szkoła rodzenia Beaty Szol przy szp. Inflancka???

22.04.08, 18:53
Dziewczyny, czy macie jakieś wieści dotyczące właśnie tej szkoły
rodzenia? Jak weszłam na stronę szpitala przy Inflanckiej, to tam
pojawiły się 3 szkoły rodzenia i nie wiem, którą wybrać, czy jest
między nimi jakaś różnica.
Tak na pierwszy rzut oka to wiem, że zajęcia w szkole Szol są w
szkole, a nie w szpitalu, tylko jedno spotkanie jest w szpitalu, by
zapoznać się ze wszystkim. Czy jest to istotne, żeby wszystkie
zajęcia były w szpitalu? Czy poleciłybyście mi inną szkołę? Dziękuję
za odpowiedzi.
    • asiaiwona_1 Re: szkoła rodzenia Beaty Szol przy szp. Inflanck 23.04.08, 10:59
      cześć.
      ja prawie 6 lat temu chodziłam do szkoły Ewy Szwarc (zajęcia były w
      szpitalu na Inflanckiej). w sierpniu rodzę tam drugą dzidzięi już
      zapisałam się do tej samej szkoły. Jest bezpłatna jeśli masz
      meldunek lub zatrudnienie w W-wie. Dodatkowo (BEZPŁATNIE)są zajęcia
      z Pawłem Zawitkowskim.
      Jeśli chesz to telefon do tej szkoły to:508066767 - pani Gosia
      Stefaniak - p. Ewy już nie ma ale p. Gosia kontunuuje prowadzenie
      szkoły wg zasad p. Ewy. Najbliższy "kurs" rozpoczyna się 8 maja.
      zajęcia są w środy i czwartki o 19-21.
    • taga4 Re: szkoła rodzenia Beaty Szol przy szp. Inflanck 29.04.08, 22:12
      ja własnie kończe tę szkołę rodzenia. zajęcia odbywają się w szkole
      w sali gimnastycznej ale chyba to nie ma większego znaczenia, bo to
      głównie wykłady, na których różni goście przychodzą. Dla mnie ok,
      trochę się dowiedziałam więc spoko.
      • pati_rf Re: szkoła rodzenia Beaty Szol przy szp. Inflanck 07.05.08, 14:57
        Dopiero co skończyłam Szkołę Pani Beaty Szol. I powiem Wam, że jeśli
        możecie, to poszukajcie sobie innej. Jak dla mnie to były wyrzucone
        pieniądze. - Bardzo dużo ludzi, same wykłady, żadnych ćwiczeń
        (kazali nam kupić piłki ale nikt nie powiedział co z nimi robić),
        wykłady nudne jak flaki z olejem (wyłączając zajęcia z Panią
        Małgosią - pielęgniarka laktacyjna i z Panią Agnieszką - położna; te
        dwa były naprawdę ciekawe i godne polecenia). Niestety wszystkie
        pozostałe zajęcia to pomyłka. Panie zabiegały głównie o to, żeby
        regulować należności i poświęcić czas handlowcom. Zdjęcia które są
        na stronie nie mają nic współnego z tym co się robi na zajęciach.
        Np. gdy na ostatnich zajęciach okazało się, że nie przebieraliśmy
        lalek, Panie dały nam trzy do przebieranek - niestety w czasie gdy
        my mieliśmy ćwiczyć one były zajęte wypisywaniem kwitków zamiast
        patrzeć ludziom na ręce... Szczerze żałuję, że zdecydowałam się na
        tą szkołę. A jeśli chodzi o darmowe zajęcia, to nie jest takie
        proste... - Mi sie nie udało i musiałam zapłacić 450,00 pln.
        • mammita Re: szkoła rodzenia Beaty Szol przy szp. Inflanck 14.05.08, 20:26
          Do pati_rf: Wygląda mi na to, że jesteś rozgoryczona tym, że musiałaś zapłacić
          za zajęcia w Szkole Rodzenia i to skłania cię do pisania takich komentarzy. Ja
          również jestem po kursie w Szkole Rodzenia Beaty Szol - co poleciła mi
          koleżanka. która rodziła z p. Beatą - i przychylam się do opinii ogółu(!), że
          zajęcia tam naprawdę są dużo warte. Ciekawe wykłady (zwłaszcza w wykonaniu samej
          p. Beaty), dużo dające zajęcia, ciekawe metody prowadzenia, nie jakieś tam suche
          opowieści, ale naprawdę na poziomie, takie, których słucha się z prawdziwym
          zainteresowaniem.Poza tym były ćwiczenia, nauka masażu... Nie są to tylko moje
          odczucia, ponieważ atmosfera w czasie kursu pozwalała na dyskusje, wyrażanie
          zdania... Wyniosłam wiele z zajęć i mam zamiar rodzić na Inflanckiej. prowadzące
          udzielają wszelkich informacji na każdy inny temat - wystarczy zapytać.
          Rzeczywiście grupy nie były 8-10-osobowe, ale przecież mamy baby boom!!!
          Sama płaciłam za kurs,ale to nie wina prowadzących,bo urząd miasta daje na to
          pieniądze, a na początku i pod koniec roku może być ciężko się załapać.Ale
          uważam, że były to dobrze wydane pieniądze.
          • taga4 Re: szkoła rodzenia Beaty Szol przy szp. Inflanck 20.05.08, 21:33
            no właśnie chyba to czy ktoś jest zadowolony czy nie zależy od tego,
            co kto oczekiwał. Ja nie oczekiwałam ćwiczeń, któe można samemu w
            domku robić, a bardziej chętnie słuchałam mądrości wink pewnie że nie
            wszytsko było ciekawe i zdarzały się nudy, ale chyba nawet te nudy
            się przydadzą na przyszłość. Generalnie dla mnie było ok
Pełna wersja