mamahanki1
16.04.08, 21:35
Tydzień temu urodziłam tam synka. Poród był długi i ciężki. Miałam nisko
schodzące łożysko. Po porodzie dostałm krwotoku. Przez cały czas trwania
porodu, a także podczas akcji ratunkowej lekarze, położne i studentki
zajmowali się mną wzorowo. Każdemu życzę takiej opieki. Wszyscy byli bardzo
mili i troskliwi. Nie byłam w stanie zapamiętać każdej osoby z nazwiska, ale:
bardzo pomocne były położne p. Ela Kowal i p. Krystyna Golba, lekarze - p.
Sakowicz i p. Maciej Gawlak zrobili mi bardzo dokładne badania ze względu na
łożysko, w końcowej fazie cudowni byli położna p. Dorota Lesiak-Maździarz i p.
doktor Marek Maździarz, zzo zrobił mi dr Ciechanowicz (bardzo się bałam, ale
umiał mnie uspokoić), ordynator dr Adamowicz także przychodził na porodówkę.
Warto rodzić na Madalińskiego.