06.08, 15:42
                  w pon i we wtorek bylo kiepsko, ale dzis np przyjeli na ktg bez
                  problemu, i dwie do porodu tez przyszly i bylo ok.
                  • agnes2605 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 18.06.08, 11:40
                    czy macie jakieś info co do sytuacji w Bielańskim? przyjmuja na
                    bieżąco?
                    • hyzzio Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 19.06.08, 08:19
                      wczoraj nie przyjmowali, ale dzis od 12 maja przyjmowac. na izbie
                      przyjec powiedzieli ze sytuacja zmienia sie jak w kalejdoskopie-nic
                      sie nei da przewidziec, wszystk ozalezy na jaki dzin sie trafi. na
                      kiedy masz termin? ja 24.06.

                      • magda_bemowwo_park Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 19.06.08, 10:16
                        przychodziłam tam przez cały maj codziennie na KTG - zawsze był ten
                        sam tekst
                        • survvivve Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 19.06.08, 15:47
                          przed chwilką wróciłam z IP w Bielańskim...w sumie przez 2 h, które
                          tam spedziłam nikogo nie odesłali...przyjeli dziewczyne ze
                          skierowaniem.........ale usłyszałm takze e miejsc BRAK sad
                          • monko Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? Tragedia 20.06.08, 17:21
                            byłam dzisiaj w przychodni przyszpitalnej. termin mam za 2 tygodnie.
                            pytałam się lekarza czy dostanę skierowanie do szpitala na poród. a
                            lekarz mi że "nie bo teraz nie potrzeba a poza tym skierowanie mi
                            niepotrzebne bo i tak mnie nie przyjmą bo nie ma miejsc". położne
                            się uśmiały lekarz też, ja nie bardzo. dodam że mam tam karte ciąży
                            i lekarza prowadzącego z przychodni.
                    • aaa2006 to gdzie odsyłają z bielańskiego ? 20.06.08, 22:19
                      • hyzzio Re: to gdzie odsyłają z bielańskiego ? 21.06.08, 10:44
                        mnie odsyłali na Inflancką, ale slyszalam ze odsylaja tez do
                        Wolomina (w razie rozpoczetego porodu maja obowiazek zagwarantowac
                        karetke). a co do skierowania to moj lekarz tez mi nie dal, bo
                        podobno teraz to w ogole nie potrzebne.
                        • janana Re: to gdzie odsyłają z bielańskiego ? 23.06.08, 15:22
                          > a co do skierowania to moj lekarz tez mi nie dal, bo
                          > podobno teraz to w ogole nie potrzebne.

                          Już od lat nie jest nigdzie wymagane, przynajmniej od 7 lat.
                          • monik39 Re: to gdzie odsyłają z bielańskiego ? 24.06.08, 13:34
                            A ja byłam dziś w Bielańskim ze skierowaniem i przyjęliby mnie gdyby
                            były miejsca. Niestety przez 2-3 dni cały oddział jest zapakowany.
                            • margolka76 Re: to gdzie odsyłają z bielańskiego ? 24.06.08, 18:20
                              Ja byłam w sobotę po południu,miałam spotkanie z położną.W sali
                              porodowej 1-o osobowej trwał poród,dwuosobowa była wolna.I tak około
                              18-ej 2 dziewczyny miały wychodzić do domu z dzidziusiami.
                              • monik39 Re: to gdzie odsyłają z bielańskiego ? 25.06.08, 12:53
                                Dziś znów nie mają wolnych łóżek sad
                            • hyzzio Re: to gdzie odsyłają z bielańskiego ? 13.07.08, 16:31
                              hmmm...lezalam w szpitalu bielanskim od 26.06 do 07.07 i caly czas
                              byly lozka wolne i na patologii i na poloznictwie. bylam w pokoju 4
                              osobowym na obu oddzialach i zawsze 2 lozka wolne. porodowke tez
                              odwiedzialm dwa razy - luzy byly.
      • z_u Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 16.07.08, 12:13
        Witam,
        wczoraj kuzynka miała skierowanie na Patologie ciąży. W Bielańskim
        uzyskała informację, że przyjęcia wstrzymane do dziś do 14.00. Co po
        14??? Jeszcze nie wiedzą. Obdzwoniła szpitale w Wawie - brak miejsc.
        Dostała się dopiero do Nowego Dworu - zdesperowana pojechała tam o
        21.00.
        • zpjoanna Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 24.07.08, 16:19
          Od dzisiejszego południa do jutra do 12:30 czy 13:00 znowu przyjęcia
          wstrzymane i KTG nie robią.
          • lonka11 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 29.07.08, 10:16
            Wczoraj byłam jest wywieszona kartka że nie przyjmują z powodu braku
            miejsc, położna bierze już 700zł a sala pojedyńcza 600zł-) porażka
            • margolka76 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 29.07.08, 13:35
              600zł sala pojedyncza do porodu jak opłacasz połozną,lub masz
              lekarza prowadzącego z tego szpitala,normalnie kosztuje chyba
              900zł.Dobrze jest też wziąść na pierwszą noc pielęgniarkę z
              noworodków za 200zł,powie ci co i jak,zabiera dziecko na
              noc,przynosi tylko do karmienia.Zzo 550 zł.Położna,znieczulenie i
              pielęgniarka na noc=1450zł.Trochę dużo,może warto zainteresować się
              innym szpitalem?
