Szpital Bielański - położne

21.01.08, 20:06
Witam wszystkich serdeczniesmile Mam wielką prośbę dotyczącą położnych
w tym szpitalu.Bardzo proszę o przesłanie na emaila: agbrz@op.pl
imion i nazwisk oraz telefonów kontaktowych do dobrych położnych.
Z góry dziękuję bardzo.Pisałam również na innych forach ale niestety
nie ma odpowiedzisad

Ps.Szukałam przez kilka dni na różnych forach .....ale mam tylko
godność jednej połoznej bez telefonusad
    • insomnia0 Re: Szpital Bielański - położne 21.01.08, 20:37
      Anna Błędowska takie imie i nazwisko znalazłam na jednym z forów. Poza tym mozna
      skontaktowac sie z kobieta ktora powadzi szkole rodzenia w Bielanskim tzn joanna
      pulkowska. Nie pamietam nr tel. ale dzwonilam niedawno i ta pani powiedziala aby
      zadzwonic po połowie lutego bo moze beda zapisy, ale i jej mozna zapytac o
      położną. zadzwon do szpitala bielanskiego i popros nr tel na izbe przyjec
      połoznicza tam podają nr tel do szkoły rodzenia. powodzenia.smile
      Równiez chciałabym tam rodzicsmile
      • alcarin Re: Szpital Bielański - położne 22.01.08, 10:25
        Rodzilam z pania Ania Bledowska i tez polecam. Pomogla mi nie tylko
        podczas pobytu na sali porodowej, ale rowniez wczesniej, podczas
        testu oxytocynowego i pozniej, juz podczas pobytu na poloznictwie,
        po porodzie (m.in. zagladala do mnie, pmagala zalatwic polozne na
        nocny dyzur, itp.).
        • ckasia3 Re: Szpital Bielański - położne 22.01.08, 12:35
          polecam położną Krystyne Kosińska, super dla mnie jak mama. Dzięki niej wszystko
          zgodnie z planem plus zzo. Polecam
          • agaw32 Re: Szpital Bielański - położne 23.01.08, 12:37
            Ja rodziłam z połozną Joasią Pulkowską w październiku 2007-polecam
            Dzieki jej zaangażowaniu i determinacji udało mi sie urodzić bez
            znieczulenia
            Pozdrawiam
            • onestonia Re: Szpital Bielański - położne 04.03.08, 12:19
              Moja małżonka i ja razem rodzilismy z Joasią Pułkowską w lutym 2008.
              Serdecznie polecam. To specjalistka od trudnych porodów. Wspaniała
              położna z bardzo dużą wiedzą i doświadczeniem. Byłem przy porodzie
              cały czas i nie przesadzę jak powiem, że moja żona miała jedną z
              najlepszych położnych w Warszawie, a prawdopodobnie i w Polsce.
              Joasia Pułkowska jest super!!!!



              agaw32 napisała:

              > Ja rodziłam z połozną Joasią Pulkowską w październiku 2007-polecam
              > Dzieki jej zaangażowaniu i determinacji udało mi sie urodzić bez
              > znieczulenia
              > Pozdrawiam
        • sylwiamc Re: Szpital Bielański - położne 25.01.08, 20:39

