SĄD wymierzy sprawiedliwość??

09.01.08, 00:39
Witam!
Czy ktoś orientuje się może, gdzie można zasięgnąć opinii prawnej dot. wystąpienia na drogę sądową w stosunku do szpitala? Bez ujawniania zbyt wielu szczegółów: dziecko urodziło się z niedotlenieniem, gdyż poowijane było pępowiną - już na wiele godzin przed porodem. Niestety szpital ma stare i złej jakości usg i nie było tego widać (w przypadku świadomości tego faktu poród automatycznie byłby przez cesarskie cięcie).
Konsekwencji niedotlenienia nie da się już odwrócić... Nie są jeszcze do końca znane rzecz jasna, lecz, że będą to sprawa oczywista... A tak pięknie przebiegała ciąża...
Co gorsza - nawet teraz szpital nie potrafi wykonać niezbędnych badań - dziś np. miano zrobić usg mózgu - przyszła pani dr i zakomunikowała, że na ich aparacie widać tylko trójkąt mózgu, że nic nie wiadomo, że będziemy musieli zrobić sami później.
To duże miasto wojewódzkie, jest tu szpital akademicki i inne z dobrym sprzętem - czy to dziecko nie powinno być przewiezione gdzieś indziej, gdzie dzięki standardowym (bo nie mówię już o wszelkich dostępnych współczesnej medycynie) badaniom na normalnym sprzęcie zdiagnozowany zostanie obecny stan noworodka?
Czy coś można tu zarzucić szpitalowi?
Odradzam wszystkim poród naturalny - za duże ryzyko, jedna chwila i nieodwracalne straty...
    • tygrysiatko1 Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 00:44
      a uyważasz że poród cc nie niesie za sobą możliwości groźnych
      powikłań??
      niestety po cc występuje cała masa możliewych bardzo poważnyxh
      powikłań zarówno dla dziecka, jak i dla matki...
      • betty69 Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 07:46
        uwazam ze nie masz racji. ja czekajac na porod naturalny, nie
        doczekalam sie dziecka... zmarlo w moim lonie... winni tez sa
        lekarze ktorzy nie podjeli decyzji o cc tylko zostawili nas na
        obserwcji.

        bylbym_zapomnial sprobuj zadac to pytanie na forum
        www.dlaczego.org.pl oraz na tej stronie popatrz moze tam znajdzisz
        jakies wskazowki. my nie mielismy sily na procesy, wiec niewiele
        moge pomoc, ale trzymam za Was kciuki zeby lekarze odpowiedzieli za
        swoj czyn