              • lonka11 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 29.07.08, 22:01
                zdecydowanie masz racje Bielański za wysoko się ceni a z tego co
                wiem to nie jest taki super...
    • pearliczka do Monko 23.06.08, 13:19
      Lekarz inaczej by mówil, gdybyś do niego chodzila prywatnie. Mnie
      powiedzial wręcz "naszym pacjentkom staramy się zapewnić miejsce".
      Faktycznie rodzilam w bielańskim (listopad 2006), tylko że przez cc
      i nie wiem jak by to bylo gdyby mi się zacząl poród naturalny. A
      wtedy też byla podobna sytuacja tzn. odsylali gdzie się da.
      • kasia.pow Re: do Monko 23.06.08, 13:43
        no z tym prywatnym chodzeniem to bym polemizowala, ja cala ciaze
        prowadzilam u lekarza z bielanskiego prywatnie i placilam mu nie
        male pieniadze a jak przyszlo co do czego i trzeba bylo mnie przyjac
        do szpital to niestety.......... rodzilam oczywiscie w inny szpitalu
        pomimo lekarza i umowionej poloznej
        • monko Re: do Monko 23.06.08, 14:46
          wiecie ja też się zastanawiałam czy nie chodzić do lekarza
          prywatnie. tak naprawdę tylko po to właśnie żeby zapewnić sobie
          miejsce w szpitalu. ale stwierdziłam że szkoda mi płacić min 100pln
          za wizyty tylko po to żeby się pokazać lekarzowi bo u mnie wszystko
          przebiegało ok. a jak widać nawet płacenie lekarzowi za prywatne
          wizyty często niewiele pomaga. teraz wiem na pewno że do
          bielańskiego nawet nie będę próbować jechać. nie mam tylko pomysłu
          jeśli nie tam to gdzie indziej ;/...
          • jjulita Re: do Monko 07.07.08, 00:31
            Co tam słychać w Bielańskim? W zeszły czwartek mój ginekolog kazał mi się
            wstrzymać z porodem, ze względu na przepełnienie w Bielańskim. Jak teraz wygląda
            sytuacja?
            • jjulita Bielański 7.07 07.07.08, 17:48
              Już się dowiedziałam od lekarza- akurat ma dyżur na Izbie- przyjęcia wstrzymane,
              więc ma sporo pracy przy telefonie wydzwaniając miejsca w innych szpitalach.
              Mam wrażenie, że tam możliwy jest teraz tylko planowy poród- czyli albo planowe
              CC albo z patologii ciąży.
              Normalnie ze skurczami to nie wiem, czy warto tracić czas na dojazd i czekanie w
              Izbie. Szczególnie przy trzecim porodzie- jak to jest w moim przypadku.
              Ja bym chciała tam rodzić tylko dlatego, że dwa razy już tam rodziłam a wychodzę
              z założenia, że lepsze znane zło niż coś zupełnie obcego. Poza tym cieszę się,
              że tam można się samemu zajmować dzieckiem i nikt się do tego nie wtrąca.
              Dziwnie mi jednak, jak wciąż słyszę, że tam nie ma miejsc i przyjęcia
              wstrzymane- tym bardziej, że słyszę to od znajomych lekarzy a nie od obcych ludzi...
              • kasi.a22 Re: Bielański 7.07 09.07.08, 12:37
                hej, urodzilam 26 maja w bielanskim, cesarka, tydzien lezalam na
                patologii - ale ciezko bylo sie tam dostac,
                jezdzilismy co rano na izbe przyjec i w koncu sie udalo, ale kartka,
                ze nie przyjmuja wisiala na drzwiach...
                Porod i dr Mazurek - super, opieka na sali pooperacyjnej rowniez, na
                patologii ciezko sie cos dowiedziec, ale dbaja bardzo,
                ja mialam przykre doswiadczenia z pielegniarka laktacyjna, nie
                bardzo sluzyla pomoca i dzidzia bardzo spadala na wadze, ale dzieki
                innej milej siostrze poradzilysmy sobie smile
                • jjulita Re: Bielański 7.07 09.07.08, 13:21
                  No właśnie z patologii to tam można rodzić... Przychodząc z miasta poprostu ze
                  skurczami do porodu to raczej ciężko. W każdym razie nie zamierzam jeździć po
                  całej Warszawie szukając miejsc- będę dzwonić. Najwyżej pojadę już z tak
                  zaawansowanym porodem, że nie będą mieli wyjścia. Najbardziej to współczuję
                  kobietom, które teraz są w pierwszej ciąży i mają termin na te wakacje. Pierwszy
                  poród w takich warunkach- przemieszczania się pomiędzy jednym a drugim szpitalem
                  to musi być stresujące.
