jowikosi 21.01.08, 12:27 Mam zamiar tam rodzic ale uslyszalam juz kilka nieprzychylnych opinii na temat opieki poporodowej i opieki nad noworodkami. Proszę, wypowiedzcie sie!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
marynamaj Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 21.01.08, 19:39 Trudne pytanie. Ja miałam pokój 1-os. czyli byłam rzucona na głęboką wodę z 1 dzieckiem. Przewijania uczyłam się sama. Jak było potrzeba malca dokarmić bo nie miałam pokarmu, bez problemu podały mieszankę strzykawką - oczywiście . Wykąpały również same (zachęcały abym sama go rozebrała. Co można dopisać - nie biegają za pacjentkami bo jest ich mało, a dzieci dużo. Ale jeśli poprosisz, pomoc dostaniesz. To są oczywiście moje subiektywne odczucia. Ja niedoświadczyłam nieuprzejmości i opryskliwości pielęgniarek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_frania Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 21.01.08, 23:40 Leżałam 8 dni dwa lata temu. Powiem tak- położne i pielęgniarki noworodkowe są zwykle bardzo zalatane, ale jak poprosisz o pomoc to ją dostaniesz. Polecam sale wieloosobowe po porodzie, bo wtedy inne mamy Ci pomogą i nie będziesz zdana zupełnie na siebie i personel. Zasadniczo poza jedną zmianą pielęgniarek (które natychmiast bym zwolniła z pracy) i jedną pediatrą, która nie potrafiła zrozumieć po co dopytuję się o stan swojego malucha przebywającego w inkubatorze, personel jest bardzo sympatyczny i pomocny. Polecam zwłaszcza panią Małgosię od laktacji- anioł nie kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
jolla28 Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 22.01.08, 10:54 Trudno powiedzieć. Zależy czego sie oczekuje. Na pewno nie przychodzą same i nie pytają, czy czegoś nie potrzebujesz. Jeżeli nie potrafisz nic zrobić przy dziecku i będziesz na nie zdana to będzie na pewno gorzej - chociaż raczej nie odmówią pomocy, ale mogą nie przyjść od razu... Ja radziłam sobie sama i nie potrzebowałam ich pomocy więc tez nie narzekałam. Odpowiedz Link Zgłoś
jowikosi Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 22.01.08, 13:46 Ja wszystkowiedząca nie jestem... Nie wiem tez co potrafie bo to moje pierwsze dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 22.01.08, 16:54 Nikt nie jest. Ale po pierwsze jest coś takiego jak instynkt, a po drugie zawsze możesz się pytać innych mam lub pielęgniarek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jowikosi Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 22.01.08, 17:07 no to oczywiste ale jolla28 napisala: <Ja radziłam sobie sama i nie potrzebowałam ich pomocy więc tez nie narzekałam.> A ja nie umiem zalozyc, ze bede taka zaradna chociaz ostatnim gamoniem tez nie jestem. Tyle, ze wolalabym jakichs bledow uniknac, gdyby tylko ktos mial ochote mi troche pomoc. Dlatego zaczelam ten watek. Odpowiedz Link Zgłoś
jolla28 Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 23.01.08, 11:05 Ja chodziłam do szkoły rodzenia gdzie uczono nas (mnie i męża) pielęgnacji noworodka, poza tym miałam troszkę doświadczenia przy przewijaniu dzieci z rodziny, ale dziewczyny które nie miały żadnego pojecia prosiły pielęgniarki o pomoc i te pomagały - tyle, że nie zawsze mogły przyjść od razu. Jezeli nie będziesz sama na sali to zawsze jakaś inna mama będzie mogła Ci pomóc. Dasz radę. Nie martw się. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamaria3 Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 22.01.08, 20:21 Witam, rodziłam tam drugie dziecko -przez cc. Byłam zachwycona - salą do porodu rodzinnego, cesarką , opieką po i opieką nad dzieckim. Tylko jedna pielęgniarka była do bani, ale to zawsze się zdaża. Bez problem dokarmiały dziecko, mogłam zostawić dziecko jak szłam pod prysznic.Pierwszą cesarkę miałam na Solcu. Nie byłam tak zachwycona Odpowiedz Link Zgłoś