        pozdr
        b.
      • osa551 Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 10.01.08, 09:54
        Taka odpowiedź jest chyba nie na miejscu, jak ktoś ma juz problem z
        dzieckiem po psn i szuka opinii na temat porady prawnej. Trochę
        wyczucia...
      • tropicielka Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 12.01.08, 14:41
        bardzo nudna juz jesteś dziewczyno....
        • osa551 Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 12.01.08, 15:43
          Takich radykalnych poglądów jak tygrysiątko nie ma np. mój lekarz
          prowadzący ciążę, ale lekarz ten ma doktorat z położnictwa, jest
          biegłym sądowym i ma ponad 30 lat doświadczenia. Tygrysiątko za to
          własnie zrobiła licencjata z połoznictwa i chciałaby to wszystkim
          uświadomić. Też myślałam, że znam się na księgowości jak skończyłam
          SGH.
          • tropicielka Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 12.01.08, 20:12
            na serio az nie mogę uwierzyc w taką - przepraszam bardzo głupotę...
    • bylbym_zapomnial Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 10:05
      Jeszcze uwaga a propo działu forum - szpitale. Myśmy szpital w którym doszło do tej tragedii wybrali po dokładnej analizie doniesień prasowych (b. wysoka pozycja wg akcji Rodzić po Ludzku) i opinii matek z różnych forum. Teraz bogatszy o tak specyficzne doświadczenie polecam wam jeden aspekt do przemyślenia:
      Co da indywidualna sala porodowa, możliwość obecności męża, muzyka relaksacyjna, prysznic, piłka, ładny stonowany ale i kolorowy wystrój, intymna atmosfera, miły i wspierający personel gdy... szpital ma przestarzały sprzęt (usg), na którym nie widać oczywistych zagrożeń dla porodu naturalnego. O losie! Gdyby to był inny (gorszy wg rankingów ale ze standardowo działającym sprzętem) szpital, niedotlenienia i jego konsekwencji dałoby się uniknąć.
      Teraz myślę, że lepiej rodzić na korytarzu, z ordynarną położną ale ze świadomością dobrej diagnozy stanu przedporodowego matki i dziecka, jak również ze świadomością dobrego (normalnego, a nie atrap) sprzętu czekającego w pogotowiu jeśli coś pójdzie nie tak.
      Pamiętajcie - ta cała "miękka" otoczka porodu (uśmiechy, kolorowe zasłonki, muzyka) to jedno wielkie nic nie warte zawracanie głowy, gdy okazuje się, że z powodu braków "twardego" wyposażenia (sprzętu działającego na standardowym poziomie) dziecko z góry skazane jest na niedotlenienie...
      • ariella do tygrysiatka 09.01.08, 10:30
        twoj fundamentalizm nawet mi imponuje, ale naprawde moglabys sie
        czasem powstrzymac przed takimi uwagami pod podobnymi postami. To ze
        cc jest bezpieczniejsze dla dziecka, to juz nawet polozne w tak
        naturalnie nastawionym szpitalu jak sw Zofia w Warszawie mi
        powiedzialy, ale kazdemu wolno miec swoje zdanie. Tylko, kurde,
        troche wyczucia...
        A do taty - ja tez sie urodzilam uduszona pepowina i dzieki bogu bez
        powiklan, a za trzy tygi mam cc. pozdr i zycze zdrowego dziecka. PS.
        ja tez mam dylemat - czy rodzic drugie dziecko w sw Zofii - milutko
        i cieplutko, ale medycznie nie tak do konca halo, czy na
        MAdalinskiego - szpital o roznych opiniach, ale podobno najlepszy w
        wawie jesli chodzi o diagnostyke itp.
        PS. A nie mozecie sie przeniesc do szpitala klinicznego? Sprobujcie,
        tam pewnie lepiej beda potrafili wam pomoc
        • laminja hihihi :) 09.01.08, 10:35
          szpital na madalińskiego najlepszy w diagnostyce smile Dobre big_grinDD
        • blekitna_laguna Re: do tygrysiatka 09.01.08, 11:08
          ariella napisała:


          > MAdalinskiego - szpital o roznych opiniach, ale podobno najlepszy
          w
          > wawie jesli chodzi o diagnostyke itp.

          (???)!!!
          Ariella o jakiej diagnostyce wspominasz???Gdyby tak było jak
          napisałaś moje dziecko byłoby dziś ze mną, zabrakło nam do szczęscia
          40-60min, które z krwotokiem w 41tc przesiedziałam w tym że
          szpitalu, efektem było nagłe cc i dzieciątko które urodziłam martwe
          0 pkt Apgar(zamartwica cieżka), cudem przywrócone życiu niestety na
          31h, po tym czasie moje dziecko poddało sie...

