dr pazio czy ktoś zna???

29.08.03, 18:15
potrzebuje opini na temat tego lekarza.Podobno przyjmuje w consylium na
postepu.
    • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 31.08.03, 19:56
      Ha no właśnie mam ten sam problem. Chodzę do Niego do Damiana. Jestem w 8
      miesiącu ciąży i do dziś zamierzałam urodzić na Solcu, tam gdzie również On
      przyjmuje. Do dziś, bo trochę załamała mnie informacja, że za poród kiedyś
      brał już 1500, więc nie wiem jak bardzo skoczyła stawka i czy mnie stać na
      Niego, zastrzyk 600 i pokój oddzielny 500.
      Nie mam pojęcia i żadnych inf. o tym jak wygląda On w akcji, a poza tym
      dotychczas było wiele rzeczy które mnie irytowały, jak notoryczne spóźnianie,
      bez przepraszam tylko wymówką "tak wygląda życie w biegu". Boję się,że na
      poród też się spóźni. I niestety trzeba to przyznać jest roztrzepany. Na
      szczęście moja ciąża przebiega bezproblemowo, więc praktycznie dobrze sobie
      radzę bez Niego, a jeśli coś chcę to Go "oblewam" pytaniami i sama sugeruję
      lek, czy receptę. Ah już nie wspomnę o tym jak mnie potraktował w 20 tyg.
      ciąży gdy powiedziałam, że ważę o 4 kg więcej od poprzedniej wizyty (objadłam
      się arbuzem, byłam pełna wody). Stwierdził, że jeszcze 3 wizyty i będzie 20.
      Racja, tylko było mi cholernie głupio, bo powiedział to facet i właściwie
      niepotrzebnie, bo wcale nie należę do tych objadaczy. W tej chwili ważę o 8-9
      kg więcej, więc jest wszystko w normie. Myślę, że powinien uważać na to jak i
      co mówi, bo gdyby padło na anorektyczkę, to zamordowała by dziecko z głodu po
      takiej uwadze.
      Pewnie Ci nie pomogłam za bardzo, ale sie starałam. Pozdrawiam
      • dorotam3 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 01.09.03, 11:20
        Ja też mam mieszane uczucia jeśli chodzi o Pazia. Na początku mojej ciąży
        chodziłam do ginki, która brała cholernie dużo kasy za wizyty, ale poświęcała
        mi wiele uwagi i odpowiadała na wszystkie dręczące mnie pytania. Niestety nie
        miała praktyki w szpitalu.
        Za namową kolegi udałam się na wizytę do Pazia. Za pierwszym razem nie czekałam
        pod jego gabinetem nawet 5 minut i myślałam, że to standard. Niestety okazało
        się, że zazwyczaj się czeka (chodzę do niego do Konsylium). Ale jest podobno
        dobry! Jest trochę roztrzepany to fakt i wydaje się, że niczym się nie
        przejmuje. Ale dzieki temu ja też podchodzę do ciąży na luzie. W końcu to nie
        choroba! Nie przejął się moim wegetarianizmem, nie miał uwag co do mojej wagi
        (37 tydzień + 11 kg - to chyba dobrze). I w ogóle sprawia wrażenie
        wyluzowanego. Ale jeżeli ciąza nie jest zagrożona to chyba dobrze. Ja się w
        każdym bądź razie przyzwyczajam do jego podejścia. Nigdy nie był niemiły. Co
        najwyżej mówił mi tylko, że jestem niemożliwa, jeśli zamęczałam go jakimiś
        bezsensownymi pytaniami (a kobieta w ciąży - umówmy się - czasem histeryzuje).
        Kiedy okazało się (33 tydzień), że dzidziuś ułożony jest pośladkowo, powiedział
        tylko, że chyba szykować się będziemy do cc, bo on nie jest zwolennikiem porodu
        naturalnego w takim ułozeniu ani przekręcania dziecka w brzuchu. Ja też niesmile
        Ale ostateczną decyzję podejmie na kolejnej wizycie (dzisiaj wieczorem!!!!!!)

        W "akcji" podobno wypada rewelacyjnie. Żona kolegi miała robione cc właśnie
        przez niego. Zapłacili 1200 zł (1,5 roku temu) i w tym mieli zapewnione: cięcie
        i zszywanie przez niego (zszył tak, że blizna cudownie się zagoiła i nie ma po
        niej śladu - jest niewidoczna nawet po zdjęciu bielizny) + opieka po porodzie
        (wszyscy skakali wokół niej, bo była pacjentką Pazia).

        Ja jenak sobie myślę, że nie trzeba na niego wydawać w ogóle kasy, jak również
        za oddzielną salę! Rodzisz sobie na ogólnej z mężem a póżniej
        przetransportowują Cię do sali z innymi kobietami. W końcu w szpitalu jest się
        tak krótko, więc czy warto? Słyszałam, że na Solcu wszystkie położne są
        rewelacyjne i nie ma potrzeby im dodatkowo płacić. Ja nie zamierzam.

        Na zakończenie dodam, że pan dr. Pazio przebywał akurat w Chorwacji na urlopie,
        kiedy mnie się przewidziało, ze odchodzi mi czop śliuzowy (33 tydzień!!!, więc
        jeszcze za wcześnie na poród). Pojechałam wiec bezpośrednio na Solec,
        powiedziałam, że jestem pacjentką Pazia, a tam zajęto się mną wyjątkowo
        troskliwie. Zbadano jak należy, uspokojona a nawet wyjaśniono zes szczegółami
        jak ów czop powinien wyglądać! Nikt nie sprawdzał legitymacji ubezpieczeniowej
        i innych papierków. Wystarczyło, że powiedziałam, że jestem od Pazia.