mysz56 Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 22.01.08, 23:22 rodziłam tam 3 dzieci ostatnie 8 mies temu-powiem tak -pielęgniarki wpadały wykąpać małego,zważyć i tyle je widziałam -zalatane kobiety to daje się odczuć,jeżeli jesteś niedoświadczoną mamą w pielęgnacji pomog ci praktykntki fajne młode oddane dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
marchan Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 19.02.08, 21:19 rodziłam tam pod koniec ubiegłego roku.Jeżeli poprosisz, to pomągą przy dziecku pod warunkiem,że nie bedzie to zbyt częste.Gorzej będzie jeżeli będziesz źle się czuła po porodzie.Ja musiałam liczyć tylko na siebie.Poza tym po moich doświadczeniach i obserwacjach w tym szpitalu czuję się zobowiązana odradzać ten szpital.Jeżeli jest dobrze,to wszędzie,ważne jest,żeby pomogli wtedy,kiedy zaczynaja sie komplikacje-a tego tam zabrakło. Odpowiedz Link Zgłoś
annasi23 Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 20.02.08, 09:02 Ja nie byłam zachwycona (rodziłam w maju 2006 r.), pielęgniarki nie były zbyt pomocne, raczej rutyna, kąpiel dziecka szybko-szybko bo dużo roboty itd. Tuż po porodzie bardzo miła i pomocna była pani salowa (!), która pomogła przystawić mi dziecko do piersi i przewinęła pierwsze kupsko Potem na noworodkowym bardziej mi przeszkadzało to, że było ciasno i pielgrzymki odwiedzających sąsiadkę z sali. Pielęgniarki faktycznie niezbyt pomagały, ale ja czułam się dobrze i jakoś sobie radziłam. Natomiast duży plus - praktykantki! Zmieniały zafajdane krwią podkłady na łóżku, zajęły się dzieckiem w razie czego, przychodziły i pytały czy w czymś nie pomóc. Miały najgorszą, "brudną robotę", ale nieocenioną. Po relacji mojej koleżanki, która leżała w IMiD, gdzie przez cały (1!) poyt na noworodkowym nikt nie zmienił jej zabrudzonego podkładu na łóżku i gdzie uslyszała jeszcze komentarz na ten temat, stwierdziłam, że na Inflanckiej nie było tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia-76 Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 20.02.08, 10:45 > Po relacji mojej koleżanki, która leżała w IMiD, gdzie przez cały > (1!) poyt na noworodkowym nikt nie zmienił jej zabrudzonego podkładu > na łóżku Mi w Wołominie też nikt podkładu nie zmieniał. A to z prostej przyczyny: jak tylko odrobine sie zabrudziło cokolwiek na łóżku to mój mąż natychmiast szedł i prosił o czystą pościel, sam zmieniał zanim salowa zdążyla przyjść I go chwaliła, że przychodzi i mówi, a nie czeka. Karmiłam dziecko na leżąco, bo wiadomo, że czlowiek po porodzie osłabiony i nie wyobrazam sobie by dziecko w zabrudzonym łóżku leżało. Myslę, ze nie mozna czekac, ale po to sa dzwonki w szpitalu by poprosic personel i o pomoc i o posciel. Trzeba byc stanowczym, milym, uprzejmym, ale stanowczym. Odpowiedz Link Zgłoś
annasi23 Re: Opieka noworodkowa na Inflanckiej-oceńcie!! 20.02.08, 14:27 > Mi w Wołominie też nikt podkładu nie zmieniał. A to z prostej przyczyny: jak > tylko odrobine sie zabrudziło cokolwiek na łóżku to mój mąż natychmiast szedł i > prosił o czystą pościel, sam zmieniał zanim salowa zdążyla przyjść I go > chwaliła, że przychodzi i mówi, a nie czeka. > Karmiłam dziecko na leżąco, bo wiadomo, że czlowiek po porodzie osłabiony i nie > wyobrazam sobie by dziecko w zabrudzonym łóżku leżało. > Myslę, ze nie mozna czekac, ale po to sa dzwonki w szpitalu by poprosic persone > l > i o pomoc i o posciel. Trzeba byc stanowczym, milym, uprzejmym, ale stanowczym. Dziękuję za krytykę koleżanki, przekażę. Pewnie się wkurzy, bo nieraz prosiła o zmianę podkładu, miło, uprzejmie i stanowczo. Odpowiedz Link Zgłoś