umówiona położna, osobna sala itd- mogą odesłać?

10.01.08, 19:19
dziewczyny,
czy słyszałyście o sytuacji kiedy mimo umówionej położnej, osobnej
sali itd szpital odesłał rodzącą z braku miejsc?
wiem, że mają jakieś rezerwy zawsze, ale z drugiej strony jak nie ma
miejsc to nie ma i już...

a jakie Wy macie doświadczenia?

    • spejsik2 Re: umówiona położna, osobna sala itd- mogą odesł 10.01.08, 19:33
      nie slyszalam
      sama jestem ciekawa
    • tygrysiatko1 Re: umówiona położna, osobna sala itd- mogą odesł 10.01.08, 23:32
      oczywiście, że moga... jeżeli nie ma miejsc to nie ma.. przecież nie
      zrzucą innej rodzącej z łożka, żeby przyjąć inną...
    • laminja Re: umówiona położna, osobna sala itd- mogą odesł 10.01.08, 23:44
      teoretycznie mogą odesłać, w praktyce zdarza się to chyba rzadko, bo położne
      często zawiadamiają blok porodowy i IP, że ich pacjentka jest w drodze do szpitala.
      • ciocia_kasi Re: umówiona położna, osobna sala itd- mogą odesł 12.01.08, 22:04
        "bo położne często zawiadamiają blok porodowy i IP, że ich pacjentka jest w
        drodze do szpitala" Laminja zapytuję: jakim prawem położne mają taką "moc"? Czy
        wtedy pacjentka, która rodzi i nie jest umówiona z położną musi "spadać" do
        innego szpitala?
        • quick-share Re: umówiona położna, osobna sala itd- mogą odesł 12.01.08, 23:00
          w takiej sytuacji poprostu zaraz jak sie zwolni miejsce to jest
          zaklepywane dla tej rodzącej i jej położnej które są w drodze..
          jak położna zawiadomi szpital zaraz na początku całej "akcji" to
          jest duża szansa że do tej pory jakaś sala do porodu sie zwolni

          jak w tym czasie przyjdzie inna pacjentka to ta sala jest już jakby
          zajęta i ją odsyłają..
        • ciocia_kasi Re: do Laminji - umówiona położna 17.01.08, 08:31
          Laminja, czy nie znasz odpowiedzi?
          • laminja ciociu-kasi 17.01.08, 10:17
            otrzymałaś już odpowiedź, nie ma sensu się powtarzać. Nie obchodzi mnie czy Ci
            się to wydaje sprawiedliwe czy nie - jest jak jest. Ma to swoje plusy i minusy.
            Plusów jest moim zdaniem znacznie więcej, ale obawiam się - obserwując Twoje
            nastawienie, że do Ciebie to nie przemówi, więc nie będę się niepotrzebnie
            rozwodzić.
            • ciocia_kasi opłacanie porodu 17.01.08, 10:59
              Laminjo, miałam Cię za rozsądną forumowiczkę. "Brykasz" po forum,
              służysz radami, starasz się pomagać innym. Czym tak zdenerwowałam
              Cię? Skoro jesteś za "jest jak jest" i taki stan zadawala Cię, to
              śmiem twierdzić, że nie zrozumiesz mnie. Nie mam pieniędzy i boję
              się jadąc do porodu, że nie będzie dla mnie miejsca, bo lekarz
              rezerwuje łóżko dla swojej rodzącej, położna jedzie ze swoją, a ja
              na IP dowiem się, że muszę jechać do innego szpitala. I taki sposób
              selekcji kobiet rodzących ma dla Ciebie "znacznie więcej plusów"?.
              Postrzeganie różnych rzeczy zależy od punktu siedzenia, nieprawdaż?
              • laminja Re: opłacanie porodu 17.01.08, 11:26
                ten temat był już tyle razy wałkowany i omawiany, że czasem ręce mi opadają. Ale
                OK napiszę Ci co o tym sądzę. Otóż nie ma w naszej służbie zdrowia nic za darmo.
                Jak ktoś rodzi w pojedynczej sali i z darmowym zzo w szpitalu, który ma
                milionowe długi to wcale nie rodzi za darmo. Długi szpitali spłacamy wszyscy z
                naszych podatków. Są więc szpitale, w których za usługi ponadstandardowe się
                płaci, co pozwala na utrzymanie szpitala - czasem nawet na generowanie zysków.
                Te zyski muszą być potem wydane zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych.
                Jest też tak, że szpitale publiczne w niektórych obszarach muszą konkurować z
                klinikami prywatnymi - oferując pewne udogodnienia (za odpowiednią dopłatą) mogą
                się zbliżyć poziomem opieki do klinik prywatnych - chodzi np. o pojedyncze sale
                lub/i indywidualną opiekę i zarobić na tym. Zarabia nie tylko szpital, ale
                również personel - co jak się domyślasz ma dobry wpływ na jakość pracy. Wiele
                kobiet gdyby nie było tych udogodnień zdecydowałoby się na poród w klinice
                prywatnej. Na tym wszystkim korzystają też - w brew pozorom osoby mniej majętne.
                Po porodzie wszystkie pacjentki trafiają na ten sam oddział. Ich dzieci
                korzystają ze tego samego sprzętu. Również ginekologia korzysta z pieniędzy
                zarobionych przez szpital m.in. na indywidualnej opiece położnych. Nie znam
                szpitala, w którym na dyżurze w bloku porodowym jest tyle położnych ile łóżek.
                Jeśli więc przyjmiemy, że rocznie 20% pacjentek danego szpitala korzysta z
                indywidualnej opieki położnej mamy nie tylko zysk finansowy placówki i osób
                świadczących te usługi, ale również możliwość przyjęcia większej ilości porodów.
                Jak? Pacjentką, która opłaca indywidualną opiekę zajmuje się jej położna, więc
                zwiększa się ilość położnych dyżurujących (mają o jeną pacjentkę mnie) w
                stosunku do ilości łóżek na bloku porodowym. Szpitale nie odsyłają tylko z
                powodu braku łóżek na porodówce. Myślę, że w wielu przypadkach powody są inne -
                np. brak miejsc na oddziale położniczym (to np. efekt przedłużających się
                pobytów w szpitalu mam, których dzieci wymagają naświetlania z powodu
                żółtaczki). Czasem też brakuje rąk do pracy - jeśli więc pojawia się osoba z
                własną położną nie jest to jednoznaczne z zabraniem miejsca osobie, która
                położnej nie opłaciła - być może i tak ta osoba nie zostałabym przyjęta np. z
                powodu przepełnienia bloku porodowego. Myślę też, że choć dużo się o tym pisze
                na forach warto sobie zdać sprawę z tego, że odsetek porodów odbywających się w
                asyście indywidualnie opłaconej położnej nie jest taki duży. Nie znam
                najnowszych danych, ale z tego co wiem w 2005 roku w szpitalu na Żelaznej, gdzie
                usługa jest bardzo popularna nie przekraczał chyba 20%. Potem zmniejszono
                miesięczny limit indywidualnych porodów jakie może przyjąć dana położna, więc
                ten odsetek może nawet spadł.