                  • agular Re: Bielański 7.07 14.07.08, 13:06
                    jesli przyjedziesz do bielanskiego z pełnym lub prawie pelnym
                    rozwarciem to na 100% przyjmuja, słyszałam jak lekarze o tym mówili,
                    ze wtedy juz nie maja wyjscia i musza przyjac!
                    • jjulita Re: Bielański 7.07 14.07.08, 14:21
                      Oczywiście, że tak : )!!! Wszędzie z pełnym rozwarciem muszą poprostu już
                      odebrać poród. Tylko, żeby o tym się dowiedzieć ktoś musi Cię zbadać po
                      pierwsze. Po drugie oczywiście jak ktoś nie ma zielonego pojęcia o tym co może
                      się zdarzyć do czasu pełnego rozwarcia to może tak sobie czekać w domu do
                      ostatniej chwili. Niestety ja jestem obciążona tą wiedzą i wcale nie uważam, że
                      podłączenie ktg podczas porodu jest próbą narzucenia pozycji porodu. Fakt, że
                      cała ciąża przebiegała fizjologicznie nie gwarantuje pomyślnego przebiegu
                      porodu. Niestety w moim przypadku będę liczyć na szczęście i nie mam zamiaru
                      czekać do pełnego rozwarcia w domu(swoją drogą nie chciałabym z bólami partymi
                      jechać samochodemwink a nie bardzo wiem jak inaczej ktoś bez doświadczenia chce
                      sobie ocenić, że ma pełne rozwarcie). Będą akurat miejsca to będę rodzić w
                      Bielańskim, nie będzie to trudno. Przepraszam, za ton ale u mnie to już 39
                      tydzień i cała sytuacja jest dla mnie mało zabawna.
                    • bird-dogging Re: Bielański 7.07 14.07.08, 20:01
                      hmm, u mnie wszystko do 9cm było OK, a potem, nagle młodemu spadło tętno. byłam
                      podłączona do KTG. w ciągu 10 min cesarka.
                      wolę nie myśleć, co mogłoby się wydarzyć.
                      rodziłam w bielańskim 8 lipca, ale dzień wcześniej przyjęli mnie na patologię -
                      10 dni po terminie.
                      trzymam kciuki, bo tam naprawdę wolne łóżka nie miały przestojów.
                      • monik39 Re: Bielański 7.07 20.07.08, 16:59
                        Ja mam bardzo przykre doświadczenia z Bielańskim. Po kilku próbach
                        dostania się tam przyjechałam w końcu po odejściu wód płodowych. Na
                        ktg złapały mnie skurcze 3-minutowe. "Uprzejma" pani z Izby Przyjęć
                        oznajmiła, że mój lekarz nie pracuje w tym szpitalu, a że kiedys
                        pracował to się nie liczy. Na szczęście znalazło się dla mnie
                        miejsce. Chyba trochę się wystraszyli, bo rodziłam bliźniaki i
                        woleli chuchac na zimne i dla świętego spokoju mnie przyjąć. Uff,
                        dobrze że mam juz to za sobą. Aha, personel i lekarze rewelacja, ale
                        Izba przyjęć do wymiany.
                        • marysia-1 Re: Bielański 23.07.08, 20:37
                          A ja wprost przeciwnie! Wizyte na izbie przyjęć wspominam
                          rewelacyjniebig_grin P.dr Hania(nazwiska nie pamiętam) - rewelacyjna
                          kobieta! - przywitała mnie z uśmiechem i tak już zostało do końca.
                          Byłam nacięta ale przecież lepsze to niż pękanie. Dr mnie super
                          zszyła - zero bólu później, zero śladu terazsmile Przy porodzie była ze
                          mną położna p.Grażynka Świderska- rewelacyjna kobieta!
                          Polecam!!!!!!!!!!! Jeśli zdecyduję się na drugie dziecko to na pewno
                          będę rodziła w Bielańskim i na pewno z tą Panią! Na noworodkowym
                          Anioły a nie pielęgniarki!!! Z wyjątkiem jednej - ale przecież
                          wszędzie znajdzie się jakąś zołzę;D POLECAM!!!
    • caraanna Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 30.07.08, 03:48
      Wczoraj wyszłam z Bielańskiego gdzie urodziłam tydzień temu. Należy stwierdzić
      że sytuacja jest naprawdę stresująca. Ja robiłam wszystko żeby się dostać na
      patalogię żeby nie mieć tego stresu że jadąc z domu mnie nie przyjmą. To dobry
      sposób. Pocieszam że wczoraj było kilkanaście wypisów z sal poporodowych tak
      więc miejsca są ale dopiero od wczoraj. Na patologii były nawet kobitki po
      porodzie ale niestety bez dzieci bo dzieci były w sali noworodkowej piętro niżej
      więc jak tylko się zwalniało jakieś miejsce na dole to przyprowadzali te z
      patologii. Pobyt tzn. opieka wspaniała poza małymi wyjątkami położnej na sali
      poporodowej. Jedzenie też super.