          Do autora wątku-trzymam za Waskciuki a dzieciatku życzę jak
          najwięcej zdrowia!
        • tygrysiatko1 Re: do tygrysiatka 09.01.08, 23:20
          nie fundamentalizm a wiedza...
          w tym roku ukończyłam położnictwo na AM... teraz studiuję na mgr...
          niestety każda położna, z która ja maiałam kontakt (szpitale głównie
          kliniczne) i każdy ginekolog i neonatolog mówili że zdecydowanie
          lepszym dla dziecka jest poród sn... dla dziecka i dla matki..
          w Polsce zbyt mało mówi się nt mogących wystąpić powikłań po
          porodzie cc i dlatego jest to droga porodu tak wielbiona przez
          kobiety...
          ja osobiście z wiedzą którą wyniosłam ze studiów nigdy nie
          zdecydowałabym się na poród przez cc bez ewidentnych wskazań
          medycznych...
          • kaska9943 Re: do tygrysiatka 27.01.08, 08:06
            a czy ty jestes matka tygrysiatko? to jest zasadnicze pytanie ,sucha
            wiedzato nie to samo co praktyka. kazdy wie ze cc to operacja i
            niesie za soba powazne ryzyko,a czy nie wykonuje sie operacji
            ratyjac zycie. w tym przypadku wlasnie chodzi o zycie. zycie
            dziecka . dzieci owiniete pepowina wokol karku czasem niestety rodza
            sie martwe. jest to wskazanie do cc- to powinnas wyniesc z wykladow-
            jesli uwaznie sluchalas!!!
          • osa551 Re: do tygrysiatka 27.01.08, 20:52
            > nie fundamentalizm a wiedza...

            Jeśli pozwolisz, będę się radzić w kwestii cc dr hab. ginegologa
            połoznika z 30 letnim doświadczeniem. Jakoś większe zaufanie mam do
            takiego fachowca niż do studentki połoznictwa.
          • edua Re: do tygrysiatka 17.02.08, 10:35
            dziewczyno, czy ty uważasz się za eksperta, bo STUDIUJESZ położnictwo? Hmm,
            gratuluję poczucia własnej wartości...
        • tygrysiatko1 Re: do tygrysiatka 09.01.08, 23:21
          a co do diagnostyki to najlepsza jest Karowa... oni mają sprzęt z
          najwyższej półki i takich również specjalistów...
          • laminja Re: do tygrysiatka 09.01.08, 23:33
            z tym sprzętem nie jest tak idealnie jak się opowiada... Są szpitale, które
            dysponują lepszymi aparatami do usg.
            • tygrysiatko1 Re: do tygrysiatka 10.01.08, 00:00
              ja widziałam ten sprzęt... spędziłam w tym szpitalu bardzo wiele
              długich godzin i doskonale wiem czym dysponują... to że nie ma USG
              3D i 4D (chyba) to nic nie znaczy... w dokładnej diagdnostyce taki
              aparat jest totalnie nieprzydatny...
              • laminja Re: do tygrysiatka 10.01.08, 09:57
                ja też widziałam big_grin Wiem dość dobrze jakim sprzętem dysponują szpitale w
                Warszawie. Nie jest tak, że Karowa ma najlepszy sprzęt i jako jedyny szpital
                daje sobie radę z trudnymi przypadkami - o czym często piszesz. Stąd niestety
                bierze się przeświadczenie wielu kobiet o tym, że najbezpieczniej będzie rodzić
                na Karowej - niestety efekty są różne np. takie, że wiele dziewczyn z
                fizjologicznymi ciążami donoszonymi robi wszystko żeby tam rodzić, a potem
                kobiety potrzebujące opieki tak wyspecjalizowanego ośrodka są odsyłane do mniej
                wyspecjalizowanych z braku miejsc. Karowa i IMID są najlepiej przygotowane do
                opieki - w tym długotrwałej nad pewną grupą kobiet i ich dzieci i przede
                wszystkim takimi kobietami powinny się zajmować te ośrodki. Gdyby te aparaty
                były nieprzydatne to by ich nie produkowano, nie kupowano i nie używano...
      • osa551 Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 10:43
        Niestety czasami ludzie dochodzą do tej smutnej prawdy po przeżytych
        tragediach. Moja matka lekarka powiedziała mi jak byłam w pierwszej
        ciązy, żebym się nie wygłupiała - tylko nastawiała na szpital, który
        ma najlepszy sprzęt do ratowania noworodków. Jak wszystko jest w
        porządku to można rodzić nawet w stodole, ale jak się zaczynaja
        problemy - to ludzie sobie nie mogą wybaczyć do końca życia. Ja
        rodziłam w szpitalu klinicznym w Warszawie, poszłam sobie na KTG,
        wyszły duże wahania tętna dziecka - to bardzo szybko cięcie
        cesarskie. Dziecko żywe, siłami natury nigdy by sie nie urodziło. W
        Warszawie 4 szpitale mają OIOM noworodków. I poza te 4 adresy nie
        zamierzam wychodzić. To czy tam jest taka czy inna łazienka i jakie
        sa warunki do porodu jest dla mnie najmniej wazne, ale pamiętam z
        pierwszej ciąży ten starch, że coś się stanie dziecku jak się
        okazało, że są komplikacje i nie zamierzam ryzykować.
        • laminja Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 11:02
          OIMOy noworodkowe ma znacznie więcej szpitali niż te 4, które masz na myśli.
          Różnica polega jednak na tym, że te 4 mają większe oddziały przystosowane do
          długiej terapii noworodka. Mniejsze po pewnym czasie muszą przekazać dziecko pod
          opiekę np. CZD.
    • aga_sama Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 11:30
      Nie myśl teraz o sądach tylko postaraj się zapewnić dziecku odpowiednią diagnostykę.
      Poszukaj najlepszego neurologa dziecięcego pracującego w szpitalu w Twoim
      mieście i idź do niego na wizytę sam, prywatnie. Jeżeli nie będzie terminów,
      powiedz mniej więcej o co chodzi przez telefon. Za wszelką cenę postaraj się
      przenieść dziecko do odpowiedniej placówki.
      Są takie Centra Wczesnej Interwencji (nazwa może być inna), gdzie neurolodzy
      dziecięcy pracują w zespołach z rehabilitantami, pediatrami, logopedami. Być
      może to jest miejsce, którego powinieneś poszukać w Twoim mieście.

