Szpital MSWiA na Wołoskiej - Warszawa - PILNE!

11.01.08, 13:00
Drogie Panie,

Jeżeli któraś z Was rodziła (sn) na Wołoskiej już po remoncie lub jest dobrze
zorientowana to bardzo proszę o garść informacji:

1. Ile jest łóżek na porodówce, ile sal i łóżek po porodzie;
2. Jakie są opłaty, za co, kiedy się je wnosi, czy konieczne;
3. Jak długo po porodzie zostaje się w szpitalu;
4. Co TRZEBA koniecznie mieć ze sobą (szpital nie zapewnia)dla siebie i dla
dziecka;
5. Co MOŻNA mieć ze sobą - ale w razie braku szpital udostępni;
5. Co z obecnością męża przy porodzie - czy mogą być jakieś przeszkody;
6. Co z odwiedzinami bliskich po porodzie - bez ograniczeń? - w przypadku gdy
na sali poporodowej jest inna pacjentka - czy jest to uciążliwe - co z
intymnością itd.;
7.Jakie jest Wasze ogólne wrażenie (podejście lekarzy/położnych/pielęgniarek
noworodkowych);
8. Jeżeli nie ma się umówionej położnej - czy to jest problem;
9. Ewentualnie jakieś inne przydatne informacje smile

Wiem, że poniżej jest wątek o Wołoskiej, ale pani, która go założyła miała cc,
a to lekka różnica.
Jeżeli chodzi o rzeczy do szpitala, to na stronie szpitala jest tylko wzmianka
o pampersach i ubraniach dla dzidziusia. Czy to wystarczy? Proszę nie wklejać
odpowiedzi nt. standardowej wyprawki bo ogólnie znam temat bardzo dobrze.

Zależy mi bardzo na szczegółowych wymaganianch i warunkach właśnie w szpitalu
MSWiA.