      • margolka76 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 30.07.08, 10:55
        Gratulacje caraanna!Dzięki za słowa pocieszenia,my czekamy w
        stresie...Jak byś mogła coś więcej napisać w wolnej chwili,czy
        opłacałaś położną,czy brałaś znieczulenie,czy miałaś lekarza
        prowadzącego z tego szpitala?I czy faktycznie warto opłacać położną
        i pielęgniarkę na pierwszą noc do dzidziusia?Z góry dziękuję.
        • caraanna Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 01.08.08, 12:10
          Przepraszam że dopiero teraz ale młody strasznie absorbujący. Nad położną się
          zastanawiałam ale w rezultacie się nie zdecydowałam bo stwierdziłam że tak czy
          inaczej musi się mną zając, przecież nie zostawi mnie na pastwę losu. Powiem
          szczerze że trafiłam na skarb dziewczynę Magdę Siedlecką. Po prostu kobieta
          anioł. Strasznie mi zależało na porodzie naturalnym i powiem szczerze że ta
          kobieta siedziała przy mnie, pokazywała ćwiczenia żeby młody mógł wejść w kanał.
          W ogóle och i ach. Rewelacja. Stwierdziłam że nie będę wcześniej załatwiać
          położnej bo chodziłam prywatnie do dr Rogiewicza i wydałam majątek tylko na to
          żeby mieć wejście do Bielańskiego dlatego już nie brałam położnej. Trochę się
          zdenerwowałam na koniec bo dowiedziałam się że dr Rogiewicz nie pracuje już w
          szpitalu ale bez problemu uznawali jego kartę ciąży. straszne jest to że
          wszystko się opiera na układach. Miłym zaskoczeniem było też to że wiele
          dziewczyn rodziło z ulicy. A czy naprawdę nie mają miejsc to nikt nie wie. Co do
          znieczulenia to moje pierwsze bóle były spoko ale po dwóch godzinach zaczęły się
          z krzyża i położna powiedziała żebym poszła pod prysznic gorący, pod którym
          spędziłam dwie i pół godziny, a potem poprosiłam ją żeby wezwała anastezjologa
          żeby podał mi znieczulenie i od razu żeby był gotowy do wkłucia jak wyjdę z tego
          prysznica. Poprosiłam o taką szybką reakcję żeby nie zdążył mnie złapać
          skurcz...hahaha. Podziałało. Powiem szczerze, że bez znieczulenia na pewno bym
          błagała na kolanach o cesarkę, a po znieczuleniu mogłam rodzić i rodzić.
          Ponieważ końcówka trochę się pokomplikowała i synek trochę mnie pocharatał w
          środku na pierwszą noc zabrali mi dziecko. Za darmo. Na następną noc już nie
          oddałam dziecka bo stwierdziłam że muszę jakoś sobie poradzić bo nie wiadomo jak
          długo będę w szpitalu. I sprawdziło się bo byłam bardzo długo w szpitalu i jak
          bym chciała tak cały czas z kimś go zastawiać to bym majątek wydała. Wydaje mi
          się że na pierwszą noc warto nie mieć dziecka przy sobie tylko się spokojnie
          wyspać po porodzie bo to mega wysiłek. Gorąco polecam znieczulenie. W Bielańskim
          kosztuje 550 zł. Płaciłam przy wypisie.
          • margolka76 Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 01.08.08, 22:15
            caraanna dziękuję bardzo za pomoc.Dużo zdrówka dla Ciebie i
            maleństwa!
            • caraanna Re: Jak sytuacja w szpitalu Bielańskim?? 02.08.08, 00:36
              bardzo dziękujemy
              • maagdat masakra po cesarce w Bielańskim 09.08.08, 21:33
                Ja byłam właśnie jeden dzień na patologii ciąży i poobserwowałam sobie to co się dzieje przy cesarce. Dla mnie masakra i poród poprzez cc nie ma nic wspólnego z zasadą "rodzić po ludzku". Przez całą ciążę nastawiałam się na poród właśnie tam, jednak teraz kategorycznie zmieniłam zdanie i na łeb na szyję szukam sobie furtek w innych szpitalach.
                Nie wiem jak wyglądają porody normalne, ale z tym odsyłaniem to stała śpiewka i przy mnie generalnie w ogóle nie było przyjęć. Umawianie z położną wygląda w ten sposób, że umawiamy się bez żadnej umowy spisanej na kartce, ani zaliczek, więc nie dziwię się, że jak nie ma miejsc, to położna jest zupełnie bezradna.
                Co do cesarskiego cięcia - z medycznego pkt. widzenia wszytko jest ok. Jednak to co się dzieje w innych aspektach - pozostawia wiele do życzenia:
                - nie ma możliwości uczestnictwa taty przy cc (nawet za opłatą)
                - dziecko widzisz tylko przelotem jak ci go wyjmą z brzucha i potem nie widzisz go 24h
                - przez ten czas nikt z twojej rodziny, włącznie z ojcem dziecka nie ma dostępu do dziecka, może jak za komuny popatrzeć sobie przez szybkę
                - jak w następnych dobach się doczłapiesz, to możesz iść do dziecka, bo nikt ci go nie przyniesie na salę(tacie też zabraniają)
                - co najgorsze - dziecko od początku jest karmione butlą, nikt nie patrzy na taki problem jak laktacja, nie przystawiają malucha do piersi, nie zabawiają się w karmienia strzykawkami itd. Generalnie jak po jakimś czasie dostaniesz dziecko wykarmione i przyzwyczajone do butli - sama bez pobudzonej laktacji, to masz bardzo wielkie szczęście jak dziecko zechce ssać ci pierś i jeszcze większe jak uda ci się rozbuchać laktację.