        Reasumując - nie zmieniaj lekarza i nie zmieniaj szpitala. Decyzja należy do
        Ciebie, ale ja odradzam płacenie za poród.
      • elaka7 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 22.09.03, 10:06
        Ha! Mi na ostatniej wizycie też kazał się odchudzać - 8 kg w 26 tygodniu. Przy
        czym uzalałam się że puchnę - a mam spuchnięte wszystkie kończyny. W odpowiedzi
        pokazał mi swoje łydki odciśnięte od skarpetek.smile Jest to fakt, że dzięki temu
        przestajesz się przejmować ciążą. Ale i tak uważam, że z tych 8 kg, ze 2 kg to
        ta woda. Niemniej jednak dał mi do myślenia i po Bounty już nie sięgam ... tak
        często jak wcześniej oraz nie ruszę białego pieczywa.
        Generalnie jestem zadowolona. A spóźnianie się i odwoływanie wizyt przypisuję
        jego popularności oraz profesjonalizmowi.
        Pozdrawiam,
        Ela
    • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 01.09.03, 20:46
      Dziękuję bardzo za odpowiedź, podniosłaś mnie na duchu. Ufff mogę odetchnąć.
      • dorotam3 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 02.09.03, 11:53
        Byłam wczoraj u Pazia. Ułożenie pośladkowe, więc będzie cc. Za dwa tygodnie
        będziemy się umawiać na termin. Jestem bardzo ciekawa czy zaproponuje mi cięcie
        w terminie kiedy ma dyżur, czy będzie chciał kasy. Ja na razie nie wspominam o
        pieniądzach. I liczę na to, że umówi się ze mną zwyczajnie. Zobaczymy.
    • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 03.09.03, 11:35
      Z jednej strony to Ci dobrze, bo wiesz, co Cię czeka, ale z drugiej nie
      wiadomo czy nie było by lżej naturalnie. Zazdroszczę Ci najbardziej tego, że
      dzidzię będziesz miała już za dwa tygodnie. Ale Tobie super!
      Ja znów miałam takie sobie przejście z doktorem, ale nie chcę pisać o tym na
      forum. Grunt, że dotyczy kasy. Troszkę napsuł mi krwi, no ale do rozwiązania
      muszę być grzeczna.
      Na wizytę jestem umówiona jutro (32 tydzień), więc się jutro podzielę
      wrażeniami. Może zobaczę dzidzię! Apropo to chłopak, o ile mąż się zgodzi to
      będzie Maxymilian, co idzie mu ciężko. Mam jednak nadzieję. Pozdrawiam Cię
      bardzo serdecznie i dzidziunię.

      Ps.Z drugiej strony to nie jest tak że ten Pazio to potwór, więc nie
      odbierajcie tego tak dziewczyny.
      • dorotam3 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 06.09.03, 21:40
        Jak przebiegła wizyta u Pazia? O co chodzi z tą kasą? Ja z Paziem jak dotą d
        nie rozmawiałam o pieniądzach .... Jeśli możesz, napisz do mnie na priva:
        dorotam@acn.waw.pl Skoro mamy wspólnego lekarza, to warto troszkę podzielić się
        informacjamismile
        Wiesz, jeśli chodzi o cc to mam lekkiego pietra. Ale czy nie bałabym się porodu
        naturalnego? Plusem jest to, że nie poród mnie nie zaskoczy (chyba, że Mikołaj
        się pośpieszy. No i w trakcie nie będę czuć bólu. Ale potem dłuższa
        rekonwalescencja i boląca blizna... W moim przypadku nie ma innego wyjścia,
        więc nie ma co o tym myśleć.

        Serdecznie pozdrawiam
        • ainer1 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 09.09.03, 14:23
          Witam serdecznie!
          Ja tez jestem pacjentka dr Pazio, 13/14 tydzien.
          Na ostatniej wizycie bylam zaraz po jego urlopie -
          1.09.2003 planowo na 19:40, wiec moze sie spotkalysmy ?:>
          rzeczywiscie jest roztrzepany :>, ale rowniez konkretny,
          fachowy, sporo trwa u niego wizyta, za kazdym razem mam
          USG, pytam o to co mnie interesuje. Czasem dzwonie - i
          zawsze odbiera komorke - nawet jak pedzie autostrada z
          wakacji w Chorwacji 170km/h :>>> czasem zadaje pytania a
          on mowi "no, nie, pani serio?", ale ja chce wiedziec i
          juz:> wiec sie usmiecha, i odpowiada. Mam tylko pytanie:
          czy u niego wizyty zawsze sie tak opozniaja? Ostatnio
          czekalismy z mezem od 19:40 do 20:30 prawie. ale pozniej
          30 minut tylko dla nas.
          Plamilam (odpukac od tygodnia juz nie) i bez zadnych
          kompromisow i negocjacji wyladowalam na zwolnieniu
          lekarskim (obecnie juz 2gi miesiac do 29.09 kiedy
          ponownie kontrola). Lubie go - wiem, ze ma specyficzne
          poczucie humoru, ale ze nie bagatelizuje powaznych objawow,
          Renia
          moj mail to ainer1@poczta.onet.pl
          a moj termin to ok 15.03.2004
          • dodi66 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 09.09.03, 16:55
            Witam,

            Ja również jestem pacjentką dr Pazia, termin mam na 6 grudnia. Chodzę do niego
            z polecenia, mam znajomą, której również prowadził ciążę i bardzo go sobie
            chwaliła. Generalnie nie mam jakiś większych zastrzeżeń do niego, jedyne co
            mnie denerwuje to to, że są okropne opóźnienia wizyt ostatnio czekałam z mężem
            godzinę. Czy ty zamierzasz rodzić razem z nim w Damianie bądź na Solcu ?

