Który szpital (oprócz Starynkiewicza)? Warszawa

24.05.08, 21:35
Dziewczyny,

Jestem już po pierwszym porodzie. Zakończonym szczęśliwie, choć nie
wszystko odbyło się tak, jak moim zdaniem 'powinno'. Pomimo tego
postanowiłam swój drugi poród przejść w tym samym szpitalu
(Starynkiewicza), ponieważ tam pracuje moj lekarz, no i sam szpital
też już nam, a lepszy znany diabeł, niż taki zupełnie obcy.

Niestety dowiedziałam się, że w drugiej połowie sierpnia (czyli
akurat wtedy, gdy wypada mój termin pordu), na Starynkiewicza
planowany jest remont. No i teraz jestem w kropce.

Bardzo proszę jeśłi znacie szpital, w którym:
- położne są obowiązkowe i miłe i pomagają rodzącej nawet wtedy, gdy
nie dostają za to dodatkowej kasy
- rodząca nie jest zmuszona do leżenia w drugiej fazie porodu
- po urodzeniu dziecko kładzione jest matce na brzuchu, a nie
zabierane od razu do mierzenia, ważenia etc
- nie ma nacisku na poród siłami natury (np. w sytuacji, gdy dziecko
ułożone jest pośladkowo itp)
- znieczulenie podawane jest na życzenie (oczywiście płatne smile
- ceny (wynajęcie położnej, znieczulenie, poród rodzinny, prywatna
sala po porodzie) są umiarkowane

koniecznie napiszcie.
Nawet jeśłi szpital nie spełnia wszystkich powyższych punktów, ale
Wy swój poród wspominacie dobrze.


Będę wdzięczna za wszystkie informacje i opisy porodu, jeśli tylko
znajdziecie chwilę, żeby je tu umieścić.

pozdr
    • artdesign84 Re: Który szpital (oprócz Starynkiewicza)? Warsza 26.05.08, 16:51
      KArowa
      dużo lepiej niż na Sterynkiewicza : położną miałam chamską, cały
      poród kazała mi leżeć, lekarz na siłę wypychał dziecko z brzucha to
      o Starynkiewicza napisałam)
      tydz temu na karowej urodziła moja przyjaciólka i jest zachwycona
      • novinka1 Re: Który szpital (oprócz Starynkiewicza)? Warsza 26.05.08, 19:20
        Na Karowej juz chyba z miesiac temu rodzila moja znajoma. Zarazili ją i jej
        dziecko dwiema bakteriami (m. in. gronkowcem), teraz w badaniach wyszła jeszcze
        trzecia bakteria. Dziewczyna od porodu leci na antybiotykach. Lekarze zwalają,
        ze juz przyszla do nich zarażona, tylko że na 2 tyg przed porodem miała robione
        badania, które nie wykazały żadnych bakterii. Jak przyszła na kontrolę,
        objechali ją ze "tu taki tłok, a pani przychodzi do nas". Jak widać nawet w tak
        osławionym szpitalu jak Karowa nie zawsze jest tak różowo...
      • sylwiabn Re: Który szpital (oprócz Starynkiewicza)? Warsza 26.05.08, 21:46
        artdesign84 napisała:

        > KArowa
        > dużo lepiej niż na Sterynkiewicza : położną miałam chamską, cały
        > poród kazała mi leżeć, lekarz na siłę wypychał dziecko z brzucha
        to
        > o Starynkiewicza napisałam)
        > tydz temu na karowej urodziła moja przyjaciólka i jest zachwycona

        Kurcze, jakbyś dosłownie opisała mój poród na starynkiewicza,
        położna była wstrętna kazała leżeć, podała oksytocynę i wyszła na
        papierosa, a potem lekarz wypchnął mi dziecko - koszmar, jak mnie
        tam znowu odeślą to się zastrzelę
    • janana IMID Ksprzaka 26.05.08, 17:17
      Na Kasprzaka dwukrotnie:
      - nie miałam opłaconej położnej, a była kompetentna i pomocna, także po porodzie
      - nie płaciłam za poród rodzinny, a mąż był
      - nie płaciłam za pojedyncza salę do porodu, a raz taką miałam, bo była po
      prostu wolna (gdyby była zajęta, to i opłata by nie pomogła)
      - nie zmuszano do leżenia, a wręcz zachęcano do różnych pozycji w końcówce, a
      wcześniej można było chodzić itp.
      - dziecko kładzione na brzuchu, ale trochę za krótko wg mnie.