      co do drogi sądowej - skontaktuj się ze swoim rzecznikiem praw pacjenta prze
      regionalnym oddziale NFZ. Postaraj się, aby w wypisie ze szpitala położniczego
      był zawarte wszystkie okoliczności sprawy. Jeżeli masz możliwość - nagrywaj
      rozmowy z lekarzami.
      Acha i nie narzekaj jednemu na drugiego. To nie ma sensu, lojalność zawodowa
      jest w tym środowisku ogromna.

      Życzę zdrowia, nie szukaj teraz winnych tylko odpowiedniej opieki dla dziecka.
    • malgosiek2 Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 19:37
      Ale nawet na super hi-fi sprzęcie do usg NIE ZAWSZE widać,ze dziecko
      jest okręcone pępowiną np.wokół szyi.
      Ja robiłam usg w swojej klinice,gdzie kiedyś pracowałam i mają dobry
      sprzęt,a było sporo wątpliwości co do tego faktu.
      Były tylko podejrzenia i nic wiecej.
      Nie demonizuj psn,bo to co piszesz NIE jest do końca prawdą.
      Urodziłam 2 dzieci psn BEZ żadnych uszkodzeń,a moje porody trwały 12
      i 9 godz.
      Pzdr.Gośka
      • niuta_s Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 21:47
        małgosiek nie zgodzę się z Tobą mnie po 20 godzinach sn zrobiono cesarkę
        dosłownie w ostatniej chwili - koszt rechabilitacji dzięki tak wspaniałej opiece
        w trakcie porodu wynosi w tej chwili ok 1200pln miesięcznie, w najgorszym
        okresie płaciłam ok 2000,00pln szczerze powiedziawszy kilka razy zastanawiałam
        się nad pozwem przeciwko szpitalowi, czemu mam płacic za głupotę lekarza? Od
        razu lekarz wiedział że jest nie halo bo mnie o tym informował, ale uparł się na
        psn, ale za rehabiltacje płacę ja bo jak mi powiedziała "bardzo uczona" pani
        doktor w państwowych szpitalach nie robi się cesarek na życzenie, ciekawe co
        powiedziałaby gdyby dziecko zmarło, była by tak samo cwana!? 20 godzin to
        baaardzo dużo dla życia malucha bo jak w wchodziłam na porodówkę to było
        zagrożenie mojego życia,