            pozdr
            Dorota
            • ainer1 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 10.09.03, 17:11
              Czesc Dorota,

              Jeszcze nie wiem czy bede wspolnie z dr Rodzic - mnie to teraz 13/14 tydzien.
              Czytalam na forum pozytywne opinie co do cc ktora przeprowadzil, niestety wiecej
              nie slyszalam. Mnie tez denerwuja opoznienia - tz ostatnio z mezem czekalismy
              prawie godzine, ale jestem zdowolona z jego opieki. Mam natomiast zastrzezenia
              co do spzitali:
              na Damiana - brak wysokiej klasy sprzetu, i jak, nie daj Boze cos by sie dzialo
              to trzeba by przewozic dziecko do innego szpitala. Aha - i potwornie drogo -
              typu 8 000 PLN.
              na Solcu - tez slyszlaam duzo negatywnych opinii
              tu cytat swiezo upieczonj mama:>
              "Opieka w tym szpitalu jest różna lekarze ginekolodzy są mili, zawsze
              uśmiechnięci najgorszy jest lekarz , który wygląda jak salowy.
              Lekarze pediatrzy już są gorsi każda z nich mówi coś innego pani ordynator pyta
              się tylko o zawód lub wykształcenie jak masz wyższe to jets bardzo moiła a gdy
              inne to nawet nie ma ochoty z tobą rormawiać tylko robi się czerwona ze złości.
              Położne też są różne jest taka położna Wioletta niby miła ale strasznie nerwowa
              jak nie robisz tego co chce to krzyczy na wszystkich.
              pielęgniarki noworodkowe też nie wszystkie ale sią takie które robią łaskie że
              przyjdą i pomogą albo jeszcze gorzejże ty pujdziesz o coś zapytać a onę
              odpowiedzą . Najgoesza jest siostra Małgorzata i Edyta. Bardzo miła jest
              siostra Ania ma bardzo sympatyczną buzie i jest delikatna.
              Jednak biie je wszystkie o głowę siotyrzyczka Iwona Oksiędzka. Pytajcie o nią
              zawsze wam pomoże . Jeśli możecie to rodzcie razem z nią nie będzieci żałowały
              a poródu na pewno nie będziecie wspominały jako koszmar.
              Podam wam do nirj nr tel 0606409543.
              Powodzenia szpital na solcu pomimo tych rożnych rzeczy i tak jest najlepszy w
              całej Warszawie."
              ezeli mialabym wybieram miedzy tymi dwoma - to wole na Solcu.
              Ale tez zastanawiam sie nad mieskim szpitalem w Olsztynie (mam tam rodzine)
              - bez oplat i swietne oceny fundacji rodzic po ludzku,
              jezeli masz do mnie jakies pytania to prosze na skrzynke pocztowa,
              pozdrawiam,
              Renia
    • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 22.09.03, 09:32
      Cześć Wam dziewczątka! TAk więc jedziemy na tym samym wózeczku! ha z tym, że
      ja rodzę wcześniej (4 listopad) i się boję, gdy Wy tymczsem możecie sobie
      pogdybać i poczytać jeszcze kilka opinii. No nic,muszę obudzić w sobie lwa i
      wytrwać.
      Mi też najbardziej przeszkadza doktora spóźnialstwo, no ale cóż ma to czekanie
      do życia,które w sobie nosisz? Bardziej niż to boli moją dzidzię jak się Ją
      budzi podczas USG, a Ona do aktywnych nie należy. Oj boli!
      Poza tym wszystkim tak bardzo bym chciała mieć już Maksymilianka tutaj i spać
      z Nim cały Boży dzień i całować i całować...Już powoli dostaję bzika, ale
      pewnie dotyka to większąść mam w końcówce 8 miesiąca. Chyba muszę iść
      posprzątaćsmile
      Najprawdopodobniej w zeszły czwartek urodziła Dorota, więc z niecierpliwością
      czekam na info od Niej. Zajrzyjcie tu ponownie może uda nam się czegoś
      ciekawego dowiedzieć i o doktorze i szpitalu na Solcu. Pozdrawiam Eliza
      • elaka7 Solec - położna 22.09.03, 10:13
        Czy ktoś wie ile się płaci za położną na Solcu. Ja już jestem wstępnie umówiona
        na telefon i spotkanie z Iwoną Oksiędzką. Jakiej kwoty mogę się spodziewać za
        poród?
        Pozdrawiam,
        Ela (22.12.03)
        • eliza582 Re: Solec - położna 02.10.03, 08:18
          Pani Iwona bierze 600 zł. Mam pytanie czy chodziłaś do Niej do szkoły
          rodzenia? Czy poprostu zadzwoniłaś z czyjegoś polecenia? Tak się zastanawiam
          jak tu wybrnąć z tego całego płacenia - w miarę. Przy ostatniej wizycie
          pytałam się Pazia jak często ma dyżur na Solcu. Oczywiście odpowiedział, że
          rzadko, co dla mnie oznacza:zapłać, a będę. Nie wyobrażam też sobie sytuacji,
          gdy poród będzie odbierał ktoś inny, a tu Pazio wejdzie i będzie mnie zszywał,
          bo akurat wypadnie mu dyżur. Z jednej strony ludzkie podejście powinno Nim
          pokierować i nie powinien się obrazić i ładnie mnie zszyć skoro jestem Jego
          pacjentką, ale z drugiej mógłby być wściekły że nie dałam mu zarobić, a komuś
          innemu. Może jakaś rada?pozdrawiam
          • elaka7 Re: Solec - położna 06.10.03, 12:31
            Zadzwoniłam do niej powołując się na internet, po prostu. Krąży tu jej telefon.
            Nie chodziłam do szkoły rodzenia, chciałam z nią indywidualnie się spotkać a
            ona miała przeprowadzić taką indywidualną lekcję, ale sama już nie wiem. Mam do
            niej oddzwonić w 32 tygodniu. Ale dowiedziałam się bowiem, że Pazio przenosi
            się na Inflancką. Nie chciałam go brać, ale teraz już sama nie wiem kto
            ważniejszy: lekarz czy położna przy porodzie.
            • ainer1 do Elaki - dr Pazio 15.10.03, 14:05
              Witaj!

