Opieka nad maluchem w szpitalu

27.03.08, 09:38
Drogie Panie! Napiszcie proszę o swoich doświadczeniach związanych z opieką
nad maluchem po porodzie. Wiem, że dzidziuś nie leży już tak jak kiedyś na
osobnej sali, lecz razem z mamą obok jej łóżka i to mama się nim zajmuje
(oprócz wieczornego kąpania). Jak radziłyście sobie z ubieraniem malucha, jego
przewijaniem, karmieniem itp? Przyznam, że troszkę się tego obawiam, bo moje
doświadczenie w opiece nad noworodkiem jest równe zeru. Oczywiście mam wiele
rad od mamy, jestem w trakcie lektury odpowiedniego podręcznika, obejrzałam
też film na ten temat. No ale to wszystko teoria ... Poza tym będę mieć cc
więc obawiam się też, czy zaraz po tym, jak wstanę z łóżka (jakieś 24 h po
cesarce) będę w stanie wykonywać te wszystkie czynności przy córeczce. Z góry
dzięki za wszystkie rady!!!
    • katiusza83 Re: Opieka nad maluchem w szpitalu 27.03.08, 09:47
      Rodziłam naturalnie i od początku musiałam zajmować się
      dzieckiem.Nie zdąrzyłam się jeszcze umyć po porodzie,a już mała
      zrobiłam solidną kupę i musiałam ją przebierać.Nie jest to łatwe,bo
      zmęczenie wielkie (mimo,że miałam błyskawiczny pietnastominutowy
      poród).Póżniej przyszła mama,mąż wrócił ponownie do szpitala i to
      oni zajmowali się dzieckiem,a ja leżałam.
      Pewnie po cesarce jest trudniej wstać,więc "zamów" sobie pomoc
      mamy,męża...
      Co do ciuszków,jeżeli nie masz doświadczenia w ubieraniu noworodków
      radzę stosować łatwozakładalne ubranka-nie bierz body przez
      głowę,czy innych utrudniaczy.Teraz możesz trochę poćwiczyć na
      lalce...
      • ewuncia.a Re: Opieka nad maluchem w szpitalu 27.03.08, 09:51
        Właśnie z tą pomocą od rodziny jest kiepsko - oczywiście i mama i mąż są chętni,
        ale odwiedziny w szpitalu są ograniczone do dwóch godzin w ciągu dnia i to
        późnym popołudniem, więc raczej muszę liczyć sama na siebie.
      • slonko1335 Re: Opieka nad maluchem w szpitalu 27.03.08, 09:54
        Rodziłam przez cc, przez pierwszą dobę w czasie której nie można mi
        było się ruszac córka była u położnych, u mnie tylko wtedy jak był
        ktoś z rodziny albo do karmieia, z wyjątkiem nocy, bo w szpitalu w
        którym rodziłam wszystkie dzieci były zabierane na noc. Po tej dobie
        mała przyechała już w "akwarium" do mojego pokoju ale niestety ja
        nie wstałam bo nie byłam w stanie, leżałam jeszce dobę i to już
        wspominam jak nagorszy koszmar, bo przez cały dzień nikt nie
        interesował się tym, że ja dalej leżę czy dziecko jadło, że płącze,
        itd, na szczęście siedział cały czas mąż i on się zajował córką. Po
        dwóch dobach wstałam i oczywiście bardzo nieudolnie sama zajmowałam
        się dzieckiem, mogłam niby pytać położnych co i jak ale po cc cięzko
        mi było za nimi latać po korytarzach a same nie zaglądały niestety
        więc radziłam sobie jak umiałam, uwierz da sięsmile bo i ja nigdy nie
        widziałam noworodka na żywo a poza odwrotnym założeniem pieluchy
        żadnych kich nie odwaliłam...
    • ewuncia.a Re: Opieka nad maluchem w szpitalu 27.03.08, 09:49
      Acha, gdybyście mogły jeszcze napisać, co zabierałyście dla maluszka do szpitala
      i w jakiej ilości. Ja wiem, że muszę mieć pieluchy jednorazowe i chusteczki
      nawilżane, ale nie wiem, ile tego zabrać. Mile widziane są też własne ciuszki.
      Jaki kosmetyk dla malucha polecacie zabrać (puder, oliwka, jakiś krem)? Ufff ...
      początki zawsze są trudne i tak trudno się w tym wszystkim rozeznać.
      • slonko1335 Re: Opieka nad maluchem w szpitalu 27.03.08, 09:58
        O właśnie piszesz o odwiedzinach, pamiętaj według praw pacjenta nie
        ma czegoś takiego jak godziny odwiedzin, mąż albo mam może siedzieć
        przy Tobie na okrągło, nawet w nocy (o ile oczywiście nie mają nic
        przecwiko temu pozostałe współpokojowiczki) i żadne godziny
        odwiedzin ich nie obowiązują, i nie daj sobie wmówić że jest
        inaczej. Oczwiście muszą wyjśc z pokoju jak jest obchód ale któraś z
        współpokojowiczek chce nakarmić bez jego obecności.