      Rodziłam naturalnie i bez znieczulenia, więc tu nie mogę się wypowiadać, tyle,
      że słyszałam, że ze znieczuleniem problemów nie robią.
      Generalnie polecam.
    • mama_frania Re: Który szpital (oprócz Starynkiewicza)? Warsza 26.05.08, 20:57
      Inflancka- rodzilam nieco ponad dwa lata temu.
      - opieka połoznych przy porodzie i po bez zarzutu (trochę zaganiane, ale chętne
      do pomocy)- byłam pacjentką całkowicie "z ulicy"
      - II faza porodu- zaproponowano mi pozycje siedzącą i dla tych potrzeb
      "przerobiono" łożko na fotel (mialam specjalne uchwyty na ręce i podpórki na
      nogi)- urodziłam w trzecim lub czwartym skurczu partym
      - mi dziecko zabrano po porodzie z uwagi na przedłuzony porod i konieczność
      włożenia synka do inkubatora.
      - z tego co wiem przy pierwszym porodzie jesli dziecko jest ułozone pośladkowo
      to na 100%cc, przy kolejnym porodzie nie wiem
      - przez jakiś czas zzo bylo bezplatne- nie wiem jak teraz, jak ja rodziłam
      kosztowało 500 zł. Dostałam po kilku minutach od zgłoszenia takiej potrzeby-
      anestezjolog super, znieczulenie tez ekstra zalożone
      Jedyne minusy jakie mogłabym wskazać to:
      - zdarzają się paskudne pielęgniarki na noworodkach- leżałam 8 dni i była taka
      jedna koszmarna zmiana pielęgniarek
      - czasem jest problem z uzyskaniem informacji o stanie dziecka- niektore lekarki
      są mało kontaktowe- jednej mój mąż musial zrobić awanturę, żeby dowiedziec się
      dlaczego synek przebywa juz dobę w inkubatorze, a mial byc tam tylko kilka godzin.
      - małe porcje jedzeniowe- przynajmniej jak dla karmiących
      - oddzial był przed remontem, więc warunki raczej kiepskie, ale mi to nie
      przeszkadzało.
      Ogólna ocena 4+ w 5-stopniowej skali.
    • goga1204 Re: Który szpital (oprócz Starynkiewicza)? Warsza 27.05.08, 10:52
      Witajcie ! Od 9 dni jestem mamą zdrowego synka, ktory tez urodzil
      sie na Starynkiewicza do konca mialam dylemat czy wybrac Karową czy
      Starynkiewicza. Pochodziłam trochę na KTG na Karową i stwierdziłam
      ze to juz nie jest to samo co 5 lat temu jak rodzilam tam córkę.
      Ogólnie poród na Starynkiewicza wspominam lepiej i koniecznie ze
      swoją polozną (mialam tu i tu). Co prawda cały czas porównywałam z
      Karową i przyznam ze duzo zastrzezen. Opieka noworodka Ok bardzo
      fachowi pediatrzy i wszystko tłumaczą , ale połozne po porodzie zero
      pomocy i zainteresowania a najwiekszy minus (malo powiedziane) pomac
      przy karmieniu. Pani od laktacji zamiast pokac i pomoc jak
      przystawic dziecko proponuje laktatory i wkładki na popekane
      brodawki (poniewaz zajmuje sie rozprowadzaniem tych rzeczy na
      terenie szpitala i wygląda na to ze ma od tego jakąs prowizję)
      Uwazajcie na PANIĄ OD LAKTACJI, która zamiat pomoc zaproponuje
      laktator bo macie za duzo pokarmu. Jesli chodzi o remont to zapytaj
      w szpitalu ale kogos kompetentnego (np. administraca) czy aby na
      pewno bedzie. Oddzial połozniczy jest wmiare nie dawno odnawiany
      wiec nie sadze aby tam cos mieli robic, moze chodzi o oddział
      patologii ciązy tam az sie prosi.
Pełna wersja