              Jestem pacjentka dr Pazio - w ciazy (18 tydzien).
              Wlasnie probuje podjac decyzje gdzie rodzic - czy ta wiadomosc o Inflanckiej
              jest pewna? A jesli tak - to w jakie dni tygodnia tam urzeduje/dowac bedzie?

              Renia

              elaka7 napisała:

              > Zadzwoniłam do niej powołując się na internet, po prostu. Krąży tu jej telefon.
              >
              > Nie chodziłam do szkoły rodzenia, chciałam z nią indywidualnie się spotkać a
              > ona miała przeprowadzić taką indywidualną lekcję, ale sama już nie wiem. Mam do
              >
              > niej oddzwonić w 32 tygodniu. Ale dowiedziałam się bowiem, że Pazio przenosi
              > się na Inflancką. Nie chciałam go brać, ale teraz już sama nie wiem kto
              > ważniejszy: lekarz czy położna przy porodzie.
              • elaka7 Re: do Elaki - dr Pazio 16.10.03, 14:12
                Wiadomość o Inflanckiej jest z pierwszej ręki - od dr Pazio. Zapytaj go na
                następnej wizycie kiedy będzie urzędował, ale on chyba miewa bardzo rzadko
                dyżury w szpitalach, a jeździ tylko na porody, na telefon. Tak mi się wydaje.
                Zresztą we wcześniejszych postach ktoś pisał, że na pytanie kiedy ma dyżury w
                szpitalu odpowiedział lakonicznie:"bardzo rzadko".
                Pozdrawiam,
                ElaK
    • philomene Re: dr pazio czy ktoś zna??? 01.10.03, 17:59
      Jestem pacjentka dr Pazio i bardzo polecam go jako lekarza prowadzacego ciaze
      ze wzgledu na wyjatkowo mile a jednoczenie profesjonalne podejscie do kobiety
      w ciazy oraz opieke podczas porodu. Dzieki wsparciu dr Pazio mialam bardzo
      spokojna, bezstresowa ciaze i szybki, szczesliwy porod silami natury.

      philomene
      • ainer1 do philomene 16.10.03, 22:29
        Philomene,

        Wybacz ciekawosc ale gdzie rodzilas i czy placilas lekarzowi?
        Umawialas sie z nim wczesniej?

        Renia

        > Jestem pacjentka dr Pazio i bardzo polecam go jako lekarza prowadzacego ciaze
        > ze wzgledu na wyjatkowo mile a jednoczenie profesjonalne podejscie do kobiety
        > w ciazy oraz opieke podczas porodu. Dzieki wsparciu dr Pazio mialam bardzo
        > spokojna, bezstresowa ciaze i szybki, szczesliwy porod silami natury.
        >
        > philomene
        • philomene Re: do philomene 22.10.03, 15:54
          Rodzilam w Damianie i nie placilam lekarzowi nic dodatkowo, poza cennikowa
          oplata za porod. Prawde mowiac nawet nie przyszlo mi do glowy o to go
          zapytac...

          pozdrawiam

          P.
    • ainer1 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 21.10.03, 17:24
      Witam,

      Dr Pazio od jakiegos czasu przyjmuje na inlanckiej.
      Czy ktoras z Mam miała może okazje być pod jego opieką w szpitalu czy w czasie
      porodu?

      Renia
      • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 22.10.03, 10:17
        cześć dziewczyny! powracamy do tego wątku, choć osobiście już kategorycznie
        porzuciłam myśl o obecności tego lekarza przy porodzie. Będę okrutna. Będąc na
        Solcu wywęszyłam kilka inf. na temat dr Pazia. To prawda, że On nie ma tam
        wogóle dyżurów, tylko pracuje na zasadzie kontraktów (prywatnych zgłoszeń na
        telefon), o Inflanckiej jeszcze nic nie wiedzą. Informacją, która zbiła mnie z
        nóg była wiadomość, że za tą kasę, którą bierze potrafi się jak zwykle
        spóźnić, tłumacząc się jadącym traktorem w centrum Warszawy i oczywiście jazdą
        za nim. Ekstra, co? Macie świadomość, że rozpoczął się najważniejszy moment w
        życiu Waszym i dzidzi, pomiędzy bólami zerkacie na zegarek, do bólu dołącza
        niepokój, a lekarza na którego liczyłyście nie ma. To ja już wolę, kogoś
        bardziej odpowiedzialnego.
        • ainer1 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 22.10.03, 17:11
          Eliza!

          dziekuje bardzo - o dla mnie ważna wiadomość!