        Dla dziecka brałam tylko pamoersy i chusteczki, żadnych kosmetyków,
        i ubrano tylko na wyjście, w moim szpitalu były kosmetyki i ubraka
        też, to zwykle położne ubierały dzieci po kąpieli w te ubranka.
        • slonko1335 Re: Opieka nad maluchem w szpitalu 27.03.08, 09:59
          Zapomniałam o ilościach, wystarczyło opakowanie najmniejszych
          papmpków -44 szt. i opakowanie chusteczek nawilżających.
      • katiusza83 Re: Opieka nad maluchem w szpitalu 27.03.08, 09:59
        Jeśli chodzi o pomoc rodziny a czas odwiedzin,zależy to chyba od
        szpitala. U mnie (rodziłam w Bielańskim) mógł być ktoś ze mną prawie
        cały czas. Męża wyprosili dopiero po 22,więc był dużo dłużej niż
        dwie godz. - urodziłam o 6:15.
      • malkowa Re: Opieka nad maluchem w szpitalu 27.03.08, 10:10
        Ja też byłam super przygotowana teoretycznie wink a jak mała zrobiła pierwszą kupkę, to stanęłam nad nią z przerażeniem w oczach i słowami "I CO TERAZ???" na ustach, hihihi. Całe szczęście obok mnie leżała dobra i bardziej doświadczona dusza, która sprawnie przewinęła mi dziecko, za co do tej pory jej w duchu dziękuję smile Też byłam po cesarce, do tego z powikłaniami, więc na początku było naprawdę cieżko. Ale z czasem coraz lżej. Mogę Ci poradzić to, co już chyba jedna z moich poprzedniczek: nie bierz żadnych ciuszków wkładanych przez głowę, tylko wsztstkie zapinane z przodu, a pajacyki i śpioszki oczywiście dodatkowo rozpinane w kroku. Do tego polecam sprytny sposób zakładania rękawków: przewracasz rękawek na lewą stronę wkładając do środka palec wskazujący i kciuk, którymi łapiesz rączkę dziecka, na którą to rączkę naciągasz rękawek zdejmując go jednocześnie ze swoich palców. Mam nadzieję, że napisałam dość zrozumiale smile
        Jeśli chodzi o wyprawkę, to jest naprawdę różnie, w zależności od szpitala. Najlepiej dowiedz się u siebie, co trzeba mieć, albo wpisz w wyszukiwarkę forumową albo w gugla "wyprawka". Na pewno znajdziesz mnóstwo opcji i informcji. Dobrym pomysłem jest porobienie jeszcze w domu "zestawów ubraniowych" dla dziecka popakowanych w osobne torebki. Nie musisz się wtedy zastanawiać zaraz po porodzie, które body najlepiej pasuje do których śpioszków, tylko wyciągasz odpowiednią torebkę i już. Na początek warto mieć 3 takie zestawy, a potem niech rodzinka dowozi wedle potrzeb smile
        Powodzenia!
    • nutka07 Spokojnie :) 27.03.08, 10:30
      najwazniejsze to, zebys Ty do siebie doszla i miala sile zajac sie dzieckiem. Co
      do ubranek. Ja tez sie naczytalam, zeby lepiej nie uzywac zakladanych przez
      glowe. W rzeczywistosci nie bylo z tym problemu. W szpitalu mialam tylko body
      przez glowe innych nie mieli. Nie zrobisz dziecku krzywdy. Trzeba troche sily
      zeby uszkodzic takiego malucha. Co do zmiany pieluchy. Przygladalam sie jak
      pierwsza zmieniala polozna i reszte sama juz zmienialam. Zajmowalo mi to troche
      czasu lacznie z ubraniem ale to wszystko kwestia wprawy. Ja mialam tez zerowe
      doswiaczenie z noworodkami i z wiekszymi dziecmi.
      • 24lena Re: Spokojnie :) 27.03.08, 11:40
        Urodzilam o 23,wykapalam sie(rodzilam sn,nie bylam nacinana ani nie peklam,bez
        znieczulenia)po czym udalismy sie na poporodowke,maly byl ze mna w lozku do 3 w
        nocu smile Polozna w koncu kazala mi go odlozyc i sie wyspac,wstalam ok 6
        rano,potem ok 9 poszlam wykapac malego,ubralam go i gapilam sie jak na 8-cud
        swiata smile
        O 16 bylam juz w domu,wiec od poczatku wszystko robilam przy dziecku sama.
