położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!!

13.05.08, 09:47
hEJ DZIEWCZYNY !!!
na Karpowej dzieje się coś dziwnego w kwestii opieki położnaj przy porodzie.
Od stycznia jest zablokowana, od miesiąca mają odblokować i nic...Tydzień temu
byłam na kontroli u profesora z Karowej, dał mi telefony do położnych i mówił
że na dniach się wyjaśni. Dzwonię do położnej a ona mówi, że nowy dyrektor
nadal blokuje, że coś tam z prawnikami ustalają itp itd.... PORAŻKA !!!!
Będę rodzić na Karowej , mój lekarz mi to gwarantuje, ale boję się , że bez
położnej (takiej tylko dla mnie) będzie mi trudniej sad(
    • mzosia Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 10:00
      Muszka my chyba mamy tego samego lekarza, prof. pełni obecnie
      funkcję dyrektora szpitala. W poniedziałek mam wizytę i postaram się
      wypytać o wszystko o ile wcześniej nie urodzę (jestem w połowie 37
      tyg).
      Mnie też zależy na położnej tym bardziej, że ostatnie 3 miesiące
      przeleżalam i nie mogłam chodzić do szkoły rodzenia, to mój pierwszy
      poród a jestem kompletnie zielona wink)
      Myślę, że nawet jak nie będziemy miały swoich położnych to powiedzą
      nam jak oddychać i pomagać sobie żeby poród był łatwiejszy.
      Na kiedy masz termin, może spotkamy się w szpitalu? smile
      • muszka1980 Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 10:06
        ja chodzę do Smolarczyka ,a ty ?
        zostało mi jeszcze 1,5 miesiąca, ale już mam pełne portki z tą położną...
        Wiesz zielona to ja też jestem heheh, a do szkoły rodzenia chodzę...
        Ale mam sporo koleżanek, które tam rodziły więc o wszystko je pytam.
        Dzwoniłaś do jakiejś położnej ?


        • mzosia Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 10:32
          Też chodzę do prof. smile) Termin mam na 6 czerwca ale prawdopodobnie
          urodzę wcześniej. Synek zapowiada sie duży (jutro mam ostatnie usg),
          w poniedziałek idę na zdjęcie pessara i mam robić wszystko żeby
          urodzić. Rozmawialam z położną, która odpowiada za szkołę rodzenia i
          wiem że jest zakaz, wiem również że prof pełni funkcję dyrektora
          szpitala i mam nadzieję, że coś się w kwestii położnych zmieni.
          Jakie są opinie Twoich koleżanek, zwłaszcza tych które nie miały
          opłaconej położnej? Liczę, że jednak podczas porodu powiedza mi co
          robić, jak oddychać itd.
          Do tej pory byłam dwa razy na IP w 26 i 33 tyg. za każdym razem
          byłam szybko przyjeta natomiast personel pozostawiał wiele do
          życzenia. Raz trafiłam na bardzo życzliwą położna czy pielęgniarkę
          natomiast lekarka była bardzo nieprzyjemna ale zrobiła wszystkie
          potrzebne badania (chyba stażystka bo na karcie podbił sie inny
          lekarz), nastęnym razem odwrotnie lekarz była bardzo miła i naprawdę
          przejęta natomiast pielęgniarki bardzo nieprzyjemne. Karową wybrałam
          ponieważ groził mi wcześniejszy poród a wiadomo, że maja odpowiedni
          sprzęt dla wcześniaków. Myślę, że jak porod przebiega prawidłowo to
          w każdym szpitalu jest ok, jeśli chodzi o Karową słyszałam, że w
          razie przedłuzającego się, ciężkiego porodu maksymalnie długo
          czekają z cc - a tego boje sie najbardziej.
          Nie wiem jak Ty się czujesz ale ja mam bardzo zmienne nastroje, raz
          mi sie wydaje że wszystko pójdzie gładko, w końcu większość kobiet
          rodzi bez komlikacji, innym razem natomiast tracę głowe, histeryzuję
          i strasznie się boję.
          • muszka1980 Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 10:59
            Ja byłam tam raz na ostrym dyżurze w 7 tygodniu. Baba na IP była tak nieprzyjemna że szok, dopiero jak zobaczyła moją kartę ciążową od profesora trochę się zmieniła, ale do tej pory pamiętam jak mnie badała...
            W kwestii cc też słyszałam jakieś dramaty o porodzie kilkugodzinnym i że na Karowej napierają na rodzenie naturalne, ale żadnej z moich koleżanek się to nie przytrafiło, więc wiesz jak to jest.
            Z opini słyszłam, że bez położnej nie ma problemu, poprostu jedziesz i już. Podstawa to karta od profesora, bo w razie braku miejsc cię nie przyjmą. Mówił ci, żebyś do niego dzwoniła jakby nie było miejsc ??
            W szpitalu jest czyściutko i nowocześnie, no i co najważniejsze to oddział dla noworodków w razie jakiś komplikacji.