                Bardzo chciałabym urodzić naturalnie, ale np. w Bielańskim statystyki wskazują na to ze nawet ponad 50% porodów to cesarki, dlatego nigdy nic nie wiadomo, czy i u mnie poród nie zakończy się w ten sposób. Dlatego zrobię wszystko aby tam nie rodzić i nie być skazaną na rozłąkę z moim kochanym i oczekiwanym skarbem i na przymus karmienia od urodzenia sztucznym pokarmem.

                Pozdrawiam
                maagdat
                • anika.777 Re: masakra po cesarce w Bielańskim 09.08.08, 23:44
                  Kompletne bzdury !!!!
                • pearliczka Re: masakra po cesarce w Bielańskim 10.08.08, 10:29
                  Skąd ta informacja, że tata "nie ma dostępu do dziecka"? Mój mąż jakoś miał. Robił zdjęcia i mógł wejść w każdej chwili do sali gdzie leżały dzieciaczki. To samo inni ojcowie. Ja sobie chwaliłam to, że po cesarce nie miałam przy sobie dziecka. To przecież normalna operacja. Jak dobre dla mnie było to rozwiązanie przekonałam się niedawno jak rodziłam drugie dziecko też przez cc. Tam jak tylko mnie zszyli, to natychmiast otrzymałam dziecko, które przez cały czas ssało i leżało mi na piersi, bo ja się nie mogłam poruszyć. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania i na szybko nie mogłam nikogo wynająć żeby pomógł mi przekładać dziecko i je odkładać. Co się wtedy umęczyłam wiedzą matki, które były w takiej sytuacji. A jeżeli chodzi o późniejsze karmienie piersią, to pierwsze dziecko (urodzone w bielańskim) karmiłam przez 14 miesięcy. A tobie polecam IMiD, bo to właśnie tam miałam drugie cc. Tam masz gwarancję, że dziecko będzie od pierwszych chwil życia z matką. Jedna z położnych skomentowała to tak : "na pewno jest to szpital przyjazny dziecku, ale nie matce po cc". Także widzisz opinie mogą być różne. Życzę porodu sn. Wtedy problem z głowy.
                  • maagdat Re: masakra po cesarce w Bielańskim 10.08.08, 18:45
                    No właśnie, najbardziej chciałabym urodzić naturalnie, jednak do Bielańskiego
                    już się zraziłam, poza tym nie chcę ryzykować...
                    Poprzedniczkom napiszę tyle, że dwa dni temu wyszłam z patologii i dokładnie
                    wypytywałam się o szczegóły lekarzy, pielęgniarki i salowe o zwyczajach
                    panujących w szpitalu. Odpowiadano mi tak: no przecież nikt pani nie będzie
                    dziecka nosił! -Ja: A ojciec może donosić na karmienie? - A kto przypilnuje ojca
                    czy nic dziecku nie zrobi? Nie ma takiej możliwości, nikt za ojcem nie będzie
                    chodził! Na pytania o karmieniu, patrzono się na mnie jak na kretynkę gdy
                    pytałam czy karmią strzykawką... Być może jak ktoś trafi na moment, że nie ma
                    przeludnienia to jest inaczej? Jednak kiedy tam nie ma tłoku?
                    Co do złej formy po cesarce, zdaje sobie sprawę że jest ciężko i nie ma
                    możliwości zajmować się dzieciaczkiem, ale na karmienie powinien ktoś go
                    przynieść! A na pewno nie dokarmiać butlą, jeżeli sobie tego nie życzę. To ja
                    jestem matką i ja decyduję w jaki sposób chcę karmić dziecko, czasy komuny już
                    minęły!!
                    • anika.777 Re: masakra po cesarce w Bielańskim 10.08.08, 21:11
                      jeszcze dużo musisz się w życiu nauczyć...
                      • maagdat Re: masakra po cesarce w Bielańskim 11.08.08, 13:31
                        anika, nic konstruktywnego w dyskusję nie wnosisz swoimi wypowiedziami, może
                        opowiesz o swoich doświadczeniach? a nauczyć napewno się muszę, człowiek uczy
                        się przez całe życie i głupi umiera smileJednak moje oczekiwania nie są wyssane z
                        palca, bo wiem, że w innych niektórych szpitalach rodzi się inaczej...
                      • ilonsa Re: masakra po cesarce w Bielańskim 12.08.08, 16:09
                        Ja rodziłam w bielańskim w czerwcu i to prawda, że dokarmiają
                        butelką, a ojciec dziecka i owszem mógł je zobaczyć ale nie mógł
                        małej do mnie przynieść.