POzdrawiam
    • a.radziwonowicz Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej - Warszawa 11.01.08, 20:49
      Proponuję żebyś zadzwoniła do szpitala i umówiła się z położną na
      oglądanie oddziału po remoncie. Nie ma z tym problemu.Ja dzwoniłam
      tam wczoraj; z tego co wiem, zmieniły się ceny, ale nie ma jeszcze
      tych nowych na stronie internetowej szpitala. Ja idę tam
      w "odwiedziny" w przyszłym tygodniu, więc się wywiem co i jak.
      Pozdrawiam
      • mamajuztrojki Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej - Warszawa 11.01.08, 22:38
        Niestety, nie opuszczam domu sad.
        Ale będę bardzo wdzięczna jeżeli po wizycie w szpitalu napiszesz co i jak smile.
        Pozdrawiam
        • a.radziwonowicz Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej - Warszawa 12.01.08, 18:46
          Ok, nie ma sprawy. Napisze co i jak, jak tylko wróce do domu.
          Pozdrawiam
    • hatta Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej - Warszawa 12.01.08, 10:35
      Odpowiem Ci tylko na niektore pytania, bo rodzilam przed remontem.
      Ale sa rzeczy, ktore sie nie zmieniajasmile
      3. Jesli nic sie nie dzieje - 3 dni. Np. ja mialam cc w poniedzialek
      i wyszlam w czwartek, a jesli byloby to sn, to bym wyszla w srode.
      4. SZpital w zasadzie niewiele zapewnia. Oczywiscie na poczatku
      dostaniesz dziecko ubrane w szpitalne ciuchy,ale juz nastepnego dnia
      przebierasz je we wlasne. Takze dla dziecka: ubranka, kocyk (lepiej
      rozek), pieluchy, krem do pupy.. No wszystko, co zwykle pisza przy
      takich okazjach. Do porodu dadza Ci szpitalna koszule, ale musisz
      miec w co sie przebrac - najlepsza jest koszula rozpinana, zeby
      mozna karmic. Do tego podpaski (lepiej pieluchy Bella, wiesz
      jakie?), kosmetyki itp.
      5. Kubek, talerz i sztucce - ale poprosza, zeby Ci maz przyniosl.
      Papier toaletowy, mydlo - ale tez zatesknisz za wlasnym. Herbate w
      kuchence (jest czajnik). Dostaniesz natomiast srodki przeciwbolowe.
      Jak lubisz, to wez sobie jakas muzyke na sluchawkach, zeby sie
      troche odizolowac od swiata.
      6. Odwiedziny teoretycznie sa 11-13 i 15-18 (chyba). Meza nikt nie
      wygoni do poznego wieczora, bo on Ci pomoze zajac sie dzieckiem.
      Jesli do sasiadki z sali przychodzi wiele osob, to jest to meczace,
      ale co zrobic. LEpiej po 1 gosciu, wtedy da sie przezyc. Rano sa
      obchody i niechetnie wpuszcza nawet meza, ale to do ok. 10. Do
      badanai wszystkich wypraszaja z sali, zostaja tylko pacjentki.
      7. Polozne sa w porzadku, a to najwazniejsze. W zasadzie bez
      wyjatku. Lekarze - baaaaaardzo sluchaja ordynatora, zwlaszcza
      mlodsi. Zalezy, na kogo trafisz. Ale po porodzie pewnie bedzie sie
      Toba opiekowac dr Lenkiewicz - przemila kobieta. Z pielegniarkami
      noworodkowymi trzeba nieustannie sie zmagac, prosic, przypominac.
      Lepiej zostaw to mezowismile
      Powodzenia.
      • lejla81 Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej - Warszawa 12.01.08, 13:06
        Ja rodziłam po remoncie i jeśli chodzi o porównanie z tym co napisała hatta to:
        moje dziecko od razu ubrano w ubranka, które ja przyniosłam; papier toaletowy i
        mydło możesz sobie darować; zamiast podpasek dają Ci ligninowe wkłady i
        nalegają, żeby ich używać, tak że jeśli ich nie weźmiesz to się nic nie stanie;
        kubek, talerz, sztućce - ja nie miałam zastrzeżeń do szpitalnych; lekarze i
        położne - na pięć; pielęgniarki noworodkowe na 4- (mnie nauczono karmić piersią
        dopiero w poradni laktacyjnej, a robiłam prosty błąd). W szpitalu jest teraz
        czysto i ładnie, poród rodzinny kosztuje 150 zł, z innych usług nie korzystałam,
        ale pojedyncza sala do porodu wychodzi ponad 1000, bo trzeba mieć tam swoją
        położną. Znieczulenie chyba ok 500, ale nie licz, że dostaniesz (ja najpierw
        miałam za małe rozwarcie, potem nie było anestezjologa, a potem miałam za duże
        rozwarcie). Sala osobna po porodzie 200 zł za dobę, ale wszystko jest jeszcze
        tak nowe, że w sumie nie warto na to wydawać. Wyjść możesz nawet następnego
        dnia, jak sobie tego zażyczysz. Ja generalnie byłam bardzo zadowolona, no może
        tylko te pielęgniarki noworodkowe są trochę problematyczne, ale też ostatecznie
        można od nich uzyskać pomoc.
    • mamajuztrojki Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej 12.01.08, 13:53
      Dziękuję.
      I jeszcze proszę o informację, czy dzidziusia będę kąpać sama (w związku z tym
      potrzebuję myjkę, mydełko, oliwkę, ręczniczek, spirytus i gaziki do pępuszka i
      resztę tych gadżetów), czy kąpany jest przez pielęgniarki. Mam już wprawdzie w
      domu słodkie pociechy, ale rodziłam w czasach, gdy nie było systemu rooming-in
      smile - dzidziuś był przynoszony wykąpany , opatulony w szpitalny becik i
      zostawiany do karmienia.
      Teraz dzieciątko jest ze mną 24h/dobę?
      Trochę martwi mnie to "pilnowanie" pielęgniarek noworodkowych. Czego dotyczy?
      Mam nadzieję, że wszystkie badania (np. z krwi (w tym te testy przesiewowe na
      fenyloketonurię) są robione rzetelnie i nie będę musiała tego kontrolować i
      upominać się o nie (nawet nie wiem ile ich jest).
      Pozdrawiam
      • lejla81 Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej 12.01.08, 17:56
        Pielęgniarki w ogóle nie kąpią dzieci (bo im się podobnież alergie robiły), tak
        więc moje dziecko zostało wykąpane po raz pierwszy w domu, a w szpitalu (gdzie
        ja akurat spędziłam długich 5 dni najpierw ze względu na siebie, a potem na
        synka) raz pielęgniarka przetarła synka chusteczkami, potem ja to robiłam i
        smarowałam małego oliwką. Pępek pielęgniarki przecierają raz dziennie, ja już
        tego dodatkowo nie robiłam. Możesz chyba wykąpać dziecko pod kranem, jeśli masz
        na to ochotę, generalnie pielęgniarki mają w nosie, co robisz ze swoim
        dzieckiem, ale ja jako mama po raz pierwszy darowałam sobie tę atrakcję. Dziecko
        jest z Tobą przez cały czas, ale jeśli nie możesz się nim przez jakiś czas zająć
        (ja np miałam dzień po porodzie łyżeczkowaną macicę w znieczuleniu i transfuzję
        krwi, więc praktycznie cały dzień nie byłam w stanie zająć się synkiem), to
        wtedy zajmują się one. O badania nic się nie martw, bo robią je na 100%, gorzej
        z uzyskaniem od razu jakiejś wiadomości. Mi pielęgniarka przywiozła dziecko z
        badania słuchu i jak się zapytałam jaki wynik, to powiedziała, że nie wie, bo
        nie ona robiła. Ale generalnie dowiedziałam się wszystkiego przy wypisie. Nie
        bój się, nie są one aż takie złe, te pielęgniarki nieszczęsne. Ja mam największy
        żal do nich o to karmienie, nie dość że miałam bardzo trudny okres poporodowy i
        ciężko mi się było zająć dzieckiem, to nikt nie był w stanie mnie skutecznie
        nauczyć przystawiania małego do piersi, w związku z czym synek bardzo zjechał na
        wadze, co też trochę zostało z początku zlekceważone. Ale Ty nie jesteś mamą po
        raz pierwszy, więc pewnie nie będziesz miała takich problemów.
        Mam spis co należy zabrać ze sobą do porodu:
        DOKUMENTY:
        - skierowanie do szpitala (ja nie miałam i nikt się ode mnie nie domagał, byłam
        co prawda z polecenia, ale nie przyznałam się do tego od razu i mam wrażenie, że
        i bez tego polecenia i bez skierowania by mnie przyjęli, bo akurat były wolne
        miejsca)
        - dowód osobisty (z aktualnym nazwiskiem lub akt ślubu)
        - aktualna książeczka ubezpieczeniowa lub druk ZUS-RMUA
        - karta ciąży
        WYNIKI BADAŃ KRWI (miałam wszystkie, nikt w nie nie zaglądał i o nie nie prosił,
        oprócz chyba grupy krwi. USG zrobią Ci najprawdopodobniej i tak jeszcze raz,
        żeby zobaczyć jak jest ułożony płód i jaki jest duży)
        - HBS, WR, grupa krwi
        - ostatnia morfologia i badanie moczu
        - USG zrobione w I, II i III trymestrze
        - przy ujemnym RH matki - określony poziom przeciwciał
        RZECZY OSOBISTE
        DLA MATKI:
        - wygodna bawełniania nocna bielizna na zmianę (ja polecam majtki jednorazowe)
        - szlafrok, skarpety, kapcie
        - paczka podpasek (już pisałam, że równie dobrze można ich nie mieć)
        - przybory toaletowe
        - trzy ręczniki, w tym jeden kąpielowy (nie wiem, czemu akurat trzy, mi
        wystarczył jeden)
        DLA OJCA:
        - fartuch jednorazowy
        - buty na zmianę
        DLA DZIECKA:
        - jedna paczka pampersów
        - jedna paczka nawilżonych chusteczek (ja zużyłam chyba ze trzy, ale może to
        kwestia wprawy smile)
        - puder lub krem
        - ubranka