          Renia

          eliza582 napisała:

          > cześć dziewczyny! powracamy do tego wątku, choć osobiście już kategorycznie
          > porzuciłam myśl o obecności tego lekarza przy porodzie. Będę okrutna. Będąc na
          > Solcu wywęszyłam kilka inf. na temat dr Pazia. To prawda, że On nie ma tam
          > wogóle dyżurów, tylko pracuje na zasadzie kontraktów (prywatnych zgłoszeń na
          > telefon), o Inflanckiej jeszcze nic nie wiedzą. Informacją, która zbiła mnie z
          > nóg była wiadomość, że za tą kasę, którą bierze potrafi się jak zwykle
          > spóźnić, tłumacząc się jadącym traktorem w centrum Warszawy i oczywiście jazdą
          > za nim. Ekstra, co? Macie świadomość, że rozpoczął się najważniejszy moment w
          > życiu Waszym i dzidzi, pomiędzy bólami zerkacie na zegarek, do bólu dołącza
          > niepokój, a lekarza na którego liczyłyście nie ma. To ja już wolę, kogoś
          > bardziej odpowiedzialnego.
          • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 25.10.03, 06:27
            No dziewcyny, ale sobie zaraz odbiję. Jest szósta rano, od dwóch godzin nie
            śpię, a rozmyślam o wczorajszej wizycie u Pazia. Pluję sobie w twarz, że znów
            podczas całej wizyty byłam potulna jak baranek, gdy tymczasem On hulaj dusza
            zachowywał się skandalicznie. Obiecałam sobie jesnak solennie, że wybije moim
            poprzedniczkom-forumowiczkom Jego profesjonalizm i umiejętność obchodzenia się
            z pacjentkami. Oto opis wizyty:
            Ja: ooooooooo ktoś dzisiaj punktualny?! No, no, no
            Pazio: uśmiechnął się
            Ja: nie sądziłam że tak długo wytrzymam i jeszcze się zobaczymy
            P: co Pani wytrzyma?
            J: ciążę do 39 tygodnia
            W międzyczasie powyciągałam swoją karte przebiegu ciąży, wizytówkę firmy i
            dowód (do zwolnienia), paplając o tym że wyniki moczu będę miała za chwilkę,
            bo mąż poszedł odebrać. Powiedziałam też, że dzisiaj USG.
            P: tak Pani obiecałem?
            J:tak
            P: no to chodźmy, bo nie mam czasu ( o żesz Ty g..... ja za tą wizytę płacę
            grube pieniądze, a Ty nie masz czasu? -70 zł. w Damianie)
            No i oglądanie odbyło się bez męża. Sama też mało widziałam, bo ekran był źle
            skierowany, bardziej pod Niego a nie mnie, no ale cóż to On ważniejszy, więc
            już nie protestowałam. Pocieszyłam się zdjęciami. Doktor odezwał się jak
            wyśledził usta, nos i ogólnie mordkę, stópki i tyle. Bąknął też coś o czwórce,
            więc ja na to: 4 kg?
            P: nie, nie, 3.500
            J:odetchnęłam z ulgą
            Gdy wróciliśmy do gabinetu okazało się, że dzidzia waży 3800, no więc kolos, a
            tu jeszcze 10 dni do końca.
            Pazio nie zarknął nawet na wyniki badań, a zapytał się czy mój menager
            przyszykował mu jakiś prezent i ile mu da, z racji tego że jestem na
            zwolnieniu.
            J: odpowiedziałam, że szczerze to menager mnie opuścił i zmienił pracę, więc
            sama nie wiem jak to będzie po powrocie.
            (A zwolnienie i tak mi się należy, ponieważ wykonywałam pracę zagrażającą
            ciąży i już od 4-5 miesiąca miałam bóle brzucha, a i tak ryzykowałam do 8.)
            Ach to tu Cię mam, pomyślałam, tu Cię boli. Potem zapytał się gdzie zamierzam
            rodzić i ostatecznie powiedział pomyśłnego rozwiązania. Zgłosi się pani w
            dzień terminu na ktg do tego szpitala.
            Ani mnie nie zbadał, nie dowiedziałam się nic o stanie dziecka, o ułożeniu, o
            ilości wód płodowych o stanie mego ciała. Poinformowałam Go jeszcze o
            hemoroidach, które wybujały mi tydzień temu, ale na szczęście z pomocą
            proktologa, wchłaniają się ślicznie i już nie bolą. Roześmiał się tylko, a ja
            w duszy pomyślałam oj głupia ty po co Ty mu to mówisz i tak Go to nie
            obchodzi.
            Żałuję teraz bardzo, że nie zmieniłam lekarza już na początku gdy zaczęły
            pojawiać się moje obawy, co do Jego obejścia. Dlaczego proktolog, u którego
            badania są równie krępujące i u którego byłam tylko dwa razy, potrafił być
            miły, rozmowny i wcale nie wywoływał we mnie wrażaenia, że mu przeszkadzam.
            Nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, ponieważ za nie jestem
            odpowiedzialna w pracy, jestem pogodna, uśmiechnięta, ooptymista do zdarcia, a
            tu klops. Takie rozczarowanie. Naprawdę bbb boli.
            Wybór należy do WAS.

            • plomyk Re: dr pazio czy ktoś zna??? 26.10.03, 10:23
              Witaj,\czytam sobe Twoje przemyslenia i bardzo Ci wspokczuje lekarza, ktory nie
              potrafi Cie wesprzec. Za pozno na porady, kto powinien prowadzic ciaze, ale nei
              przejemuj sie, bo nie musisz z nim rodzic. A na pewno nie ma powodu, zeby mu
              zaplacic za to ekstra pieniadze.
              Ja mialam bardzo dbalego lekarza, ktory jak sie okazalo,ze rodze to nie mogl
              przyjechac tak szybko jak trzeba. Byl w tym zupelnie usprawiedliwiony, bo moj
              synek urodzil sie duzo przed czasemsmile\I na pocieszenie Ci powiem, ze do pordu
              lekarz nie jest potrzebnysmile))
              Powodzenia i nie denerwuj sie, bo to zaszkodzi Twojemu dziecku.
              pozdrawiam,
              Ania
            • ainer1 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 26.10.03, 20:09
              Witaj Eliza!