            Podobno trzeba tylko sprawdzać czy zrobili wszystkie badania Tobie i dziecku, czy oddają ci twoje wyniki, prosić o wszelkie wypisy itd bo biurokracja u nich szwankuje....
            A w kwestii niemiłego personelu to koleżanki wspominały coś o jednej z położnych, imienia nie znam, ale podobno po opieprzeniu przez mężów jest ok smile
            Wiesz w każdym szpitalu ktoś taki się trafi ...
            Rodzisz z mężem ?
            • mzosia Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 12:09
              rodzę z mężem, sama bym spanikowała smile) a propos pań na IP to
              faktycznie są rozbrajające, ostatnio spokojnie czekałam aż poproszą
              mnie do okienka ale mężczyzna siedzący obok poradził, że jeśli chcę
              w ogóle być obsłużona to muszę sama zadziałać smile)
              Profesor rzeczywiście mówił żeby w podbramkowej sytuacji dzwonić ale
              mówił też o odsyłaniu pacjentek w przypadku braku miejsc i w takiej
              sytuacji szpital ma obowiązek znalezc miejsce i odwiezc rodząca
              karetką. Mam nadzieję, że z przyjęciem do szpitala nie będzie
              problemu chociaż słyszałam tez że część oddziału noworodkowego ma
              być wkrótce remontowana (moze to tylko plotka).
              Piszesz, żeby przed wypisem sprawdzić czy mamy zrobione wszystkie
              badania, masz może listę takich badań? nie bardzo wiem o co
              ewentualnie pytać, jakich formalności dopełnic.
              • muszka1980 Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 12:18
                najlepsze jest to jak witają cię z uśmiechem i mówią że "ciężarnych nie przyjmują z braku miejsc" Moja kumpelka tak miała. Zadzwoniła do profesora, pokazała im kartę ciąży i... miejsce się znalazło.
                Co do badań to książeczka szczepień dziecka, skierowania do lekarzy specjalistów, badania na żółtaczkę - zwykle wypisują cię po 3 dniach po porodzie, a żółtaczka potrafi się "ukryć" i zaatakować intensywniej 4-5 dnia więc trzeba prosić o badania na żółtaczkę w dzień planowanego wypisu.
                • mzosia Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 13:03
                  dzięki to dla mnie cenne informacje, podpytam sie jeszcze jak
                  wygląda kwestia znieczulenia zzo czy w szokle rodzenia odradzają czy
                  wręcz przeciwnie. Do porodu idę nastawiona bojowo, tzn jak dam radę
                  spróbuję bez ale jak bedzie bardzo bolało to oczywiście biorę zzo.
                  Muszę się wypytać profesora w poniedzialek jkie znieczulenie
                  najlepiej wybrać. Im bliżej poodu mam wrażenie, że za mało pytałam
                  prof ale dopiero teraz mam taki natłok myśli i wątpliwości chyba
                  wynik stresu smile
                  • ledzeppelin3 Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 13:40
                    Porażka to są położne z Karowej
                    Dno dna- rury, które, jak nie zapłacisz, nie pomogą ci w niczym.
                    Korzystają,że jest obecnie trejdi i dżezi aby mamusie pocięte i
                    półżywe po porodzie wyłącznie same zajmowały się dziećmi, i dupy nie
                    ruszą żeby pomóc, choć je się prosi i błaga
                    Kiedyś, jak nowordki na noc były pod opieką położnych, a matka mogła
                    choć odrobinę odpocząć po trudach porodu, musiały doginać, to teraz
                    korzystają, ze są inne wzorce (teraz jest"po ludzku", tylko że dla
                    położnych, nie dla połoznic)
                    Nie miałam pokarmu i dziecko wyło całymi dniami i nocami, gdy
                    chodziłam do dyżurki o 3-4 rano, zdesperowana, żeby coś pomogły, to
                    zawsze słyszałam: "pani je nakarmi..."
                    Dramat, dramat, dramat. Nigdy więcej Karowej!!!!!
                  • muszka1980 Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 15:02
                    w kwestii znieczulenia próbuję tak jak ty mzosia smile ale nie wiem czy jest jakiś wybór rodzaju... ale wiesz, z tym zniaczuleniem to jest różnie. Moja siostra rodziła dwa razy ze znieczuleniem i mówiła, że owszem na skurcze pomaga, ale jak już zaczynasz przeć to podobno nie do końca. W szkole rodzenia też mówili mi że na bóle parte nie pomaga. No ale lepszy rydz niż nic smile Zresztą zobaczy się smile
                    Torbę już masz spakowaną ? Ja się przymierzam i coś widzę że to będzie wielka walizka.... a co do jakości obsługi położnych to myślę, że w każdym szpitalu larwa się trafi i tyle. Ta opłacona przynajmniej będzie siedzieć ze mną i słuchać jak jęczę i pomagać po porodzie hehehe
                    • mzosia Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 15:40
                      torba spakowana od kilku tygodni (zagrożenie wcześniejszym porodem),
                      już nie pamietam co dokładnie jest w srodku smile) Mąz kupił mi małą
                      zgrabna walizeczkę na kółkach ale nie zmieściłam sie smile)) dodatkowo
                      mam zwykłą torbę ze szlafrokiem i rożkiem. Kompletnie nie wiedziałam
                      co zapakowac, położna mówiła żeby sie dostosować do spisu, który
                      jest na stronie szpitala i mieć 5-6 kompletów, wydaje mi się że to
                      duzo ale spakowałam. Nie mam tylko nic ciepłego dla malucha ale
                      chyba pajacyk, czapeczka, body i becik wystarczą w końcu zima już
                      minęła wink) W mieszkaniu wszystko przygotowane, łóżeczko,
                      komoda,wózek, wanienka, przewijak itd. smile trochę sie nazbierało smile
                      Brakuje nam tylko kosmetykow, mam nadzieję że w szpitalu dowiem się
                      co dokładnie kupić a ze sobą chyba mieć nie trzeba. Nie kupowałam
                      też akcesoriów w stylu butelki, sterylizatory itp. mam nadzieje że
                      będę karmic piersią a jak nie to na cito mąż dokupi. Teraz pozostaje
                      tylko czekac a jest coraz ciężej bo ostatnie miesiące przeleżałam i
                      jest mnie więcej prawie 20 kg!