        • ewuncia.a Re: Spokojnie :) 27.03.08, 11:44
          Zazdroszczę smile Ale jakim cudem tak szybko wyszłaś ze szpitala - to aż
          niewiarygodne, że tak szybko Cię wypuścili ... ja też tak chcę smile
          • elske Re: Spokojnie :) 27.03.08, 13:54
            U mnie akcja porodowa zaczela sie o 9.00 rano a urodzilam dopiero o 18.30.Caly
            dzien nic nie jadlam (dopiero sniadanie nastepnego dnia).Urodzilam silami natury
            i zaraz po porodzie czulam sie super:wyspana,wypoczeta,z nowymi silami (polozne
            byly w szoku ).Mala dostalam dopiero o 6 rano i od tej pory sama sie nia zajmowalam.

            A skad wiedzialam jak przewijac, karmic, ubierac kapac?W czasie porodu
            naczytalam sie gazet w stylu Mam dziecko.I teorię potrafilam swietnie w praktyce
            wykozystac.
          • mamapalulinki Re: Spokojnie :) 27.03.08, 15:57
            Wcale nie chcij.
            Do trzeciej doby po porodzie ujawnia się żółtaczka fizjologiczna u
            dzieci i z tego powodu standartowo wypisy robi się po trzech dniach.
            Jeżeli na własne życzenie wypiszesz się wcześniej a żółtaczka się
            ujawni to maluszek będzie przyjęty do szpitala, ale ty już niestety
            nie.
            A tak w ogóle to jak poznasz sama w domu że poziom bilirubiny
            przekroczył normę?
            • ewuncia.a Re: Spokojnie :) 27.03.08, 16:15
              Wiem, że nie bez powodu zostaje się kilka dni w szpitalu smile Tak tylko
              napisałam, bo fajnie byłoby nie musieć leżeć w szpitalu i jak najszybciej wrócić
              do domku. Niestety ... można o tym tylko pomarzyć.
              • gondziakoja Re: Spokojnie :) 27.03.08, 16:24
                24lena gdzie Ty rodziłaś?w Polsce?bo to aż niewiarygodne, że tak szybko Cię
                wypuścili do domu.
                • gombek Re: Spokojnie :) 28.03.08, 21:30
                  Im szybciej jest się w domu tym lepiej i dla mamy i dla dziecka. Ja miałam
                  cesarkę o 21.00, następnego dnia wstałam, uczyłam się chodzić i zajmować
                  dzieckiem i jeszcze następnego o 14tej wyszłam z kliniki.
                  Wiem, że gdybym została tam nawet kilka godzin dłużej to wpadłabym w totalną
                  deprechę... A tak bardzo szybko wróciłam do zdrowia.
                  Wieczorem w dniu, którym miałam zdejmowane szwy poszłam na koncert, na którym
                  bardzo mi zależało.

                  Nie wiem na czym to polega ale im szybciej kobieta zaczyna zajmować się
                  dzidziusiem tym więcej ma siły i... miłości.
                  • b.wierzbowska1 Re: Spokojnie :) 29.03.08, 08:54
                    > Nie wiem na czym to polega ale im szybciej kobieta zaczyna zajmować się
                    > dzidziusiem tym więcej ma siły i... miłości.

                    Dawno takich głupot nie czytałam... Puknij sie w głowę.
    • pola78wawa Re: Opieka nad maluchem w szpitalu 29.03.08, 12:08
      Dlaczego myslisz ze po cesarce wstaniesz dopiero po 24 godz?Mialam
      cc w IMiD i po 6 godz zostałam "uruchomiona" Ja nie mialam córuni
      przy sobie przez noc ale to dlatego ze wczesniak(34tc)i musieli ja
      poobserwowac,jesli Cie na to stac to zaplac za pielegniarke,na
      pierwsza dobe sie naprawde przyda.Jesli chodzi o ciuszki dla
      maluszka to wez 3 komplety,jak czegos zabraknie to zawsze ktos moze
      dowiezc,a do pupy polecam gesty krem(od 3 miesiecy Maja uzywa nivea
      przeciw odparzeniom i jest naprawde ok).
      • monika.zal Re: Opieka nad maluchem w szpitalu 29.03.08, 18:37
        ja miałam cc o 14,15 a gdy obudzilam sie po znieczuleniu ogólnym gdzies ok 18 połozna przyniosła mi corke zebym probowała przystawiac do piersi i sie nia nacieszyła. przez dłuzszy połozna przy nas była na wypadek gdyby cos sie /ze mna/ stało. cały dzien dziecko jest przy tobie, tylko przez dwie pierwsze noce noworodki sa zabierane zeby mamy po cc sie zebrały 'do kupy' smile panie po sn zostaja od razu rzucone na gleboka wode... - szpital bródnowski wawa
Pełna wersja