        Mam wrażenie że przez coraz bardziej idący postęp również w medycynie, lekarze
        za często przekraczają próg za którym igraja już z cudzym życiem....

        wiem że będziesz bronić swego zdania bo to Twoje środowisko zawodowe,
        ja jestem laikiem, ale czy muszę skończyć, prawo i medycyne żeby umieć walczyc w
        szpitalu o swoje!? żeby wiedziec co jest zagrożeniem a co nie? mam sama stracić
        życie, albo dziecko, bo lekarz ma głupie przywidzenia, swoje widzimisie!? nie sądzę
        • malgosiek2 Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 22:42
          Nie,nie będę broniłasmile
          ALe wcale tak łatwo nie wykrywa sie owinięcia pępowina przy usg jak
          się powszechnie mysli.
          To kiedy i jak wykryto u Ciebie,ze dziecko jest owiniete pepowiną?
          Pytam z ciekawosci.
          Z usg czy ktg?
          Bo na ktg tez można w pewnym sensie okreslić tzw.czynnik pępowinowy.
          Czyli ucisk pepowiny w skurczu lub tuz po nim to tzw.deceleracje
          (spadki tętna płodu)wczesne i późne.
          Pzdr.gośka
          • niuta_s Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 10.01.08, 12:44
            w moim przypadku zagrożenie wynikło z nieprawidłowego założenia przez lekarza wakum
          • niuta_s Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 10.01.08, 12:46
            w moim przypadku zagrożenie i utrata tętna dziecka wynikała po nieprawidłowym
            założeniu wakum, na założenie którego lekarz nawet nie spytał czy wyrażam zgodę
            • tropicielka Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 12.01.08, 20:17
              a zdajesz sobie sprawę, że czasami przy dużym uszkodzeniu wzroku
              zaleca sie poród z vacum , normalnie we wskazaniach???
              trzeci świat ....
              • laminja Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 12.01.08, 21:09
                vacum samo w sobie nie jest niczym złym - zagrożeniem się staje kiedy bierze je
                do ręki ktoś niedoświadczony i kiedy trzeba je używać pod presją czasu. W
                zaleceniach od okulisty jest "skrócenie drugiej fazy porodu" to nie musi
                oznaczać vacum. Jednak coraz częściej w praktyce oznacza planowe cc.
                Tak na marginesie czy wiesz, że czasem przy cc używa się kleszczy?
                • tropicielka Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 13.01.08, 15:50
                  wg mnie vacum to jakieś nieporozumienie - jeżeli ktos wypisuje we
                  wskazanich poród z vacum to bym go wyśmiała - serio - skrócenie
                  drugiej fazy porodu to nie to samo co cc - niestety
                  • laminja Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 13.01.08, 21:35
                    wiem, że nie to samo, ale na szczęście dla coraz większej grupy lekarzy taki
                    wpis od okulisty staje się wskazaniem do cc.
              • niuta_s tropicielko 12.01.08, 22:34
                znam kilku chirurgów dziecięcych którzy uważają że użycie vakum to średniowiecze
                - może dlatego że usuwali skótki użycia tego urządzenia!?
                najgorszy przypadek jaki mi opisali to trepanacja czaszki u 6 miesięcznego
                dziecka (powiększające się krwiaki na mózgu powstałe w wyniku użycia wakum,
                uciskające na coś co powodowało paraliż ciała). Dlatego też przed porodem
                podjełam decyzję że nie wyrażę na to zgody, nawet mnie nie spytano, potraktowano
                jak worek kartofli....
                • tropicielka Re: tropicielko 13.01.08, 15:52
                  boże - serdecznie współczuję - chyba jak sie rodzi sn to dobrze jest
                  miec kogos przy sobie na maksa zaufanego z jakimis wytycznymi....:-
                  ((((
      • edua Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 17.02.08, 10:40
        co ty opowiadasz. DOBRY lekarz na DOBRYM sprzęcie jest w stanie zobaczyc
        WSZYSTKO. A nieuk i leser nie zobacz nic.
    • misio570 Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 21:22
      Witam
      Zastanawiam się z jakiego jesteś miasta? W Gdańsku są prawnicy którzy prowadzą takiego typu sprawy bez żadnych kosztów z Twojej strony.
