Kraków - szpital Rydygiera

06.03.08, 22:39
dziewczyny, czy orientujecie się czy w Rydygiera jest mozliwośc wykupienia sali 1 - osobowej, w której móglby ze mna caly czas byc mąż? I ile kosztuje taka przyjemnośc? Ile zazwyczaj płaci sie połoznej? i czy macie może jakies zdjęcia sal z oddzialu, które mogłybyscie tu wrzucic? Ciagle nie wiem ktory szpital wybrac...
    • agnesss84 Re: Kraków - szpital Rydygiera 11.03.08, 21:54
      Cześć!!! Ja rodze we wrześniu i myslę o szpitalu: Ujastek na hucie
      (prywatny) płaci się 300 zł za poród rodzinny i jeśli chcesz rodzić
      w wodzie to 500 zł a jeśli nie no to nic nie płacisz tylko to 300
      za poród rodzinny i tam sale porodowe są właśnie 1osobowe, a w
      innych szpitalach i w Rydygiera z tego co ostatnio mi mowiła znajoma
      to w jednej sali rodzi kilka kobiet tylko są łóżka przegrodzone
      takimi ściankami że nie widzisz tej drugiej rodzącej no ale
      słyszysz... Nie wiem czy to komfortowe dla rodzącej i jej męża. Na
      kiedy masz termin???