          a ja z całego serca odradzam panią Błędowska, gdyż jest owszem
          sympatyczna, ale kiedy zaczął się poród i usiłowaliśmy się
          spanikowani do niej dodzwonić o 1 w nocy to najpierw nie odbierała
          telefonu, a następnie zupełnie go wyłączyła, mimo, że wcześniej
          obiecywała mi, że jeśli ona nie będzie mogła asysytować przy
          porodzie to na 100% odbierze telefon i poleci nam kogoś, kto
          przyjedzie choćby w nocy.
          Synka urodziłam 2 dni temu z położną z dyżuru i jestem b.
          zadowolona, zaś wspomnianą panię mogę polecić tylko dziewczynom o
          mocnych nerwach.
    • madzia2806 Re: Szpital Bielański - położne 24.01.08, 15:07
      polecam p. Teresę Kosińską
    • karolina33331 Re: Szpital Bielański - położne 04.03.08, 19:19
      Tylko Teresa Kosińska-genialna kobieta!!!!!!! Wszystko to co mówi
      się sprawdza. Wystarczy tylko słuchać jej i zaufać instynktowi. Mój
      poród z nią to była bajka.
      • e.markowa Re: Szpital Bielański - położne 06.05.08, 21:21
        Ja aktualnie poszukuję godnej polecenia położnej z Bielańskiego -
        prośba o przesłanie namiarów (tel.) na mój email -
        elzbieta.koza@wp.pl. Z góry dziękuję!!!
        • madzia2806 Re: Szpital Bielański - położne 07.05.08, 16:41
          Napisałam Ci namiar na podanego e-maila.
          • mlodzi_sasiedzi Re: Szpital Bielański - położne 09.05.08, 15:14
            Witam. Poszukuję godnej polecenia położnej z Bielańskiego - Prosze o
            przesłanie namiarów (tel.) na mój email -
            mlodzi_sasiedzi@gazeta.pl Z góry serdecznie dziękuję!!!
            • caraanna Re: Szpital Bielański - położne 09.05.08, 16:02
              Bardzo proszę o kontakt do Pani Kosińskiej na caraanna@gazeta.pl Bardzo dziękuję
              za pomoc
    • katarzyna.kry Re: Szpital Bielański - położne 16.05.08, 12:49
      Jak otrzymalas kontakty prosze podziel sie nimi. Moj e-mail
      katarzyna.kry@gazeta.pl
      • anna_k_82 Re: Szpital Bielański - położne 17.05.08, 21:56
        Ja nie wiem o co tak walczyc. Dostałam namiar na podobno doskonałą
        położną. Bardzo chętnie umówiła się na wstępne spotkanie. Podała
        cene (dla mnie szokującą, i większą o 300zł niż u osób które rodziły
        4 miesiące wcześniej)ale zaznaczyła że jeśli w bielańskim nie bedzie
        miejsc to on nic na to nie poradzi. No i oczywiście poleciła szkołe
        rodzenia, miała sama zapisać i umówić mnie z położna ze szkoły i
        tego nie zrobiła.
        Więc po naradzie rodzinnej zrezygnowalismy z tej Pani i zdalismy sie
        na przypadek. Przecież położna i tak musi być przy porodzie. A
        prywatnie to jest tylko nabijanie im kasy.
    • tiga76 Re: Szpital Bielański - położne 18.05.08, 20:25
      Ja z opowieści słyszałam tylko o jednej kiepskiej polożnej w
      Bielańskim. Wszystkie które spotkałam na porodówce czy na izbie
      przyjęć gdzie chodziłam przez 2 tygodnie na ktg były fajne.
      Zdecydowałam się rodzić z p. Dorotą L. z którą kilka dni wcześniej
      rodziła maja koleżanka. Ale generalnie chyba wszystkie były
      zachwalane i polecane.
      No i położna bierze peniążki po porodzie. Dodatkowo nam powiedziała,
      że jeśli będziemy rodzić w trakcie jej dyżuru, to nie musimy płacić.
      Ja byłam na porodówce 2 razy- przy pierwszym podejściu miała dyżur,
      rewelacyjnie się mną zajmowała, ale mój synek nie chciał wyjść.
      Mieliśmy spróbować wywoływać za 2 dni (wtedy by nie miała dyżuru) i
      było w sumie duże prawdopodobieństwo cesarki. Ale dawała mi tak duże
      poczucie bezpieczeństwa, że się z nia umówiliśmy i nie żałujemy smile
      Chciałabym, żeby drugie dziecko też z nami powitala na świecie smile
Pełna wersja