      • bylbym_zapomnial Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 09.01.08, 23:29
        >W Gdańsku są prawnicy którzy prowadzą
        > takiego typu sprawy bez żadnych kosztów z Twojej strony.
        Wprawdzie jesteśmy z Katowic ale byłbym wdzięczny za namiar na tych prawników (w
        środowisku zawodowym ludzie się znają, więc może mogliby polecić lub pomóc
        znaleźć kogoś stąd). Nie wiem jak w ogóle zabrać się za przygotowania do ew.
        rozprawy. Przede wszystkim zdrowie dziecka - święta racja. Jutro postaram się
        rozeznać w środowisku neurologów, skonsultować konieczność przewiezienia dziecka
        do innego szpitala. Czytałem tu cenne rady - niestety wielu już odbytych rozmów
        nie nagrałem (a niektóre były interesujące, szczególnie z personelem niższego
        szczebla), myślę jednak, że pod okiem doświadczonego prawnika przynajmniej
        dokumentację medyczną udałoby się skompletować taką jak być powinna.
        Dziś dowiedziałem się, że dziecko miało 1 pkt. Apgar po urodzeniu - do tej pory
        byliśmy przekonani, że 4. Szok! Żyje, ma się dobrze - wg. lekarzy nawet
        nadspodziewanie dobrze jak na przeżyty poród. Zobaczymy co dalej. Zabieram się
        za szukanie specjalistów i rehabilitacji.
        Dziękuję za wszystkie posty.
        • tygrysiatko1 Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 10.01.08, 00:03
          trzymam kciuki bardzo mocno... pisałam już chyba, że znajomi równiez
          mają dziecko, któr urodziło sięn a 1 pkt.. jest teraz radosnym
          7latkiem świetnie rozwijającym się... nie ma nawet najmniejszych
          śladów po tym co przeszedł jako noworodek...dzieci naprawdę
          zaskakująco dużo są w stanie przejści i przeżyć.. trzeba być dobrej
          myśli... odwiedzajcie Państwo jak najwięcej swoje dziecko...
          głaszccie go i mowcie do niego...
        • id.kulka bylbym_zapomnial.. 10.01.08, 09:17
          Mogę niedyskretnie zapytać, w którym szpitalu urodziło się Wasze
          dziecko?
          Życzę dużo zdrowia, cierpliwości i powodzenia. Trzymam za Was
          kciuki, byłam w podobnej sytuacji, u mnie na szczęście zrobiono cc
          na czas i obyło się bez komplikacji.
          Pozdrawiam.
          • bylbym_zapomnial Re: bylbym_zapomnial.. 10.01.08, 23:20
            > Mogę niedyskretnie zapytać, w którym szpitalu urodziło się Wasze
            > dziecko?
            Już za parę dni wystawimy tu temu szpitalowi opinię, wtedy wszystko się wyjaśni. Personel (położna - anioł człowiek; lekarka reanimująca nasze dziecko i rozmawiająca potem z nami - profesjonalizm w każdym calu, stosunek do pacjenta i rodziny, otoczka porodu - wszystko na poziomie celującym. Gdyby nie to niedotlenienie bylibyśmy zachwyceni. Może to i rzadkość taki przypadek jak nasz, więc też nie można robić z igły wideł i przekreślić całościowo misji szpitala. Jednak nie jest to też tak jak pisze tu małgosiek, że to bardzo trudno wykryć owinięcie pępowiną na usg, bo w rozmowie z personelem tutejszym wynikło wprost, że gdyby usg mieli na normalnym obecnym poziomie (a nie baaardzo przestarzałe), całej tej sytuacji uniknęlibyśmy. Czy szpital odpowiada za sprzęt, który dysponuje? Za parę dni obszerna relacja.
            • kaska9943 Re: bylbym_zapomnial.. 27.01.08, 08:18
              w gliwicach przyjmuje bardzo dobry dr. Piasecki-neurolog. moje
              dziecko bylo u niego na konsultacji .polecam
        • gombek Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 28.01.08, 14:03
          Hej, masz pełne prawo do sxerowania CAŁEJ dokumentacji medycznej.
    • niuta_s na pana miejscu 09.01.08, 21:53
      wystąpiłam z pozwem przeciw szpitalowi jak najszybciej,
      jeżeli niezbędna dla dziecka będzie rehabilitacja to raczej będziecie Państwo
      musieli udać się prywatnie - moja córka musiała być rehabilitowana od 6 tygodnia
      życia też urodziła się podduszona, dostała tylko 5 pkt, najbliższy termin po
      obdzwonieniu ok 4-5 szpitali w wawie był na za 3-4 m-ce, zdaje Pan sobie sprawę
      ile straty w tym czasie mogło nastąpic dla dziecka, zdecydowaliśmy się na
      prywatne wizyty, na początku było tak źle że córka rehabilitowana była 4-5 razy
      w tygodniu każda wizyta to ok 100pln. czekamy aż zacznie chodzić, bo wtedy nasze
      kłopoty powinny się skończyć