              Jak już kiedyś pisałam - mamy tego samego lekarza, do którego zreszta idę jutro
              z bijącym sercem... a z bijącym bo nie wiem czy wrócę do pracy czy też nie -
              czyli czy ok z dzidzia czy też moj brzuch jest zbyt twardy.
              Chciałabym dodać komentarz, jesli pozwolisz do Twojej wypowiedzi:

              eliza582 napisała:

              > No dziewcyny, ale sobie zaraz odbiję. Jest szósta rano, od dwóch godzin nie
              > śpię, a rozmyślam o wczorajszej wizycie u Pazia. Pluję sobie w twarz, że znów
              > podczas całej wizyty byłam potulna jak baranek, gdy tymczasem On hulaj dusza
              > zachowywał się skandalicznie. Obiecałam sobie jesnak solennie, że wybije moim
              > poprzedniczkom-forumowiczkom Jego profesjonalizm i umiejętność obchodzenia się
              > z pacjentkami. Oto opis wizyty:
              Ja czesem tez czuję się zdeprymowana i w końcu nie zdąrzę zadać kilku ważnych
              pytań jak no: czy mam łykać żalazo bo mi sytematyvznie wyniki spadają? Ale
              dzwonie wtedy na komorke - o roznej porze i w roznym dniu - i zawsze odbiera i
              odpowiada.


              > Ja: ooooooooo ktoś dzisiaj punktualny?! No, no, no
              Myśle, ze trafilas w jego slaby punkt - punktualny i skupiony to on n ie jest...

              > Pazio: uśmiechnął się
              > Ja: nie sądziłam że tak długo wytrzymam i jeszcze się zobaczymy
              > P: co Pani wytrzyma?
              > J: ciążę do 39 tygodnia
              > W międzyczasie powyciągałam swoją karte przebiegu ciąży, wizytówkę firmy i
              > dowód (do zwolnienia), paplając o tym że wyniki moczu będę miała za chwilkę,
              > bo mąż poszedł odebrać. Powiedziałam też, że dzisiaj USG.
              > P: tak Pani obiecałem?
              > J:tak
              > P: no to chodźmy, bo nie mam czasu
              Tu jednak trzeba protestowac, nie po to sie placi po 100 zl od wizyty
              (consylium) zeby mąż nie miał prawa zobaczyc własnego dziecka!
              Nie mówiąc o Tobie! Skandal!!

              ( o żesz Ty g..... ja za tą wizytę płacę
              > grube pieniądze, a Ty nie masz czasu? -70 zł. w Damianie)
              > No i oglądanie odbyło się bez męża. Sama też mało widziałam, bo ekran był źle
              > skierowany, bardziej pod Niego a nie mnie, no ale cóż to On ważniejszy, więc
              > już nie protestowałam. Pocieszyłam się zdjęciami. Doktor odezwał się jak
              > wyśledził usta, nos i ogólnie mordkę, stópki i tyle. Bąknął też coś o czwórce,
              > więc ja na to: 4 kg?
              > P: nie, nie, 3.500
              > J:odetchnęłam z ulgą
              > Gdy wróciliśmy do gabinetu okazało się, że dzidzia waży 3800, no więc kolos, a
              > tu jeszcze 10 dni do końca.
              > Pazio nie zarknął nawet na wyniki badań, a zapytał się czy mój menager
              > przyszykował mu jakiś prezent i ile mu da, z racji tego że jestem na
              > zwolnieniu.
              Tego to już chyba wogóle nie rozumiem - zasugerował, że dostanie od Ciebie
              prezent (czy managera w sumie - to Twoim kosztem)? To juz naprawde...

              > J: odpowiedziałam, że szczerze to menager mnie opuścił i zmienił pracę, więc
              > sama nie wiem jak to będzie po powrocie.
              > (A zwolnienie i tak mi się należy, ponieważ wykonywałam pracę zagrażającą
              > ciąży i już od 4-5 miesiąca miałam bóle brzucha, a i tak ryzykowałam do 8.)
              Eliza, czy dobrze zrozumiałam, że zasugerował że prezent "ułatwi" w uzyskaniu L4???

              > Ach to tu Cię mam, pomyślałam, tu Cię boli. Potem zapytał się gdzie zamierzam
              > rodzić i ostatecznie powiedział pomyśłnego rozwiązania. Zgłosi się pani w
              > dzień terminu na ktg do tego szpitala.
              > Ani mnie nie zbadał, nie dowiedziałam się nic o stanie dziecka, o ułożeniu, o
              > ilości wód płodowych o stanie mego ciała. Poinformowałam Go jeszcze o
              > hemoroidach, które wybujały mi tydzień temu, ale na szczęście z pomocą
              > proktologa, wchłaniają się ślicznie i już nie bolą. Roześmiał się tylko, a ja
              > w duszy pomyślałam oj głupia ty po co Ty mu to mówisz i tak Go to nie
              > obchodzi.
              > Żałuję teraz bardzo, że nie zmieniłam lekarza już na początku gdy zaczęły
              > pojawiać się moje obawy, co do Jego obejścia. Dlaczego proktolog, u którego
              > badania są równie krępujące i u którego byłam tylko dwa razy, potrafił być
              > miły, rozmowny i wcale nie wywoływał we mnie wrażaenia, że mu przeszkadzam.
              > Nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, ponieważ za nie jestem
              > odpowiedzialna w pracy, jestem pogodna, uśmiechnięta, ooptymista do zdarcia, a
              > tu klops. Takie rozczarowanie. Naprawdę bbb boli.
              > Wybór należy do WAS.
              Jestem w 20 tygodniu i czuję się skołowana....

