paskudek1
08.09.03, 11:36
no tak, wiem juz że trzeba go sobie wybrać i wstępnie wybrałam.... Madalińskiego.
Wiem, że teoretycznie dobrze byłoby chodzić do lekarza który tam pracuje, ale... sprawa sie rypła i doktor do którego poszłam juz na Madalińskiego nie pracuje. Co gorsza, podobno w żadnym szpitalu. A na pierwszy "rzut" mi się spodobał, więc teraz nie wiem czy warto szaleć ze zmianą. Tym bardziej, że to przychodnia i bezpłatnie....
No dobra, załóżmy ze nie zmienię lekarza to co mam zrobić żeby rodzić w tym wybranym szpitalu? Jak to sie technicznie załatwia? Pomóżcie kobietki kompletnie zielonej babie

Będę wdzieczna za wskazówki..... ech.. gdyby nie fakt że w moim rodzinnym mieście to raczej rzeźnia nie szpital to pojechałabym tam, przynajmniej problemu z wyborem nie ma, jeden i tyle...