      odszkodowanie od szpitala powinno panu pokryć koszty rehabilitacji koszty
      dowozów, walczyłabym też o "macierzyński" po macierzyńskim, tzn jeżeli któreś z
      PAństwa musiałoby zostać z dzieckiem żeby pilnować czy rehabilitacji czy
      czegokolwiek to utratę pensji powinien pokryć szpital.
      • bylbym_zapomnial Re: na pana miejscu 13.01.08, 01:13
        Dziś czytając wypis ze szpitala, dowiedziałem się, że mój syn nie żył praktycznie przez 3 minuty - reanimowano bobasa, na szczęście skutecznie, miał wylew krwi do mózgu - horrory się tam działy. Konsekwencje przyniesie przyszłość.
        Na razie sądowe sprawy odkładamy na potem, bo i tak nie znając ew. uszczerbku na zdrowiu nie ma z czym występować na ścieżkę prawną. Jesteśmy poumawiani ze specjalistami, lekarze w szpitalu są bardzo zadowoleni ze stanu małego.
        Ocena szpitala w aspekcie - gdzie rodzić - już jutro (może pojutrze).
        • moniam_1 Re: na pana miejscu 14.01.08, 08:59
          Myślę że dobrze postąpiliście...
          Z Mojej praktyki asesora powiem ci, że sprawa będzie bardzo ciężka do wygrania
          i udowodnienia.Może ciągnąć sie latami, bo tak naprawdę jeśli przyczyną
          problemów twojego dziecka jest tylko przestarzały sprzęt to tak naprawdę trudno
          tu szukać winnegosadCo innego jeśli błąd leży po stronie lekarza, który badanie
          robił niedokładnie,niedbale,za szybko,bez wymaganej wiedzy lub kwalifikacji
          wtedy masz punkt zaczepienia.
          Ja sama byłam dzieckiem które urodziło sie w zamartwicy.Też winą była zaciśnięta
          wokół szyji pępowina tylko 34 lata temu nikt nie robił przed porodem w ogóle
          badania usg. Dostałam 2 pkt!Byłam reanimowana.W zasadzie poza nadpobudliwością
          nerwową i problemami z koncentracją nie miałam większych problemów ze
          zdrowiem.Przez pierwszy rok życia byłam jednak non stop rehabilitowana.Dobrze
          prowadzona rehabilitacja potrafi działać cuda.Jeśli lekarze są zadowoleni ze
          stanu zdrowia małego to bardzo dobrze!Trzymam za Waszego bobasa mocno
          kciuki.Będzie dobrze zobaczyszsmile
          Pozdrawiam
          Monika
        • aga_sama Re: na pana miejscu 14.01.08, 09:12
          Jeżeli zawinił tylko sprzęt, będzie trudno wam cokolwiek uzyskać w sądzie.
          Szpital nie ma obowiązku posiadać najnowszego sprzętu, wystarczy taki, który
          jest dopuszczony do użytku, ma jakieś pozwolenia czy homologacje...
    • budyniowatowe Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 15.01.08, 18:09
      bylbym_zapomnial napisał:

