Inflancka rodziła któraś z Was ostatnio?Jak jest?

13.03.08, 00:11
    • marchan Re: Inflancka rodziła któraś z Was ostatnio?Jak j 13.03.08, 21:34
      to było pod koniec 2007r.
      Napewno o każdym szpitalu są dobre i złe opinie no i kazda z nas
      musi podjac indywidualnie decyzję.Ja chcę odradzić ten szpital bo
      uważam,że jak jest dobrze i bez komplikacji to wszędzie można
      urodzić ale pytanie jak reaguje szpital gdy problem się pojawia? Ja
      oczywiście byłam pewna że urodzę bez komplikacji ale 12h lała się ze
      mnie krew(mówili że z szyjki),połozna już na początku wiedziała,że
      skończy się cesarką bo płód był zbyt wysoko ale lekarze kazali
      czekać (12h),3h miałam bóle parte agdy już zdecydowali,że cesarka
      kazali poczekać bo jedyny!!!! blok operacyjny był zajęty(dobrze że
      tętno mojej małej nie spadało!!!).Po cesarce rana źle się goiła-
      wmawiali,że dobrze,po 2 dniach znalazłam sie na izbie z gorączką(oni
      tylko czyścili ranę,nie dali antybiotyku.No cOż w końcu był
      krwotok,cudem uratowali mnie w innym szpitalu bo inflancka umyła
      ręce.Po histopacie okazało się,że w macicy zostały resztki tkanki
      martwej i bakteria...A zapomniałabym:moją mała wypisali z
      kolonizascją streptococusa bez antybiotyku-po 2 tygodniach trafiła
      na pediatrie z zapaleniem płuc i infekcja układu moczowego(wywołana
      przez bakterie znaleziona w mojej bliźnie.Dodam jeszcze,że
      dziewczyna ktora kroili przede mna wróciła tam z ktrwotokiem,a moja
      znajoma z położniczego miała te samą bakterie po szyciu
      krocza ...czyżby wszystko tylko z powodu strasznego zbiegu
      okoliczności???????????!


    • aagaa85 Re: Inflancka rodziła któraś z Was ostatnio?Jak j 14.03.08, 22:15
      Nie wiem czy prawie rok mozna nazwac ostatnio ale spróbuje cos napisać. Wiadomo,
      ze nie mozna generalizować. Na różna zmianę mozna trafić. Ja akurat byłam
      zadowolona. Polecam poród na bloku rodzinnym (tym płatnym) - jest odnowiony,
      przyjemny i wszyscy skacza wokół ciebie. Z tego co wiem na tym normalnym bloku
      położne też są miłe ale nie jest aż tak różowo. Sale poporodowe ok (chciałam sie
      dostac na jedynke ale nie było miejsc). Też odnowione ale łóżka wysokie i
      strasznie przez to niewygodne jak chce sie wstać. Opieka też ok, niektóre
      połozne same z siebie oferowały pomoc ale czasem trzeba było sie upominać.
      Ogólnie polecam ten szpital. Uważam, ze jest niedoceniany przez wiele osób.
    • cocco15 Re: Inflancka rodziła któraś z Was ostatnio?Jak j 16.03.08, 16:59
      Ja mam podobne doświadczenie do marchan.
      Uciekaj jak najdalej od tego szpitala. Tam wszystko jest ok jak nie
      ma trudnego porodu, jak coś sie dzieje to zaczyna się tragedia.
      Mój syn urodził się w zamartwicy (czyli ogromnie niedotleniony), bo
      zamiast robic cesarkę przy utracie tętna, wyciskali go z brzucha!!!
      Konsekwencje były straszne. Sami zalatwilismy mu Centrum Zdrowia
      Dziecka, bo oni spisali go na śmierć (dali mi tylko 1/2 urlopu
      macierzyńskiego czyli jak do umierającego dziecka) i nikt nie kwapił
      się zalatwić dla niego szpital.
      Poza tym straszna rehabilitacja, leczenie u neurologa, wylewy po
      niedotlenieniu. Przeszliśmy przez piekło...
      Płakać mi się chce więc już przerwę wyliczanie co jeszcze było
      dziecku.
      Najlepiej rodzić np. na Kasprzaka bo tam mają szpital dziecięcy i w
      razie czego są specjaliści.
      • marchan do cocco15 16.03.08, 20:58
        serdecznie Ci współczuję i życzę dużo zdrowia dla Maleństwa...
        • cocco15 do marchan 16.03.08, 22:49
          Dziś ma 4-latka (akurat ma urodziny). dzięki naszej determinacji
          jest wspaniałym chłopcem i nadrobił już zaleglości do innych dzieci,
          chodzi do przedszkola i tylko my wiemy ile to nas wszystkich
          kosztowało. Okazało sie że ma cholernie silny organizm.