      Agnieszka
      • francese Re: Kraków - szpital Rydygiera 12.03.08, 19:11
        ja tez na wrzesien smile Ale wlasnie nie chce na Ujastek ze wzgledu na brak neonatologiii. I myslalam, ze moze ktos podpowie jak to jest np w Rydygierze smile
        • jasminee Re: Kraków - szpital Rydygiera 19.03.08, 09:29
          Czesc,
          Ostatnio "zwiedzialam" ta wlasnie porodowke. Sala do porodu rodzinnego jest
          jedna, polozna powiedziala,ze jest za darmo, jest tylko "cegielka" czyli jakis
          dobrowolny datek. Jak sala jest zajeta, to sa 3, czy 4 boksy, poprzegradzane
          sciankami, ale zamiast drzwi sa zaslony, i echo tam sie na pewno niesie niezle
          smile Ale ogolnie wrazenie bardzo pozytywne. Czysto, nowoczesnie, polozna
          sympatyczna. Pozdrawiam
        • pasela80 Re: Kraków - szpital Rydygiera 13.06.08, 07:55
          Na Ujastku już ponoć jest oddział neonatologii od kwietnia otwarty smile
        • memphis90 Re: Kraków - szpital Rydygiera 22.06.08, 19:36
          W Rydygierze nie ma neonatologii sad Ja osobiście bym tam nie rodziła- bardzo się
          zawiodłam na tym oddziale. Zgłosiłam się na ginekologię z plamieniem we wczesnej
          ciąży- a pracowałam tam i byłam dla ginekologów koleżanką po fachu- i musiałam
          wręcz dopraszać się o zbadanie, jakoś nikt nie miał czasu/ochoty, żeby mi pomóc,
          a sprawa była raczej nagła... Potem przez 6 tyg brałam luteinę, dopiero kiedy
          zmieniłam lekarza okazało się, że ciąża nigdy nie była zagrożona a plamię z
          gigantycznej nadżerki, której luteiną się nie leczy... Sale raczej zaniedbane,
          kilkuosobowe, rodzi się za przepierzeniem, ogólnie oddział prosi się o remont.
    • ela.blue Re: Kraków - szpital Rydygiera 31.03.08, 11:12
      cześć dziewczyny! jeśli mogę coś powiedzieć na temat szpitala
      rydygiera to niestety nie będą to dobre rzeczy. moja koleżanka
      rodziła w tym właśnie szpitalu i możecie mi wierzyć jak ją
      zobaczyłąm po porodzie to się wystraszyłam. poród jak poród miała
      swoją lekarke więc jakoś poszło ale zaraz potem dostała dziecko i
      przez całe 3 dni praktycznie sama musiała się nim
      opiekować .pielęgniarki zabierały je tylko do kąpieli. zero pomocy w
      karmieniu piersią i przy dziecku. gdyby nie mąż i rodzina to niewiem
      jakby sobie poradziła. poród miała dość ciężki i zamiast leżeć i
      odopczywać to musiała wstawać w nocy do dziecka i w dzień też nawet
      na chwilkę nikt jej dziecka nie zabrał. nawet pod prysznic chodziła
      tylko jak był ktoś z rodziny i mógł się dzieckiem zaopiekować. Ja
      rodziłam w Koperniku 2 tygodnie przed nią i wyszłam zadowolona
      wypoczęta i gotowa do bycia mamą a ona chuda blada wycieńczona i
      dojść do siebie nie mogła bardzo długo. tak więc z całą pewnością
      nie polecam szpitala Rydygiera.
      • basia752 Re: Kraków - szpital Rydygiera 03.04.08, 16:13
        Jak mi koleżanka powiedziała jak wyglądał jej poród w Rydygierze, to
        też bym tam nie poszła; chciała rodzinny ale sala była
        zajęta,połozyli ją, nie pozwolili chodzić jak naprawde miała bolesne
        skurcze, a jak poprosiła o piłke, to nie, bo jest jedna na cały
        oddział w sali do porodów rodzinnych. Na dodatek zostawili ja samą i
        musiała wołać położną jak miała skurcze parte. I pomoc przy dziecku
        faktycznie średnia, o wszystko musiała prosić. To już w Żeromskim
        miałam duzo lepszą opieke i atmosfere w czasie moich dwóch porodów i
        po.
        Basia
    • bbarb80 Re: Kraków - szpital Rydygiera 11.06.08, 10:40
      Ja rodziłam w Rydygierze w kwietniu i polecam. Z tego co wiem nie ma
      możliwości wykupienia sali, mi się udało i byłam po porodzie w sami
      2 osobowej z łazienką. Przez dwie doby leżałam tam sama bo nie było
      zbyt wielu rodzących. Personel bardzo przyjazny, położne nauczyły
      mnie karmienia piersią, nawet nie prosiłam o pomoc, przyszła położna
      i wytłumaczyła mi wszystko krok po kroku - sama od siebie. Później
      przychodziła sprawdzić jak nam idzie (nie płaciłam żadnej położnej).
      Dziewczyny zauważcie, ze w każdym szpitalu musicie opiekować się
      dzieckiem 24 h na dobe, nie tylko w Rydygierze.
      • aribeth1 Re: Kraków - szpital Rydygiera 11.06.08, 20:22
        Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Rodziłam w Spesie (luty br.) i dzieci zabierane były na noc. Miałyśmy "wolne" od 22-23 do 6 rano i bardzo sobie to chwaliłam. Oczywiście, nie było obowiązku oddawania dzieckasmile
        • bbarb80 Re: Kraków - szpital Rydygiera 16.06.08, 18:44
          Spes z tego co mi wiadomo to prywatna klinika, a nie szpital. Ja
          dziecko mogłam oddać na pierwszą noc, później już nie chcieli
          zabierać na nockę.
      • jasminee Re: Kraków - szpital Rydygiera 11.06.08, 20:43
        Ja tez sie nie zgodze...w Mswia tez mozna bylo oddac dziecko
        poloznym jesli ktos chcial...
        • agni1980 Re: Kraków - szpital Rydygiera 18.06.08, 19:02
          ja równiez rodziłam w MSWIA i jestem bardzo zadowolonA. Faktycznie
          dzieci mozna ok 23 oddac i dopiero rano o 6 połozne przynosza do
          mam. w ciagu dnia tez nie było problemu zeby zaopiekowały sie
          dzieckim. Wszystkie panie połozne bardzo miłe i pomocne
          • elieka a ja bardzo polecam Rydygiera 19.06.08, 21:30
            położne są b.pomocne i uczynne, warunki dobre, na nic nie mogłam
            narzekać. Lekarze neonatologiczni super.
            Rodziłam tam ja, rodziły tam moje koleżanki i każda jest równie
            zadowolona jak ja.

            a przy okazji - jeśli położne zabierają dziecko o 23 a oddają o 6
            rano to jak ma sie laktacja rozkręcić?? przecież one na 100% karmią
            dziecko butelką, a potem mamy narzekają ze dziecko nie chce jeść z
            piersi....I żeby nie było - nie jestem fanatyczką karmienią piersią.
            smile)
            zresztą w rydygierze jak poprosisz żeby sie zajęły maluchem to
            zrobią to.

            *
            Dziecko to uwidoczniona miłość smile
Pełna wersja