        Gdybyś miała jeszcze jakieś pytania, to służę pomocą
        • lejla81 Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej 12.01.08, 18:11
          Rzuciłam okiem na cały wątek i jeszcze dwie rzeczy chciałam dodać: miejsca do
          porodu są dwa + pojedyncza sala. Nie wiem niestety, czy w razie kiedy oba
          stanowiska są zajęte udostępniają bezpłatnie salę pojedynczą. W moim mniemaniu
          niewarto płacić za tę salę, nie ma tam żadnych dodatkowych udogodnień, prysznic
          i toaleta i tak jest wspólna. Jeśli będziesz mogła wybrać warto zająć miejsce
          skrajnie na lewo. Przez część w środku przechodzi się do miejsca, gdzie badane
          są niemowlęta i mój narzeczony, chcąc zobaczyć synka, przeparadował przez tę
          część, gdzie rodziła inna dziewczyna, co zapewne wcale nie było dla niej miłe i
          za co dostał poniekąd słuszny ochrzan od położnej.
          Nie musisz brać rożka dla dziecka - to udostępnia szpital.
          • hatta Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej 13.01.08, 09:26
            Szpital daje tez smoczek dla dziecka! Naprawde, i mozesz nawet go
            zabrac do domusmile
            Generalnie polecam MSWiA, czy przed remontem, czy po nim.
            • lejla81 Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej 13.01.08, 11:24
              OO, a ja nie dostałam! Chyba się wrócę wink Ja też polecam ten szpital.
        • milele1 Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej 15.01.08, 13:20
          widze, ze sporo wiesz o tym szpitalu.W zwiazku z tym moze cos mi
          podpowiesz??? ja mam termin dopiero na poczatek lipca, to moja
          pierwsza ciaza. Nie wiem jaki wybrac szpital, mam cyrk w glowie
          jesli chodzi o to- nie mam pojecia jak sie za to zabrac. pytalam
          lekarke, ale ona twierdzi ze jest zbyt wczesnie na takie rozmowy....
          (???)
          mysle ze w tym jak i innym szpitalu nie przyjmą nikogo tak poprostu-
          czy mam sie tam wczesniej zglosic, moze wybrac u nich jakiegos
          dobrego lekarza, ktory moze juz tezaz poprowadzic moja ciaze?