                        Mała miała bardzo duże problemy z ssaniem z piersi po 1,5 doby
                        karmienia butlą.
                        • vi-ka Re: masakra po cesarce w Bielańskim 12.08.08, 17:05
                          Ja rodziłam w bielańskim poprzez cc kilka dni temu i muszę
                          powiedzieć tak:
                          1. ojciec dziecka ma dostęp do dziecka kiedy chce,
                          2. po cc można iść do dziecka już po ok. 12 godzinach, bo po takim
                          czasie można wstać z łóżka i niedługo potem przenoszą na salę gdzie
                          dziecko jest cały czas przy matce,
                          3. w pierwszych 12 godzinach trudno byłoby się obejść bez sztucznego
                          dokarmiania ze względu na prosty fakt: przed cc (jako że jest to
                          operacja) jest się na czczo, potem przez dobę dostaje się same
                          kroplówki, a następnie kleik na wodzie i wartościowy pokarm po
                          prostu nie ma się z czego wytworzyć, a i laktacja jest opóźniona (ja
                          próbowałam karmić od drugiej doby, ale mała płakała, bo pokarmu było
                          niewiele i musiała być jeszcze dokarmiona). W kwestii ssania pomogła
                          nam położna laktacyjna i nie było z tym żadnego problemu.
                          • babie_lato1 Re: masakra po cesarce w Bielańskim 29.08.08, 14:27
                            Ad. 3 - rozumiem, że to taki domysł, nie jakaś teoria medyczna? Ja miałam
                            planowe cc na Karowej i karmiłam piersią już parę godzin po operacji. Dokarmiać
                            zresztą zaraz po porodzie nie trzeba, o ile dobrze pamiętam, takiego noworodka,
                            bo on wcale nie jest tak od razu głodny. Ale co do tego pewności nie mam, rzecz
                            się działa ponad 2 lata temu... Pozdrawiam smile
                          • a.be.bb Re: masakra po cesarce w Bielańskim 28.11.08, 18:01
                            ad3) sprawa karmienia wygląda tak - dziecko tuż po narodzinach (niezależnie od
                            tego czy jest to poród przez cc czy sn) nie jest głodne i przez 12h od porodu
                            nie musi być wcale niczym dokarmiane ani dopajane! najbardziej istotną sprawą
                            jest tu odruch ssania, który u noworodka właśnie od chwili narodzin przez ok2h
                            od porodu jest najsilniejszy i powinno się dziecko do piersi wtedy przystawiać!
                            sama mam bardzo niemiłe doświadczenia związane z początkiem karmienia - położna
                            zaleciła mi kapturki ochronne - NIGDY NIE POLECĘ NIKOMU!! ZABURZAJĄ SSANIE
                            BARDZIEJ NIŻ BUTLA!! - dodatkowo synek był dokarmiany butlą, ale naszczęście w
                            drugiej dobie po cc pojawił się pokarm i sztuczne dokarmianie nie było już
                            potrzebne, tyle tylko, że butla i kapturki zaburzyły ssanie u mojego synka i
                            było bardzo ciężko, że przestawić go tylko na cyca i żeby nauczył się prawidłowo
                            ssać. Pomogły mi bardzo lekarki z IMiD z poradni laktacyjnej!! POLECAM jakbyście
                            miały jakiekolwiek problemy - te kobiety są super, ale trzeba naprawdę chcieć
                            karmić!!
                            Będę mieć cc na początku marca w bielańskim i... i mam wiele wątpliwości, ale
                            będę pod opieką mojego ginekologa. a druga sprawa - uważam, że wszystkie
                            odczucia są subiektywne i to czy jedna napisze bielański jest super, a druga -
                            dziewczyny wszędzie tylko nie tam! - zależy od nastawienia, personelu jaki jest
                            akurat na dyżurze i w jakim nastawieniu - czy mają dużo pracy, od tego jaki my
                            mamy humor i jak my się czujemy! ja nie zmieniam szpitala - pierwsze dziecko
                            rodziłam w prywatnej klinice - opiszę Wam jak było po cc w bielańskim za 3 m-ce.
                            a póki co trzymam kciuki za wszystkie mamy rodzące przed i po mnie za Was i
                            Wasze maluszki!!