                      A Ty masz już wszystko gotowe?
                      • muszka1980 Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 16:12
                        u mnie wszystko jeszcze w trakcie ..mam więcej czasu bo to 32 tydz. Ale łóżeczko
                        już jest, przewijak też. Komody i wózek za 2 tyg.Dostałam od siostry laktator,
                        leżaczek, maty edukacyjne i inne grzechotki smileKupiłam już mnóstwo ubranek. Mam
                        sporą listę o treści "Do kupienia" i jutro wyruszam z koleżanką na łowy po
                        pościel, buteleczki, ręczniki, rożek, kocyk itd. No i jeszcze apteczkę trzeba
                        uzupełnić.
                        Też mam walizkę, zwykle brałam ją w delegacje na 2-3 dni więc spoko pomieszczę
                        się. Same te okropne wkłady porodowe zajmują miejsce. Do torby wkładam 3
                        komplety ciuszków. Kolejne 2 naszykuję w domu mężowi i dowiezie mi, tak samo z
                        Pampersami i wkłądami, biorę małą paczkę.
                        Nie trzeba brać do szpitala kosmetyków do kąpieli ani ręcznika dla dziecka, bo
                        położne same kąpią. Weż tylko coś do pupki i wilgotne chusteczki, bo nauczysz
                        się przewijać. Pieluchy tam są ale Happy Belli - więc ja biorę swoje.
    • annapa7 Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 13:45
      Nie no, jak to poród bez położnej! Dziewczyny, nie panikujcie!
      Położna ZAWSZE jest przy porodzie. Najwyżej będzie to ta "dyżurna" a
      nie opłacona za kupę kasy.
      Inna kwestia to jakość opieki położnych na Karowej, ale to odrębny
      temat.
    • goga1204 Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 14:58
      no i nie weiem czy upierac sie przy Karowej czy wybrac
      Starynkiewicza choc problem ze zrobieniem KTG dzisiaj był tu i tu !
      jednak udało sie zrobic ! a termin mam na dzisiaj !!!
    • mzosia Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 16:35
      podobno podkłady poporodowe też są w szpitalu. Zazdroszczę Ci
      zakupów u nas ze względu na moje leżenie wszystko kupował mąż i
      niestety ominęła mnie ta przyjemność.
      Udanych zakupów! Odezwę się jeśli dowiem się czegoś nowego odnośnie
      położnych chyba, że wczesniej urodzę to też się odezwę smile)
      • muszka1980 Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 13.05.08, 17:54
        wiesz te podkłady są tylko takie z ligniny, więc przemiękają...Weż swoje.
        A w kwestii zakupów zdążysz jeszcze pokupować jak już maluszek będzie z Tobą smilea tak mąż się wykazał smile Mój za to wykazuje się aktywnością w kwestii remontu i skłądania mebli dla małej smile
        Koniecznie się odezwij w razie newsów i po porodzie to mi opowiesz jak było.
        Pozdrawiam serdecznie !!!
    • agasurzyn Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 14.05.08, 19:25
      dziewczyny dziś byłam na wizycie u profesora smolarczyka na wizycie
      i nadal bez zmian raczej nie ma szans do końca maja z prawnikami
      walczą bo do tej pory było to nielegalnie .Zresztą ostatnio jak
      leżałam w szpitalu z zagrożeniem przedwczesnym to rozmawiałam z
      położnymi i wiem że do tej pory były kłopoty dlatego że jest brak
      konkretnych przepisów i zdarzały się różne nieprzewidzane
      sytuacje.ja mam temin na czerwiec więc nie licze że to się zmieni.
      • muszka1980 Re: położne z Karowej- NADAL ZAKAZ !!! 15.05.08, 14:35
        no nic czekamy co się będzie działo. Ja mam na połowę lipca więc ...
        ale pisała jedna dziewczyna że rodziła bez położnej i bez lekarza i było ok,
        więc DAMY RADĘ !!! smile
Pełna wersja