      > Witam!
      > Czy ktoś orientuje się może, gdzie można zasięgnąć opinii prawnej
      dot. wystąpie
      > nia na drogę sądową w stosunku do szpitala? Bez ujawniania zbyt
      wielu szczegółó
      > w: dziecko urodziło się z niedotlenieniem, gdyż poowijane było
      pępowiną - już n
      > a wiele godzin przed porodem. Niestety szpital ma stare i złej
      jakości usg i ni
      > e było tego widać (w przypadku świadomości tego faktu poród
      automatycznie byłby
      > przez cesarskie cięcie).


      Raczej masz niewielkie szanse na wygranie swojej sprawy.

      Po pierwsze owiniecie pepowina nie zawsze uda sie wykryc na USG. Po
      drugie dzieci owijaja sie pepowina pozniej odplatuja sie i ten stan
      moze sie zmieniac.
      I po trzecie owiniecie pepowina nie jest automatycznym wskazaniem do
      CC. A raczej nie praktykuje sie CC z tego powodu.

      Trzymam kciuki za Twoje dziecko, zeby bylo zdrowe.
    • 987ania Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 28.01.08, 00:03
      Jest jeszcze stowarzyszenie Primum non nocere, oni również pomagają w sprawach
      przeciwko szpitalom, lekarzom, itp.
      Bądźcie też przygotowani na argument, że dopóki dziecko jest złączone pępowiną
      korzysta z tlenu zawartego w krwii matki.
      I nie odpuszczajcie, personel med. musi wreszcie zacząć odpowiadać za swoje czyny.
    • marchan Re: SĄD wymierzy sprawiedliwość?? 19.02.08, 20:40
      Witam! Sama od niedawna zaczęłam zmagania ze szpitalem,w którym
      rodziłam.W internecie znalazłam namiary na człowieka,który ma
      kancelarię w Katowicach.Wiem,że zajmuje się podobnymi sprawami a
      honorarium bierze po wygranej sprawie-jest to udział procentowy.Nie
      mogę go polecić bo nie korzystałam z jego usług, przekazuję tylko
      informację,że jest ktoś taki.Nazywa się Leszek Krupanek-napewno
      znajdziecie namiary wpisując w wyszukiwarce jego nazwisko.
      Ja zgromadziłam najpierw całą dokumentację tzn.wystosowałam pismo do
      dyrekcji szpitala z prośbą o wydanie mi kopii kompletu
      dokumentów.Następnie udałam się z tym do radcy prawnego-on ocenił
      czy jest to "materiał" na sprawę i pokierował dalej.
      Życzę Wam powodzenia i dużo zdrowia dla Maleństwa!
Pełna wersja