          Ponadto urodziłam (tym razem cc planowe) rok temu córeczkę (wiele
          osób się dziwiło że po czymś takim jeszcze zdecydowaliśmy się na
          dziecko) i to tez jest dla niego wspaniala nauka relacji spolecznych
          i miłości.
          Posta napisałam ku przestodze, bo napewno potwierdzisz że trzeba
          omijać ten szpital z daleka. Jak dla mnie to on jest jeszcze z
          dawnej epoki.
          • loretta_pl Re: do cocco15 17.03.08, 09:41
            cocco15, musiałyśmy być w tym samym czasie w szpitalu bo ja też 4 lata temu
            (15.03) tam rodziłam. Nie mam tak koszmarnych wspomnień jak ty, sam poród
            wspominam ok (jeśli tak można w ogóle o porodach powiedzieć), rodziłam na sali
            rodzinnej, były 3 całkiem przyemne położne (nie szczególnie miłe, czy wylewne,
            ale przyzwoite), miły lekarz, dobry anastezjolog. Po porodzie leżałam na sali
            ogólnej i tu już faktycznie nie było zbyt przyjemnie- ZERO zainteresowania,
            koszmarne=poniżające obchody poranne. Pamiętam że wszyscy byli wk... bo był to
            szczególny okres- mnóstwo kadry na urlopach (niektórzy ściągnięci do pracy),
            bielański był wtedy w części chyba zamknięty, bo remont bodajże, św.zofia
            odsyłała, no i w inflanckiej był wyjątkowy tłok. Co na pewno miało ujemny wpływ
            na "jakość" obsługi. Dużą zaletą dla mnie był fakt że po 1,5doby zostałam
            wypisana do domu.
            Ale teraz za chwilę znów rodzę no i zastanawiam się jednak, mimo wszystko nad
            inflancką. Przynajmniej wiem czego sie mogę spodziewać, mam dosyć dobry dojazd,
            wiąkszość się szykuje na żelazną i to mnie przeraża. nie wyobrażam sobie być
            odesłaną w takiej chwili do innego szpitala czy też po porodzie leżeć na korytarzu.
            Zyczę dużo zdrówka i powodzenia,no i czekam na więcej (pozytywnych )opinii o
            inflanckiej

          • marchan Re: do cocco15 17.03.08, 09:48
            wobec tego bardzo się cieszę,że udało Wam się po tych przeżyciachsmile
            Ja niestety drugiego dziecka już mieć nie będę dzięki "opiece" na
            inflanckiej...Napewno wiele osób jest zadowolonych ale ja przed
            porodem trochę tam leżałam na patologii i sie
            napatrzyłam:dziewczyny,które nie miały komplikacji po prostu rodziły
            były szcęśliwe,że są już z maleństwem(tak byłoby też pewno w każdym
            innym szpitalu) , natomiast te u których zaczęły sie komplikacje
            niestety w dużym procencie musiały wiele wycierpieć...Myślę,że każda
            powinna wziąć pod uwagę fakty:tylko jeden blok operacyjny! a czasem
            nie można czekać,niepodanie antybiotyku po cesarce,niemierzenie
            temperatury pacjentkom-nawet gdy się skarżą,wypisanie ze szpitala
            bez antybiotyku noworodka mimo kolonizacji zagrażającej życiu
            dziecka bakterii(myślę,że wystarczyłoby zostawić na obserwacje
            trochę dłużej),brak dokładnych badań połóżnic mimo skarg a poza tym
            brak zaplecza dla noworodków wymagających specjalistycznej pomocy!
Pełna wersja