                Najgorsze jest to, że nie ma chyba żadnego rozsądnego rozwiązania. Jeśli
                szpitale przestaną oferować usługi takie jak indywidualna opieka położnej stracą
                na tym finansowo. Może też dojść do odpływu doświadczonego personelu do klinik
                prywatnych - w najbliższych lata w Warszawie ma powstać kilka oferujących usługi
                położnicze. Stracą też na tym same pacjentki - wiele dziewczyn decyduje się na
                opłacenie własnej położnej ze względu na pewne oczekiwania, których w normalnym
                trybie nie dałoby się spełnić czy potrzebę rodzenia z konkretną osobą. Nie
                postrzegam tego jako selekcji - jeśli szpital przyjmuje bardzo dużą ilość
                rodzących, które nie mają opłaconej położnej, nie widzę nic złego w tym, że
                oferuje też taką usługę.
                • ciocia_kasi Re: opłacanie porodu 17.01.08, 12:10
                  OK, dzięki już wiem kim jesteś.
    • kag0oo Re: umówiona położna, osobna sala itd- mogą odesł 11.01.08, 12:05
      Oczywiście, że mogą. Mnie odesłali z bielańskiego w środku nocy. Była umówiona
      położna itp.
      • goch75 Re: umówiona położna, osobna sala itd- mogą odesł 12.01.08, 21:15
        jak najbardziej mogą odmówic. ja pojechałam do umówionego szpitala i
        umówionej położnej z rozwarciem na 4 cm, odesłali mnie. W drugim
        szpitalu urodziłam po 1,5 godziny. Sytuacja miała miejsce w jednym
        ze szpitali krakowskich
    • mamma320 Re: umówiona położna, osobna sala itd- mogą odesł 17.01.08, 08:44
      Oczywiście,że mogą odesłać, umówiona położna , lekarz ze szpitala prowadzący
      ciąże tylko zwiększają szansę na przyjęcie do szpitala - ale nie gwarantują - to
      wersja oficjalna.
      Oczywiście jest niepisana umowa i głośno się o tym nie mówi-kobiety które mają
      lekarzy i położne ze szpitala maja pierwszeństwo i b.rzadko są odsyłane(ale to
      też się zdarza).
      • jowikosi Re: umówiona położna, osobna sala itd- mogą odesł 17.01.08, 09:15
        no wlasnie, jak nie ma miejsca a ty poczekac nie mozesz bo juz nie ma czasu to
        nic nie pomoze (tak sie stalo z moja kuzynka). chociaz podobno jak sie umowisz
        ze swoim lekarzem na porod w jego szpitalu to masz 200% pewnosci...zycie...
Pełna wersja