              Renia
              • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 26.10.03, 20:54
                Odpowiadając na Wasze wsparcie i po dwóch dniach przemyśleń, poprostu żałuję
                że lekarza nie zmieniłam wcześniej, czy wtedy gdy poraz pierwszy wspomniał o
                tym że należy mu się box papierosów ( bo pracuję w firmie papierośniczej), czy
                wtedy jak mi zwrócił uwagę, że za dużo przytyłam, czy jak nie skomentował
                wyniku 2 stopnia cytologii kiedykolwiek, bo takie jest moje prawo. Zaciskałam
                zęby i myślałam że będzie lepiej, a napewno że niedługo się skończy. A
                ostatnio chciał prezentu, za to że wybawił szefa z kłopotu znalezienia dla
                mnie stanowiska zastępczego na czas ciąży. Ot i tyle. Myślę, że wszystko
                zależy od Waszego tupetu i siły Waszego charakteru. Dopieszę jutro, bo mąż
                mnie zgania. Dobrej nocki
                • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 27.10.03, 08:46
                  Właściwie to napisałam już wszystko. Pozdrawiam
                  • krokodylowa Re: dr pazio czy ktoś zna??? 30.10.03, 12:22
                    Witam,

                    Ja tez jestem pacjetka dr. Pazio od wielu lat. Pazio prowadzi aktualnie moja
                    druga ciaze (27 tydzien) i powiem szczerze, ze rowniez mam odczucia ze odwala
                    kazda moja wizyte. Robi oczywiscie zawsze USG ale nie jestem przkonana ze
                    przykalda sie do tego. ZAWSZE bagatelizuje wszelkie moje pytania, nie bada mnie
                    ginekologiczne WOGOLE twierdzac ze USG wystarczy. Moja dzidzia malo sie rusza i
                    bardzo mnie to martwi, Dr. rowniez to bagatelizuje!! Czasami sie zastanawiam ze
                    moze jestem przewrazliwiona ... Wypisuje mi wprawdzie zwolniena i to jest
                    jedyny plus, ale wydaje mi sie ze ostatnio przyjmuje mnie tylko aby wipisac
                    zwolnienie i ........ spadaj babo. Mam jednak ciagle nadzieje ze on jest dobry
                    bo przychodzi do niego duzo pacjentek .... a moze leci na opinii z dawnych
                    lat???

                    Czy myslicie ze moglabym zmienic lekarza i on tez wypisze mi zwolnienie???

                    Poradzcie prosze!!

                    Ostatnio bylam na USG u dr. Zajaca na Zoliborzu, zrobil na mnie bardzo
                    pozytywne wrazenie. Czy ktos go moze zna od strony prowadzenia ciazy??

                    Pozdrawiam wszystkie mamusie.