                • ppewa1 Re: masakra po cesarce w Bielańskim 13.08.08, 15:13
                  miałam cesarkę w bielańskim tydzień temu i częściowo zgadzam się z opinią, że
                  można by troszkę lepiej rozwiązać sprawę karmienia. fakt, że dostałam dziecko po
                  16 godzinach od operacji i musiałam się nim zając ma swoje dobre i złe strony.
                  dobre: byłyśmy razem i mała czuła moja bliskość, źle, że jednak bądź co bądź
                  jest to operacja i takie wstawanie z łóżka gdy ciągnie rana na brzuchu i całkiem
                  nieźle boli kegosłup po znieczuleniu podpajęczynówkowym nie należy do dobrych
                  roziązań.
                  przez te 16 godzin mała była na butli (najadała się w 10 minut, nie chce znać
                  rozmiarów dziury w smoczku...). po tym czasie wszelkie próby dostawiania do
                  piersi kończyły się totalną histerią (nie miałam jeszcze zbyt dużo mleka). po
                  dobie głodówki sama prosiłam o dokarmienie bo nie mogłam patrzeć na maleństwo
                  zagłodzone. efekt jest taki, że taraz wiszę na laktatorze a młoda dostaje
                  spazmów na widok cyca. zmuszanie do nieczego nie doprowadziło, pomimo pomocy
                  położnych i pani od laktacji. sama cesarka stwarza problem z karmieniniem
                  piersią, a dokarmianie butlą tylko pogarsza sprawę
                  • maagdat Re: masakra po cesarce w Bielańskim 21.08.08, 12:40
                    No właśnie, ze wszystkiego dla mnie najgorsze jest to że karmiąc z butli,
                    dziecko może nie chcieć ssać z piersi i wtedy jest już "pozamiatane". Tak
                    urządzili moją siostrę 10 lat temu na Karowej i wiem co to znaczy, bo przez 3
                    tyg ściągała sobie pokarm, ale mały ssał tylko z butli, potem i pokarmu było
                    coraz mniej i przeszła w końcu na sztuczny. Nie spodziewałam się jednak takich
                    rozwiązań w dzisiejszych czasach. To że matka nie ma szans zająć się dzieckiem
                    po cesarce jest zrozumiałe, sama miałam zabiegi w zniecz. podpajęczynkowym i
                    wiem jak to wygląda. Jednak w innych szpitalach dokarmiają dziecko przez
                    strzykawkę, dren czy jak to jeszcze można inaczej nazwać, ale nie z butli. I też
                    jestem w stanie nawet zrozumieć brak personelu który na takie karmienie nie ma
                    czasu, tylko uważam że w tej sytuacji karmieniem może zająć się tata, babcia czy
                    ktokolwiek inny chętny do pomocy. I o ile komuś udaje się wejść do dziecka, na
                    pewno nie może w Bielańskim przebywać z dzieckiem na tyle często żeby go karmić
                    drenem. I to jest dla mnie największy problem.
                    Powiem Wam że zdecydowałam rodzić na Madalińskiego gdzie: tata za co prawda
                    opłatą 150 zł może uczestniczyć w cesarce, potem dziecko od razu ląduje przy
                    mamie. Sala pooperacyjna jest 4 osobowa na której przez 24 h na dobę przebywa
                    pielęgniarka i mamy nie są zostawione same sobie, tylko ta osoba jest na każde
                    zawołanie. Z resztą tak jest na każdej sali pooperacyjnej. Pomaga ona we
                    wszystkim, w karmieniu, podaje i odkłada dziecko na każde życzenie, pomaga się
                    wykąpać mamie, dokarmia dziecko ale nie wg własnego widzi mi się, tylko zawsze
                    za zgodą mamy!! i co najważniejsze: przez drenik a nie z butelki!! itd. Potem
                    ląduje się na salę ogólną też z dzieckiem i tam pomoc wcale nie jest gorsza i co
                    najważniejsze, może przy tobie przebywać tata, który sam z siebie okazuje się
                    być bardzo pomocny.
                    Informacje mam potwierdzone, bo wypytałam o wszystko moją położną; koleżanka
                    która niedawno tam rodziła też potwierdziła mi te informacje.
                    A więc jak porównuję Bielański i Madalińskiego, to tak jakbym porównywała ziemię
                    i niebo...
                    Pozdrawiam
                    maagdat
                    • isa-1 Re: masakra po cesarce w Bielańskim 22.08.08, 20:44
                      witam w niedziele mam spotkanie z polożną z tego szpitala. Termin mam na 10
                      wrzesnia i po przeczytaniu ostatnich maili troszke sie wystraszyłam. Czy
                      rzeczywiscie uda mi się tam urodzić mając położna? hmmm proszę o bieżącą
                      informacje. Jak w tej chwili wyglada sytuacja na IP?
                      • brzuchatka.2 Re: sytuacja w Bielańskim 29.08.08, 12:45
                        urodziłam 19 go, leżałam po porodzie ponad 24 godz na sali
                        porodowej, bo nie było miejsc na oddziale, aż zgarnęli nas z tej
                        porodówki o 2giej w nocy i umieścili na patologii, no i zabrali nam
                        dzieci, bo będąc na patologii nie ma się dziecka przy sobie-taka
                        jest decyzja P.Ordynator o.noworodkowego. Próbowałysmy chodzic do
                        maluchów i karmic je, ale albo właśnie zostały nakarmione, albo
                        problem z miejscem, gdzie można dziecko nakarmić. Ogólnie rzecz
                        biorac bardzo nerwowa atmosfera w tym szpitalu, pierwsze dziecko
                        rodziłam w Bródnowskim i bez porównania... Z czystym sumieniem nie
                        polecę nikomu szpitala Bielańskiego do porodu, jedynymi, z którymi
                        jeszcze można się dogadać to lekarze ginekolodzy, z resztą personelu
                        ciężko, takie przynajmniej ja odebrałam wrażenie. Przez te 24 godz
                        kiedy leżałam w poblizu izby przyjęć to odesłano tylko 2 pacjentki,
                        wszystko zależy w jakim stanie przyjeżdżają-na jakim etapie porodu.