          co robic???
          • lejla81 Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej 16.01.08, 14:43
            Szpital jest naprawdę godny polecenia, chociaż jak zwykle są mniej i bardziej
            zadowoleni. Myślę, że jak mają wolne miejsca to przyjmują tak po prostu i nie
            robią żadnych problemów. Ja nie chodziłam do żadnego lekarza stamtąd, wybór
            szpitala wyniknął dosłownie w ostatniej chwili, na zasadzie, że znam kogoś tam,
            kto zna kogoś tam ze szpitala... Nie będę wnikać w szczegóły, plecy miałam dość
            silne, ale jak przyjechałam do porodu, to w zasadzie przyjęto mnie bez pytania
            (chociaż nikt z przyjmujących mnie na oczy wcześniej nie widział), nikt nie
            wnikał, czy jestem od kogoś, czy z ulicy, ja też z niczym nie wyskakiwałam, bo
            nie było takiej potrzeby. Myślę, że jakby był tłok, to i sam Pan Bóg by mi nie
            pomógł, tylko by mnie odesłali. Ale ogólnie panika wokół szpitali jest mocno
            przesadzona. Nie przejmuj się na zapas, może rzeczywiście spróbuj poszukać
            jakiegoś lekarza stamtąd i pojść na kilka wizyt. Wiem, że dziewczyny, które ze
            mną na sali leżały chodziły do niejakiego Boruckiego.
    • a.radziwonowicz Po remoncie 17.01.08, 18:17
      Dziewczyny,
      Byłam dzis na Wołoskiej zobaczyć jak wyglada porodówka po
      remoncie..No muszę przyznać że jestem naprawdę w szoku. Wygląda
      super, czyściutko, 3 pokoje do porodu (jeden 2 osobowy,przedzielony
      parawanem,drugi niestety nie wiem bo akurat był poród)
      osobna sala na cc,osobna sala porodowa dodatkowo płatna (500 zł)duża
      i przestronna. Tłoku wielkiego nie widziałam (choć położna twierdzi
      że dzieje się coś cały czas). Pytałam o skierowanie do szpitala;
      lepiej je mieć, choć konieczne nie jest. Acha, może być tylko
      problem z zzo ze wzgledu na braki kadrowe w anestezjologach.Dla
      dziecka trzeba mieć swoje ubranka, pieluszki i husteczki nawilżajace.
    • a.radziwonowicz Po remoncie cd. 17.01.08, 18:26
      A, zapomniałam jeszcze napisać; poród rodzinny kosztuje 100 zł,jeśli
      chodzi o ograniczenia w odwiedzianach to na drzwiach jest kartka o
      bezwględnym przestrzeganiu godzin odwiedzin. Max do 18. My bylismy
      tam ok. 17.30 i nie widziałam tłumu odwiedzajacych.Położna nam
      powiedziała, że przyjmują wszystkich, chyba że akurat nie ma miejsc.
      My mamy termin na 21 lutego i mam nadzieję że zostaniemy tam
      przyjęcismile
      Pozdrawiam
    • mamajuztrojki Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej - Warszawa 23.01.08, 12:22
      Bardzo dziękuję za informacje. Pozdrawiam!
      • sybilla1980 Re: Szpital MSWiA na Wołoskiej - Warszawa 27.01.08, 13:10
        Ja też rodziłam w MSWIA, co prawda przez zaplanowane cc (wcześniej leżałam 3
        tygodnie na patologi) i również potwierdzam, że jak rodzić to tylko tam. Lekarze
        super, położne i pielęgniarki super. Jedyne zastrzeżenie to właśnie do
        pielęgniarek noworodkowych, jak się nie upomnisz to nie specjalnie można liczyć
        na pomoc (choć wynika to raczej z tego, że one maja po prostu sporo pracy przy
        wcześniakach). Sprostowanie ceny sali pojedynczej po porodzie (tzw Medicaver)
        cena to 370 zł za dobę jeśli chcecie, żeby spał z wami mąż (co po cesarce moim
        zdaniem akurat było cudowną sprawą, że miałam taką możliwość)
Pełna wersja