                    Mama i Zosia
                    • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 30.10.03, 15:17
                      wszystko zalezy od tego który to już miesiąc. Nie pamiętam w którym byłam
                      tygodniu (prawie 8 miesiąc), ale było to pod koniec wakacji, gdy poraz
                      pierwszy potrzebowałam zwolnienia, a Pazio był na wakacjach poszłam do innego,
                      który tylko z czystej życzliwości dla Pazia zgodził się Go wyreczyć, i pomimo
                      długiej gadki, był naprawdę stokroć milszy, więc jak tylko urodzę zamierzam
                      przenieść się do tego drugiego. Prawo do zmiany masz zawsze, tylko problem
                      jest ze zdobyciem obopólnego zaufania do tych malutkich przekręcików.
                      • philomene Re: dr pazio czy ktoś zna??? 04.11.03, 20:34
                        Dziewczyny, jestem naprawde zszokowana tym co piszecie o Pazio. Albo ja mialam
                        naprewde duzo szczescia w kontaktach z nim, albo jestem na tyle naiwna, ze nie
                        rozumialam ewentualnych aluzji na temat kasy, wdziecznosci etc. Fakt, ze Pazio
                        jest bardzo wyluzowany, ale mi to akurat odpowiadalo, bo sama z siebie bylam
                        zestresowana w ciazy i potrzebowalam troche innego podejscia. Faktem jest
                        rowniez, ze nie przejmowal sie moimi wynikami (wszystkie badania robilam co
                        miesiac u innego lekarza), ale byly zawsze w porzadku, wiec bardzo nie
                        oponowalam. Cieszylam sie za to,ze rozumie, ze niektore kobiety po prostu nie
                        sa w stanie pracowac w ciazy i dal mi zwolnienie bez problemu (tamtem drugi
                        lekarz nie chcial mi dac zwolnienia!) Za to przy porodzie Pazio byl super.
                        Bardzo profesjonalny. I nigdy nie wspomial wprost o zadnej kasie (rodzilam w
                        Damianie). Wprawdzie pytal potem kilka razy czy bylam zadowolona z opieki, ale
                        nie sadze, zeby to byla aluzja do okazania materialnej "wdziecznosci"...
                        • zocha72 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 04.11.03, 22:23
                          Ponieważ dr Pazio też jest moim lekarzem i proponował mi Damiana na poród to
                          mam pytanie czy oprócz zapłaty za poród ok. 5000 tyś jemu też trzeba coś płacić
                          za to że to On będzie przy porodzie?
                          Dzięki za odp
                          zocha
                        • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 05.11.03, 09:29
                          no właśnie to jest ta różnica, Ty rodziłaś w Damianie, więc juz zabuliłaś, a z
                          tego On dostał już swoją działkę. A ja wyrodna nie zaproponowałam mu
                          nawet "nędznego Solca" za 1500. Co do aluzji, to nie były aluzje, to były
                          jasno sformułowane pytania, ile dostanie od menagera, bądź jaki prezent
                          dostanie od menagera. Co do zwolnienia to rzeczywiście chwała mu, że wystawił.
                          Pozdrawiam
    • zocha72 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 05.11.03, 10:34
      Już się trochę pogubiłam. Czy Pazio nadal odbiera porody na Solcu czy już na
      Inflanckiej? Mi proponował Damiana i nie zapytałam się o inne możliwości.
      Napiszcie co wiecie i ile to kosztuje
      zocha
      • elaka7 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 17.11.03, 12:08
        Pazio oficjalnie informuje, że przeniósł się na Inflancką, ale ku mojemu
        zaskoczeniu jakieś 2 tygodnie temu trafiłam na niego na Solcu jak odbierał
        poród. Położna nie wiedziała dlaczego, mówiła, że długo go nie bylo a nagle się
        zjawił. Moze ma teraz kontrakty z dwoma szpitalami - o ile to możliwe. Z tego
        co wiem Pazio przy porodzie kosztuje 1.500 zł.
        Ale mam pytanie z innej beczki - dziewczyny, on nie bada ginekologicznie w
        czasie ciąży, prawda? Inni lekarze i owszem. Co to znaczy? Nie sądzę, aby się
        nie znał na sprawie, ale czy jest do końca profesjonalistą czy odwala chałę?
        FAkt, że moja ciąża dobiega już ku końcowi i nic nie zmienię, ale już na koniec
        chyba powinien sprawdzić, czy się szyjka nie skraca itp. A on zawsze robi tylko
        USG. Proszę o informacje od mam, które już urodziły szczęśliwie i u mam które
        są przed tym szczęśliwym dniem.
        • dodi66 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 17.11.03, 13:46
          Ja rowniez jestem pacjentka dr Pazio i zbadal mnie po raz pierwszy
          ginekologicznie dopiero w 35 tyg ciazy (obecnie jestem w 38)i tez mam robione
          usg na kazdej wizycie . Na ostatniej wizycie rozmawialam z nim na temat
          szpitala, w ktorym w koncu przyjmuje powiedzial mi ze generalnie urzeduje na
          Solcu natomiast Inflancka traktuje jako druga alternatywe. Faktycznie jak
          bylam tydzien temu na ktg na Solcu to go tam spotkalam.
          pozdr
          Dorota
          • ainer1 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 18.11.03, 12:46
            mnie badal tak na poczatku ciazy, ale poniewaz chodze na 2x w miesiacu - co
            miesiac tak mnie bada (przezpochwowo) lekarz rejonowy.
            Natomiast piersi - od poczatku ciazy - nie badal mi nikt.
            • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 20.11.03, 11:31
              Ja już urodziłam ślicznego chłopaczka. Rodziłam z Iwoną Oksiędzką i
              anestezjolog Iwoną Wróbel. Takiego duetu nie widziałam nigdy. To poprostu
              znioły. Szczerze to trafiłam do szpitala z bólami przepowiadającymi i raczej
              nadawałam się na poczekanie. Położna jednak dała wszystko z siebie by móc
              wyrobić się jeszcze na zakupy tego dniasmile O 17.40 Maksymilianek ujrzał mamusie
              i tatunia, a my Jego.
              Niestety muszę powiedzieć, że i tu wyszło na jaw, że Pazio nie za dobrze się
              przykłada do roboty. Przy ostatniej wizycie nie powiedział nic co jest
              potrzebne do porodu i tak mój mąż musiał w największe korki przedzierać się po
              orginalny wynik badania krwi, jak również zabrakło świeższej morfologii (byłam
              przeterminowana 9 dni) i opisu ostatniego USG na które doktor nie miał czasu.
              W ten sposób lekarze nie wiedzieli nic o moim stanie ani dziecka ułożeniu.
              Profesjonalizm w każdym calu! Powodzenia dziewczyny, ja wiem że lekarza
              zmieniam.
              • krokodylowa Re: dr pazio czy ktoś zna??? 20.11.03, 15:36
                Eliza,

                Czy rodzilas na Solcu?? Jezeli tak to daj znac ile kosztuje tam polozna i
                generalnie jakie sa waruniki. Dobrze ze piszesz jakie informacje sa potrzebne
                do rejestracji w szpitalu. Ja na ostatnie USG pojde do innego lekarza ktory ma
                czas na opisanie wyniku.
                Generalnie tez wiem jedno, po porodzie zmieniam lekarza.
    • jowtar5308 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 20.11.03, 21:19
      rodzilam u pazia przez cc w klinice Iatros i jastem zachwycona, pelen
      profesjonaizm i wogole jest przemily i na luzie.Bizna kosmetyczna, polecam Go
      do cesarek!!!!Nigdy nie czekałam na wizyte u niego w Konsylium i nigdy sie nie
      spóźnił więc miałyście widocznie pecha. Faktycznie jest trochę roztrzepany, ale
      i dobry w tym co robi. Iatros tez godny polecenia, rewlacyjna obsluga i mila
      atmosfera, nie chcałam wracac do domu, możecie w to uwierzyć.tydzień po cesarce
      wróciłam do dawnej formy . pozdrawiam
      • marga_ret Re: dr pazio czy ktoś zna??? 21.11.03, 13:32
        Pytanie do jowtar5308. Ile kosztuje taka cesarka z Pazio w Iatros?
        • eliza582 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 27.11.03, 11:12
          Za położną płaciłam 600 zł. i znieczulenie 600. Szpital polecam. Może nie jest
          za piękny, ale ludzie są bardzo mili. Lekarze informują o Twoim i dziecka
          stanie, jak się pieścisz to potrafią ochranić, a jak potrzebujesz pomocy to
          zlatują się nawet w nocy. Kiepskie mają toalety i prysznice, ale mnie to
          naprawdę nie obchodziło przy takim bólu krocza smile
        • jowtar5308 Re: dr pazio czy ktoś zna??? 30.12.03, 00:46
          3500 placilam klinice w tym 5 dni pobytu i 1300 dla Pazia z asystą.polecam i
          klinike iatros i dr Pazia.
Pełna wersja