                        • 1fasolinka Re: sytuacja w Bielańskim 03.09.08, 10:46
                          Hej, Czy może mi ktoś z was polecić położną ze szpitala bielańskiego?
                          Może macie jakiś namiar?
                          Z góry bardzo dziekuje i pozdrawiam smile)
                          • bazia12 Re: sytuacja w Bielańskim 04.09.08, 14:34
                            Witam przyszłe Mamusie smile

                            mimo tego, że urodziłam moją córcię ponad 13 miesięcy temu nadal
                            odwidzam stronę dotyczącą Bieląńskiego (chyba z ciekawości).
                            Wiem, że ostatnio nie było tam wesoło, dlatego będąc wczoraj na
                            wizycie u mojej Pani doktor, która pracuje w szpitalu Bielańskim
                            zapytałam ją o sytuację. Powiedziała, że jest ciągle spory ruch,
                            aczkolwiek ostatni tydzień był już bardziej spokojny.

                            Nie wiem, czy ta informacja jest jeszcze dzisaj aktualna, ale
                            pomyślałam, że może któraś z Was, może skorzysta z tej informacji.

                            Życzę łatwych przyjęć i w miarę bezbolesnych porodów smile)
                            • 1fasolinka Re: sytuacja w Bielańskim 04.09.08, 16:50
                              Świetnie, dzięki za informacjesmile) A może masz jakąś położną z
                              polecenia, własnie z bielańskiego? Będę wdzięcznasmile)

                              Zdrówka i wszystkiego dobrego,pozdrawiam
                              • bazia12 Re: sytuacja w Bielańskim 05.09.08, 12:49
                                Moja córeczke odebrała Pani Irma Głowacka - to był mój pierwszy
                                poród więc mimo nauki w szkole rodzenia, byłam bardzo zielona. Pani
                                Irma pomagała mi we wszystkim i naprawdę uważam, że to osoba z
                                powołaniem.
                                • demetrios79.pl Re: sytuacja w Bielańskim 05.09.08, 14:15
                                  O tak, Pani Irma to cuuuuudowna kobieta i faktycznie z powołaniem.
                                  Rodziłam w czerwcu, pierwszy poród,ta kobieta to anioł,pomaga jak
                                  tylko może.Do tej pory utrzymuję z nią kontakt.POLECAM!!
                                  • ver7601 Re: sytuacja w Bielańskim 14.11.08, 12:16
                                    Czy moze ktos sie orientuje jaka jest obecnie sytuacja w Bielanskim?
                                    • jactin Re: sytuacja w Bielańskim 14.11.08, 16:53
                                      dzisiaj pojechalam tam na ktg - oddzial zamkniety;nikogo nie
                                      przyjmujasad. Nie wiem niestety z jakiego powodu: czy to z
                                      przepelnienia? czy z innego powodu?
                                      • jactin Re: sytuacja w Bielańskim 14.11.08, 21:09
                                        Dziewczyny, czy wiecie cokolwiek konkretnego nt Bielanskiego? Jak
                                        wyglada obecnie zamkniecie oddzialu?
                                        • roziii Re: sytuacja w Bielańskim 14.11.08, 23:31
                                          ja pojechałam z odchodzącymi wodami 29 pazdziernika około 20 i usłyszałam że ktg
                                          zrobią i poszukają innego szpitala. Więc podłączyli mnie i załatwili miejsce w
                                          orłowskim bo tam rodziłam pierwszego syna. To są wieści sprzed 2 tygodni , co
                                          jest dziś nie wiem niestety. Prawdopodobnie jest tak że i owszem przyjmują ale
                                          tylko pacjentki swoich lekarzy
                                          • jactin Re: sytuacja w Bielańskim 17.11.08, 11:47
                                            ja mam swoja ginekolog z tego szpitala wlasnie, ale na moje nieszczescie wybrala
                                            sie na rulop do 25 listopada, a termin mam na 26 listopada. Czy moze wiecie cos
                                            konkretnego, nowego o bielanskim?
                                            • mamamai77 Re: sytuacja w Bielańskim 18.11.08, 09:51
                                              Do środy przyjęcia na salę porodową i patologię ciąży są
                                              wstrzymane.Szpital nie przyjmuje nikogo.Do środy do godz 14-potem
                                              będzie decyzja co dalej.
                                              • juniorowa23 Re: sytuacja w Bielańskim 18.11.08, 13:15
                                                Przyjęcia wstrzymane ponieważ u noworodków wykryto gronkowca.
                                                Teraz myją i dezyfekują - dzisiaj info w Gazecie Wyborczej
Pełna wersja